Dodaj do ulubionych

Rosa na oknach

14.11.05, 12:03
Czy macie u siebie wilgoć na oknach? Od strony wnętrza mieszkania? My mamy ją
stale. Czy to jest normalne, że krople spływają nam z okien? Słyszałam, że to
może być wina złej wentylacji.. Ktos zna się na tym?
Pozdr
Obserwuj wątek
    • polanek1 Re: Rosa na oknach 14.11.05, 13:18
      mejbi napisała:

      > Czy macie u siebie wilgoć na oknach? Od strony wnętrza mieszkania? My mamy ją
      > stale. Czy to jest normalne, że krople spływają nam z okien? Słyszałam, że to
      > może być wina złej wentylacji.. Ktos zna się na tym?
      > Pozdr

      A rozszczelniasz okna na noc?
      • mejbi Re: Rosa na oknach 14.11.05, 13:44
        Nie tylko na noc (jesli chodzi Ci o status zamkniecia okna: "mikrowentylacja").
        A otwierac ich na full raczej się nie da przy tej pogodowo-tramwajowej aurze za
        oknem. Faktem jest, że ostatnimi czasy nie działa u nas ogrzewanie (albo działa
        okresowo), może stąd tak duzo wilgoci w mieszkaniu? Nigdy wczesniej w
        poprzednich mieszkaniach nie spotkałam się z czymś takim, nawet przy rzadko
        otwieranych oknach...
        Pozdr
        • polanek1 Re: Rosa na oknach 14.11.05, 13:56
          Przyczyna jest prosta - różnica temperatur pomiędzy zew i wew stroną okna +
          wilgoć
          Ja miałem tak jak mieszkałem na wildzie w nowej plombie - sypialnia miała
          jakieś 4 m2 i nawet przy wyłączonym ogrzewaniu woda się skraplała, pomagało
          dopiero otwarcie okna
          Ja póki co nie mam takich problemów w wieżowcu
          Jakie duże jest pomieszczenie o którym piszesz?
          • mejbi Re: Rosa na oknach 14.11.05, 14:31
            Dotyczy to zarówno większego salonu, jak i mniejszej sypialni, więc nie wiem
            czy powierzchnia ma tu coś do rzeczy.. A dzisiejszej nocy przy braku ogrzewania
            różnica między zew i wew stroną okna nie była az tak duża ;) Pozostaje więc
            wilogoć...
            • polanek1 Re: Rosa na oknach 14.11.05, 14:46
              jeśli to całe mieszkanie, to przyczyną jest wentylacja
              • polanek1 Re: Rosa na oknach 14.11.05, 14:51
                a rozszerzając jej złe działanie tzn. zakładając, że nie hajcujesz na maksa
                kaloryferami, nie gotujesz non stop np. baraniny, nie masz w chacie imprezy na
                100 osób 24 h na dobę i masz rozszczelnione okna, a mimo to masz skraplanie na
                okienkach - zawodzi wentylacja grawitacyjna; co mogę polecić - rozszczelniaj
                okna ( w sypialni dla zdrowia polecam otwieranien okna choćby w wariancie
                lufcik, reszta na godz. 13tą czyli tzw. mikrowentylacja) i zostaw na noc w
                jeden dzień włączony wentylator w łazience - jeśli skraplanie zniknie - na bank
                jest problem z wentylacją grawitacyjną (poproś Atanera o sprawdzenie pionów -
                zdarza się, że zaprawa utknie w przewodzie went. co można usunąć i przywrócić
                właściwe działanie - ja miałem ten case na wildzie)
                • mejbi Re: Rosa na oknach 14.11.05, 23:39
                  Otwieranie w sypialni na noc chocby lufcika nie wchodzi w grę (tramway ;), ale
                  non stop się mikrowentylujemy, zrezygnowaliśmy z baraniny, a goście dostali
                  zakaz wizyt, to może coś z tego będzie? ;)
                  Pozdr

                  PS. Test kartkowy wykazał, że wentylacja grawitacyjna jest oki.
    • mbb4 Re: Rosa na oknach 14.11.05, 22:01
      poczytaj w granatowej teczce, która dostałaś z atanera. tam pisza o tym
      zjawisku i nawet go interpretują
      • polanek1 Re: Rosa na oknach 15.11.05, 12:54
        Że też o tym nie pomyślałem - zgadza się Ataner ma takie ładne opracowanie nt.
        wilgoci etc.
        Jeśli masz sprawną wentylację - pozostaje Ci uchylanie okna w nocy i wietrzenie
        w dzień - jak na dobre zaczną grzać to może Ci ta wilgoć w końcu "wyjdzie".

        Powodzenia!
        • kotschroedingera Re: Rosa na oknach 15.11.05, 17:25
          Wilgoć nie wychodzi od temperatury, a zmienia się prężność pary :-).

          Równie dobrze można by maksymalnie uszczelnić mieszkanie i jakąś pompką
          podnosić ciśnienie, bo jest pewna równoważność między p i T w kontekście tej
          sytuacji. Ale z tych dwóch wyjść lepsze zdaje się być ciśnieniowe, bo
          samopoczucie wzrośnie wraz z ciśnieniem :-)).

          Tyle gwoli żartów.
          pozdrawiam
          kots.
    • gagt Re: Rosa na oknach 26.11.05, 00:23
      Też mam cholerną rosę i nić nie mogę z nią zrobić! Na szczęście nie pojawia się
      codziennie :-)
      • biochip Re: Rosa na oknach 18.01.06, 15:40
        Problem z parowaniem szyb niestety dotyczy i nas, a jest teraz zimą naprawdę
        tragicznie. Codziennie zaczynam dzień od ścierania kałuży wody z parapetów i
        podłogi. Doszło do tego, że podkładam jakieś śmieszne pojemniki na wodę, bo
        wkrótce drewnianą podłogę i parapety może szlag trafić. Na nic stosowanie się
        do wspomnianej tu "instrukcji". Wentylacja plus rozszczelnianie okien (na cały
        dzień!), nic nie daje. A nie mam w domu sauny czy pralni... Mieszkanie jest
        dodatkowo (mimo mrozów i ryczących czołgów za oknem) wietrzone codziennie przez
        otwarcie okien. Mimo to, para się utrzymuje. Zauwazyłem ostatnio, że uszczelka
        w oknach była przemarznieta, a tak zdaje się być nie powinno. Ktoś ma podobne
        problemy?
        • karoolo83 Re: Rosa na oknach 18.01.06, 21:51
          Proszę Państwa grzać, grzać i jeszcze raz grzać, a przy tym cały czas
          wentylować. Mieszkamy w nowych blokach ściany jeszcze „oddychają”. Jest bardzo
          duża wilgotność w mieszkaniach. Mury są świeże i przez najbliższe 2 lata to
          będzie się tak ciągnąć. Musimy wysuszyć mury przez ostre grzanie i będzie
          dobrze. Tak jest w każdym nowym mieszkaniu nie ważne, przez kogo było budowane.

          Pozdrawiam
          • plootto Re: Rosa na oknach 24.01.06, 21:17
            ja mieszkam na Polance 1 od początku jej powstania. Mieszkanie 42 m.kw.
            Mikrowentylacja włączona cały dzień. Szyby wentylacyjne dobre. Ale i tak mam
            skroplinę. I nie jest to wina świeżego mieszkania, oddychanie itd.
            Moim zdaniem problem polega na tym, że Ataner dał badziewne okna!! Moja mama ma
            również plastiki. Gdy szczelnie zamknie wszystkie okna (grzeje normalnie) to
            nie ma ani kropelki na oknie.
            • biochip Prawda o oknach 24.01.06, 22:32
              Na pewno nie jest normalne, to co zastałem wczoraj w mieszkaniu, tj. zamarzniętą
              skroplinę (po ludzku sople) między oknami balkonowymi a podłogą. Chyba nie na
              tym ma polegać mikrowentylacja (do której się skrupulatnie stosuję), abym miał,
              jesli nie wodę, to lód pod oknem?? Na parapecie (na szczęście wciąż betonowym)
              krople zdążyły już wyżłobić dziurę, a w podstawionych obecnie pod oknami
              pojemnikach codziennie zbieram na oko ok. 1/4 szklanki wody. Okna mam stale
              rozszczelnione!

              I tu pare słów o oknach. Nie wiem, jak to jest na Polance1, ale w etapie I
              Ataner zastosował najprostsze okna o 3-komorowym profilu z szybą 1,1
              (współczynnik przenikania ciepła okreslający stopień izolacyjności termicznej
              okna). Oto, co mozna przeczytać o nich w najnowszym (01.2006) numerze branżowego
              miesięcznika "Izolacje". Cytuję:

              "Stosowane od 1998 r. okna o profilu trzykomorowym z szyba 1,1 są dziś
              rozwiązaniami raczej nieekonomicznymi i przestarzałymi. Wybiera się je w
              przetargach ze względu na niewłaściwy zapis w projekcie. Najczęściej bowiem
              architekci określają okna przez informację o profilu i o szybie. Zapis brzmi:
              okna z PCV z szybą 1,1 W/m2.K, co daje ogromną dowolność w interpretacji zapisu,
              a w konsekwencji przyczynia się do stosowania okien najtańszych i najgorszych".

              O braku jakiejkolwiek dźwiekoszczelności już nie wspomnę. Z tego, co się
              natomiast zorientowałem, w II etapie Ataner już nieco zmądrzał, stosując okna z
              szybami 1,0 (mówiąc prosto - im współczynnik mniejszy tym lepiej) i z duzo
              lepszym profilem, wprawdzie nieduży postep, ale zawsze coś. Nauczył się naszym
              kosztem??
            • karoolo83 Re: Rosa na oknach 25.01.06, 17:50
              Jak chcecie to sobie poczytajcie.
              Problemy nie są tak ważne jak odpowiedzi
              Jak chcecie wiedzieć coś więcej sami zadajcie pytanie

              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,1373
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,10415
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,11194
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,11786
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,12830
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,10698
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,12160
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,4336
              www.muratordom.pl/ekspert_budowa.htm?advices=97504,11665
              Pozdrowionka
              • biochip Re: Rosa na oknach 25.01.06, 19:03
                No cóż, znam te odpowiedzi. Niestety nie wnoszą one nic nowego. Nad nawiewnikami
                w oknach sam się zastanawiam od jakiegoś czasu. To wszystko nie zmienia faktu,
                że okna mamy do niczego i kłania się ich wymiana.
                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka