Dodaj do ulubionych

ul Roosevelta - zlikwidowac???

IP: *.icpnet.pl 13.02.05, 16:55
mam pytanie do Was forumowiczow co sadzicie o nazwie jednej z najwazniejszych
ulic w naszym miescie!! Dla mnie powinna ulec ona zmianie bo Roosevelt na nia
nie zasługuje jak min porozumiał sie z Rosjanami i ograbił nas Polakow z
wschodnich ziem.

Co Wy o tym sadzicie??
Obserwuj wątek
    • Gość: Piccolo_Jr Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.icpnet.pl 14.02.05, 01:26
      Kolejny debilny pomysł jak z podzieleniem ulicy Majakowskiego na krótsze odcinki i nadanie im nazw jakiś biskupów czy kogoś tam. Dla większości osób ta ulica i tak tkwi w pamięci jako Majakowskiego... A myśłisz że jak ktoś mówi czy szuka ulicy Roosvelta w Poznaniu to myśli o tym akurat Roosvelcie? Na pewno nie. Dla zdecydowanej większości to tylko zwykła nazwa ulicy i nikt nie kojaży jej z nazwiskiem Prezydenta USA
      • Gość: HeHe Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 01:36
        Święta Racja!!!!! Dla mnie Majakowskiego będzie zawsze Majakowskiego i nie
        interesuje mnie co ten człowiek zrobił. A dzielenie tej ulicy i nadanie im
        imion biskupów uważam za niesmaczne. To tylko ulica więc biskupi niech sobie
        zostaną patronami klasztorów, zakonów i innych obiektów pseudosakralnych.
        Dlatego Roosevelt też mi nie przeszkadza...
        • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 02:40
          Co z tego, ze biskupi? Wiesz chociaz, kim oni byli? Idac Twoim tokiem
          rozumowania, Majakowski to tylko pisarz. Niech jego nazwisko pojawia sie na
          okladkach ksiazek i w bibliotece.
        • mika_forum Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 16.02.05, 13:38
          Co zrobil Majakowski? A byl literatem. Paskuda jakas, a kysz!
        • mika_forum Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 16.02.05, 13:41
          Wybaczcie, ale inicjatywy zmieniania nazw ulic kojarza mi sie z ludzmi, ktorzy
          z nudow juz naprawde nie wiedza co wymyslic. Niech ida na zajecia Uniwersytetu
          Trzeciego Wieku.
      • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 02:38
        Niewazne z czym sie kojarzy. Wazne, kim byl osobnik ktory sie na tabliczkach
        pojawia. On nie zasluguje na to, zeby w Polsce gdziekolwiek byla jego ulica.
        Co do Majakowskiego. Biskupowie Dymek i Baraniak zasluzyli sie i ulica im sie
        nalezy. Aczkolwiek jestem zdania, ze ich imieniem nalezalo nazwac jakas nowa
        ulice - a nie rozdzielic Majakowskiego na 3 i w sztuczny sposob stworzyc dwie nowe.
        A za kilka lat ludzie sie do Baraniaka i Dymka przyzwyczaja. Teraz na ulice
        miedzy rondami Srodka i Rataje wszyscy mowia Jana Pawla II - mimo, ze przez
        kilkadziesiat lat nazywala sie Zamenhofa. Z poczatku niektorzy sie nie mogli
        przyzwyczaic, ale z czasem minelo. Tu bedzie tak samo - jesli oczywiscie miasto
        podejmie kiedykolwiek meska decyzje i usunie Roosevelta. Moze GW by sie tym
        zainteresowala?
        • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 14.02.05, 09:12
          > Teraz na ulice
          > miedzy rondami Srodka i Rataje wszyscy mowia Jana Pawla II - mimo, ze przez
          > kilkadziesiat lat nazywala sie Zamenhofa. Z poczatku niektorzy sie nie mogli
          > przyzwyczaic, ale z czasem minelo.

          Nie wszyscy. Dla wielu ludzi to jest nadal Zamenhofa.
          • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:22
            Dla malego odsetka osob Piatkowska to nadal Obornicka. Dla jeszcze mniejszego
            Bukowska to Swierczewskiego. Ale takim marginalnym odsetkiem przejmowac sie nie
            nalezy - na tym polega postep.
            • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 14.02.05, 22:06
              a odsetkiem pragnacym zmian ulic nalezy sie przejmowac?
              • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:47
                Nalezy przejmowac sie zdrowym rozsadkiem. Tym samym, ktory kazal nam usunac
                ulice Stalingradzka, Czerwonej Armii, Marchlewskiego, Dzierzynskiego,
                Rokossowskiego, Buczka, Luksemburg itd.
                • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 16.02.05, 13:36
                  I zdrowy rozsadek jest zalezny od aktualnej prawdy historycznej ewentualnie
                  trendu politycznego... Ja bym zrezygnowal w ogole z nazywania ulic na czesc
                  ludzi i innych mozliwie niepoprawnych elementow, np. grup zawodowych,
                  wyznaniowych czy wrecz narodow - zawsze im mozna cos zarzucic. Oszczedzmy
                  dzieciom kosztow, zmienmy wszystkim ulicom nazwy na botaniczne, zoologiczne i
                  astronomiczne. Precz z ulicami na czesc papieza, prezydentow, biskupow itd.
                  W sumie jest to po Waszej mysli, czy nie?
                  • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:33
                    Nie wiem co masz na mysli piszac "Waszej". Ja pisze co ja mysle i za siebie
                    odpowiadam. I oczywiscie, sa postaci dyskusyjne (np byla sprawa z Kuroniem - w
                    jakiejs szkole chcieli by nosila jego imie, ale znalazly sie glosy sprzeciwu -
                    bo postac kontrowersyjna nieco). Ale jesli chodzi o Roosevelta to on nie byl
                    postacia dyskusyjna - on nie zrobil ABSOOLUTNIE NIC DOBREGO, za co mozna by go
                    wychwalac poprzez nadawanie ulicom jego imienia.
                    • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 17.02.05, 14:58
                      dzieki Rooseveltowi i pozostalym aliantom piszemy po polsku. Jakby nie zginely
                      miliony Rosjan, Amerykanow i innych nacji, to byc moze wiedzialbys cos o Polsce
                      z niemieckich podrecznikow do historii i od dziadkow, jesliby przezyli prace w
                      III Rzeszy. Chociaz znajac hitorie naszego narodu i jego idiotyczne,
                      romantyczne podejscie do swego istnienia, pewnie Polacy sami by sie wykrwalili
                      za wolnosc, ale to jest inna bajka.
                      Roosevelt w zasadzie dbal o interes swojego panstwa, musial ustepowac
                      Stalinowi, bo byl uzalezniony od jego pomocy w wojnie z Japonia. Powojenny
                      ksztalt Polski zaproponowal Churchill z tego co wiem...
                      Zreszta nieistotne, bardziej mnie interesuje kto zaplaci za ta zmiane? Ty? Bo
                      jak ktos wystepuje z takim pomyslem, to powinien oprocz ideologii zapewnic
                      finansowanie takiej operacji, i to nie z pieniedzy publicznych - jakim prawem
                      wszyscy maja placic za jakies pomysly znikomej grupy ludzi, ktorzy najwyrazniej
                      nie maja wiekszych problemow niz istnienie ulicy Roosevelta w Poznaniu? A na
                      nim sie pewnie nie skonczy, bo ilez ulic jest poswieconych komus? A kazdemu
                      mozna cos zarzucic.
                      • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:42
                        Ja wiem, ze to alianci pokonali III Rzesze. Ale historii nie zmienisz - Polske
                        wyzwolil Zwiazek Radziecki, a nie USA. Tak sobie nakreslilo dwoch meneli na
                        mapie swiata "tu bedzie dobrobyt, a tu brod, smrod i ubostwo". I mielismy przez
                        to kurna 45 lat PRLu...

                        > Zreszta nieistotne, bardziej mnie interesuje kto zaplaci za ta zmiane? Ty? Bo
                        > jak ktos wystepuje z takim pomyslem, to powinien oprocz ideologii zapewnic
                        > finansowanie takiej operacji, i to nie z pieniedzy publicznych - jakim prawem
                        > wszyscy maja placic za jakies pomysly znikomej grupy ludzi, ktorzy najwyrazniej
                        >
                        > nie maja wiekszych problemow niz istnienie ulicy Roosevelta w Poznaniu? A na
                        > nim sie pewnie nie skonczy, bo ilez ulic jest poswieconych komus? A kazdemu
                        > mozna cos zarzucic.

                        Ale jednym mozna zarzucic wiecej, innym mniej. Moim zdaniem mniej szkodliwi byli
                        dzialcze KPP czy PPR, ktorych nazwiska byly na malutkich uliczkach na
                        Swierczewie. I znalazly sie pieniadze, by ich usunac (slusznie zreszta), wiec
                        powinny znalezc sie tez pieniadze by tego menela z centrum Poznania usunieto.
                        Masz inne zdanie - ja mam inne - i wyglada na to, ze zaden z nas drugiego nie
                        przekona do zmiany pogladow.
                        • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 18.02.05, 10:19
                          > Masz inne zdanie - ja mam inne - i wyglada na to, ze zaden z nas drugiego nie
                          > przekona do zmiany pogladow.

                          Dokladnie. Problem sprowadzi sie jednak do funduszy. Jesli mieszkancy i firmy
                          przy tej ulicy sa za zmiana nazwy i sa gotowi poniesc koszty takiej operacji
                          (wymiana dokumentow, zapisow w ksiegach itd.) - prosze bardzo. Jesli natomiast
                          ktos chce forsowac takie zmiany nie baczac na opor mieszkancow i de facto
                          zmusza ich do poniesienia kosztow swojej wizji historii to juz jest nie fair.
                          • Gość: poznanianka Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:12
                            Jeśli ktoś ma choćby cięń podejrzenia na swoim nazwizku nie powinno sie jego
                            nazwiskiem mianować ulic. A za komuny zmieniano nazwy ulic i nikt nie
                            protestował.
                          • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:30
                            Na Swierczewie ulic i mieszkancow bylo wiecej, ranga ulic duzo mniejsza, nazwisk
                            dzialaczy mniej znane - ale sie dalo. Wiec i tu sie da...
                            BTW: za 2004 rok miasto i wojewodztwo rozdalo sobie premie. W sumie 5 mln zl...
                            Wiec niech mi nikt nie mowi, ze nie ma pieniedzy :)
                        • Gość: O Do Poiki i dr Hackenbusha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 12:41
                          Hej! Tak miło sobie dyskutujecie w tym wątku, że aż mi się przyjemnie zrobiło.
                          Może zamiast tak się przerzucać na argumenty umówicie się po prostu na kawę i
                          ciacho, albo na piwo w realu? A potem może? Może coś? Dobry pomysł???
                          • poika Re: Do Poiki i dr Hackenbusha! 18.02.05, 14:07
                            Tja... troche trudne. Chyba, ze dr odwiedzi Skandynawie, bo ja za szybko sie w
                            Poznaniu niestety nie pokaze. To "moze cos" chyba tez niema szans - oboje
                            jestesmy heteroseksualni, tyle, ze tej samej plci - meskiej...
                          • Gość: dr huckenbush Re: Do Poiki i dr Hackenbusha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:33
                            Zly pomysl. Poika zadaje glosno pytania, ktore wiele osob zadalo sobie po cichu.
                            Podobnie ja. Dzieki tej dyskusje inni Forumowicze beda mieli odpowiedzi -
                            przynajmniej jedne z mozliwych.
                        • Gość: drunner Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.icpnet.pl 21.02.05, 20:28
                          >Ja wiem, ze to alianci pokonali III Rzesze. Ale historii nie zmienisz - Polske
                          >wyzwolil Zwiazek Radziecki, a nie USA. Tak sobie nakreslilo dwoch meneli na
                          >mapie swiata "tu bedzie dobrobyt, a tu brod, smrod i ubostwo". I mielismy przez
                          >to kurna 45 lat PRLu...

