Dodaj do ulubionych

Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości

16.11.06, 21:41
Co tam Konstytucja, do diabła z wyrokiem Trybunału!

Głos Kościoła, to jest to!
Obserwuj wątek
    • tadeusz_ja Do Pana Biskupa w Poznaniu! 16.11.06, 21:53
      Szanowny Panie, Polska nie byla i nie jest państwem wyznaniowym, i nie
      będzie.Wy w kurii musicie to wreszcie zrozumiec.Proszę aby Pan nie próbowal
      szantażować wladz miasta, bo to się może zle skończyć dla spokoju spolecznego
      Poznania a także i dla Pana!!!
      • edico [...] 16.11.06, 22:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Jacek Zieloni2004 Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! IP: *.icpnet.pl 17.11.06, 15:57
          Nie pedałów kolego !!!! Problem nie w pedałach (uzywam specjalnie tego
          obrzydliwego nazewnictwa), tylko w tym ze Biskup molestował , co oznacza ze
          wykorzystywał swoją pozycje w celach seksulanych. Pedały , jak ty to nazywasz,
          robia to zgodnie z prawem i nikogo nie zmuszają .... Nie ma znaczenia co kto
          robi , najwazniejsze jest aby nikogo do uprawiania zabaw sekseulanych nie
          zmuszac , BO TO JEST PRZESTEPSTWO .... Zwlaszcza ze Boga i milość blizniego
          maja na sztandarach !
          • zieleniak2004 .....stawiać KRZYŻE jak najwyżej? .... 18.11.06, 10:34
            Kiedy czytam słowa: "Kurię niepokoi też to, że manifestacja ma wyruszyć spod
            Poznańskich Krzyży. - Organizowanie marszu w tym miejscu odbieramy jako rodzaj
            prowokacji. Krzyż nie jest znakiem uniwersalnym, jest znakiem chrześcijan - mówi
            rzecznik prasowy kurii ks. Maciej Szczepaniak." ... czuję lekkie wzburzenie!

            Ciekaw jestem ile z pochowanych ofiar poznańskiego Czerwa 56 dałoby na tacę za
            "klerykalny kapitalizm"? Ile z nich domagało się raczej ludzkiego i godnego
            życia po prostu?

            Czuję podobne wzburzenie kiedy wchodzę z dziećmi co roku na górę Ślężę i
            opowiadam im o przeszłości tych ziem... o różnych religiach, obrzędach, o tym że
            wszystko w ludzkich kulturach się zmienia z czasem, że nie ma wiecznych wzorców
            poza podstawowym prawem "ŻYJ i DAJ ŻYĆ INNYM!"... a tymczasem na szczycie góry
            piętrzy się dumnie potężny KRZYŻ, zbudowany przez Kościół Katolicki całkiem
            niedawno zresztą... Przez tysiące lat nie było na Sobótce żadnych krzyży.
            A ten, który tam postawiono ma chyba zakłamać fakt, że była to święta góra dla
            naszych dalekich przodków...

            Tymczasem kiedy stawia się krzyże dla upamiętnienia ofiar to nie stawia się ich
            BOGU ale LUDZIOM! Także ku przestrodze dla przyszłych pokoleń...

            Kto tego nie rozumie nie jest godny miana PASTERZA. Jest raczej "wilkiem w
            owczej skórze"... i należy bardzo ostrożnie traktować jego słowa, które
            MANIPULUJĄ uczuciami zagubionych "wiernych"...
            • krasnov Równość zawsze była niemiła Kościołowi… 18.11.06, 20:41
              …zawsze zagrażała jego przywilejom i kasie.

              Poza tym: "Krzyż nie jest znakiem uniwersalnym, jest znakiem chrześcijan - mówi
              rzecznik prasowy kurii ks. Maciej Szczepaniak."
              No i kolejny kościelny niedouk. Symbol krzyża jest, w zależności od oszacowań, starszy od chrześcijaństwa o 50-100 tysięcy lat. Z jakiej paki uzurpują sobie moralne prawo do niego? Chyba tylko prawem silniejszego. Ot - cała moralność KRK.
              • poszeklu Pederastia to choroba i ciezar dla spoleczenstwa 19.11.06, 02:51
                Trzeba tych ludzi ratowac i leczyc, na rowni z
                alkoholikami i narkomanami.
                Dla dobra innych powinni byc odizolowani od
                dzieci i mlodziezy. To sa niestety dewianci,
                a ich agresywne i nachalne zachowanie, wymaga
                koniecznosci seperacji w celu unikniecia zlego
                wplywu na mlodziez. W
              • fallusik Re: Równość zawsze była niemiła Kościołowi… 19.11.06, 09:17
                Ty jesteś ignorantem ponad miarę!!!
      • Gość: kwadransik Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:37
        Ale przwdziwi POZNANIACY i POLACyY nie zyczą sobie takich marszów , my mamy
        wolność już, i po co marsze wolności nikt nie dyskryminuje tych chorych ludzi,
        maja prace, mieszkanie a chorobę trzeba leczyć a nie żądać wolności dla
        chorych . A ten marsz pokazuje że 1% ma więcej do powiedzenia niż cała zdrowa
        reszta i kto kogo dyskryminuje
        • Gość: milhaus w demokracji moze demonstrowac kazdy IP: *.maast1.lb.home.nl 18.11.06, 17:53
          odczepcie sie od gejow.
        • ar.co Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! 18.11.06, 20:40
          A moim zdaniem chory to ty jesteś, w związku z czym w dalszej perspektywie
          powinieneś się leczyć, a na razie nie dotykać komputera.
      • Gość: keczup Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! IP: 217.153.53.* 17.11.06, 12:47
        Zamień wyznaniowym na seksualnym, kurię na związek gejowski i puść taki tekst
        gejom to cię faszystą okrzykną...
        • katrina_bush Twoja teoria sie nie zgadza. 17.11.06, 15:13
          > Zamień wyznaniowym na seksualnym, kurię na związek gejowski i puść taki tekst
          > gejom to cię faszystą okrzykną...

          Twoja teoria sie nie zgadza.

          W przypadku Marszu Rownosci nikt nikomu sie nie narzuca
          - w odroznieniu od Kurii, ktora sie widocznie uwaza za pepek swiata.


          P. S.

          A propos Marsz Rownosci...

          PAP
          2006-11-17, ostatnia aktualizacja 2006-11-17 13:44
          Amnesty International jest zaniepokojona brakiem poszanowania praw gejów, lesbijek, osób bi- i
          transseksualnych w Polsce, a także nietolerancyjnymi zachowaniami osób publicznych na Łotwie.
          Organizacja podkreśla, że UE powinna bronić praw mniejszości seksualnych.

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3741490.html
          • Gość: keczup Re: Twoja teoria sie nie zgadza. IP: 217.153.53.* 17.11.06, 15:23
            > W przypadku Marszu Rownosci nikt nikomu sie nie narzuca
            > - w odroznieniu od Kurii, ktora sie widocznie uwaza za pepek swiata.

            Po pierwsze MR narzuca się poprzez zajmowanie przestrzeni publicznej
            przemarszem, po drugie, Kuria wyraża swoją opinię a nie narzuca. Kompletne
            pomieszanie pojęć, LOL

            > PAP
            > 2006-11-17, ostatnia aktualizacja 2006-11-17 13:44
            > Amnesty International jest zaniepokojona brakiem poszanowania praw gejów,
            lesbijek, osób bi- i transseksualnych w Polsce,

            Jestem zaniepokojony stopniem odporności członków AI na rzeczwistość. Geje i tak
            dalej są traktowani przez polskie prawo jak inni obywatele. Natomiast osoby
            hetero nie mogą wejść do klubu gejowskiego bo... są hetero! Toż to dyskryminacja
            seksualna w najczystszej formie! Co na to amnesty?
            • katrina_bush Nadal nic sie nie zgadza. 17.11.06, 15:30
              Nadal nic sie nie zgadza.

              Korzystanie z demokratycznych praw - nie jest narzucaniem sie komukolwiek.

              Przestrzen publiczna - z nazwy jest publiczna a nie klerykalna.

              Kuria - tak samo jak kazda inna organizacja ma prawo glosic wlasne poglady.

              Ale musi sie liczyc z ocena innych.

              Kazdy kij ma dwa konce.

              Takie jest zycie.

              • Gość: keczup Widzisz, jak chcesz to potrafisz... IP: 217.153.53.* 17.11.06, 15:36
                Czyli Kuria nie zakazuje, a wyraża własne zdanie i ma do tego prawo. Fajnie.
                Teraz druga rzecz: korzystanie z demokratycznych praw nie gwarantuje
                "nienarzucania się". Jak ktoś puści muzykę w mieszkaniu albo robi grilla pod
                płotem sąsiada - ingeruje w jego przestrzeń prywatną czyli NARZUCA SIĘ.
                Trzecia rzecz: przestrzeń publiczna jest publiczna - to było błyskotliwe.
                Zajmowanie jej w celu wyłącznie przemarszu (wyłączenie z ruchu, eskorta policji)
                jest narzucaniem się innym uczestnikom ruchu - powoduje to dla nich utrudnienia.
                No a co z Amnesty i dyskryminacją osób hetero poprzez niewpuszczanie ich do
                klubów gejowskich???
                • katrina_bush Pokrętna i Szemrana argumentacja nie robi wrażenia 17.11.06, 15:51
                  Argument blokowania ruchu samochodowego akurat przez Marsz Rownosci jest pokrętny i szemrany.

                  P. S.
                  > No a co z Amnesty i dyskryminacją osób hetero poprzez niewpuszczanie ich do
                  > klubów gejowskich???

                  To pisz do Amnesty International !

                  Skoro czujesz sie dyskryminowany.

                  Tak samo moge sie domagac, by w chinskiej knajpie podawano bigos - bo to przeciez dyskryminacja
                  polskiej kuchnii...

                  A czy kobiety moga jeszcze miec swoj wlasny dzien "tylko dla kobiet" w saunie ?

                  Tez sie czujesz dyskryminowany ?
                  • Gość: keczup Re: Pokrętna i Szemrana argumentacja nie robi wra IP: 217.153.53.* 17.11.06, 16:04
                    Argumenty merytoryczne się skończyły... Cieniutko...
                    • katrina_bush Ja przynajmniej mam argumenty ! 17.11.06, 17:03
                      Ja przynajmniej mam argumenty !

                      Halo ! My wogole nie musimy dojsc do zadnego porozumienia.

                      Nie o to chodzi.

                      Ja mam Swoje - a ty masz swoje. I tyle.
            • Gość: P Re: Twoja teoria sie nie zgadza. IP: *.icpnet.pl 17.11.06, 15:33
              Gość portalu: keczup napisał(a):

              >, Kuria wyraża swoją opinię a nie narzuca. Kompletne
              > pomieszanie pojęć,

              Keczup. Czy Ty naprawdę myślisz, że Twoi dyskutanci są w stanie zrozumieć to
              rozróżnienie?
              Ty operuj pojeciami typu "hwd" czy "ilość orgazmów zalezy od srednicy otworu"
              to zrozumieja. Inaczej szkoda Twego wysiłku.
            • ar.co Re: Twoja teoria sie nie zgadza. 18.11.06, 20:46
              Równie dobrze można uznać, że KK narzuca się społeczeństwu zajmując przestrzeń
              publiczną w czasie swoich przemarszów w Boże Ciało, powoduje paraliż
              komunikacyjnym w czasie pielgrzymek, powiatań i pożegnań papieży i innych tego
              typu imprez, ingeruje w życie prywatne (również ludzi niewierzących) wysyłając
              swoich pracowników "po kolędzie" czy zakłócając ich spokój nadmiernie
              nagłośnionymi mikrofonami czy dzwonami. A mimo to ludzie niewirzący muszą to
              znosić, co więcej - ze swoich podatków muszą utrzymywać tę organizację. Może w
              takim razie jej funkcjonariusz, opłacany również z moich pieniędzy,
              przynajmniej nie będzie wtrącał się do spraw wykraczających poza problematykę
              ściśle związaną z wiarą?
      • Gość: Lolek Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:07
        Dlaczego Tadeuszu sprzeciwiasz się marszu ruwności ? Twój brak tolerancji na to
        wskazuje. Może przez takie marsze wreszcie to zrozumiesz.
      • Gość: adwokat Re: Do Pana Biskupa w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:56
        Tym straszeniem powinna zająć się prokuratura z urzędu - namierzyć "gościa"
        tadeusza_ja...
    • Gość: wania Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.06, 22:05
      jAK NIE UROK TO S....A. Jak nie batem to kijem go. Jak Urząd miasta i prezydent
      zamilkł to kościół wjeżdża. Przyganiał kocioł garnkowi. A jeszcze lepiej jakby
      arcybiskup Petz nawoływał przeciw marszowi. Hipokryzja , że rzy...ć się chce!!!
      • Gość: szczurek Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:39
        Czy ty wogóle zrozumiałeś tekst chyba nie, no tak tacy jak ty nie rozumieją i
        stąd marsz równości a właściwie to marsz chorych przy...
    • Gość: orni Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.icpnet.pl 16.11.06, 22:07
      Ale pan PEATZ jak siedzial w pierwszych ławach pod krzyzami, przy okazji
      obchodow czerwca to panu biskupowi nieprzeszkadzalo prawda?
    • Gość: Adam Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.user.msu.edu 16.11.06, 22:14
      Znak krzyza nie jest wlasnoscia kosciola. Kosciol rowniez nie ma monopolu na moralnosc. Jedynie co ma
      to latwy dostep do prasy, dzieki czemu kazda belkotliwa bzdura wypowiedziana przez jakiegos tam
      biskupa jest od razu relacjonowana.
      Jezeli rownosc rzeczywiscie obraza uczucia religijne niektorych Polakow, tym bardziej ten marsz powinien
      sie odbyc!
      • pan.nikt Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 16.11.06, 22:22
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Znak krzyza nie jest wlasnoscia kosciola.

        A MOŻE JAŚNIEJ??
        DOKŁADNIEJ??
        bo chyba ukolegii krucho z historią.

        Tak, KRZYZ, nie jest własnością koscioła, ale ZNAK KRZYZA???
        • tsuranni Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 16.11.06, 23:00
          Jaśniej? Proszę bardzo. Którego to Kościoła znak krzyża jest własnością?
          Rzymskokatolickiego, protestanckiego, któregoś ze wschodniochrześcijańskich?

          Bo jeżeli chodzi koledze o rzymskokatolicki, to BARDZO KRUCHO u kolegi z
          historią.
          • pan.nikt Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 16.11.06, 23:10
            czy ja napisałem słowo o KK??
            Napisałem o KOŚCIELE ZAŁOŻONYM PRZEZ NASZEGO PANA W TRÓJCY JEDYNEGO JEZUSA CHRYSTUSA.
            Jego podziały wynkają, tylko i wyłącznie z przywar ludzkich.
            • poika Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 17.11.06, 08:47
              panie.nikt - jaki kram taki pan. moglbys dokladnie okreslic jaki znak krzyza
              jest wlasnoscia chrzescijan? np. proporcje, wymiary itd.? Przeciez znak krzyza
              nie pojawil sie z chrzescijanami, byl znany od dawna - pewnie to prawo
              wlasnosci dziala tez wstecz i jest dowodem istnienia chrzescijan w epoce
              kamienia obgryzanego? Moze tez jak nie daj Zeusie polamie dwa drzewa na ksztalt
              krzyza, to trzeba swiatynie stawiac? Znak krzyza to dwie kreski, belki
              cokolwiek skrzyzowanego - jak to wszystko jest wlasnoscia chrzescijan to
              gratuluje obsesji. Mam to samo, tyle ze mi tylko dupy w glowie...
              • grendelek Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 17.11.06, 10:31
                poika napisał:

                > panie.nikt - jaki kram taki pan. moglbys dokladnie okreslic jaki znak krzyza
                > jest wlasnoscia chrzescijan? np. proporcje, wymiary itd.?

                Otoz czerwony krzyz rownoramienny (albo nawet bez okreslonego koloru) jest
                zarejestrowanym znakiem graficznym Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza. Dlatego
                znaki te zniknely z karetek pogotowia ratunkowego.
      • Gość: poznanianka Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:43
        przecież my juz mamy wolność i równość, ten marsz to wygłup ludzi nie mających
        pojecia o normalnych zdrowych stosunkach między ludźmi i to jeszcze w takim
        miejscu, zawsze w demokracji większość decyduje a tu niecały procent niech ida
        krzyczeć na łąkę tam ich miejsce
        • ar.co Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 18.11.06, 20:49
          "Poznanianką" to ty jesteś chyba bardzo świeżego chowu. Przyjechałaś z Korei
          Północnej czy Kuby? Bo tylko w porównaniu z tymi krajami możesz wierzyć,
          że "już mamy wolność i równość". Demokracja nie polega na tym, że "większość
          decyduje", tylko na szanowaniu praw mniejszości.
          • trajan_bez_ziemi Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 19.11.06, 10:59
            "Demokracja nie polega na tym, że "większość
            decyduje", tylko na szanowaniu praw mniejszości."

            LOL!!!!
            Czy Ty się przyjacielu dobrze czujesz? :D
            O ile wiem różnice między oligarchią a demokracją wykłada się dzieciakom już w
            podstawówce. Nie wiem, może nie słyszałeś, ale w POlsce mamy akurat demokrację.

            Skąd się biorą tacy ludzie? :D
    • Gość: Tomek Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.11.06, 22:41
      Slowa polskiego papieza: "...Kosciol nie moze przemilczec prawdy..." Czyzby?
      Samo to stwirdzenie jest klamstwem.
    • Gość: Gall Anonim ale Paetz ma inne zdanie na ten temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:47
      ...i ma nawet wspomóc moralnie środowiska pedałofilskie!
    • Gość: Bad Religion! Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 23:01
      A jest taki zespół w USA i ma madre teksty! Oni już się uwolnili! Polecam!
    • Gość: piotrek Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.tktelekom.pl 17.11.06, 03:16
      Czy gej biskup (P.) jest moralny, a gej nie-biskup jest już nie-moralny?

      O jakiej moralności ten człowiek mówi!? O swojej własnej!?
      To ja dziękuję za taką (biskupią) moralność.
      • Gość: K Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:37
        To co robi biskup ( arcykapłan) jest świete!
        Poczytaj Pismo.
        Uczynków biskupa nie mierzy się tą samą miarą co uczynków innych.
    • Gość: Michał Petz tez siedział na mszy pod krzyżami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:04
      Zapraszam Petza do udziału w manifestacji. Mysle, ze znajdzie sobie wielu
      ludzi, któzy podobnie jak on sa odsuwani na margines społeczeństwa przez swoja
      seksualność.
      A tak na poważnie to kościół nie jest głosem całego społeczeństwa i niech nie
      narzuca swojej ideologii. lepiej niech sie zacznie rozliczac ze swoich majatków
      i ujawni swoja finansjere (niemieccy księża nie maja niczego do ukrycia i ich
      finanse co całkowicie jawne). Ale cóż, nie ma co wymagać od księży skoro sami
      mają tyle ciemnych stron życia :-)
    • Gość: jk28 Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:05
      Jedynym słusznym podejściem do planowanego marszu jest maksymalna ignorancja
      tego faktu. W Polsce nie można mówić o jkimkolwiek zniewoleniu, więc po co
      marsz wolności. Im mniej rozgłosu, przede wszystkim w mediach tym lepiej dla
      całego społeczeństwa. Najgorszym byłby antymarsz i kamery pokazujące to w
      różnych TV.
      • magdolot Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 17.11.06, 17:44
        Gość portalu: jk28 napisał(a):

        > Jedynym słusznym podejściem do planowanego marszu jest maksymalna ignorancja
        > tego faktu. W Polsce nie można mówić o jkimkolwiek zniewoleniu, więc po co
        > marsz wolności. Im mniej rozgłosu, przede wszystkim w mediach tym lepiej dla
        > całego społeczeństwa. Najgorszym byłby antymarsz i kamery pokazujące to w
        > różnych TV.

        Chodzę na takie marsze, ale zgadzam się z Tobą, wiesz? Mam tylko 2 zastrzeżenia.

        1. Antymarsze, szczególnie te rozrabiackie, bardzo się przysłużyły sprawie
        tolerancji (hi, hi), chociaż prawda: dość już tego rzucania przedmiotami oraz
        demolek, prężenia zdrowych moralnie muskułów i połyskiwania łysych pał w imię
        Pana oraz zdrowej rodziny - bo to spore nadużycie jest, w dodatku
        niebezpieczne i nieprzyjemne.

        2. cytuję:
        "Jedynym słusznym podejściem do planowanego marszu jest maksymalna
        ignorancja..."
        Z tym stwierdzeniem się nie zgadzam raczej. Maksymalna ignorancja albowiem
        wydaje mi się podejściem niesłusznym, choć rozpowszechnionym, a ostatnio nawet
        modnym /patrz Orzechowski & Co/.
    • Gość: Ktoś Można być przeciw ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:44
      nie można pisać takich bzdur jak w cytacie "... nie można się jednak godzić z
      publicznym zachęcaniem do praktyk..." Z całym szacunkiem dla osoby Arcybiskupa
      to o zachęcanie w tym marszu nie chodzi :) Za to takie oświadczenia mogą
      zachęcać do nienawiści, a przecież Bóg jest miłością szanowni Katolicy :)
    • etykieta.zastepcza [...] 17.11.06, 08:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koloratura1 Re: histeria lewaków 17.11.06, 09:21
        etykieta.zastepcza napisał:

        >
        > Biskup nie zakazuje niczego, ale się sprzeciwia, do czego ma prawo!
        > Ja np. też się sprzeciwiam - bo MAM DO TEGO PRAWO! O!

        Ani Ty, ani biskup, NIE MACIE DO TEGO PRAWA.

        Zarówno Ciebie, jak i biskupa, obowiązuje Konstytucja oraz wyroki Trybunału
        Konstytucyjnego, a one są w tej kwestii jednoznaczne.

        Publiczne nawoływanie do łamania Konstytucji oraz sprzeciwiania się wyrokom
        Trybunału Konstytucyjnego jest wbrew prawu.

        > Swoją drogą, czy z takim samym chamstwem [?] będziecie się odnosić do żydów i
        > muzułmanów wyrażających swój sprzeciw wobec podobnych imprez w Jerozolimie?
        > Może jeszcze ich nazwiecie "katolickim ciemnogrodem"? Życzę powodzenia!

        Nie, bowiem Żydów i muzułmanów, mieszkających w Jerozolimie, nie obowiązuje
        polska Konstytucja ani wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego.
        • etykieta.zastepcza Re: histeria lewaków 17.11.06, 09:34
          koloratura1 napisała:

          > Ani Ty, ani biskup, NIE MACIE DO TEGO PRAWA.
          >

          No jednak mam prawo się sprzeciwiać, bo gwarantuje mi to właśnie konstytucja
          (rozdział II).
          Powołujesz się na coś, o czym kompletnie nie masz pojęcia.

          Sprzeciw nie oznacza zakazu, a jedynie sprzeciw, dezaprobatę, odmienny punkt
          widzenia i pogląd.
          Czy nadal chcesz łamać konstytucję i odmawiać mi moich praw?
          • koloratura1 Re: histeria lewaków 18.11.06, 02:22
            etykieta.zastepcza napisał:

            > No jednak mam prawo się sprzeciwiać, bo gwarantuje mi to właśnie konstytucja
            > (rozdział II).
            > Powołujesz się na coś, o czym kompletnie nie masz pojęcia.

            Nie. Konstytucja NIE GWARANTUJE Ci możliwości sprzeciwiania się Jej artykułom
            (tu, konkretnie, prawu innych do demonstracji). Potwierdził to również Trybunał
            Konstytucyjny, uznając zakaz marszu za bezprawny.

            Zatem - zarówno Ty jak i biskup - wyrażając swój sprzeciw wobec marszu -
            łamiecie prawo: jest to równoznaczne z nawoływaniem do działań bezprawnych
            (zakazania marszu) - szczególnie w ustach biskupa.

            Moglibyście - co najwyżej - oświadczyć: "Nie podoba mi się taki marsz", bo to by
            rzeczywiście było wyrażeniem poglądu, do czego obaj macie prawo, ale nigdy
            "Sprzeciwiam się takiej demonstracji".

            > Sprzeciw nie oznacza zakazu, a jedynie sprzeciw, dezaprobatę, odmienny punkt
            > widzenia i pogląd.

            W żadnym wypadku "sprzeciw, dezaprobata, odmienny punkt widzenia i pogląd" wobec
            Konstytucji i wyrokom Trybunału NIE SĄ dozwolone.

            > Czy nadal chcesz łamać konstytucję i odmawiać mi moich praw?.

            To nie ja łamię Konstytucję.
            • Gość: Ławrow Re: histeria lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 00:58
              Zarówno biskup jak i kazdy normalny człowiek wyrażając swój sprzeciw przeciwko
              marszowi, w którym propaguje się zły styl życia, mają ku temu konkretne powody i
              argumenty. Naiwnością i prostactwem byłoby sądzić, że protestują, ot tak sobie,
              bez poważnych powodów. Nie będę tego rozwijał, powiem tylko, że te właśnie
              poważne powody, w konfrontacji z nowym zjawiskiem jakim są tego typu marsze,
              powody unaoczniły nam, że konstytucja i wyrok trybunału są błędne, albo lepiej
              powiedzieć niepełne. Kiedy projektowano konstytucję nie było jeszcze
              świadomości, że można w sposób tak bezczelny, podstępny i wyrafinowany, w
              miejscu publicznym propagować zło. Niedoskonałe prawo, zresztą tworzone przez
              omylnego człowieka, należy w tej dziedzinie rozszerzyć i sprecyzować, aby tego
              typu marsze, jakby nie było szkodliwe społecznie, nie miały więcej miejsca.
              A więc nie powołuj się w sposób mechaniczny, broniąc marszu, na prawo zapisane
              przez człowieka, bo w bogatym życiu społecznym, w relacjach międzyludzkich, jest
              więcej zbrodni takich na temat których prawo pisane milczy, niż tych które są
              wymienione w kadeksie karnym. Taką zbrodnią jest np. kłamstwo polegające na
              publicznym wrzasku, że zło jest dobre, że zboczenie nie jest zboczeniem. To tak
              samo jakby młodym ludziom urządzać w szkołach pogadanki o zbawiennym wpływie na
              życie, alkoholu, papierosów i narkotyków.
              • koloratura1 Re: histeria prawaków 19.11.06, 14:54
                Gość portalu: Ławrow napisał(a):

                > Zarówno biskup jak i kazdy normalny człowiek wyrażając swój sprzeciw przeciwko
                > marszowi, w którym propaguje się zły styl życia,

                To Twoje subiektywne zdanie, przyznaję, nieodosobnione, tymniemniej -
                subiektywne i nic z niego nie wynika

                > mają ku temu konkretne powody
                > i
                > argumenty.

                Jakie, oprócz hołdowania przesądom, którym zdecydowana większość cywilizowanego
                świata już dawno hołdować przestała?

                > Naiwnością i prostactwem byłoby sądzić, że protestują, ot tak sobie,
                > bez poważnych powodów.

                Ależ powody, a właściwie jeden powód, jest znany: - ciemnota.

                > Nie będę tego rozwijał,

                Szkoda... Mogłoby być równie śmiesznie, jak w poście Morphy'ego z 17.11.06, 18:17.

                > powiem tylko, że te właśnie
                > poważne powody, w konfrontacji z nowym zjawiskiem jakim są tego typu marsze,
                > powody unaoczniły nam, że konstytucja i wyrok trybunału są błędne, albo lepiej
                > powiedzieć niepełne.

                Współczuję, ale - póki co - także i WY macie OBOWIĄZEK tej "błędnej" Konstytucji
                i "błędnych" wyroków Trybunału przestrzegać.

                > Kiedy projektowano konstytucję nie było jeszcze
                > świadomości, że można w sposób tak bezczelny, podstępny i wyrafinowany, w
                > miejscu publicznym propagować zło.

                Co do owej "świadomości", to nie wszyscy w tym kraju już ją nabyli. I to ich
                (tych "nieuświadomionych") szczęśliwie łączy z resztą cywilizowanego świata

                > Niedoskonałe prawo, zresztą tworzone przez
                > omylnego człowieka,

                Ciekawa konstatacja...
                A mógłbyś mnie uświadomić, kto, jeśli nie ów "omylny człowiek", miałby prawo
                tworzyć?

                > należy w tej dziedzinie rozszerzyć i sprecyzować, aby tego
                > typu marsze, jakby nie było szkodliwe społecznie, nie miały więcej miejsca.

                Dopóki nie uda Ci się zebrać większości parlamentarnej, wystarczającej do
                poczynienia odnośnych zmian w Konstytucji (konkretnie: wyłączenia demonstracji
                gejowskich spod prawa do demonstracji, podobnie jak to ma miejsce w przypadku
                demostracji faszystowskich), możesz tylko szczerze ubolewać...
                A i później - mogą się zacząć Twoje problemy z Radą Europy i Unią Europejską,
                jako taką. No, ale zawsze można z tych organizacji wystąpić...

                > A więc nie powołuj się w sposób mechaniczny, broniąc marszu, na prawo zapisane
                > przez człowieka,

                Muszę Cię rozczarować: ZAWSZE będę się powoływać "na prawo zapisane przez
                człowieka" (a na jakie inne miałabym się powoływać?!) i to w "sposób [jak
                najbardziej] mechaniczny", bo o to w prawie chodzi.

                > bo w bogatym życiu społecznym, w relacjach międzyludzkich, jest
                > więcej zbrodni takich na temat których prawo pisane milczy, niż tych które są
                > wymienione w kadeksie karnym.

                Nieprawda. Wszystko, co nie jest uznane przez prawo za zbrodnię, zbrodnią nie jest.

                > Taką zbrodnią jest np. kłamstwo polegające na
                > publicznym wrzasku, że zło jest dobre, że zboczenie nie jest zboczeniem.

                Mylisz się.

                1. Takie pojęcia jak zło i dobro, są - ze swej istoty rzeczy - pojęciami
                nieostrymi: co dla jednego jest złem, dla drugiego będzie dobrem i odwrotnie.
                Właśnie dlatego w demokratycznym państwie istnieją bardzo precyzyjne przepisy,
                mówiące o tym, co jest, a co nie jest dozwolone (państwo - z uwagi na w/w
                różnice wśród obywateli w kwestii pojmowania co jest dobrem, a co złem - nie
                zajmuje się definiowaniem tego) i każdy obywatel ma obowiązek tych przepisów
                przestrzegać.

                2. Co jest zboczeniem definiują odpowiednie przepisy.
                Jeśli Ci chodzi o homoseksualizm - zboczeniem nie jest.

                > To tak
                > samo jakby młodym ludziom urządzać w szkołach pogadanki o zbawiennym wpływie a
                > życie, alkoholu, papierosów i narkotyków.

                Kulą w płot!

                Szkodliwośc w/w już dawno została przez lekarzy udowodniona i potwierdzona przez
                wszystkie międzynarodowe organizacje medyczne.
                Szkodliwość homoseksualizmu takiego potwierdzenia nie znajduje.

                A co do tzw. "propagowania homoseksualizmu", gdy ktoś o nim choćby wspomina, to
                z równym skutkiem mógłbyś propagować błękitny kolor oczu. Tak jak niebieskookim
                albo się jest, albo się nie jest, tak i homoseksualistą - albo się jest, albo
                nie jest.
                • Gość: Ławrow Re: histeria prawaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 01:22
                  Jesteś głupsza i naiwniejsza (nie chcę cie obrazić) niż myślałem. Albo perfidnie
                  prowokacyjna. Twoje mechaniczno - religijne uwielbienie i wiara w "precyzyjne"
                  zapisy prawa wzbudza uśmiech politowania, ale i strach. Zwykle takie uwielbienie
                  dla prawa mieli tyrani i dyktatorzy. Hitlerowcy w Auschwitz i setkach innych
                  miejsc też ślepo trzymali się prawa i tylko wykonywali rozkazy.
                  Bardzo proszę postaraj się zrozumieć choć jedną rzecz: prawo to tylko zapis,
                  tekst, zbiór liter, który stara się (zresztą w bardzo nieprecyzyjny sposób)
                  opisać co jest dobre a co złe. Samo zaś rozróżnienie dobra i zła jest bardzo
                  precyzyjne, pierwotne i niezależne od wszelkich wpływów (politycznych,
                  historycznych, środowiskowych, wychowawczych, kulturowych). Rozróżnienie dobra i
                  zła jest pierwotne, powszechne i całkowite. Pierwotne, bo tak jak wspomniałem,
                  nizależne od wszelakich wpływów. Powszechne bo umiejętność ta jest cechą
                  wszystkich ludzi, niezależnie od rasy, płci, wieku, itd. - tym właśnie różnimy
                  się od zwierząt. Całkowite bo opisuje precyzyjnie każdy, nawet najdrobniejszy,
                  ludzki czyn, ba - nawet odruch i myśl (np. może być myśl o drugim człowieku
                  dobra lub zła) - zapisy prawa nawet za milion lat nie zbliżą się nawet do tak
                  precyzyjnego opisu jaki jest zakodowany w ludzkim sumieniu. Rozróżnienie dobra
                  i zła jest pierwotne, zaś próby (zresztą bardzo zmienne w historii) opisu tego w
                  postaci tzw. prawa - wtórne. Ludzie umieli rozróżniać dobro i zło na miliony lat
                  wcześniej zanim wymyślili litery, a więc podjęli próby (nieudolne) zapisu co
                  jest dobre a co złe. Prawo zmienia się każdego dnia, jest nieustannie
                  krytykowane przez specjalistów, jego mechaniczne wypełnianie jest przyczyną
                  wielu krzywd ludzkich i niesprawiedliwości wołających do nieba. Zapisana zaś w
                  ludzkiej duszy umiejętność precyzyjnego rozróżniania dobra i zła jest niezmienna
                  od początków istnienia ludzkości i pozostanie taka do końca jej fizycznego
                  istnienia. Tę wrodzoną umiejętność, z którą się rodzimy nalezy traktować jako
                  dar (Boży - w wersji dla wierzących, natury - w wersji dla niedowiarków), który
                  trzeba pielęgnować, rozwijać i strzez przed zniekształceniem, bo to stanowi o
                  istocie naszego człowieczeństwa. Nie można być w pełni człowiekiem, świadomie
                  zniekształcając swoje sumienie. Tacy ludzie zwykle odruchowo odwołują się do
                  tzw. prawa, które traktują jak bożka, bo podświadomie czują, że coś jest nie tak
                  - chcą zagłuszyć sumienie.
                  Prawo jest wciąż zmieniane, uzupełniane i rozszerzane - w miarę jak rozwija się
                  życie społeczne, środki techniczne i pojawiają się nowe rodzaje przestępstw i
                  wykroczeń. A które z nowych, przedtem nieznanych zjawisk społecznych, są dobre
                  (godne uznania i wsparcia), a które złe - godne potępienia i karania, mówi nam
                  nie prawo (bo ono w tej dziedzinie jeszcze nie istnieje), ale właśnie ta
                  wyjątkowa w kosmosie ludzka umiejętność rozróżniania dobra i zła. Jak myślisz,
                  czym kierują się posłowie głosujący za takimi a nie innymi rozwiązaniami
                  prawnymi ? Przecież nie przepisami prawa, bo dopiero je tworzą !
                  Niekiedy jest tak, że niektóre zjawiska społeczne - ludzkie działania wyglądaja
                  na neutralne, nieszkodliwe, a nawet słuszne i potrzeba długiego czasu zanim w
                  powszechnej świadomości ludzkiej powstanie przekonanie, że były to działania od
                  samego początku złe i społecznie szkodliwe, a więc trzeba wprowadzić przepisy
                  zakazujące tych działań i karzące ich promotorów - w interesie społecznym i
                  każdego człowieka.
                  Dla mnie tylko kwestią czasu jest, kiedy zostaną wprowadzone przepisy prawa
                  zakazujące rożnorakich działań propagujących i pochwalających homoseksualny styl
                  życia. Stanie sie to jednak nieprędko. Potrzeba wielu lat zanim rozkład
                  społeczny będący owocem m.in. powszechnego głoszenia zboczeń jako rzeczy
                  normalnej i nieszkodliwej, dojdzie do takiego stadium, że życie stanie się
                  nieznośne i sam byt społeczeństwa będzie zagrożony - że ludzie jednomyślnie i
                  bez dyskusji zabiorą się za naprawę tego co poprzednie pokolenia popsuły.
                  Obecnie jest to niewidoczne i wielu daje sie nabrać. Kto jednak myśli i dba o
                  swoje sumienie, wie już dziś, że urządzanie takich marszów jest złem, które
                  prawdziwą swą gębę, swoje tragiczne owoce pokaże dopiero za jakieś 30 lat.
                  W tym sensie moje myślenie jest przyszłościowe i nowoczesne. Twój zaś sposób
                  myślenia to wstecznictwo i ciemnota. Błądzisz w ciemnościach i twoja przyszłość
                  jest bardz niejasna.
                  Na tym kończę - tylko tę jedną myśl chciałem poruszyć - zastanów się co jest
                  ważniejsze - niezmienne jedyne ludzkie sumienie, które próbujesz wyłączyć, czy
                  zmienne i nieprecyzyjne, czasem nawet błędne zapisy prawa, przed którym się
                  korzysz. Myślę, że twoje życie, tak dogłębnie, warte jest lepszego fundamentu.
    • Gość: Walpurg Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:57
      Może Ks. Arcybiskup powinien najpierw zająć się swoim poprzednikiem?

      Belkę w czyimś oku widzi, a we własnym PAETZA nie dostrzega?
    • Gość: katolik polak Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.06, 09:34
      Dziwne, że ABP poznański popier Młodzież Wszechpolską ale wynika z tego,że
      pogłady betonów z Episkopatu są wsteczniejsze niż samego LPR czy PiS?!!,
      ciekawe czty papież Benedykt tchnie trochę ducha postępu do najbardziej okazuje
      się konserwatywnego ośrodka katolicyzmu w UE jaki jest w Polsce?!!!,wymienić
      betony w Episkopacie na nowych, światlejszych księży!!!
      • Gość: poldka Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:45
        Arcybiskup nikogo nie popiera a wypowieź jego miała inny sens niż wy ja
        oceniacie zresztą każdy może mieć swoje zdanie , zawsze większość się liczyła a
        o nas liczy się grupa chorych przygł....
        • koloratura1 Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 18.11.06, 02:30
          Gość portalu: poldka napisał(a):

          > Arcybiskup nikogo nie popiera a wypowieź jego miała inny sens niż wy ja
          > oceniacie zresztą każdy może mieć swoje zdanie , zawsze większość się liczyła a
          >
          > o nas liczy się grupa chorych przygł....

          A ja myślałam, że liczy się Konstytucja i wyroki Trybunału Konstytucyjnego...
    • Gość: AntyOszołom Zastanów się kapłanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:39
      Jeśli Kościół Kat. prawi morały ludowi to jest to kazanie, w drugą strone
      nazywa się to obrażaniem uczuć religijnych. Nie wiem w czym problem. To krzyż
      jest "gościnnie" na miejskim (nie należącym do Kościoła!!!) placu należącym tak
      do Katolików jak i Żydów czy gejów. Rozumiałbym arcybiskupa gdyby marsz miał
      się zebrać w jego palacu arcybiskupim. To jego teren i tam się może
      sprzeciwiać. Ale od miejsc publicznych wara klecho. To państwo wyznaniowe
      jeszcze nie jest i nie obowiazuje tu jedyna sluszna wiara!!!
      • Gość: jk28 A gdzie równość i tolerancja!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 13:54
        Z każdego zdania wypływa tylko nienawiść. Ale jeśli nie lubi się siebie to nie
        można lubić innych. 3m się koleś.
        • Gość: Apasz Re: A gdzie równość i tolerancja!! IP: 62.29.170.* 17.11.06, 15:49
          rozumiem z lubisz gejów skoro to twoja orjentacja jesli nie robicie krztwdy
          innym i nie obnosicie sie z tym nie lansujecie .. ale czy lubisz tez
          pedofili ???
      • Gość: poznanianka Re: Zastanów się kapłanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:42
        To jest miejsce POznaniaków a nie chorych ludzi bo takimi są organizatorzy
        marszu równości. Przecież wolność i równość już mamy więc tylko chorzy o tym
        nie wiedzą
    • carlitos35 "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolicka ! 17.11.06, 09:56

      Proszę się nie niepokoić o moje sumienie !
      • andy1951 Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick 17.11.06, 11:53
        Popieram Arcybiskupa Gądeckiego ja też nie życzę sobie pedałów i innych
        dewiantów w naszym miescie Poznaniu.
        Za murami miasta mogą sobie pedałować-miasto powinno być wolne od wszelkich
        dewiacji również politycznych.
        • Gość: orni Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:09
          i kościelnych...
          • andy1951 Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick 17.11.06, 12:14
            Nie widzę dewiacji Kościelnych jeśli Ty widzisz to jest z tobą bardzo zle-każdy
            kiedyś kończy swój żywot może twój jest bliski.
            • Gość: orni Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:24
              otwórz oczy! Instutucja kosciola sama w sobie jest dewiacją... nie wspominajac
              mnogosci dewiacji w tej dewiacji...
              • Gość: jk28 Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 13:43
                Dla dewianta wszystko co nie jest dewiacją jest dewiacją.
                • carlitos35 tzw. widzenie "źdźbła w oku bliźniego" - byle... 17.11.06, 14:25
                  Gość portalu: jk28 napisał(a):

                  > Dla dewianta wszystko co nie jest dewiacją jest dewiacją.
                  .............................................

                  byle nienawidzieć odmienności. Jak to poprawia samopoczucie ! Ach, można stać
                  się mocarzem (anonimowym...:-(()!!!
        • koloratura1 Re: "odróżnianie dobra od zła". Formacjo katolick 18.11.06, 02:32
          andy1951 napisał:

          > Popieram Arcybiskupa Gądeckiego ja też nie życzę sobie pedałów i innych
          > dewiantów w naszym miescie Poznaniu.

          Nie pozostaje Ci nic innego, jak doprowadzić do zmiany artykułu Konstytucji,
          odnoszącego się do prawa do demonstracji.
    • Gość: tsuranni nawet wśród pedałów są równi i równiejsi IP: *.icpnet.pl 17.11.06, 11:49
      taki Peatz na ten przykład może się przy krzyżu nawet modlić..... Ale co wolno
      wojewodzie....


      --
      -------
      Lewym sierpowym w kaczystowską hołotę! W PiSdu!
    • Gość: kwadransik Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:48
      Po placu mogą chodzić wszystkie ale jest różnica oni chcą wykrzykiwać swoje
      chore i nieprawdziwe poglądy (wolność i równość to my mamy) - a po za tym to
      historyczne miejsca dla wielu POZNANIAKÓW czerwiec 56. PL. WOLNOŚCI wybuch
      powstanie wlkp(jedynego udanego) Padereski tam wygłosił mowę i oni ze swoją
      chorobą mają czelność głosić swoje nieprawdziwe i chore chasła
    • Gość: kwadransik Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 12:50
      KAżdy z nich ma tam prawo przebywać nawe na uroczystościach,bo każdy z nich
      jest POLAKIEM, ale nie ma prawa głosić tam swoich chorych poglądów i to jest
      różnica
    • Gość: keczup Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: 217.153.53.* 17.11.06, 12:52
      Nie odróżniasz chodzenia po placu od organizowania marszu...
    • Gość: zz no i kogo to obchodzi, że się sprzeciwia ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 13:14
      każdy ma prawo, on też!!
    • Gość: JaJo Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.ce.put.poznan.pl 17.11.06, 13:23
      Ciekawe - homoseksualiści mają prawo demonstrować, a arcybiskup nie ma prawa
      wyrazić swojego poglądu na ten temat? To jest niepokojące.
      A co do równości - to czy nie będzie znowu tak jak z KoLibrem - wszyscy mają
      prawo, pod warunkiem że są z naszej opcji.
      • koloratura1 Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 18.11.06, 02:49
        Gość portalu: JaJo napisał(a):

        > Ciekawe - homoseksualiści mają prawo demonstrować, a arcybiskup nie ma prawa
        > wyrazić swojego poglądu na ten temat?

        Dokładnie tak!

        Ma prawo wyrazić swój pogląd odnośnie homoseksualistów (np: "Nie lubię
        homoseksualistów"), ale nie wolno mu wyrażać poglądu odnośnie tego, czy powinni
        czy nie powinni demonstrować.
        O tym bowiem już zadecydowała Konstytucja i Trybunał Konstytucyjny.

        > To jest niepokojące.

        Trudno.
        Tak długo, jak długo Konstytucja nie wyłączy demonstracji gejów z ogólnego prawa
        do demonstracji (tak, jak, np., wyłącza demonstrację poglądów faszystowskich),
        będziesz musiał jakoś z tym niepokojem żyć.


    • antidotumm Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 17.11.06, 13:42
      Sprzeciwiac mu sie wolno,
      • Gość: piotrek Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.tktelekom.pl 17.11.06, 14:08
        Arcybiskupowi wolno, owszem, ale pogadać sobie o tym do swoich kumpli przy
        kolacji, bo to jego prywatna sprawa, o czym gada przy kolacji - może akurat
        lubi gadać (z P.) o pedałach...

        Ale to jest publiczne OŚWIADCZENIE kurii, w którym jeden z najwyższych
        przedstawicieli polskiego Kościoła nawołuje do łamania KONSTYTUCJI RP.

        A to znaczy, że Kościół ma w d...pie konstytucję, ma w d...pie orzeczenia
        Trybunału Konstytucyjnego, ma w d...pie prawo. Jak zwykle zresztą.
        • Gość: keczup Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: 217.153.53.* 17.11.06, 14:27
          No to zacytuj słowa, w których nawołuje do łamania konstytucji.
        • Gość: ja Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.icpnet.pl 17.11.06, 15:20
          Gość portalu: piotrek napisał(a):
          > A to znaczy, że Kościół ma w d...pie konstytucję, ma w d...pie orzeczenia
          > Trybunału Konstytucyjnego, ma w d...pie prawo.

          A ty myślisz, że wszyscy tylko marzą o wsadzaniu w d..ę czegokolwiek jak
          pederaści?
      • Gość: piotrek Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości IP: *.tktelekom.pl 17.11.06, 14:20
        I mnie się wydaje, że (niektórym) katolikom (i obywatelom naszego kraju)
        lektura książeczki do nabożeństwa zastępuje lekturę ustawy zasadniczej!
      • koloratura1 Re: Arcybiskup sprzeciwia się Marszowi Równości 18.11.06, 02:50
        antidotumm napisała:

        > Sprzeciwiac mu sie wolno,

        Nie wolno. Patrz - Konstytucja.
    • Gość: Michał z punktu widzenia ewangelika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:58
      "Prawo do wolności wyrażania myśli, zapisane w Powszechnej Deklaracji Praw
      Człowieka, nie może jednocześnie być prawem do obrażania uczuć religijnych osób
      wierzących. Marsze równości tymczasem próbując wywrzeć presję na opinię
      publiczną, starają się doprowadzić do akceptacji błędnego przekonania, że czyny
      homoseksualne nie posiadają żadnego negatywnego wydźwięku moralnego".

      Podbonie ewangelików obraża fakt, że publiczne urzędy sa podczas wielkiej fety
      kropione przez księży "święconą" wodą, choć w Biblii wyraźnie jest napisane "nie
      będziesz niczego nazywał świętym" - ale tu KK jakoś obrazy uczuć nie dostrzega...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka