Dodaj do ulubionych

Straż graniczna aresztowała skrzypce!

    • princealbert i dlatego musimy wstapic do obszaru Schengen 26.10.06, 13:48
      panowie w mundurach znikna z granic wewnetrznych i przestana sie czepiac.
    • Gość: cubasz wracalem kiedys z grecji przez czechoslowacje IP: 83.251.79.* 26.10.06, 13:50
      wiezlismy z kolega 2 skrzynki pomaranczy. rok byl grudzien, 1984. pociag wjechal
      na teren czechoslowacji o 2 w nocy i nad ranem dojechalismy do granicy polskiej.
      celnik zazadzal dowodu wwozu pomaranczy na teren cs nie mielismy wiec chcial nam
      je zabrac. to zabieranie instrumentow (nie pierwszy to przypadek - poprzednio
      probowano odebac instrument swiatowej slawy muzykowi w warszawie) to przepisy
      rodem z prl-u. muzyk oficjalnie w futerale nosi wszedzie ze soba swoj instrument
      - futeral moze byc podejrzany bo nasuwa skojarzenia z ukryta w nim bronia. ale
      szmuglowanie skrzypiec odbywa sie w inny sposob - ukryte w tirze, pod podloga w
      bagazniku albo w jakis inny mniej lub bardziej wyrafinowany sposob i tego
      powinni paniowie celnicy dowiedziec sie od przelozonych. jesli celnicy beda
      dybac na muzykow z fagotami i wiolonczelami w futeralach to wystawiamy sobie
      opinie kraju ludzi niemyslacych - zreszta calkiem uprawniona i zasluzona.
      wystarczy przeciez te artystke poinformowac, ze jej istrument jest wyjatkowo
      drogocenny i powinna zadbac o dokumentacje by nie byc posadzana o szmuglowanie.
      z drugiej strony to, ze ona sie nie przejmuje takimi glupimi przepisami swiadczy
      o tym ,ze traktuje nasz kraj normalnie tak jak sie traktuje francje, wlochy czy
      inne kraje europejskie. tam nikt muzyka z instrumentem w futerale nie bedzie
      zawracal z lotniska bo narazilbysie na pokrycie kosztow takiej operacji plus
      odszkodowanie za stracony czas.

      czechoslowacki celnik ustapil po polgodzinie rozmowy o pomaranczach rosnacych w
      grudniu w czechoslowacji i o komunistycznych sklepach z owocami sprzedajacymi
      cytrusy w srodku nocy... widac od tamtej pory sporo sie zmienilo w bylym obozie
      socjalistycznym. teraz juz nie da sie wytlumaczyc bezsensu decyzji urzednika.
      ten czechoslowacki celnik byl po prostu pazerny i chcial te pomarancze
      zarekwirowac - ten polski niestety po prostu nie nauczyl sie myslec. i zadne
      przepisy nie maja tu nic do rzeczy bo w obydwu przypadkach ludzmi kierowala
      glupota a nie rozwaga.


      przy wjezdzie do polski muzycy powinni byc instruowani aby swe instrumenty
      wywozili z polski zapakowane w walizce zamiast w futerale, zeby nie wzbudzac
      podejrzen celnikow i nie narazac sie na zbedne szykany. a swoja droga ciekawe
      kiedy zostanie wprowadzony przepis zakazujacy wywozu z polski dobr wytworzonych
      przed rokiem 1989...no bo dlaczego wlasciwie 45? potem przeciez tez byla
      okupacja i niszczenie majatku. niektorzy nawet twierdza ze rozkradanie majatku
      odbywalo sie do roku 2005...
      • lula2002 Re: wracalem kiedys z grecji przez czechoslowacje 26.10.06, 14:01
        ale można wwozić atrapy różnych starych rzeczy a wywozić antyki przedwojenne, na
        które trzeba mieć zgodę (niemcy biorą z pocałowaniem ręki wszystko). to jak w
        tym starym kawale o chłopie, który codziennie jeździł na rowerową wycieczkę za
        tuż za granicę i nic nie wiózł - tylko codzienne wracał na nowym rowerze.
      • titta Re: wracalem kiedys z grecji przez czechoslowacje 26.10.06, 14:07
        Oczywiscie, rzeczy wywozonych jawnie nie trzeba sprawdzac, bo wiadomo, ze
        szmuglerzy by je schowali, che, che. Madry to ty nie jestes.
        A poinformowac o przepisach powinni organizatorzy konkursu.
        • Gość: cubasz fitta-nie napisalem, ze rzeczy wywozonych legalnie IP: 83.251.79.* 26.10.06, 14:47
          nie trzeba sprawdzac, napisalem, ze nielegalnie wywozi sie przedmioty chowajac
          je a nie niosac w futerale.
          • Gość: mg Re: fitta-nie napisalem, ze rzeczy wywozonych leg IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.06, 16:28
            > nie trzeba sprawdzac, napisalem, ze nielegalnie wywozi sie przedmioty chowajac
            > je a nie niosac w futerale.

            A skąd ta pewność jak będą przemycać? Celnik zachował się w myśl obowiązujących
            przepisów i taka jego celnicza rola. Ciekawe co byś Ty zrobil na jego miejscu -
            może przymknął oko? Bo to zdajesz sie sugerować wspomnianemu celnikowi.

            A jeśli by się okazało, że ktoś jednak w bezczelny sposób przeszmuglował przez
            granicę jakiś zabytek - to wtedy kto jest winny? Moim zdaniem ten, którego
            zadaniem było zastosować procedurę, a jej nie zastosował.

            Oczywiście, że sytuacja jest głupia, ale czepiać można się jedynie
            organizatora, który nie zadbał o wszystkie formalnośći czy ew. nie poinformował
            o obowiązującej procedurze. Celnik jest po to, by przypadki nielegalnego wywozu
            udaremniać, a po to jest procedura odwoławcza, aby takie indywidualne przypadki
            sprawdzić i podjać decyzję na spokojnie.

            pozdrv
    • Gość: WhizzKid Kretyni IP: *.chello.pl 26.10.06, 14:17
      To zmieńcie prawo do jasnej cholery...
    • koszmarekopalek normalnie złamałem regulamin! 26.10.06, 14:36
      właśnie o to chodzi. żeby władze polskie naprawdę dbały o dobro kraju i rzeczy
      tu się znajdujące, jak restrykcyjnie podchodzą do sprawy na granicy celnej, to
      bym nie miał nic przeciwko. ale że kupa zabytków niszczeje bez żadnego
      mrugnięcia, nie można wielu rzeczy odnowić podobno bez zgody konserwatora
      zabytków a jednoczesnie słyszy się o ich dewastacji przy pełnej akceptacji
      urzędasów, to mnie to po prostu dziwi. dlaczego ja mam udowadniać, że nie
      ukradłem? a może odwrócić sytuację i niech służby graniczne udowadniają, że
      ukradłem?
    • Gość: Krzysztof kłopoty ze skrzypcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:39
      Nie ma się co dziwić zachodowi ,że podchodzi do Polski jak do krajów 3-go
      Świata. Nasze prawo jest tak popie..ne jak Ci Funkcjonariusze co je
      wypełniają. Banda debili i hamstwo
      • Gość: wawa Re: kłopoty ze skrzypcami IP: 217.153.128.* 26.10.06, 16:12
        Ty Krzysiu - jak mniemam - uważasz się za światowca (przy całym swoim
        analfabetyźmie :) Ale spójrz na sprawę inaczej - wystarczyłoby, żeby jakaś
        panna wywiozła XVII skrzypce bez reakcji celnika, a założę się, że byłbyś na
        forum pierwszym, który by szczekał, że celnicy to kretyni i nieudacznicy.
        Przepisy stanowią jasno - wyzwozisz coś sprzed 1945 r. - musisz mieć
        zezwolenie. To ochrona naszych dóbr narodowych. Nikt nie mówi, że pannie
        skrzypcwe skonfiskują na amen, ale w przypadku przedmiotów zabytkowych sprawa
        wymaga szczególnej czujności, a w tym przypadku wyjaśnienia.
        Brawo celnicy! Krzysio do szkoły.
    • Gość: OldBruno O skrzypcach na Konkursie Wieniawskiego IP: *.aster.pl 26.10.06, 14:40
      Prawidłowe postępowanie uczestników powinno być opisane w materiałach informacyjnyc wysyłanych do
      nich przed konkursem.
    • koszmarekopalek to jest głupie, że przy wwzieździe nie mieli uwag 26.10.06, 14:46
      można wwozić zabytkowe skrzypce, a wyjechać z nimi już nie. wybiórcze podejście
      do sprawy. sam urzędas powiedział, że głupia sprawa. w cywilizowanym kraju
      zwróciliby jej uwagę przy przyjeździe do kraju, jak ma postąpić wyjeżdżając z
      niego z zabytkowym przedmiotem. nie rozumiem oburzenia moim postem.

      chojraku
    • Gość: kij skrzypce IP: *.dc.dc.cox.net 26.10.06, 14:55
      To idiotyczne prawo istnieje tylko uas i w Rosji. Dlatego nikt go nie zna.
      • Gość: xox Re: skrzypce IP: 62.189.151.* 26.10.06, 16:18
        jaki kraj takie prawo - to chyba o czyms swiadczy, nie?

        natomiast skoro jest takie prawo, to rzeczywscie: organizatorzy konkursu sie
        nie popisali, powinni byli dopilnowac formalnosci i zalatwic jeden papierek
        zanim kolezanka przyleciala
    • Gość: burro Zawracanie gitary (eee...skrzypiec) IP: *.aster.pl 26.10.06, 15:26
      Nauczyliby sie zatrzymywać statki z kontrabandą, gamonie
      • barbara444 Re: Zawracanie gitary (eee...skrzypiec) Cajmer 26.10.06, 15:33
        A jak Cajmer wywozil w 1956 zloto przetopione na skrzypce to mu wypuscili celnicy.

        Stradivaruisy wyslal do ojczyzny statkiem.
        • Gość: mg Re: Zawracanie gitary (eee...skrzypiec) Cajmer IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.06, 16:29
          A w USA to murzynów biją...
    • pixelpainter Kolorowa to podejrzana, www.gs-arts.nl blondynki 26.10.06, 15:39
      by nie zatrzymali, na pewno przemycala ...cocacole...
    • artur737 ds 26.10.06, 16:15
      Niemniej pogratulowac Strazy Granicznej kolejnego sukcesu.
    • Gość: głupie głupie IP: *.CNet.Gawex.PL 01.11.06, 10:22
      głupie
    • Gość: LukasK Powtórka IP: 217.153.71.* 06.11.06, 10:21
      Dzisiaj w radio mówili, że straż zatrzymała Idę Haendel. Pod tym samym
      pretekstem. Po interwencji organizatorów jej pobytu udało się jej odlecieć z
      instrumentem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka