loopa2
19.11.05, 03:38
Jeśli Benedykt stoi na czele Kościoła katolickiego i nie reaguje na nikczemne prowokacje jego podwładych w Polsce, w Poznaniu, pozwala na to, by biskup wpływał na zakaz marszu osób pragnących wyrazić tylko swoje poglądy i racje, ktoś taki nie zasługuje na wizytę w Poznaniu. Ja osobiście uznaję papieża za osobę niemile widzianą u mnie, w moim mieście. Dopóki stanowisko Kościoła się nie zmieni, doputy nie chcę widzieć Benedykta XVI w Poznaniu.
Drogi ojcze! Dostałeś zaproszenie od poznaniaków, licz się z tym, że było to uogólnienie! Mojego zaproszenia nie masz! Wręcz przeciwnie: nie chcę cię tu widzieć, nie chcą cię moi znajomi! Nie przyjeżdżaj tutaj! Won. I porozmawiaj w końcu ze swoim podwładnym - biskupem poznańskim.
Dość manipulacji i atakowania homoseksualistów, oni mają takie same prawa, jak i inni!
Mam nadzieję, że ktoś w Watykanie może to przeczyta i zrozumie, ile zła Kościół wyrządził w Poznaniu, ile osób czuje się prześladowanych! Nie podpisuję się pod zaproszeniem papieża ani do Poznania, ani do Polski!