-
Czego sie nie robi aby utrzymac sie wsrod znanych. Nawet i sprawa Kory jest dobra. Zalosne !
-
Niedawno koleżanka przeżywała śmierć Marka Grechuty...
Dzisiaj dowiedziałam się,że zmarł dziadek mojego byłego chłopaka. Był znajomym
moich rodziców.
Mimo,że nigdy nie znałam tego człowieka, poczułam ścisk w gardle. Teraz w
moich oczach pojawiły się łzy. Śmierć innego człowieka przypomina o tym jak
życie jest kruche,że możemy je stracić...
Jak pocieszacie bliskich,albo po prostu znajomych po smierci kogoś ważnego?
Co robicie,żeby samemu pogodzić się z czyjąś śmiercią?
-
Ostatnio przyjaciółka zarzuciła mi, że się nie zwierzam. Jak mam się zwierzać,
gdy z mety jestem głupio pocieszany. Nie mogę jej powiedzieć o tym, że brak mi
miłości i pleców do obejmowania, bo od razu słyszę pierdzielenie w stylu
"jeszcze się wszystko ułoży, jesteś młody, przystojny i zobaczysz - spotkasz
bratnią duszę....". W takich chwilach załuję, że się otworzyłem, mam ochotę
wstać i wyjść. Mam w dupie jej dobre intencje.
Czy ludzie mają w sobie jakąś cechę, która ich zmusza do poc...
-
Innych albo siebie?
Na mnie zaskakująco dobrze działa "będzie dobrze" albo "ułoży się".
-
usłyszane dziś na stadionie :
" WKS WKS stul mordę jest protest ! "
i to mają być kibice ! co tu komentować tych pier.. kiboli boją się normalni ludzie !
Fajnie pomagali piłkarzom super dzięki !!!
-
Czyli co sobie mówicie w tych najtrudniejszych chwilach lub kiedy dopadnie was
chwila słabości?
Ja sobie zawsze powtarzam, ze to tylko sytuacja przejściowa i niedługo
wszystko się zmieni, bo jestem młoda i kawał zycia przede mną :D
-
nieczęsto prosze o radę, ale sytuacja mnie przerosła.
Bliska mi osoba, starsza pani, jest bardzo poważnie chora.
I nie jest to, jakaś tam przelotna choroba wieku starszego, ale obawiam się,
że natury onkologicznej.
Odwiedzam ja często w szpitalu, jej stan jest zły, a mnie każde słowa
pocieszenia, brzmią głupio i trywialnie.Jak można pocieszać kogoś, kto ma w
zasadzie zdiagnozowana, nie rokującą poprawy chorobę?
Jest to osoba bardzo pogodna, nieskora do histerii i załamań, ale dzisiaj
...
-
Koleżanka już trzeci raz jest w ciąży, dwie poprzednie poroniła, teraz znów ma
problemy. Boję się o nią. Pocieszam ją że tym razem musi się udać, żeby się ni
martwiła itd.... ale zastanawiam się jak najlepiej, najwłaściwiej miałabym się
zachować gdy znów poroni?Wcześniej pocieszałam, że kolejny raz się uda itd.,
ale jak trzeci raz poroni to obawiam się że takie pocieszenie, że za czwartym
razem będzie dobrze, chyba będzie nie na miejscu?
-
Dziewczyny coś trace nadzieje. Wkurzam sie, ze jak ktos nie chce dziecka to "wpada" a tu człowiek sie stara i naprawde chce i nie ma. I jak mozna nie myslec o tym i "wyluzowac". No jak ?? Jestem zła. I smutna. I wszystko naraz. :/
-
co mówić, czy nalegać na spotkania czy się nie narzucać? czy starać się tej
osobie organizować czas czy pozwolić by był sam?...
-
Wyjeżdżam na święta i musiałam zostawić moją parkę w domu :( samą :(
i się martwię :(( Codziennie ktoś będzie do nich przychodził
nakarmić (niestety tylko na chwilę zapewne), ale to tylko raz na
dobę i na pewno zeżrą wszystko na raz, zwymiotują, Karmel dostanie
rozwolnienia, zeżrą coś czego nie powinny, umrą z nudów albo siebie
pozabijają, spadną na nie wszystkie możliwe kataklizmy, otworzą
sobie okno i wyjdą z szóstego piętra... aaaaaaa zwariuję!
Pocieszcie mnie proszę :(((
-
Telewizja grozi: Będziemy się zwijać
Pierwszy raz w historii TVP zakończy ten rok pod kreską - poinformował zarząd
spółki. I zapowiedział: - Jeśli rząd ([b]podatnicy[/b])nie wesprze telewizji
finansowo, będzie się stopniowo wycofywała z zadań misyjnych. W przyszłym roku
może nawet zamknąć kilka ośrodków regionalnych.
Pocieszają nas na całego. Może to badziewie będące złotą kurą znoszącą złote
jajka dla dopuszczonych do jaj zapadnie się?
Tańców misyjnych nie będzie?
-
Wybrałam się do pracy...
Pomalowałam, zrobiłam kanapki itd.\
Wychodząc zaczepiłam się i wywaliłam.
Ból nieziemski. Nie byłam w stanie wstać z podłogi.
Po 15 minutach okazało się, że zamiast lepiej... boli coraz bardziej.
Wezwałam karetkę.
Ok południa okazało się, że mam skręcone kolano ;(
Boli, szyna na nodze, Na początek 2 tygodnie zwolnienia :(
Wyć mi się chce :(
-
A gdzie jest rudy?,przecież pojeździć na nartach mógłby w Morsku,a w wolnej
chwili mamił by mieszkańców jaką to jesteśmy potęgą gospodarczą,a kurna ludzie
żyją jak za króla świeczka.
-
Metoda "kontrolowanego płaczu" zakłada pozostawienie dziecka w łózeczku aż do
momentu zaśnięcia, natomiast metoda "kontrolowanego pocieszania " polega na
stopniowym, spokojnym przyzwyczajaniu do samodzielnego zasypiania w łóżeczku.
Pierwsza wydaje mi się zbyt okrutna, drastyczna; druga - nawet przy dłuższym
stosowaniu mało skuteczna.
Drogie eMamy, jestem ciekawa waszych opinii i doświadczń w tym zakresie.
Która z metod wydaje Wam się właściwsza?
Tynaa
-
To do Waszego pokolenia 1500 brutto (znowelizowane pokolenie 1200 -
czyli po prostu powiekszone o inflacje- o ktorym tak glosno bylo
kilka lat temu).
Naszla mnie mala refleksja.. czytam watki od paru miesiecy, i wiem,
ze nie macie lekko. Wiem, przez co wielu z Was przechodzi i rozumiem
Was - "I've been there".
Ale pomyslalem, ze powinniscie cos wiedziec.
My - wielu emigrantow - jestesmy z Wami.
Nie tylko Wy nie widzicie perspektyw, nie tylko Wy dostajecie za
Wasza prace och...