duch3
13.05.06, 18:36
Witam,
czy zgodzicie sie ze mną ze "usuwanie" ludzi którzy odpoczywają sobie na
trawie kolo fontanny przed Opera jest jakąś totalną głupotą? Takie coś może
sie zdarzyć chyba tylko w Poznaniu? W Anglii normalną rzeczą jest ze studenci,
biznesmani w porze lunchu siadaja sobie na trawie i nikt im nie wypisuje
mandatów. Czy to miasto ma byc przyjazne dla ludzi czy dla władz?
Czy ma byc takim ładnie opakowanym cukierkiem którego nie można zjeść?
Ja tego nie mogę zrozumieć, że wyprasza sie ludzi którzy zwyczajnie chcą sobie
posiedzieć na trawie. Czy tu oby warto żyć a jak już to komu?
Pozdrawiam ( z wyjątkiem tej części Straży Miejskiej i Policji którzy
przeganiają ludzi sprzed Opery)