                          Halo, halo drH a czy przypadkiem do PZPR (wcześniej PPS i PPR) nie należało
                          ileś milionów Polaków? W MBP a potem UB i SB nie pracowali Amerykanie, ale
                          Polacy niestety. Bród, smród i ubóstwo zgotowali nam w dużej mierze rodacy-
                          kanalie, ten bród itp usunęliśmy też za sprawą rodaków m.in. dzięki opluwanemu
                          dziś na forum Kuroniowi.
                          FDR nie zasłużył się Polsce zanadto, ale zrzucanie na niego odpowiedzialności
                          za żelazną kurtynę to mimo wszystko zbyt duże uproszczenie.
                          A na marginesie w Wawie maja rondo de Gaulle'a i jakoś z tym żyją i nawet mu
                          palmę postawili;)
            • Gość: Radek Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: 203.26.136.* 21.02.05, 06:50
              Postep to patrzenie do przodu, a nie za siebie. Zostawcie historie w spokoju i
              myslcie co zrobic, zeby zapewnic ten wlasnie postep, a nie uwsteczniac sie.
            • Gość: greg Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: 62.233.156.* 26.02.05, 17:25
              Obornicka-Samochodowa
        • Gość: wuja nie używam nazwy Jana Pawła II IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 19.02.05, 11:23
          > A za kilka lat ludzie sie do Baraniaka i Dymka przyzwyczaja. Teraz na ulice
          > miedzy rondami Srodka i Rataje wszyscy mowia Jana Pawla II - mimo, ze przez
          > kilkadziesiat lat nazywala sie Zamenhofa.

          Nie jest prawdą jakoby - nie korzystam z tej nazwy z kilku powodów:
          - skandaliczne jest nazywanie ulicy imieniem kogoś żyjącego - taka drobna zasada
          - nie popieram zmieniania nazwy tak ważnej ulicy
          - podejrzewam, ze w ruch poszedł antysemityzm, bo Zamenhof był Żydem z
          Białegostoku.
        • Gość: lam Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:47
          Nie rozumiem. Komu przeszkadzało Zamenhofa?
      • Gość: bejot Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.icpnet.pl 23.02.05, 12:49
        Piccolo-debilny to pomysł nie jest. Rooosvelt to aktualny patron ulicy i nie
        jest to bez znaczenia kim był. Gdyby tak wszystko miało być bez znaczenia to
        gdzie jest godność człowieka. Człowiek myślący i wolny nie powinien pozwolić,
        aby patronował ulicy-jakiejkolwiek sprzedawczyk Polski (bał się Stalina)
        składał jedynie kłamliwe obiecanki. Proszę przeczytać aktualną książkę
        amerykańskich autorówpt.: "Sprawa honoru". Dodam , że niczego innego nie
        oczekiwałbym od towarzysza masona w stosunku do Polaków-katolików. Co zrobili z
        perłą chrześcijańskiej Europy klasztorem Monte Cassino?
    • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 02:39
      Temat byl walkowany kilka razy. Ja absolutnie jestem za tym, by Roosevelt
      zniknal nie tylko z Poznania, ale i calej Polski. Jego imieniem mozna nazwac co
      najwyzej dom publiczny.
      • Gość: Obserwator Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 09:42
        Jest to piąty, albo szósty wątek w sprawie ul. Roosevelta na GW Poznań.
        Naprawdę wielu internatów uważa, że ul. w Poznaniu Rooseveltowi się nie należy.
        Padło już dziesiątki argumentów dot. jego postawy, a teraz jeszcze przypomniano
        nam jego postawę w Jałcie. Uważam, że Gazeta powinna w końcu o tym napisać, że
        zwykli ludzie nie chcą ul.Roosevelta. Skoro GW pisze artykuł po jednym poście o
        dziurach w ul. 28 czerwca, to może po 50 czy 70 postach o ul. Roosevelta by się
        tym zajęła? To w końcu obywatelska inicjatywa zmiany nazwy tej ulicy! Polecam
        to uwadze redakcji.
        • redakcja_poznan Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 14.02.05, 11:24
          Dziękujemy za sugestię. Czytamy te posty bardzo uważnie. Na razie mogę napisać
          tylko tyle.

          __________
          pozdrawiam
          Blazej Wandtke
          • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:16
            No szkoda, ze na razie tylko tyle. Bo duzo szumu bylo wokol zmian na Swierczewie
            (IMO slusznych). Ale trzeba cos zauwazyc: uliczki na Swierczewie duzo mniejsze,
            malo wazne itp. Po drugie, ci dzialacze co to byli na Swierczewie ukoronowani
            ulicami swego imienia nie byliby znani gdyby nie Roosevelt, ktory sprzedal
            Polske Stalinowi. Czyli przyczyna calego zamieszania ma swa ulice w scislym
            centrum, przy drogowym srodku Poznania! Nie czas na zmiane?
          • Gość: george Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.icpnet.pl 14.02.05, 21:50
            A może by tak powstała ulica Forumowiczów? Jakaś taka długa przez cały Poznań,
            od Tesco na Piątkowie po pętlę na Górczynie, albo od cmentarza na Junikowie po
            M1. Co Wy na to?
        • Gość: Włodek z Grunwaldu może w tym miejscu prawdziwych bohaterów z okresu IP: 213.238.101.* 14.02.05, 23:04
          np. Jana Karskiego, czy Jana Nowaka Jeziorańskiego (w końcu studiował na AE u
          prof Taylora)?
          • Gość: Obserwator Re: może w tym miejscu prawdziwych bohaterów z ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 00:52
            Ulica Roosevelta powinna w tym miejscu nosić nazwę ul. Borejków. Tak twierdzą
            moje dziewczyny. To podobno coś związane z książkami Musierowicz. Choć
            rzeczywiście ul. Nowaka Jeziorańskiego też w tym miejscu mogłaby się znaleźć bo
            miejsce jest prestiżowe!
            • alfalfa Re: b. dobry pomysł 15.02.05, 01:20
              i symboliczna sprawa.

              ul. Nowaka Jeziorańskiego zamiast Roosevelta. 1000% za.
              A.
              • Gość: Nowak Kiepski raczej ten pomysł IP: 142.94.86.* 15.02.05, 06:08
                Ul. Nowaka Jeziorańskiego zamiast Roosevelta?
                Ktorego Jezioranskiego?
                Zbigniewa, czy tego podszywajacego sie pod imie Jan?
                Jestem za wyrzuceniem Roosevelta na miejski wysypisko smieci!

                Nie uwazam jedna ze to dobry pomysl aby ta ulica nosila imie Nowaka
                Jeziorańskiego.
            • Gość: dr huckenbush Re: może w tym miejscu prawdziwych bohaterów z ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:51
              Jesli by sie chcialo przeforsowac pomysl usuniecia Roosevelta, to IMO najwieksze
              szanse sa, jesli da sie dobrego nastepce. Nie musi to byc postac oczywiscie -
              ale powinno byc to cos powalajacego, waznego etc.
              • Gość: vikka ul vikki np;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:57
                • Gość: dr huckenbush Re: ul vikki np;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:58
                  Nie bylabys tak wyjatkowa, gdyby Cie kazdy mogl ogladac ;-)
                  • Gość: vikka Re: ul vikki np;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 21:03
                    to fakt...nielicznym się udaje;)
          • Gość: gość Re: może w tym miejscu prawdziwych bohaterów z ok IP: *.pkt.pl 24.02.05, 15:04
            zdecydowanie zmienić nazwę ulicy.Ten prezydent gardził małymi narodami i
            uważał, że duzi mogą załatwiać swoje interesy kosztem małych.Przywrócić
            predwojenną nazwę Marszałka Focha prawdziwego przyjaciela Polski i człowieka,
            który uratował Powstanie Wielkopolskie przed niemiecką ofesywą w lutym 1919 r.
            • Gość: Alchemik Re: może w tym miejscu prawdziwych bohaterów z ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:39
              Nie czytałeś uważnie wszystkiego. Roosevelta przed woją to była ulica Jasna.
    • Gość: bb78 Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.crowley.pl 15.02.05, 03:05
      > Co Wy o tym sadzicie??

      Ja uważam, że w Poznaniu jest mnóstwo pilniejszych spraw, niż zmiany nazw ulic.
      • Gość: Sam Weller Pilniejsze sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 13:20
        "Zawsze są pilniejsze sprawy" - jak powiedział pewien strażak, który zamiast
        gasić pożar poszedł na piwo.
      • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:54
        Tyle ze zmiana nazwy to naprawde zero problemu. Szybka decyzja i tyle. Tylko
        znajac zycie radni boja sie powiedziec otwarcie, ze Roosevelta uwazaja za
        bandyte, ktory sprowadzil na Polske komunizm. Wiele osob tak mysli, ale niestety
        duza czesc z nich boi sie otwarcie o tym mowic.
        Gdyby kierowac sie TYLKO pilnoscia, to do dzis bysmy mieli w Poznaniu Czerwona
        Armie, Roze Luksemburg, Marchlewskiego i Dzierzynskiego.
        • Gość: bb78 Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:35
          To nie jest takie proste - policz, ile firm znajduje sie przy tej ulicy. Zmiana
          papierow firmowych, zmiana pieczatek itp. itd. Ilu tam mieszka ludzi - wymiana
          dowodow osobistych i danych w roznych instytucjach. To wszystko kosztuje. No i
          trzeba rowniez pamietac o tabliczkach z nazwa ulicy - znajac telent naszego
          samorzadu, mozna sie spodziewac, ze wybiora rozwiazanie najdrozsze typu 10KPLN
          za tabliczke.

          A co do samego Roosevelta - nie znam na tyle historii, zeby oceniac go tak
          jednoznacznie i kategorycznie jak Ty, ale nie nalezy zapominac, ze na wschodzie
          Europy wciaz byly wielomilionowe armie radzieckie, a to, wydaje mi sie, byl dosc
          powazny argument w jaltanskich negocjacjach.
          • Gość: dr huckenbush Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:48
            On Polske sprzedal juz w Teheranie - wtedy w Polsce nie bylo jeszcze zadnego
            czerwonego zolnierza. Tyle ze o tym sie wtedy nie mowilo, bo to bylo przed
            wyborami prezydenckimi i Roosevelt sie bal - zreszta slusznie - ze polonia
            amerykanska sie odworoci od niego. Jalta byla po wyborach i wtedy oficjalnie
            mogl Polske sprzedac - ale pierwszego targu, czego juz potem nikt nie ukrywal,
            dokonal w Teheranie.
            • Gość: Michel de Cerizay Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:28
              Co do tych krasnoarmiejców, których w czasie konferencji w teheranie jeszcze w
              polsce nie było, to warto przypomnieć jeszcze jeden fakt: Churchill był
              zwolennikiem lądowania na Bałkanach (zamiast w Normandii) co przepołowiloby
              siły niemieckie i dodatkowo spowodowaloby, ze Armia Czerwona idąc przez Polskę
              na Berlin szłaby razem z armiami amerykanskimi, brytyjskimi i polskimi -
              oczywiście w takim układzie rozmowy w Jałcie i poczdamie wyglądałyby ZUPEŁNIE
              INACZEJ. Ale FDR uparł się robić na złość Churchillowi i spiskował po kątach z
              Wujaszkiem Joe - jak to z rozbrajająca szczerością wspomina w swoich
              pamiętnikach Elliot Roosevelt ("W jego oczach", wydane w Polsce tuż po wojnie,
              wznowień - wiadomo dlaczego - chyba nie było). Facet zrobił dla zgwałcenia
              Polski niż wszystkie marszały Sowiestkawo Sajuza razem wzięte - no to ma ulicę
              (i sporo ludzi, którzy jej bronią, czy to nie leninowscy "pożytecznie idioci"?)
            • poika Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 17.02.05, 15:03
              Sprzedal Polske? Tzn. byla jego wlasnoscia? I potem ta wlasnosc pyskuje, ze sie
              nowy wlasciciel nie podoba? Co za czasy...
          • Gość: Alchemik Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:00
            Tych firm nie ma tam aż tak wiele. W dużej części ulica Roosevelta nie jest
            zabudowana. Hotel Merkur, biurowiec Globis i parę kamienic od Dąbrowskiego do
            Poznańskiej. Osobiście uważam, że jeżeli miasto podejmuje decyzję zmiany nazwy
            ulicy powinno pokryć obywatelom (dowody osobiste itp.) oraz firmom (pieczątki,
            listowniki itp) koszty z tym związane. Ewentualnie przez jakiś czas mogły by
            funkcjonować dwie nazwy tzn. dopisek do nowej nazwy w postaci "dawniej
            Roosvelta." Moim zdaniem jeżeli zmieniac nazwę Roosvelta to na nazwę
            przedwojenną tzn ul. Jasna. Zmieniając oczywiście nazwę dotychczasowej ulicy
            Jasnej. Z tym raczej nie powinno być problemu.
    • Gość: fantagiro a w czym ona przeszkadza IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 12:18
      przyznam szczerze ze nigdy wczesniej az do dzis kiedy to przeczytalam zadany
      temamt nie myslalam o znaczeniu nazwy tej ulicy dla mnie ona jak i dla wielu
      poznanikow ma sentymentalne wrazenie pamietam ja jeszcze z 1987 roku ,dla mnie
      nie ma znaczenia kim byl ROOSEVELT ale ulica ROOSEVELTA jest czescia poznania i
      czescia mnie zmieniajcie nazwy osiedli jak z Manifestu lipcowego zrobiliscie
      Armii Krajowej ale ullice zostawcie w spokoju a przynajmniej te najwazniejsze .
      Nie zmieniajcie poznania tam gdzie on nie potrzebuje zmian ........
      • Gość: dr huckenbush Re: a w czym ona przeszkadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:49
        Czerwonej Armii tez byla w samym centrum miasta, a jednak sie jej pozbyto. I z
        Rooseveltem nalezalo zrobic tak samo.
        • poika Re: a w czym ona przeszkadza 17.02.05, 15:01
          Ten narod chyba nigdy nie bedzie zadowolony z tego co ma. Zawsze trzeba cos
          zmieniac, najlepiej glosno, bolesnie i gwaltownie. Nic dziwnego, ze Wielopolski
          jest uznawany za zdrajce.
          • Gość: dr huckenbush Re: a w czym ona przeszkadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:46
            Ludzie zdurnieli. Zanim cokolwiek zmienia to beda 1000 razy debatowac. Taki nowy
            trend. Gdyby on juz byl 15 lat temu, to do dzis bysmy mieli Czerwonej Armii,
            Stalingradzka, Dzierzynskiego itd. Na szczescie wtedy nikt sie nie pie***lil i
            powiedzial "zmieniamy" i koniec.
            • Gość: Alchemik Re: a w czym ona przeszkadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:49
              Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):


              > Gdyby on juz byl 15 lat temu, to do dzis bysmy mieli Dzierzynskiego

              Ulicę Dzierżyńskiego zaczęto "likwidować" w 1979 (sic!) odcinek obecnej ul.
              Półwiejskiej. Zakończono w 1981 zmieniając na 28 czerwca 1956 oraz Górna Wilda.

              • Gość: kubaa Re: a w czym ona przeszkadza IP: 213.238.102.* 18.02.05, 11:02
                W Poznaniu są miliardy spraw ważniejszych niż zmiana nazwy tej ulicy... Ludzie
                zastanówcie się o czym Wy w ogóle mówicie. To jest tak samo idiotyczne jak
                ściąganie gwiazdki z pomniku na cytadeli, jak bużenie pomników ludzi
                zasłużonych dla ZSRR i PRL...
                Skoro ta ulica od tylu lat tak się nazywa, to po co to zmieniać, jestem jak
                najbardziej przeciw temu.
                • Gość: Wania Trieugolnik Re: a w czym ona przeszkadza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:00
                  Gość portalu: kubaa napisał(a):
                  "...są miliardy spraw ważniejszych niż zmiana nazwy tej ulicy [...}ściąganie
                  gwiazdki z pomniku na cytadeli, jak bużenie pomników ludzi..."
                  Tak! Są pilniejsze sprawy! Np. nauczenie Kubyy ortografii: BURZENIE Koteczku,
                  pisze się przez RZ. Popracuj nad pisownią, a potem pogadamy o ważnych dla
                  miasta sprawach.
                  • Gość: Obs A mi Roosevelt przeszkadza strasznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:10
                    A mi Roosevelt przeszkadza i chciałbym, żeby ta nazwa została zmieniona. Wiem,
                    że są pilniejsze sprawy, ale w końcu nie na już ani Stalingradzkiej, ani Armii
                    Czerwonej, ani Manifestu Lipcowego, a jest ulica tego mizernego polityka
                    marionetki w rękach Stalina, który w imię niejasnych interesów oddał pół Europy
                    Stalinowi na 50 lat! I za to właśnie ma ulicę w Poznaniu, bo jej nazwę nadali
                    przecież czerwoni!!! Nie chcę Roosevelta! Radni do roboty!
                    • poika Re: A mi Roosevelt przeszkadza strasznie! 18.02.05, 14:08
                      Mi roosevelt nie przeszkadza! Radni obijajcie sie dalej! :-)
                      • Gość: Obs Oj Poika, Poika daj nam spokojka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:21
                        Obywateli polskich mieszkających poza granicami kraju (a szczególnie w
                        Skandynawii) prosimy o nie dezorganizowanie działań podejmowanych na forum w
                        celu zmienienia naszego miasta na lepsze ;-)
                        A dla pocieszenia, ze spec. dedykacją dla Poiki, wklejam tekst skinowskiej
                        kapeli Ramzes i Chuligani: "Ci, którzy opuszczają nasz kraj, na zawsze
                        pozostają zdrajcami. Nie ma dla takich miejsca w naszym kraju! Polakiem możesz
                        być tylko w Polsce!" - ale to oczywiście żart!
                        • Gość: dr huckenbush Re: Oj Poika, Poika daj nam spokojka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:45
                          Forum to niby tylko gadanie, ale ja naprawde mam nadzieje, ze jakis pozytek z
                          tego bedzie. W koncu Blazej czyta dokladnie wszystkie wypowiedzi, skoro dyskusja
                          jest dosc merytoryczna moze przekaze to kolezankom i kolegom z redakcji i moze
                          powstanie artykul. Przeczytaja go radni i zobacza, ze czesc mieszkancow nie
                          zyczy sobie Roosevelta w Poznaniu. Nawet jak niczego nie zmienia, to beda
                          musieli chociaz sie ze swojej decyzji publicznie wytlumaczyc - a to juz cos.
                    • Gość: dr huckenbush Re: A mi Roosevelt przeszkadza strasznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:42
                      Oczywiscie, ze ulica Roosevelta to pomysl czerwonych. Wczesniej sie ona nazywala
                      Rokossowskiego. To sie ludziom BARDZO nie podobalo, wiec postanowiono, ze bedzie
                      tam "mniejsze zlo" - czyli wlasnie Roosevelt.
                      • Gość: Alchemik Re: Mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:22
                        Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):

                        > Oczywiscie, ze ulica Roosevelta to pomysl czerwonych. Wczesniej sie ona
                        nazywal
                        > a
                        > Rokossowskiego. To sie ludziom BARDZO nie podobalo, wiec postanowiono, ze
                        bedzi
                        > e
                        > tam "mniejsze zlo" - czyli wlasnie Roosevelt.


                        Oj huckenbush. Gdzieś dzwoni tylko nie wiadomo w którym kościele.

                        Obecna ulica Roosevelta od 1903 roku nazywała się Buddestrasse. Po odzyskaniu
                        przez Polskę niepodległości dokonano zmiany nazwy na ulicę Jasną (1919 rok) w
                        1948 przemianowano na Roosevelta obowiązującą do dzisiaj.

                        Marszałek Konstanty Rokossowski patronował w latach 1949-1956 obecnej ulicy
                        Głogowskiej. Ulica ta od 1900 roku nosiła nazwę Glogauer Strasse. Po odzyskaniu
                        niepodległości zmieniono ją na Głogowska ale w 1929 zmieniono nazwę na
                        Marszałka Focha.
                • Gość: dr huckenbush Re: a w czym ona przeszkadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:37
                  IMO to sa arcywazne sprawy. Dekomunizacja powinna nastapic w tempie ekspresowym.
                  Wszelkie pamiatki po ZSRR i PRL powinny zostac zlikwidowane lub przeniesione do
                  muzeum. Doskonalym przykladem jest pomnik Swierczewskiego: co on do cholery
                  jeszcze robi na Grunwaldzie? Na cegly go!
    • Gość: LMB Który Roosevelt? IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 19.02.05, 11:24
      Którego Roosevelta wspomina ulica - jeśli była przed wojną (a nie pamiętam czy
      była), to wspomina tego Roosevelta od misia.
    • Gość: PIOTR Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:42
      ludzie martwicie sie o nazwe, a moze wreszcie by ktos zwrocil uwage na te
      ochydne reklamy na pieknych zabytkowych kamienicach. dla mnie ta ulica moze
      nawet sie nazywac ul, stalina lae zyby jakos wygladala. ta czesc miasta mogla
      by sie stac jedna z reprezentacyjnych , a narazei niszczejej pod przykryciem
      przekrzykujacych sie reklam.

      pozdrawiam
    • Gość: Stalin Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.dhfs.state.wi.us 20.02.05, 22:03
      Racja, zlikwidowac.
      • Gość: guerra Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 08:37
        po kilkunastu latach od zmiany systemu zmieniono nazwę ulicy Majakowskiego.
        Podzielono ją i obdarowano nawzą dwóch arycbiskupów. Operacja odbyła się
        całkiem sprawnie. Bez lamentów i protestów wszelkich "poszkodowanych".
        Roosvelt pownien podzielić los Majakowskiego
      • Gość: Lenin Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: 216.56.2.* 23.02.05, 21:15
        Zgadzam sie, zlikwidowac teraz! Roosevelt jest hamem!!
    • jimmy80 To ulica Theodore'a Roosevelta! 21.02.05, 14:03
      Laureata Pokojowej Nagrody Nobla w 1906r.
      • Gość: Vexillifer Re: To ulica Theodore'a Roosevelta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:51
        Błąd! To jest ulica FRANKLINA DELANO ROOSEVELTA i nigdy nic nie miała wspólnego
        z Theodorem.
        • jimmy80 Re: To ulica Theodore'a Roosevelta! 21.02.05, 16:09
          A może jakieś argumenty?
          www.gp.pl/prasa/gp/dokpub/00-06-09/poznan/114.html ,wyraźnie jest
          napisane, że w 1929 roku była to już ulica Roosevelta, a było to 4 lata przed
          zaprzysiężeniem F. D. Roosevelta. Fakt ten sprawdziłem też w książce "To był
          też mój Poznań" W. Czarneckiego (str. 78).
          • Gość: Obserwator Niestety teraz to ulica F.D. Roosevelta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 16:46
            Być może była to ulica T.Roosevelta ale niestety teraz jest to ulica F.D.
            Roosevelta, dlatego na forum jest takie zamieszanie. Bo cały Świat w zasadzie
            dopiero w XXI w. zdał sobie sprawę, dowiedział się, jakim słabym, niezaradnym
            politykiem był F.D. - szczególnie w stosunku do Polski. Dlatego właśnie
            czerwoni dali mu ulicę w Poznaniu i dlatego na tym forum są ludzie, którzy
            domagają się zmiany nazwy tej ulicy. Może rzeczywiście można zmienić tę nazwę
            na T. Roosevelta, ale jemu też Polska niewiele zawdzięcza. Może jednak lepiej
            ul. Borejków???
            • Gość: Włodek z Grunwaldu to jaka Twym zdaniem była nazwa tej ulicy przed... IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.05, 18:37
              wojną? Też się na to naciąłem.
          • Gość: Alchemik Re:Poważne źródła mówią co innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:15
            Na Planie Stołecznego Miasta Poznania z 1929 roku wydanego z okazji Powszechnej
            Wystawy Krajowej widnieje ulica Jasna i zgadzało by się to z danymi zawartymi
            np. w Skorowidzu Historycznym dzielnic i ulic Miasta Poznania wydanym przez
            Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Poznaniu.

            Obecna ulica Roosevelta nosiła następujące nazwy.
            1903 Buddestrase
            1919 Jasna
            1939 Buddestrasse
            1946 lub 1948 Roosvelta

            W żadnym ze źródeł do których mam dostęp nie jest napisane, który to był
            Roosvelt. Natomiast róznie jest podawana data od kiedy to jest Roosvelta raz
            jako 1946 raz jako 1948.

            Aby sprawę rozstrzygnąć jednoznacznie należało by spojrzeć do uchwał Miejskiej
            Rady Narodowej z lat 1945-1948. Uchwały te znajdują się w Archiwum Państwowym.
            Aby sprawdzić czy po 1929 ulica Jasna nie została przemianowana na Roosvelta
            należało by przejrzeć Orędownik Urzędu Stołecznego M. Poznania z lat 1929-1939
            również dostępny w Archiwum Państwowym.

            Jest duże prawdopodobieństwo, że nadająć nazwę Roosvelta nie wskazano, który to
            choć było by to bardzo dziwne.
            • Gość: Vexillifer Poważne źródła należy sprawdzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 08:54
              Na większości planów jest imię - Franklin. W uchwale jest wyraźnie mowa, że
              chodzi o Franklina Delano - w skorowidzu, o którym mówisz a opracowanym przez
              ś.p. pułkownika Mirosława Zadorożnego (przemiłego czlowieka, nawiasem mówiąc)
              jest sygnatura właściwej teczki - zapraszam na 23 Lutego do pracowni naukowej
              Archiwum Państwowego - bardzo mili ludzie, nie gryzą, pomradzą, pomogą...
              PS.W Skorowidzu Zadorożnego jest kiks - ponieważ Autor nie żyje, mogę się tylko
              domyślać, że powstały na etapie druku - Rondo Kopernika "zajęło" tyle miejsca,
              że z jakiegoś powodu "wyleciał" Roosevelt ale, i tak widać wyraźnie kiedy Jasna
              zmieniła nazwę. A który Roosevelt - nietrudno zgadnąć którego chciano uczcić po
              zakończeniu II wojny światowej, tak jak Hoover, który króciutko patronował
              obecnemu Placowi Wiosny Ludów był prezydentem USA, znanym z organizowania akcji
              pomocy charytatywnej dla ludności Europy, a nie tym od FBI
              • Gość: Alchemik Re: Poważne źródła należy sprawdzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:42
                Dziękuję Ci za jednoznaczne wyjaśnienie kwesti, który Roosevelt i że nazwę
                nadano po wojnie. W skorowidzu Zadrożnego nie wiem dlaczego nie podano o jakiego
                Roosevelta chodzi. Zadrożny podaje także dwie daty w skorowidzu polski/niemiecki
                widnieje 1946, a w skorowidzu niemiecki/polski 1948. Ciekawi mnie, która z tych
                dat jest prawidłowa. Na planie na który się powołujesz takze widnieje Roosevelt
                bez imienia i to w trzech miejscach: na planie, w spisie ulic oraz we
                wspomnianym przez ciebie spisie nowych ulic.
          • Gość: Vexillifer To nie jest ulica Theodore'a Roosevelta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 08:41
            jimmy80 napisał:
            > A może jakieś argumenty?
            > www.gp.pl/prasa/gp/dokpub/00-06-09/poznan/114.html
            ,wyraźnie jest
            > napisane, że w 1929 roku była to już ulica Roosevelta, a było to 4 lata przed
            > zaprzysiężeniem F. D. Roosevelta. Fakt ten sprawdziłem też w książce "To był
            > też mój Poznań" W. Czarneckiego (str. 78).
            To co nazywasz argumentami tzn. artykuł w gazecie i wspomnienia Czarneckiego
            dowodzą Twej głębokiej ufności w słowo drukowane. Nie chcialbym mówić o
            niechlujstwie dziennikarza Gazety Poznańskiej i złe pamięci Wł.Czarneckiego
            więc nazwę to antycypacją czyli użyciem nazwy obecnmie funkcjonującej do czasu
            przed wprowadzeniem tej nazwy (na tej zasadzie mówimy o starożytnym
            Biskupinie, bo nikt nie ma bladego pojęcia jak mieszkańcy osady leżącej na
            terenie dziesiejszego Bisdkupina ją nazywali, nawet zbytnio nie wiemy jaką mową
            się posługiwali). Gdyby pisać o ulicy Jasnej, to zapewne niewielu ludzi
            wiedzialoby o jaką ulicę chodzi (podobnie jak pewnie niewielu ludzi wiedziałoby
            gdzie jest stary Ogród Botaniczny = dziś park Wilsona). Byłoby rzeczą
            nielogiczną, gdyby przedwojenne władze Poznania nadawały ulicy w centrum imię
            prezydenta USA, który absolutnie z Polską nie mial nic wspólnego (w odróżnieniu
            od Wilsona - 13 punkt, czy Hoovera - pomoc charytatywna). Na żadnym z
            posiadanych planów miasta (mam ich trochę) wydanych do 1939 roku nie ma
            Roosevelta - jest Jasna. Mam natomiast plan Poznania datowany na 1947-48 rok
            gdzie jest wykaz zmian nazw ulic np. Górna Wilda na Daszyńskiego (kto to dziś
            pamięta), Strumykowa na Sikorskiego, Piłsudskiego (Wjazdowa) na Czerwonej
            Armii, Pocztowa na 23 Lutego i "Jasna i część Focha od Mostu Uniwersyteckiego
            do Mostu Dworcowego na Roosevelta". Kto ciekway może sprawdzić: Plan
            Stołecznego Miasta Poznania, Nakł. Księgarni Wydawniczej Spółdz. "Pomoc" w
            Poznaniu. Na wszystkich powojennych planach (a wydawało je zwykle bardzo
            oficjalne, państwowe wydawnictwo PPWK, gdzie cenzor pilnowal drobniejszych
            dupereli, niż imię patrona - vide Jarosław nie Jan Henryk Dąbrowski) jest
            konsekwetnie Franklin Roosevelt. Oczywiście wierzyć mi nie musisz - polecam
            bardzo bogaty zbiór planów poznania w Archiwum Państwowym, tam też znajdziesz
            stosowne uchwały władz miejskich. Wystarczy zamówic, sprawdzić i dać spokój
            poczciwemu Teddy'emu.
            • jimmy80 Re: To nie jest ulica Theodore'a Roosevelta! 22.02.05, 11:46
              Gdyby tak było, nazwałbym to dowodami, a nie argumentami. Nie upieram się, sam
              jestem ciekaw jak jest naprawdę, jeśli Franklina, to rzeczywiście coś by trzeba
              było z tym zrobić. Pozdrawiam.
    • Gość: mart Re: a nie lepiej zrobić tak, jak z Dąbrowskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 22:15
      Nie wiem, czy kojarzycie, ale obecna ulica Jana Henryka Dąbrowskiego nosiła
      wcześniej imię czerwonego aparatczyka Jarosława Dąbrowskiego.. Może to samo
      zrobić z Rooseveltem? Zamiast sprzedawczyka F.D.Roosevelta dać Th.Roosevelta -
      nie trzeba będzie wymieniać dokumentów, a przy okazji pozbędziemy się
      stalinowskiej marionetki.. Co o tym sądzicie?
    • mankut400 Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? 22.02.05, 07:15
      Skończcie z tym grzebactwem przy nazwach ulic i działaniami pozornymi!!!!
      (inaczej wcale nie znaczy lepiej)
    • Gość: Alchemik Re: R.Reagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:40
      Tak sobie myślałem, że gdyby rzeczywiście zmieniać nazwę Roosevelta to najlepiej
      na przedwojenną Jasną ale Jasna w Poznaniu już jest. Pomyślałem sobie i
      doszedłem do wniosku, że w/g mnie dobrą nazwą była by Ronalda Reagana
      • Gość: Vexillifer Re: R.Reagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 09:15
        Reagan byłby dobry: też prezydent USA (więc nikt by się nie obraził) no i
        sprawa sybmboliczna: Roosevelt pomógł ulokować nas w szambie pt. obóz pokoju a
        Reagan pomógł nam się z niego wydostać.
        Tak przy okazji - policzyłem domy na Roosevelta, jest chyba 8 kamienic, 1 hotel
        i 1 biurowiec, ulica więc jest idealna na zmianę nazwy - straszliwe koszty są
        tu zwykłym mitem - dotkną naprawdę niewielką grupę (mieszkańcom miasto mogłoby
        zafundować zmianę dowodów) a firmy - bez przesady nowa pieczątka to parę
        złotych, listowniki robi się na komputerze więc wydatek żaden. Zmienić
        Roosevelta na Reagana!
        • Gość: Polak Drodzy Poznaniacy! IP: *.vnnyca.adelphia.net 24.02.05, 20:12
          Jezeli juz nie ma ulicy ks. Stanislawa Konarskiego, to popieram nazwanie: Ronalda Reagana!

          Obecnie trwa kryzys nauczania mlodych Polakow zapoczatkowany przez neofite Roosenvelta,
          ktory sluzyl za pacholka zydopwskiej mafii Henry Morgenthau-a, autora postanowien
          Konferencji Jaltanskiej i w Poczdamie.

          Polskie uczelnie niemal zupelnie nie prowadza badan naukowych "z braku funduszy".

          Dlatego przypomnienie dorobku ks. Konarskiego jest nie mniej na czasie niz Reagana.

          Jezioranski i Karski to neofoci z Frankistow.


          NB. Przypominam, ze w nastepnym roku jest rocznica Wypadkow Poznanskich,
          ktore wstrzasnely zydokomuna i poslaly ludobojce, Zyda Jakuba Bermana,
          do Bostonu ukrywac sie u jego zydomafijnej rodzinki.

          Czy przupominacie sobie co Jakub Berman kazal nam spiewac?
          "Nadejdzie jednak dzien zaplaty. Sedziamy wtedy bedziem my."
          • Gość: Janusz Sosnkowski zamiast Roosevelta!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 13:35
            Zmieńmy nazwę ul. Roosevelta na gen. Kazimierza Sosnkowskiego - to wybitny
            polityk i wojskowy, dziś niemal zapomniany. Szef sztabu I Brygady, minister
            spraw wojskowych, dowódca Okręgu Korpusu w Poznaniu do 1926 r., inspektor
            armii, bohater Kampanii Wrześniowej, Naczelny Wódz w latach 1943-1944.
            Człowiek, który we wrześniu 1944 r. miał odwagę napisać prawdę o bierności
            aliantów w obliczu tragedii walczącej Warszawy.
            Przemianowanie ul. Roosevelta na ul. Sosnkowskiego byłoby aktem dziejowej
            sprawiedliwości i hołdem dla wielkiego Polaka, zasłużonego dla Ojczyzny, który
            nie ma nawet w Poznaniu swojej ulicy.
        • Gość: Alchemik Re: R.Reagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 13:58
          Gość portalu: Vexillifer napisał(a):

          > straszliwe koszty są
          > tu zwykłym mitem - dotkną naprawdę niewielką grupę (mieszkańcom miasto mogłoby
          > zafundować zmianę dowodów)

          Muszę wymienić dowód osobisty i poszperałem na stronie UM Poznania jak i gdzie
          to zrobić. Znalazłem tam informację, że w przypadku administracyjnej zmiany
          nazwy ulicy nie trzeba wnosić opłaty za wymianę dowodu osobistego. Jak widać to
          jest kolejny mit. Należy jedynie zapłacić za dwa zdjęcia (swoją drogą ciekawe po
          co dwa?) i udać się do urzędu na Libelta. Z Roosevelta to na piechotę parę minut
          spaceru. W urzędzie na Libelta załatwiłem dzisiaj sprawę wymiany dowodu w trzy
          minuty. Musze powiedzieć, że obsługa petentów jest tam zorganizowana wzorowo.
    • Gość: Jacek Re: ul Roosevelta - zlikwidowac??? IP: 195.20.110.* 25.02.05, 13:37
      Proponuję zmienić z F.D.Roosevelta na T.Roosevelta, będzie taniej i wszystkich
      zadowoli, przeciez Theodor też się zapisał w naszej historii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka