Dodaj do ulubionych

Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice

04.10.06, 14:02
Poszukuję rodziców dzieci ,które urodziły się na Polnej w Poznaniu ale
niestety przez zaniedbania lekarskie z defektami ubocznymi.Rodzice i ich
pociechy,którzy ponoszą konsekwencje zaklamanej domeny Polnej czyli "Rodzić
po ludzku" dla nich rodzić po ludzku oznacza przetrzymywanie pacjentek po 30
godzin bez wód w celu polepszenia ich statystyki urodzeń
fizjologicznych.Cierpią na tym dzieci,często są niedotlenione i maja
porażenie mózgowe.Podejrzewam że wiele rodziców podobnie jak ja czują się
zbyt "mali" aby stanąć przeciwko placówce,która jest wspierana wokół i
wszędzie.Dlatego chcę robić coś w tej sprawie.Pojedynczo jesteśmy mali ale
jako grupa już nie.Tak więc zaczynam od czegoś malutkiego mianowicie zbieram
informacje,opinie i chetnych rodzicow,ktorzy chcą aby Polna poniosła
odpowiednie konsekwencje.


Obserwuj wątek
    • maafii Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 04.10.06, 16:18
      z serca współczuję, jeśli ucierpiałaś Ty i Twoje Dziecko. Jestem z branży
      położniczej,i daleko mi do bronienia Polnej,ale przestrzegam przed zbyt
      pochopnymi wnioskami... Nawet 30 godzin bez wód nie jest podstawą do skarżenia
      szpitala...Zdarza się, że kobiety będące na podtrzymaniu leżą po kilka lub
      kilkanaście tygodni z pękniętymi błonami...To może(nie musi) powodowac
      zakażenie, ale nie niedotlenienie czy porażenie mózgowe. Życzę jak najbardziej
      powodzenia w dochodzeniu swego, ale pamiętaj,by dobrze przemyśleć zarzuty...
      • nana279 Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 04.10.06, 17:11
        dzięki wielkie za dobre słowo.Po raz pierw,szy spoty,kam się z położną,która
        umie otwarcie i szczerze coś na ten temat powiedzieć.Natomiast wiem też,że
        szpital TYLKO dzięki bardzo dobrej Kancelarii Prawniczej(nazwy nie podam)
        wymiguje się od odpowiedzialności.Byłam nawet u biegłego sądowego(prywatnie)i
        on też stwierdził,że owszem mam rację itd... ale powiedzial"niech pani zrozumie
        to są moi koledzy"i właśnie na tym to wszystko polega.W moim przypadku ale też
        w innych przypadkach,które znam nie chodzi tylko o ilość godzin bez wód-
        poprostu jeszcze z innych względów powinni zareagować wcześniej.Są jeszcze tam
        inne zaniedbania ze strony personelu-nie tylko na samej porodówce.A najgorsze
        jest ściemnianie przez położne-jawne okłamywanie, a to że zaraz przyjdzie Pan
        doktor,a to że jest wszystko ok,nieodpowiadanie na pytania,i teksty typu
        przesadza pani.Nagle kiedy jest zagroże nie zycia Ci lekarze,ktorych wcześniej
        szukała ponoć położna ale niestety nie mogła znależć,nagle przypadkowo trzech
        przechodziło na porodówce.Naprawdę to co mi opisują inne pacjentki o Polnej(o
        lekarzach i położnych)nadaje się tylko do Prokuratury.Niestety gdzieś wsiąkaja
        te sprawy i poprostu ich nie ma.Pozdrawiam
        • maafii Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 05.10.06, 11:07
          Jejku...Wiem,ze tam się nieziemskie rzeczy potrafią dziać... Naprawdę...I wiem,
          że mają dobrych prawników... To się czasem zdaje jak walka z wiatrakami. Ale
          może jak skumulujecie siły to się uda...! Im wcześniej zaczniecie dochodzić
          swego, tym lepiej...! Czas jest ważny, a życie i zdrowie dziecka bezcenne...!
    • agawa5 Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 05.10.06, 08:55
      nana proponuje skontaktowac sie z gabinetem rechabilitacji przy
      przedszkolu "Bartek" na os. Piastowskim. Oni tam zajmuja sie przypadkami z
      polnej. Moj synus urodził sie z lekką asymetrią akutrat z porodem niezwiązaną i
      rechabilitowała go sympatyczna pani Marlena. Pierwsze jej pytanie gdzie
      rodziłam i jaki byl poród. Opowiadała mi ze wiekszosc z tych biednych dzieci
      którymi sie zajmuje ucierpały z powodu porażen, niedotlenien przy zbyt długich
      porodach na polnej. Matki nawet jak czuły ze cos sie złego dzieje i prosiły o
      cesarke były olewane bo "nie znaja się". Brak słów prawda.
      Mam kolezanke która jest początkujaca połozna na Polnej. Powiedziała mi sama ze
      na polnej jest po prostu masakra, tyle zaniedbanych rodzących, bez pomocy no i
      potem tragedie sie dzieją. A jesli chodzi o ten sławetny sprzet to powiem Ci ze
      druga kolezanka robiła tam kilkumiesieczny staż lekarski i opowiadała ze
      wiekszosc tego super sprzetu stoi w piwnicach bo nikt z niego kożystac nie
      potrafi.
      • nana279 Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 05.10.06, 13:24
        ja właśnie od początku rehabilituję tam synka i u tej właśnie
        rehabilitantki.Gdyby nie to przedszkole to nie wiem co by było.Jestem im bardzo
        wdzięczna za to wszystko a szczególnie Pani Marlence(buziaczki dla niej)
        • ida191 Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 03.11.06, 18:59
          Jeśli wszyscy wiedzą co dzieje się na Polnej to dlaczego przez tyle lat Szpital
          ten nie ponosi żadnej odpowiedzialności ; jak myslicie Dziewczyny co jest tego
          przyczyną . Czekam na opinie.
          • leni_wa Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 03.01.07, 23:11
            Po pierwsze: wspolczuje z calego serca. Ja wybralam Lutycka, mialam cesarke po
            15h porodu bez postepu (10h bez wod).

            Moja kuzynka pracowala na Polnej jako polozna. Odeszla z pracy po kilku
            miesiacach.Przez rok leczyla sie w szpitalu psychiatrycznym, mowila, ze nie
            mogla zniesc widoku zmarlych, zdrowych dzieci. Zmarlych z niedopatrzenia lekarzy
            i personelu. Mowila tez, ze mnostwo rodzicow powinno sie domagac odszkodowania
            od szpitala, ale tego nie robi. (wiadomo dlaczego:(.

            POWODZENIA CI ZYCZE! I wytrwalosci. To nie bedzie latwa walka:(

            Pozdrawiam serdecznie.
            L.
            • nana279 Re: Polna poszkodowane dzieci i ich rodzice 04.01.07, 23:16
              Wielkie dzięki .Cieszę się,że nie ja jestem jedyna,bo wielu rodziców zaczęlo
              sie na to decydować.Jaki będzie finał?Któz to wie?Wiem to i owo na temat ich
              praktyk prawniczych.Ale póki zyję będę walczyć.Nie ja jedyna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka