hieronim.b
31.08.06, 12:01
Jeziora się kurczą, a jedno prawie całkowicie znikło. Najprawdopodobniej
winna jest Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin". Władze mają dylemat: zarabiać na
węglu czy turystyce
Zobacz powiekszenie
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
Wysychające jezioro Wilczyńskie w Powidzkim Parku Krajobrazowym
Jeziora Powidzkiego Parku Krajobrazowego to naturalny skarb regionu
konińskiego. Te pozostałości po lodowcu przyciągają miłośników kąpieli i
sportów wodnych z całej Wielkopolski. Chętnie wypoczywają tam też Niemcy i
Holendrzy. Ale jak długo jeszcze?
Przez ostatnie dwa lata plaża nad jeziorem Niedzięgiel powiększyła się
trzykrotnie! Żeby wejść do wody, trzeba przejść 60 m. Na Jeziorze Suszewskim
pojawiły się dwie wyspy. Widać już rurę z pompowni deszczówki, która
znajdowała się 187 cm pod wodą. Małe i płytkie jezioro Anastazewo prawie
zanikło. - Trzciny nie nadążają zarastać - mówi właściciel jeziora Anastazewo
Edmund Głowinkowski.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3584891.html
Ot zagwozdka!! Postawić na turystyke i wyrabąc 5000 górników na bruk czy
zostawić kopalnię i jeździć wypoczywać nad zbiornik w Jeziorsku ???