Dodaj do ulubionych

Euro-Finanz

18.07.02, 07:40
CZy ktos mial do czynienia z ta firma.
Chodzi mi o prace w niej-na czym ona dokladnie polega? Czy zapłacenie za szkolenie to nie strata
pieniędzy?
Czy chodzi o "sprzedawanie ubezpieczeń"?
Jak wygladaja zarobki i kariera zawodowa w Euro Finanz?
Przosze o informacje.
Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • bostonn Re: Euro-Finanz 18.07.02, 10:57
      Nikt nic nie wie i nikt nic nie słyszał?
      Przecież w Poznaniu jest centrala tej firmy, a gdzies koło Poznania organizują szkolenia!!!
      • lamcia Re: Euro-Finanz 02.08.02, 23:06
        Moja kolezanka w to weszla. Zaplacila i placi do dzis, bo musiala sama siebie
        tez ubezpieczyc. A dlaszych klientow nie znalazla... I tak zostajke wiekszosc
        tych co w to weszli!
    • bostonn Re: Euro-Finanz 18.07.02, 15:01
      Nikt nic nie wie i nikt nic nie słyszał???????????
      Nie wierzę!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Nabrany Re: Euro-Finanz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 20:51
      dokładnie tak

      bulisz, dostajesz jakis chłam, robią ci pseudo-szkolenie i sprzedajesz
      ubezpieczenia na życie
      • Gość: Camara Re: Euro-Finanz IP: 217.96.35.* 30.07.02, 16:37
        Trochę dokładniej to wygląda mniej więcej tak.
        Każdy jeleń wabiony jest na posadę menagera ds. struktur sprzedazy,
        koordynatora grup szkoleniowych, dyrektora sieci itp., itd - zwyczajne bzdury.
        Po uzyskaniu akceptacji jelenia i wyrażeniu przez niego checi dalszego
        współuczestniczenia w świetlistym rozwoju firmy, proszony on jest o wykupienie
        polisy - bo to taka jedyna, wspaniała okazja i tym podobne pierdoły. Po tymże
        akcie, jeleń jako złapany i jeszcze nie wydojony, jest kierowany na szkolenia -
        czyli odbywane najczęściej w podwarszawskiej miejscowości (nazwy teraz nie
        pomnę) pierdy o tym, że Zosia to po 4 miesiącach dyga już 8 tys. na łapę,
        Zuzia "pizła" klienta na polise za milion zlotych, a Zenon nie ruszywszy
        dupskiem zbudował podległą mu strukturę (czyli kolejnych 1- liczba N łosi),
        którzy daja mu średnio, miesięcznie jakąś dyszke netto. Wszystko to po to, aby
        jeleń czuł, iz warto wybulić coś ok. 300, czy 400 zł. za wyjątkowy dla niego
        egzamin (tak go przynajmniej mamią), którego pozytywnym (a jakże !!) wynikiem
        jest licencja PUNU - o tym, iz ma ją juz w Polsce jakieś 400 tys. starych
        wyjadaczy i nastepne pół bańki łosi, jelenia sie nie informuje. Oczywiście,
        każdemu sprzedają wizję, iż zdaje własnie coś wyjątkowego i indywidualnego, cos
        co da mu bogata spyżę na wiele lat. Wszystko po to, aby mógł szukać/łapać
        nastepnych jeleni, a bez licencji PUNU jest to w świetle prawa niemozliwe..
        Aha, wiadomym jest, iz każdy przyjęty na menagera jeleń, podmaślany jest
        tekstem o specjalnym, stworzonym tylko dla niego cyklu szkoleń - tak, aby
        przygotować go najlepiej do pełnienia tej jakże poważnej funkcji zarządzającej.
        W rezultacie sprowadza sie to do szukania nastepnych łosi, ktorzy tez chca być
        menagerami/ łosi, ktorzy zaakceptuja złożona im dyrektorska propozycję/ wykupią
        polisę/ pojada na szkolenia/.................................................
        egzamin...........................................................itd.
        Taki sobie "ubezpieczeniowy" łańcuszek św. Antoniego.
        Jedna, wielka, cholerna wajcha - a moj szanowny kolega omamiony na maksa
        rzekomymi prezentami dla najlepszych w postaci złotego/pozłacanego/tombakowego
        zegarka, który mu raz pokazano, łazi za mna od paru miesięcy i pierdzieli
        nieustannie o szansie, jaka własnie marnuję.
        Napomkne tylko, iz w miedzyczasie dwukrotnie prosił mnie i paru innych
        znajomych o pozyczke w kwocie nie mniejszej nigdy niz 1000 PLN.
        Znaczy się, interes źre jak cholera.
        To mozna ścierpieć, ale jak mozna dać sie robic tak w balona przez paru cwanych
        kolesi na szczycie drabinki ( w jego przypadku chodzi akurat o pewna
        stara "rurę") ??
        Ot i pytanie.
        • Gość: Radost Re: Euro-Finanz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 16:44
          Gość portalu: Camara napisał(a):

          > Trochę dokładniej to wygląda mniej więcej tak.
          > Każdy jeleń wabiony jest na posadę menagera ds. struktur sprzedazy,
          > koordynatora grup szkoleniowych, dyrektora sieci itp., itd - zwyczajne
          bzdury.
          > Po uzyskaniu akceptacji jelenia i wyrażeniu przez niego checi dalszego
          > współuczestniczenia w świetlistym rozwoju firmy, proszony on jest o
          wykupienie
          > polisy - bo to taka jedyna, wspaniała okazja i tym podobne pierdoły. Po
          tymże
          > akcie, jeleń jako złapany i jeszcze nie wydojony, jest kierowany na
          szkolenia -
          >
          > czyli odbywane najczęściej w podwarszawskiej miejscowości (nazwy teraz nie
          > pomnę) pierdy o tym, że Zosia to po 4 miesiącach dyga już 8 tys. na łapę,
          > Zuzia "pizła" klienta na polise za milion zlotych, a Zenon nie ruszywszy
          > dupskiem zbudował podległą mu strukturę (czyli kolejnych 1- liczba N łosi),
          > którzy daja mu średnio, miesięcznie jakąś dyszke netto. Wszystko to po to,
          aby
          > jeleń czuł, iz warto wybulić coś ok. 300, czy 400 zł. za wyjątkowy dla niego
          > egzamin (tak go przynajmniej mamią), którego pozytywnym (a jakże !!)
          wynikiem
          > jest licencja PUNU - o tym, iz ma ją juz w Polsce jakieś 400 tys. starych
          > wyjadaczy i nastepne pół bańki łosi, jelenia sie nie informuje. Oczywiście,
          > każdemu sprzedają wizję, iż zdaje własnie coś wyjątkowego i indywidualnego,
          cos
          >
          > co da mu bogata spyżę na wiele lat. Wszystko po to, aby mógł szukać/łapać
          > nastepnych jeleni, a bez licencji PUNU jest to w świetle prawa niemozliwe..
          > Aha, wiadomym jest, iz każdy przyjęty na menagera jeleń, podmaślany jest
          > tekstem o specjalnym, stworzonym tylko dla niego cyklu szkoleń - tak, aby
          > przygotować go najlepiej do pełnienia tej jakże poważnej funkcji
          zarządzającej.
          > W rezultacie sprowadza sie to do szukania nastepnych łosi, ktorzy tez chca
          być
          > menagerami/ łosi, ktorzy zaakceptuja złożona im dyrektorska propozycję/
          wykupią
          >
          > polisę/ pojada na
          szkolenia/.................................................
          > egzamin...........................................................itd.
          > Taki sobie "ubezpieczeniowy" łańcuszek św. Antoniego.
          > Jedna, wielka, cholerna wajcha - a moj szanowny kolega omamiony na maksa
          > rzekomymi prezentami dla najlepszych w postaci
          złotego/pozłacanego/tombakowego
          > zegarka, który mu raz pokazano, łazi za mna od paru miesięcy i pierdzieli
          > nieustannie o szansie, jaka własnie marnuję.
          > Napomkne tylko, iz w miedzyczasie dwukrotnie prosił mnie i paru innych
          > znajomych o pozyczke w kwocie nie mniejszej nigdy niz 1000 PLN.
          > Znaczy się, interes źre jak cholera.
          > To mozna ścierpieć, ale jak mozna dać sie robic tak w balona przez paru
          cwanych
          >
          > kolesi na szczycie drabinki ( w jego przypadku chodzi akurat o pewna
          > stara "rurę") ??
          > Ot i pytanie.


          Najwazniejsze ze w piatek o 20 jest...WROCILISMY!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka