Dodaj do ulubionych

Wykladowca nasz Pan

IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 11:32
Polskie uczelnie publiczne traktuja studentow jak osoby nizszej kategorii.
Student jest nic nie wart, nie ma nic do powiedzenia i robi sie wszystko zeby
utrudnic mu zycie. Wykladowcy zachowuja sie jak bogowie, przed ktorymi
powinno sie chodzic na kolanach i przytakiwac na kazde ich slowo. Od niedawna
jestem studentka Uamu i jestem zbulwersowana polityka tej uczelni, a wiem, ze
zdarza sie to rowniez na wielu innych uczelniach. Jezeli student ma problem,
nawet nie ma sie do kogo z nim zwrocic. Nikogo nie interesuje, ze student nie
moze na przyklad zdobyc wpisu od jednego wykladowcy, ktory notorycznie
odwoluje zajecia i nie pojawia sie na dyzurach. Nie warto powiadamiac
studentow o odwolaniu zajec, moga przeciez dowiedziec sie o tym na miejcu.
Czy to wazne, ze niektorzy studenci przyjezdzaja z daleka lub specjalnie
czekaja na te zajecia? Nie, student jest przeciez nikim. Nikogo nie
interesuje rowniez, ze dziekanat funkcjonuje jak chce, a jesli juz
funkcjonuje to jego pracownicy sa tak niemili, ze na sama mysl o wejsciu tam
uginaja sie nogi. To samo dotyczy bibliotek, szatni itp. Czasami mam
wrazenie, ze znajduje sie w filmie typu "Mis", gdzie wszedzie otacza mnie
farsa. Nadete panie, ktore zanim zwroca na studenta uwage zjedza kanapke i
przeprowadza pieciominutowa pogawedke z kolezanka o kupionych rano buleczkach
itp. A student? Student stoi, czeka, usmiecha sie i jeszcze przeprasza za
wszystko na kazdym kroku. Wykladowcy kroluja i robia co im sie tylko
podoba, a przygotowujac egzamin nie chca sprawdzic czy dobrze studentow
przygotowali tylko udowodnic im jak malo wiedza. Czy o to chodzi? W jakich
czasach my zyjemy? Czy ktos moze cos z tym zrobic? Powinnismy uczyc sie od
uczelni zachodnich gdzie wykladowcy sa dla studentow a nie odwrotnie.


Obserwuj wątek
    • sopherss Re: Wykladowca nasz Pan 22.05.05, 12:16
      Jakiego wydziału dotycząc Twoje uwagi ?
      • Gość: v.i.k.k.a. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 12:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: v.i.k.k.a. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 14:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: b. student Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 14:38
      Naucz sie tegomoja droga....
      bedziesz miala takl przez 5 dlugich lat....
      do dzis robie sobie wyrzuty ze tyle czasu podchodzilem do studiow na uamie
      idealistycznie a mo0glem rzucic je w ktoryms momencie i wyjechac za granice
      zeby studiowac jak czlowiek.
      heh.
    • Gość: SZP Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 19:43
      O wykładowcach można mówić różne rzeczy, ale personel bibliotek i szatni na UAM
      jest OK. Część studentów ma skłonność do traktowania tych pań
      jak "proletariatu", bo "my już som yntelygencyja".
      Pamiętaj, że bibliotekarze mają też wyższe wykształcenie i wysokie
      kwalifikacje, przez kilka lat studiów na UAM (niedawno to jeszcze było) ani
      razu sie nie spotkałem w Bibliotece Głównej z niemiłym zachowaniem. Wprost
      przeciwnie - jak pochodzisz tam trochę dłużej, to naprawdę docenisz życzliwość
      i zaangażowanie z ich strony. Pań w szatniach też nie trzeba traktować jak
      lokajów, tylko się normalnie zachowywać. Jak się mówi po prostu: dzień dobry,
      dziękuję, do widzenia - to można liczyć na taką samą reakcję.
      • Gość: ! Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:07
        Nie do końca się z Toba zgadzam. Generalnie cały personel Biblioteki UAM jest
        absolutnie OK. Ale jest jedna młoda ci.. w okularach, wredna i niesympatyczna.
        Może na nią nie trafiłeśjeszcze. Nie polecam!
    • Gość: SZP Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 19:45
      Natomiast niestety masz rację co do dziekanatów.
      Część tych babsztyli trzeba by pogonić na cztery wiatry. Ale tylko część.
    • caprice83 Re: Wykladowca nasz Pan 22.05.05, 20:52
      Zgadzam się z toba co do pracowników bibliotek i do niektórych prof. Część z
      nich często spóźnia się na dyżury, albo przez cały czas podczas dyżuru
      przesiaduje w sali komputerowej siedząc na necie, nie zostawiając karteczki
      gdzie można ich szukać. Zas pracownicy bibliotek w ogóle ci nie pomogą i
      zachowuja się jakby byli obrażeni na cały świat:/
      Tym z szatni nie mam nic do zarzucenia, czasem sa wręcz bardzo pomocni:)
      A co do dziekanatu to trzeba być twardym, ja na pierwszym roku tez za każdym
      razem miałam wrażenie że tylko robie problemy wchodzac do dziekanatu i ze
      powinnam sama rozwiazac swoj problem a nie zawracac im głowe, ale w koncu
      zrozumiałam ze jest odwrotnie, ze to oni powinni stawac na głowie by pomoc
      studentowi, bo jest tak wiele chetnych osob do pracy ze jesli oni nie ccha to
      moga sie wynosic. Poczytałam w informatorze rozne ciekawe rzeczy i teraz
      wchodze tam i nie błagam a informacje a zadam jej, bo mi sie nalezy. I tak jak
      na pierwszym roku było odsyłanie mnie po innych pokojach tak teraz po 10
      minutach wszystko jest załatwione;)
      • Gość: gazela012 Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 21:05
        Siedzieliśmy jak idioci przed drzwiami gdzie miały być zajęcia / często do20.00
        nikt nigdy nie przeprosil za spóźnienie . Tylko jedna Pani Profesor potrafiła
        zadzwonić , odwołać zajęcia i przeprosić . Od kilku lat o tym się głośno mówi i
        nic się nie zmienia przyzwyczaj się - może jak przyjdzie nowa kadra to coś się
        zmieni .Przepraszam na wydz pedagogiki wykłada Pani /tylko magister / osoba o
        bardzo dużej wiedzy i kulturze i te dwie Panie winni brać za przykład inni
        wykładowcy.
      • Gość: . Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.bg.am.poznan.pl 26.05.05, 18:09
        ..........
    • Gość: mp Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 22.05.05, 21:52
      Niestety, wiekszosc wykladowcow jest takich... Przychodza na wyklad kompletnie
      nieprzygotowani, czytaja monotonnym glosem czesto z pozolklych karetek, albo
      wrecz ze skryptow czy podrecznikow. Czesto sie myla.
      A studentow maja za nic. Hmm, nic to malo powiedziane. Wrzeszcza za to ze sie w
      ogole do nich smialo przyjsc na umowiony termin, wyzywaja caly rok od debili.
      Mieszaja z blotem. Czesto mlodzi sa nie lepsi - jakos szybko zapominaja jak to
      jest byc studentem.
      Ale zawsze sa wyjatki. Jest kilku profesorow czy doktorantow/adiunktow do rany
      przyloz. Sa wymagajacy, surowi, ale traktujacy z szacunkiem.
      Szkoda tylko, ze proporcje sa wlasnie takie...
      Co do pan z dziekanatu - to u mnie nie jest tak zle - zazwyczaj udaje sie
      wszystko zalatwic/ dowiedziec. A panie z szatni sa bardzo mile.
      • Gość: Dres [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 22:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: abc4 Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.aster.pl 22.05.05, 23:03
      A nie ma na UAM prodziekana d/s studenckich? Chyba można do niego się z tym
      zwrócić. Co robi Samorząd Studencki - tylko Juvenelia i dyskoteki? A inne
      organizacje studenckie? Ludzie, jak wy dziś o swoje nie umiecie zadbać, to jak
      dacie sobie radę w życiu? Cały czas będziecie tylko narzekać?
      • Gość: abc4 Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.aster.pl 22.05.05, 23:06
        Dodam, że sami też powinniście być w porządku, tzn. pełna kultura.
        • Gość: paulos GAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:15
          najważniejsze, że nasz Rektor ma wizjonerskie pomysły:)
          będziemy się uczyć w GAJU AKADEMOSA odizolowanym od WATAH Z MIASTA!

        • Gość: mp Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 23.05.05, 09:02
          no coz, musimy, czasem az sie krew gotuje, ale jesli tacy nie bedziemy -
          nietrudno sie domyslic, ze kazdy wykladowca bedzie potrafil udowonic, ze nie
          umiesz jesli tylko bedzie tego chcial. A sa tacy, ktorzy sa do tego zdolni.
          Wiec trzeba przelknac sline i usmiechac sie, kiedy profesor - cham wrzeszczy, ze
          smialam przyjsc po wpis w omowiony dzien, o 14 "Ja nie rozumiem, po co Panstwu
          sie tak spieszy, owszem, ja powiedzialem, ze macie przyjsc dzisiaj, ale nie
          powiedzialem o ktorej godzinie - przeciez mamy jeszcze czas do 24!!", ale myslec
          mozna swoje... i jak ja mam szanowac takiego czlowieka?
          A Dziekan od spraw studenckich?... czasem nie lepszy....
      • pan.nikt Re: Wykladowca nasz Pan 23.05.05, 00:07
        Pierwszoroczniakom marzy się szkółka średnia i mamusia, która pogłaska i
        poprowadzi za rączkę.
        Uhaha
        • Gość: abc4 Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.aster.pl 23.05.05, 08:33
          Nieprzychodzenie na dyżury i nieuprzedzanie o odwołaniu zajęć to przyznasz, że
          jest naruszeniem dyscypliny pracy. Prowadzenie zajęć niezgodnie z zasadami
          metodyki też nie daje wysokiego śwadectwa wykładowcy. Gdyby wykładowcy wymagali
          więcej od siebie a potem od studentów, to może poziom naszego szkolnictwa
          wyższego nie obniżałby się.
        • Gość: mp Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 23.05.05, 09:05
          w szkole sredniej juz mamusia za raczke nie odprowadza ;-)

          Ale widze, ze u pana.nikogo lamanie praw pracownikow przez szefa, wyzywanie ich
          od debili, mieszanie z g... jest w pracy na porzadku dziennym? Jesli tak, to
          pozdrawiam i zycze dalszego zadowolenia z pracy ;-)

          Na prawde zly wykladowca wcale nie musi wykladac, na pewno wsrod pracownikow
          znalazloby sie wielu takich, ktorzy zrobia to lepiej... ale jak zawsze -
          wszystko rozbija sie o pieniadze...
          • Gość: Dziekan [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 09:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Zdrowie Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.bg.am.poznan.pl 24.05.05, 16:34
              Co możecie powiedzieć o Dziekanacie Wydziału Nauk o Zdrowiu Akademii Medycznej?
              • Gość: anka Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 23:13
                Nie wypowiadaj sie o calym UAMie. Wszystko zalezy od wladz wydzialy. Ja studiuje
                na fizyce i prodziekan do spraw studenckich staje na glowie, zeby pozalatwiac
                dla nas stypendia itp. Rowniez z zalatwieniem przedluzenia sesji czy warunku nie
                ma problemu. Ogolnie jest to dosc mlody i energiczny czlowiek i chce mu sie
                wprowadzac "zachodnie standardy" Gdy ktos za to ma jakis problem to wybiera sie
                do Pani Danusi z dziekanatu, ona na pewno pomoze (przemial kobieta, ktora bardzo
                sie poswieca zalatwiajac dla nas sprawy, ktre w ogole nie leza w jej
                kompetencjach i nie musialaby sobie zawracac nimi glowy, gdyby nie chciala.
                Co zas do prowadzacych zajecia/wyklady to prawie zawsze ida nam na reke, a co
                wazniejsze to pasjonaci. Ucza bo chca i to lubia. A o odwolaniu zajec zawsze
                informuja, chyba ze jest to nagly wypadek, wtedy wisi karteczka, badz pani
                danusia przychodzi powiedziec, ze zajec nie bedzie

                FIZYKA JEST SUPER!!!!
                • Gość: mp Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 30.05.05, 23:56
                  hmmm... mialam watpliwa przyjemnosc miec wyklady z dwoma paniami z fizyki -
                  pania Slosarek i Jorasz.... jesli tacy sa wszyscy wykladowcy na fizyce... to na
                  biologii wcale nie jest tak zle ;-)
              • Gość: kalt Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.kam.pl 30.05.05, 18:16
                zostal chyba oskarżony o plagiat przez Pania prof Witę Szulc, jesli sie nie
                myle to sprawa jest w sadzie
          • Gość: Biolożka Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 26.05.05, 23:18
            Czy to normalne, że profesor wrzeszczy do studentów "wypie..ć"? To jest ta
            nasza elita kulturalno - intelektualna???
            Czy to w porządku, że pewnego pana doktora nie ma w pracy nigdy przed godziną
            14, a i później rzadko, i że nie ma czasu przeprowadzić zaliczenia, "bo on ma
            swoją pracę"? Czy mam rozumieć, że uczy nas charytatywnie, że to nie jest jego
            obowiązkiem?????
            A zwrócić się o pomoc nie ma do kogo, bo cały komplet dziekanów ma na twrzy
            wypisane: "nienawidzę studentów!"
            Podejście większości jest takie, że oni mają swoja niezwykle ważną "pracę
            badawczą", a studenci? A kto to? Lepiej niech się nie pokazują, bo tylko
            przeszkadzają.
            Takie są moje refleksje po niemal czterech latach studiów...
    • Gość: promyczek Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 27.05.05, 00:22
      Na AE nie jest pod tym względem tak źle.... W ciągu całych studiów to spotkałam
      tylko 2 takie elementy. Z resztą można się kulturalnie dogadać przy odrobinie
      dobrej woli. :-))
      pzdr
      • Gość: studencina Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.bg.am.poznan.pl 30.05.05, 11:28
        Dziekanat WNoZ- same Małpy
        • Gość: student GP Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 15:14
          ja mysle ze to powoli sie zmienia na lepsze na szczescie. przykład: wszyscy
          studenci Wydziału nauk geograficznych i geologicznych, a zwłaszcza gospodarki
          przestrzennej znali Panią Alinkę, "bardzo miłą" panią z dziekanatu. Na szczescie
          juz jej nie musza spotykać:) ale jest jeszcze wiele do zrobienia.
      • Gość: mp Re: Wykladowca nasz Pan IP: *.icpnet.pl 30.05.05, 23:57
        wiesz, promyczku... ale ta dobra wola musi byc po obu stronach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka