42nat
14.07.06, 10:10
Istota sprawy tkwi w skłonności wielu Poznaniaków z centrum do śmiecenia i
do wypróżniania psów pod nogi - na chodnikach i między samochodami. Warstwę
odchdów uzupełniają gołębie i robi się super fajnie. Gadanie o koszach jako
problemie to najbardziej wredne urzędnicze podejście do tematu. Smieci albo
się sprząta, albo toleruje!!! Poznań ma Wysoki Urząt do spraff Straży
Miejskiej, ale nie ma zdrowego podejścia do sprawy. O słuszpach sanitarnych
lepiej nie wspominać. Istnieją po to by brac pensje. Tylko!!!