Dodaj do ulubionych

Parking przy Enea

IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 15:55
No i się wkużyłem. Jadę na Polną, do Enei, zabulić za wszystko, co zużyłem. I
co? brak miejsc postojowych. Można się zatrzymać jedynie pomiędzy drzewkami,
na chodnikach. Ale obok piękny parking- tylko dla pracowników. Stąd pytania:
1. czy na etapie pozwolenia na budowę, czy też na urzytkowanie w/wym budynku
nikt nie spytał się o miejsca parkingowe dla petentów?
2. dlaczego, jeżeli już wszyscy pracownicy Enei przyjeżdzają do pracy
samochodami, nie wyrównać szans i nie otworzyć parkingu-przecież i tak będą
wcześniej (powinni być)
Rozumiem, że to jest teren Enei, ale w takim razie niech posatwią sobie tam
zamknięty biurowiec bez obsługi klienta.
Obserwuj wątek
    • Gość: odwiedzający Re: Parking przy Enea IP: 157.25.45.* 19.04.18, 07:56
      Dokładnie, chciałam dzisiaj załatwić coś w biurze obsługi klienta i objeżdżałam ulicę dwukrotnie, bo nie miałam gdzie zaparkować. W rezultacie nic nie załatwiłam, ponieważ nie mogłam nigdzie zostawić auta. To jest żenada dla firmy! Brak parkingu przy punkcie obsługi klienta to nie jest dobra reklama!
    • l.george.l Re: Parking przy Enea 22.04.18, 10:15
      Podobna sytuacja jest przy wielu urzędach, przy skarbówkach, przy biurze paszportowym, przy NFZecie, przy ZUSie. Miejsca parkingowe to jedno, kolejki to drugie. Dziś przecież łatwo wszystko oszacować: ilu petentów się zgłosi, ilu przyjedzie samochodem, ile potrzeba czasu na ich obsługę. Zasada powinna być prosta. Naczelnik urzędu, dyrektor powinien mieć w umowie zapis, że jeśli czas oczekiwania w kolejce przekracza kwadrans, jeśli brakuje miejsc parkingowych, to znaczy, że nie umie organizować pracy urzędu i powinien być niezwłocznie dyscyplinarnie zwalniany. Dla mnie to jest proste jak budowa cepa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka