Dodaj do ulubionych

W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia

19.12.06, 23:18
„To od czego oni są specjalistami; od czego patologie ciąży; od czego w końcu
klinika!!!”

Spieszę wyjaśnić. Szpital jest takim samym przedsiębiorstwem jak każde inne,
czyli jest od zarabiania pieniędzy. Od leczenia natomiast jest ubezpieczyciel,
który albo kupuje pewne usługi, albo ich nie kupuję.

Chciałbym również przypomnieć, że w planach rządu Suchockiej były prywatne
ubezpieczalnie (obok obowiązkowych), ale uwalił je Miller.

A propos pacjentki, ciąża to nie wypadek, nie zdarza się sam. Trochę trzeba
się o nią postarać. Jesli ktoś jest mentalnie dzieckiem i bawi się w
dorosłego, to wypadek może się zdarzyć. Do kogo macie więc pretensje?
Obserwuj wątek
    • Gość: syn_pracowniczki [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.06, 00:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kiepszczak Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.crowley.pl 20.12.06, 08:07
        Dokładnie jak wyżej. Nie dała w łapę więc ją olali. A potem byłu juz za późno.
        Wiem co mówie moja żona rodziła na polnej. Jak nie masz opłaconego lekarza, położnej to zapomnij o opiece. Za nasze pieniądze uprawiana jest tam zwykła prywata na sprzęcie zakupionym za podatki czy przez Owsiaka. I nawet są do tego stopnia beszczelni, że chcą zalegalizować te opłaty. Tylko za samo wypowiedzenie tego pomysłu na forum publicznym dyrektora tej placówki powinni wywalić na pysk na bruk. Nikomu nie polecam tego szpitala. Można rodzic w zupełnie innej atmosferze w innych szpitalach.
        • Gość: agaf Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.icpnet.pl 22.12.06, 14:27
          Ja na Polnej rodzilam we wrzesniu.Mialam zagrorzona ciaze. Zajeli sie mna
          swietnie a nikomu nie dalam koperty. Sa swietni lekarze i specjalisci. Polecam
          ten szpitel.
          • Gość: Martynika Od Polnej z daleka......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 14:53
            A wobec mnie ten Szpital dopuścił się samych zaniedbań- w ciąży ; po ciąży ;
            przy porodzie. Na końcu jeszcze od wszystkiego umyli ręce i powiedzieli : miała
            Pani pecha -może mieć Pani pretensje do Boga. Tacy super "specjaliści"
            i "ludzie" tam pracują !! Mam tylko nadzieję ,że jutrzejsze wyniki
            akcji "rodzić po ludzku" w końcu ujawnią prawdę o tym zagłębiu łapówkarstwa i
            braku kompetencji.
      • lmblmb Bzdury 20.12.06, 10:44
        > biedaczka trafila akurat na skur...li ktorzy buduja sobie dom i jezdza w
        > tropiki na wakacje...,

        Czyli zgodnie z tym myśleniem osoba, która nie jeździ na wakacje nie jest
        skur..lem.

        > KOPERTA MUSI BYC inaczej jest smieciem.

        Moja żona tam rodziła (chociaż nie wiem po co?), i żadnej koperty nie dała.

        > Tak jest w przypadku lwiej czesci lekarzy na Polnej.
        > Rozwalic sie was powinno albo wyslac do gazu jak przyjdzie okupacja..

        Byl lepszy pomysł, tj. legalizacji wszystkiego. Tylko że w socjalistycznym
        klimacie PiSu trudno będzie to zrobić.


        • Gość: ble Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 18:55
          > Byl lepszy pomysł, tj. legalizacji wszystkiego. Tylko że w socjalistycznym
          > klimacie PiSu trudno będzie to zrobić

          jeśli twoim zdaniem sposobem walki z przestępstwami jest ich legalizacja - TO
          JA NIE BOJĘ SIĘ NAZWAĆ CIEBIE IDIOTĄ I DEBILEM !!!!!

          zaproponuję ci legalizację zabójstw (niech ci zabiją męża/żenę i to
          zalegalizują), kradzieży (jak cię okradną to niech się zgłoszą do US i powiedzą
          skąd mają te dobra - zapłacą 19% podatku i mają to legalnie) i takich pomysłów
          mogę pokazać ci jeszcze kilkadziesiąt

          NAJPIERW MYŚL POTEM PISZ - jeśli uważasz, że to co napisałeś powyżej było
          przemyślane - to znaczy, że ocenę twego toku myślowego musisz pozostawić komuś
          innemu !!!!!!
          • lmblmb Poproszę o argumenty 22.12.06, 19:21
            Gość portalu: ble napisał(a):

            > > Byl lepszy pomysł, tj. legalizacji wszystkiego. Tylko że w socjalistycznym
            > > klimacie PiSu trudno będzie to zrobić
            >
            > jeśli twoim zdaniem sposobem walki z przestępstwami jest ich legalizacja - TO
            > JA NIE BOJĘ SIĘ NAZWAĆ CIEBIE IDIOTĄ I DEBILEM

            Nie jesteś jedynym polaczkiem, który mało rozumie, a bluzga.

            > zaproponuję ci legalizację zabójstw (niech ci zabiją męża/żenę i to
            > zalegalizują),

            Zabójstwo jest zbrodnią, nie drobnym przestępstwem.

            > NAJPIERW MYŚL POTEM PISZ

            Popatrz w lustro i powiedz to sobie.

            > jeśli uważasz, że to co napisałeś powyżej było przemyślane - to znaczy,
            > że ocenę twego toku myślowego musisz pozostawić komuś innemu !!!!!!

            Gdzie za to jest twój tok myślenia? Nie ma go. Przysłaniają go emocje. Te siedem
            wykrzykników na końcu zdania! Zamiast się denerwować, pomyśl. Albo jeszcze
            lepiej, przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM. Pomysł, co ewidentnie wynika z mojego postu,
            nie był mój.

            Jeszcze jedno, jeśli masz ochotę, to możesz podać argumenty dlaczego uważasz, że
            nie mam racji. Chętnie posłucham drugiej strony (tylko daruj sobie bregnie o
            legalizacji kradziezy, bo to gadanie na poziomie księdza).
            • Gość: ble Re: Poproszę o argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 15:53
              > Nie jesteś jedynym polaczkiem, który mało rozumie, a bluzga.
              ok - ja jestem polaczkiem - ty idiotą - tego nie trzeba udowadniać :)
              > Zabójstwo jest zbrodnią, nie drobnym przestępstwem.
              kwestia norm społecznych - jeśli tego nie rozumiesz - nie próbuj zrozumieć i tak
              ci się nie uda
              >(tylko daruj sobie bregnie o
              > legalizacji kradziezy, bo to gadanie na poziomie księdza).
              w dobie cwaniactwa i wszechobecnego debilizmu kradzież faktycznie nie jest
              problemem tylko normą - w zasadzie nie trzeba jej już legalizować

              jeśli nie potrafisz zrozumieć, że człowiek pracujący za pensję ma obowiązek
              wykonywać swoje zadania - to mi ciebie żal
              jak chcą brać za poród 2000 nie widzę problemu - niech się skrzykną w kilku -
              wezmą po kilka mln kredytu i otworzą szpital położniczy i niech robią w nim co
              im się podoba, ale dopuki są na etacie w PSK (państwowym szpitalu klinicznym) to
              za każdą łapówkę, za każde lenistwo, ża każde złe spojrzenie należy występować
              do rzecznika odpowiedzialności zawodowej i pozbawiać prawa wykonywania zawodu
              (czasowo lub permanentnie), odbierać premie, nakładać kary dyscyplinarne.....
              a jak im się nie podoba praca za 2000 na miesiąc to niech się zwolnią .....

