sebar_rysiu 08.07.06, 08:48 Ryszard G. ma znów kolejne 13mln strat, czy zobowiązań? :) Ten facet wydaje sie maszynka do robienia strat/zobowiazań/niegospodarności.. To razem ile by to bylo 30 mln? Rachube trace.. Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Spychał Coś nowego z kuferka na strychu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:35 Pensje dla dyrektorów były na poziomie 11.000zł miesięcznie. Co Wy na to? Prezes Gaczek miał (jak wyszło na jaw to rozwiązał) umowę o zakazie konkurencji na okres 10 lat z wynagrodzeniem( chyba )20% pensji miesięcznej. A dyrektorzy umowy o zakazie konkurencji na 4 lata z wynagrodzeniem 60%. I to wszystko za nasze pieniądze. Pół biedy gdyby to byli fachowcy ale to tylko partyjni lub innego rodzaju koledzy Grobelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznańczyk Grobelny: ble,ble,ble ! IP: *.icpnet.pl 08.07.06, 15:21 PTBS nie ma 13 mln na zwrot partycypacji mieszkańcom! Najwięcej nieprawidłowości NIK wskazał w Poznańskim TBS! Władze miasta zmieniły zarząd spółki, nie zrobiono jednak krzywdy prezesowi Gaczkowi, który został dyrektorem. Tymczasem prezydent Grobelny mówi, że chciał dobrze,przyznaje, że były błędy w nadzorze PTBS którego zarząd z prezesem Wojciechem Gaczkiem nie planował działalności właściwie, kupił np za 3 mln zł nieprzygotowane grunty na Strzeszynie i nie dostał (Gaczek i spółka) absolutorium. Ble, ble , ble! Grobelny zapomniał, że osobiście odpowiadał za nadzór nad TBS ?! Zapomniał, że zakładał PTBS wraz z kolegami z Unii Demokratycznej,później Unii Wolności: Paryskiem, Kayserem, Smulskim, Cenkielem i jeszcze paru radnymi. Prezesem PTBS mianowali swego przyjaciela, członka Unii, Wojciecha Gaczka. Otrzymał on od miasta za darmo grunty wartości 50 mln zł, nieomal w centrum miasta. Bez przetargów zlecał wykonanie dokumentacji projektowej Miastoprojektowi Paryska, od którego Gaczek wynajął też lokale pod swoje biura. Gaczek podzielił się pracą i pieniędzmi z Cenkielem, zlecając mu jako Prezesowi UWI ( i szefowi Rady Nadzorczej PTBS)prowadzenie inwestycji PTBS, na czym Cenkiel zarobił 3,5 mln zł. Razem , bez przetargu, Cenkiel i Gaczek wybrali wykonawcę robót. Budowę 2 domów przy Naramowickiej i dużego osiedla 15 domów przy Folwarcznej zlecili ENERGOPOLOWI-7, firmie inżynieryjnej (bez przygotowania do "mieszkaniówki") z prezesem Jerzym Ciechanowskim. W rewanżu Jacek Cenkiel został członkiem Rady Nadzorczej w MTR sp. z o.o. ,spółce rodziny Ciechanowskich. Czy należy się dziwić, że głównym podwykonawcą Energopolu-7 w realizacji obiektów PTBS został MTR ?! Kierownikiem budowy osiedla przy Folwarcznejz ramienia Energopolu-7 był Leszek Klamecki, dziś w nagrodę, udziałowiec i prezes MTR, który kontynuuje roboty na rzecz miasta. Prezes Energopolu-7 Jerzy Ciechanowski poszedł na rękę władzom Poznania i został strategicznym sponsorem Lecha. W latach 2001-2004 wydał na sponsoring ponad 5,3 mln zł. Nowe kontrakty Ciechanowski wraz ze swym zastępcą Pawłem Rakiewiczem zdobywali cenami dampingowymi.Firma padała.Ciechanowski z większościowymi właścicielami akcji, zmienił więc nazwę Energopolu-7 na Maxer, którego doprowadził następnie do upadku. Podobnie jak wcześniej, doprowadził do upadku podległe mu: Hydrobudowę Wrocław, Energopol Zielona Góra, Energopol-7 Trading Warszawa, Energopol Ukraina, EP i KRI Poznań. Maxera kupił Zbigniew Jakubas ale nie dołożył złotówki.Stwierdził, że zamiast złotego jajka kupił wudmuszkę, a w Maxerze prowadzono kreatywną księgowość ! ...." - Dlaczego Ciechanowski umorzył Poznańskiemu TBS odsetki na prawie milion złotych ? pytał Jacek Taźbirek, nowy prezes firmy Maxer w artykule pt: "Upadek poznańskiego giganta budowlanego. MAXER BEZ GROSZA" w Gazecie Poznańskiej. Niestety brak było odpowiedzi... Domyślano się tylko, że Ciechanowski zrobił to dla władz miasta, będącego większościowym właścicielem PTBS. Sąd Upadłościowy, zgodnie z życzeniem władz Maxera ogłosił w dniu 21.03.2005r upadłość Maxera z możliwością zawarcia układu z 1800 wierzycielami, którym firma była winna 230 mln zł. Niestety nowy zarząd wraz z zarządcą masy upadłości Katarzyną Józefowicz niewiele zrobili dla uratowania firmy, a wręcz oddali trzy kontrakty na 150 mln zł dla PBG Wysogotowo (dawniej Piecobiogaz), do którego odszedł pracować na przełomie 2004/2005 Ciechanowski. Sąd w dniu 28.04.2006r zmuszony był więc ogłosić likwidację majątku Maxera! Z 1450 pracowników, zatrudnionych jeszcze w 2004r w firmie - klejnocie polskiego budownictwa, zostało 25 osób ! W imieniu PBG, 28.02.2006r Ciechanowski został prezesem Hydrobudowy Śląsk w Katowicach, jego zastępcami zostali wcześniejsi koledzy z Maxera - Rudnicki i Laskowski. Czas na prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne ! Odpowiedz Link Zgłoś