wrobliszon
26.06.06, 21:48
Przeglądam poznański dodatek "Co jest grane" z 9 czerwca. Na stronie 20
zaproszenie na statek "Jagienka" zaczyna się od słów:
"Na rejsy rzeką Wartą PAROWYM [podk. moje] statkiem bocznokołowym "Jagienka"
Pod tekstem podpisał się red. Jacek Łuczak
Panie Redaktorze! Byłem, sprawdziłem - na "Jagience" jedynym elementem
parowym jest co najwyżej czajnik w bufecie!
Dzisiejszy dodatek "Kronika poznańskiego powstania". Strona 20, podpis do
zdjęcia:
"...wyprodukowano 252 takie parowozy. Dawnym zwyczajem takie zdjęcie robiono
po zakończeniu każdego z nich"
Gdyby rzeczywiście po ukończeniu KAŻDEGO parowozu robiono grupowe zdjęcie
załogi, to trzy razy w tygodniu pracownicy Fabryki Parowozów musieli by
ubierać się w galowe stroje i fotografować, fotografować... Czasu na robotę
by nie starczyło
A wystarczyło spojrzeć na zdjęcie: parowóz ma dobrze widoczny numer kolejny
232. Następnie sięgamy do podręcznej biblioteczki. Choćby w
zakładowym "Biuletynie Technicznym" nr 7 możemy znaleźć informację iż
parowozów Ty51 wyprodukowano 232 (a nie 252) sztuki. Czyli ta wielka gala na
prezentowanym zdjęciu przedstawia OSTATNI parowóz serii Ty51, a jednocześnie
OSTATNI parowóz wyprodukowany w HCP!
Tak oto dziennikarze kreują rzeczywistość.