              to co napisłeś tylko pogłębia moje przeświadczenie o słuszności diagnozy
      • Gość: lekarz Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.sk4.am.poznan.pl 25.12.06, 11:10
        To są obrzydliwe pomówienia i obraźliwy język wobec wszystkich pracowników,
        brak reakcji ze strony moderatora sposoduje skierowanien sprawy do prokuratury
        • Gość: gośc Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.icpnet.pl 27.12.06, 23:59
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > To są obrzydliwe pomówienia i obraźliwy język wobec wszystkich pracowników,
          > brak reakcji ze strony moderatora sposoduje skierowanien sprawy do prokuratury
          a wiesz, ze po wezwaniu wszystkich forumowiczow do sadu i wypowiedzenie przez
          nich swoich opini podczas pobytu, moze wiele osob z personelu, pojsc siedziec,
          lub wyroki w zawieszeniu. Moze rzeczywiscie jakby sie wszyscy zebrali w sadzie
          i wyrazili swoje opinie, to zrobil by sie tam porzadek. Moze najwyzszy czas aby
          osoby nie odpowiedzialnie i zle wykonujace swoje obowiazki odeszly, a pozostala
          reszta zmienila by swoje postepowanie. Natomiast mlodzi lekarze, dostali by
          szanse i nie uczyli sie od pozostalych tej nienormalnosci jaka tam panuje.
          To co sie tam dzieje, z wypowiedzi forumowiczow jest nie do pojecia!!!!!!!
          Straszenie prokuratorem forumowych wypowiedzi, to tylko moze pogorszyc sytuacje
          Polnej i wielu osob z personelu medycznego tam pracujacego, a nie forumowiczow.
          Poczytaj prawo lub skonsultuj sie z prawnikiem, a potem pisz.
          • Gość: Mąż pacjentki Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.echostar.pl 21.01.07, 12:00
            czy ktoś, kto był w nim lub zna szpital na Polnej może mi odpowiedzieć co
            oznacza pięćset złotych od kółka (domyślam się że chodzi o kółko łóżka
            szpitalnego)
        • Gość: gosc Re: A moze po prostu rodzina nie dala koperty i t IP: *.icpnet.pl 28.12.06, 00:22
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > To są obrzydliwe pomówienia i obraźliwy język wobec wszystkich pracowników,
          > brak reakcji ze strony moderatora sposoduje skierowanien sprawy do prokuratury

          Skierujcie sprawe do sadu, najwyzszy czas zrobic porzadek na polnej. Moze
          wreszcie po wezwaniu wszystkich forumowiczow wypowiadajacych sie w sprawie
          Polnej,w calej gazecie na wszystkich forach, ktos wyslucha i poleci
          troche "glow", kto wie moze i twoja. Tylu swiadkow tego co sie tam dzieje to
          chyba zaden sad nie widzial i nie slyszal, wreszcie personel zrobi co dobrego
          czyli porzadek na swoim podworku. Szkoda, ze nie mozna tego zrobic, bez sadu,
          nie bylo by tylu skarg i pretensji.
          Miales dobry pomysl, zglos go do prokuratury, niech zarzadzi wydrukowanie
          wszystkich wypowiedzi dotyczacych polnej z calej gazety na wszystkich forach.
          Nie zla bedzie afera i to nie tylko w Polsce, ale poza jej granicami.
    • Gość: kiepszczak Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.crowley.pl 20.12.06, 08:12
      Chyba ci się cioś pomyliło i w główce coś nie stykneło, albo w pogoni za kasą już pogubiłeś się w tym wszystkim. Szpital jest organizacją nonprofit. Więc nie pierdziel mi tu głupot, pracujesz za nasze podatki, a jak ci się nie podoba to zawsze możesz zatrudnić sie w prywatnej klinice albo wyjechać. Tylko w obu tych przypadkach nie będziesz już tak wysoko noska nosić i zawsze do pacjęta będziesz podchodził z usmiecham, a zanim coś zrobisz 10 razy sprawdzisz. Bo jak się pomylisz to będziesz żałował dnia kiedy postanowiłeś zostać lekarzem. Ale na państwowej placówce można mieć wszystko w dupie, a najbardziej pacjentów.
      • Gość: marta Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 08:35
        a ja sie niezgadzam...sama byłam miesiąc temu na polnej.miałam operacje wiec
        troche czasu tam spedziłam i Chchiałam powiedziec ze ABSOLUTNIE NIC A NIC
        NIEDAŁAM W KOPERCIE I MIAŁAM DOBRĄ OPIEKĘ I BARDZO MIŁA PANIĄ DOKTOR A MAŁO
        TEGO Z TEGO CO SIE DOWIADYWAŁAM TO NIEMOZNA DAWAĆ ŻADNYCH "UPOMNIKÓW" BO TO
        BYŁOBY NIEMIŁO ODEBRANE I RACZEJ NIEPOŻĄDANE.JEDNA KOBITKA CHCIAŁA BYC DOBRA I
        KUPIŁA MAŁY PREZENCIK DLA DR PROWADZĄCEGO ALE WRÓCIŁA Z PREZENTEM BO LEKARZ
        NIEPRZYJĄŁ.oczywiścir jest mi bardzo przykro że stała sie taka tragedia że
        zmarła matka z dziećmi ale ludzie na Boga takie rzeczy sie zdarzają!!sa
        sytuacje że najlepszy lekarz niepomoże.organizm to organizm.niestety.a po za
        tym zgon nastąpił z przyczyn niezwiązanych z ciążą.pozdrawiam
        Wesołych świąt
        • Gość: Pacjentka2 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:25
          Do Marty
          No pewnie ,że prezencików nie przyjmują bo oni przyjmują tylko kasę i to
          płaconą w gabinetach prywatnych. Pani się udało być załatwioną bez koperty ale
          proszę tylko Bogu dziękować ,że się Pani udało... Bo to nie jest rutyna być tam
          za darmo leczonym tylko czysty przypadek. A kobieta ;która zmarła nie była aż
          tak chora aby nie być w ciąży ; nie rodzić itd. Nie takie przypadki tam
          trafiają a jakoś potrafią się zająć o ile wcześniej zapłacisz!!!!!!!
          • chejron74 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 20.12.06, 10:42
            Skąd wiesz kobieto że ta pacjentka była zdrowa. Otóż informuje cię że była to
            kobieta mimo młodego wieku tak obciążona, że każda operacja u niej groziła
            poważnymi powikłaniami. Dość wspominieć, iz mimo młodego wieku była już po
            splenektomii!!! Kart wypisowych ze szpitali miała tyle, że starych ludzi
            mogłaby w kozi róg zapędzić. Więc przestań tak p...przyć. Na polnej sa też
            ludzie którzy nie wzięli, nie biorą i nigdy nie wezmą koperty. I jest ich
            niemało. NIe obrażaj więc ich wszystkowiedzący "internetowy bohaterze"
            • julianna11 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 22.03.07, 18:52
              ja jestem rowniez po splenektomii,ktora byla wykonana w 12 roku zycia w wieku
              21 lat urodzilam zdrowa corke ,aciaza przebiegala bez zadnych problemow,pomimo
              wysokej liczby plytek(u tej kobiety maloplytkowosc)rodzilam na lutyckiej.Nie
              wierze w to ,ze nie mozna bylo jej uratowac.
      • lmblmb Mówisz, że kiedykolwiek chciałem zostać lekarzem? 20.12.06, 10:48
        Gość portalu: kiepszczak napisał(a):

        > Chyba ci się cioś pomyliło i w główce coś nie stykneło, albo w pogoni za kasą
        > już pogubiłeś się w tym wszystkim. Szpital jest organizacją nonprofit.

        Może w Polsce. Ja mówiłem o tzw. normalnym świecie.

        > Więc nie pierdziel mi tu głupot, pracujesz za nasze podatki,

        Pracuję za pieniądze klientów.

        > [...]Bo jak się pomylisz to będziesz żałował dnia kiedy postanowiłeś zostać
        > lekarzem.

        Mówisz, że kiedykolwiek chciałem zostać lekarzem?

        > Ale na państwowej placówce można mieć wszystko w dupie, a najbardziej
        > pacjentów.

        No właśnie, dlatego trzeba jak najszybciej sprywatyzować.
        • Gość: kiepszczak Re: Mówisz, że kiedykolwiek chciałem zostać lekar IP: *.crowley.pl 20.12.06, 12:25
          O polna sie odzywa. Całe te polne towarzystwo wzajemnej adoracji zapomina o jednym-o pacjentach. Może warto posłuchać opinii które krążą po mieście na temat tej kliniki? Znam bardzo dużo kobiet które tam rodziły i twierdzą że drugi raz napewno juz tam nie będą rodzić. A w normalnym świecie za coś takiego juz by leżał pozew o odszkodowanie. U nas jest poprostu brak odpowiedzialnościi jak zwykle nikt nie jest niczemu winien a najbardziej pacjent ze wogole istnieje. I proszę mi tu nie opowiadać dyrdymałów na temat polnej. Prywata i nic więcej. I na koniec skoro tak ci żle to wyjedź do normalnego świata, zasmakujesz jak tam sie pracuje.
          • lmblmb Jesteś trollem czy masz dysleksję? 22.12.06, 19:17
            Gość portalu: kiepszczak napisał(a):

            > O polna sie odzywa.

            Cierpisz na dysleksję (problemy w czytaniu) czy jesteś trollem? A może jesteś
            tak $%$%, że nie rozumiesz aluzji z poprzedniego postu, że nie jestem lekarzem?

            > Całe te polne towarzystwo wzajemnej adoracji zapomina o jednym-o pacjentach.

            Ty podczas rozmowy z klientem myslisz o jego dorze czy o swoim zarobku?

            > Może warto posłuchać opinii które krążą po mieście na temat tej kliniki?

            Byłem tam osobiście na porodzie mojej żony. Jedyny zarzut jaki mam to
            bezduszność spowodowana rozmiarem tego kombinatu.

            > Znam bardzo dużo kobiet które tam rodziły i twierdzą że drugi raz n
            > apewno juz tam nie będą rodzić.

            A rad starszych nie słuchały.... Wszyscy mówią, że tma się rodzi tylko w
            przypadku problemów. Na Jarochowskiego było dużo lepiej.

            > A w normalnym świecie za coś takiego juz by leżał pozew o odszkodowanie.

            Przecież można złozyć pozew, tylko że w tej sytuacji raczej się nie opłaca -
            specjaliści mówią, że kobieta była chora. Strona składająca pozew skończy z
            rachunkiem za reprezentację prawną strony wygranej, czyli szpitala.

            > U nas jest poprostu brak odpowiedzialnościi

            Tu się zgadzam, ale nie zmienia to faktu, że jesteś trollem i przyszedłeś sobie
            pokrzyczeć.

            > jak zwykle nikt nie jest niczemu winien

            Gdzie to masz? Przecież specjaliści wyraźnie mówią, że kobieta z takim
            schorzeniem w ogóle nie powinna zajść w ciążę! Nadal nie widzisz winnego?


            > I na koniec skoro tak ci żle to wyjedź do normalnego świata,
            > zasmakujesz jak tam sie pracuje.

            Wszyscy w domu?
            • Gość: Personel Re: Jesteś trollem czy masz dysleksję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:49
              Dziękuję za obiektywizm. Mnie także boli wiele rzeczy, ale w opisywanej
              sytuacji to przypadek naprawde chorej kobiety (m.in. po splenektomii) i szpital
              nie jest winny tego co sie zdarzyło. NIe odmawiam kobietom ciężko chorym prawa
              do zachodzenia w ciążę, ale taką ciążę od samego początku powinien prowadzic
              specjalistyczny zespół położnik i hematolog.Tu leży zaniedbanie. Zgadzam się że
              masowość porodów na POlnej powoduje iż nie ma siły podchodzić z uśmiechem do
              kolejnego porodu. Dziennie odbywa się ich min. 20. Do tego dochodza konsultacje
              na oddziałach, pacjentki w połogu itp. Jeśli nasi koledzy z innych szpitali
              maja parę, kilka porodów na dobę (vide Trzcianka która przoduje w tegorocznej
              akcji "Rodzić po ludzku")to nic dziwnego, że mają siłę być "z ludzka twarzą".
              Zaś co do profesjonalizmu, to naprawdę nie chwaląc się, gdyby takie przypadki
              trafiały gdzie indziej w Wieklkopolsce to o wiele wiele mniej by przeżywało.
              napaści"wszystkowiedzących" forumowiczów tym bardziej ranią, iż jest sporo osób
              które nie biorą, starają się a odium za czarne owce spada też na nich.
              Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
              • Gość: Pacjentka Re: Jesteś trollem czy masz dysleksję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 11:29
                Do personelu:
                Wasze 1 serce w akcji rodzić po ludzku- nie jest za to ,że macie dużo
                porodów ,a mało czasu - tylko za nieżyczliwość ;zaniedbania ;łapówkarstwa itd.
                Proszę mnie nie rozśmieszać ,że Szpital w Trzciance ma mniej porodów /dobę i
                tylko dlatego jest najlepszym Szpitalem w Wielkopolsce. I proszę skończyć z tym
                zakłamaniem i udawaniem ,że nie wiecie o co chodzi z Polną....
                Ja osobiście nie życzę Wam Wesołych Świąt bo "dzięki Wam" one już nigdy nie
                będą wesołe....Pomyślcie o tym łamiąc się opłatkiem z Bliskimi i odbierając
                kolejny poród
                • Gość: Personel Re: Jesteś trollem czy masz dysleksję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:47
                  No comments. Niestety nie wie Pani nic o tej pracy by nas oceniać. Mam
                  możliwość porównania. Jesli wydaje się Pani że 24 godzinny dyżur z min. 20
                  porodami to to samo co 24 godzinny dyżur z 1-2 porodami to nie mamy o czym
                  rozmawiać. Za kilka czarnych owiec obrywa się nam - tym którzy staraja się
                  uśmiechać, byc życzliwymi. Dziękuję. Mimo Pani nienawiści - Wesołych Swiąt.
                • iwpal Trzcianka ?? 26.12.06, 03:35
                  Rewelacja!
                  Od lat pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi. Szpital w Trzciance też pojawia sie
                  dośc często jako te, który był "przyczyną" niepełnosprawności dziecka. Kiedyż
                  najbardziej "po ludzku" był szpital we Wrzesni - też mogę podać kilka
                  przykładów komplikacji, które były przyczyną późniejszych problemów.
                  Sama rodziłam 2 razy (w tym jeden raz na POlnej z powodu przewidywanych
                  komplikacji) i zdaję sobie sprawe z tego,ze udany poród, to kombinacja kilku
                  czynników, a najbardziej po prostu fuksa - miałam zwykłego lekarza z przychodni
                  nie zwiazanej z kliniką, nie płaciłam położnej ani lekarzowi, 2 razy byłąm w
                  szpitalu na obserwacji, robili wszystkie potrzebne badania za darmo, personel
                  jak personel - jedni mili, inni nie.
                  Ostatnio interesuje mnie jeszcze jeden wątek komplikacji porodowych - otóż w
                  wielu przypadkach okazuje sie, ze to nie wina lekarzy, ze pojawiło sie
                  niedotlenienie okołoporodowe lub poród sie komplikował, tylko dziecko urodziło
                  sie z nierozpoznaną do tej pory wada genetyczną, która powodowała, ze dziecko
                  sie źle rodziło. Ale do poradni genetycznej w przypadku
                  dziecka "neurologicznego" idzie sie najpóźniej, a czasem rodzicom jest łatwiej
                  zrzucić "winę" na lekarza niż przyjac, ze problem był zupełnie w innym miejscu.
                  • nana279 Re: Pani Prokurator 26.12.06, 22:03
                    juz pisałam,że podalam szpital do Prokuratury.Sprawa jest w toku.Nie pozwolę
                    aby przeszło im to koło noska,potraktowanie mnie a przede wszystkim mojego
                    dziecka.Ale co ciekawsze,Pani Prokurator,która prowadzi sprawę,bardzo jakos
                    broni szpitala.Stwierdziła,że też tam rodziła(ok rok temu),nikomu nie musiała
                    płacić,nikt od niej nie chcial pieniędzy itd...a zaznaczyła,że "przyszła z
                    ulicy" czyli nie miala tam swojego lekarza.W domu do piero dotarło do mnie,że
                    kiedy jedzie się do porodu pierwszą kolejnością jest spisywanie legitymacji
                    ubezpieczeniowej,dokumentów itd...Wyobrazacie sobie jaki był szum w szpitalu bo
                    rodzi Pani Peokurator?Zastanawia mnie tylko dlaczego mi tak powiedziala......Po
                    tym co mi powiedziala już wiem,że pójdę wszędzie aż do skutku
                    • iwpal Re: Pani Prokurator 27.12.06, 07:57
                      Nana, masz do tego prawo!
                      Ale nie ziej nienawiścią, bo to, co Ciebie spotkało, to nie jest norma i nie
                      dzieje sie tak w kazdym przypadku. Nie mozna generalizować. Powinni być ukarani
                      personalnie winni zaniedbań, nie wszyscy pracownicy.
              • lmblmb Tak się dać zabić? 23.12.06, 17:45
                Gość portalu: Personel napisał(a):

                > Dziękuję za obiektywizm. Mnie także boli wiele rzeczy, ale w opisywanej
                > sytuacji to przypadek naprawde chorej kobiety (m.in. po splenektomii) i
                > szpital nie jest winny tego co sie zdarzyło.

                Proponuję wydać oświadczenie i ludzkim (tj. laickim) językiem wytłumaczyć, że to
                była ciężka sytuacja. Mało kto z nas wie jakie to schorzenie.

                > NIe odmawiam kobietom ciężko chorym prawa
                > do zachodzenia w ciążę, ale taką ciążę od samego początku powinien prowadzic
                > specjalistyczny zespół położnik i hematolog.

                Pan/i raczy żartować. Liczy pan/i na to, że dwudzietoletnia kobieta z kraju, w
                którym nie mówi się poważnie nawet o antykoncepcji pomyśli o "prowadzeniu
                ciąży"? Równie dobrze można jej zaproponować szklankę wody.

                Przykro mi, że ta pani zmarła, ale to nie zmienia oceny stopnia debilizmu
                takiego zachowania. Sorry, ale nie mam słów krytyki na polski brak
                odpowiedzialności. Tak się dać zabić?

                > Zgadzam się że masowość porodów na POlnej powoduje iż nie ma siły podchodzić
                > z uśmiechem do kolejnego porodu. Dziennie odbywa się ich min. 20. Do tego
                > dochodza konsultacje na oddziałach, pacjentki w połogu itp.

                Ale ja was nie oskarżam, tylko stwierdzam fakt. Sam się zastanawiałem dlaczego
                daliśy się zaciągnąć na Polną - chyba z ciekawości. To było drugie dziecko, więc
                strachu nie było.

                W ramach anegdoty dodam, że największym straszydłem były amerykańskie studentki.
                Nigdy nie zapomnę tego okropnego makijażu ze szminką w koloże straży pożarnej
                ;). To ich obecność była trochę nie na miejscu. (wiem, wiem, to jest klinika i
                zawsze będą tam studenci).


                > Jeśli nasi koledzy z innych szpitali
                > maja parę, kilka porodów na dobę (vide Trzcianka która przoduje w tegorocznej
                > akcji "Rodzić po ludzku")to nic dziwnego, że mają siłę być "z ludzka twarzą".

                Nawet nie chodzi o to. Na Polnej moim zdaniem nie ma miejsca na dyskrecję. Coś
                za coś. Nic z tym nie zrobicie, więc proponuję się nie przejmować.

                > Zaś co do profesjonalizmu, to naprawdę nie chwaląc się, gdyby takie przypadki
                > trafiały gdzie indziej w Wieklkopolsce to o wiele wiele mniej by przeżywało.

                Mam dobre zdanie nt. profesjonalizmu. Zresztą na klinikę nie wybiera się
                pierwszego lepszego szpitala.

                > napaści "wszystkowiedzących" forumowiczów tym bardziej ranią,

                Zignorować. Polak musi marudzić.

                > osób które nie biorą, starają się a odium za czarne owce spada też na nich.

                Zapomniałem dodać: moja żona nic nie zapłaciła, bo my z natury nie dajemy.
        • Gość: keczup Re: Mówisz, że kiedykolwiek chciałem zostać lekar IP: 217.153.53.* 21.12.06, 09:22
          > No właśnie, dlatego trzeba jak najszybciej sprywatyzować.

          Gdyby Polną sprywatyzowali, to biorąc pod uwagę krążące po mieście opinie,
          obawiam się, że personel mógłby umrzeć z głodu albo skończyć w areszcie.
          • Gość: kiepszczak Re: Mówisz, że kiedykolwiek chciałem zostać lekar IP: *.crowley.pl 21.12.06, 10:54
            sprywatyzować ???małe szanse. Kto będzie płacił za korzystanie z budynków ze sprzętu.....Ale jak im tak tam źle to przecież moga założyc prywatna klinike, zrzucić sie na sprzęt itp. No i oczywiscie porządnie sie ubezpieczyć!!! To chyba nie problem. Gdyby tak się stało to życzę wszystkiego dobrego i powodzenia.
            • nana279 Re Polna 22.12.06, 21:53
              Otóż działam i bluzgam na Polną od dłuzszego czasu.Ja i parę innych osób,które
              się zawzięły,aby uratować inne dzieci od krzywd ktore nas spotkaly ze strony
              tego "fachowego" personelu.Już wcześniej pisałam,że syty glodnego nigdy nie
              zrozumie.Ja dalam sprawę do Prokuratury.Ciągnie się juz jakiś czas.Nie liczę na
              efekty,bo nie ma okreslonych norm w pewnych postepach porodu"kiedy juz robić
              cestarkę a kiedy nie"Jednym slowem prawo nie ma konkretnego artykułu do takich
              sytuacji jaka np ja mialam.Sprawa cywilna?Myślicie,ze to tylko kwestia
              pieniędzy na prawnika i koszta sadowe?Pomyłka.Nie będę opisywać całej procedury
              procesu,ale tylko powiem,że zby dać taki pozew trzeba wpłacić 5% sumy,ktora
              rządamy.Mogę dalej wymieniać ale po co?Jest tego wiele więcej.Teraz rozumiecie
              dlaczego ludzie nie dają spraw cywilnych?Najbardziej rozumieja problem
              rodzice,którzy na codzień borykaja sie z wieloma zmaganiami,ludzie,którzy
              płaczą ze szczęścia,bo ich dziecko w wieku kilku lat zaczęło siadać.Drodzy
              Państwo...Dzieci,które są pokazywane w telewizji w programach
              typu "Interwencja" czy "Zielone dzrwi"w wielu przypadkach to samo dotyczy
              naszych dzieci.Na Polnej jest regułą to,że jesli się zapłaci to sie ma...Sama
              bym siebie sprzedala,gdybym wiedziala,że dzięki temu moje dziecko w porę
              zostanie uratowane....Dlatego póki żyję będę na nich pluć ile się da,dlatego,że
              nie gadam bzdur,ale wiem co mówię i jak widać nie jestem jedynym przypadkiem
    • the_dzidka Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 20.12.06, 11:09
      > A propos pacjentki, ciąża to nie wypadek, nie zdarza się sam. Trochę trzeba
      > się o nią postarać. Jesli ktoś jest mentalnie dzieckiem i bawi się w
      > dorosłego, to wypadek może się zdarzyć. Do kogo macie więc pretensje?

      Co ty za przeproszeniem p**rzysz, człowieku!!!!!
    • Gość: bada62 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.zabka.pl 20.12.06, 12:05
      No nie przesadzaj z tym mentalnym dzieckiem. Ciąża dwudziestoletniej kobiety
      nie jest niczym niezwykłym. Poza tym tzw. wpadka zdarza sie i 35-cio latkom. A
      dodatkowo może by tak zamiast okresleń typu, że trzeba się o ciążę postarać
      mądralo Ty sie postarasz by można było, jak w cywilizowanym świecie,
      zabezpieczać sie przed ciążą? Najpierw wiedziec jak, a potem mieć pieniadze na
      kupno środków.
    • Gość: lynx Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:24
      Prawda jest taka, że na Polną trafiają głównie ciąże powikłane z całej
      Wielkopolski, których w innych szpitalach przyjmować nie chcą, lub im nie wolno.
      W tej liczbie kilku tysięcy w skali roku zawsze się zdarzą przypadki tragiczne
      jak ten. Tylko to jest nieszczęśliwy wypadek a nie reguła! Czemu nikt nie mówi
      ile powikłanych ciąż udaje się uratować?
      • Gość: Kika Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:25
        A propos braku prywaty- dzisiaj mojej kuzynce zaproponowano na Polnej ,że jeśli
        zapłaci 2500 zł to się Nią zajmą szybciej( wykonają CC prywatnie). Ma jeszcze
        tydzień do terminu porodu ; Dziecko jest kilkakrotnie owinięte pępowiną ;
        istnieje duże ryzyko niedotlenienia. I co dalej uważacie - że na Polnej nie ma
        prywaty???? A co nie można tego zrobić w ramach Funduszu???? Przestancie
        bronić Polnej bo naprawdę nie ma kogo i za co !
    • Gość: anka Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.icpnet.pl 20.12.06, 13:45
      Ja również trochę czasu spędziłam na Polnej i mam jak najgorsze zdanie o
      szpitalu, "lekarzach" i całym zdeprawowanym personelem włącznie z dyrektorem
      tego przybytku. Mam porównanie z Lutycką i właściwie nie da się porównać. I
      chodzi przede wszystkim o ludzkie i serdeczne podejście do pacjenta, czego na
      Polnej BRAK.
      • Gość: az Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 18:35
        Zgadzam się z Tobą.Polną powinni wreszcie się zająć odpowiedni ludzie.I zrobić
        porządeczek.Ktoś pisze , że to szpital z patologicznymi pacjentkami. G...
        PRAWDA.Może należałoby rzeczywiście zostawić tam do opieki pacjentki z
        patologicznym przebiegiem ciąży/ w końcu to naj... specjalistyka/ , a
        fizjologię oddać szpitalom wojewódzkim i powiatowym.Wtedy więcej czasu będzie
        dla takiej pacjentki jak Karolina.Może wtedy doktorki nie będą latac za swoimi
        ciężarnymi i nie będą miały od kogo wymuszać, a zajmą się pracą?
        Tam nikt nie chce patologii.To fikcja.
        • nana279 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 20.12.06, 21:53
          Syty glodnego nigdy nie zrozumie.Najwięcej rodziców ma o tym pojęcie,którzy na
          rehabilitują w ośrodkach specjalistycznych swoje dzieci.Nagle okazuje się,że
          mnóstwo dzieciaczków jest z Polnej.Są to dzieci po niedotlenieniach,z
          porażeniami mózgowymi i wieloma innymi uszkodzeniami neurologicznymi,które
          zostaja już na całe zycie.Wiele dzieci rodzących się tam jest są zyciowymi
          roslinkami,które bez opieki nie będą nigdy normalnie żyć.Ja dałam sprawę do
          Prokuratury.Czytałam jakiś komentarz abyśmy juz dali spokój tej Polnej.Otóż nie
          nie damy spokoju,bo dopóki będę życ zawsze będę robić wszystko aby chronić inne
          dzieci.W tym szpitalu regułą nie jest udany poród jeśli nie zapłacisz,ale
          przypadkiem kiedy nie zapłacisz i uda sie.Natomiast regułą jest branie pod
          stołem pieniędzy za lepszą opiekę.Sama bym zapłaciła gdybym wcześniej
          wiedziała.Nie zapłaciłam,więc Polna ukarała mnie,moją rodzinę-mojego syna
          ktorego tam rodziłam---on przede wszystkim placi i będzie płacić do konca
          życia.
          • dobrusia_to_ja Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 20.12.06, 22:04
            Sprawdzałaś kiedyś procentowo, ile przypadków złych porodów przypada na każdy
            szpital?? Już Tobie kiedyś pisałam, że nigdy nie miałam problemów z Polną. Nigdy
            nie musiałam za nic płacić i nie traktowano mnie przez to gorzej. Nie jestem
            jedyna. Zarówno na Polnej, jak i w innych szpitalach są lekarze, którzy biorą.
            Moje koleżanki, które rodziły na tak chwalonej przez wielu Lutyckiej, musiały
            płacić za każdy poród. Więc jak to jest, że tylko Polną uznajecie za siedlisko
            zła?? Przyznam się, ze nie rozumiem.
            • Gość: Maks Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 23:51
              Do Dobrusia:
              Dane z przedszkoli specjalnych w Poznaniu z ostatnich 2 lat : 99 % przypadków
              Dzieci obecnie tam przyjmowanych pochodzi z Polnej. I nie ma na to argumentu -
              typu że tam się rodzi więcej dzieci obecnie bo Polna zawsze przodowała w ilości
              przyjmowanych porodów/ na dobę -tyle że kiedyś więcej Dzieci z uszkodzeniami
              pochodziło z Raszeji lub Lutyckiej.Teraz natomiast Polna przoduje. Wiem,że są
              Osoby zadowolone z Polnej tylko,że niestety nie jest to regułą i nie mówię tu o
              naprawdę ciężkich porodach itd. tylko o ewidentnych zaniedbaniach typu
              przetrzymywanie pacjentek w oczekiwaniu na...; brak zainteresowania; sugestie
              dotyczące zapłaty i cennika. A jeśli twierdzisz ,że w innych Szpitalach
              poznańskich też się to odbywa to dlaczego Pacjentki nie opisują aż takich
              dramatycznych zdarzeń jak w przypadku Polnej ; dlaczego nie ma tu postów typu-
              tragedia na Lutyckiej etc. Bo jeśli się tam nawet coś takiego dzieje to
              naprawdę w skali mini ,a nie w makro jak na Polnej. I jeżeli wypowiada się
              poprzednio Osoba ;która ma złe doświadczenia z Polnej i ma stały kontakt z
              osobami pokrzywdzonymi przez ten Szpital to nie pisz jej ,że na Polnej jest
              cacy; bo skoro im się tam stała krzywda to wypowiadają się na temat tego
              miejsca. Uszanuj lepiej Kobieto czyjąś krzywdę i żal i się lepiej bezsensownie
              nie wypowiadaj!!
              • dobrusia_to_ja Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 21.12.06, 00:14
                Gość portalu: Maks napisał(a):

                > Uszanuj lepiej Kobieto czyjąś krzywdę i żal i się lepiej bezsensownie
                > nie wypowiadaj!!

                Nie napisałam, że na Polnej jest cacy, bo tak nie jest w żadnym!! szpitalu.
                Chodziło mi wyłącznie o to, że nie można pisać o wszystkich lekarzach z żadnego
                szpitala, że są zbrodniarzami, ponieważ tak nie jest.
                Powiedz mi za to, czy nie jest tragedią wyrzucenie ze szpitala po dwóch dniach
                po ciężkiej operacji kompletnie wycieńczonej dziewczyny?? I to tylko dlatego, że
                jej mama nie zdążyła przynieść ordynatorowi łapówki?? Na dodatek okazało się, że
                usunęli jej nie to, co mieli!! Ojciec tej dziewczyny wynosił ją ze szpitala na
                rękach, ponieważ nie miała siły iść. Lekarz zażądał łapówki, choć doskonale
                wiedział, że ta dziewczyna jest zadłużona po uszy, gdyż ma ciężko chore dziecko.
                I to nie był szpital na Polnej, ale inny, często wymieniany przez pacjentki jako
                bardzo dobry.
                W innym szpitalu nie chciano ratować mojej siostry. Lekarka powiedziała moim
                rodzicom, że powinni się cieszyć, że mają drugą córkę, bo na pierwszej mogą już
                postawić krzyżyk. Ten akurat przypadek wydarzył się już dość dawno. Wówczas nie
                było forów internetowych, nie można było się nikomu poskarżyć. Moi rodzice
                zabrali siostrę ze szpitala na własną odpowiedzialność i wywieźli do Warszawy.
                Tam okazało się, że nie ma żadnego guza mózgu, jak twierdzili lekarze z
                Poznania, lecz jest zatruta lekami. Więc nie mów mi, że nie mam prawa pisać o
                błędach lekarzy. Sama też jestem ich ofiarą, ale akurat na Polnej potraktowano
                mnie jak człowieka.
                • Gość: M Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.icpnet.pl 22.12.06, 22:16
                  Na szczescie ostatnio osobiscie nie musialam korzystac z uslug szpitalnych. Za
                  to 3 moje kolezanki niedawno zostaly mamami, wszystkie rodzily na Polnej i mialy
                  roznych lekarzy prowadzacych. Od meza jednej z nich, lekarz zazadal dodatkowych
                  trzech tysiecy za 'lepszy' porod. Byl na tyle bezczelny, ze 'poprosil" o doplate
                  p. prokurator. W przypadku drugiej - w szpitalu dyzur mial Jej kolega z klasy z
                  liceum. I tu tez bez doplaty sie nie obylo. No i trzeci przypadek, najpierw pan
                  doktor powiedzial, ze trzeba bedzie wywolac wczesniejszy porod, bo jest male
                  rozwarcie i wyznaczyl termin na polowe stycznia. Kilka dni przed nim zadzwonil,
                  ze jednak porodu nie trzeba bedzie wywolywac bo ... przelozyl urlop na marzec.
                  Dziecko urodzilo sie bez komplikacji. Za to w szpitalu zostalo zakazone, musialo
                  spedzic w szpitalu ponad 3 tygodnie. Tylko, ze przy wyjsciu okazalo sie ze karta
                  pacjenta sie gdzies zapodziala i pielegniarka ustnie poinformowala, ze dziecko
                  "chyba mialo zrobione przez pomylke dwa razy te same szczepienia".

                  Oczywiscie w kazdym szpitalu mozna spotkac nieuczciwych lekarzy, ale na Polnej
                  mamy ich kumulacje...
                  • nana279 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 28.12.06, 00:42
                    pani Iwpal!Czytam pani wypowiedzi na wszystkich forach i naprawde podziwiam za
                    chęć pomocy innym matkom tak od,bo wiem ile czasu poświęca się przy niby głupim
                    siedzeniu przed komputerem i tłumaczeniem co powinno się zrobić w danej
                    sytuacji itd.Natomiast na forum sa konkretne przypadki,ktore nie mają nic
                    wspólnego z chorobami genetycznymi(wykazały to badania)Dotyczy to poprostu
                    przetrzymywanych dzieci po kilkadziesiąt godzin po odejściu wód,oraz nie
                    reagowaniem personelu w odpowiednim czasie.Dlaczego tam gdzie chodze z
                    dzieckiem "neurologicznym" słyszę ciąglę Polna i Polna.Dlaczego słyszę że poród
                    na Polnej był dla wielu kobiet traumatycznym przeżyciem(także moim choć było to
                    drugie dziecko)dlaczego gdzie poruszam temat Polnej od razu pojawia się temat
                    pieniędzy za porod pod stolikiem .To jest problem i z tym trzeba walczyć..jest
                    wiele innych problemów związanych z zaniedbaniami lekarskimi.Wiele rodziców nie
                    jest informowanych,że wogóle było niedotlenienie.Dopiero gdy dziecko ma zastój
                    w jakimś etapie rozwoju wyciągaja historie choroby i okazuje się,że ph było
                    bardzo niskie.A potem to już Pani wie najlepiej jak to wygląda.Druga sprawa to
                    PRAWO.Jest skonstruowane wysmienicie ale nie dla poszkodowanych dzieci i ich
                    rodziców.Dlatego rodzice nie daja spraw do Sądu ze względów finansowych.Koszty
                    sadowe??? To pikuś do całej reszty.Pozdrawiam
    • Gość: Konowały Re: Dziki kapitalizm przyczyną wielu nieszczęść IP: *.devs.futuro.pl 21.12.06, 05:50
      Oszczędzanie na badaniach jest główna przyczyną niedokładanego rozpoznania stanu
      chorych. Lekarze rodzinni nie zlecają, pogłębionych badań, bo oszczędzają. Nawet
      specjaliści jak dorwią klienta (celowo używam określenia klienta, a nie
      pacjenta) zamiast dalej posłać na inne specjalistyczne badania, sami "leczą",
      mimo,że nie są dobrzy w leczeniu danego schorzenia, gdyż zależy im na kasie,
      wyślą dalej to stracą ją, bo kto inny będzie prowadził pacjenta. Nawet prywatne
      leczenie przez to ,że liczy się kasa nie daje gwarancji obiektywnego
      diagnozowania. To jest horror, nie mozna mieć do żadnego z lekarzy zaufania.
      Dotyczy to każdej specjalności, nie ma wyjątku! Taki system funkcjonuje i nie ma
      znaczenia, czy płaci NFZ czy z opłacasz z własnej kieszeni. Przez trzymanie na
      siłę u siebie pacjenta, rozpoznanie choroby jest za późne, dopiero gdy ona daje
      wyraźne objawy zewnętrze, wtedy to jest za późno. Żadnemu nie udowodnisz, że to
      jego błąd w sztuce. Pacjencie lecz się sam unikaj lekarzy, bo nie tylko wydoją
      cię z kasy, ale przede wszystkim nie zapobiegną rozwojowi choroby.
    • Gość: Aneta Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 09:13
      Prawda jest taka, że największą odpowiedzialność ponosi lekarz, u którego
      dziewczyna była na początku ciąży. To on powinien od razu zareagować na
      małopłytkowość, na którą chorowała ta dziewczyna. Przy takich schorzeniach ciąża
      powinna być prowadzona nie tylko ginekologicznie ale także hematologicznie!
      Lekarz pierwszego kontaktu zawalił a nie lekarz z Polnej. Wszystkim pieniaczom
      "znającym się" na ciążach (jak to w Polsce jest, że jak przychodzi do
      wymądrzania się to każdy jest lekarzem!?) przypominam, że to był 7 miesiąc, do
      tego ciąża bliźniacza a więc takie wcześniaki miały minimalne szanse na
      przeżycie. Dlatego nie "otworzyli" od razu tej kobiety, pomijając fakt, że
      pewnie by się wykrwawiła przy takiej operacji na śmierć.
    • natalka1978 poród na Polnej=koszmar 21.12.06, 16:25
      Po porodzie na Polnej dostałam takiego krwotoku w 8ej dobie,że ledwo mnie
      uratowali. Oczywiscie nikt tego głosno nie powiedział,że szanowni państwo
      zostawili coś po łożysku, co spowodowało stan zapalny, nieobkurczanie sie
      macicy i w nastepstwie krwotok.Leżałam na OIOMie, cisnienie 50/30, 4 transfuzje
      krwi...Kto jeszcze bedzie bronił Polną?
      • Gość: mi Re: poród na Polnej=koszmar IP: *.icpnet.pl 21.12.06, 21:37
        Ja będę bronić. Dwa porody na Polnej, jeden na Lutyckiej. Lekarzom z polnej
        zawdzięczam zdrowie moich dwojga dzieci(obyło się bez dowodów wdzięczności).O
        Lutyckiej mam złe zdanie.Ilu pacjentów, tyle opinii, więs proszę nie
        generalizować.
        • Gość: Kacha Re: poród na Polnej=koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 23:21
          Ja to mam tylko nadzieję ,że Szpital na Polnej otrzyma jutro czarne serce w
          akcji "rodzić po ludzku" . Należy im się to w 100 % . Może w końcu zabiorą się
          do roboty nie patrząc na kasę i znajomości. Bo przeciez to jest skandal,że
          wszyscy wiedzą co tam się dzieje ,a nikt z tym nic nie robi.....MaM więc
          nadzieję,że akcja obnaży ich bezlitosne oblicze korupcji
          • Gość: sznupek Re: poród na Polnej=koszmar IP: *.gpsk.am.poznan.pl 23.12.06, 14:59
            Myślę że trudno pisać o rzeczach o których nie mamy pojęcia. Przepraszam, ale
            program telewizyjny czy krótka notka w gazecie nie jest źródłem informacji o
            takich sprawach. To po pierwsze.
            Po drugie ktoś napisał ze w przedszkolach specjalnych większość dzieci jest z
            Polnej. Być moze, ale trzeba pamietac że tam jest jedna z najlepszych
            neonatologii w Polsce (być moze najlepsza). Ratuja dzieci które w innych
            warunkach nie miałyby szans ze względu na swoje wcześniactwo/wady rozwojowe itd.
            Niestety "ceną" za to jest gorszy rozwój tych dzieci w dalszym zyciu. Pamitajmy
            też o tych ciężarnych które są przekazywane z innych szpitali ze wzgledu na
            obciążony wywiad, choroby współistniejące itd. Dotyczy to też wcześniaków. Te
            wymagającego najintensywniejszego leczniatez jadą na Polną z calej Wielkopolski.
            Nigdzie nie jest tak ze pracują tam tylko dobrzy lub żli ludzie. Nie
            uogólniajcie problemu.

    • Gość: obser z polnej Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.range81-157.btcentralplus.com 26.12.06, 11:59
      na Polnej odchodza rozne geszefty, jest to zrodlo utrzymania na kilku klanow
      rodzinnych, zeby sie tam utrzymac nalezy oplacac sie kilku profesorom ktorzy sa
      skorumpowani i zdemoralizwani do szpiku kosci i to od kilku pokolen (!),
      pacjenki wybieraja Polna najczesciej z jednego powodu tam (niestety, tylko tam)
      jest mozliwosc skorzystania z najlepszego sprzetu
      stopnie "profesorskie" zostaly glownie wytupane na pochodach pierwszomajowych
      lub otrzymane ze wzgledu na pokrewienstwo z "tuptusiami"
      osoby ktore sie ze mna nie zgadzaja prosze o "konstruktywna" krytyke tzn. nie
      obrzuacanie mnie blotem, ale podanie konkretnych wynikow badan, prac etc. z
      ktorcy choc jedna osoba jest znana, prosze nie podawac rezultatow typu jest
      autorem kilku tysiecy prac naukowych i promotorem kilkuset doktoratow (poniewaz
      najczesciej te prace sa publikowane w czasopismach, ktore sami pozakladali
      vide "gazetka" rektora Grzegorza B.), oczywiscie prosze nie podawac wynikow
      typu bierze udzial w miedzynarodowych projektach - poniewaz te projekty
      najczesciej sprowadzaja sie do badan klinicznych typu sprawdzanie dzialania
      nowych lekow (vide szczepionka przeciwko virusom wywolujacym raka szyjki
      macicy) - uczestnictwo w tych badanich mozna porowna do roli nadzorcow szczurow
      laboratoryjnych
      pisze to w tym celu, aby dziewczyny uniknely bledow i namowilu swoich "panow"
      do szybkiego wysuplania paru zlotych
      pamietejcie jesli was cos dobrego spotkalo na polnej to tylko przez przypadek




      • Gość: Alicja Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 19:33
        Sytuację stosunków( nomen omen) panujących na Polnej doskonale opisał
        gość:OBSER z Polnej. Zgadzam się w 100 % ; po prostu zgodnie z
        powiedzeniem:ryba psuje się od głowy - może juz czas zmienić starą nomenklaturę
        dyrektorsko-profesorską na Polnej i dać szansę młodym ; nieskorumpowanym
        żadnymi powiązaniami adeptom AM.
        Mimo osobiście bardzo złego potraktowania mnie w tym szpitalu -przyznaję
        spotkałam 2 lekarzy (młodych) - bardzo oddanych ,zainteresowanych sprawą i
        chętnych do pomocy. Cóż z tego skoro nie do końca mogli Oni podejmować decyzje-
        z byle sprawą musieli czekać na pozwolenie profesora. I tym sposobem czekały -
        kobiety po terminach ; kobiety po odejściu wód itd aż Łaskawiec Pan Prof.
        zechce podjąć odpowiednią decyzję !!Jednym udało się doczekać ; innym niestety
        nie....
        Pani Iwpal pisze ,że problemy neurologiczne dzieci nie wynikają zawsze z
        niedotlenienia - owszem ale akurat tu na forum wiem ,że wypowiadają się
        MaTKI ;których Dzieci są przebadane i wiadomo ,że to nie są sprawy
        genetyki.Nikt nikogo nie oskarża tu bezpodstawnie! Ja wiem ,że to może być
        kolejne wytłumaczenie dla Polnej- bo jak nie wcześniactwo ;to znowu choroba
        Matki ; a teraz jeszcze genetyka. Ale Droga Pani dla Polnej tutaj nie ma
        wytłumaczenia - bo My opisujemy przypadki ;które powstały w wyniku ich
        zaniedbań ,a nie z innej przyczyny. Zresztą myślę,że również i takie przypadki
        ma Pani w swoim gabinecie SI ; prawda.....?
        Nie robimy nagonki na cały personel Polnej ; wskazujemy tylko ogromne przekręty
        i niedociągnięcia jakie odbywają się w tej placówce . A najlepszą oceną tego co
        tam panuje uważam jest tegoroczna ocena braku zaufania w akcji "rodzić po
        ludzku". Jak dostawali dyplomy od Newsweeka itp.to się chwalili na każdym
        kroku ; powywieszali na izbie przyjęć - a teraz co tylko się bronią- czas
        przyznać się do winy ( choćby przed Prokuratorem ;którym ktoś tu z personelu
        straszył!!)
        • iwpal Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 27.12.06, 23:18
          Gość portalu: Alicja napisał(a):
          Pani Iwpal pisze ,że problemy neurologiczne dzieci nie wynikają zawsze z
          > niedotlenienia - owszem ale akurat tu na forum wiem ,że wypowiadają się
          > MaTKI ;których Dzieci są przebadane i wiadomo ,że to nie są sprawy
          > genetyki.Nikt nikogo nie oskarża tu bezpodstawnie! Ja wiem ,że to może być
          > kolejne wytłumaczenie dla Polnej- bo jak nie wcześniactwo ;to znowu choroba
          > Matki ; a teraz jeszcze genetyka. Ale Droga Pani dla Polnej tutaj nie ma
          > wytłumaczenia - bo My opisujemy przypadki ;które powstały w wyniku ich
          > zaniedbań ,a nie z innej przyczyny. Zresztą myślę,że również i takie
          przypadki ma Pani w swoim gabinecie SI ; prawda.....?
          > Nie robimy nagonki na cały personel Polnej ; wskazujemy tylko ogromne
          przekręty i niedociągnięcia jakie odbywają się w tej placówce .<

          Nie mam żadnego interesu w tym, aby bronić klinikę na polnej, tylko zwracam
          uwage na jeszcze jedną przyczynę problemów, bo wiem (właśnie z doświadczenia i
          ilości przyjętych dzieci), ze podłoze genetyczne nie zawsze jest brane w tym
          wypadku pod uwagę (wielu moich pacjentów nie ma tego badania w komplecie
          badań), a często wspólwystępuje z niedotlenieniem.

          Zawodzą ludzie, ale przecież nie wszyscy.
      • Gość: gośc Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.icpnet.pl 27.12.06, 23:40
        Masz racje. Jak moje dziecko trafialo do szpitala, zawsze padalo pytanie od
        lekarza, w którym szpitalu sie urodzilo.
        Mialo wiele szczescia, bo nie na polnej, pewnie by nie przezylo, z tego co
        pisza forumowicze.
        Sprawdzajac forumowe wypowiedzi w calej gazecie, nie ma pochlebnych opini o
        polnej, moze wyjatki, 90% to bardzo nie pochlebne opinie matek, ktore tam
        rodzily. Przeszukajcie w calej gazecie a sami ocenicie.
    • Gość: goja1955 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:16
      witam.moja synowa tez rodziła na Polnej,poniewaz w mojej miejscowości[jest
      szpital] nikt by jej nie pomógł.w 37 tygodniu nastąpił ubytek wód płodowych
      dziecko było małe,lekarze bardzo sie nią opiekowali byłam przez 3 dni tak długo
      trwało wywoływanie porodu poród rodzinny[potem cesarka],myślę ze jest to
      szpital w którym jest bardzo dobry sprzęt medyczny i opieka lekarzy też,mam
      zastrzeżenia co do niektórych pielęgniarek pracują za karę.synowa rodziła w tym
      czasie co ta młoda kobieta.
    • Gość: rzeźnik Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.icpnet.pl 26.12.06, 21:30
      rzeźnia
    • Gość: Przechodzień W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.icpnet.pl 27.12.06, 01:23
      A może by po prostu nie zmuszać do zachodzenia w ciązę (a zwłaszcza do
      urodzenia) kobiet, które nie mogą, nie powinny lub nie chcą mieć dzieci.
      Tragedii będzie zdecydowanie mniej. Od czasów przedwojennych niewiele się w
      Polsce zmieniło mimo, że teraz zdecydowanie więcej wiadomo kto powinien sobie
      wybić z głowy zachodzenie w ciążę. Ludzie coraz częściej liczą w sprawach wokół
      ciążowych na cud (oczywiście materialistyczny) a potem lekarz w klinice
      położniczej jest winien.
      • Gość: gosc Przechodzień IP: *.icpnet.pl 27.12.06, 23:45
        Gość portalu: Przechodzień napisał(a):

        > A może by po prostu nie zmuszać do zachodzenia w ciązę (a zwłaszcza do
        > urodzenia) kobiet, które nie mogą, nie powinny lub nie chcą mieć dzieci.
        > Tragedii będzie zdecydowanie mniej. Od czasów przedwojennych niewiele się w
        > Polsce zmieniło mimo, że teraz zdecydowanie więcej wiadomo kto powinien sobie
        > wybić z głowy zachodzenie w ciążę. Ludzie coraz częściej liczą w sprawach
        wokół
        >
        > ciążowych na cud (oczywiście materialistyczny) a potem lekarz w klinice
        > położniczej jest winien.

        Mylisz sie, ciaza to sprawa prywatna, ale w klinice nalezalo by dokonac zmian i
        to pilnie. Po drugie zajscie w ciaze to radosc i do tego przyjemnosc, natomiast
        praca PERSONELU w klinice to OBOWIAZEK :-)))))
    • Gość: Ania Ja juz przechodzilam koszmar na Polnej. IP: *.karolin.pl 27.12.06, 21:17
      Nigdy wiecej nie pojde rodzic do tego piekla. Predzej zostane w domu.

      Wszyscy lekarze siedza sobie w dyzurce i maja gleboko w nosie to, co sie dzieje. Przy przyjeciu badala mnie stazystka (sama to powiedziala), a na oddziale rozmawiali ze mna tylko studenci. Lekarz pokazal sie po godzinie. Pewnie kawke pil i nie chcial sobie przeszkadzac.
      • gosiana6 też rodziłam na Polnej 28.12.06, 13:33
        też rodziłam na Polnej, dwa razy.Gdybym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym
        Polną. Dlaczego? Ze względu na swietnie wyposażoną neonatologię! Dlatego że
        dziecko mam przy sobie, a nikt w żadnym szpitalu nie zaopiekuje się nim tak
        dobrze jak mama. To przede wszystkim. Że nie zawsze są mili i mają czas? No cóż
        to też ludzie, nie uogólniajmy i nie żadajmy by traktowano nas jak ósmy cud
        swiata. Ja nie narzekam, jak coś potrzebowałam to nie było problemu. Pisanie ze
        lekarz przyszedł po godzinie bo pewnie pił kawkę ( na oddziale gdzie jest taki
        ruch!) trąci tak silnie czystą głupotą ze aż strach. Zresztą nawet gdyby pił to
        co z tego?! Ma prawo. Że zdarzają się tragedie? To straszne co się wydarzyło,
        ale przecież informacje są dość skąpe. Może z oskarżeniami poczekajmy na
        ustalenia prokuratury? Bo może nie macie racji i oskarżacie niewinnych ludzi?
        Ciekawa jestem czy, jeżeli okaże się że nie było winy ze strony pracowników
        szpitala, czy ktoś napisze słowo "przepraszam"?
        • Gość: Kiks Re: też rodziłam na Polnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 18:36
          Polna nieprzeprasza za swoje winy ; dlaczego my mielibyśmy to robić....
    • Gość: Katarzyna Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:55
      Też tam rodziłam i tez chcę dać sprawę do Prokuratury.Dziecko by mi wykończyli
      Nie można darować czegos takiego...Z moją corka jest ok,ale niedotlenienie może
      daż oznaki w karzdej chwili
    • kasia_prv Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia 03.01.07, 11:59
      Ja dwa razy rodziłam na Polnej. Przy pierwszej ciąży moja lekarka prowadząca
      pracowała w tym szpitalu. Gdzieś po 14 tyg. zaczęła się dziwnie zachowywać
      podczas wizyt np. nie wydrukowała mi zdjęcia usg dziecka bo nagle jej się
      skończył papier, gdy chciałam nagrać kamerą badanie stwierdziła , że jest za
      ciemno i nic nie będzie widać. Powiedziała, że w szpitalu jest możliwość
      nagrania filmu z usg. Jednak nie zastaliśmy jej (pilna operacja), natomiast
      przysłała nam kolegę, który jak twierdziła jest dobrym specjalistą. Podczas
      badania z usg na chwilę przełączył na Dooplera i stwierdził, że to takie tam
      poglądowe, właściwie nic nie wnoszące badanie. Po całej tragedii, czyli po
      stracie naszej córki przeglądaliśmy tą kasetę i wyraźnie było widać rozszczep
      górnej wargi i podniebienia u dziecka, a ten lekarz ok. 40-letni, więc z
      kilkunastoletnią pewnie praktyką tego nie zauważył!!!!!!!!!!
      W końcu pani doktor pewnie doszła do wniosku, że nie da się ukrywać dalej, że
      jest wszystko ok. i powiedziała tylko (po przejrzeniu kasety z Usg ze
      szpitala), że dziecko ma drobną wadę, przy brzuszku. O innych wadach nie
      wspomniała (nasze dziecko nie miało też jednego paluszka u nóżki i bardzo
      poważną wadę serca)i pamiętam jak nas uspokajała, że nic groźnego tzn.
      genetycznego to nie może być, bo my jesteśmy przecież zdrowi. Kilka razy
      leżałam w szpitalu na Polnej, przy obchodzie padało tylko jedno pytanie kogo
      jestem pacjentką i jak tylko odpowiadałam ,że pani SZ. to było ostatnie pytanie
      ze strony szanownego grona. Nikt niczym się nie interesował, sprawdzali ktg i
      nawet jeśli już jakiś lekarz miał się odezwać zaraz były szepty i już nikt się
      więcej nie wyrywał. Zresztą p. doktor o to dbała. Nawet sprowadziła lekarza
      pediatrę z innego szpitala, żeby mnie uspokoił, że jak się dziecko urodzi,
      będzie mogło mieć operację. Niestety nigdy do niej nie doszło. Julcia zmarła po
      4 dniach. Każdy, z was chyba może sobie wyobrazić jaki to był dla nas szok.
      Nikt jednak z nami nie porozmawiał!!!!!!!!!!! a pani doktor nie znam nawet
      nazwiska z oddz. neonatologii gdzie leżała nasza kruszynka (oszukiwano nas i o
      500g zmieniono wagę dziecka, miało 1640g) powiedziała nam jak się spytaliśmy co
      dalej, że powinniśmy zdawać sobie sprawę, że to dziecko jest skazane na
      straty!!!!!!!!Młoda lekarka, która pewnie też miała małe dzieci!!!!!!
      A jeszcze nie wspomniałam, że miałam zrobioną cesarkę "dla dobra dziecka"
      wzdłuż brzucha i przez rok przy każdym rozbieraniu się przypominała mi o moich
      przeżyciach. A lekarka na następny dzień po urodzeniu Julci wzięła urlop,
      wyjechała w góry jak się dowiedziałam od pielęgniarek.
      My z mężem nie walczyliśmy, po prostu nie mieliśmy dowodów, ani siły.
      Po dwóch latach rodziłam drugą córkę na Polnej- po tzw. znajomościach. I to
      dlatego, że tym razem znałam osobę naprawdę uczciwą oraz dlatego, że
      wiedziałam ,że następny poród będzie tez przez cc znów zdecydowałam się na ten
      szpital. Co do porodu to wrażenia- tylko jeden miły lekarz anestezjolog, druga
      młoda pani też anestezjolog obraziła się na mnie, że mam lekko krzywy kręgosłup
      i miała problem wbić się igłę? Potem za koszule przerzucili mnie jak worek na
      inne łóżko- suuuper uczucie. Potem na sali pooperacyjnej, chociaż nie mieli ze
      mną problemów, a dziecko było przy mnie nie chciało się p. z personelu
      podstawić mi dziecka do piersi. Na kolejny dzień też nie miały pielęgniarki
      czasu. A na następny mała była tak głodna, że w ogóle nie chciała się męczyć i
      uczyć ssania, więc pielęgniarki po kryjomu dawały po kąpieli małej glukozę. Jak
      ją przynosili do mnie to córcia już nie miała ochoty ciągnąć cyca. Dzięki temu
      o mały włos dostałam zapalenia. Tylko jedna pielęgniarka przysiadła przy mnie i
      powyciskała mi mleko z twardych jak kamienie piersi. Nie musze chyba mówić jak
      to bolało.

      Po tych przeżyciach niech mi nikt nie śmie mówić, że przez liczbę porodów
      personel na Polnej nie ma czasu dla pacjentek i nie ma czasu na życzliwość dla
      nich.
      Po pierwsze mam pytanie czy w takim razie personel kliniki może sobie pozwolić
      na często poważne zaniedbania i na dużo droższe, czasochłonne naprawianie
      swoich błędów
      (jeśli je da się naprawić).
      Po drugie nie zapominajmy, że dzięki temu, że jest przyjmowanych dziennie tyle
      pacjentek to i dla szpitala jest więcej pieniędzy, co za tym idzie i personel
      ma większy komfort pracy!!!!!!!!, więc coś za coś kochani lekarze.
      Po trzecie moim zdaniem lekarze ginekolodzy w Polsce i ustawodastwo dotyczące
      rozrodu, ciąży, płodu powinien podkreślać, że lekarz nie odpowiada tylko za
      kobietę ciężarną odpowiada za kobietę i dziecko, drugiego odrębnego CZŁOWIEKA,
      nie tylko zauważanego podczas dyskusji dotycz. aborcji.
      Ps. Co do Polnej to zmiany powinny być przeprowadzone już od izby przyjęć!!!!
      • Gość: Pacjentka1 Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:25
        Poprzedni post kasia prv doskonale oddaje całą atmosferę jaka panuje w szpitalu
        na Polnej.Niestety przeżyłam podobna historię z byciem czyjąś pacjentką ,a tym
        samym niczyją. Lekarka prowadząca po skierowaniu mnie do Szpitala przestała się
        kompletnie interesować, a tym bardziej pozostały personel bo skoro jestem
        czyjąś pacjentką to pewnie zapłaciłam i Oni teraz nie będą ingerować. Niestety
        nie zapłaciłam z czystej niewiedzy (myślałam ,że trafiłam na chwilę bo do
        rozwiązania było jeszce trochę i za chwilę po badaniach wypiszą mnie do domu) .
        Niestety tak się nie stało ; na oddziale panował kompletny brak
        zainteresowania , ciągle dostawałam sprzeczne opinie co powinno się ze mną
        zrobić a i tak nic się nie działo. Koszmar ,który niestety zakończył się
        tragicznie. I co- i nie ma winnych , wszyscy umyli ręce ,a nawet zrobili
        coś "lepszego" - zniszcyli część dokumentacji na podstawie której można byłoby
        cokolwiek wywnioskować . Żyjemy w Państwie bezprawia bo mimo ewidentnej winy
        Szpitala dalej działa bezkarnie ,a winni do dzisiaj nie zostali ukarani.
        Ukarana zostałam tylko Ja , moje Dziecko i cała Rodzina , tylko za co ? tylko
        za to ,że w stosownej chwili nie zapłaciłam za zainteresowanie....
        Ktoś kiedyś dobrze to określił " jeśli cokolwiek dobrego spotkało Was na Polnej
        to tylko przypadek..."Wystrzegajmy się przypadków!!!
    • Gość: x Re: W szpitalu na Polnej wydarzyła się tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 21:23
      Szkoda ze nikt tutaj nie zwraca uwagi na to co mowia specjalisci, tylko kazdemu
      wydaje sie ze chodzi tylko o kase. Smutne to i zalosne tak naprawde. Wyniki
      sekcji zwlok potwierdzily ze koperta nie miala tu nic do gadania,a le kogo to
      interesuje, przeciez tylko dla was liczy sie kasa kasa kasa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka