02.03.05, 12:36
Mysle że przyda się na tym forum troche świeżych tematów.Dlatego ja
rozpoczynam temat Księży i Kosciola w Polsce. Oczywiście nie bedziemy nikogo
obrażac z imienia i nazwiska. Temat bedzie dotyczył księzy i Kosciola w
sensie bardzo ogólnym. Pierwsze moje pytanie do was jest takie. Co sądzicie o
dawaniu Księżom pieniedzy na skladke a takze na koledzie. Czy Ksiadz ma prawo
brac od parafian pieniadze za pogrzeb i za wizyte swoja w domu. A temat
przyszedl mi do glowy po przesluchaniu piosenki zespolu Piersi pt." Zchn
Zbliża Się" O to ona:

Ksiądz proboszcz już się zbliża,
już puka do mych drzwi.
Pobiegnę go przywitać,
w mym ręku wino drży.

O szczęście niepojętne,
ksiądz sam odwiedza mnie!
Sąsiedzie wspomóż rentą,
bym mógł pokazać się

W spiżarni trzymam koniak,
w lodówce wódki dwie.
Pobiegnę po kieliszki,
ksiądz lubi napić się.

O szczęście niepojętne,
ksiądz wypił flaszki dwie!
Sprowadzę go po schodach,
bo sam wywróci się.

Ksiądz wziął do ręki kredę,
napisał: K + M + B.
Na dole ministranci
już niecierpliwią się.

Otwieram drzwi toyoty,
ksiądz proboszcz chwali mnie.
W swej nysce policjanci
życzliwie śmieją się.

Ksiądz ruszył z piskiem opon,
nie zdążył uciec kot.
Zahaczył światłem o słupek i wyrżnął bokiem w płot.

Ach, płaczą parafianie,
co widzieli wypadek ten.
Toyota dużo kosztuje,
znów trzeba dać na mszę.

Zgadzacie się z tym tekstem?
Obserwuj wątek
    • martula86 Re: Księża 02.03.05, 14:04
      Hmmm... Moje zdanie na ten temat jest dosc dziwne-i nie jestem na tak i nie
      jestem na nie! Trudno to okreslic! :o) Pozdrawiam!!! :o)
    • cipcipcip Re: Księża 02.03.05, 14:10
      Oczywiście ideałem w mnimaniu wielu obywateli byłby Kościół, który nie bierze
      od wiernych ani złotówki. Trzeba jednak pamietać, że ksiądz to nie perpetum
      mobile i aby życ musi jeść. Musi także w coś sie ubierać. Kościół utrzymuje się
      ze składek wiernych, tak było od zawsze. Nie mam takze nic przeciwko temu, aby
      księza posiadali samochody, komputery itp. Kościół musi podążać za światem, aby
      móc go objaśniać wiernym. W tym miejscu ktoś moze mnie uznać za zagorzałego
      katolika - nic podobnego, nie praktykuję od wielu lat. Kwestie czy księża moga
      brać pieniądze uważam za rozstrzygnietą.
      Pozostaje jeszcze pytanie - jak księża wydają pieniadze ?
      tutaj musze zająć bardziej krytyczne stanowisko. Są wsród księzy ludzie, którzy
      gardzą pieniędzmi, ale niestety są i tacy, którzy skupiają na nich zbyt wiele
      swojej uwagi. Nie rozumiem, jak taki Jankowski czy Rydzyk mówią ludziom jak
      mają zyć, przypominają ubóstwo Chrystusa, a potem wsiadaja do aut za
      kilkadziesiąt, kilkaset tysiecy złotych. Paranoja. Czy tyłek ksiedza jest za
      delikatny na samochód średniej klasy ?
      • kormoran7 Re: Księża 02.03.05, 19:47
        Niewatpliwie Ksieza musza miec pieniadze na prad w kosciele, wino mszalne,
        pralnie czyli krotko muwiac na biezace potrzeby. Uwazam jednak ze pieniedzy nie
        powinni oni przeznaczac na samochody dla siebie czy inne dobra luksusowe bo dla
        mnie ksiadz powinien uosubiac moze nie biedote ale skromnosc. Taki ksiadz jest
        bardziej wiarygodny dla ludzi. Wydaje mi sie ze wlasnie dlatego mlodzi ludzie
        odwracaja sie od Kosciola. Ja osobiscie od paru lat nie daje na skladke ani
        grosza bo poprostu nie mam pewnosci na co pojda te pieniadze.
        • tomi19 Re: Księża 02.03.05, 22:37
          Powiem tak, znalem kiedys wspanialego ksiedza, ktory po prostu byl skropny, co
          prawda juz go nie ma w naszym miasteczku, choc czasami bywa (np Sulislaw).
          Pamietam jak kiedys przyszedl na kolede (nie nalezalem do zamoznych (wrecz na
          odwrot nalezalem do ubogich) i widzial nas wszystkich (no moze nie wszystkich
          gdyz mego ojca na ogol nie bylo (praca)) i zamiast brac (zawsze mielismy dla
          niego cos w kopercie, choc to byl skromny datek) on odsowal koperte po czym
          wyciagal swoja mniej skromna niz ta nasza koperte. Teraz nam sie troche
          odmienilo (nawet bardzo) i nie mam nic przeciwko aby pobierali pieniadze. Jakby
          bylo wiecej takich ksiedzy jak on mysle nawet ze dawalbym jeszcze wiecej.!!!!
          • martula86 Re: Księża 02.03.05, 22:55
            tomi19 zgadzam sie z Toba w 100% znalam tego ksiedza osobiscie i wiem jaki
            byl :o) to wspanialy czlowiek i nic tego nie zmieni :o) znam jeszcze kilku
            ktorzy sa wspanialymi ludzmi i ktorzy zawsze pozostana w mojej pamieci :o)
            chcialby aby ksieza mieli choc czastke z nich ale niestety to niemozliwe! :o(
            taka prawda!
        • variatuncio Re: Księża 03.03.05, 14:17
          kormoran... Musisz spojrzec na cala sprawe z innej strony... Mieszkasz na
          wsi... Lezysz na lozu smierci... wzywasz ksiedza... po godzinie oczekiwania
          dowiadujesz sie ze z przykroscia Cie zawiadamia, ale jego wysluzony Fiat 126p
          rozkraczyl sie po drodze i nie dojedzie. Odpusc sobie sakramenty, spowiedz
          przed smiercia itd. Tak wiec sa pewne "dobra" niezbedne dla wykonywania poslugi
          kaplanskiej i akurat na nich nie powinni oszczedzac. Owszem nikt nie mowi ze
          potrzebne sa im BMW lub inne "wypasione" bryki...

          Pozdrowionka!
          • rogeer Re: Księża 03.03.05, 15:32
            Czyli wszystko jak zwykle sprowadza się do tzw. złotego środka. Może być ale w
            rozsądnych granicach. Szkoda tylko, że nie wszyscy księża to zauważają i przez
            nich bardzo się pogarsza wizerunek kościoła. Bo i jak tutaj przejść obojętnie
            jak ze składek na ofiare oddawanych przez biedne staruszki kupowane są limuzyny?!?
            • kormoran7 Re: Księża 03.03.05, 21:05
              A najgorsze jest to ze biedne staruszki nie maja swiadomosci tego ze ich
              pieniadze z renty lub emerytury ida na samochodziki np dla ojca R.

              Ps:Co tam na samochody. Przeciez ojciec R ma chyba nawet helikopter czy
              samolot:)
          • duch3 Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 01:23
            variatuncio napisał:
            "... kaplanskiej i akurat na nich nie powinni oszczedzac. Owszem nikt nie mowi
            ze
            > potrzebne sa im BMW lub inne "wypasione" bryki..."


            A ja sie nie zgodze...
            chodzi o to, ze taka sytuacja nie moze miec miejsca. Jesli jakis ksiadz pilnie
            potrzebuje samochod, to kazdy parafianin sluzy mu pomoca. Ewentualnie
            rodzina "zainteresowanego" sama moze przyjechac po ksiedza.

            Syndrom TACY.
            Nie znosze tez tacy. Dzieli ona ludzi na lepszych i gorszych, "przedekajacych"
            i "bezszelestnych". Kosciol znakomicie moze funkcjonowac bez zbierania skladek.
            W innych krajach caly dochod parafii rzymskokatolickich(!), opiera sie na
            skrzynkach ktore umieszczone sa przy wyjsciu... I tak powinno byc moim zdaniem.

            CELIBAT
            Slyszalem ostatnio, ze grupa australijskich biskupow zlozylo prosbe w
            Watykanie, o zniesienie celibatu. Zgadzam sie z tym w 100%! Celibat jest wbrew
            naturze, a jego zniesieni napewo ograniczyloby ilosc afer seksualnych. Powinien
            tez byc indywidualna decyzja kazdego ksiedza.

            Inny wspanialy ksiadz
            Do tych dobrych dodam ksiedza, ktory jakis czas temu wyjechal do Śremu. Kazdy
            chyba wie o kogo chodzi. Co by nie powiedziec, wspanialy czlowiek.
            Pozdrawiam
            • kormoran7 Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 11:32
              Niewatpliwie ksiadz o ktorym mowisz duchu ma niebywale zaslugi. Zajmowal sie
              alkoholikami, pomagal policji, pomagal niepelnosprawnym ale niestety ma rowniez
              wady. Kopci papierosy jak smok a po zatym sam rowniez nie stroni od alkoholu.
              Oczywiscie nie jest uzalezniony ale jednak jak sie pracuje z AA to samemu nie
              powinno sie pic bo jaki to przyklad dla nich?Tak ze moim zdaniem wspanialy to
              on nie jest
            • wolframiq Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 14:21
              Drogi duchu:
              1)sluby,chrzty itp wdg prawa koscielnego sa ZA DARMO!Zden ksiadz nie ma prawa
              brac za takie rzeczy pieniedzy!Nie istnieje cos takiego jak "taryfikator uslug"!
              Ksiadz ma jedynie prawo pobierac DOBROWOLNA danine od wiernych.Ale jesli jej
              nie otrzyma nie ma prawa odmowic poslogi albo robic jakichkolwiek problemow.Jak
              robi-to z wlasnego widzimisie.
              2)nie wiem jak jest na calym swiecie,ale wiem ze we Wloszech,Hiszpanii-krajach
              wybitnie katolickich jak i we Francji-kraju bardzo liberalnym,jest
              normalna,najzwyczajniejsza skladka podczas mszy-niekoniecznie koszyk,raczej
              taca lub saszetka,w wiejskich kosciolkach przekazywana sobie przez wiernych z
              rak do rak(!).Bylem,widzialem-koniec i kropka.
              3)Wlasne auto jest ksiedzu niepotrzebne?Ma porzyczac od wiernych,albo byc przez
              nich podwozony"jakby co"?A moze jezdzic taksowka(tylko kto za to zaplaci?)?Otoz
              ksiadz,jako taki ma swoje obowiazki-udzielanie sakramentow ciezko
              chorym,spowiedz i komunie wsrod chorych,prowadzenie kaplic,nauka w
              szkolach,szeroko rozumiana dzial.charytatywna-to tylko kilka najbardziej
              znanych, sa jeszcze DZIESIATKI innych.Parafia nie powinna miec"na
              stanie"zastepu mercedesow ale jakis skromny srodek lokomocji jest poprostu
              konieczny.I sprawa ta nie powinna podlegac dyskusji.
              4)z celibatem osobiscie rowniez sie nie zgadzam ale jego zniesienie w praktyce
              oznaczaloby nastepne rozlamy,konflikty i,w praktyce,koniec rzymskokatolicyzmu.A
              informacje o biskupach rowniez widzialem ale...w Fakcie...

              Jesli odnosimy zwyciestwa to sa tylko male,w naszych sercach
              Jesli przegrywamy mowi o tym caly swiat...
              • waclaw_kzn Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 14:29
                Bardzo madrze powiedziane, Wolframie - niewiele wiecej można dodać.
                Zwłaszcza punkt pierwszy wydaje mi się ważny i kontrowersyjny, bo skoro religia
                ludzi skromnych i ubogich wymusza opłaty za rzeczy, które są niezbedne dla ich
                zbawienia, nie wspominając juz o funkcjonowaniu w środowisku współwyznawców -
                to jest to "lekki" szantaż i z pewnością nie uczy skromności i niesienia pomocy
                bliźniemu.
                A samochodzik - naturalnie skromny i niezbyt ekskluzywny jest konieczny. Ale
                jego podstawowa cechą powinna byc niezawodność, a nie luksus i marka! O czym
                często właściciele zapominają.
                • wolframiq Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 14:40
                  Nie chce wyjsc na obronce ksiezy-wrecz przeciwnie,jest ogromna wrecz ilosc
                  rzeczy z ktorymi sie nie zgadzam,ktore w Kosciele mi sie nie podobaja.
                  Dziwi mnie jednak ze osoba,ktora niezmiernie wrecz szanuje,podpisuje sie pod
                  tak zaletujacymi plotka pogladami...smutne to.
                  Najpierw"poznaj swego wroga"duchu...
                  • duch3 Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 15:06
                    wolframiq napisał:

                    > Nie chce wyjsc na obronce ksiezy-wrecz przeciwnie,jest ogromna wrecz ilosc
                    > rzeczy z ktorymi sie nie zgadzam,ktore w Kosciele mi sie nie podobaja.
                    > Dziwi mnie jednak ze osoba,ktora niezmiernie wrecz szanuje,podpisuje sie pod
                    > tak zaletujacymi plotka pogladami...smutne to.
                    > Najpierw"poznaj swego wroga"duchu...


                    Nie moge przezyc, ze tak bardzo nie zrozumiales mojej wypowiedzi. Nie moge tez
                    zrozumiec dlaczego uwazasz ze "podpisuje sie pod tak zalatujacymi plotka
                    pogladami"?
                    Prosze o wyjasnienie!!!
                    • wolframiq Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 16:33
                      Drogi duchu;
                      1)Napisales:
                      "Jesli jakis ksiadz pilnie
                      potrzebuje samochod, to kazdy parafianin sluzy mu pomoca. Ewentualnie
                      rodzina "zainteresowanego" sama moze przyjechac po ksiedza."
                      Dla mnie jednoznacznie oznacza to poglad,ze wlasny samochod nie jest ksiedzu
                      potrzbny.A miom zdaniem jest.I jest to niepodwazalny fakt.
                      2)jest wiele rodzin ktore nie placa,bo ich na to poprostu nie stac.Ale nie
                      oznacza to ze ksiadz nie udzieli im chrztu.Ksiadz nie ma prawa zadac
                      zaplaty.Takie sa zasady.Jesli ktos postepuje inaczej to robi to z wlasnego
                      widzimisie.W mojej swiadomosci cennik nie istnieje.
                      3)to nie celibat byl przyczyna rozlamow w chrzescijanstwie,wrecz przeciwnie-
                      powodem duzej czesci z nich byla m.in.rozwiazlosc ksiezy.
                      Natomiast odejscie od celibatu teraz oznaczaloby przyznanie sie Kosciola ze
                      przez cale wieki podazal zle droga.Kosciol nie pozwoli sobie na to bo to
                      oznaczaloby jego koniec w takiej formie jaka znamy.
                      4)Nie jestem przekonany co do skutecznosci zniesienia celibatu jako srodka do
                      ograniczenia naduzyc seksualnych wsrod ksiezy.
                      5)Zaden biskup nie wystapilby do Watykanu z oficjalna prosba o zniesienie
                      celibatu.To byloby wystapienie przeciwko przelozonym.I to bardzo powazne
                      wystapienie.A w praktyce"polityczne samobojstwo".
                      Poza tym wiadomosc o tych biskupach rzeczywiscie pojawila sie w"Fakcie".
                      6)"poznaj swego wroga"-uwazam ze powinno sie komentowac jedynie sprawy o
                      ktorych wie sie dosc duzo i dokladnie;)

                      to tyle.Uwazam ze Twoja wypowiedz zrozumialem.Jesli masz jakiekolwiek
                      watpliwosci to chetnie z Toba pogadam.

                      Jesli odnosimy zwyciestwa to sa tylko male,w naszych sercach
                      Jesli przegrywamy mowi o tym caly swiat...
              • duch3 Re: Celibat, taca i dobry ksiadz 05.03.05, 14:53
                Co?! Jakiego wroga? Nie rozumiem o co Ci chodzi? Plotki?
                Otoz moj drogi Wolframiqu, naduzycia seksualne wsrod pewnej ilosci ksiezy sa
                faktem, nawet jesli stanowia oni margines. Nie jest to zadna plotka. A
                samochodzik jak najbardziej, byle nie mercedes. Moja wczesniejsza wypowiedz
                odnosi sie do tego, ze ksiadz bez samochodu tez moze funkcjonowac.

                Owszem taryfikator nie istnieje, ale znasz kogos kto nie zaplacilby za chrzest?
                Nie ma cennki uslug, bo nie jest on spisany. W swiadomosci wiernch jednak on
                istnieje.

                Z celibatem tez sie nie zgodze. Skora biskupi sami prosze o jego zniesienie, to
                jest to sprawa dyskusyjna. Nie uwazam ze musi on prowadzic do rozlamu. Raczej
                upieranie sie przy nim doprowadzilo do podzialow w chrzescijanstwie.

                Faktow nie czytam! A ksiezy nie traktuje jak WROGOW!!!!!!!!!!!!!!
    • pan.nikt Fajnego Księdza mieliście w tym małym kościółku 02.03.05, 23:03
      Fajnego Księdza mieliście w tym małym kościółku, niedaleko rynku.
      Rzadko bywam w Środzie, jeszcze rzadziej w Waszych kościołach.
      Ale widziałem tego księdza kilka razy w czasie mszy. Naprawdę był fajny i
      wyglądało, że bardzo ludzki.
      Od dwóch, czy trzech lat jest już na emeryturze. Naprawdę miło go wspominam
      • tomi19 Re: Fajnego Księdza mieliście w tym małym kościół 02.03.05, 23:46
        tak o nim tu mowa. Do dzis pamietam jak walil dowcipami zyciowymi na mszach i
        na koledach dodawajac do nich reigijna otoczke. Pewnie w Shreku tez by takie
        znalazl, gdyz ja moglbym Shreka podjac w tematyce religijnej
        • kormoran7 Re: Fajnego Księdza mieliście w tym małym kościół 03.03.05, 10:03
          Tak ten ksiadz mial wspaniale kazania. Jego slowa wyplywaly prosto z serca. Az
          chcialo sie sluchac. Gdyby wszyscy ksieza tak potrafili glosic kazania to
          napewno mialbym o wiele wieksza ochote chodzic do Kosciola. W srodzie wydaje mi
          sie ze nie ma ksiezy z prawdziwego powolania oprocz tego o ktorym piszemy.
    • duch3 Dochody Kościoła - sprawozdania finansowe 05.03.05, 01:12

      "Głos Wielkopolski": Stereotyp jest taki: księża idą na kolędę po koperty,
      niedzielne ofiary są przeznaczane nie wiadomo na co, a finanse Kościoła to
      wielka tajemnica.

      Coraz więcej proboszczów podaje jednak na koniec roku sprawozdania finansowe,
      lecz do ideału jeszcze daleko.

      Największy problem mają księża, którzy budują i wykańczają nowe świątynie.
      Niektóre inwestycje rozpoczęły się w latach 90. i prace nadal trwają. Powód?
      Oczywiście brak pieniędzy. Ksiądz Andrzej Herkt, proboszcz parafii pod
      wezwaniem świętego Ojca Pio na Strzeszynie Greckim marzy, żeby nowy kościół był
      gotowy po 6 latach, ale sam przyznaje, że byłby to rekord świata. Budowa bardzo
      skromnej świątyni na Górczynie (nowa parafia pod wezwaniem Chrystusa Sługi) to
      wydatek ponad 2 mln zł.

      Każda parafia jedną niedzielną składkę w miesiącu odprowadza do kurii. To nie
      wszystkie opłaty na instytucje centralne archidiecezji. Zawsze w Wielkim Poście
      parafie muszą odprowadzać tak zwaną daninę diecezjalną. W tym roku stawka od
      każdego wiernego wynosi 1,25 złotych. Mimo że regularnie do kościoła chodzi
      jedna trzecia (w mieście) i dwie trzecie (na wsi), to płacić trzeba za
      wszystkich. Na podobnej zasadzie trzeba odprowadzać podatek do urzędów
      skarbowych. Pieniądze zebrane z daniny idą między innymi na Caritas,
      Arcybiskupie Seminarium Duchowne, Dom Księży Emerytów czy Muzeum
      Archidiecezjalne. Dla przykładu archidiecezja poznańska liczy ponad 1,5 mln
      wiernych. Parafie z samej daniny powinny wpłacić około 1,9 mln zł.

      Jak podaje "Głos Wielkopolski" roczny dochód liczącej około 20.000 wiernych
      parafii w Poznaniu wynosi ok. 490.000 złotych; niedzielna składka "na tacę" -
      około 4000 złotych; ofiary za posługi: ślub - 100-200 złotych (plus organista,
      stała stawka co najmniej 50 złotych), chrzest - 50 złotych, intencja mszalna -
      20- 100 złotych; miesięczne opłaty za prąd, ogrzewanie, wodę, gaz, podatki -
      ok. 12.000 złotych.

      Dla porównania wiejska parafia (południe Wielkopolski, 1400 wiernych): roczny
      dochód - około 24.000 złotych; niedzielna składka - ok. 200-250 złotych; ofiary
      za posługi: ślub - 50-200 złotych, chrzest na dodatkowej mszy - 50 złotych,
      intencja mszalna - 20-50 złotych, całkowity koszt pogrzebu na parafialnym
      cmentarzu - 250 złotych; miesięczne opłaty - ok. 600 złotych.
    • duch3 Re: Księża 06.03.05, 00:12
      Oto tylko krotki fragment, sam przyznam sie ze calego tekstu nie przeczytalem
      bo jest bardzo dlugi. Nie mam tylko czasu. Reszte znajdziesz pod linkiem.

      Dlaczego jednak z uporem maniaka Kościół utrzymuje celibat? Dla utrzymania
      władzy! Albo kapłan dochowuje ślubów czystości i wtedy można na niego liczyć,
      gdyż okazuje wyjątkowo silny charakter, albo grzeszy, a wtedy wierni o tym
      wiedzą. Od wiernych z kolei wie jego zwierzchność, która może zażądać od
      grzesznego księdza bezwzględnego posłuszeństwa, grożąc ujawnieniem jego
      grzechów przed opinia publiczną, co kończy się banicją, wstydem, a nawet karą
      kanoniczną.

      www.racjonalista.pl/kk.php/t,2750
    • duch3 Blisko połowa Polaków popiera zniesienie celibatu 06.03.05, 00:15
      Tu znalazlem wyniki sondazy.


      Blisko połowa Polaków popiera zniesienie celibatu ale tylko co trzeci Polak
      aprobowałby kobietę-księdza.

      Za utrzymaniem celibatu opowiada się 53% respondentów a za jego zniesieniem
      47%. Zwolennicy zniesienia celibatu stanowią większość (około 55%) wśród osób w
      wieku od 21 do 60 lat. Osoby starsze - w wieku powyżej 60 lat oraz młodsze –
      poniżej 20 lat dość zdecydowanie (w około 70%) opowiadają się za utrzymaniem
      celibatu. Im wyższe wykształcenie tym większa aprobata zniesienia celibatu.
      Wynosi ona wśród osób z wyższym wykształceniem - 56%, średnim – 50%, zawodowym –
      48% i podstawowym – 42%. Minimalną przewagę (51%) mają zwolennicy zniesienia
      celibatu w dużych miastach. W małych miastach i na wsi odsetek ten maleje do
      47%. Jednak największą liczbę zwolenników zniesienia celibatu odnotowujemy
      wśród osób popierających Unię Wolności (77%). Jest on także znaczny wśród
      elektoratu koalicji SLD – UP (55%) i Samoobrony (54%). Wśród zwolenników
      pozostałych partii przewagę mają zwolennicy utrzymania celibatu. Najsilniej za
      tą opcją opowiadają się osoby popierające AWSP (82%) i Ligę Polskich Rodzin
      (66%).

      Kapłaństwo kobiet aprobuje 34% respondentów a 66% jest mu przeciwne. Zwolennicy
      kapłaństwa kobiet są w mniejszości w KAŻDEJ analizowanej grupie respondentów.
      Jest ich względnie najwięcej wśród osób przed 40 rokiem życia (45%), z
      wykształceniem wyższym (42%), oraz w dużych miastach (39%). Największa
      natomiast liczba przeciwników kapłaństwa kobiet jest wśród elektoratu AWSP,
      Ligi Polskich Rodzin i Prawa i Sprawiedliwości (po około 80%).
    • duch3 Rozstrzygniecie 06.03.05, 00:20
      A tu prosze bardzo wiarygodne zrodla na to, ze nie tylko "Fakt" pisze na ten
      tamat. Teraz mysle ze Cie przekonam. Przyznam jednak ze zniesienie celibatu nie
      rozwiaze wszystkich problemow Kosciola. Napewno jednak wplynie na ilosc swiecen
      kaplanskich.
      A samochod ksiedzu jest tak samo potrzebny (a moze nawet mniej) jak
      pielegniarce. Zarabiaja one jednak mniej.
      Pozdrawiam

      Australijski biskup Goulburn i Canberry, Pat Power, wezwał pozostałych biskupów
      do poparcia inicjatyw mających na celu zniesienie celibatu księży. Gdy Narodowa
      Rada Księży Australii (Australia's National Council of Priests) zwróciła się do
      Watykanu o zgodę na małżeństwa księży w celu "zachęcenia ludzi do przyłączenia
      się do Kościoła", biskup Power stwierdził, że chociaż wcześniej Stolica
      Apostolska opierała się tym prośbom, to obecnie "przyszedł czas na zmiany".
      Biskup określił tę inicjatywę jako "odczytanie znaków czasu" oraz odpowiedź
      na "prośbę ludu", a brak zmiany dotychczasowej dyscypliny nazwał "ślepotą" i
      podążaniem "błędną drogą".

      christianitas.pl pk; za ABC Radio Australia

      www.christianitas.pl/wiad/10/15/w.php
      • wolframiq Re: Rozstrzygniecie 06.03.05, 14:07
        Rozstrzygniecie?Nie bardzo.Przekonales mnie jedynie do tego ze nie docenilem
        odwagi niektorych australijskich biskupow.Jednak to nie celibat jest glownym
        problemem Kosciola.
        Mysle ze lepiej bedzie jesli nasze teologiczne dysputy bedziemy kontynuowac
        prywatnie.Tak wiec do wieczora:P
        • kormoran7 Re: Rozstrzygniecie 06.03.05, 14:22
          Hej nie po to mamy forum zeby o takich rzeczach dyskutowac tylko prywatnie.
          fajnie jest widziec jak rozmowa jezt zywa, dominuja w niej rozne poglady itd.
          Przez to forum jest bardziej autentyczne a tak to ludzie pomysla ze naprawde
          sami sobie sie tylko podlizujemy milymi slowkami:)
          • wolframiq Re: Rozstrzygniecie 06.03.05, 14:44
            Rozmawialem z duchem prywatnie,nie moglismy dojsc do porozumienia.Nie mozemy
            sie zgodzic,wiec doszlismy do wniosku ze nie ma sensu klocic sie na forum.Za to
            na wszystkie inne tematy nadal mamy zamiar rozmawiac nadal;)
            • kormoran7 Re: Rozstrzygniecie 06.03.05, 18:27
              Ale wyscie sie nie klucili tylko kulturalnie wymienialiscie poglady:)
              • kormoran7 Re: Rozstrzygniecie 08.03.05, 11:03
                Ok zmieniamy ton dyskusji. Kolejne pytanie moze nie do konca wiazace sie z
                Kosciolem ale tez mysle ciekawe to :Czemu maja sluzyc stypy robione po
                pogrzebie?
                Ustosunkuje sie do tego pytania pozniej bo teraz wracam na zajecie. Pozdrawiam
                • waclaw_kzn Re: Rozstrzygniecie 08.03.05, 21:50
                  Stypa to pozostałośc po dawnej i bardzo ważnej tradycji, mocno ugruntowanej w
                  kulturze judeochrześcijańskiej:
                  Kultura judeochrześcijańska bardzo podkreślała odrębność człowieka i jego roli
                  w świecie od natury i jej popędów. Dlatego tak przerażające zawsze były dwie
                  trudne do kontroli strefy: seks i smierć. Efektem - próba obwarowania
                  przepisami praw ludzkich tych stref - kontroli kazdego ich aspektu. Stąd, po
                  pierwsze - taka kontrola zachowań seksualnych (obwarowania z kim kiedy, jak,
                  zakaz zabezpieczeń, etc., etc.) To zresztą charakterystyczne, że własciwie
                  tylko kultury wyrosle na gruncie judeochrześcijańskim ( w tym zapożyczający się
                  w nich islam) mają problemy z seksem, który w innych kulturach jest czymś
                  naturalnym.
                  Druga konsekwencją, była kontrola śmierci, która stała się wydarzeniem
                  spolecznym, a nei biologicznym. W średniowieczu powstawały "ars bene moriendi" -
                  "sztuki dobrego umierania", a zatem przepisy, jak umierać - stąd wywodzi się
                  spowiedź przed śmeircią, ostatnia wola zmarłego. Dawniej określano
                  rygorystycznie, co umierający ma robić przed śmiercią, jakie formuły wyglosić i
                  jakie modlitwy, w jakiej pozycji umierać na łożu śmierci i tak dalej...
                  Wszystko po to by ujarzmić naturę, która w sposób niekontrolowany wdzierała się
                  do świata zasad ludzkich poprzez trudne do opanowania seksualne instynkty - i
                  poprzez nieuchronność śmierci. Stąd wywodzi się dotąd pokutujące potępienie
                  samobójców, którzy swym aktem wyrywali się poza społeczną kontrolę - to
                  spoleczeństwo i jego prawa mialo decydować o tym kiedy i jak ktoś ma umrzeć. W
                  wielu kulturach samobójstwo jest czymś naturalnym - skoro mamy prawo do życia,
                  mamy też prawo do śmierci - znowu judeochrześcijańska kultura, podobnie jak z
                  seksem, ma problem i z tą sferą...
                  I tak dochodzimy do stypy. Gdy ktos umieral - a zatem natura robila wyrwę w
                  murze ludzkiego świata należalo powrócić do porządku dziennego. Dawne stypy
                  trwały caly dzień (albo kilka) i zaczynaly się od opłakiwania zmarłych - jednak
                  w czsie jej trwania, gdy towarzystwo zaczynało opijac zmarłego, więc atmosfera
                  się rozluźniala, sytuacja się zmieniała. Normalnym przebiegiem (znowu ustalonym
                  zwyczajami) przechodzono od opłakiwania - do wspominania zmarłego - do coraz
                  weselszych wspomnień - do spraw codziennych, w których zmarlego już nie
                  uwzględniano - aż do wesołości i codziennego życia. Był to rytuał, w którym
                  społeczeństwo mialo wypełnić lukę po zmarłym, przejmując jego obowiązki i ucząc
                  się żyć bez niego. Społeczeństwo kończylo stypę, rozdzieliwszy znowu spoleczne
                  role i przywróciwszy porządek.
                  Dzisiejsssza stypa to zaledwie namiastka, ale Ci którzy się oburzają, że
                  towarzystwo na nich zaczyna pić i gadać o sprawach codziennych, co jest
                  niegodne w takiej sytuacji - niech wiedzą, że to najbardziej odpowiednie w
                  danej sytuacji i głeboko zakorzenione.

                  [Powyzsze informacje zawdzięczam wykładom z Kultury Europejskiej, prowadzonym w
                  ubiegłym roku przez wspanialego prof. Czaplińskiego]
                • pan.nikt Re: Rozstrzygniecie 08.03.05, 22:15
                  Stypa, byle z rozsądkiem, to miły zwyczaj.
                  Przyjezdni, mogą coś zwyczajnie zjeść (był zwyczaj, że nie wolno wypuszczać
                  gości głodnych), a przy okazji, jest okazja spotakania rodziny, Czasmi, nawet w
                  pewnym okresie życia "bliskiej sercu", a często z powodu zabiegania, miejsca
                  zamieszkania itd rzadko widywanej.

                  Na Mazowszu, nie ma zwyczaju styp. (przynajmniej na części)
                  I powiem wam, że smutno jest odchodzić od grobu, właściwie tylko mówiąc "do
                  widzenia" i do domu.


                  Oczywiście, nie można stypy zamieniac w wesela, jak kiedyś czasmi na wsi
                  bywało. Czasami nawet z ostrym "opijaniem skórki"
                  • kormoran7 Re: Rozstrzygniecie 07.04.05, 13:42
                    Ciekawe co to za ksiadz pojawil sie tak znienacka na forum GS?ma ktos jakies
                    przypuszczenia na ten temat.
                    • martula86 Re: Rozstrzygniecie 07.04.05, 13:45
                      Myślę że jest to ksiądz z Kolegiaty w reszte domyślcie się sami... :o) Ja już
                      prawie wiem :o)
                      • kormoran7 Re: Rozstrzygniecie 07.04.05, 15:08
                        Ej no dziewczynko powiedz.....:)
                        • martula86 Re: Rozstrzygniecie 07.04.05, 16:10
                          Ten ksiądz jest napewno z Kolegiaty i był na Starym Rynku podczas tworzenia
                          krzyża :o) To koniec mojej podpowiedzi!
    • krzych2704 Re: Księża 03.02.18, 14:03
      Składki i datki OK. chyba ze ksiądz źle rozumie słowa Pana Jezusa. IDŹCIE I NAUCZAJCIE o rozumie IDŹCIE I OGRABIAJCIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka