Dodaj do ulubionych

Co z parkiem na Ratajach?

IP: *.icpnet.pl 20.04.05, 20:25
mieszkam na Ratajach, w okolicy tego tego terenu i wcale nie uważam , że
jest tam potrzebny park .
Bylo by to kolejne miejsce gdzie czlowiek bał by sie chodzic po zmroku.
Własnie takie zageszczanie tego terenu pozwoli mu nabrac bardziej miejskiego
charakteru , napłynną nowi mieszkancy być moze na wyzszym poziomie niż ci
dotychczasowi ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.34-65.swfla.res.rr.com 20.04.05, 23:36
      Kolejny raz miejscy urzędnicy, radni i kto tam jeszcze odpowiada za podobne
      sprawy, dali kompletnie du... Tam powinien być park, który planowano już 30 lat
      temu!!! Rataje potrzebują zielonych miejsc, bo pomiędzy blokami jest coraz
      mniej zieleni. Drzewa na osiedlach się starzeją, są wycinane, niszczą chodniki
      więc są usuwane. W ich miejsce nie sadzi się nowych. Więc za 5 lat będzie tam
      betonowa pustynia z osiedlem Wechty pośrodku. Szkoda.....
    • pan.nikt Re: Co z parkiem na Ratajach? 20.04.05, 23:48
      Oy ludzka głupota.
      Ci sami ludzie "burzą" Okrąglak, arsenał, czy Piekary, a jednocześnie budują i
      wypełniają betonową pustynię.

      Paranoja.
      Rozwój miasta musi byc zrównoważony.
      Tzn mieszkaniówka, handel, usługi, kultura, oświata i oczywiście
      wypoczynek (czyli tereny zielone, park, boisko).
      To że robi się inaczej, to zwykła zachłanność. Teren, pod domki czy
      apartamenty, można sprzedać, pod park, nie (albo wręcz miasto musi wykupić) i w
      dodatku, trzeba urządzić.
      Ta zachłanność, która cechuje nas w XXI wieku, już za kilka lat wyjdzie nam
      bokiem. Ale to naszych władz, nie przekonuje, bo najważniejsze dla nich
      to "NACHAPAĆ SIĘ".

      A przecież o tej konieczności równowagi wiedzą ludzie od stuleci. Parki w
      centrach miast są tego przykładem.

      CZY MY JESTEŚMY GŁUPSI OD NASZYCH DZIADÓW?
      CZY NASI DECYDENCI SĄ GŁUPSI OD SWOICH POPRZEZ WIEKI POPRZEDNIKÓW???
      • gustibus Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 10:12
        Wydaje mi sie park w centrum osiedli jest raczej elementem estetyki, a nie
        wypoczynku. Bo czesciej widac tam meneli osiedlowych pijacych wino, niz rodziny
        na spacerze. Ale sprawia ladne wrazenie - bo zielony :)
        • pan.nikt Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 10:30
          Trochę przesadzasz że tylko menele.
          Oni rzeczywiście wysiadują. Normalnym wystaarczy przejście przez park, żeby
          zregenerowac się psychicznie.

          W dodatku, jest problem atrakcyjności parku.
          Tzn właśnie zwalczania meneli, żeby nie straszyły dzieci i dodatkowe atrakcje,
          np plac zabaw, boisko (takie rekreacyjne) itp.

          W sprawie estetyki osiedli też masz rację. Nikt, nie chce mieszkać na betonowej
          pustyni.
    • Gość: SZP Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 10:32
      Rzeczywiście istnieje takie niebezpieczeństwo że do ewentualnego parku by się
      przeniosły typki stojące teraz pod deską na Boha. Ale stawianie tego zagrożenia
      na 1 planie jest chore, bo to oznacza "nie budujmy parków bo się staną
      siedliskami żuli". To jest skrajne asekuranctwo które sprzyja stagnacji.

      Zagęszczenie zabudowy mieszkaniowej nie podniesie poziomu cywilizacyjnego
      Rataj, raczej przyspieszy dywersyfikację - powstanie otoczone płotem, murem i
      alarmami zamożne osiedle, a Boha, AK, itd będą się staczać coraz bardziej w
      stronę betonoweggo slumsu. Jeżeli te procesy może coś powstrzymać, to właśnie
      tak jak pisze dalej Pan Nikt - zrównoważony rozwój.
      Na Ratajach jest wciąż dużo małżeństw z dziećmi albo ludzi w starszym wieku,
      którzy mają prawo do ładnych terenów zielonych. W tej chwili wszyscy walą albo
      nad Wartę albo nad Maltę. Nota bene te dwa ostatnie miejsca też nie są
      specjalnie bezpieczne w niektórych porach dnia i tygodnia, więc podejście "nie
      budujmy parków bo w nich będzie niebezpiecznie" to jest chore podejście,
      asekurackie ("nie róbmy czegoś bo się może nie udać").

      Co do komentarza red. Nawrota w "Wyborczej", to jest to jakaś kompletna
      pomyłka. Więcej Schadenfreude że spółdzielni "OM" coś się nie udało, niż
      myślenia dzisiejszymi kategoriami.
      I jakieś żale redaktora, że spółdzielnia mu nie zbudowała stawu z kaczkami o
      którym pewnie czytał w spółdzielczych folderach jak był małym chłopcem.
      Co ten facet w ogóle pisze? Czy on wszytskie obietnice z późnego PRL traktuje
      dziś na serio i chce z nich rozliczac ludzi którzy ani ich nie składali, ani
      nie mają wpływu na ich realizację? Niech raczej redaktor Nawrot zapyta
      Kwaśniewskiego gdzie są te mieszkania dla młodych ludzi, co obieywał w 1995 - w
      końcu obietnica bardzoiej świeża i Kwas więcej może niż prezes SM "OM" ;-)
      Jak się spojrzy na mapki planowanych Rataj z lat PRL, to widać tam wiele
      rzeczy, które miały być, a których dzisiaj nie ma - np. na Piastowskim miało
      być kino (tam gdzie jest kościół Nawrócenia Św. Pawła teraz), miały być tereny
      zielone w różnych miejscach, miały być "zespoły szkół ponadpodstawowych"
      i "tereny rekreacyjne" itd., nad Wartą basen odkryty który nawet przez pewien
      czas działał, a na terenie Łaciny "nowe centrum usługowo-kulturalne" dzielnicy.
      Kto jest "winny" temu że tego nie ma? Czy naprawdę tylko zarząd spółdzielni? A
      polityka ekonomiczna państwa i polityka władz miejskich żadnego wpływu nie
      miała? Wituski, Kaczmarek i Grobelny to od czego są i byli?
      • Gość: cup of tea Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 13:52
        SZP - twoje rozumowanie jest - sorry - debilne. Co to ma za znaczenie, że
        Kwasniewski nie zbudował domów? Co to ma do tego parku? Skoro miał być, to niech
        będzie. I wszystko jedno, czy obiecał to PRL, czy nie. Czy przy okazji
        Kwasniewski zbudował domy, czy nie. Bredzisz, naprawdę
    • mankut400 Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 11:01
      Widać tylko, że nasze "władze" kompletnie nie panują nad racjonalną gospodarką
      terenami. Zaś Miejska Pracownia Urbanistyczna nie potrafi planować, ogranicza
      się tylko do nerwowych działań wymuszanych przez grupy nacisku (nowa część SB i
      kilka innych przykładów).
      Ja STANOWCZO popieram ideę utworzenia tam parku, gdyż tylko w ten sposób można
      polepszyć jakość zamiszkania na okolicznych osiedlach (dobrze to rozbudował w
      swojej wypowiedzi SZY).
      Zaś jeżeli ktoś koniecznie chce budować domy na zasadzie "dobrego sąsiedztwa",
      to niech to będą kolejne bloki z wielkiej płyty :/ coby dobrze się
      komponowały :/ z dotychczasowym otoczeniem.
    • Gość: Marek Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 11:03
      Jest to kolejna sprawa dla prokuratora.
    • Gość: parkowy Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:51
      Tak sie zastanawiam w jaki sposob park przyczyni sie do wzrostu gopsodarczego w naszym miescie i nijak nie moge nic wykombinowac, a zastanawiajac sie na budowa ladnego osiedla wrecz odwrotnie, nasuwam mi sie duzo pomyslow. No ale my przeciez jestesmy tak bogatym regionem ze po co nam nowe osiedla i naplyw ludzi , lepszy jest naplyw drzew , meneli i sikajacych psow po trawnikach. A najlepszy jest ta walka naszych wladz w efekcie ktorej nie bedzie ani parku ani pozwolenia na osiedle.
      A my nadal bedziemy mieszkac w betonowej piustyni. I jeszcze jedno do Malty i nad Warte nie jest daleko wiec ten park to chyba jakis manewr wyborczy naszych wladz i nie dajcie sie zwiesc :))))))
      • pan.nikt Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 12:18
        Jeżeli nie potrafisz oderwać swojego móżdżku od kasy, to współczuję.
        GOSPODARKA TAK, ALE PAMIĘTAJ O ZRÓWNOWAŻONYM ROZWOJU.

        Człowiek, który żyje w brzydkim, zniechęcającym otoczeniu, traci chęć do pracy
        i spada jego wydajność. Spada motywacja do życia i rozwoju.
        Wymyslili to ludzie już wiele stuleci, a nawet tysiącleci temu.
        Nie uczyłeś się w szkole???
        • Gość: parkowy Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:32
          Smiem z Twojej opini twierdzic ze teraz wszyscy mieszkanyc Rataj to zniechecone nieroby z wiosenna depresja, ktorym sie nic nie chce, a sytuacje te poprwawi jedynie budowa parku. Wiec jestem zaaaaaaa !!!!!!!!! budujmy wszedzie parki, spadnie bezrobocie do stalego 5% ale bedzie pieknie i w ekonomii i jak zielono
          I jeszcze jedno Panie Nikt, gral Pan kiedys w taka gierke SimCity, jezeli tak to ten prosty przyklad dawala obraz ze najpierw scigało sie ludzi do miasta, tworzylo im sie prace, lud sie bogacil i chcial parkow, kultury wyzszego poziomu itp., to tylko gra ale uczyla ekonomii, Pan pewnie gral w SocjalCity i gra sie wysypala na koncu ,mam racje???
          Radze wiecej uzywac mozgu w wypowiedziach niz możdzku, pozdrawiam
          • pan.nikt Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 12:42
            1. Oczywiście trochę przesadzasz, z mieszkańcami Rataj, ale przyznasz, że kto
            może to ucieka.

            2. Skoro grałeś w simsy, to wiesz, że zbyt długie eksploatowanie ludzi prowadzi
            do katastrofy.

            3. Za zrównoważony rozwój odpowiada państwo i miasto, chocby poprzez
            odpowiednie przepisy i ulgi, i nie ma to nic wspólnegoz marksizmem.
            Ergonomia, to nauka, która rozwinęła sie glównie w krajach zachodniej
            demokracji.
            A ergonomia, to również realizacja odpoczynku, szanowny panie.


            4. Zarzut, że budujemy tylko parki, jest kulawy. Napisałem wyraźnie o
            zrównoważonym rozwoju. Czy wiesz co znaczy równowaga??

            5. A co domózgu, dziękuję. Wszystko OK Widzę kasę, w normalnych proporcjach z
            innymi rzeczami. Kasa nie przesłania mi świata.


            mam tez swoje zdanie na temat malty Decor, VW i kilku innych. Poszukaj, jak
            masz ochotę i nie zarzucaj mi eko, czy socjal-oszołomstwa.
          • mankut400 Central Park 21.04.05, 13:23
            Gość portalu: parkowy napisał(a):

            > a sytuacje te poprwawi jedynie budowa parku.
            <ciach>
            klasyczna socjotechniczn manipulacja - próba odwrócenia uwagi od sedna problemu
            przez bełkot oderwany od przedmiotu dyskusji.

            > gral Pan kiedys w taka gierke SimCity, jezeli tak t
            > o ten prosty przyklad dawala obraz ze najpierw scigało sie ludzi do miasta,
            > tworzylo im sie prace, lud sie bogacil i chcial parkow, kultury wyzszego
            > poziomu itp., to tylko gra ale uczyla ekonomii,
            No właśnie, dlaczego nie skorzystasz z cytowanego wzoru? Przecież NAWET w
            SimCity jeżeli stworzyło się blokowisko bez terenów wypoczynkowych to i tak
            Twoje wirtualne miasto szlag trafiał.

            Marzy mi się dalekowzroczność decydentów, jaką potrafili się wykazać choćby
            włodarze Nowego Jorku - zostawiając ongiś kilkadziesiąt hektarów super drogich
            gruntów pod Central Park.
            Hasła "zielone osiedla", "miasta-ogrody" są znane i stosowane również w rozwoju
            urbanistycznym Niemiec już od początków XX wieku. No i zobacz, czy ludzie wolą
            mieszkać na Marzahn, czy w Woltersdorfie?


            Wiec jestem zaaaaaaa !!!!!!!!! budujmy wszedzie parki, spa
            > dnie bezrobocie do stalego 5% ale bedzie pieknie i w ekonomii i jak zielono
            > I jeszcze jedno Panie Nikt, gral Pan kiedys w taka gierke SimCity, jezeli tak
            t
            > o ten prosty przyklad dawala obraz ze najpierw scigało sie ludzi do miasta,
            two
            > rzylo im sie prace, lud sie bogacil i chcial parkow, kultury wyzszego poziomu
            i
            > tp., to tylko gra ale uczyla ekonomii,
      • Gość: SZP Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 13:19
        Ile parków powstało w ostatnim 15-leciu w Poznaniu? Wydaje mi się, że ani
        jeden. Na prawym brzegu Warty na pewno ani jeden, bo tego skwerku między trasą
        katowicką a Os. Oświecenia trudno nazwać parkiem (choć dobre i to). Miejsc na
        zabudowę mieszkaniową w Poznaniu też nie brakuje. Koncepcja rozwoju Poznania
        jaka obowiazywała za PRL czyli budowa wielkich blokowisk na peryferiach,
        doprowadziła do pozostawienia wielu pustych przestrzeni bliżej centrum, które
        teraz są zabudowywane (z lepszym lub gorszym efektem, ale jednak) na Nowym
        Mieście takim pustym obszarem jest np. rejon Polanka-Łacina, gdzie wciąz są
        hektary chaszczy i puste pola. Akurat powrót do koncepcji miasta zwartego po
        1989 w miarę dobrze jest realizowany, gorsze jest to, że obok zabudowy
        mieszkaniowej i centrów handlowych nie powstaje przestrzeń publiczna.

        Jeżeli dla pana Parkowego park to tylko menele i sikające psy, a wzrost
        gospodarczy ma się odbywać kosztem jakości życia, to polecam przeprowadzkę do
        jakiegoś miasta w Azji Południowo-Wschodniej albo Ameryce Łacińskiej.
        Jeżeli dziś ludzie uciekają z Poznania, to między innymi dlatego, ze wolą
        mieszkać pod miastem wśród zieleni. Recepty pana Parkowego na wzrost
        gospodarczy doprowadziły by do tego, że byłoby pełno bloków jeden przy drugim,
        natomiats kto by w nich mieszkał? Przypuszczam że prędzej czy później emigranci
        z Wietnamu, Sudanu albo Somalii by w nich stworzyli swoje getta etniczne.

        Nie bez powodu dziś za najlepszy okres w dziejach Poznania uważa się czasy II
        RP, wtedy Poznań stał się dynamicznym miastem między innymi dzięki dbałości o
        jakość życia - wtedy właśnie Czarnecki i Wodziczko opracowali koncepcję klinów
        i pierścieni zieleni.
        • Gość: parkowy Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:19
          Ok drodzy Panstwo, macie racje, wazna sprawa jest otoczenie w ktorym zyjemy, kazdy by chial by bylo pieknie, ale przeciez tez doskonale tez znamy hierarchie potrzeb.
          Na ktorym to miejscu stawiamy piekno, czystosc srodowiska ???
          Ja tylko stwierdzam ze w naszych warunkach z ekonomicznego punktu widzenia park jest mniej potrzebny niz osiedle. Jestesmy za biedni jeszcze na tego typu parkowe inwestycje, moze lepiej skupmy sie terenach zielonych ktore juz istnieja, i nie wygladaja najlpeiej, przeciez co chwile slyszy sie ze brakije pieniedzy na to co juz mamy, nie ma drog rowerowych. A czy tereny parkowe nad MAlta nie wystarczaja mieszkancom Rataj??? jest to piekny kompleks, wiec bigajmy, spacerujmy tam. W normalny pracujacy dzien sa tam pustki, i jak wynika z danych statystycznych odpowiedzia na to jest to ze Polacy najwiecej czasu w UE spedzja przez TV w domach. I nikt nie moze powiedziec ze nie ma gdzie spacerowac, nie mozna tworzyc parku na kazdym osiedlu, co innego siac trawe i sadzic drzewa a co innego tworzyc park. Kupcie sobie tyje i posadzcie w doniczkach na balkonach, chociaz balkony zrobia sie ladne na tych blokowiskach
          Pozdrawiam eko-wiosennie
          • pan.nikt Re: Co z parkiem na Ratajach? 21.04.05, 16:14
            1. Nikt nie mówi o parku na każdym osiedlu, ale jednym na kilaka osiedli.
            Zresztą kwestia potrzeb parkowych wymaga specjalnego studium. (wielkośc
            osiedli, połozenie itd).

            2. W grunccie rzeczy na dziś pierwszą sprawą jest pozostawienie gruntów pod
            park. Po ich zabudowaniu, skończą się mozliwości. Przecież to myślenie bez
            przyszłości. Dziś, kiedy domów jeszcze nie ma, można je zbudowac gdzie indziej
            pozostawiając miejsce.

            3. Założenie parku, nie musi byc aż tak drogie.
            Na dobry poczatek potrzebny jest TYLKO PLAN REALIZACYJNY.
            Mając taki plan, można łatwo i tanio wytyczyć ścieżki alejki itp.
            Wtedy wystarczy zrobic jakieś święto wiosny, połączone z sadzeniem parku. W
            kraju realizowane jest to na dwa sposoby. Miasto daje drzewa, krzewy itd, a
            mieszkańcy sadzą, albo taniej, miasto organizuje dostwę roslin, które
            mieszkańcy w dobrej (nie zbójeckiej) cenie kupuja i sadzą.
            Ileż to kosztuje??
            Troche dobrej woli, trochę pracy na i tak opłaconych urzędniczych etatach???

            A jak zorganizuje się sprzedaż piwka, waty na patyku, kiełbasek z rożna itp, i
            jak do tego zaśpiewa jakiś dobry zespół muzyczny, zrobi się jakiś konkurs, to
            chętnych do sadzenia parku nie zabraknie. Zresztą już niedługo okazja. Wybory.
            Można przecież zorganizować festyn wyborczy połaczony z sadzeniem parku.

            Tak, tak, póxniej potzrebne są ławki, jakiś plac zabaw, utwardzenie niektórych
            dróżek itd. Ale to już systematycznie, po koleji. Nie wszystkona raz.
            Akurat w przypadku parku: NAJWAŻNIEJSZE ZACZĄĆ.A to nie sa wielkie jak na
            miasto tej wielkości pieniądze.
          • Gość: SZP Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 16:27
            Ok drodzy Panstwo, macie racje, wazna sprawa jest otoczenie w ktorym zyjemy, ka
            > zdy by chial by bylo pieknie, ale przeciez tez doskonale tez znamy hierarchie
            potrzeb.
            > Na ktorym to miejscu stawiamy piekno, czystosc srodowiska ???

            Kwestia jest właśnie w tym, że czystość środowiska i wzrost gospodarczy nie
            muszą być sprzeczne. Przecież chyba nikt tu nie jest jakimś zielonym utopistą,
            natomiast myślenie kategoriami "najpierw wzrost, a potem pomyślimy o
            środowisku", jest po prostu stawianiem fałśzywej sprzeczności. Jedno z drugim
            jest do pogodzenia. Co do kasy na park - moim zdaniem miasto marnotrawi dużo
            kasy w o wiele bardziej nieuzasadnionch (i nie przynoszących wzrostu
            gospodarczego) celach. Np. dęte obchody 750-lecia lokacji miasta w 2003 roku.

            >A czy tereny parkowe nad MAlta nie wystarczaja mieszkancom Rataj??? jest to
            >piekny kompleks, wiec bigajmy, spacerujmy> tam. W normalny pracujacy dzien sa
            >tam pustki
            Są i będa, bo ludzie są w pracy. Ale uwzględnij fakt, że dla kogoś kto mieszka
            na AK czy Polan, i chciałby na godzinkę wyjść na spacer z dzieckiem, nie
            pakując się w samochód czy tramwaj, Malta już jest za daleko.

            > odpowiedzia na to jest to ze Polacy najwiecej czasu w UE spedzja przez TV
            > w domach. I nikt nie moze powiedziec ze nie ma gdzie spacerowac, nie mozna two

            Niestety nie masz racji - to jest sprzężenie zwrotne. Polacy spędzają czas w
            niedzielne przedpołudnia przed TV, między innymi dlatego że brakuje publicznej
            przestzreni do rekreacji, a jej brakuje, bo decydenci nie zauważają takich
            potrzeb Polaków, bo ci siedzą przed TV i kółko się zamyka.

            Co do miejsc do spacerowania na Ratajach. Mieszkam tu od urodzenia i wiem jak
            Rataje się zmieniły. Pod pewnymi wzglkędami na dobre, pod innymi na złe. Na
            pewno jest mniej miejsc gdzie dzieciak może spokojnie pojeździć na rowerku -
            choćby dlatego, że ruch samochodów na uliczkach osiedlowych jest znacznie
            większy niż kilkadziesiąt lat temu. Tam gdzie jest teraz Selgros była kiedyś
            tzw. "Wielka Łąka". Faktem jest że był to rejon podmokły, gdzie do tego po
            krzakach siedzieli pijacy i raczej rodziny z dziećmi tam nie spacerowały, ale
            jednak było. Obok kościoła NMP na Bohaterów też był kiedyś wielki otwarty
            teren, gdzie jako nastolatki uprawialiśmy "crossową" jazdę na rowerach. Dziś
            jest tam wielki parking. Między osiedlami Jagiellońskim i Rezczypospolitej też
            w planach był park. Dziś są garaże. Itp. przykłady mozna by mnożyć. Ja się nie
            roztkliwiam z żalu za "Wielką Łąką" i rozumiem, że parkingu gdzieś muszą być.
            Natomiast chciałbym żeby choć część z planowanych terenów zielonych dla Rataj
            kiedyś powstała.
            • Gość: ratajczyk Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 19:43
              Ale wciąż nie ma tu ANI JEDNEGO porządnego parku
    • Gość: apj Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 23:02
      łuki wechta? to Ty, Łosiu?
    • Gość: apj Re: Co z parkiem na Ratajach? IP: *.icpnet.pl 21.04.05, 23:10
      na Ratajach muszą być parki!
      jeśli będą zadbane i miasto nie zleje tematu,
      to okolica ewidentnie zyska.
      po jakiego grzyba budowac nowe bloki?
      czy ktos znowu dostal w lape?
      Wechta wcisnal koperty urzedasom czy co?
      poza tym - co z Lacina? ponoc maja tam stawiac hipermarket?
      a co z droga do Malty? Dziurawa Katowicka!
      Nikt nie mogl wymoc na deweloperach poprawienia drogi?
      Ale faktycznie - za robienie czegos dobrego nikt nikomu nie wcisnie koperty... :
      (
      100 tysiecy ludzi mieszka na Ratajach! Przeciez ktos powinien ich sluchac,
      robic cos dla nich! Marszalek i Prezydent musze idejsc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka