historyk12
23.01.06, 21:02
Poseł ze swastyką w podpisie
Mateusz Piskorski - dziś poseł Samoobrony - w drugiej połowie lat 90.
redagował rasistowską gazetę "Odala", której celem była walka z "obcymi naszej
Rasie doktrynami, jak chrześcijaństwo, liberalizm i marksizm... zgłębiając
tajniki ezoterycznego Narodowego Socjalizmu i pierwotnego Poganizmu".
Piskorski nigdy nie odciął się od propagowanych przez siebie poglądów
Zanim poseł Samoobrony Mateusz Piskorski zyskał rozgłos jako organizator
ostatniego wyjazdu Andrzeja Leppera do Chin, media opisywały jego działalność
w środowisku neofaszystów, rasistów i nacjonalistycznych radykałów. Mimo to
zdobył mandat poselski z listy Samoobrony. Wraz z nim do partii Leppera
przyłączyła się kilkuosobowa grupa młodych ludzi (m.in. Igor Górewicz i Marcin
Martynowski) znanych w Szczecinie z działalności neonazistowskiej.
Wadera: Nie chcemy czarnuchów
"Niedawne wieści z Olsztyna napawają pesymizmem wszystkich, którym zależy na
szerzeniu pewnych idei w Polsce. Mam nadzieję, że nie powstrzyma nas to od
dalszych działań" - pisał kilka lat temu Piskorski do redaktora polskiego
nazi-skinheadzkiego biuletynu "Salute". Ubolewał w ten sposób nad
aresztowaniem działaczy polskiego oddziału międzynarodowej sieci
neonazistowskiej Blood & Honour (Krew i Honor) zatrzymanych za propagowanie
idei faszystowskich.
Przyszły poseł chwalił się własnymi dokonaniami na polu krzewienia „pewnych
idei”: „Wydawnictwo Folk [którego Piskorski był jednym z szefów - R.P.] wciąż
jest na etapie rozwoju, choć zdołało uzyskać już pewien prestiż. Kolejną jego
pozycją powinien być skinzin »Wadera «”. List zakończony jest podpisem ze
swastyką.
„Wadera” to jedno z kilku pisemek wydawanych przez grupę skupioną od połowy
lat 90. wokół Piskorskiego. Jego okładkę zdobi symbol Ku-Klux-Klanu. Pismo w
całości wypełnione jest artykułami propagującymi neonazizm, rasizm i
antysemityzm. Np. tekst „Judeo-sprawiedliwość” pochwala pobicie amerykańskiego
koszykarza. Sprawca - skinhead - został skazany przez sąd: „Wielu z was (...)
słyszało zapewne o bezpodstawnym ukaraniu jednego z najbardziej zasłużonych
członków naszego ruchu, Pawła ze Stargardu. Swego czasu o jego ataku na
czarnucha Eggelstona głośno było nawet w ogólnopolskich mediach. (...) Sąd,
który wydał ten wyrok, nie kierował się więc na pewno interesem Polski ani
białego człowieka. Paweł trafił do zakładu karnego, a prowokator Eggelston
nadal kala polską ziemię i zamiast skakać gdzieś w Mozambiku z palmy na palmę
w poszukiwaniu kokosów, nieustannie szwenda się po ulicach Stargardu. Nie
bójmy się głośno powiedzieć, że my go tu nie chcemy!”. Czasopisma tego typu
zazwyczaj nie są datowane, cytowany artykuł pochodzi z końca lat 90.
„Wadera” wzywa też do fizycznej rozprawy z innymi wrogami: „Trzeba wyłapać
wszystkie jednostki siejące obrzydliwą propagandę i powybijać im z głowy ich
bzdurne poglądy. Organizując grupowe »naloty « na dzielnice, w których
mieszkają brudasy, atakując ich na każdym kroku”.
W piśmie zamieszczono też wywiad Mateusza Piskorskiego z Danielem Milderem,
przedstawicielem Unii Społeczno-Narodowej, marginalnej partii
nacjonalistycznej odwołującej się do ideologii przedwojennej Zadrugi. Zadruga
to polska faszyzująca grupa nacjonalistyczno-pogańska z lat 30. Jej ideologia,
sformułowana przed wojną przez Jana Stachniuka, odrzuca chrześcijaństwo z
powodu obcego (żydowskiego) pochodzenia. Dziś popularna jest wśród najbardziej
radykalnych skinheadów. W wywiadzie z Piskorskim Milder deklaruje: "Młodzież
określana jako skinheads jest polską młodzieżą. Naszym zadaniem jest wskazanie
im drogi. (...) Jesteśmy polskimi narodowymi socjalistami".
Nowa era od narodzin Hitlera
Sztandarowym pismem grupy Piskorskiego jest "Odala", którą wraz z Górewiczem i
Martynowskim redagował od połowy lat 90. Kiedy trzej redaktorzy wstąpili do
Samoobrony, pismo zaczęło funkcjonować tylko jako strona internetowa, niedawno
ją zawieszono. Również "Odala" jest firmowana przez wydawnictwo Folk.
"Odala" propaguje ideologię rasistowską i wrogość wobec chrześcijaństwa jako
wytworu żydowskiego. Tylna okładka pierwszego numeru ozdobiona jest
nieprzyjemnym zdjęciem ziewającego Jana Pawła II, a przednia - obrazkiem
przedstawiającym zabijanie zakonnika siekierą. "Odala" reklamuje nazistowskie
zespoły muzyczne Absurd i Burzum, których liderzy odsiadują w niemieckich i
norweskich więzieniach wyroki za zabójstwa "wrogów" ideowych - znajomych,
którzy nie akceptowali poglądów nazistowskich.
W środku czytamy: "Rasa aryjska wywarła wpływ na wszystkie wyższe osiągnięcia
ludzkości". A komentarz redakcyjny podkreśla, że należy walczyć z "obcymi
naszej Rasie doktrynami, jak chrześcijaństwo, liberalizm i marksizm...
zgłębiając tajniki ezoterycznego Narodowego Socjalizmu i pierwotnego
Poganizmu". "Jakie inne doktryny, prócz Faszyzmu i Narodowego Socjalizmu, i
jakie inne kraje, prócz Italii i Trzeciej Rzeszy osiągnęły tak wielkie zyski
materialne i duchowe w tak krótkim czasie, stawiając czoło tak wielu
przeszkodom?". Gazetka wzbogacona jest licznymi, zaznaczonymi grubą czcionką
cytatami z Adolfa Hitlera (np. "Wszystko, co nie wywodzi się z dobrej rasy,
jest śmieciem").
"Odala" neguje też zbrodnię Holocaustu (artykuł "Nie było komór gazowych"):
"Żaden historyk nie dowiódł istnienia holocaustu". Autorem tych słów jest
David Myatt, brytyjski ideolog Ruchu Narodowosocjalistycznego. Myatt
zainspirował Davida Copelanda, autora serii zamachów bombowych w Londynie w
1999 r., w których zginęły trzy osoby, a setki zostały ranne.
W drugiej połowie lat 90. Mateusz Piskorski przetłumaczył i opublikował w
wydawnictwie Folk broszurę autorstwa Myatta "Narodowy Socjalizm. Zasady i
ideały": "Pozorna klęska narodowosocjalistycznych Niemiec w 56 yf [według
najbardziej skrajnych neonazistów czas nowej ery liczy się od roku urodzin
Hitlera - R.P.] jest praktycznie gwarancją naszego przyszłego zwycięstwa,
bowiem tryumf ideowy odniósł Narodowy Socjalizm i Adolf Hitler. (...)
Przeznaczeniem Zachodu jest (...) utworzenie przez Aryjczyków (...) aryjskiego
państwa lub federacji państw kierujących się dobrem Aryjczyka. Oznacza to
stworzenie aryjskiego imperium, realizację idei Tysiącletniej Rzeszy" - pisał
Myatt.
Broszura "Narodowy Socjalizm..." - podobnie jak inne publikacje wydawnictwa
Folk - przyozdobiona jest godłem Zadrugi. Tak zaczynała się przygoda
dwudziestoletniego wówczas Piskorskiego i jego kolegów z neopoganizmem.
Neopoganie przeciwko walentynkom
"Odala" przedstawiała na swoich łamach poglądy najważniejszych ideologów
współczesnego neofaszyzmu. Podstawę programu naszego pisma stanowi
"narodowy/etniczny interes zgodny z wykładnią wiecznie żywego ku chwale
prawdziwego człowieczeństwa nacjonalizmu i etnocentryzmu" ("Od redakcji",
"Odala" nr 4). Ową charakterystyczną niezmienność podstawowych poglądów
redakcja podkreśla również w następnym numerze: "Nasze cele są od dawna
niezmienne; pragniemy przedstawiać rodzimy dorobek i tradycje Indoeuropy, ze
szczególnym uwzględnieniem Słowiańszczyzny (...). Marzymy o silnym i
wewnętrznie zwartym Narodzie polskim". W kolejnych numerach poszerza się krąg
autorów. Dochodzą do nich m.in. Tomasz Szczepański, lider neopogańskiego
Stowarzyszenia Niklot, i Remigiusz Okraska, przyszły redaktor
prawicowo-antyglobalistycznego magazynu "Obywatel".
"Odalowcy" rozbudowują kontakty międzynarodowe. Piskorski uczestniczy w
Światowym Kongresie Religii Etnicznych na Litwie 17-19 sierpnia 1999 r.
Przeprowadza też wywiad z Mattem Halem, przywódcą skrajnie rasistowskiego
Kościoła Tworzyciela (Hal przebywa obecnie w więzieniu w USA pod zarzutem
nakłaniania do morderstwa). W sierpniu 2000 r. Piskorski i Martynowski wraz z
przyjaciółmi skinheadami z tzw. Zakonu Zadrugi "Północny Wilk" spotykali się w
Moskwie z tamtejszymi liderami grup sk