polanek1
15.08.05, 07:39
W nawiązaniu do innego wątku, gdzie ktoś marzy o tym, że wspólnota
może "załatwic" więcej zieleni odpowiadam - zapomnijcie o tym. My z trudem
wymusiliśmy na PolanceI dosadzenie kilku drzewek (dzieci nam się smażą na
30st.C w piaskownicy, bo nikt nie pomyslał o zacienieniu placu zabaw) przez
Ataner ale sfinansował to Ataner a nie wspólnota (u nas jest zdaje się 6
wspólnot), bo praktycznie nie ma takiej możliwości - na inwestycje wspólnoty
muszą wyrazić zgodę wszyscy we wszystkich wspólnotach danego osiedla, co jest
praktycznie niemożliwe, bo duża część ludzi na nic sie nie zgadza z założenia
i odpiera racjonalne argumenty tekstami w stylu: "jak dzieciakom jest gorąco
niech siedzą w domu, a wogóle ten plac zabaw to lepiej zlikwidować, bo jest
hałas a dzieciaki depczą trawę" etc.
Co do wysokiej zieleni - niestety na PolanceII w większości są parkingi
podziemne i na nich niestety nic wysokiego roznąć nie może (co najwyżej
trawa+niskie krzewy), wiec tu się nie zbyt wiele da zrobić. Niestety dla
lubiących zieleń - o chwili ciszy po drzewkiem w zieleni możemy sobie
pomarzyć. Może kiesyc nadejdą te czase, że architekci zaczną dbać o nasze
samopoczucie - póki co - płacą im za upakowanie jak największej liczby ludzi
na jak najmniejszym kawałeczku ziemi. Cóż - trza pomyśleć o domu letniskowym
albo chodzi nad Malte na spacerki ale od niewybetonowanej strony - czyli
raczej w stronę Swarzędza wzdłuż ZOO, bo teren od Jana Pawła do kopca to jest
raczej bardziej asfaltowo-betonowy jarmark niż park :0)