Gość: Gall Anonim
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.05, 11:20
To chyba jakis koszmarny zart. A juz myslalem, ze tlumaczenia Grobelnego w sprawie kulczykparku ("osoba x nie zyje, a y juz nie pracuje, wiec nikt nie jest za to odpowiedzialny...") stanowia szczyt tej paranoi.
Innymi slowy, zwolnienie sie z pracy zwalnia od wszelkiej odpowiedzialnosci karnej za bledy w niej popelnione. Czy dobrze rozumiem?