lmblmb
14.05.06, 20:42
"Pomóc może każdy - wystarczy być zdrowym,"
A właśnie że nieprawda. Po pierwsze, stacja krwiodawstwa nie przyjmuje w
soboty. Po drugie, zarówno normalne punkty (jak na Marcelińskiej), jak i te
podczas zbiórek działają do 14 lub 14.30. Proszę mi powiedzieć, kto normalny
(czyt. pracujący) w tych godzinach może się pojawić w jakimś punkcie i oddać
krew? Może ten punkt poboru zachęci studentów, ale to znowu półśrodki, bo
budynków jest wiele, a punkt jest zapewne w pzejściu między dwoma - co z
Budownictwem, Architekturą, Fizyką i ul. Strzelecką? Tam widocznie są
niepotrzebni kandydaci.
Dodam do tego nastawienie personelu punktów krwiodawstwa... Przechodziłem
kiedyś na Słowackiego koło Domu Tramwajarza; patrzę, a tam punkt poboru. Było
za pięć druga, więc wszedłem i zapytałem gdzie mam usiąść. Na to personel
zaczął zachowywać się jakoś dziwnie, jak z filmu Miś, i dał mi do zrozumienia,
że w ich strefie czasowej jest już po czternastej, że "wie pan, nie da się" i
tym podobne. Dziwne, bo były to osoby młodsze ode mnie. Widać praca na
państwowym psuje człowieka, mniejsza z tym czy za komuny, czy teraz.
Reasumując, moim zdaniem zbiórka krwi to jakaś wielka pomyłka. Widocznie B+
jest zbyt popularna, żeby była komuś potrzebna.