Gość: FELIX
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
13.09.02, 11:34
Po ostatnich przedziwnych rzeczach, jakie dzieją sie w związku z sondażem
przedwyborczym GW zaczynam wątpić w sensowność tego typy przedsięwzięć. Przez
parę magicznych godzin niejaki Libicki zwany posłem śpiący do tej pory w
dołach sondy, zaczął piąć się w górę w ekspresowym tempie, by spocząć na
pierwszym miejscu. Wiem, wiem, nie ma w tym nic niezgodnego z prawem. Takia
akcje wzbudzają jednak szerego podejrzeń i wątpliwości. Dla bardzo, jak widać
zaangażowanego sztabu wyborczego, Libickiego mam atrakcyjną propozycję.
Proszę zebrać setkę ludzi, dać im po 10 złotówek ( 10 razy 15 min. w
internecie w kafejce) i nakazać hurtowe oddanie głosów na ich ukochanego
kandydata, oraz napisanie jednego lub dwóch przydupasowatych listów na forum.
Efekt murowany, aczkolwiek mam wątpliwość, czy mający realne przełożenie na
wynik wyborczy. Wielkie będzie wasze zdziwienie, armio wiernych pretorian
Libickiego, gdy wasz półżywy kandydat w realnych wyborach zdobędzie kilka
procent, a wasza "podgrzana" sonda będzie śniła mu się w koszmarach i
wzbudzała paliptacje ledwo tłoczącego krew serduszka. Pozdrawiam, życzę
dalszych sukcesów w nabijaniu głosów na sondaż i osiągnięcie pułapu np 75%.
Nie ma jak pozytywna atmosfera w sztabie.