Gość: cube
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
06.09.01, 15:50
Mam 16 lat.Szedlem do budy na rozpoczecie roku ...
Zalozylem ladny garnitur nowe buty ,na wlosach mialem jeszce nie do konca
sucha brylantyne ...
Zdaleka zobaczyem moj sirodek transportu autobus nr 93
Niechcielm sie spoznic do szkoly wiec zaczoelm biec na niego ,wlecialm na
ulice ..z lewej strony poscila mnie szkarlatnie czerwona dewoo nexia z prawej
jechal rozpedzony do ponad 60 km maluch ,on joz nie zdazyl zachamowac...
wpadlem mu na maske zbilem szybe ,i polecialm jakies 4,5 metrow do przodu .
Po chwili wstalem ,nie wiedzilem o co chodzi bylem w szoku ,slyszlem krzyk
kobiety ktora mnie najechala..,ktos do mnie podlecial i zaczool zadawc dziwne
pytania,co dzi s zadzien jaki to kolor itp.
Nie wiedzialem co sie stalo ,gdy zobaczyelm zmiazdzonego malucha ,podarte moje
rzeczy i zakrwawaina glowe zrozumielm co sie stalo ...
Niczego nie zlamlem tylko ucho mi oderwlo i potuklem miednice :) mam szczescie
ze zyje :) dzis jest 3 dzien po tym wypadku sieddze joz w domu ..
napiszcie cos o swoich krasz testach :) nar aha uwaga na kaszle:))