swicibaka
03.12.05, 18:19
Odwoziłem dzisiaj znajomą na PKS i ze zgrozą stwierdziłem, że wjazd na parking
jest juz niemożliwy - tzn. możliwy po opłaceniu haraczu w wysokości 2,50zł za
godzinę. Łańcuchy, obskurna budka i dodatkowe miejsca parkingowe na trawniku
wygrodzone foliową taśmą (w miejscu które ogląda bądź co bądź mnóstwo
ludzi)... Czy tu już naprawdę nastają azjaztyckie rządy, czy to jest normalne
żeby nie można było podwieźć osoby z bagażem, odprowadzić ją i po 10 minutach
od zaparkowania odjechać nie płacąc za to - bo za co? Efekt jest taki że
samochody zawracają sprzed 'wjazdu' i parkują przy pobliskich magazynach na
Wolnych Torach a 'parking' świeci pustkami. Dziadostwo, niewygoda i wstyd
przed przyjezdnymi.