Dodaj do ulubionych

Fobia na nowych osiedlach

IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.08.06, 16:02
Drodzy Forumowicze.

Chcę poruszyć irytujący mnie temat fobii mieszkańców tzw. "nowych osiedli" na temat prywatności i izolacji.

Dla przykładu dam sytuację z osiedlem Budimexu na Wilczaku:

Szczerze mówiąc mam już dosyć dzieciaków i ich mądrych
rodziców którzy przyprowadzają swoje pociechy na (spółdzielcze)place zabaw na os. Pod Lipami i Wilczak. Czekam na reakcje z waszej strony, tym
bardziej że gdybym chciał wejść do was na osiedle musiałbym bym się nieźle natrudzić, bo plac zabaw napewno byłby ogrodzony i zamknięty na klucz, a ochraniarz chwytał za broń.

a oto co już niektórzy na ten temat napisali:
Ci z tych nowych osiedli maja jaka szajbe na punkcie płotów.
Ja mieszkam na Plewiskach, każda piaskownica jest tu ogrodzona, monitorowana
kamerami, patrolowana przez ochrone. Osiedla z taka iloscia płotów pokonało już pewnie Oświecim.

Czekam na wasze opinie i dyskusję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: Fobia na nowych osiedlach IP: 195.117.139.* 23.08.06, 10:01
      Zgadzam się z tobą w stu procentach, na większości nowo budowanych osiedli
      przez developerów, nie ma placów zabaw, a jeśli już są to są zamknięte na 4
      spusty i tylko wredne paniusie mają do nich klucze. To jest jakaś chora
      sytuacja. Dlaczego ludzie nie wymuszają tego na developerach.
      • Gość: hovercraft Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.icpnet.pl 24.08.06, 13:04
        Może dlatego wredne paniusie mają klucze, żeby nie wchodziły tam miłe panie z
        pieskami i nie srały gdzie popadnie.
        • jagienka30 Re: Fobia na nowych osiedlach 24.08.06, 18:28
          Zgadzam się, place zabaw są ogradzane, ponieważ nieodpowiedzialni właściciele
          psów pozwalają aby ich pupile robiły do piaskownicy. U nas na PSM Winogradach
          też place zabaw są ogradzane. Z drugiej strony nie są zamknięte na klucz i gdy
          przyjdą dzieci z nowo wybudowanych przez deweloperów bloków, nikt nie sprawdza
          czy rodzice dokładają się do ich utrzymania.
          • Gość: WojWoj Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.06, 21:08
            Chętnie wybiorę się z moim bobasem na plac zabaw do Atanera. Ale pewnie nim ja
            tam wejdę to szybciej ochrona mnie krótką ripostą zbędzie.
            • Gość: lioness lee Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.icpnet.pl 25.08.06, 23:57
              Uwazaj lepiej z tym wypadem na teren Atanera:)
              Oni tam maja place zabaw z hebanu. Mozesz jeszcze kulkę przyjąć..;)
            • Gość: kasia Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.dyn.optonline.net 28.08.06, 03:58
              tak w ogole to niech kazdy sobie kupuje mieszkanie gdzie chce.
              jak nie chcesz ogrodzenia to nie kupuj! kup spbie chate na osiedlu z deski i juz!
              ja uwazam ze ogrodzone osiedla sa potrzebne!
              zeby takie nieproszone szumowiny nie mialy dostepu chociaz tam gdzie mieszkasz.
              chyba kazdy chce sie czuc bezpiecznie przynajmniej w miejscu zamieszkania, bo
              wlasnie o to tu chodzi. niestety w polsce, w przeciwienstwie do innych krajow,
              nie jest za ciekawie, dresy na kazdym kroku.
              a ty Woj nie przesadzaj, nie chodzi tu o jakies wydziwianie tylko po prostu
              zwykle bezpieczenstwo mieszkancow.
              • Gość: Capone Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.icpnet.pl 11.09.06, 23:51
                Witam
                Chyba nikt z was nie rozumie problemu odgradzajac sie od wszystkich bedzie
                jeszcze gorzej na calym swiecie odchodzi sie od tego najlepiej zamknicie sie w
                bunkrach pizza na telefon praca w domu i wogole nie wychodzcie no chyba ze do
                piaskownicy z dziecmi tylko pamietajcie zeby byla pod ochrona
                Pozdrawiam
    • Gość: kasia Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.dyn.optonline.net 26.08.06, 20:52
      sory ale ja wole byc zamknieta niz obrabowana juz 2 razy moje stare mieszkanie!!!
      a moj znajomy po pysku dostal bo kolesie stwierdzili ze on "nie tutejszy "
      jak dlamnie to nawt moge za kratami mieszkac byle bezpiecznie!
      • dobrusia_to_ja Re: Fobia na nowych osiedlach 26.08.06, 20:58
        Polska zaczyna przypominać Boliwię. I jeśli nadal będą się wszyscy od wszystkich
        odgradzać, skończy jak Boliwia. To bardzo smutne.
    • Gość: kasia Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.dyn.optonline.net 26.08.06, 22:22
      no niestety, jak dlugo w tym kraju b ezie taka nedza i brak reakcji i surowych
      kar ze strony policji, no to niestety tak bedzie. ludzie sie po prostu boja.
      a to aby bylo inaczej to juz zalezy od "wladz"
      • Gość: ZERO Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:41
        ZERO TOLERANCJI.
        • Gość: WojWoj Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.08.06, 22:48
          Drodzy forumowicze. W tej dyskusji ta naprawdę chodziło o place zabaw. Zgadzam
          się że mieszkańcy atanerów szczególnie polubili całkowitą i permamentą
          izolazcję od świata. Ponieważ z góry założyli że świat jest podzielony na
          złodziei z wildy i rataj etc i ICH PANIE I PANÓW Z KORPORACJI, PIĘKNYCH
          UŚMIECHNIĘTYCH CODZIENNYCH KLIENTÓW PIOTRA I PAWŁA, W SAMOCHODACH W LEASINGU i
          300k KREDYTU NA KARKU. Wdług mnie każdy przy zakupie ogrodzonego mieszkania
          powinien dostać:
          - gaz paraliżujący
          - pałkę policyjną
          - 2 dobermany
          - wiatrówkę Norconia :)

          A historyjki typu "mój kumpel dostał w pysk" to sobie opowiadaj na urodzinach
          teściowej. Dużo bardziej prawdopodobne że w pysk dostaniesz na św. Marcinie,
          niż przed blokiem na wildzie.
          • Gość: ka Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.dyn.optonline.net 28.08.06, 04:02
            tak w ogole to niech kazdy sobie kupuje mieszkanie gdzie chce.
            jak nie chcesz ogrodzenia to nie kupuj! kup spbie chate na osiedlu z deski i juz!
            ja uwazam ze ogrodzone osiedla sa potrzebne!
            zeby takie nieproszone szumowiny nie mialy dostepu chociaz tam gdzie mieszkasz.
            chyba kazdy chce sie czuc bezpiecznie przynajmniej w miejscu zamieszkania, bo
            wlasnie o to tu chodzi. niestety w polsce, w przeciwienstwie do innych krajow,
            nie jest za ciekawie, dresy na kazdym kroku.
            a ty Woj nie przesadzaj, nie chodzi tu o jakies wydziwianie tylko po prostu
            zwykle bezpieczenstwo mieszkancow.

          • Gość: Młody Zawodowiec Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 00:54
            Tak, a ten kredyt trzeba spłacić. I taki rękami i nogami się broni przed
            zwolnieniem, chapie jak pies, więcej, wyżej, szybciej, by wykazać się przed
            szefem, bo wie że ma kredyt, a nikt go nie zwolni, bo szkoda człowieka, bo ma
            krechę w banku na 30 lat... a z drugiej strony jak ma kredyt - to się będzie
            chłop bardziej starał, chapał szybciej i więcej, więcej, przycisnąć, przykręcić
            śrubę, robotę do domu zadać, laptopa dać, monitoring do samochodu,
            optymalizować trasy, dusić koszty, wyniki, wskaźniki, krzywe sprzedaży. A ja
            mam to w nosie. Zadnych garniturów, debilnych szefów. Państwowa firma, 14:55 w
            domku, spanko do 19 luzik, żadnych kredytów, zastawów, wszystko moje, kilkaset
            zł starcza na spokojne życie. Jak mi się chcę to dorobię na boku, jak nie to
            nie. PA. Do roboty aspirujący do middle class garniturowcy.
            • Gość: piotr Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 08:49
              Hehe koles zalosny jestes. Poraz pierwszy slysze zeby ktos krytykowal osoby,
              ktore pracuja po to aby sie czegos dorobic, aby mogly po sobie cos zostawic
              dzieciom oprocz ciasnej klitki w bloku z plyty.Spij sobie smacznie, ja moze
              sypiam krocej ale za to spokojniej, bo wiem, ze mam ambicje, cele i jak narazie
              udaje mi sie je realizowac.
            • Gość: Tom Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:26
              Co za gość:-) Zależy co komu wystarczy do szczęścia i życia. Jak Ci tak dobrze
              to sobie żyj tak dalej! I gdzie mieszkasz za te kilkaset złotych? U mamusi??
              Ja wolę się trochę pomęczyć i zapewnić rodzinie przyszłość, dorobić sie czegoś w
              życiu.
              W każdym razie powodzenia!
              • Gość: WojWoj Re: Fobia na nowych osiedlach IP: 195.117.139.* 29.08.06, 13:08
                Wychodzi z was nowomieszczaństwo i całkowity brak tolerancji. Ten gość już dawno się zorientował że zdobywanie kolejnych dóbr konsumcyjnych, i tzw. "dorabianie się" nie ma żadnego sensu. Stary nie życzę ci ale w momencie kedy z tego zarobienia stracisz zdrowie to będziesz miał gdzieś ten samochód, plazmę i mieszkanie w atanerze które nie dasz rady utrzymać.

                A wyścig szczurów to nic innego jak doskonała forma manipulacji ludźmi. Firmy uwielbiają patrzeć jak te mrówki biurach zrobią wszystko w 12h co tylko sobie szef wymarzy, i w dodatku ciągle są związani z firmą bo mają kredyty, samochdy, laptopy, telefony, obiady w stołówce. UTOPIA.
                • Gość: piotr Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:56
                  Jaki wyścig szczurów? Jakie zarobienie? Czy normalna 8-9 godzinna praca z
                  abiurkiem spowoduje ze strace zdrowie? Ja pracuje, mam czas na dom i rodzine,
                  na sport i inne rozrywki. Ale daze do celu, jak przychodze do pracy to nie
                  mysle z epracuje na swojego szfea tylko na siebie, ze im wiecej zrobie, tym
                  wicej zarobie. Im wieecej zarobie tym wiecej odloze. mieszkanie kupilem w nowym
                  blcozku, nieogrodzonym tylko dlatego z eakurat w tej lokalizacji, ktora nam si
                  epodobala nie bylo takich w ofercie. Acha i co najwazniejsze - mam 29 lat, mam
                  mieszkanie samochod i zero kredytu. Jak do tego doeszdlem? Troche wlasna praca,
                  troche pomogli rodzice, ktorzytez tak pracowali jak ja i teraz moga pomoc
                  bezinteresownie swoim dzieciom. Ja biore z nich przyklad i chce zeby moje
                  dzieci tez mialy cos po mnie.
                  Wiem, ze wiele osob, zdecydowana wiekszosc nawet musi kupowac mieszkania na
                  kredyt. I nie dziwie sie im, ze to robia, ba nawet bardzo dobrze ze tak robia b
                  mieszkanie jest najwazniejszym dobrem kazdego czlowieka. Nie dziwi mnie tez to,
                  ze one wiecej pracuja, biora nadgodziny - oni poprostu chca jak najszybciej
                  pozbyc sie kredytu. Nie dziwie si tez, z ezamiast wziasc o polowe mniej kredytu
                  i kupic uzywane mieszkanie w wilekiej plycie, zdecydowali sie na nowe, 2 razy
                  drozsze. Oni poprostu mysla przyszlosciowo - za 10 lat, te mieszkania wciaz
                  beda mialy wartosc w przeciwienstwoe do tych starych.
                  A plazma, samochod, laptop. Wiesz, jestem facetem, ktorego od zawsze pociagaly
                  nowinki techniczne. I uwierz mi, milo i przyjemnie jest usiasc sobie w domku,
                  spojrzec na swoj swiezy zakup i pomyslec: "Zapracowalem na to, kupilem z
                  wlasnych pieniedzy. Oplacalo sie studiowac, oplacalo sie kilka razy dluzej
                  zostac w pracy. Ale tak dlugo marzylem o tym apracie i teraz go mam"
                  Zycze ci abys tez tego kiedys w zyciu doznal i zrozumial, ze zycie nie sklada
                  sie z samych przyjemnosci. Tylko glownie wyrzeczen a czasem przyjemnosci. Ale
                  tak zyjac, za kilkanascie, kilkadziesiat lat, bedziesz czul sie czlowiekiem
                  spelnionym. czego Tobie sobie i wszystkim nam zycze
                  • Gość: mapo Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.volkswagen.de 31.08.06, 09:48
                    Tu chciałbym poprzec kolegę Piotra. Praca z zaangażowaniem nie musi oznaczać 12
                    godzin i wyścigu szczurów. Mieszkania używane drożeją tak samo jak drożeją jak
                    mieszkania nowe, więc o stratę wartości nie ma się co martwić. Mam nadzieję
                    tylko, że mieszkania nie zdrożeją do takiego stopnia, że zwykły pracujący
                    człowiek nie będzie mógł sobie go kupić - a do tego chyba dążą ceny...:(
    • spring1 Fobia na nowych osiedlach 28.08.06, 07:51
      Nie grodzneie jest wyjściem, a sprawny system karania agresywnej biedoty.

      Zobaczycie - to grodzenie niczego nie rozwiąże, to odwarcanie się plecami od
      problemu - w stylu - ja mam spokój. Będziecie siedziec tam jak w gettach.
      Zastanówmy się, który model życia chcemy wybrać jak Meksyk z tysiącami
      grodzonych osiedli czy jak np. Niemcy z zaledwie kilkoma? - który model
      organizacji państwa je st nam bliższy?
    • Gość: jaga Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 09:24
      Czy to forum to dotyczy ludzi, którzy kupują mieszkania w blokach z ogrodzeniem,
      ochroną, kamerami, a dzieci przyprowadzają na place zabaw na, których kumpel
      znajomego dostał po mordzie? hi, hi, hi dobre.

      Pozdrawiam!!!
    • Gość: mapo Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.volkswagen.de 28.08.06, 09:58
      a ja mieszkałem 1,5 roku na takim zamkniętym osiedlu Budimeksu przy
      ul.Milczańskiej. Fajnie jest mieszkać w nowym bloku, bo jest nowy, czysty,nie
      ma meneli. I na tym kończą się zalety os. na Milczańskiej.

      Uważam takie odgradzanie za kiepskie rozwiązanie dlatego, że cały czas miałem
      poczucie, że moje miejsce do życia ograniczone jest przez ten głupi płot. Jest
      to bariera psychologiczna. W pobliżu jest dużo zieleni (Łacina), ale nie mogłem
      sobie tak po prostu od razu tam wyjść, bo musiałem obchodzić tę głupią furtkę i
      płot.

      Poza tym na nowych osiedlach nie buduje się tzw. wspólnej przestrzeni - placów
      zabaw, parków, trawników, boisk itp.,a jeśli już to są one symbolicznie małe,
      zdecydowanie za małe w stosunku do liczby mieszkańców. Dlatego atanerowcy /
      budimeksowcy i inni przychodzą na osiedla komunistyczne ze swymi pociechami
      korzystać z tej wspólnej przestrzeni. Czy jednak, skoro nie dają innym wejść na
      swój teren, to będą konsekwentni i nie będą przychodzić na teren cudzy?

      Mieszkam teraz na jednym z osiedli na Winogradach (mimo iż stać było mnie na
      nowe mieszkanie) w zadbanym bloku i widzę ile tutaj jest przestrzeni między
      blokami, jest dużo miejsca, żeby sobie pochodzić, pospacerować, zieleni, boisk,
      placów zabaw, sklepów itp.

      Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to w Poznaniu ogólnie czuję się dość
      bezpiecznie. Nie podobają mi się pod tym względem tylko stare kamienice -
      kojarzą mi się z menelstwem. Mieszkałem nawet w 16 ptr bloku na Ratajach przez
      rok i byłem miło zaskoczony - było bardzo bezpiecznie i czysto. Wolałbym więc
      dobrą ochronę osiedla niż płot.

      Ciekawe gdzie dzieci/młodzież będą poznawać przyjaciół na takich wyizolowanych
      osiedlach? Ja mnóstwo czasu w dzieciństwie spędziłem grając w piłkę na boisku
      przed blokiem i uważam, że było to ważne w dzieciństwie.

      Poza tym nowe bloki budowane są bardzo gęsto - moim zdaniem zdecydowanie zbyt
      gęsto. Zamknięte osiedle jest o tyle problematyczne, że nie można sobie przejść
      między blokami tylko trzeba je obchodzić.

      Tak więc ja dobrze się czuję na osiedlu otwartym i krytykuję osiedla zamknięte.
      • Gość: WojWoj Re: Fobia na nowych osiedlach IP: 195.117.139.* 28.08.06, 10:09
        Mapo. Masz całkowitą rację. W końcu najważniejsze w życiu to BYĆ a nie MIEĆ.
        • Gość: mapo Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.volkswagen.de 28.08.06, 10:42
          Tu nawet nie o to chodzi. Na nowych osiedlach żyją nie tylko bogaci, a na
          starych też tacy żyją :)
          • marta_inter Re: Fobia na nowych osiedlach 28.08.06, 12:42
            Ja mieszkałam wiele lat na Ratajach, pozniej krocej na Winogradach. Były
            przestrzenie, place zabaw (co prawda zaniedbane i regularnie obsrywane przez
            psy), troche non-stop napitych meneli, i spora grupa nowej młodzieży - na
            poczatku w "maluchach", a od kilku lat w starych zachodnich wozach.
            Najgorszy na osiedlach spółdzielczych był brud - brud na klatkach, odrapane
            sciany, pełno grafiti, obraźliwych rysunków, inwektywy itp
            Zawsze dbałyśmy z sasiadką aby nasze piętro wygladało schludnie - ale co z
            tego ? skoro sama klatka schodowa, wejscie i winda to był obraz nędzy i
            rozpaczy :( Nikt o to nie dbał - wszyscy niszczyli...

            Dlatego kilka lat temu kupiłam mieszkanie na osiedlu z ochroną, własnym placem
            zabaw. Jestem bardzo zadowolona - jest czysto, ludzie dbają, nie wyprowadzają
            psów na placu zabaw. Jest ogrodzenie dzieki czemu małe dzieci nie wybiegaja na
            ulicę - menele nie sa wpuszczani (chyba, ze poproszą, to wtedy ochroniarz idzie
            z nimi np. do śmietnika).
            W naszych czasach i aktualnej sytuacji w Polsce takie osiedla sa po prostu
            koniecznością - jeśli sytuacja zmieni sie na taką jaka jest np. w Szwajcarii
            czy nawet Niemczech, to z checia kupię kolejne mieszkanie na "zwykłym"
            osiedlu...bo ochrona nie bedzie mi do niczego potrzebna.

            Jesli ktos ma problem natury psychologicznej z mieszkaniem w ogrodzonym
            kompleksie, to po prostu takiego mieszkania nie kupuje. Tak samo, jak ktos z
            lękiem wysokości nie bedzie sie pchał na wysoką wieże obserwacyjną...
            • Gość: WojWoj Re: Fobia na nowych osiedlach IP: 195.117.139.* 28.08.06, 14:12
              A gdybym był dresiarzem i miał kumpli dresiarzy, mój brat menelem to czy
              moglibyśmy sobie kupić mieszkanie na takim osiedlu czy też by nam odmówiono, bo
              nie spełniamy podstawowych norm higienicznych. Połowa mieszkań na takich
              osiedlach jest wynajmowana, a to napewno nie gwarantuje sukcesu czystej klatki
              schodowej.
              • marta_inter Re: Fobia na nowych osiedlach 28.08.06, 14:45
                No to ja miałam wyjątkowe szczęście, bo pomimo tego, ze czesc mieszkan jest
                wynajmowana, to dresiarzy ani meneli nie ma :)
                Moze im taka społeczność/wspólnota mieszkaniowa nie odpowiada, i szukają dla
                siebie mieszkań gdzie indziej.
                Tak wiec od ponad 5 lat jest czysto i schludnie.
                • Gość: kasia Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.dyn.optonline.net 28.08.06, 15:45
                  marta inter masz racje! tu chodzi przede wszystkim o czystosc i zadbana zielen
                  przy blokach. wcale nie chodzi o to ze ludzie dziela sie na bogatych czy tez
                  biednych. wcale tez nie chodzi aby odizolowywac sie od spoleczenstwa.
                  tak jak mowisz, gdyby prawo polskie bylo takie jak np w niemczech, to nie byloby
                  problmu z takimi ogrodzeniami.
                  a tak w ogole to mowimy tu o nowych osiedlach dla zwyklych ludzi, nawet juz nie
                  wspomne o tzw CityPark, to juz przesada.
            • Gość: mapo Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 21:59
              > Jesli ktos ma problem natury psychologicznej z mieszkaniem w ogrodzonym
              > kompleksie, to po prostu takiego mieszkania nie kupuje. Tak samo, jak ktos z
              > lękiem wysokości nie bedzie sie pchał na wysoką wieże obserwacyjną...
              Sama masz lęk wysokości = lęk przed otoczeniem!!!
              • marta_inter Re: Fobia na nowych osiedlach 31.08.06, 11:10
                cytat : > Sama masz lęk wysokości = lęk przed otoczeniem!!! "

                A to fakt - mam lęk przed kradzieżami, rozbojami, włamaniami do mieszkań,
                okadaniem samochodów...Poza tymi aspektami, lubie otoczenie.
                Tu sie z Tobą, mapo, zgodzę.
            • Gość: g Re: Fobia na nowych osiedlach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 04:03
              c
    • Gość: mapo Czy ta dyskusja zamarła? IP: *.icpnet.pl 10.09.06, 20:47
      Czekam na dalsze rundy walki zwolenników zamkniętych osiedli ze zwolennikami
      otwartych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka