Dodaj do ulubionych

sklep na osiedlu

17.05.06, 16:38
Wszyscy zauważyli, że pod dentystą osiedlowym coś zaczeło się dziać...
Będziemy w końcu mieli sklep. Otwarcie planowane na początek czerwca. Będzie
w nim wszystko tzn. nwet jakieś wedlinki, mięsko, warzywa itp.
Nie bedzie to żadna Żabka ani nic podobnego.
pozdrawiam
nurich
Obserwuj wątek
    • tomekdp Re: sklep na osiedlu 18.05.06, 10:21
      Z tego, co mi wiadomo, to otwarcie ma być 1 czerwca - pieczywo z Fawora,
      wędlinki od Bystrego ;-) Do zobaczenia na zakupach...

      (Tylko jakie ceny? Bo jak takie zdzierstwo jak w Chacie Polskiej czy
      Lewiatanie, to ja nadal będę dawał zarobić Intermarche)

      • yonyo Re: sklep na osiedlu 18.05.06, 13:18
        tomekdp napisał:

        > (Tylko jakie ceny? Bo jak takie zdzierstwo jak w Chacie Polskiej czy
        > Lewiatanie, to ja nadal będę dawał zarobić Intermarche)
        >

        Takie sklepiki nie są w stanie uzyskać takich cen jak supermarkety. I założę się
        o paczkę dropsów, że i tak od czasu do czasu coś tam kupisz mimo wyższych cen -
        bo jest blisko.

        Pozdrawiam
        • dopra Re: sklep na osiedlu 18.05.06, 18:10
          no to wreszcie będzie gdzie piwko wypić - rewelacja - no i z piwkiem wieczorem
          na ławeczki...........
          • tomekdp Otwarli już??? 02.06.06, 12:45
            Bo jakoś nie zauważyłem (inna rzecz, że nie było mnie parę dni...)
            • nurich Re: Otwarli już??? 02.06.06, 20:20
              Jeszcze nie otworzyli niestety.
          • azabell Re: sklep na osiedlu 04.06.06, 19:36
            Przepraszam, na jakie ławeczki?????????????
            Mam nadzieję, że nie ławeczki na placyku zabaw dla dzieci!
            • dopra Re: sklep na osiedlu 14.06.06, 14:51
              oczywiście że na ławeczki na placu zabaw, a gdzie indziej??
              • nurich Re: sklep na osiedlu 14.06.06, 20:46
                Gdziekolwiek ale nie tam!!!! Można jakieś laweczki na osiedlu postawić?
                Co wy na to? Może nie pod klatkami ale np. na bokach bloków?
                • lutronik Re: sklep na osiedlu 29.06.06, 14:06
                  Mam nowe wieści-sklep na naszym osiedlu będzie otwarty już w ten
                  poniedziałek,tj.3 lipca.To pewna informacja.
                  A co do ławek pod naszymi blokami to jestem za!!!:))Tylko nie wiem gdzie na
                  bokach bloków je postawić?Przecież tam są ogrodzenia od ogródków.Te ławeczki
                  musiałyby stać przed wejściem do bloków.Bo chyba innej opcji nie ma?????
                  • nurich Re: sklep na osiedlu 29.06.06, 14:43
                    Mi akurat pod klatka nie przeszkadzałaby ławeczka, ale może niektórym
                    mieszkańcom parterów owszem.
                    Ale przeciez wszyscy pilnowalibyśmy aby menelstwo nie przychodziło tu siedzieć.
                    Faktycznie na bokach nie ma miejsca.
                    To może zakupimy ławeczki? Tylko do zarządów trzeba pomysł zgłosić.
                    A ze sklepu bardzo sie cieszę. Z poślizgiem ale w końcu otwierają :)
                    • agajak2 Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 11:25
                      A mnie by przeszkadzała przy wejściu do klatki. Bo okno od sypialni dziecka mam
                      tuż przy wejściu i na pewno byłby problem z zasypianiem gdyby słyszała rozmowy
                      siedzących na niej. A nie mam ochoty spać całe lato przy zamkniętym oknie ze
                      względu na ławeczki. Czy one są zresztą takie konieczne. Może lepiej
                      zaonwestować w posadzenie jakichs porządnych drzewek bo ta betonowa pustynia
                      jest przrażająca.
                      • iwonaw Re: Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 12:02
                        witam
                        ja też jestem za ładną zielenią
                        szkoda tylko że zamiast ładnej zielonej trawki mamy spalone sianko:(
                        • agajak2 Drzewka i zebranie opinii oraz funduszy na nie 21.07.06, 11:06
                          Jeden raz zauwazylam, ze ktos chcial podlewac trawe na ksiezycowej. Ktos inny
                          zwrocil uwage, ze za to placil nie bedzie. Akurat usypialo moje dziecko, wiec
                          nie moglam wyjsc. Chcialabym jednak poznac opinie innych - co by powiedzieli
                          jak bym to np. ja podlaczyla waz i podlewala trawe na ksiezycowej przy 20 np.
                          przez godzine dizennie. waz lezy w komorce i na pewno pan podlewajacy nie
                          zrobilby problemy zeby go pozyczyc.

                          Poza tym moze faktycznie warto zlozyc sie na jakies drzewka zeby zielen miala
                          rece i nogi. Ale najlepiej przy obecnych upalach poczekać do jesieni i wówczas
                          je zasadzić. Mielibyśmy także dużo czasu na zorganizowanie jakiegoś spotkania w
                          tej sprawie i zebranie pieniędzy. Myżlę, że gdyby każde mieszkanie włożyło po
                          10 zł to można by kupić już ładne i dośc duże sadzonki. Licząc 9 mieszkań w
                          klatce........ tj. 90 zł. Po 2 drzewka mogłyby stanąc na każdym trawniku.
                          Myślę, że może warto napisać jakieś ogłoszenie, że jest taki pomysł - niech
                          mieszkańcy je nawet podpiszą czy się zgadzają czy nie i zobaczymy?
                          Bo na spotkanie/zebranie pewnie nie każdy przyjdzie z róznych względów - jeden
                          wraca o 16 inny o 22 więc to dośc trudne. Ale zrobienie list do głosowania to
                          żadna sprawa.

                          Chyba za bardzo się rozpisałam.........
                        • agajak2 Drzewka i zebranie opinii oraz funduszy na nie 24.07.06, 14:49
                          Co sądzisz o moim pomyśle z 21.07.06?
                          Pozdrawiam!
                        • agajak2 Sorry z 24.07 24.07.06, 14:51
                          Pisałam o pomyśle z zakupem drzewek i uprzednim złożeniu się na nie po 10 zł od
                          mieszkania oraz zrobieniu wcześniej list do głosowania bo przecież nie każdy
                          czyta FORUM.

                          Pozdrawiam!
                      • nurich Re: Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 13:11
                        agajak2 napisała:
                        > A mnie by przeszkadzała przy wejściu do klatki. Bo okno od sypialni dziecka
                        mam
                        >
                        > tuż przy wejściu i na pewno byłby problem z zasypianiem gdyby słyszała
                        rozmowy
                        > siedzących na niej. A nie mam ochoty spać całe lato przy zamkniętym oknie ze
                        > względu na ławeczki.

                        Dla mnie akurat to żaden argument przeciw ławeczkom, bo moje dziecko właśnie
                        spać nie może przez właścicieli ogródków, a wieczorem musi mieć zamknięte okno
                        w tą duchote bo albo uwędzi sie w dymie od grila albo ktoś o 22 wieczorem domek
                        sobie w ogródku stawia albo inne cuda i wrzaski. Dodam że okna mamy z jendej
                        strony i mu pokoju nie przeniosę.
                        Tak to niestety bywa, trzeba się nawzajem tolerować. a jak większość się na
                        ławeczki zdecyduje to co kamieniami będziesz rzucać?
                        Raczej nie, ja też nie moge.
                        Ja chcę łąweczki, a zieleń swoją drogą. Tylko jak widać o zieleń dbać trzeba
                        nawet o trawę bo uschnie, a nie ma komu.
                        Właścicielom ogródków ławeczki nie są potrzebne ale mi np. przydałaby sie taka
                        ławeczka.
                        • agu2005 Re: Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 13:56
                          Ja też jestem za ławeczkami, na pewno byłyby praktyczne. Myśle że małe kosze na
                          śmieci też by się przydały.
                          A zieleń i owszem ale konkretnie zaprojektowana a nie tak gdzieniegdzie ze
                          jeden sąsiad zasadził sobie drzewko a inny choinke świąteczną-kompletnie nie ma
                          to ładu i składu.
                          Pozdrawiam
                          • sauletekio Re: Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 15:19
                            co to trawy to niestety drodzy mieszkancy trzeba samemu zadbać, trzeba tylko
                            chcieć a nie czekac na gwiazdkę z nieba. Co niektórzy potrafią i chodzi mi o
                            mieszkańców klatki nr 13 z Księżycowej i chwała im za to, kilka razy już
                            podlewali trawę. Jak również mają pięknie przyozdobione trawniki, o ile mi
                            wiadomo to wystarczy zebrać pieniądze, kupić , posadzić i już pięknie jest.
                            Drodzy mieszkańcy trochę inwencji.
                            • dopra Re: Ławeczki? A może zieleń? 30.06.06, 15:30
                              przestańcie się wkręcać z tymi ławeczkami - jak chcecie ławeczki z młodymi
                              menelami pod blokiem to się przeprowadźcie na Kościuszkowców, Czwartaków albo
                              Dąbrowszczaków - imprezy w lecie do rana i co chwila policja musi przyjeżdżać.
                              no i butelki kulające się po betonie - masakra

                              dajcie se luz z tymi ławeczkami
                              • yonyo Re: Ławeczki? A może zieleń? 01.07.06, 12:32
                                To Ty taki mały troll jesteś ;) Ja myślałem, że podoba Ci się siedzenie z
                                piwkiem na ławeczkach - zwłaszcza na placu zabaw...

                                A propos - na placu zabaw wkrótce ma się pojawić śmietnik - obiecał Agrobex. Nie
                                wiadomo tylko jak długo to 'wkrótce' potrwa. Na razie drugi tydzień mija.
                                Credits to: zarząd wspólnoty Księżycowa 11

                                Pozdrawiam
                                • carandiru Re: Ławeczki? A może zieleń? 03.07.06, 12:02
                                  Ja uwazam ze laweczki to dobry pomysl... Wrzaski pod oknem?? Tak jakby ich nie
                                  bylo ze strony mieszkancow parteru ktorzy chyba mysla ze maja kawal ziemi na
                                  pustkowiu i obowiazuje zasasda "wolnoć Tomku..." Tez mi przeszkadza smrod z
                                  grilli (ktore o ile pamietam mialy stac maks daleko od budynku, no ale IM nie
                                  dymi do mieszkania wiec o co chodzi) i nocne debaty albo koszenie trawy o
                                  21.30. Bodajze raz jedyny slyszalem jak sasiad powiedzial zonie ze nie bedzie
                                  kosil trawy po 20 bo moze to komus przeszkadzac... reszta obszarnikow ma to
                                  wiadomo gdzie. I ja rowniez mam w tym samym miejscu fakt ze od drugiej strony
                                  bloku cos moze zaklocac ich blogi spokoj...
                        • jackass_11 Re: Ławeczki? A może zieleń? 04.07.06, 15:38
                          Akurat jestem posiadaczem ogródka i nie mam nic przeciwko ławką , proszę nie
                          pisz że nie są "nam" potrzebne bo to nie prawda .

                          Co do problemów z lokatorami z parteru to uwierz mi, że jeżeli w jakiś sposób
                          przeszkadzam mieszkańcom z góry to nie robie tego celowo aby ich zdenerwować .
                          Jak każdy z was w kwestii zakupu mieszkania kierowałem się wolnym wyborem
                          dlatego zakupiłem mieszkanie na parterze , kupiłem je po to żeby wypić piwo czy
                          kawę , po to żeby wymienić zdanie z sąsiadem , po to żeby od czasu do czasu
                          skorzystać z grilla , czy po to żeby poprostu posiedzieć na swiezym
                          powietrzu . Naprawdę dziwią mnie pretensje ludzi które to często mam okazje
                          słyszeć . Wydaje mi sie że kupując mieszkanie na piętrze a wiedząc że parter
                          posiada ogródki każdy z nas jest świadom tego że za ogródek zapłaciliśmy nie po
                          to żeby patrzeć na niego a po to żeby z niego korzystać .

                          pozdrawiam
                          • carandiru Re: Ławeczki? A może zieleń? 05.07.06, 09:57
                            Zgadzam się z Tobą - i absolutnie nie przeszkadza mi fakt że w ciągu dnia na
                            ogrodkach biegaja dzieciaki, ktos pije piwko i siedzi ze znajomymi (sam bywam
                            tym znajomym) . Niektorzy, a moze nawet wiekszosc mieszkancow parteru zachowuje
                            sie wzorowo - ale ze 40% juz nie - fajnie ze maja ogrodki, ale w zadnym razie
                            nie sa to ogrodki przydomowe, gdzie nie trzeba az tak bardzo liczyc sie z
                            sasiadami - jezeli ktos zbija budę do 22-23, dymi mi grillem do domu i za
                            przeproszeniem drze morde do sasiada z drugiego konca bloku, to ma prawo mi to
                            nie odpowiadac, no chyba ze nie bedzie nikomu przeszkadzalo jak zaloze sobie
                            mini warsztat na balkonie, bede wylewal przez barierke brudna wode po myciu
                            podlogi. Ja nawet ostroznie zmywam balkon by nie kapalo czy kurzylo sasiadom z
                            dołu - ale moge to olac, w koncu to moj balkon i co mnie tam obchodzi ze komus
                            na łeb kapie. Szanujmy fakt ze inni tez odpoczywaja po pracy , ze maja male
                            dzieci ktore maja prawo spac spokojnie przy otwartym oknie i ze nie maja ochoty
                            znac wszystkich szczegolow z zycia sasiadow.
                            • jackass_11 Re: Ławeczki? A może zieleń? 05.07.06, 12:24
                              Zgadzam sie i równiez nie popieram tak zwanych " przegięć" . Sam staram sie
                              przestrzegać zasad w kwestii ciszy po godzinie 22:00 i zdaje sobie sprawe z
                              tego , że mieszkam mimo wszystko w bloku a nie w domku jednorodzinnym z
                              oddzielnym ogrodem.
                              A tak przy okazji to powiem Ci tak : zrozumiem to, że komuś przekadza to co
                              robie bo powiedzmy jest poźno , jest głośno ale nie rozumiem tego że nikt nie
                              przyjdzie porozmawiać , powiedzieć - jestem wyrozumiały i moge w pewnych
                              kwestiach isć na kompromis - to nie problem , być moze też nie jestem świadom
                              ze to czy tamto przeszkadza az tak komus innemu . Ale nie rozumiem tego ze
                              dowiaduje sie o tym na forum , przez trzeciego sąsiada albo słysząc jakas
                              rozmowe w oddali.

                              Pozdrawiam
                              • nurich Re: Ławeczki? A może zieleń? 05.07.06, 12:44
                                Zracać uwagi to ja nikomu nie będę. To wasze ogródki i rzeczywiście macie tam
                                prawo robic to na co przyjdzie wam ochota. Uważam że jesli mi coś przeszkadza
                                to musze sobie z tym faktem jakoś poradzić, ale na pewno nie się kogoś czepiać.
                                To tylko i wyłącznie sprawa zdrowego rozsądku co ktoś robi. Mieszkamy w blokach
                                i musimy się z tym pogodzić. Wiekszośc osób normalnie korzysta z ogródków i to
                                mi nie przeszkadza, bo sama korzystałabym gdybym go miała.
                                Sa jednak osoby które mocno "przeginają" szczególnie wieczorami.
                                Ewentualny hałas nie jest więc dla mnie żadnym argumentem przeciwko ławeczkom.
                                Ja sobie muszę weczorami jakos poradzić,pogodzić się z zaistniałą sytuacją więc
                                dla innych tez to chyba nie będzie problemem, że ja posiedzę na ławce.
                                Ja będę jednak szanować innych, chociaz mnie nie zawsze inni szanują.

                                I w tym tkwi cały problem.Mieszkamy w blokach i kulturalny człowiek potrafi
                                chyba nałozyc sam na siebie pewne ograniczenia. Jesteśmy dorośli i nie moim
                                jest zadaniem pouczać kogoś że źle robi.
                                • jackass_11 Re: Ławeczki? A może zieleń? 05.07.06, 13:18
                                  Nie mam na myśli pouczania kogoś.
                                  Nikt nie jest jasnowidzem , jednemu przeszkadza hałas po godzinie 20:00 bo
                                  przyszedł z pracy i chce odpocząć a ktoś inny może uwielbiać zycie towarzyskie
                                  i nie przeszkadza mu nic. Ja osobiście staram sie brac z życia co mogę i to
                                  własnie robie, mało rzeczy mi przeszkadza . Niestety nie znam szczegółów z
                                  zycia wszystkich sąsiadów dlatego uważam ze to normalne porozmawiać skoro coś
                                  Ci przekadza. Ale czytaj - porozmawiać - nie pouczać ! To chyba ludzkie -
                                  rozmawiać . A ile problemów mniej by było. Pomyśl , siedzisz w domu , masz
                                  jakiś problem i nawet nie próbujesz go rozwiązać - może warto coś z tym
                                  zrobic ? Oczywiście nie chce się wtrącać bo to nie moja sprawa a tylko moja
                                  dobra rada .

                                  Pozdrawiam

                                  • nurich Re: Ławeczki? A może zieleń? 05.07.06, 14:00
                                    jackass_11 masz duzo racji. Jednak wiem z doświadczenia że większość osób
                                    nawet delikatną rozmowę na taki temat odebrałoby negatywnie, właśnie
                                    jako "czepianie sie, pouczanie". A ja nie chce sobie wrogów z sąsiadów robić i
                                    mimo pewnych "przegięć" to wiekszość lubię i nic przeciwko im nie mam :)
                                    Ci którzy mnie mniej wiecej znają wiedzą że dziecko chodzi spać o 20
                                    więc "kulturalni" wezmą to pod uwagę, a inni... no cóż chyba rozmowa tego nie
                                    zmieni.
                    • mikor2 Ławeczom mówię NIE 21.07.06, 17:21
                      Chciałbym dołożyć moj głos przeciw ławeczkom. Proszę nie róbmy ich przeciw woli
                      części mieszkańców. Sytuacja z ogródkami jest sama w sobie lekko konfliktowa ,
                      a do tego ławeczki to byłaby masakra (albo coś mniejszego). Jeśli miałyby już
                      być to ewentualnie w jakimś kompromisowym miejscu - a nie pod klatkami.
                      A może się spóźniłem i temat nie aktualny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka