dante.alighieri
28.06.06, 12:10
Mam pytanie: co robi abp Paetz jako koncelebrans na mszy z okazji rocznicy
poznańskiego Czerwca 1956? Czy to jakiś element kampanii rehabilitacyjnej
biskupa, który sprzeniewierzył się swojemu powołaniu molestując kleryków?
Oczywiście w Kościele każdy grzech może uzyskać przebaczenie, ale warunkiem
tego przebaczenia jest pokuta. Nie słyszałem aby biskup Paetz przeprosił za
krzywdy, które wyrządził. To kompromitacja tych obchodów i tak już w
skandaliczny sposób zawłaszczonych przez Kościół!!! Biskup-gej molestujących
kleryków modli się w czasie mszy za bohaterów Czerwca. Ideał sięgnął bruku!
Kościół w Polsce jest coraz bardziej godny pogardy!