Dodaj do ulubionych

Nie możemy kontynuować naszego wątku:((

21.01.07, 18:22
Nie będzie rekordu, o którym marzył Lucyferciu i Rene:((
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 21.01.07, 18:30
      Wiadomo. GW demokracje popiera ale limitowaną.
    • renepoznan Bysmy go nie zgubili to wklejam adres 21.01.07, 18:36

      • renepoznan Re: Bysmy go nie zgubili to wklejam adres 21.01.07, 18:37
        Teraz naprawdę wklejam:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=52258599
    • folwarczny28 Ale cieniasy! 21.01.07, 20:17
      Głupie 2500 wpisów i już się "Wyborczej" serwery zapchały????
      • lucyferciu Re: Ale cieniasy! 22.01.07, 02:26
        folwarczny28 napisał:

        > Głupie 2500 wpisów i już się "Wyborczej" serwery zapchały????

        Jesteśmy drudzy, których GW wysłała na drzewo. W grudniu zrobiła to w Krakowie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=43379561

        A wracając do meritum posta;), to muszę z przykrością przychylić się do twojej
        opinii.
    • v.i.k.k.a Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 21.01.07, 20:52
      Nie zauwazylam,ze juz o tym jest, trudno:D
    • tipsiara Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 21.01.07, 21:14
      i co myslisz?załamią sie czy dostaną depresji?
      • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 21.01.07, 23:14
        Mam nadzieję, że się wytłumaczą!!
    • l.george.l Administracja raczy sobie żartować 21.01.07, 22:51
      Wracam z podróży, a tu taka przykra niespodzianka. Jasno było chyba
      powiedziane, że wątek osiągnie przynajmniej liczbę 6666. Jako jego autor
      uprzejmie proszę Szanowną Administrację o zdjęcie blokady.
      • lucyferciu To jest sprawa polityczna 22.01.07, 02:32
        l.george.l napisał:

        > Jasno było chyba powiedziane, że wątek osiągnie przynajmniej liczbę 6666.

        Właśnie ten 6666 post był dedykowany posłance Sobeckiej Annie i to ona powinna
        interweniować u Naczelnego;)


        > Jako jego autor uprzejmie proszę Szanowną Administrację o zdjęcie blokady.

        Cienko to widzę. To wymaga już interwencji u Naczelnego Górala .... górala ze
        Wzgórz Golan, który ma siedzibę przy 5-tej Aleii
        • renepoznan Re: To jest sprawa polityczna ?????????? 22.01.07, 10:27
          Lucyferciu!!!!
          Są solidnie uzasadnione podejrzenia, że to sprawka Cerbericy, której rolę
          wykryła i zaprezentowała na forum jedna z koleżanek. Więc nie byłbym taki
          pewien czy to sprawa polityczna - choć co nie jest polityką?
    • redakcja_poznan Złe wieści 22.01.07, 10:41
      Niestety, to nie sprawka cerbericy ani innej zazdrosnej kobiety. To
      automatyczna blokada ze względów technicznych - przy większej liczbie postów
      wjednym wątku forum może się wieszać.
      Ale możecie byc pewni, że pobiliście rekord, którego nikt nie pobije! 2500
      postów!
      • dobrusia_to_ja Re: Złe wieści 22.01.07, 11:20
        redakcja_poznan napisał:

        > Ale możecie byc pewni, że pobiliście rekord, którego nikt nie pobije! 2500
        > postów!

        Ale co to za rekord, skoro w innych miastach też bywają wątki po 2500 postów??:((
        • l.george.l Re: Złe wieści 22.01.07, 11:30
          dobrusia_to_ja napisała:

          [...]> Ale co to za rekord, skoro w innych miastach też bywają wątki po 2500
          postów?? [...]

          Nie pozostaje nic innego jak wyścig na liczbę wątków po 2500 wpisów każdy. To
          jak, zaczynamy?
      • v.i.k.k.a :))) 22.01.07, 11:26
        redakcja_poznan napisał:


        > Ale możecie byc pewni, że pobiliście rekord, którego nikt nie pobije! 2500
        > postów!
        ### Jesli pobilismy rekord to nalezy nam sie wygrana...w postaci odblokowania
        watku:DDD
      • lucyferciu Re: Złe wieści 22.01.07, 11:44
        redakcja_poznan napisał:

        WITAM PANI MONIKO

        Dzięki, że zabrała Pani głos:)


        > Niestety, to nie sprawka cerbericy ani innej zazdrosnej kobiety.

        Oj, nawet takie przypuszczenie tu nie padło. Znamy Pani "czarcie" moce, ale
        żeby aż takie, to nie;)


        > To automatyczna blokada ze względów technicznych - przy większej liczbie
        > postów wjednym wątku forum może się wieszać.

        W związku z tym, czy nie uważa Pani, że już najwyższy czas zainwestować w nowy
        sprzęt i nowoczesne oprogramowanie, które obsłużą znacznie większe wątki? To
        jest dopiero DRUGI przypadek w historii, że nastąpiła blokada, ale czy nie
        uważa Pani, że takich przypadków w przyszłości może być więcej? I co wtedy?
        Tradycyjnie forumowicze mają zaliczyć "drzewo"?:((
        Możeby tak zrobić małą;) zrzutę na jakiś porządny komputer w "centrali"?


        > Ale możecie byc pewni, że pobiliście rekord, którego nikt nie pobije! 2500
        > postów!

        To jest tylko wyrównanie wyniku Koleżeństwa z Krakowa. Rekord, który ma
        ograniczenia techniczne nie może być uznany jako rekord:((

        Pozdrawiam i prosimy o pozytywne myślenie i rozmowy z "centralą":)
        • Gość: Wiaruchna Re: Złe wieści IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 15:20
          lucyferciu napisał:
          > > Niestety, to nie sprawka cerbericy ani innej zazdrosnej kobiety.
          >
          > Oj, nawet takie przypuszczenie tu nie padło. Znamy Pani "czarcie" moce, ale
          > żeby aż takie, to nie;)

          Ktoś tu czytać ze zrozumieniem nie potrafi::):)


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55909177&a=55937853
          • lucyferciu Re: Złe wieści 22.01.07, 16:03
            Gość portalu: Wiaruchna napisał(a):

            > Ktoś tu czytać ze zrozumieniem nie potrafi::):)

            Nooo, od razu doznałem światłości:P
            Gdyby tak jeszcze napisać DRUKOWANYMI literami, to zapewniam, że i sam(a) byś
            zrozumiał(a):>>
      • renepoznan Re: Złe wieści 22.01.07, 16:25
        redakcja_poznan napisał:

        > Niestety, to nie sprawka cerbericy ani innej zazdrosnej kobiety.

        "Inną zazdrosną kobietę" to bym wykluczył. Ale opierając się na agenturze
        wiadomej forumowiczki to "Cerber - ica" jest dośc prawdopodobna. Gwarantuję, że
        jak jedna kobieta napuści na drugą swoich agentów to wiadomości może mieć
        prawidłowe.
        :):):)
    • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 13:21
      Skandal! To ja przez cala noc rozwiazywalam rownanie Vikki i co mam teraz zrobic
      z ta wiedza?!
      • v.i.k.k.a Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 13:26
        Mozesz sie z nami podzielic co Ci wyszlo:)Sama sie zastanawiam jaki jest wynik:))))
        • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 13:37
          Jezeli sie nie myle to x=nu/t. Czy moje rozwiazanie jest poprawne?
          • v.i.k.k.a Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 13:39
            Mozliwe, ja nie wiem, z matematyki zawsze bylam kiepska:))
          • renepoznan Rzwiązanie równania vikki 22.01.07, 16:22
            m-dyskretna napisała:

            > Jezeli sie nie myle to x=nu/t. Czy moje rozwiazanie jest poprawne?

            Moim zdanien poprawne. Też mi się wydaje, że poprawnie powinno być: X = un/t

            Zatem równanie wikki miało sens. i kto by pomyslał????????
            • m-dyskretna Re: Rzwiązanie równania vikki 22.01.07, 16:54
              > Zatem równanie wikki miało sens. i kto by pomyslał????????

              Moze nawet interpretuje jakies zjawisko fizyczne. Fizycy lubia takie banalne
              rownania :))) i jeszcze ta literka "t", moze to oznaczenie zmiennej zwiazanej z
              czasem?
              • lucyferciu Re: Rzwiązanie równania vikki 22.01.07, 17:37
                m-dyskretna napisała:

                > Moze nawet interpretuje jakies zjawisko fizyczne. Fizycy lubia takie banalne
                > rownania :))) i jeszcze ta literka "t", moze to oznaczenie zmiennej
                > zwiazanej z czasem?

                "t" związane z czasem to byłoby zbyt banalne;) A może tu chodzi o "t"ransport,
                czyli drogę;)
                • l.george.l Re: Rzwiązanie równania vikki 22.01.07, 17:47
                  Moim zdaniem chodzi tu nie o procesy fizyczne a biologiczne. X jest stosunkiem
                  natężenia uczuć do czasu. W miarę upływu czasu i stałej wartości natężenia
                  uczuć wartość stosunku będzie jaka będzie. Wniosek nasuwa się oczywisty: albo
                  trzeba zwiększyć natężenie uczuć, albo zmienić partnera.
    • l.george.l Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 17:39
      Podobno nasz megawątek spowalniał całe forum - piszą o tym na "forum o forum".
      • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 20:56
        l.george.l napisał:

        > Podobno nasz megawątek spowalniał całe forum - piszą o tym na "forum o forum".

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=55926070&a=55962674

        Tak, tak. Aż światło przygasało jak wszyscy dorwali się do tego wątka;) Takie
        było obciążenie sieci:):):):)
        • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 22:07
          >Tak, tak. Aż światło przygasało jak wszyscy dorwali się do tego wątka;) Takie
          >było obciążenie sieci:):):):)

          Swiatlo przygasalo tylko wtedy, kiedy czytalismy Twoje odpowiedzi. Czasami nawet
          w powietrzu unosil sie zapach siarki :)
          • l.george.l Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 22:14
            Dobrusia wspominała nawet o zanikach napięcia do tego stopnia, że komputer jej
            się resetował. Twierdziła, że to wina wiatru, ale gdyby anioły dmuchały, nie
            chciałyby chyba szkody uczynić. Wszystko wskazuje więc na czarcie moce.
            • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 22:54
              Dziękuję Wam za słowa otuchy:D:D:D Widzę, że przyjęta przeze mnie prostota
              wyrażania myśli jest właściwie przyjmowana:D:D:D
    • dobrusia_to_ja Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 22.01.07, 23:26
      Jak w temacie:)
      • lucyferciu Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 22.01.07, 23:44
        No jak to który?

        Twój i Rene:)
        Jak nagle;) pojawi się 5000 wpisów to dopiero zzielenieją z zazdrości w GW:):):)
        • renepoznan Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 23.01.07, 14:57
          lucyferciu napisał:

          > No jak to który?
          >
          > Twój i Rene:)
          Mój???? Autorka jest tylko jedna.
          • lucyferciu Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 23.01.07, 15:17
            renepoznan napisał:

            > Mój???? Autorka jest tylko jedna.

            No przecież wiem, że jeszcze płci nie zmieniłeś:):)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55970065
            • renepoznan Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 23.01.07, 15:22
              lucyferciu napisał:

              > renepoznan napisał:
              >
              > > Mój???? Autorka jest tylko jedna.
              >
              > No przecież wiem, że jeszcze płci nie zmieniłeś:):)
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55970065

              Aaaaaaa Chcesz jechać do 2500 na dwa wątki. Chyba nie wyjdzie.
              • lucyferciu Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 23.01.07, 15:27
                renepoznan napisał:

                > Aaaaaaa Chcesz jechać do 2500 na dwa wątki. Chyba nie wyjdzie.

                Wiem, że to jest ryzykowne, bo wtedy to NAPEWNO wszystkie kompy GW siądą:):)
                • renepoznan Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 23.01.07, 18:58
                  lucyferciu napisał:
                  > Wiem, że to jest ryzykowne, bo wtedy to NAPEWNO wszystkie kompy GW siądą:):)

                  No nie. Chcesz zniszczyć gospodarza?
      • l.george.l Re: Który wątek ma być kontynuacją poprzedniego?? 22.01.07, 23:48
        Oczywiście, że ten.
    • trajan_bez_ziemi Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 23:43
      Ludzie! Widzicie problem tam, gdzie go nie ma. Kto Wam zabrania założyć drugi
      wątek pod tym samym, albo innym odowiadającym forumowiczom tytułem z dopiskiem
      np. część II (słownie: druga).

      W trakcie "dyskusji" możecie na bieżąco liczyć posty sumując wszystkie wątki,
      nic nie stoi na przeszkodzie, aby potem sumować już nie posty a wątki każdy po
      2500 postów :D

      Można tak się bawić, aż do znudzenia.
      • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 23:49
        trajan_bez_ziemi napisał:

        > Ludzie! Widzicie problem tam, gdzie go nie ma. Kto Wam zabrania założyć drugi
        > wątek pod tym samym, albo innym odowiadającym forumowiczom tytułem z dopiskiem
        > np. część II (słownie: druga).

        Ojej!!!! Na to nie wpadliśmy;) Najbardziej budujący jest ten dopisek "drugi":):):)


        > W trakcie "dyskusji" możecie na bieżąco liczyć posty sumując wszystkie wątki,
        > nic nie stoi na przeszkodzie, aby potem sumować już nie posty a wątki każdy po
        > 2500 postów :D

        Ooo, nie, nie. Najbardziej ekscytujące;) było liczenie postów od początku, aby
        utrafić we właściwą setkę:>>


        > Można tak się bawić, aż do znudzenia.

        Spoko. Akurat ta zabawa aż tak bardzo nas nie nudzi;) A jak się znudzi, to
        zmienimy piaskownicę:):)
        • trajan_bez_ziemi Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 00:05
          No wiesz, jak czytam takie lamenty nad wątkiem o pierdołach, to aż litość
          człowieka bierze :)

          > Ooo, nie, nie. Najbardziej ekscytujące;) było liczenie postów od początku, aby
          > utrafić we właściwą setkę
          Hehe, naprawdę, zdziwiłbyś się. Znałem człowieka, który "polował" na dopisywanie
          się jako setny, dwusetny etc. Taki tysiączek, albo ostatni post w wątku 2500 to
          by była gratka!

          A jak widzę liczne grono dąży do mnożenia tychże postów. Skoro płaczą, że "nie
          pobiją rekordu" to można odnieść wrazenie, że właśnie o liczenie postów tu chodzi.
          • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 00:13
            >A jak widzę liczne grono dąży do mnożenia tychże postów. Skoro płaczą, że "nie
            >pobiją rekordu" to można odnieść wrazenie, że właśnie o liczenie postów tu >
            >chodzi.

            To byla walka postow z karnawalem :))
            A poza tym jestesmy zwolennikami brzytwy Ockhama i wlasnie dlatego nie
            chcielismy zakladac kolejnych watkow.
            • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:12
              m-dyskretna napisała:
              > A poza tym jestesmy zwolennikami brzytwy Ockhama i wlasnie dlatego nie
              > chcielismy zakladac kolejnych watkow.

              A'propos brzytwy Okhama - mam ciekawy (nie oryginalny zaznaczam) problem,
              mianowicie czy liczba 0,9(9) (czyli zero przecinek nieskończona ilość
              dziewiątek) równa jest 1?
              I co Ty na to?
              • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:47
                > A'propos brzytwy Okhama - mam ciekawy (nie oryginalny zaznaczam) problem,
                > mianowicie czy liczba 0,9(9) (czyli zero przecinek nieskończona ilość
                > dziewiątek) równa jest 1?
                > I co Ty na to?

                To jest jakies podchwytliwe pytanie?
                0,9(9)<1
                • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 18:50
                  m-dyskretna napisała:
                  > 0,9(9)<1

                  Jesteś pewna?????
                  Matematyka opierająca się na zliczaniu jabłek w koszyku niewątpliwie takie
                  rozwiazanie podpowiada. Ale jednak matematyka zajmuje się nie tylko rzeczami
                  które można sprawdzić w naturze. Istnieją w niej pojęcia które na pozór wydają
                  się realne, ale w rzeczywistości są abstrakcyjnymi konstrukcjami logicznymi.
                  Jedną z takich konstrukcji jest pojęcie nieskończoności.

                  Nie można udowodnić, że coś rzeczywistego jest nieskończone, z bardzo prostego
                  powodu, że żeby udowodnić, że coś jest nieskończone musielibyśmy to najpierw
                  policzyć lub zmierzyć (co oznacza to samo, bo mierzenie to
                  przykładanie "linijki" i liczenie ile razy zmieści się ona na mierzonym
                  przedmiocie), a tego z definicji nieskończoności zrobić się nie da. Jeżeli
                  można skończyć liczyć, to znaczy, że nie jest to nieskończone. Jeżeli nie można
                  skończyć liczyć, to nie ma jak udowodnić.

                  Dlaczego nie można policzyć nieskończoności? Ponieważ gdyby rachować jedną
                  liczbę na sekundę, czy nawet miliard liczb na sekundę, to dalej policzenie
                  nieskończonej ilości liczb potrwa nieskończoną ilość czasu
                  • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 20:02
                    Przyznaje sie bez bicia - ale ze mnie blondynka :(((
                    Moge tylko udowodnic swoja wpadke:
                    0,9(9)=3x0,3(3)=3x(1/3)=1

                    Ide po tepy noz...
                    • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 21:46
                      m-dyskretna napisała:

                      > Przyznaje sie bez bicia - ale ze mnie blondynka :(((
                      > Moge tylko udowodnic swoja wpadke:
                      > 0,9(9)=3x0,3(3)=3x(1/3)=1
                      >
                      > Ide po tepy noz...

                      Nie przesadzaj z tym "tepym nozem". :):):):):)
                      Poza tym sama widzisz - delikatnie inne spojrzenie i Twoja wspaniała matematyka
                      to prawie jak przepisy podatkowe - nikt nic nie wie.
                      A jak spodobał się Tobie wywód w moim wpisie?
                  • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 24.01.07, 02:13
                    renepoznan napisał:

                    > Dla wyjaśnienia. Nie ja jestem autorem powyższego wywodu. Ale zakwestionujesz
                    > go? Jeżeli zakwestionujesz, to podaj podstawy i wyliczenia - podaj dowód a nie
                    > przesłanki logicznego załozenia. :):):)

                    Szkoda, że nie może być logicznie, bo nawet taki nierozgarnięty matematyk, jak
                    ja, powie Tobie, że ta Twoja dziewiątka w okresie będzie dążyła do jedynki bez
                    tchu i opamiętania, ale nigdy równa jeden nie będzie;)
                    To trochę tak, jakbyś chciał dogonić miłość Twojego życia i już, już byś ją
                    miał, ale ona wciąż wymykałaby się o ułamek milimetra. Choć akurat ten przypadek
                    może skończyć się sukcesem;;;;;;)))))
                    • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 24.01.07, 09:31
                      dobrusia_to_ja napisała:
                      > Szkoda, że nie może być logicznie, bo nawet taki nierozgarnięty matematyk, jak
                      > ja, powie Tobie, że ta Twoja dziewiątka w okresie będzie dążyła do jedynki bez
                      > tchu i opamiętania, ale nigdy równa jeden nie będzie;)

                      Widzę, że Twoja matematyka zakończyła się na zliczaniu jabłek. Teraz teorie
                      matematyczne poszły juz dalej i tak mało finezyjne rozumowanie nie jest w
                      modzie:)

                      > To trochę tak, jakbyś chciał dogonić miłość Twojego życia i już, już byś ją
                      > miał, ale ona wciąż wymykałaby się o ułamek milimetra. Choć akurat ten
                      >przypadek może skończyć się sukcesem;;;;;;)))))

                      Jeżeli stosujesz takie porównanie to pamietaj, że to gonienie może zakończyć
                      się fatalnie. Takim sumowaniem: 1+1=2; 3; 4; 5; 6; 7;....... . Zależnie od
                      intensywnosci gonienia. Więc Twoje porównanie jest urocze ale też w wiekszym
                      stopniu finezyjne niż rozumowanie jakie zaprezentowałaś wyżej. Potwierdziłaś
                      zatem, że 0,9(9) moze byc równe 1. :)
          • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 00:17
            trajan_bez_ziemi napisał:

            > No wiesz, jak czytam takie lamenty nad wątkiem o pierdołach, to aż litość
            > człowieka bierze :)

            Przyznaj się lepiej;) U góry jest literówka;), nie? Chciałeś użyć zazdrość, a
            wyszła litość:>>


            > Hehe, naprawdę, zdziwiłbyś się. Znałem człowieka, który "polował" na
            > dopisywanie się jako setny, dwusetny etc.

            Świr jaki, czy co?;)


            > Taki tysiączek, albo ostatni post w wątku 2500 to by była gratka!

            Łeee tam. Takich to MY mieliśmy po kilka i jakoś się z tym nie obnosimy;)
            Natomiast polowaliśmy na 6666:))))


            > Skoro płaczą, że "nie pobiją rekordu" to można odnieść wrazenie, że
            > właśnie o liczenie postów tu chodzi.

            No przecież już mówiłem, że liczenie nas najbardziej rajcuje:))))
            • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:05
              lucyferciu napisał:
              > > Hehe, naprawdę, zdziwiłbyś się. Znałem człowieka, który "polował" na
              > > dopisywanie się jako setny, dwusetny etc.
              >
              > Świr jaki, czy co?;)

              Hm. Hm.
              > No przecież już mówiłem, że liczenie nas najbardziej rajcuje:))))

              Przez to nawet matematyka sie dorobilismy.
              • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:13
                renepoznan napisał:

                > Przez to nawet matematyka sie dorobilismy.

                No właśnie. I to całkiem ponętnego;) Od razu było widać, że liczenie idzie nam
                sprawniej:):)
                • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:15
                  lucyferciu napisał:

                  > > Przez to nawet matematyka sie dorobilismy.
                  >
                  > No właśnie. I to całkiem ponętnego;)

                  Fiu, fiu. Ale kolega jest szybki!!!!!!!!!!!
                  • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:50
                    > > No właśnie. I to całkiem ponętnego;)
                    Zalezy co, kto lubi...

                    > Fiu, fiu. Ale kolega jest szybki!!!!!!!!!!!

                    I kto to mowi! To kolega Rene (zupelnie przypadkiem) umawial sie na kawe z rumem
                    z M politechniczna :)
                    • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 18:53
                      m-dyskretna napisała:
                      > I kto to mowi! To kolega Rene (zupelnie przypadkiem) umawial sie na kawe z
                      rume
                      > m

                      Dobrze, że mi przypomniałaś. Muszę się znowu wybrać na kawę z rumę. Zaczyna się
                      robić mróz więc pretekst jak znalazł. Koleżanka też pewno będzie chętna.
                      Dzięki za podsunięcie pomysłu.

                      A skąd wiesz, że M była z polibudy?
                      • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 20:07
                        > A skąd wiesz, że M była z polibudy?

                        Bo tamta M napisala "Do ukladowców - mam 23 lata i na ulicy się na mnie
                        oglądają. I prowadzę zajęcia na PP."
          • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 01:13
            trajan_bez_ziemi napisał:

            > No wiesz, jak czytam takie lamenty nad wątkiem o pierdołach, to aż litość
            > człowieka bierze :)
            >
            > > Ooo, nie, nie. Najbardziej ekscytujące;) było liczenie postów od początku

            A Ciebie co ugryzło?? Hmmm...??
            Ten wątek był o pierdołach, to fakt i takich na forach nie brakuje. Jednak
            chcieliśmy stworzyć taki, w którym nikt nikogo nie obrażał i dokładnie to nam
            się udało. Pisaliśmy o wszystkim, dogryzaliśmy sobie, prawiliśmy złośliwości,
            ale wszystko w granicach nie przekraczających dobrego smaku. I będziemy robić to
            dalej:))))
            • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 12:11
              dobrusia_to_ja napisała:

              > A Ciebie co ugryzło?? Hmmm...??

              No cóż? Widać z tego, że każdy może mieć jakieś słabsze chwile;) i na
              przednówku może go dopaść deprecha:D


              > Ten wątek był o pierdołach, to fakt i takich na forach nie brakuje. Jednak
              > chcieliśmy stworzyć taki, w którym nikt nikogo nie obrażał i dokładnie to nam
              > się udało. Pisaliśmy o wszystkim, dogryzaliśmy sobie, prawiliśmy złośliwości,
              > ale wszystko w granicach nie przekraczających dobrego smaku. I będziemy
              > robić to dalej:))))

              Nieźle streściłaś te 2500 wpisów:) Myślę, że zachęciłaś trajana do
              uczestniczenia w kolejnym WIELKIM wątku;)
              • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 24.01.07, 02:03
                lucyferciu napisał:

                > Nieźle streściłaś te 2500 wpisów:) Myślę, że zachęciłaś trajana do
                > uczestniczenia w kolejnym WIELKIM wątku;)

                Hmmm... Cóż... Starałam się;))
            • trajan_bez_ziemi Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 13:11
              "A Ciebie co ugryzło?? Hmmm...??"
              No szczerze przyznam, że nie przyszło mi do głowy, że ktoś zinterpretuje mój
              wpis jako zgryźliwosc. Nie miałem żadnych niecnych intencji, ja chciałem
              dobrze... :)
              • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 15:02
                trajan_bez_ziemi napisał:

                > "A Ciebie co ugryzło?? Hmmm...??"
                > Nie miałem żadnych niecnych intencji, ja chciałem
                > dobrze... :)

                tak, tak. My znamy Trajan te Wasze "chciałem dobrze". Wpierw chcecie dobrze a
                potem źle si wypowiadacie na temat"lepiej kochajacych" i "kuzynów arabów". Wy
                się Trajan zastanówcie co robicie.
                • trajan_bez_ziemi Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 22:11
                  "wypowiadacie na temat"lepiej kochajacych" i "kuzynów arabów". Wy się Trajan
                  zastanówcie co robicie."
                  :D
                  My nie mamy wyrzutów sumienia!
                  • renepoznan Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 22:32
                    trajan_bez_ziemi napisał:
                    > My nie mamy wyrzutów sumienia!

                    No to jesteście Trajan chory z nienawisci i do tego "...fob" i ".....ista". Jak
                    tacy się uchowali? I kto Was wychował?
              • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 24.01.07, 02:00
                trajan_bez_ziemi napisał:

                > Nie miałem żadnych niecnych intencji, ja chciałem
                > dobrze... :)

                No cóż... Dobrymi chęciami ...;) Lucyfer coś na ten temat wie;))
      • l.george.l Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 22.01.07, 23:52
        trajan_bez_ziemi napisał:

        > Ludzie! Widzicie problem tam, gdzie go nie ma. [...]
        Gdyby tak wszyscy dawali za wygraną, świat stałby w miejscu. Kto wie, może nasz
        upór przyczyni się do rozwoju myśli informatycznej i poprawy usług forumowych?
        • lucyferciu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 23.01.07, 00:03
          l.george.l napisał:

          > Gdyby tak wszyscy dawali za wygraną, świat stałby w miejscu. Kto wie,
          > może nasz upór przyczyni się do rozwoju myśli informatycznej
          > i poprawy usług forumowych?

          No i dzięki temu wzrośnie wartość akcji GW na giełdach światowych:)))
    • renepoznan Mija dzień!!!! 23.01.07, 22:01
      Mija następny dzień. W moim przypadku ciężki ale udany. A jak w Waszym?
      Należy sie cieszyć tym co przeżywamy. Znaleźć w swym zyciu to co dobre i
      ciekawe. Może zacytuję tu klasyka:
      "Całe życie jest niewolą. Należy więć pogodzić się z losem, jak najmniej
      ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie
      nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w
      nim jakiejś pociechy"
      (Omnis vita servitium est. Assuescendum est itaque condicioni suae et quam
      minimum de illa querendum et quidquid habet circa se commodi apprendendum:
      nihil tam acerbum est, in quo non aequus animus solacium inveniat).
      Seneka - De tranguillitate animi - O spokoju ducha.

      Dwa tysiace lat temu ludzie mieli podobne odczucia jak my. A może nawet wieksza
      pogodę ducha niz my. Czy naprawdę My dzisiaj potrafimy cieszyć sie dniem?

      Oto kazanie na dzień 23 stycznia Anno Domini 2007r. Chcecie to poczytajcie.
      Chcecie to obśmiejcie.
      Dodatkowo poczytajcie sygnaturkę :):):):):)
      • Gość: m-dyskretna Re: Mija dzień!!!! IP: *.icpnet.pl 23.01.07, 22:19
        Niestety ten dzien konczy sie smutno - informacja o smierci Ryszarda Kapuscinskiego.

        Jezeli wpadniesz kiedys na pomysl opublikowania kalendarza z Twoim kazaniem na
        kazdy dzien, to masz juz jedna czytelniczke...
        • dobrusia_to_ja Re: Mija dzień!!!! 23.01.07, 22:24
          Gość portalu: m-dyskretna napisał(a):

          > Niestety ten dzien konczy sie smutno - informacja o smierci Ryszarda Kapuscinsk
          > iego.

          To rzeczywiście przykre, jak wielu wspaniałych ludzi odeszło w ciągu kilku
          miesięcy:((

          > Jezeli wpadniesz kiedys na pomysl opublikowania kalendarza z Twoim kazaniem na
          > kazdy dzien, to masz juz jedna czytelniczke...

          A ja to co??!! Masz i drugą, która wolałaby być pierwszą, ale jej się nie udało;))
      • dobrusia_to_ja Re: Mija dzień!!!! 23.01.07, 22:27
        renepoznan napisał:

        > Mija następny dzień. W moim przypadku ciężki ale udany.

        Mój też był ciekawy, choć niełatwy. Mam szczęście trafiać na ludzi, którzy
        dopiero się czegoś uczą: w banku, przy kasie itd. Skąd ja biorę tyle
        cierpliwości??;))
      • renepoznan Mija dzień, smutny dzień !!!! 24.01.07, 21:53
        Mija dzień. Smutny dzień. Dzisiaj odeszła P. Krystyna Feldman. Wczoraj
        Kapuściński. Odchodzą wspaniali ludzie. Przychodzą nowi. Młodsi, wspanialsi.
        Czy lepsi?
        Ale nawet nie o tym chciałem.

        Miałem trochę wolnego czasu i przeglądałem album poświecony sztuce gotyku. I
        tym wspaniałym gotyckim katedrom.
        Średniowiecze. Jak modne i popularne jest mówienie z pogardą o tamtych czasach.
        Kiedyś gotyk nazwano barbarzyństwem. Jak to wykształceni (aż by się chciało
        użyć słowa wykształciuchy – ale to trąca o politykę) , postępowi i nowocześni,
        z wyższością opowiadają o czasach ciemnoty i barbarzyństwa. A czy oni
        rzeczywiście byli gorsi od nas. Mniej wykształceni – w tym formalnym sensie –
        na pewno. Ale czy gorsi?
        Czy nasze czasy wydały takich myślicieli jak św. Tomasz z Akwenu? Czy nasze
        pokolenia były zdolne do wymyślenia i stosowania „Pokoju Bożego? Czy nasze
        pokolenia wydałyby twórców katedr? Czy my bylibyśmy do tego zdolni?
        Owszem. Potrafimy wiele. Owszem, żyjemy na wyższym poziomie. Owszem, stać nas
        na szeroką oświatę. Tylko czy to nasza zasługa czy też tylko tego, że
        znajdujemy się dalej w ciągu pokoleń, niż ludzie średniowiecza.?
        Wiek XIX i XX wydał takich myślicieli jak Marks, Engels, Lenin Stalin czy
        Sartre. Jest się, czym chwalić? Nasze pokolenia wywołały dwie wojny o skali
        światowej. Czy jest się czym chwalić? Nasze już pokolenie nie walczy, bo
        wytworzyła się równowaga strachu. Tamci często nie walczyli, bo zabraniały im
        tego ich wiara czy ich spowiednik. Czy my z takich powodów przestalibyśmy
        mordować?
        Czy stać nas byłoby na budowę przez 100 lat budynku nieprzeznaczonego
        dla „praktycznych” celów? Jak stać było budowniczych wielkich katedr?
        Wyobrażacie sobie w tej chwili rozpoczęcie budowy z świadomością, że nie
        doczekacie końca budowy. Że budynek dokończą dopiero Wasze dzieci czy wnuki? A
        oni to potrafili. Wyobrażacie sobie projekt budynku zmierzającego do Boga?
        Pokazującego wielkość Boga i ludzką tęsknotę do tej wielkości. I to budowanego
        z tak niewielką wiedzą jak budowali oni. Czy nas stać byłoby na to?
        Oczywiście nie zamykam oczy na mankamenty średniowiecza. Ale nie wyciągając
        poszczególnych okoliczności tylko „uśredniając” wielkość epoki – czy my
        naprawdę jesteśmy lepsi? Mądrzejsi? Zdolniejsi?
        Czy nie zatraciliśmy tego, co mieli oni? Zdolności do uniesień ducha
        pozwalających im budować katedry, rzeźbić „Piękne Madonny” czy tworzyć systemy
        filozoficzne idące przeciw ciągotom ludzkim i próbujące nagiąć ludzi do
        działania dla dobra ludzkości a nie dla dobra swego egoistycznego „ja”.
        A my, co wypracowaliśmy? Marksizm, populizm, uleganie motłochowi.
        Czy to dorobek, którym należy się szczycić? Rozwój materialny – oszałamiający.
        Ale w pozostałej sferze rozwoju człowieka - ????????????????????????????


        Oto kazanie na dzień 24 stycznia Roku Pańskiego po Narodzeniu Chrystusa: 2007r.
        Chcecie to poczytajcie.
        Chcecie to obśmiejcie.
        Dodatkowo poczytajcie sygnaturkę :):):):):)
        • dobrusia_to_ja Rene, jak zawsze, niezawodny 24.01.07, 22:14
          A ja obiecałam synowi jajecznicę i muszę ją zrobić. O średniowieczu pogadamy
          później;))
        • l.george.l Re: Mija dzień, smutny dzień !!!! 24.01.07, 22:58
          renepoznan napisał:

          [...]
          > Czy stać nas byłoby na budowę przez 100 lat budynku nieprzeznaczonego
          > dla „praktycznych” celów? Jak stać było budowniczych wielkich kated
          > r?
          [...]

          Może w kolejnym odcinku napiszesz o źródłach finansowania tych wspaniałych
          budowli? Dziś trudno nawet ciemny lud tak wydoić, choć Glemb kombinuje jak koń
          pod górkę.
          • dobrusia_to_ja Re: Mija dzień, smutny dzień !!!! 24.01.07, 23:05
            l.george.l napisał:

            > Może w kolejnym odcinku napiszesz o źródłach finansowania tych wspaniałych
            > budowli? Dziś trudno nawet ciemny lud tak wydoić,

            Czyżby?? A skąd panowie K. biorą kasę na finansowanie własnych ambicji??

            > choć Glemb kombinuje jak koń
            > pod górkę.

            A kto to taki??:/
          • dobrusia_to_ja Tfu, tfu, tfu!! W tym wątku nie piszemy o polityce 24.01.07, 23:06
            !!!!
            • l.george.l Re: Tfu, tfu, tfu!! W tym wątku nie piszemy o pol 24.01.07, 23:10
              To nie polityka, lecz historia ekonomii.
        • renepoznan Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 25.01.07, 23:13
          Mija dzień. Mroźny i śnieżny.

          Nawiązując do wczorajszego. Usiądźcie kiedyś w takim prawdziwie gotyckim
          kościele. Polecałbym katedry francuskie ale także i naszą poznańską czy
          gnieźnieńską. W pogodny dzień. Usiądźcie w ławce i wyciszcie się. Za wrotami
          kościoła niech pozostanie motłoch potrafiący zobaczyć i gadać tylko o seksie i
          kasie (oczywiście cudzej a nie swojej – znacie takich – niedaleko szukać)

          Posiedźcie tak w półmroku. Przed Wami szereg kolumn jak wyciągnięte do Boga
          ręce z splecionymi palcami w modlitwie gigantów. Pomiędzy tymi rękami widać
          sacrum: Ołtarz. Z wyobrażeniem Boga. Tak jak Oni kiedyś Go widzieli i jak
          potrafili pokazać. Czy ten widok nie rzuca na kolana?
          Sanctus Deus, Sanctus fortis, Sanctus immortalis, miserere nobis.
          Gloria Patris et Fili et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et
          semper et in saecula saeculorum Amen.
          Sanctus immortalis, miserere nobis.
          Święty Boże, Święty mocny, Święty nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami!
          Chwała Ojcu i Synowi i Świętemu Duchowi, jak było na początku, teraz i zawsze,
          i na wieki wieków. Amen.
          Święty nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami!
          Jakże mały jest człowiek przed tym majestatem. I jakże piękny i potężny, jeżeli
          potrafił to stworzyć.
          Jeżeli będziecie mieli szczęście to traficie na przebłysk słońca. Jak pięknie
          zagrają jego promienie na szkiełkach witraży. Ten groźny Bóg z półmroku gotyku
          okaże się uśmiechniętym dobrym Bogiem chrześcijan. Nie groźnym i mściwym Bogiem
          Izraela lecz dobrym Bogiem św. Franciszka.
          Czujecie to?
          A wywołać te nastroje potrafili projektanci i budowniczowie gotyckich katedr.
          Chyba najpiękniejszego hymnu do Boga jaki w architekturze potrafił stworzyć
          człowiek. Piękne były style następne; renesans, barok, klasycyzm. Ale były w
          pewien sposób wtórne. I do tego skierowane bardziej do człowieka.
          Gotyk dążył do Boga i śpiewał jego chwałę. Chyba nigdy więcej się to w historii
          człowieka nie powtórzyło.
          A jeżeli jeszcze uda Wam się trafić na moment śpiewów gregoriańskich. Czy jest
          coś piękniejszego niż ten powolny mnisi/męski śpiew unoszący się w półmroku
          katedry lub przeplatający się z wielokolorowymi promieniami przebłyskującymi
          poprzez witraże?
          Słyszycie to?

          Oto kazanie na dzień 25 stycznia Roku Pańskiego po Narodzeniu Chrystusa: 2007r.
          Chcecie to poczytajcie.
          Chcecie to obśmiejcie.
          Dodatkowo poczytajcie sygnaturkę :):):):):)
          • lucyferciu Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 28.01.07, 15:17
            renepoznan napisał:

            > Jeżeli będziecie mieli szczęście to traficie na przebłysk słońca.

            Kilkaktrotnie odwiedziłem światynię TAJ MAHAL w Agrze.

            pl.wikipedia.org/wiki/Tad%C5%BA_Mahal

            Byłem tam o różnych porach dnia i roku. I rzeczywiście największe przeżycie
            było z samego rana o wschodzie słońca. Wtedy właśnie promyki próbowały wedrzeć
            się do środka i stwarzały niepowtarzalny klimat. I co najważniejsze, o tej
            godzinie niewielu było chętnych do zwiedzania.
            • Gość: kiks4 Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 19:37
              lucyferciu napisał:

              > renepoznan napisał:
              >
              > > Jeżeli będziecie mieli szczęście to traficie na przebłysk słońca.
              >
              > Kilkaktrotnie odwiedziłem światynię TAJ MAHAL w Agrze.
              -----------
              Obu wam- i Renne i Lucyferciu- tylko można zazrościć. Nie ważne, gdzie i w jaki
              sposób odczuwamy obecność Twórcy wszystkiego- ważne, że odczuwamy. Ale kiedy
              nadejdzie ta chwila, gdy zrozumienie tak prostego faktu dotrze do wszystkich
              zacietrzewieonych, do tych, którzy w imię swojego Boga mordują wyznawców innego
              Boga nie wiedząc, że i jedni i drudzy wielbią tego samego.
              • lucyferciu Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 29.01.07, 02:07
                Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                > Obu wam- i Renne i Lucyferciu- tylko można zazrościć. Nie ważne, gdzie
                > i w jaki sposób odczuwamy obecność Twórcy wszystkiego- ważne, że odczuwamy.
                > Ale kiedy nadejdzie ta chwila, gdy zrozumienie tak prostego faktu dotrze
                > do wszystkich zacietrzewieonych, do tych, którzy w imię swojego Boga
                > mordują wyznawców innego Boga nie wiedząc, że i jedni i drudzy wielbią
                > tego samego.

                Z mojej obserwacji ŚWIATA (przez wiele lat "namacalnie") wiem, że konflikty na
                tle religijnym są wynikiem "licytacji", który Bóg jest ważniejszy. Przebywając
                w sferach odmiennych kulturowo i wyznaniowo w ogóle nie poruszałem kwestii
                związanych z wiarą. I naprawdę wówczas wśród nich można było mieć przyjaciół.
                Natomiast każda dyskusja związana z religią groziła niemal konfliktem
                międzynarodowym. Ale to właśnie o to chodzi, aby nie narzucać swojej wiary i
                być tolerancyjnym wobec innych wiar. Takie nauki również wynikają z każdej
                wiary, a konflikty wiążą się tylko z niewłaściwym jej rozumieniem przez
                niektórych wyznawców sterujących innymi współbraćmi.

                Celowo tu podałem przykład pięknej świątymi, w której byłem kilkakrotnie, a
                odmiennej nam kulturowo, aby z postu Rene nie wynikało, że tylko Bóg katolicki
                pomagał budować tylko te najpiękniejsze świątynie. Owszem, żyjemy w kręgu
                kultury zachodu i właśnie ją najlepiej postrzegamy, gdyż podlegamy jej presji,
                ale świat nie kończy na JUROP, gdzie dalej żyją już tylko smoki i dzikusy;)

                Szokiem było dla mnie jak przebywałem w Indiach w mieszkaniach osób
                wykształconych i niezwykle inteligentnych, kiedy zobaczyłem na ścianach wiszące
                obok siebie obrazy Shivy, Matki Boskiej, Ganesha, Jezusa, posążek Buddy i z
                boku leżał Koran. Na pytanie czy są hinduistami, odpowiadali zawsze przecząco.
                Jakież było moje zdziwienie kiedy otrzymałem taką samą odpowiedź gdy pytałem
                się czy są buddystami, muzułamanami czy chrześcijanami. W końcu nie wyrobiłem i
                zapytałem się bezpośrenio - a w co wierzysz? I jakże to była prosta, a
                jednocześnie PIĘKNA odpowiedź kiedy usłyszałem, że wierzą w MANKIND - w
                LUDZKOŚĆ = CZŁOWIECZEŃSTWO!!!!!
                • kiks4 Budzi się nowy dzień, zaczyna się nowy tydzień 29.01.07, 08:30
                  Dziekuję Lucyferciu za bardzo mądrą wypowiedź. Od dawna podejrzewałem, że
                  fanatyzm religijny, walka z myślącymi inaczej są efektem zamknięcia się w swoim
                  środowisku, kiszenia we własnym sosie.
                  Jest to tez skutek oczyszczenia w dużej mierze Polski z wyznawców innych religii
                  przez wojenne i powojenne wydarzenia.
                  Tolerancja w Polsce zawsze istniała, szczególnie gdzieś na styku kultur, na
                  pograniczach Rzeczypospolitej. Zdrowy rozsądek nakazywał akceptację odmienności
                  sąsiadów, niczym dziwnym nie były małżeństwa mieszane, wytworzyły się nawet
                  uświęcone tradycja obyczaje - dzieci w zależności od płci były wychowywane w
                  wierze jednego z rodziców. Córki - po matce, synowie- po ojcu i nie było
                  dyskusji. Gdyby nie tolerancyjne podejście- to spory i niesnaski na tle
                  religijnym przenosiłyby się do domów czyniąc życie rodzinne niemożliwym.
                  Może kiedy nasze społeczeństwo zacznie więcej podróżować, choćby po Europie- to
                  złagodzi swe nieprzejednane postawy. Na razie zachowujemy się jak Burek, który
                  całe życie spędził przywiązany łańcuchem do budy i gdy ten łańcuch mu zdjęto- on
                  nadal siedzi przy swojej budzie bo innego świata nie zna.
                  -----
                  Festina lente!
                  • renepoznan Re: Budzi się nowy dzień, zaczyna się nowy tydzie 29.01.07, 09:30
                    kiks4 napisał:

                    > Dziekuję Lucyferciu za bardzo mądrą wypowiedź. Od dawna podejrzewałem, że
                    > fanatyzm religijny, walka z myślącymi inaczej są efektem zamknięcia się w
                    swoim
                    > środowisku, kiszenia we własnym sosie.

                    O fanatyźmie to nie ma co mówić. Mamy podobne poglądy.
                    Jednak jak pogodzić religie w zasadzie wykluczające się? Ostatnie dni dały
                    przyklad. Jak naprawdę pogodzić chrześciaństwo z judaizmem? Przecież
                    współczesne (Pawłowe) chrześciaństwo powstało jako zaprzeczenie judaizmu. Na
                    szczeblu teologii to są religie nie do pogodzenia. I powiedziałbym - nawet
                    bardziej ze strony Judaizmu. Oni odrzucają i bedą odrzucać - Chrystusa Mesjasza
                    i jego naukę. Odrzucenie ścisłego powiązania religii z narodowoscią oznaczać
                    też będzie zakwestionowanie tego co pozwoliło im przetrwać. Chrześciaństwo z
                    kolei nie może przecież przyjąć tez judaizmu co do Mesjasza- choc w bardzo
                    duzym stopniu przyjmuje wartości judaizmu.
                    Cały ten dialog chrześciańsko-judaistyczny na tym naprawdę ważnym teologicznym
                    polu to trzepanie piany bez sensu. Zdaje się, że juz wielu kapłanów i teologów
                    to zrozumiało i z tego dialogu się wycofało. Pozostali "oddelegowani
                    funkcjonariusze" dialogu oraz ci, którzy niebezpiecznie zbliżają sie do
                    kwestionowania pryncypiów wiary chrześciańskiej.
                    A na szczeblu stosunków międzyludzkich - jak najbardziej potrzebny - tylko czy
                    trzeba nadawać mu tak religijno-mistyczny charakter?
                    Podobna sprawa zresztą jest z islamem.
                    W tych trzech wielkich religiach choć jedno jest wspólne - wiara w jednego
                    Boga. A co dopiero w pozostałych przypadkach?
                    • lucyferciu 2600;) 29.01.07, 10:10
                      renepoznan napisał:


                      > O fanatyźmie to nie ma co mówić. Mamy podobne poglądy.
                      > Jednak jak pogodzić religie w zasadzie wykluczające się?

                      Właśnie poprzez tolerację i nie ocenianie i wartościowanie religii poprzez
                      TYLKO swój system wartości.
                      I tu znowu wracamy do kwestii, która kiedyś poruszaliśmy - NIE OCENIAJCIE, A
                      NIE BĘDZIECIE OCENIANI.
                      Poza tym gdzie jest powiedziane,że nasz sytem wartości ("zgniłego" zachodu)
                      jest tym jednym jedynym. Tak uważają tylko ludzie, którzy naszą cywilizację
                      traktują jak "pępek świata" niewiele wiedząc o innych kulturach. A to jest już
                      fanatyzm, który niewiele ma wspólnego z człowieczeństwem.
                      -
                      • Gość: kiks4 Re: 2600;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:04
                        Czy potrafimy wyobrazić sobie świątynie, która by miała z każdej strony wejście
                        do pomieszczeń różnych kultów i w której równocześnie odbywałyby się tam
                        nabożeństwa różnych religii a po ich zakończeniu wychodzący tłum mieszałby się,
                        ludzie wymienialiby ukłony, zapraszali się na słodkie do domów? I nikt nie
                        oceniałby, która wiara jest słuszniejsza, każdy zaś chwalił jedynego Stwórcę wg.
                        wpojonych mu zasad.
                        Bo skoro jest jeden Wszechświat- to nie może on miec wielu Twórców- wyszłaby z
                        tego straszna kicha. A doświadczenie wskazuje, że we Wszechświecie panuje
                        harmonia i dające się opisac jednolite prawa.
                        • lucyferciu Re: 2600;) 29.01.07, 18:54
                          Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                          > Czy potrafimy wyobrazić sobie świątynie, która by miała z każdej strony
                          > wejście do pomieszczeń różnych kultów i w której równocześnie
                          > odbywałyby się tam nabożeństwa różnych religii a po ich zakończeniu
                          > wychodzący tłum mieszałby się, ludzie wymienialiby ukłony, zapraszali
                          > się na słodkie do domów? I nikt nie oceniałby, która wiara jest
                          > słuszniejsza, każdy zaś chwalił jedynego Stwórcę wg. wpojonych mu zasad.

                          Kiksiku!!! Muszę rozwiać Twoje niepokoje, gdyż JA znam takie miejsce na Ziemi.
                          Jest nią Lotus Temple w New Delhi w kształcie kwiatu lotosu

                          maps.pomocnik.com/Lotus-Temple-the-Bahai-temple-in-New-Delhi-India/
                          mapy.pomocnik.com/Lotus-Temple-the-Bahai-temple-in-New-Delhi-Indie/
                          www.bahaindia.org/temple/repute.html
                          www.kamat.com/indica/monuments/636081.htm

                          Nie ma tam określonego Boga, gdzie jest dziewięcioro drzwi wejściowych.
                          A przewodnim mottem jest:
                          "There is one God; mankind is one; the foundations of religion are one."
                          "Jest jeden Bóg, ludzkość jest jedna, podwaliny religii są jedne"
                          Jest to prosty tekst, ale oddaje istotę tego miejsca.
                          Powstaje tylko pytanie, czy MY, ludzie zachodu, jesteśmy w stanie to pojąć i
                          choć odrobinę przełamać się, aby pewne wzorce zachowania czerpać z innych
                          kultur?
                          • renepoznan Re: 2600;) 29.01.07, 19:19
                            Gratulacje Lucyferciu za 2600 post.!!!!!!!!!!!

                            Takeście się koledzy rozmarzyli w swoim idealistycznym podejściu do religii, że
                            aż nie mogę i nie chcę Was sprowadzać na ziemię.

                            Jedno tylko niesmiałe pytanko - czy nie uwazacie, że kilka tysiecy lat rozwoju
                            odrębnych kultur będzie raczej trudno zamazać i sprowadzić wszystko do jednego
                            uniwersalnego wzorca. I do tego kto miałby decydować, co ma się w tym wzorcu
                            znaleść.

                            A ponadto Lucyferciu - wydaje mi się, że pytanie o zdolność do przejmowania
                            wzorców zachowań innych kultur mozna spokojnie zadać także innym ludziom - a
                            nie tylko ludziom zachodu. Jezeli np. znasz choć troche Londyn to wiesz, że
                            akceptacja czy zaadaptowanie kultury europejskiej przez Hindusów i innych jest
                            tam niezbyt duza.

                            Zauważcie, że nie wartościuję kultur. Choc pytania głosno postawione przez
                            Orianę Falacci (?) mozna i powinno sie zadawać nadal i to krzycząc. A jak one
                            były trafne najlepiej swiadczy histeria jaka zapanowała w pewnych srodowiskach
                            po ich zadaniu.

                            Sorry koledzy. Doceniam Wasz idealizm i z pokorą przyjmę wasze stwierdzenie, że
                            jestem twardogłowym i zaściankowym Polakiem nie znającym swiata i nie
                            wychylajacym nosa poza swój ogródek. Ale - diabli nadali - jestem z tego dumny!
                            A zobaczywszy trochą (niewiele byc moze) jakoś nie widzę by Europejczycy byli
                            mało podatni na inne wzorce kulturowe. Wręcz mam wrażenie, że to ci "inni" są
                            bardziej niz europejczycy zaskorupiali.
                            • dobrusia_to_ja Re: 2600;) 29.01.07, 20:21
                              renepoznan napisał:

                              > Ale - diabli nadali - jestem z tego dumny!

                              To do Lucyfercia??;)
                              • renepoznan Diabli nadali?? 29.01.07, 20:47
                                dobrusia_to_ja napisała:
                                > To do Lucyfercia??;)

                                Być może też.
                                Ale jako zaściankowy polski szowinista kieruję to głównie do Boruty. Polskiego
                                diabła, szlachciury. z wszystkimi jego wadami i zaletami. Z zakutym lecz dobrym
                                polskim łbem. Który mogąc pojechać z Napoleonem do Francji, wolał pozostać w
                                łęczyckich bagnach bo nie chciał być swiadkiem klęski człowieka, który był
                                nadzieją Polaków i który jakąś tam Polskę chciał odbudować.
                                Diabła, który w 1939 r przeprowadzał żołnierzy Armii Poznań przez łęczyckie
                                bagna.
                                (zna się literaturę :):):) )

                                Kieruję to do Rokity - polskiego chłopskiego diabła. Który był i złosliwy i
                                szlachetny. Groźny i dobrotliwy do swoich. Który dawał się nabierać Polakowi
                                ale nie tym pludrom niemieckim.

                                :):):)

                                No widzisz - jaki ze mnie szowinista:):):):):):)
                                • dobrusia_to_ja Re: Diabli nadali?? 29.01.07, 20:56
                                  renepoznan napisał:

                                  > No widzisz - jaki ze mnie szowinista:):):):):):)

                                  Takiego szowinistę z chęcią chętnie zatrzymam w naszym "układzie";;;;;;;;;))))))
                                  • lucyferciu Re: Diabli nadali?? 29.01.07, 22:13
                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                    > Takiego szowinistę z chęcią chętnie zatrzymam w
                                    > naszym "układzie";;;;;;;;;)))))

                                    Oj, cicho;) Zaraz się wszystko wyda:):):):)

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56098441&a=56266103
                                    • renepoznan Re: Diabli nadali?? 29.01.07, 22:42
                                      lucyferciu napisał:
                                      > Oj, cicho;) Zaraz się wszystko wyda:):):):)
                                      >
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56098441&a=56266103

                                      Aleś podpadł:):):):):)
                                  • renepoznan Re: Diabli nadali?? 29.01.07, 22:41
                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                    > Takiego szowinistę z chęcią chętnie zatrzymam w
                                    naszym "układzie";;;;;;;;;)))))

                                    Przydałoby sie zdefiniować ten nasz "układ". Macie jakies pomysły?
                                    • m-dyskretna Re: Diabli nadali?? 29.01.07, 23:13
                                      > Przydałoby sie zdefiniować ten nasz "układ".

                                      Mowilam, ze jeszcze beda z Was matematycy :))
                            • lucyferciu Re: 2600;) 29.01.07, 20:54
                              renepoznan napisał:

                              > Gratulacje Lucyferciu za 2600 post.!!!!!!!!!!!

                              Dzięki. Tak jakoś wyszło;)


                              > Takeście się koledzy rozmarzyli w swoim idealistycznym podejściu do
                              > religii, że aż nie mogę i nie chcę Was sprowadzać na ziemię.

                              Bynajmniej moje rozważania nie mają charakteru idealistycznego, tylko jak
                              najbardziej realistyczny, gdyż oparte są na konkretnym przykładzie.


                              > Jedno tylko niesmiałe pytanko - czy nie uwazacie, że kilka tysiecy
                              > lat rozwoju odrębnych kultur będzie raczej trudno zamazać
                              > i sprowadzić wszystko do jednego uniwersalnego wzorca.

                              No to wnioskuję, że odrębne kultury należy od siebie izolować. Tak?


                              > I do tego kto miałby decydować, co ma się w tym wzorcu znaleść.

                              A dlaczego to miałby KTOŚ konkretny decydować o wzorcu. Wzorzec też może
                              ewoluować wraz z ludzkością. I to długimi latami. A tak naprawdę tu nie chodzi
                              o wzorzec dla religii czy kultury, tylko chodzi o zwykłe podejście jednego
                              człowieka do drugiego mającego inną wizję świata.


                              > A ponadto Lucyferciu - wydaje mi się, że pytanie o zdolność do przejmowania
                              > wzorców zachowań innych kultur mozna spokojnie zadać także innym ludziom - a
                              > nie tylko ludziom zachodu. Jezeli np. znasz choć troche Londyn to wiesz, że
                              > akceptacja czy zaadaptowanie kultury europejskiej przez Hindusów i innych
                              > jest tam niezbyt duza.

                              Jeżeli chodzi o Hindusów, to moje obawy są najmniejsze. Stopień asymilacji
                              ludzi z kręgu kultury muzułmańskiej przebiega dużo wolniej. To co my widzimy to
                              jest 1-2 pokolenia, a wspólne "podpatrywanie" kultur i ich ewentualna
                              akceptacja trwa dużo dłużej


                              > Sorry koledzy. Doceniam Wasz idealizm i z pokorą przyjmę wasze stwierdzenie,
                              > że jestem twardogłowym i zaściankowym Polakiem nie znającym swiata i nie
                              > wychylajacym nosa poza swój ogródek.

                              To znaczy, że wybrałeś wariant prostszy i wygodniejszy;)


                              > Ale - diabli nadali - jestem z tego dumny!

                              Ja nie mam z tym nic wspólnego:):):):)


                              > A zobaczywszy trochą (niewiele byc moze) jakoś nie widzę by Europejczycy byli
                              > mało podatni na inne wzorce kulturowe. Wręcz mam wrażenie, że to ci "inni" są
                              > bardziej niz europejczycy zaskorupiali.

                              Ależ my nie mówimy o wzorcach, tylko o sposobach podejścia do świata i innych
                              ludzi, które występując w innych kulturach mogą być dla nas całkiem atrakcyjne.
                            • Gość: lucyfercia Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:19
                              > Takeście się koledzy rozmarzyli w swoim idealistycznym podejściu do religii,
                              że aż nie mogę i nie chcę Was sprowadzać na ziemię.
                              > Jedno tylko niesmiałe pytanko - czy nie uwazacie, że kilka tysiecy lat
                              rozwoju odrębnych kultur będzie raczej trudno zamazać i sprowadzić wszystko do
                              jednego uniwersalnego wzorca. I do tego kto miałby decydować, co ma się w tym
                              wzorcu znaleść.
                              > A ponadto Lucyferciu - wydaje mi się, że pytanie o zdolność do przejmowania
                              wzorców zachowań innych kultur mozna spokojnie zadać także innym ludziom - a
                              nie tylko ludziom zachodu. Jezeli np. znasz choć troche Londyn to wiesz, że
                              akceptacja czy zaadaptowanie kultury europejskiej przez Hindusów i innych jest
                              tam niezbyt duza.
                              > Zauważcie, że nie wartościuję kultur. Choc pytania głosno postawione przez
                              Orianę Falacci (?) mozna i powinno sie zadawać nadal i to krzycząc. A jak one
                              były trafne najlepiej swiadczy histeria jaka zapanowała w pewnych srodowiskach
                              po ich zadaniu.
                              > Sorry koledzy. Doceniam Wasz idealizm i z pokorą przyjmę wasze stwierdzenie,
                              że jestem twardogłowym i zaściankowym Polakiem nie znającym swiata i nie
                              wychylajacym nosa poza swój ogródek. Ale - diabli nadali - jestem z tego dumny!
                              > A zobaczywszy trochą (niewiele byc moze) jakoś nie widzę by Europejczycy byli
                              mało podatni na inne wzorce kulturowe. Wręcz mam wrażenie, że to ci "inni" są
                              bardziej niz europejczycy zaskorupiali.

                              Witam Rene. Pozwolę sobie tym razem zabrać głos na waszym forum :)

                              Mam nadzieję, że mimo wszystko nie zniechęcisz się i dalej będziesz pisać
                              ciekawe kazania na kolejne zimowe dni. Czyta się je z dużą przyjemnością i do
                              tego mają ten walor, ze pobudzają do zdrowej polemiki, nawet mnie (jedynie
                              obserwatora).

                              Na pocieszenie dodam, że my też dopóki nie wyjechaliśmy poza Europę to żyliśmy
                              w przeświadczeniu, że jesteśmy tzw. kulturowym "pępkiem świata". Dopiero
                              zderzenie z całkiem inną kulturą Dalekiego Wschodu dało nam wiele do myślenia i
                              przebudowało trochę nasz światopogląd. Pewnie tak samo by było gdybyśmy
                              pojechali do Afryki, Ameryki czy Australii. Ponieważ nie tylko podróżowaliśmy,
                              ale też żyliśmy wśród tych ludzi postanowiliśmy zaakceptować ich inność, ich
                              kulturę, religię itp. itd. Nikt nikomu niczego nie narzucał. Jeśli przyjmiesz
                              postawę obserwatora i przestaniesz myśleć schematami i uruchomisz choć minimum
                              tolerancji to możesz wiele się od nich dobrego nauczyć. Możesz też krytykować
                              jak ci się coś nie podoba. Wolna wola.

                              Lucyferciu zapomniał dodać, że oprócz zwiedzania przepięknych miejsc i światyń
                              było nam dane jakiś czas mieszkać z dzieckiem w miejscu , gdzie obok siebie
                              żyją ludzie różnych wyznań: muzułmanie, hinduiści, buddyści, konfucjoniści,
                              przeróżne odłamy chrześcijan itp. itd. a pomimo to kraj ten gospodarczo prężnie
                              się rozwija i jest zaliczany do najbardziej agresywnych "Tygrysów Azji".

                              Wiem, zabrzmiało to jak bajka, ale okazuje się, że na tym świecie pełnym chaosu
                              jest to możliwe. Jest takie stare polskie przysłowie: "zgoda buduje, niezgoda
                              rujnuje" i myślę, że w tym przypadku pięknie się sprawdza bo wszystko zależy od
                              priorytetów, od tego co chce się w danym momencie osiągnąć, czy chce się kogoś
                              ujarzmić i narzucić mu swój "jedynie słuszny punkt widzenia" czy też pomimo
                              różnic coś fajnego osiągnąć. Niestety odnosi się to do wszystkich sfer naszego
                              życia. Myślę, że nie można i nie należy budować "uniwersalnego wzorca", bo to
                              się nigdy nie uda. Interesujesz się historią to doskonale o tym wiesz. I nie
                              chodzi tu też o bezmyślne przejmowanie wzorców zachowań z innych kultur ani o
                              zamazywanie czy wartościowanie innych kultur, bo to bez sensu. Każdy z nas jest
                              inny i tą inność należy uszanować. Raczej chodzi o to, aby tak jak pokazywał
                              nam to całym swoim życiem JP2 wychodzić do ludzi, szukać tego co nas łączy a
                              nie podkreślać to co nas dzieli i narzucać swoją wolę innym.

                              A to czy ktoś jest "zaskorupiały" czy nie, czy też "nie wychyla nosa poza swój
                              ogródek" to zależy tylko i wyłącznie od niego i nie ma to żadnego związku z tym
                              jaki ma kolor skóry i jaką religię wyznaje i gdzie mieszka. Równie dobrze może
                              być "zaskorupiałym kosmitą" ;) Świat możemy zmieniać pod warunkiem, że najpierw
                              zaczniemy zmiany od siebie, bo niestety świat pełen jest przeróżnej maści
                              fanatyków.

                              To by było na tyle.

                              Serdecznie pozdrawiam :)
                              lucyfercia
                              • renepoznan Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos 30.01.07, 21:19
                                Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                > Witam Rene. Pozwolę sobie tym razem zabrać głos na waszym forum :)

                                Witam "Piękniejszą część piekła" :):):):)
                                Miło, że nasz zwariowany watek przyciaga jednak innych i rozwija sie w
                                interesującą dyskusję. Przy czym wyrażam nadzieję, że nawet w przypadku gdy nie
                                zgodzimy sie ze wszystkimi swoimi twierdzeniami to zostaniemy z szacunkiem
                                (choć może bez zrozumienia) dla poglądów innych. Zgodnie z tym co napisałaś.

                                Pierwotnie nie chciałem tego tematu kontunuować bo - chyba słusznie - wydawało
                                mi się, że mijamy sie z argumentami. Ja kładłem nacisk na zlewanie sie,
                                docieranie postaw i kultur. Wam - jak wynika z Twoich wyjasnień - raczej
                                chodziło o wzajemny szacunek i tolerancję dla odmienności. To co u nas wyraża
                                powiedzenie: Żyj i daj żyć innym". Też w zasadzie zgadzam się z tym, że nalezy
                                szanować i tolerować inne obyczaje, inną religię, inną
                                kulturę. Mozemy jej nie akceptować, mozemy ją krytykować ale uszanujmy
                                prawo "innych" do życia wg ich wzorów kulturowych czy religijnych. I powinno to
                                działać we wszystkie strony. Jezeli mój sasiad jest hinduistą, muzułmaninem czy
                                animistą to mam to uszanować. Nie zabraniać mu zyć wg jego obyczaju.
                                Dobrze zrozumiałem Wasze poglady??? Jeżeli tak to są one prawie moimi pogladami.

                                Dla wyjasnienia. Jestem Europejczykiem, Polakiem, Wielkopolaninem,
                                Poznańczykiem i jestem z tego dumny. Żyję w tej kulturze, najbardziej mi ona
                                odpowiada i pewno juz nigdy ani religii ani obyczajów nie zmnienię. Ale nie
                                uważam by ta kultura była pępkiem swiata. Historia jest nauczycielką życia i
                                dużo daje - także uczy pokory. Ale także krytycznego spojrzenia na świat. A to
                                czasami warto czynić.

                                Wracając do poszanowania innych sposobów zycia. Zgoda. Też mi sie nie podoba
                                wtrącanie się kogokolwiek w obyczajowość danych grup, rodzin czy narodów.
                                Dlaczego wsadzono do więzienia tego Etiopczyka - za obrzezanie swojej córki -
                                czyli za to co jest głęboko osadzone w ich kulturze. Dlaczego potępiamy
                                muzułmanów zabraniajacych swoim dziewczynom chodzenia z odsłoniętą twarzą.
                                Dlaczego potepiamy tych, którzy zgodnie z swoim obyczajem i kulturą nie
                                pozwalają im chodzić do szkoły. Dlaczego nie pozwalamy muzułmanom bronic honoru
                                ich i ich rodzin w sposób w jaki jest to przyjęte w ich kulturze. Dlaczego z
                                kolei muzułmanie nie moga zrozumieć naszego feminizmu i roli kobiety w
                                rodzinie. Dlaczego wytępiono (choć ponoć nie do końca) zwyczaj sati. Dlaczego
                                dziwimy się , że w Chinach w domu koniecznie musi byc chłopiec a nie córka - i
                                potepiamy logiczne konsekwencje tego wzorca kulturowego. Dlaczego zniszczyliśmy
                                życie i tradycje Burów w Afryce Południowej. Dlaczego krytykujemy i coraz
                                częsciej nie pozwalamy muzułmanom dokonywania uboju rytualnego? Na szczęscie
                                nie krytykujemy już uboju rytualnego w rzeźniach koszernych. Dlaczego potępiamy
                                rytuały światynne Azteków czy Majów?
                                Mam wymieniać więcej takich zgrzytów i ingerencji kulturowych? - chyba nie ma
                                potrzeby. Przypuszczam, że wymienilibyscie ich więcej - lepiej znacie Daleki
                                Wschód.

                                Poszanowanie cudzej kultury jest wielkim osiągnięciem. Niech każdy żyje wg
                                swoich zasad. Szanujmy innych, bysmy mieli prawo żądać poszanowania dla nas.
                                Zgadzam się w pełni z Twoim - jeżeli je dobrze rozumiem - stanowiskiem. Jednak
                                z drobnym ale - nie chciałbym jednak go rozwijać - wybacz.

                                Przepraszam za odrobinę ironii w powyższym tekscie. Próbuję po prostu wskazać,
                                że nie jest to taka prosta sprawa jakby sie chciało.
                                I ponownie podkreślam - nie uważam kultury europejskiej za pępek swiata. Tylko
                                tak się składa, że mi najbardziej ona odpowiada. Co nie znaczy, że inne
                                traktuję jako zdecydowanie gorsze. Natomiast czy nie widzę ich wad ???? Pewno
                                tak samo jak wady mojej/naszej kultury.

                                Pozdrawiam. I proszę o częstszą obecność na forum. Przypilnujesz Lucyfercia bo
                                czasmi za dużo "kokietuje" forumowiczki. Ku naszej - pozostałej męskiej częsci
                                forum - zazdrości i zawiści.
                                (no to się zemściłem za podgadywanie mojej żonie)
                                ( hihihihi :):):):) )


                                Rene
                                • Gość: lucyfercia Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 15:45
                                  > Witam "Piękniejszą część piekła" :):):):)

                                  Ha! Ha! Uważaj, bo może jestem jednak tą wredniejszą częścią ;)

                                  > Miło, że nasz zwariowany watek przyciaga jednak innych i rozwija sie w
                                  interesującą dyskusję.

                                  Bardzo mi się twoje podejście do tej dyskusji podoba i cieszę się, że mimo
                                  wszystko wątek ten kontynuujesz.

                                  > Pierwotnie nie chciałem tego tematu kontunuować bo - chyba słusznie -
                                  wydawało mi się, że mijamy sie z argumentami.
                                  Dobrze zrozumiałem Wasze poglady??? Jeżeli tak to są one prawie moimi pogladami.

                                  Bardzo dobrze zrozumiałeś nasze poglądy, widzę, że są one w dużej mierze
                                  zbliżone. Jest to niestety bardzo trudny temat do dyskusji, bo przy okazji
                                  trzeba pamiętać też i o tym, że żyjemy w dobie powszechnej globalizacji i czy
                                  nam się to podoba czy nie, na świecie następują zmiany i różne wzorce
                                  przenikają się nawzajem. W końcu żyjemy w "globalnej wiosce" a świat
                                  się "skurczył i to bardzo. No i też trzeba pamiętać o odrobinie krytycyzmu. Nie
                                  myśl sobie, że wszystko mi się podoba i wszystko bez zmrużenia oka popieram.

                                  > Dla wyjasnienia. Jestem Europejczykiem, Polakiem, Wielkopolaninem,
                                  Poznańczykiem i jestem z tego dumny. Żyję w tej kulturze, najbardziej mi ona
                                  odpowiada i pewno juz nigdy ani religii ani obyczajów nie zmnienię.

                                  Absolutnie nie wypieram się własnych korzeni, też jestem z nich dumna i jak
                                  dotąd nie zmieniłam wiary. Jak to się mówi "wszędzie dobrze ale w domu
                                  najlepiej". Ale obserwacja innych napewno poszerza światopogląd i uwrażliwia a
                                  podróże wciągają.

                                  > Mam wymieniać więcej takich zgrzytów i ingerencji kulturowych? - chyba nie ma
                                  potrzeby. Przypuszczam, że wymienilibyscie ich więcej - lepiej znacie Daleki
                                  Wschód.

                                  Myślę, że trudno nam uszanować czyjąś inność, inny sposób życia, bo po pierwsze
                                  jest to coś czego nie rozumiemy, często nie mieści się nam w głowie taki sposób
                                  postępowania a po drugie nie zadajemy sobie nawet minimum trudu aby poznać to
                                  coś innego. Łatwiej i wygodniej jest od razu skrytykować to coś czego nie
                                  rozumiemy a co nie pasuje do naszego prywatnego wzorca. Akurat to może jest
                                  kiepski przykład, ale pamiętam jak nie podobało mi się to, że aby wejść do
                                  czyjegoś domu wszyscy musieli zdjąć buty. Było to dla mnie niezrozumiałe (bo u
                                  nas każą ci zdjąć buty np. żebyś nie pobrudził im podłogi czy dywanu a dla nich
                                  jest to coś normalnego, bo dom to świątynia a do niej tez nie możesz wejść w
                                  butach. Przykłady można by mnożyć. Najlepiej jak najwięcej dowiedzieć się o
                                  lokalnych obyczajach aby jak najmniej popełniać gaf.

                                  > Poszanowanie cudzej kultury jest wielkim osiągnięciem. Niech każdy żyje wg
                                  swoich zasad. Szanujmy innych, bysmy mieli prawo żądać poszanowania dla nas.
                                  Zgadzam się w pełni z Twoim - jeżeli je dobrze rozumiem - stanowiskiem. Jednak
                                  z drobnym ale - nie chciałbym jednak go rozwijać - wybacz.

                                  To i tak bardzo dużo, że potrafimy zająć jakieś sensowne stanowisko. Zawsze
                                  będzie jakieś ale.

                                  > Pozdrawiam. I proszę o częstszą obecność na forum. Przypilnujesz Lucyfercia
                                  bo czasmi za dużo "kokietuje" forumowiczki.

                                  Ha! Mam takie dziwne wrażenie, że Lucyferciowi niekoniecznie będzie się podobać
                                  moja częsta obecność na forum ;)
                                  No bo jak tu tak otwarcie "kokietować" forumowiczki?
                                  Zresztą one też milczą jak zaklęte ;)
                                  Boję się, że mi jeszcze "oczy wydrapią". Może lepiej i bezpieczniej zniknąć i
                                  zaszyć się gdzieś w podziemiu ;)

                                  Pozdrawiam :) i czekam na kolejne kazanie na kolejny zimowy dzień
                                  Lucyfercia


                                  • Gość: m-dyskretna Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos IP: *.icpnet.pl 31.01.07, 18:59
                                    >Zresztą one też milczą jak zaklęte ;)
                                    >Boję się, że mi jeszcze "oczy wydrapią". Może lepiej i bezpieczniej zniknąć i
                                    >zaszyć się gdzieś w podziemiu ;)

                                    Zaszywanie sie nie jest wskazane, trzeba sie otworzyc na innych :))
                                    W swoim imieniu moge powiedziec, ze milcze jak zakleta bo ostatnio mam mniej
                                    czasu na drobne przyjemnosci.
                                    • dobrusia_to_ja Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos 31.01.07, 20:35
                                      Gość portalu: m-dyskretna napisał(a):

                                      > W swoim imieniu moge powiedziec, ze milcze jak zakleta bo ostatnio mam mniej
                                      > czasu na drobne przyjemnosci.

                                      Mam to samo:(( Forum nieco uzależnia, więc wcale mnie to nie cieszy. Poza tym,
                                      muszę podrażnić doktorka i Pana Nikta, a to wymaga nie lada wysiłku;))
                                    • Gość: lucyfercia Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:26
                                      > Zaszywanie sie nie jest wskazane, trzeba sie otworzyc na innych :))

                                      Czy ja wiem? Może i masz rację. Ale to jest akurat dość osobliwy przypadek.
                                      • dobrusia_to_ja Re: 2600;)_pozwolę sobie zabrać głos 31.01.07, 23:47
                                        Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                        > Czy ja wiem? Może i masz rację. Ale to jest akurat dość osobliwy przypadek.

                                        ?? No to masz co robić;) Na tym forum są same osobliwe przypadki;) Całe ZOO
                                        osobliwości:))
                                        • Gość: kis4 męski żółw dla Rene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:54
                                          Dobrusia napisała:

                                          Wiem, że to nie do mnie, ale jaki to żółw??
                                          --------
                                          ja go widziałem latem- ma skorupę, z niej wychodzą cztery łapy i chyba z przodu
                                          głowa a z tyłu ogon. Jesli to Cię interesuje, to mogę dowiedzieć sie więcej. Na
                                          zółwiach zupelnie sie nie znam.
                                          • dobrusia_to_ja Re: męski żółw dla Rene 31.01.07, 23:57
                                            Gość portalu: kis4 napisał(a):

                                            > Dobrusia napisała:
                                            >
                                            > Wiem, że to nie do mnie, ale jaki to żółw??
                                            > --------
                                            > ja go widziałem latem- ma skorupę, z niej wychodzą cztery łapy i chyba z przodu
                                            > głowa a z tyłu ogon. Jesli to Cię interesuje, to mogę dowiedzieć sie więcej. Na
                                            > zółwiach zupelnie sie nie znam.

                                            To bardzo ważne. Są różne żółwie:))
                                  • dobrusia_to_ja Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 20:33
                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                    > Zresztą one też milczą jak zaklęte ;)
                                    > Boję się, że mi jeszcze "oczy wydrapią". Może lepiej i bezpieczniej zniknąć i
                                    > zaszyć się gdzieś w podziemiu ;)

                                    Sama władczyni piekieł wzywa nas do raportu!!;)
                                    • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:32
                                      > Sama władczyni piekieł wzywa nas do raportu!!;)

                                      Nie będzie tak źle ;) Obiecuję. To tylko zwykła ciekawość.
                                      • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 21:54
                                        Coś wygląda na to, że babska mafia na forum powstaje. Mamy zacząć się bać?
                                        • dobrusia_to_ja Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:00
                                          renepoznan napisał:

                                          > Coś wygląda na to, że babska mafia na forum powstaje. Mamy zacząć się bać?

                                          Ha, ha, ha, ha,... Drżyjcie przed nami panowie, bo jest nas coraz więcej!!!!!!
                                          • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:16
                                            dobrusia_to_ja napisała:
                                            > Ha, ha, ha, ha,... Drżyjcie przed nami panowie, bo jest nas coraz więcej!!!!!!

                                            Na szczęscie liczy się jakość a nie ilość.:):):)

                                            • dobrusia_to_ja Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:42
                                              renepoznan napisał:

                                              > dobrusia_to_ja napisała:
                                              > > Ha, ha, ha, ha,... Drżyjcie przed nami panowie, bo jest nas coraz więcej!
                                              > !!!!!
                                              >
                                              > Na szczęscie liczy się jakość a nie ilość.:):):)

                                              Jakość?? Najwyższa:)) Oczywiście nasza.
                                              • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:59
                                                dobrusia_to_ja napisała:
                                                > Jakość?? Najwyższa:))
                                                To chyba jasne!

                                                > Oczywiście nasza.
                                                Hm. Ładna pogoda dzisiaj była. Prawda?
                                            • m-dyskretna Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:43
                                              > Na szczęscie liczy się jakość a nie ilość.:):):)

                                              O Ty swinko morska - sugerujesz, ze nie jestesmy dziewczynami pierwsza klasa?!
                                              • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 23:03
                                                m-dyskretna napisała:
                                                > O Ty swinko morska - sugerujesz, ze nie jestesmy dziewczynami pierwsza klasa?!

                                                Nigdy nie twierdziłem, nie twierdzę i nie bedę twierdził, że nie jesteście
                                                d z i e w c z y n a m i pierwsza klasa.
                                                • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:41
                                                  > Nigdy nie twierdziłem, nie twierdzę i nie bedę twierdził, że nie jesteście d
                                                  z i e w c z y n a m i pierwsza klasa.

                                                  No ja myślę. Spróbowałbyś tylko myśleć inaczej :))
                                                  • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 12:46
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                    > > Nigdy nie twierdziłem, nie twierdzę i nie bedę twierdził, że nie jesteści
                                                    > e d
                                                    > z i e w c z y n a m i pierwsza klasa.
                                                    >
                                                    > No ja myślę. Spróbowałbyś tylko myśleć inaczej :))

                                                    :):):):):):):):) Aż mnie coś kusi. Ale chyba nie zaryzykuję. Za duży asekurant
                                                    ze mnie:)
                                                  • lucyferciu Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 17:24
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                    > > Nigdy nie twierdziłem, nie twierdzę i nie bedę twierdził, że nie
                                                    >> jesteście d z i e w c z y n a m i pierwsza klasa.
                                                    >
                                                    > No ja myślę. Spróbowałbyś tylko myśleć inaczej :))

                                                    Duś Rene, duś:> Niech tylko nie próbuje zmieniać zdania. A jak będzie trzeba
                                                    użyć dodatkowej "perswazji" to wiesz co robić, nie? Przecież sam Cię tego
                                                    uczyłem:):) Rene jest bardzo wrażliwy na punkcie rozżarzonego metalu i wrzącej
                                                    smoły wlewanej na "żywca" do gardła;)
                                                  • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 17:30
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Duś Rene, duś:

                                                    O kolega się odezwał. Dostałeś pozwolenie od małzonki i pantofel trochę
                                                    poluzował? :):):):)
                                                  • lucyferciu Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 18:07
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > O kolega się odezwał. Dostałeś pozwolenie od małzonki i pantofel trochę
                                                    > poluzował? :):):):)

                                                    Wyrwałem się siłą:):):):)
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:26
                                                    > Wyrwałem się siłą:):):):)

                                                    Biedaczek :)
                                                    A tak w ogóle to wcale nie jest to prawda, bo Lucyferciu robi co chce :))) Ma
                                                    dużą swobodę ruchu
                                        • dobrusia_to_ja Hej, Rene!! 31.01.07, 22:01
                                          Gdzie podziała się Twoja żona??
                                          • renepoznan Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 22:14
                                            dobrusia_to_ja napisała:

                                            > Gdzie podziała się Twoja żona??

                                            Jak to gdzie. W kuchni - garnki myje. A co ma robic?
                                            • m-dyskretna Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 22:44
                                              > Jak to gdzie. W kuchni - garnki myje. A co ma robic?

                                              Wazniejsze z kim te garnki zmywa...
                                              • dobrusia_to_ja Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 22:49
                                                m-dyskretna napisała:

                                                > > Jak to gdzie. W kuchni - garnki myje. A co ma robic?
                                                >
                                                > Wazniejsze z kim te garnki zmywa...

                                                O, właśnie!! Jeżeli z Tobą, to...;))
                                                • m-dyskretna Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 22:59
                                                  > O, właśnie!! Jeżeli z Tobą, to...;))

                                                  Gdyby ze mna, to jeszcze pol biedy. Gorzej jezeli z jakims facetem. A Rene
                                                  siedzi przy klawiaturze...
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:07
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Gdyby ze mna, to jeszcze pol biedy. Gorzej jezeli z jakims facetem. A Rene
                                                    > siedzi przy klawiaturze...

                                                    Nie ma strachu. Rene jak Napoleon ma podzielność uwagi.
                                              • renepoznan Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:05
                                                m-dyskretna napisała:
                                                > Wazniejsze z kim te garnki zmywa...

                                                Sądząc po odgłosach to w towarzystwie żółwicy - Horacyny. Żona z nią gada a
                                                żółwica słucha i wcina swoją kolację.
                                                • dobrusia_to_ja Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:14
                                                  renepoznan napisał:

                                                  > m-dyskretna napisała:
                                                  > > Wazniejsze z kim te garnki zmywa...
                                                  >
                                                  > Sądząc po odgłosach to w towarzystwie żółwicy - Horacyny. Żona z nią gada a
                                                  > żółwica słucha i wcina swoją kolację.

                                                  Ojej, mój kochany Rene!! Zapomniałam o Horacynie!! Przecież miałam jej załatwić
                                                  faceta!! A może to miała być dziewczyna?? Hmmm... Zapomniałam:(::::::::::
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:30
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ojej, mój kochany Rene!! Zapomniałam o Horacynie!! Przecież miałam jej
                                                    załatwić
                                                    > faceta!! A może to miała być dziewczyna?? Hmmm... Zapomniałam:(::::::::::

                                                    No cóż. Starość nie radość. :):):)
                                                    Moze daruj sobie ten absynt???????
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Moze daruj sobie ten absynt???????

                                                    Hihihihihihihihiiiiiiiiiii...
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:41
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Moze daruj sobie ten absynt???????
                                                    >
                                                    > Hihihihihihihihiiiiiiiiiii...

                                                    Na przyszłośc - Horacyna jest damą i potrzebuje faceta. Lesbijek nie
                                                    akceptuję. :):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:45
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Na przyszłośc - Horacyna jest damą i potrzebuje faceta. Lesbijek nie
                                                    > akceptuję. :):):):)

                                                    Przecież wiem, ale ona może toleruje;)
                                                  • Gość: kiks4 Hej, Rene!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:42
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ojej, mój kochany Rene!! Zapomniałam o Horacynie!! Przecież miałam jej
                                                    załatwić> faceta!!
                                                    ----------
                                                    rene- ja na powaznie. Znam kogoś, kto ma żółwia do wydania a może nawet dwa
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Hej, Rene!! 31.01.07, 23:44
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > rene- ja na powaznie. Znam kogoś, kto ma żółwia do wydania a może nawet dwa

                                                    Wiem, że to nie do mnie, ale jaki to żółw??
                                                  • lucyferciu Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 00:45
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > rene- ja na powaznie. Znam kogoś, kto ma żółwia do wydania a może nawet dwa

                                                    Ojojoj. 2+1 to już jest hodowla;) Obawiam się, że przy takiej proporcji to Rene
                                                    będzie miał do czynienia z organizacjami ochrony "praw" zwierząt:)))
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 11:14
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > rene- ja na powaznie. Znam kogoś, kto ma żółwia do wydania a może nawet dwa

                                                    Bez żartów. Juz mi się jedna pod nogami kręci i stopy obgryza. Wystarczy.
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Hej, Rene!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:17
                                                    > rene- ja na powaznie. Znam kogoś, kto ma żółwia do wydania a może nawet d
                                                    > wa

                                                    Koniecznie skorzystaj z tej oferty. Zaadoptuj żółwie, będziesz miał
                                                    przesympatyczne żółwiątka :))
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 12:38
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                                    > Koniecznie skorzystaj z tej oferty. Zaadoptuj żółwie, będziesz miał
                                                    > przesympatyczne żółwiątka :))

                                                    Czy ty wiesz jaki to problem? Wpierw żółwie zmusić do "miłosci". To wymaga ich
                                                    odp. trzymania w chłodzie i tp - mam w domy wymarznąć? A potem utrzymywanie
                                                    jaj. To musi byc w odpowiednio nagrzanym piasku. Dośc długo. Nie dziekuję.
                                                    Niech sie same w naturze rozmnażają - w ich klimacie.
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Hej, Rene!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:52
                                                    > Czy ty wiesz jaki to problem? Wpierw żółwie zmusić do "miłosci". To wymaga
                                                    ich odp. trzymania w chłodzie i tp - mam w domy wymarznąć? A potem utrzymywanie
                                                    jaj. To musi byc w odpowiednio nagrzanym piasku. Dośc długo. Nie dziekuję.
                                                    Niech sie same w naturze rozmnażają - w ich klimacie.

                                                    Akurat nie mam doświadczenia w hodowli żółwi. Ale czegóż się nie robi dla
                                                    swoich milusińskich. Teraz jest dobry czas: żółwie możesz wystawić na taras lub
                                                    balkon a piasek podgrzewać jakąś lampą albo w piekarniku. Czy ja wiem???
                                                  • lucyferciu Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 17:27
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                    > Akurat nie mam doświadczenia w hodowli żółwi.

                                                    No to pochwal się, że Twoje doświadczenia z chowem "milusińskich" związane są z
                                                    hodowlą krokodyli i pirani:):)
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 17:42
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > No to pochwal się, że Twoje doświadczenia z chowem "milusińskich" związane są
                                                    z
                                                    >
                                                    > hodowlą krokodyli i pirani:):)

                                                    I Ty musiałeś w tej samej wannie sie kapać?
                                                  • lucyferciu Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 18:08
                                                    renepoznan napisał:


                                                    > I Ty musiałeś w tej samej wannie sie kapać?

                                                    Nie. To one ze mną musiały;) Jak mnie zobaczyły, to od razu dały nura do samego
                                                    dna:):):)
                                                  • lucyferciu Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 17:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czy ty wiesz jaki to problem? Wpierw żółwie zmusić do "miłosci".

                                                    Jaki tam problem;) A od czego są "afrodyzjaki" typu chrupiąca sałata:):)


                                                    > A potem utrzymywanie jaj. To musi byc w odpowiednio nagrzanym piasku.
                                                    > Dośc długo.

                                                    No chyba nam nie powiesz, że będziesz zmuszony OSOBIŚCIE do wysiadywania jaj:):)
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 17:46
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > No chyba nam nie powiesz, że będziesz zmuszony OSOBIŚCIE do wysiadywania
                                                    jaj:):

                                                    Mimo wszystko nie jestem w stanie utrzymać temperatury piasku - 28-30 stopni i
                                                    wilgotnosci 95%. I to przez 8-10 tygodni. Moze Ty sie podejmiesz?

                                                    A wpierw trzeba je przezimować w temperatuerze 4-6 stopni. I to jedyny
                                                    afrodyzjak który działa. Sałata to za mało - niestety.
                                                  • m-dyskretna Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 12:19
                                                    > Bez żartów. Juz mi się jedna pod nogami kręci i stopy obgryza. Wystarczy.

                                                    No niezle :)) Chcesz wynajac zolwia dla swojej zolwicy na godziny?!
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Hej, Rene!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:38
                                                    > No niezle :)) Chcesz wynajac zolwia dla swojej zolwicy na godziny?!

                                                    Wydawało mi się, że słyszałam coś o dwóch panach żółwiach do wynajęcia. Czyżby
                                                    Rene chciał zafundować swojej Horacynie harem???
                                                  • renepoznan Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 12:40
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                                    > Wydawało mi się, że słyszałam coś o dwóch panach żółwiach do wynajęcia.
                                                    Czyżby
                                                    > Rene chciał zafundować swojej Horacynie harem???

                                                    Pomysł dobry - tylko bym go odwrócił. Zacznę wynajmowac moja żółwicę na
                                                    godziny. Bedzie duuuuuuuuuuuża kasa z tego. Tylko to się jakoś tak
                                                    niesympatycznie nazywa.
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Hej, Rene!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:03
                                                    > Pomysł dobry - tylko bym go odwrócił. Zacznę wynajmowac moja żółwicę na
                                                    > godziny. Bedzie duuuuuuuuuuuża kasa z tego. Tylko to się jakoś tak
                                                    > niesympatycznie nazywa.

                                                    I ponoć niebezpieczne takie jakieś :))
                                                  • lucyferciu Re: Hej, Rene!! 01.02.07, 17:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pomysł dobry - tylko bym go odwrócił. Zacznę wynajmowac moja żółwicę na
                                                    > godziny. Bedzie duuuuuuuuuuuża kasa z tego.

                                                    Myślę, że akurat te zwierzątka omijają wariant "wstępnej gry miłosnej" i
                                                    dlatego możesz ją wynajmować na minuty:):)
                                      • dobrusia_to_ja Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 21:58
                                        Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                        > > Sama władczyni piekieł wzywa nas do raportu!!;)
                                        >
                                        > Nie będzie tak źle ;) Obiecuję. To tylko zwykła ciekawość.

                                        To nie będzie darcia płatów skóry z pośladków i posypywania pieprzem i ostrą
                                        papryką??
                                        • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:15
                                          dobrusia_to_ja napisała:
                                          > To nie będzie darcia płatów skóry z pośladków i posypywania pieprzem i ostrą
                                          > papryką??

                                          A to przepis na co???? Ale zapomnialaś o posoleniu.
                                          • dobrusia_to_ja Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:47
                                            renepoznan napisał:

                                            > dobrusia_to_ja napisała:
                                            > > To nie będzie darcia płatów skóry z pośladków i posypywania pieprzem i os
                                            > trą
                                            > > papryką??
                                            >
                                            > A to przepis na co???? Ale zapomnialaś o posoleniu.

                                            Rzeczywiście, zapomniałam!!!! A Ty musiałeś przypominać?? To tak strasznie
                                            boli!! Zanim zadziałają czary, ból jest okrutny!!
                                        • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:30
                                          > To nie będzie darcia płatów skóry z pośladków i posypywania pieprzem i ostrą
                                          papryką??

                                          Sama nie wiem. Wyszłam z wprawy. Muszę sięgnąć do przepastnego "archiwum" i
                                          wybrać coś ekstra. No i wypadałoby jeszcze przepis ów odpowiednio zmodyfikować.
                                          Tak żeby skutecznie zadziałał :)))
                                          • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 12:44
                                            Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                            > Sama nie wiem. Wyszłam z wprawy. Muszę sięgnąć do przepastnego "archiwum" i
                                            > wybrać coś ekstra. No i wypadałoby jeszcze przepis ów odpowiednio
                                            zmodyfikować.
                                            > Tak żeby skutecznie zadziałał :)))

                                            Proponuję wcześniej odpowiednie przetrzepanie szynek. Potem doprawienie wg
                                            gustu. Potem na ostrym ogniu podpieczenie a nastepnie duszenie na wolnym.
                                            Uduszanie dymem (jak robili to kiedyś) niewskazane bo szynki za krótko się
                                            męczą.
                                            • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 12:48
                                              renepoznan napisał:
                                              > Uduszanie dymem (jak robili to kiedyś) niewskazane bo szynki za krótko się
                                              > męczą.

                                              Miałem oczywiscie na myśli, że za krótko sie pieką i cuchną dymem:):):):
                                            • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:44
                                              > Proponuję wcześniej odpowiednie przetrzepanie szynek. Potem doprawienie wg
                                              > gustu. Potem na ostrym ogniu podpieczenie a nastepnie duszenie na wolnym.
                                              > Uduszanie dymem (jak robili to kiedyś) niewskazane bo szynki za krótko się
                                              > męczą

                                              Ciekawe, ciekawe, wezmę to pod rozwagę :)))
                                              • renepoznan Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 13:51
                                                Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                                > Ciekawe, ciekawe, wezmę to pod rozwagę :)))

                                                Musisz. Jako specjalista (choć teoretyk) od tortur (tj kuchni chciałem
                                                powiedzieć) zapewniam Cię, że metoda skuteczna.
                                                Jak będziesz chciała cos wiedzieć na temat tortur czy wykonywania kar do XVIIIw
                                                to wal do mnie jak w dym. Teoretycznie wiem wszystko. Z praktyką gorzej bo sama
                                                wiesz jakie głupie czasy mamy. Jakies prawa kobiet i zakazy palenia czarownic
                                                teraz wariaci powymyślali.
                                                :):):)
                                                • renepoznan Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 13:58
                                                  Kolego. Grono forumowe zobowiazuje Cię byś odpowiednio małżonke ustawił, by od
                                                  czasu do czasu na forum zajrzała i wypowiedziała się. Bo coś nam sie odgraża,
                                                  że ona tylko z doskoku.
                                                  Nakaż jej systematyczność w "obowiązkach forumowych".
                                                  Tak miło sie gawędzi a Ona chce zrejterować. To niedopuszczalne!!!!
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 17:49
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kolego. Grono forumowe zobowiazuje Cię byś odpowiednio małżonke ustawił, by
                                                    od
                                                    > czasu do czasu na forum zajrzała i wypowiedziała się. Bo coś nam sie odgraża,
                                                    > że ona tylko z doskoku.
                                                    > Nakaż jej systematyczność w "obowiązkach forumowych".
                                                    > Tak miło sie gawędzi a Ona chce zrejterować. To niedopuszczalne!!!!


                                                    Przypominam koledze o obowiązkach !!!!!!!!!!!!
                                                  • l.george.l Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 19:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    [...]
                                                    > Nakaż jej systematyczność w "obowiązkach forumowych".
                                                    [...]
                                                    Widzę, że Koledze marzy się chór dziewczęcy opiewający jego twórczość. Ciekawe
                                                    co na to dotychczasowa solistka.
                                                  • Gość: lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:21
                                                    > Widzę, że Koledze marzy się chór dziewczęcy opiewający jego twórczość.
                                                    Ciekawe co na to dotychczasowa solistka.

                                                    Oj marzy mu się marzy. Co to pomarzyć nie wolno?
                                                    A tak a'propos, bo ja to niezorientowana jestem: kim jest ta owa solistka? Może
                                                    mnie uświadomisz cobym gaf nie strzelała :)
                                                  • renepoznan Znowu mija dzień - pierwszy dzień lutego. 01.02.07, 19:28
                                                    "Ecce homo - Oto Człowiek"
                                                    W tej chwili fara przechodzi intensywny remont. I nie jest to najlepszy czas do
                                                    kontemplacji znajdujących się w niej dzieł sztuki. Ale jeżeli to wszystko się
                                                    juz uspokoi i będziecie mieli czas i nastrój to wejdźcie do fary i skierujcie
                                                    się do lewej nawy. Tam na ołtarzu w Kaplicy św. Męczenników Jezuickich stoi
                                                    gotycka drewniana figura Pana Jezusa Ubiczowanego. Przechodzi renowację.
                                                    Pochodzi z około 1430 roku i przeniesiona została z nieistniejącej juz
                                                    kolegiaty. Kościoła będącego dumą i chlubą dawnego Poznania. Kościoła, który
                                                    był otoczony miłością mieszczan. Który był beneficjentem ich darowizn, zapisów.
                                                    W którym oni mogli i okazywali swoją wiarę, swoje zamiłowanie do sztuki a
                                                    pewno także swój snobizm i bogactwo. Pewno jedną z takich fundacji była ta
                                                    rzeźba. Przedstawia Chrystusa w momencie dla niego bardzo trudnym. Maksymalnego
                                                    upokorzenia i cierpienia. Pisze ewangelista Jan:

                                                    „Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę
                                                    z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem
                                                    podchodzili do Niego i mówili: «Witaj, Królu Żydowski!» I policzkowali Go. A
                                                    Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: «Oto wyprowadzam Go do
                                                    was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jezus
                                                    więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym.

                                                    Piłat rzekł do nich: «Oto Człowiek».

                                                    Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: «Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!» Rzekł do
                                                    nich Piłat: «Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim
                                                    winy».Odpowiedzieli mu Żydzi: «My mamy Prawo, a według Prawa powinien On
                                                    umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym. Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł
                                                    się jeszcze bardziej. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: «Skąd Ty
                                                    jesteś?» Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego: «Nie
                                                    chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą
                                                    Ciebie ukrzyżować? Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną,
                                                    gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał
                                                    tobie. Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: «Jeżeli Go
                                                    uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem,
                                                    sprzeciwia się Cezarowi.”

                                                    Wyparli się go wszyscy. Uciekli jego uczniowie. Jego rodacy z nienawiścią
                                                    wrzeszczą: Ukrzyżuj Go”. Jedynie wróg – Piłat zdaje się wykazywać cień litości.
                                                    Litości, która byc może dla Żyda była upokorzeniem. Chyba to najcięższy moment
                                                    dla Chrystusa w jego męce. Czy nadal widzi sens swego nauczania? Sens swojej
                                                    działalności?
                                                    I ten moment, jego dramatyzm i napięcie zostało docenione przez artystów.
                                                    Chrystus ubiczowany, okazywany ryczącemu żydowskiemu motłochowi w momencie
                                                    doznawania dodatkowego upokorzenia – litości wroga.
                                                    Nasz rzeźbiarz przedstawił Chrystusa bardzo naturalistycznie. Ciało wychudzone,
                                                    posiekane biczem, z wyraźnie zaznaczonymi ranami. Twarz ściągnięta cierpieniem
                                                    i jakby zawstydzona. Spogląda na nas. Ale to mimo wszystko Chrystus zwycięski.
                                                    To Chrystus umęczony ale niepokonany. Pokazujący swoje rany ale gestem tym
                                                    sugerujący, że to nie tylko cierpienie.
                                                    Wysokiej klasy dzieło. Świadczący o poziomie sztuki w Poznaniu. I
                                                    uświadamiający nam jaka wielką stratę ponieśliśmy przez rozebranie przez
                                                    Prusaków tego kościoła.
                                                    Warto wejść i zobaczyć takie detale naszych świątyń. To cały ich urok.

                                                    To kazanie na dzisiaj - macie czego chcieliście. :):):)
                                                  • l.george.l Re: Znowu mija dzień - pierwszy dzień lutego. 01.02.07, 22:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    [...]
                                                    > Kościoła będącego dumą i chlubą dawnego Poznania. Kościoła, który
                                                    > był otoczony miłością mieszczan. Który był beneficjentem ich darowizn,
                                                    zapisów.
                                                    >
                                                    > W którym oni mogli i okazywali swoją wiarę, swoje zamiłowanie do sztuki a
                                                    > pewno także swój snobizm i bogactwo.
                                                    [...]

                                                    A rzeźbiąc świątki i malując madonny żyli w gnoju i smrodzie.
                                                    „Od drugiej połowy XVII wieku ze stanem sanitarnym miasta było coraz gorzej. Od
                                                    Chwaliszewskiej bramy nad murami aż do wielkiej bramy ulica gnojów pełna na
                                                    kilkaset fur”. [...]
                                                    „’I oni to błoto ojczyzną nazywają?’ - narzekali na stan dróg Francuzi
                                                    wkraczający w 1806 roku do Poznania. [...] Na początku XIX wieku [sic!] pruskie
                                                    władze uznały, że konieczność poczynienia w mieście inwestycji drogowych jest
                                                    paląca i wprowadziły specjalny podatek, nakładający na przybywających na targ
                                                    do Poznania obowiązek przywiezienia trzech kamieni”.

                                                    [Żródło: Daina Kolbuszewska, „Karuzelą nad Poznaniem, Karuzelą”, Poznań 2004].
                                                  • l.george.l Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 19:44
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                    [...]
                                                    > A tak a'propos, bo ja to niezorientowana jestem: kim jest ta owa solistka?
                                                    Może
                                                    >
                                                    > mnie uświadomisz cobym gaf nie strzelała :)[...]

                                                    Niestety, nie mogę Ci pomóc. Nie podejrzewam jednak, by groziło Ci wydrapanie
                                                    oczu.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 20:26
                                                    > Niestety, nie mogę Ci pomóc. Nie podejrzewam jednak, by groziło Ci wydrapanie
                                                    > oczu.

                                                    Szkoda, że nie chcesz mi pomóc buuuuuu :(((( ;-(
                                                    Dobrze chociaż, że mi oczu nie wydrapią.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 22:09
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Dobrze chociaż, że mi oczu nie wydrapią.

                                                    Hehehe, ja za to to bym głowy nie dał.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 22:11
                                                    Braciszku, nie bądź złośliwy;)
                                                  • kiks4 zupełnie z innej beczki 01.02.07, 20:28
                                                    Wczoraj znalazłem się w połowie drogi między Stargardem a Szczecinem (no- nie
                                                    brzmi to najlepiej,bo wygląda jakbym się zgubił i potem znalazł a ja tam
                                                    przecież celowo pojechałem ).
                                                    Dlaczego o tym piszę. Otóż w wiosce Kobylanka leżącej przy drodze Bydgoszcz-
                                                    Szczecin rośnie sobie lipa, o której umieszczona obok tablica mówi, że została
                                                    zasadzona w roku 1460 przez burmistrzów Stargardu i Szczecina dla
                                                    przypieczętowania układu, kończącego ciągle wojny między tymi miastami.
                                                    Piękny obyczaj i jak trwały okazał się taki naturalny pomnik pojednania. Nie
                                                    wiem tylko, czy pojednanie tez było tak samo trwałe?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 20:32
                                                    To może ja Tobie pomogę??:)
                                                    Jeżeli chodzi o zdolności matematyczne, to liderką jest M.
                                                    Jeśli G. myślał o miłości Zeusa i największej skarbnicy kulinarnej na forum, to
                                                    Leda.
                                                    Może też chodzić o mnie - chłopcy, a szczególnie Rene i Kiks, twierdzą, że
                                                    łagodzę obyczaje na forum. I, tak na marginesie, często się wymądrzam. Pomijam
                                                    już fakt, że zostałam samozwańczą przywódczynią czarownic i wiedźm na tym forum.
                                                    Została jeszcze Vikka, która uważa, że jest the best i może ma rację. Poza tym
                                                    przoduje w zdobywaniu jubileuszowych wpisów, w czym wygryzła Ledę.
                                                    Czy o kimś zapomniałam??
                                                    No tak. Żona Rene. Cudo tego forum. Niestety, niedopuszczana do głosu:((
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 22:11
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > No tak. Żona Rene. Cudo tego forum. Niestety, niedopuszczana do głosu:((

                                                    I właśnie przez to, że nie dopuszczana do głosu to jest takim cudem. Nie
                                                    zdemoralizowała się.;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 22:12
                                                    Już my ją dopadniemy i "zdemoralizujemy". Zobaczysz!! I na nic Twoje zaklęcia!!
                                                    Będzie nasza!!;)
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 22:15
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Już my ją dopadniemy i "zdemoralizujemy". Zobaczysz!! I na nic Twoje
                                                    zaklęcia!!
                                                    > Będzie nasza!!;)

                                                    Nie ma strachu. Jest dobrze wytre.. to jest, chiałem powiedzieć, wychowana.
                                                  • dobrusia_to_ja Żono Rene!! 01.02.07, 22:24
                                                    Co on tutaj wypisuje??!! Obraża taką wspaniałą kobietę!!
                                                  • l.george.l Re: Żono Rene!! 01.02.07, 22:50
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Co on tutaj wypisuje??!! [...]

                                                    Może już pora zdjąć różowe okulary?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Żono Rene!! 01.02.07, 23:00
                                                    A może mnie w tych okularach jest wygodnie?? Świat przez nie jest piękniejszy:))
                                                  • dobrusia_to_ja Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 01.02.07, 23:11
                                                    Poszły spać?? Tak wcześnie??
                                                  • l.george.l Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 01.02.07, 23:14
                                                    Rozumiem, że mnie zaliczasz do aniołów?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 01.02.07, 23:16
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > Rozumiem, że mnie zaliczasz do aniołów?

                                                    Ateiści wierzą w anioły??
                                                  • l.george.l Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 01.02.07, 23:29
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    [...]
                                                    > Ateiści wierzą w anioły??
                                                    [...]

                                                    Chodziło mi o Twoją wiarę we mnie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 01.02.07, 23:34
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > [...]
                                                    > > Ateiści wierzą w anioły??
                                                    > [...]
                                                    >
                                                    > Chodziło mi o Twoją wiarę we mnie.

                                                    Hmmm... Według mnie masz dwa ogony;)
                                                  • lucyfercia Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 00:17
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Poszły spać?? Tak wcześnie??

                                                    Nie śpią, nie śpią. Buszują w internecie i ciężko pracują.
                                                  • lucyferciu Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 03:46
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Poszły spać?? Tak wcześnie??

                                                    Jakby CÓŚ, to jeszcze nie śpimy:>>>
                                                  • renepoznan Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 08:43
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Jakby CÓŚ, to jeszcze nie śpimy:>>>

                                                    Jakby CÓŚ to juz nie śpię. I zaraz wyjeżdzam w teren:(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 09:36
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Poszły spać?? Tak wcześnie??
                                                    >
                                                    > Jakby CÓŚ, to jeszcze nie śpimy:>>>

                                                    O tej godzinie mogę nie spać tylko w czasie upalnych, letnich nocy;)
                                                  • lucyferciu Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 10:04
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Poszły spać?? Tak wcześnie??
                                                    > >
                                                    > > Jakby CÓŚ, to jeszcze nie śpimy:>>>
                                                    >
                                                    > O tej godzinie mogę nie spać tylko w czasie upalnych, letnich nocy;)

                                                    Ach. To chyba z tego powodu nie możemy spać. Przecież u nas zawsze jest upał;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie podziały się nasze forumowe diabełki?? 02.02.07, 10:22
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Ach. To chyba z tego powodu nie możemy spać. Przecież u nas zawsze jest upał;)

                                                    Niektórzy mają za dobrze;)
                                                  • l.george.l Re: Żono Rene!! 01.02.07, 23:12
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    [...]
                                                    > Świat przez nie jest piękniejszy:)
                                                    [...]

                                                    Po zażyciu upiększacza przychodzi kac.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Żono Rene!! 01.02.07, 23:15
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > Po zażyciu upiększacza przychodzi kac.

                                                    Dlatego cały czas jestem na haju;)
                                                  • renepoznan Re: Żono Rene!! 02.02.07, 08:45
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Co on tutaj wypisuje??!! Obraża taką wspaniałą kobietę!!

                                                    Ja obrażam????? Przecież ja chwalę!!!!!!!!!!!!!
                                                  • lucyferciu Re: Żono Rene!! 02.02.07, 10:01
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ja obrażam????? Przecież ja chwalę!!!!!!!!!!!!!

                                                    Taaa. Zapewne jak ją zawsze chwalisz, to albo ma rumieńce na twarzy, albo macha
                                                    ogonkiem, nie?;) Oczywiście mam na myśli Horacynę:):):)
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 00:27
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > To może ja Tobie pomogę??:)

                                                    Dobrusiu, Twój "wywiad" coś słabo działa. Myślałam, że WAS jest znacznie
                                                    więcej. Przydałyby się jeszcze jakieś fotki (koniecznie bez makijażu) i CV
                                                    rodem z teczki IPN-u :)))
                                                    Mam nadzieję, że żona Rene zostanie w końcu dopuszczona do głosu, bo na razie
                                                    Rene chwali się tylko Horacyną.
                                                  • l.george.l Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 00:33
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    [...]> Przydałyby się jeszcze jakieś fotki (koniecznie bez makijażu) [...]

                                                    Ohoooo, zaczyna się.
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 00:51
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > Ohoooo, zaczyna się.

                                                    Spoko. To zostało uzgodnione;) Sam jestem ciekawy:):):)
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 08:49
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Dobrusiu, Twój "wywiad" coś słabo działa.
                                                    Hehe. Chyba jej nie doceniasz. Ale wszechmocna nie jest. Mam coś na mysli ale
                                                    zmilczę:)

                                                    Myślałam, że WAS jest znacznie
                                                    > więcej.
                                                    Nie ilość a jakość sie liczy.

                                                    Przydałyby się jeszcze jakieś fotki (koniecznie bez makijażu) i CV
                                                    > rodem z teczki IPN-u :)))

                                                    Przecież tego żaden nośnik może nie wytrzymać.

                                                    > Mam nadzieję, że żona Rene zostanie w końcu dopuszczona do głosu, bo na razie
                                                    > Rene chwali się tylko Horacyną.

                                                    Bo nie gada!
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 09:42
                                                    > Bo nie gada!

                                                    Horacyna czy zona?
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 20:43
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Bo nie gada!
                                                    >
                                                    > Horacyna czy zona?

                                                    A jak myślisz? Kto może być tak wspaniały, że nie musi o tym ciągle mówić?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 09:38
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > To może ja Tobie pomogę??:)
                                                    >
                                                    > Dobrusiu, Twój "wywiad" coś słabo działa. Myślałam, że WAS jest znacznie
                                                    > więcej.

                                                    Inne są, ale chyba boją się zbyt silnej konkurencji;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 09:42
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Przydałyby się jeszcze jakieś fotki (koniecznie bez makijażu)

                                                    Hmmm... Czy na pewno jesteś kobietą??
                                                    Poza tym, po dwudziestce kobieta bez makijażu zaczyna wyglądać strasznie
                                                    "blado", więc to nie jest dobry pomysł:/
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 09:47
                                                    > Poza tym, po dwudziestce kobieta bez makijażu zaczyna wyglądać strasznie
                                                    > "blado", więc to nie jest dobry pomysł:/

                                                    Tutaj pozwole sobie na inne zdanie. Makijaz w moim przypadku odpada (alergie na
                                                    rozne dziwne rzeczy), dwudziestu lat juz dawno nie mam a mimo, to przyznam
                                                    nieskromnie, ze jakos sie trzymam :) Matematyka dobrze konserwuje. A i jeszcze mam
                                                    taki specjalny portrecik, ktory sie za mnie starzeje :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 09:53
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Tutaj pozwole sobie na inne zdanie. Makijaz w moim przypadku odpada (alergie na
                                                    > rozne dziwne rzeczy), dwudziestu lat juz dawno nie mam a mimo, to przyznam
                                                    > nieskromnie, ze jakos sie trzymam :)

                                                    Cóż... Ze mną też nie jest jeszcze tak źle, ale unikam słońca, więc momentami
                                                    wyglądam bardzo blado:((

                                                    > A i jeszcze mam
                                                    > taki specjalny portrecik, ktory sie za mnie starzeje :))

                                                    Wiesz, że nie możesz na niego spojrzeć, bo sytuacja się odwróci??;)
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 10:12
                                                    m-dyskretna napisała:


                                                    > Tutaj pozwole sobie na inne zdanie. Makijaz w moim przypadku odpada

                                                    Oooo. To podobnie jak u mnie:):):)


                                                    > dwudziestu lat juz dawno nie mam

                                                    A ja skończyłem pół roku temu;)


                                                    > a mimo, to przyznam nieskromnie, ze jakos sie trzymam :)

                                                    No to gratuluję:) Ja też się chyba jakoś trzymam;)
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 20:47
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    >> > dwudziestu lat juz dawno nie mam
                                                    >
                                                    > A ja skończyłem pół roku temu;)

                                                    A ja Was niedługo będę mógł zaprosić na 18-tkę. :):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >A ja Was niedługo będę mógł zaprosić na 18-tkę.:):):)

                                                    To w takim razie ile ja mam, bo już się pogubiłam??:(( buuuuuuuuu...
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:36
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >A ja Was niedługo będę mógł zaprosić na 18-tkę.:):):)
                                                    >
                                                    > To w takim razie ile ja mam, bo już się pogubiłam??:(( buuuuuuuuu...

                                                    Naprawdę nie wiem. 60-tkę?????? :):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:39
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Naprawdę nie wiem. 60-tkę??????:):):):)

                                                    Ś.....!! Jak możesz tak obrażać czarownicę??!! Lepiej uważaj dzisiejszej nocy!!
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:41
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ś.....!! Jak możesz tak obrażać czarownicę??!! Lepiej uważaj dzisiejszej
                                                    nocy!!

                                                    Rany Boskie!!!! Masz 59? Ale wpadka z mojej strony.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:44
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Rany Boskie!!!! Masz 59? Ale wpadka z mojej strony.

                                                    Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...!!!!
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:45
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >Rany Boskie!!!! Masz 59? Ale wpadka z mojej strony.
                                                    >
                                                    > Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...!!!!

                                                    Co? Znowu za mało?;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:48
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    >Co?? Znowu za mało?;)

                                                    Ale z Was dżentelmeni:((
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:58
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ale z Was dżentelmeni

                                                    Dziekujemy za uznanie. Choc wiedzielismy o tym.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:57
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...!!!!

                                                    Co? Znowu nie trafiłem? Przecież do żłobka chyba nie chodzisz?
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:42
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >Naprawdę nie wiem. 60-tkę??????:):):):)
                                                    >
                                                    > Ś.....!! Jak możesz tak obrażać czarownicę??!! Lepiej uważaj dzisiejszej
                                                    nocy!!

                                                    A co, za mało Ci dał?:>>
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 21:46
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    >A co, za mało Ci dał?:>>

                                                    A to co?? Zemsta za Twoją niebieską tabletkę??
                                                  • renepoznan 2800 - Dobrusiu jest Twoje! 02.02.07, 21:52
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > >A co, za mało Ci dał?:>>
                                                    >
                                                    > A to co?? Zemsta za Twoją niebieską tabletkę??

                                                    Ten Twój post jest 2800 - gratulacje.
                                                  • lucyferciu Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 21:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > lucyferciu napisał:
                                                    > >
                                                    > > >A co, za mało Ci dał?:>>
                                                    > >
                                                    > > A to co?? Zemsta za Twoją niebieską tabletkę??
                                                    >
                                                    > Ten Twój post jest 2800 - gratulacje.

                                                    Proponuję zrobić głęboki "rachunek sumienia", a jestem przekonany, że zmienisz
                                                    zdanie;)
                                                  • renepoznan Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 22:00
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Proponuję zrobić głęboki "rachunek sumienia", a jestem przekonany, że
                                                    zmienisz
                                                    > zdanie;)

                                                    Fakt. Masz rację Jest Twoje. Wygryzłeś koleżankę.
                                                  • lucyferciu Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 23:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    > > Proponuję zrobić głęboki "rachunek sumienia", a jestem przekonany, że
                                                    > zmienisz
                                                    > > zdanie;)
                                                    >
                                                    > Fakt. Masz rację Jest Twoje. Wygryzłeś koleżankę.

                                                    I to dowodzi temu, że stosując zasadę ze "słynnej" przypowieści o kurze można
                                                    zajść naprawdę daleko;)
                                                    2600, 2700, 2800, ..... lalala;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 22:00
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    >>Ten Twój post jest 2800 - gratulacje.
                                                    >
                                                    >Proponuję zrobić głęboki "rachunek sumienia", a jestem przekonany, że zmienisz
                                                    zdanie;)

                                                    A jednak Rene ma rację> On ma zawsze rację!! To aksjomat!!
                                                  • renepoznan Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 22:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > A jednak Rene ma rację> On ma zawsze rację!! To aksjomat!!

                                                    Ale niestety nie tym razem:((:(:(:(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 22:04
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Ale niestety nie tym razem:((:(:(:(

                                                    Gdy wszedł mój post, pokazało okrągłą liczbę. Jeśli jednak Lucyferciu chce być
                                                    pierwszy, to niech sobie będzie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: 2800 - Dobrusiu jest Twoje! Chyba nie;) 02.02.07, 22:26
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Ale niestety nie tym razem:((:(:(:(

                                                    Muszę przyznać, że Lucyferciu rzeczywiście może mieć rację. Nawala mi komputer i
                                                    wszystkie Wasze wypowiedzi muszę cytować ręcznie. Nie chcą się kopiować, a to
                                                    zabiera mnówstwo czasu:((
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 10:06
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > > Przydałyby się jeszcze jakieś fotki (koniecznie bez makijażu)
                                                    >
                                                    > Hmmm... Czy na pewno jesteś kobietą??

                                                    O to to Ty się mnie zapytaj::):)
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 20:45
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > > Hmmm... Czy na pewno jesteś kobietą??
                                                    >
                                                    > O to to Ty się mnie zapytaj::):)

                                                    Ty nie jesteś obiektywny.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:08
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    > > > Hmmm... Czy na pewno jesteś kobietą??
                                                    > >
                                                    > > O to to Ty się mnie zapytaj::):)
                                                    >
                                                    > Ty nie jesteś obiektywny.
                                                    >
                                                    Niechaj pozostanie to moją słodką tajemnicą ;)))))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 12:17
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > To może ja Tobie pomogę??:)

                                                    Myślałam Dobrusiu, że oprócz wnikliwej charakterystyki liderek tego forum dasz
                                                    mi do zrozumienia kim jest owa dotychczasowa solistka. A tu okazuje się, że
                                                    każda z was ma jakąś specjalizację. Dlatego aby rozgryźć tą zagadkę potrzebne
                                                    jest bardziej wnikliwe dochodzenie i stąd te teczki, zdjęcia bez makijażu
                                                    etc. ;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 16:45
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Myślałam Dobrusiu, że oprócz wnikliwej charakterystyki liderek tego forum dasz
                                                    > mi do zrozumienia kim jest owa dotychczasowa solistka. A tu okazuje się, że
                                                    > każda z was ma jakąś specjalizację. Dlatego aby rozgryźć tą zagadkę potrzebne
                                                    > jest bardziej wnikliwe dochodzenie i stąd te teczki, zdjęcia bez makijażu
                                                    > etc. ;)))

                                                    Niegdyś chłopcy okrzyknęli mnie Wielką Księżną Wielkopolski, ale później chyba
                                                    przestali mnie tak bardzo lubić, bo wybrali jeszcze królową, ale nie pamiętam,
                                                    kogo. Wielkim księciem miał być Rene (chyba niczego nie pokręciłam). Ale ja się
                                                    nie gniewam. W gruncie rzeczy nie będąc główną władzą w państwie, ma się więcej
                                                    swobody ;))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 16:52
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > W gruncie rzeczy nie będąc główną władzą w państwie, ma się więcej
                                                    > swobody ;))

                                                    Święta racja, lepiej być szyją niż głową.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 20:53
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Święta racja, lepiej być szyją niż głową.

                                                    Wszystkie kobitki sie tak pocieszają. Tyle ich.
                                                    >
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > Święta racja, lepiej być szyją niż głową.
                                                    >
                                                    > Wszystkie kobitki sie tak pocieszają. Tyle ich.
                                                    > >
                                                    Co tu dużo się pocieszać. Przecież jakby nie patrzeć to głowa znajduje się na
                                                    szyi i niestety to szyja kręci głową. Jej może tylko się wydawać, że jest
                                                    odwrotnie ;)))
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:35
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Co tu dużo się pocieszać. Przecież jakby nie patrzeć to głowa znajduje się na
                                                    > szyi i niestety to szyja kręci głową. Jej może tylko się wydawać, że jest
                                                    > odwrotnie ;)))

                                                    Na tej zasadzie to samochód twierdzi, że wozi kierowcę. Ale, że ktos kieruje
                                                    samochodem czy szyja to juz nie wpadłyscie.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Na tej zasadzie to samochód twierdzi, że wozi kierowcę. Ale, że ktos kieruje
                                                    > samochodem czy szyja to juz nie wpadłyscie.
                                                    >


                                                    Samochód bez kierowcy nie pojedzie będzie stał w miejscu. Za to głowa bez szyi
                                                    się nie ruszy, choćby nie wiem jak chciała ;)))
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:20
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Za to głowa bez szyi
                                                    > się nie ruszy, choćby nie wiem jak chciała ;)))

                                                    Szyja bez głowy to tylko karkówka. Natomiast głowa bez szyi może funkcjonowac.
                                                    To tylko kwestia organizmu lub techniki.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 13:48
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > Szyja bez głowy to tylko karkówka. Natomiast głowa bez szyi może
                                                    funkcjonowac.
                                                    > To tylko kwestia organizmu lub techniki.

                                                    Coś mi się tak dziwnie to kojarzy z takimi panami o łysych głowach i mocnych
                                                    karkach :)))
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:32
                                                    > Na tej zasadzie to samochód twierdzi, że wozi kierowcę. Ale, że ktos kieruje
                                                    > samochodem czy szyja to juz nie wpadłyscie.

                                                    "Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu z umysłem
                                                    Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ" :)))
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:43
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > "Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu
                                                    > z umysłem Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ" :)))

                                                    Taaa. Ja już to zauważyłem daaaawno temu;)
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:43
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > "Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu z
                                                    umysłem Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ" :)))

                                                    Czy to znaczy, że umysł Człowieka Kobiety jest jeszcze bardziej przejrzysty niż
                                                    kryształ? :))
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:51
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > "Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu z
                                                    > umysłem Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ" :)))
                                                    >
                                                    > Czy to znaczy, że umysł Człowieka Kobiety jest jeszcze bardziej przejrzysty
                                                    > niż kryształ? :))

                                                    Proszę mi tu nie mieszać w głowach przyjaźnie nastawionych forumowiczek;) Zważ
                                                    na godzinę. Jeszcze z tego powodu nie usną;)
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:53
                                                    > Czy to znaczy, że umysł Człowieka Kobiety jest jeszcze bardziej przejrzysty niż
                                                    > kryształ? :))

                                                    Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    konstrukcja cepa :)))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:57
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Czy to znaczy, że umysł Człowieka Kobiety jest jeszcze bardziej przejrzys
                                                    > ty niż
                                                    > > kryształ? :))
                                                    >
                                                    > Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    > konstrukcja cepa :)))

                                                    Oj, bardzo słuszna diagnoza.



                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:50
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    > > konstrukcja cepa :)))
                                                    >
                                                    > Oj, bardzo słuszna diagnoza.

                                                    A umysł Kobiety jest tak skomplikowany jak "Perpetuum Mobile". Cudo techniki i
                                                    inzynierii. Ma tylko jedną jedyną wadę:....................
                                                    :):):):)
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:57
                                                    m-dyskretna napisała:


                                                    > Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    > konstrukcja cepa :)))

                                                    Hahaha;) Cepy z niebieskim laserem są niezwykle skomplikowane:)))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 23:58
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Hahaha;) Cepy z niebieskim laserem są niezwykle skomplikowane:)))

                                                    Po co im niebieski laser??????
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:00
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > > Hahaha;) Cepy z niebieskim laserem są niezwykle skomplikowane:)))
                                                    >
                                                    > Po co im niebieski laser??????

                                                    Po to, żeby były bardziej skomplikowane:>>
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:05
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > > > Hahaha;) Cepy z niebieskim laserem są niezwykle skomplikowane:)))
                                                    > >
                                                    > > Po co im niebieski laser??????
                                                    >
                                                    > Po to, żeby były bardziej skomplikowane:>>

                                                    Z tego co słyszałam to konstrukcja cepa jest niezwykle prosta. Niebieski laser
                                                    na niewiele się zda.
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:03
                                                    > Po co im niebieski laser??????

                                                    Niektore cepy lubia byc uprzywilejowane. Bardzo im w tym pomaga migajaca
                                                    niebieska sygnalizacja i wycie syreny.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Niektore cepy lubia byc uprzywilejowane. Bardzo im w tym pomaga migajaca
                                                    > niebieska sygnalizacja i wycie syreny.

                                                    To mi wyglada na obrazę funkcjonariuszy na słuzbie!:):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:56
                                                    > To mi wyglada na obrazę funkcjonariuszy na słuzbie!:):):)

                                                    Alez skad, tylko wyjasnialam do czego cepom sluzy niebieski laser:))
                                                  • l.george.l Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:06
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    [...]
                                                    > Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    > konstrukcja cepa :)))
                                                    [...]

                                                    Czy jakiś drań, Kochanie, kiedyś Cię skrzywdził?
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:11
                                                    > Czy jakiś drań, Kochanie, kiedyś Cię skrzywdził?

                                                    Zaden nie bylby w stanie :)))
                                                  • l.george.l Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:14
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    [...]
                                                    > Zaden nie bylby w stanie :)))
                                                    [...]

                                                    W takim razie skąd te fobie i szowinizm?
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 00:17
                                                    A jakie fobie masz na mysli, bo ja u siebie takowych nie dostrzegam.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:45
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Raczej, ze umysl Czlowieka Mezczyzny jest nieskomplikowany tak jak np.
                                                    > konstrukcja cepa :)))

                                                    Ale jak sprawny i skuteczny!!!!!!!!!!!
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 03.02.07, 10:37
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > "Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu z
                                                    umysłe
                                                    > m
                                                    > Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ" :)))

                                                    A co to jest i gdzie można spotkać: "Człowieka Kobietę" ?
                                                    Ostatnio byłem w cyrku i tam pokazywali "człowieka gumę" ale "człowieka
                                                    kobietę", nie:(
                                                    :):)
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 20:50
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    Dlatego aby rozgryźć tą zagadkę potrzebne
                                                    > jest bardziej wnikliwe dochodzenie i stąd te teczki, zdjęcia bez makijażu
                                                    > etc. ;)))

                                                    Idziesz na łatwiznę. Dobry agent sam te dane zdobywa a nie prosi obserwowanych
                                                    o ich dostarczenie.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:04
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Idziesz na łatwiznę. Dobry agent sam te dane zdobywa a nie prosi
                                                    obserwowanych o ich dostarczenie.

                                                    A skąd wiesz drogi Rene, że nie zdobyłam już wcześniej stosownych danych a
                                                    teraz tylko je weryfikuję :)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:12
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    >A skąd wiesz drogi Rene

                                                    "Drogi"??!! No, no, nie przypuszczałam.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:16
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > >A skąd wiesz drogi Rene
                                                    >
                                                    > "Drogi"??!! No, no, nie przypuszczałam.

                                                    Słuchaj dziecinko. Idź zmienić pieluszkę i nie wtrącaj się w rozmowy tych,
                                                    którzy mają juz prawie 18 lat.
                                                    Jasne:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Słuchaj dziecinko. Idź zmienić pieluszkę i nie wtrącaj się w rozmowy tych,
                                                    którzy mają już prawie 18 lat.
                                                    >Jasne:)

                                                    Dobrze, mój ukochany braciszku. Już idę:)) A gugu...
                                                  • renepoznan Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 22:29
                                                    Lucyfercia - zerknij na ten adres:

                                                    miasta.gazeta.pl/poznan/1,36049,854989.html
                                                    Wiesz w jaka euforię nasz szatan (męski) wpadł jak to zdjecie weszło na kompy.
                                                    Ja tam bym wnioski wyciągnął :):):):)

                                                    Kurczę - jak Wy się odmieniacie? Bo zaczynam sie gubić.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 22:35
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Kurczę - jak Wy się odmieniacie?? Bo zaczynam się gubić.

                                                    Ja też:(( Momentami nie wiem, kogo czytam:(( Szkoda, że Lucyfercia nie nazwała
                                                    się żona_lucyfercia. Byłoby łatwiej.
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 22:44
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >Kurczę - jak Wy się odmieniacie?? Bo zaczynam się gubić.
                                                    >
                                                    > Ja też:(( Momentami nie wiem, kogo czytam:(( Szkoda, że Lucyfercia nie nazwała
                                                    > się żona_lucyfercia. Byłoby łatwiej.

                                                    Sorry za zamieszanie, ale początkowo chciałam wystąpić na forum tylko
                                                    sporadycznie a potem zmieniłam zdanie.
                                                    Różnimy się podpisem i końcówką.
                                                  • lucyferciu Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:22
                                                    lucyfercia napisała:


                                                    > Sorry za zamieszanie, ale początkowo chciałam wystąpić na forum tylko
                                                    > sporadycznie a potem zmieniłam zdanie.
                                                    > Różnimy się podpisem i końcówką.

                                                    Oooo tak;) Charakter pisma mamy rzeczywiście różny:))
                                                  • lucyferciu Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:17
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >Kurczę - jak Wy się odmieniacie?? Bo zaczynam się gubić.
                                                    >
                                                    > Ja też:(( Momentami nie wiem, kogo czytam:(( Szkoda, że Lucyfercia nie nazwała
                                                    > się żona_lucyfercia. Byłoby łatwiej.

                                                    To jest niemożliwe;) U nas dopuszalne jest wielożeństwo:)) A wtedy nie będziesz
                                                    wiedziała, która żona:>>

                                                    A poza tym to takie proste;) Przecież "a" nawet odrobinę nie jest podobne do "u";)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:23
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > To jest niemożliwe;) U nas dopuszalne jest wielożeństwo:)) A wtedy nie będziesz
                                                    > wiedziała, która żona:>>

                                                    No, to jeżeli wprowadzą wielomęstwo, będziemy mogli wymieniać się wszystkimi;)

                                                    > A poza tym to takie proste;) Przecież "a" nawet odrobinę nie jest podobne do "u
                                                    > ";)

                                                    Taaaa, wcale:/
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:31
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > No, to jeżeli wprowadzą wielomęstwo, będziemy mogli wymieniać się wszystkimi;)

                                                    O to będzie bardzo ciekawe :))) jakby to powiedział Kargul: "koniec świata"
                                                  • renepoznan Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 10:34
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > No, to jeżeli wprowadzą wielomęstwo, będziemy mogli wymieniać się wszystk
                                                    > imi;)
                                                    >
                                                    > O to będzie bardzo ciekawe :))) jakby to powiedział Kargul: "koniec świata"

                                                    Światowi bywalcy. Nie przesadzacie z tą tolerancją. Wielożeństwo to rozumiem
                                                    ale wielomęstwo? Toż to faktycznie "koniec swiata".
                                                    :):):)
                                                  • renepoznan Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 10:30
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > A poza tym to takie proste;) Przecież "a" nawet odrobinę nie jest podobne
                                                    do "u
                                                    > ";)

                                                    No to dla ułatwienia nam zycie odmień słowa: "Lucyferciu" i "lucyfercia" przez
                                                    przypadki. Dla ułatwienia podam:
                                                    mianownik
                                                    dopełniacz
                                                    celownik
                                                    biernik
                                                    narzednik
                                                    miejscownik
                                                    wołacz

                                                    Pewno jeszcze "Lucyferciównę" zawołacie do pomocy?
                                                  • m-dyskretna Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:02
                                                    Zdalam test?

                                                    mianownik: Lucyfercia Lucyferciu
                                                    dopełniacz: Lucyferci Lucyfercia
                                                    celownik: Lucyferci Lucyferciowi
                                                    biernik: Lucyfercię Lucyfercia
                                                    narzednik: Lucyfercią Lucyfercia
                                                    miejscownik: Lucyferci Lucyferciu
                                                    wołacz: Lucyfercio Lucyferciu
                                                  • renepoznan Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:04
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Zdalam test?
                                                    >
                                                    > mianownik: Lucyfercia Lucyferciu
                                                    > dopełniacz: Lucyferci Lucyfercia
                                                    > celownik: Lucyferci Lucyferciowi
                                                    > biernik: Lucyfercię Lucyfercia
                                                    > narzednik: Lucyfercią Lucyfercia
                                                    > miejscownik: Lucyferci Lucyferciu
                                                    > wołacz: Lucyfercio Lucyferciu

                                                    Nie wiem. Pozwolisz, że będę to traktował jako ściągę. Bo ja sie juz w tym
                                                    pogubiłem.
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 12:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Zdalam test?
                                                    >
                                                    > mianownik: Lucyfercia Lucyferciu
                                                    > dopełniacz: Lucyferci Lucyfercia
                                                    > celownik: Lucyferci Lucyferciowi
                                                    > biernik: Lucyfercię Lucyfercia
                                                    > narzednik: Lucyfercią Lucyfercia
                                                    > miejscownik: Lucyferci Lucyferciu
                                                    > wołacz: Lucyfercio Lucyferciu

                                                    Popatrz, popatrz matematyk a zdaje celująco podchwytliwy test z gramatyki ;)))
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 12:02
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Zdalam test?
                                                    >
                                                    > mianownik: Lucyfercia Lucyferciu
                                                    > dopełniacz: Lucyferci Lucyfercia
                                                    > celownik: Lucyferci Lucyferciowi
                                                    > biernik: Lucyfercię Lucyfercia
                                                    > narzednik: Lucyfercią Lucyfercia
                                                    > miejscownik: Lucyferci Lucyferciu
                                                    > wołacz: Lucyfercio Lucyferciu

                                                    Korekta!!!: narzędnik: Lucyferciem :)))
                                                  • m-dyskretna Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 12:07
                                                    > Korekta!!!: narzędnik: Lucyferciem :)))

                                                    Lenistwo nie poplaca :((( Nastepnym razem bede pisac cale wyrazy, a nie wklejac
                                                    je i zmieniac koncowki.
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:18
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pewno jeszcze "Lucyferciównę" zawołacie do pomocy?

                                                    Oj tak, ona jest biegła w tej materii, póki co. Niech podnosi swoje
                                                    kwalifikacje.


                                                    > > lucyferciu napisał:
                                                    > > A poza tym to takie proste;) Przecież "a" nawet odrobinę nie jest podobne
                                                    do "u ";)

                                                    To taki nasz szatański wybieg. co by komórki szare się nie nudziły ;)
                                                  • renepoznan Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:24
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > Pewno jeszcze "Lucyferciównę" zawołacie do pomocy?
                                                    >
                                                    > Oj tak, ona jest biegła w tej materii, póki co. Niech podnosi swoje
                                                    > kwalifikacje.
                                                    Coś mi błądzi po głowie, że Lucyferciu się chwalił,że to tegoroczna
                                                    maturzystka????? Mie myle czegoś??? No to zabierajcie sie do nauki. Trzeba
                                                    dziecku pomóc. Odmiana przez przypadki Wam sie przyda.
                                                    Ja juz jedna maturę zdałem a nastepna w przyszłym roku.
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Coś mi błądzi po głowie, że Lucyferciu się chwalił,że to tegoroczna
                                                    > maturzystka????? Mie myle czegoś???

                                                    Zgadza się. Uczy się pilnie przez całe nocki i ranki :))) My się obijamy ;)))
                                                  • lucyfercia Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 22:40
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Lucyfercia - zerknij na ten adres:
                                                    >
                                                    > miasta.gazeta.pl/poznan/1,36049,854989.html
                                                    > Wiesz w jaka euforię nasz szatan (męski) wpadł jak to zdjecie weszło na
                                                    kompy.
                                                    > Ja tam bym wnioski wyciągnął :):):):)

                                                    Wiem, wiem. W końcu sam skruszony Lucyferciu mi to zdjęcie pokazał. Na początku
                                                    nie chciał, ale mocno się domagałam. Rzeczywiście Adminka ma szatańskie błyski
                                                    w oku ;)))
                                                  • lucyferciu Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:20
                                                    lucyfercia napisała:


                                                    > Wiem, wiem. W końcu sam skruszony Lucyferciu mi to zdjęcie pokazał.
                                                    > Na początku nie chciał, ale mocno się domagałam. Rzeczywiście
                                                    > Adminka ma szatańskie błyski w oku ;)))

                                                    A widzisz;) Od razu mówiłem, że Adminka jest jedną z naszych;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Uprzejmie donoszę !!!!!!!!!!!!!! 02.02.07, 23:24
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > A widzisz;) Od razu mówiłem, że Adminka jest jedną z naszych;)

                                                    Czy ja nie powiedziałam tego pierwsza??;) Nie będę się sprzeczać.
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 02.02.07, 22:14
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A skąd wiesz drogi Rene, że nie zdobyłam już wcześniej stosownych danych a
                                                    > teraz tylko je weryfikuję :)))

                                                    Aaaaa. To sorry. Nie doceniałem Twoich talentów wywiadowczych. Ale mnie nie
                                                    rozszyfrujesz. Juz ktos próbował i wydaje mi sie że nie wyszło. Choc to moze
                                                    tylko złudzenie:(
                                                  • lucyferciu Re: Lucyferciu - masz forumowe zadanie!!! 01.02.07, 17:55
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Nakaż jej systematyczność w "obowiązkach forumowych".

                                                    Spoko. Z tego co zauważyłem, to łatwo już w sobie ten dryg wyrobiła;) Teraz
                                                    należy go tylko "pielęgnować":):)


                                                    > Tak miło sie gawędzi a Ona chce zrejterować. To niedopuszczalne!!!!

                                                    Ech. To tylko starszenie:):)
                                                • Gość: lucyfercia Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 14:00
                                                  > Jak będziesz chciała cos wiedzieć na temat tortur czy wykonywania kar do
                                                  XVIIIw. to wal do mnie jak w dym. Teoretycznie wiem wszystko.

                                                  Na pewno chętnie skorzystam. Tylko nie wiem co na to Lucyferciu. Pewnie nie
                                                  będzie się cieszył, że ma konkurencję. I to jaką :)))
                                                  • lucyferciu Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 01.02.07, 17:57
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):


                                                    > Na pewno chętnie skorzystam. Tylko nie wiem co na to Lucyferciu.

                                                    Spoko. Łykaj całą "wiedzę". Akurat TE rzeczy sę niezwykle przydatne;)


                                                    > Pewnie nie będzie się cieszył, że ma konkurencję. I to jaką :)))

                                                    Konkurencji sie nie boję:>>
                                      • m-dyskretna Re: Właśnie, dziewczyny, gdzie jesteście?? 31.01.07, 22:46
                                        A ja sie nie boje:))
                                  • renepoznan Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!!!!!!! 01.02.07, 00:13
                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                    > Ha! Mam takie dziwne wrażenie, że Lucyferciowi niekoniecznie będzie się
                                    > podobać moja częsta obecność na forum ;)

                                    Co za skarb. Małżonka, ktora przejmuje sie zdaniem męża? Lucyferciu - gdzieś Ty
                                    zdobył taki skarb. Chyba masę świec zużyłeś, szukając.

                                    > No bo jak tu tak otwarcie "kokietować" forumowiczki?

                                    Niestety lub na szczęście (zależy od punktu widzenia) to elektroniczne
                                    kokietowanie. Choc jak technika pójdzie do przodu - to radzę sie zainteresować
                                    w jaki sprzęt inwestuje!!!!!!!!!!!

                                    > Zresztą one też milczą jak zaklęte ;)

                                    Tylko chwilowo. Ich nic nie powstrzyma.

                                    > Boję się, że mi jeszcze "oczy wydrapią". Może lepiej i bezpieczniej zniknąć i
                                    > zaszyć się gdzieś w podziemiu ;)

                                    Przed mimi nic i nikt się nie ukryje. Próbować mozna ale to jałowe działanie.

                                    Ale - może byłoby sensownie się zalogować? Lepiej się duskutuje i jest pewność
                                    z kim się dyskutuje.
                                    • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 00:41
                                      renepoznan napisał:

                                      > Ale - może byłoby sensownie się zalogować? Lepiej się duskutuje i jest
                                      > pewność z kim się dyskutuje.

                                      Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)
                                      • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 11:11
                                        lucyferciu napisał:
                                        > Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)

                                        I co to się z naszego diabełka zrobiło? Władza domowa weszła i on juz jakby
                                        mniej szatański.
                                        :):)
                                        Hej kolego. Pantofel Cię do podłogi przycisnął???????
                                        :):)
                                        Ty nam lepiej potwierdź czy autorka jest oryginalna a nie czy tekst na ekranie
                                        jest oryginalny:):):):):):):)
                                        • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 12:04
                                          renepoznan napisał:

                                          > lucyferciu napisał:
                                          > > Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)

                                          No!! Takie potwierdzenie jest lepsze od logowania!!

                                          > I co to się z naszego diabełka zrobiło? Władza domowa weszła i on juz jakby
                                          > mniej szatański.
                                          > :):)
                                          > Hej kolego. Pantofel Cię do podłogi przycisnął???????

                                          Hehehe... Ale numer!! Ty też to zauważyłeś??:]

                                          Z drugiej strony. Nie obrażaj naszego szefa, Rene!! Ty masz być przywódcą
                                          aniołów!! W końcu kogoś musimy kusić, a kuszenie anioła to sama przyjemność:))
                                          Prawda, żono Rene??;)
                                          • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 12:35
                                            dobrusia_to_ja napisała:
                                            > No!! Takie potwierdzenie jest lepsze od logowania!!
                                            Pfi. Ile warte potwierdzenie od osoby "ubezwłasnowolnionej"?
                                            > Hehehe... Ale numer!! Ty też to zauważyłeś??:]

                                            Przecież to aż sie rzyca wszystkim w oczy:):):)
                                            >
                                            > Z drugiej strony. Nie obrażaj naszego szefa, Rene!!

                                            To sie teraz okazuje kto stoi po stronie szatańskiej i potępionej. Lucyfercia -
                                            z urzędu. Ty, Leda, M-dyskretna z ochoty stanęłyście co ciemnej stronie mocy.
                                            Vikka - tą to chyba tylko Dr wstrzymuje bo pewno też potępiona by została.
                                            Wiadomo Babki ciagnie zło.


                                            Ty masz być przywódcą
                                            > aniołów!!

                                            Nie wiem dlaczego u mnie wo domu jak to przeczytali to kulali sie po podłodze
                                            ze śmiechu. :(

                                            > Prawda, żono Rene??;)

                                            Nie odpowie. Nie dostała pozwolenia.
                                          • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:30
                                            > I co to się z naszego diabełka zrobiło? Władza domowa weszła i on juz jakby
                                            mniej szatański :):)
                                            Hej kolego. Pantofel Cię do podłogi przycisnął???????
                                            >
                                            > Hehehe... Ale numer!! Ty też to zauważyłeś??:]

                                            Muszę cię rozczarować Dobrusiu niczym go nie przyduszałam. Sama zauważyłam, że
                                            ostatnio Lucyferciowi coś skrzydła opadły. Ale jak już oswoi się z tą sytuacją
                                            to gwarantuję, że wróci mu piekielna moc ;))
                                            Może chwilowo wena twórcza go opuściła, sama nie wiem
                                            • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 13:42
                                              Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                              > Muszę cię rozczarować Dobrusiu niczym go nie przyduszałam

                                              I chcesz bysmy uwierzykli, że sam z siebie tak do podłogi i pantopfla
                                              przylgnął. Coś mam sceptyczne spojrzenia na tę teorię.:)
                                              • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:51
                                                > I chcesz bysmy uwierzykli, że sam z siebie tak do podłogi i pantopfla
                                                > przylgnął. Coś mam sceptyczne spojrzenia na tę teorię.:)

                                                No, nieeee. Rene, masz aż tak złe zdanie o mnie???
                                                Może jednak Lucyferciu sam się obroni. Ale powiecie pewnie, że był przymuszony
                                                do wyrażenia takiej a nie innej opinii.
                                                Z drugiej strony jak zajdzie taka potrzeba to od przetrzepywania futer naszym
                                                kotom w domu akurat jestem ja :)))
                                                • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:50
                                                  Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                  > Może jednak Lucyferciu sam się obroni.

                                                  Eeee. Chyba nie:):)


                                                  > Z drugiej strony jak zajdzie taka potrzeba to od przetrzepywania futer naszym
                                                  > kotom w domu akurat jestem ja :)))

                                                  Gratulujemy tej niezwykle praktycznej w życiu umiejętności;) I to ja muszę
                                                  potem stawać w ich obronie. A potem, to wiadomo, można dostać rikoszetem:):)
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:53
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > I to ja muszę
                                                    > potem stawać w ich obronie. A potem, to wiadomo, można dostać rikoszetem:):)

                                                    To nie stawaj na linii strzału.
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 18:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    > > I to ja muszę
                                                    > > potem stawać w ich obronie. A potem, to wiadomo, można dostać rikoszetem:
                                                    > ):)
                                                    >
                                                    > To nie stawaj na linii strzału.

                                                    Nie mam w tym wprawy. Ja jestem tylko saperem-minerem;)
                                            • m-dyskretna Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 16:01
                                              > Muszę cię rozczarować Dobrusiu niczym go nie przyduszałam. Sama zauważyłam, że
                                              > ostatnio Lucyferciowi coś skrzydła opadły.

                                              Wy tam w piekle czasu nie liczycie?! Skrzydelka to chyba odebrala Sila Wyzsza :)))
                                              Teraz to tylko rozki moga opadac, albo Lucyferciu moze kopytka zalamywac ...
                                              • Gość: Lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:16
                                                > Skrzydelka to chyba odebrala Sila Wyzsza :
                                                > )))Teraz to tylko rozki moga opadac, albo Lucyferciu moze kopytka zalamywac

                                                Niby odebrała ale jednak jakieś skrzydełka się ostały. W końcu trzeba czymś
                                                machać.
                                                • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 21:04
                                                  Gość portalu: Lucyfercia napisał(a):
                                                  > Niby odebrała ale jednak jakieś skrzydełka się ostały. W końcu trzeba czymś
                                                  > machać.

                                                  Hahahahahaha!!! A od czego diabły mają ogonki??!! Żeby nimi machały;)) Prawda?;)
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 00:41
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Hahahahahaha!!! A od czego diabły mają ogonki??!! Żeby nimi machały;))
                                                    Prawda?;

                                                    Powinnaś wiedzieć, że tu na dole jest dość gorąco i ogonki służą diabłom (nie
                                                    mylić z diablicami) do "namiętnego" wachlowania się. Kolejnym etapem ewolucji
                                                    będzie zanik ogonka, a za to nastąpi nieokiełznany rozwój skrzydełek (na razie
                                                    mają rozmiar tych, które ma nietoperz) do gabarytów skrzydeł Archanioła ;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 17:10
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Kolejnym etapem ewolucji
                                                    > będzie zanik ogonka,

                                                    Zamieni się w kobietę??:((

                                                    > a za to nastąpi nieokiełznany rozwój skrzydełek (na razie
                                                    > mają rozmiar tych, które ma nietoperz) do gabarytów skrzydeł Archanioła ;)))

                                                    Wtedy już będzie bezpłciowy!! Toż to jeszcze gorzej!!:((
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 20:58
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Wtedy już będzie bezpłciowy!! Toż to jeszcze gorzej!!:((

                                                    A Ty ciągle świntuszysz na tym forum.
                                                    Jak możesz?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:33
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >>Wtedy już będzie bezpłciowy!! Toż to jeszcze gorzej!!:((
                                                    >
                                                    >A Ty ciągle świntuszysz na tym forum.
                                                    >Jak możesz?

                                                    Ja??!!<wielkie oczy> To przecież Ty w pierwszej części wątku napisałeś, że
                                                    anioły są bezpłciowe i nie chcesz takim być!!
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:38
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > To przecież Ty w pierwszej części wątku napisałeś,
                                                    > że
                                                    > anioły są bezpłciowe i nie chcesz takim być!!

                                                    Anioły tak. Ale diabły nie. Przeciez autorytety zapisały, że na sabacie Wy -
                                                    wiedźmy całujecie szatana w przyrodzenie. Zatem nie może byc bezpłciowy.

                                                    O cholipka - chyba ja swintuszę.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:42
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >O cholipka - chyba ja świntuszę.

                                                    A nie mówiłam??!! Wyszło szydło z worka!!(bez żadnych podtekstów proszę)
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:44
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >O cholipka - chyba ja świntuszę.
                                                    >
                                                    > A nie mówiłam??!! Wyszło szydło z worka!!(bez żadnych podtekstów proszę)

                                                    Słusznie. Bez żadnych podtekstów;) W związku z tym, Rene, wal prosto z mostu:):)
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 22:03
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > renepoznan napisał:
                                                    > >
                                                    > > >O cholipka - chyba ja świntuszę.
                                                    > >
                                                    > > A nie mówiłam??!! Wyszło szydło z worka!!(bez żadnych podtekstów proszę)
                                                    >
                                                    > Słusznie. Bez żadnych podtekstów;) W związku z tym, Rene, wal prosto z
                                                    mostu:):

                                                    Własnie. Patrzę w dół i widzę, że jestem w spodniach a nie w worku. O co Tobie
                                                    Dobrusiu chodzi?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 22:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Właśnie. Patrzę w dół i widzę, że jestem w spodniach a nie w worku. O co Tobie
                                                    Dobrusiu chodzi?

                                                    Próbujesz mnie wziąć pod włos, ale ja się nie dam!!
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 22:20
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Próbujesz mnie wziąć pod włos, ale ja się nie dam!!

                                                    Może niekoniecznie pod włos ale niech Ci bedzie.
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:46
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > >O cholipka - chyba ja świntuszę.
                                                    >
                                                    > A nie mówiłam??!! Wyszło szydło z worka!!(bez żadnych podtekstów proszę)

                                                    Do czego to te zdemoralizowane kobiety człowieka doprowadzą.
                                            • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:36
                                              Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                              > Muszę cię rozczarować Dobrusiu niczym go nie przyduszałam. Sama
                                              > zauważyłam, że ostatnio Lucyferciowi coś skrzydła opadły. Ale jak
                                              > już oswoi się z tą sytuacją to gwarantuję, że wróci mu piekielna moc ;))
                                              > Może chwilowo wena twórcza go opuściła, sama nie wiem

                                              Kiedyś wenę to miałem 24 h/dobę. A teraz tylko 23,5 h/dobę. I stąd jest ten
                                              mały przestój:>>
                                              • renepoznan 2700 01.02.07, 17:39
                                                Jest
                                                • l.george.l Re: 2700 01.02.07, 17:48
                                                  Popatrz na czas ostatnich wiadomości. Chyba trzeba poprosić administrację, by
                                                  zaczęła odmierzać dziesiętne sekundy.
                                                  • lucyferciu Re: 2700 01.02.07, 18:12
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > Popatrz na czas ostatnich wiadomości. Chyba trzeba poprosić administrację, by
                                                    > zaczęła odmierzać dziesiętne sekundy.

                                                    W niektórych przypadkach, to dokładność pomiaru powinna być większa:):)
                                        • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:36
                                          > lucyferciu napisał:
                                          > > Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)
                                          >
                                          > I co to się z naszego diabełka zrobiło? Władza domowa weszła i on juz jakby
                                          mniej szatański :):)
                                          Hej kolego. Pantofel Cię do podłogi przycisnął??????? :):)
                                          Ty nam lepiej potwierdź czy autorka jest oryginalna a nie czy tekst na ekranie
                                          jest oryginalny:):):):):):):)

                                          Ładnie to tak dokuczac koledze :) :) :)
                                          Oj jak już kiedyś trafisz do tego piekła i dostaniesz się w moje pazurki to
                                          dopiero się przekonasz jaka oryginalna diablica jestem ;)
                                          • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 13:45
                                            Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                            > Oj jak już kiedyś trafisz do tego piekła i dostaniesz się w moje pazurki to
                                            > dopiero się przekonasz jaka oryginalna diablica jestem ;)

                                            Fiu, fiu. Gdyby nie lojalność w stosunku do kolegi i mojej władzy domowej to
                                            nie wiem czy nie potraktowałbym tego jako zachetę. :):)
                                            • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:53
                                              > Fiu, fiu. Gdyby nie lojalność w stosunku do kolegi i mojej władzy domowej to
                                              > nie wiem czy nie potraktowałbym tego jako zachetę. :):)

                                              Lepiej jednak zdecydowanie nie :)))
                                              • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 14:01
                                                Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                                > Lepiej jednak zdecydowanie nie :)))

                                                Jeżeli tak twierdzisz:(:(:(

                                                O kurczę. Muszę się do pracy zabrać. Miło sie gawędziło. Dzięki.
                                                Do następnego spotkania na forum:):):)

                                                Alesmy numerków nabili. Juz niedługo bedzie 2700 postów :)
                                                • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 14:05
                                                  > O kurczę. Muszę się do pracy zabrać. Miło sie gawędziło. Dzięki.
                                                  > Do następnego spotkania na forum:):):)

                                                  Dzięki za miłe pogawędki. Chyba mnie przekonałeś, zaloguję się.
                                                  Tez muszę zabrać się za pracę, bo inaczej Lucyfer mnie prześwięci :))
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 18:01
                                                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                                    > Tez muszę zabrać się za pracę, bo inaczej Lucyfer mnie prześwięci :))

                                                    Eee no. Przecież z reguły jest odwotnie, to w końcu muszę sobie to
                                                    kiedyś "odbić":>>
                                                • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:59
                                                  renepoznan napisał:

                                                  > Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                                  > > Lepiej jednak zdecydowanie nie :)))
                                                  >
                                                  > Jeżeli tak twierdzisz:(:(:(

                                                  Łatwo rezygnujesz:>>
                                          • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:39
                                            Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                            > Ładnie to tak dokuczac koledze :) :) :)
                                            > Oj jak już kiedyś trafisz do tego piekła i dostaniesz się w moje pazurki to
                                            > dopiero się przekonasz jaka oryginalna diablica jestem ;)

                                            Ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam;)
                                            • renepoznan 2700 - gratulacje Lucyferciu 01.02.07, 17:40
                                              Następna okrągła liczba jest Twoja.
                                              • lucyferciu Re: 2700 - gratulacje Lucyferciu 01.02.07, 17:43
                                                renepoznan napisał:

                                                > Następna okrągła liczba jest Twoja.

                                                Co?? Znowu??;) No i ta "przypowieść" o kurze więdzę, że po raz kolejny znajduje
                                                uzasadnienie w rzeczywistości:):)
                                      • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:40
                                        > Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)

                                        Ależ nie musiałeś :) :)
                                        Po pierwsze oni i tak ci nie uwierzą a po drugie jeszcze do tego dokuczają ;)
                                        • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 13:47
                                          Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                          > > Te dotychczasowe wypowiedzi potwierdzam za zgodność z oryginałem:):):)
                                          >
                                          > Ależ nie musiałeś :) :)

                                          Musiał! Musiał! Pewno obiad chciał dostać.
                                          A może i kolację ze śniadaniem:):):):)
                                        • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:41
                                          Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                          > Po pierwsze oni i tak ci nie uwierzą

                                          Komu jak komu, ale MI to uwierzą:):)


                                          > a po drugie jeszcze do tego dokuczają ;)

                                          Spoko. Do tego to już przywykłem;)
                                    • Gość: lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:20
                                      > Lucyferciu - gdzieś Ty zdobył taki skarb. Chyba masę świec zużyłeś, szukając.

                                      Chyba obyło się bez świec. Całkiem niedawno Lucyferciu pisał coś o pewnej
                                      ślepej kurze, która znalazła ziarnko. Więc może jemu też się udało ;)

                                      > Niestety lub na szczęście (zależy od punktu widzenia) to elektroniczne
                                      kokietowanie. Choc jak technika pójdzie do przodu - to radzę sie zainteresować
                                      w jaki sprzęt inwestuje!!!!!!!!!!!

                                      No niewiem, niewiem Rene. Najpierw elektroniczne kokietowanie, potem kawa z
                                      rumem, a potem ...........?????

                                      > Ale - może byłoby sensownie się zalogować? Lepiej się duskutuje i jest
                                      pewność z kim się dyskutuje

                                      Czy ja wiem, czy jest sens. Ja tylko tak z doskoku :)
                                      • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 13:40
                                        Gość portalu: lucyfercia napisał(a):
                                        > Chyba obyło się bez świec. Całkiem niedawno Lucyferciu pisał coś o pewnej
                                        > ślepej kurze, która znalazła ziarnko. Więc może jemu też się udało ;)

                                        Czyli jest szczęśliwym człowiekiem. Pozazdroscić. Choć ja też nie narzekam na
                                        swój "układ".

                                        > No niewiem, niewiem Rene. Najpierw elektroniczne kokietowanie, potem kawa z
                                        > rumem, a potem ...........?????

                                        Kawa z rumem to mój patent. A poza tym niektórzy sa mocni w gebie a poza tym
                                        pantoflarze. Nie mam oczywiscie nikogo konkretnego na myśli. :):):)


                                        > Czy ja wiem, czy jest sens. Ja tylko tak z doskoku :)
                                        Nie rób nam tego. Wpierw nas zachecisz a potem meldujesz, że tylko z doskoku.
                                        To okrutne. Nacisniemy na Lucyfercia by zabronił Tobie takiego traktowania nas.
                                      • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:33
                                        Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                                        > Chyba obyło się bez świec.

                                        Zgadza się. Świec nie było, tylko były same gromnice. Dają więcej światła;)


                                        > Całkiem niedawno Lucyferciu pisał coś o pewnej
                                        > ślepej kurze, która znalazła ziarnko. Więc może jemu też się udało ;)

                                        No wiadomo. Tam również napisałem, że ostatnio o 4 nad ranem znalazłem zeta na
                                        chodniku. I to wcale nie pod latarnią


                                        > No niewiem, niewiem Rene. Najpierw elektroniczne kokietowanie, potem kawa z
                                        > rumem, a potem ...........?????

                                        Taaa. A potem "szkiełko" do obejrzenia i nudna książka przed snem:>>
                                        • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 01.02.07, 17:38
                                          lucyferciu napisał:
                                          > Taaa. A potem "szkiełko" do obejrzenia i nudna książka przed snem:>>

                                          I wyszło szydło z worka. A nam tu opisywałeś co to nie wyprawiasz zamiast
                                          książki. Ja tam nie wierzyłem ale "babska mafia" to Cię czytała z oczami
                                          wytrzeszczonymi z podziwu i zazdrości względem Lucyferci.
                                          A tu książka. Hihihihihi
                                        • lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 11:51
                                          lucyferciu napisał:

                                          > > No niewiem, niewiem Rene. Najpierw elektroniczne kokietowanie, potem kawa
                                          > z
                                          > > rumem, a potem ...........?????
                                          >
                                          > Taaa. A potem "szkiełko" do obejrzenia i nudna książka przed snem:>>


                                          Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))

                                          • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 12:05
                                            > > > No nie wiem, nie wiem Rene. Najpierw elektroniczne kokietowanie, pote
                                            > m kawa
                                            > > z
                                            > > > rumem, a potem ...........?????
                                            > >
                                            > > Taaa. A potem "szkiełko" do obejrzenia i nudna książka przed snem:>&#
                                            > 62;
                                            >
                                            > Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))


                                            Absolutnie nie miałam ciebie na myśli mój kochany Lucyferciu, dotyczyło to
                                            raczej wczorajszej dyskusji prowadzonej z Rene na temat kokietowania
                                            forumowiczek przez forumowiczów ;)))
                                            • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 14:34
                                              lucyfercia napisała:

                                              > > Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))
                                              >
                                              >
                                              > Absolutnie nie miałam ciebie na myśli mój kochany Lucyferciu, dotyczyło to
                                              > raczej wczorajszej dyskusji prowadzonej z Rene na temat kokietowania
                                              > forumowiczek przez forumowiczów ;)))

                                              Och. Ja nawet tego nie brałem do siebie, gdyż akurat ta wiedza jeszcze nie jest
                                              mi potrzebna;) Natomiast zdumiewa mnie fakt, że tak śmiało troszczysz się o
                                              innych forumowiczów:)))))
                                              • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 20:52
                                                lucyferciu napisał:
                                                > Och. Ja nawet tego nie brałem do siebie, gdyż akurat ta wiedza jeszcze nie
                                                jest
                                                >
                                                > mi potrzebna;) Natomiast zdumiewa mnie fakt, że tak śmiało troszczysz się o
                                                > innych forumowiczów:)))))

                                                W twoim miejscu zastanowiłbym się skąd Ona wie jak wyglądają te tabletki jeżeli
                                                nie Ty je uzywasz? Lepiej sie zastanów Lucyferciu.
                                                • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:12
                                                  renepoznan napisał:

                                                  > W twoim miejscu zastanowiłbym się skąd Ona wie jak wyglądają te tabletki
                                                  jeżeli nie Ty je uzywasz? Lepiej sie zastanów Lucyferciu.
                                                  >

                                                  Ja je tylko z daleka widziałam późną noca w reklamie TV ;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:15
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    >Ja je tylko z daleka widziałam późną nocą w reklamie TV;)))

                                                    I znów się tłumaczy!! Kto w to uwierzy??!!;)
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:22
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > >Ja je tylko z daleka widziałam późną nocą w reklamie TV;)))
                                                    >
                                                    > I znów się tłumaczy!! Kto w to uwierzy??!!;)

                                                    Ja nie wierzę. Pewno u LUcyfercia widziała. Wy sie dziewczyny zastanówcie czy
                                                    na szatana stawiać. Jezeli on wiagrę musi uzywać?
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:35
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ja nie wierzę. Pewno u LUcyfercia widziała. Wy sie dziewczyny zastanówcie czy
                                                    > na szatana stawiać. Jezeli on wiagrę musi uzywać?

                                                    Pewnie chcesz, żebyśmy postawiły na ciebie:)))


                                                    > Jezeli on wiagrę musi uzywać?

                                                    No przecież mówiłam, że jeszcze nie teraz tylko dopiero jak skończy 666 lat. Bo
                                                    to już jest kolejna jego reinkarnarnacja. Cały czas się odradza na nowo i jest
                                                    niezniszczalny póki co.
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:38
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Pewnie chcesz, żebyśmy postawiły na ciebie:)))

                                                    Wiesz - każdy ma wolny wybór. Może wybrac diament, moze wybrać koks. :)
                                                    > No przecież mówiłam, że jeszcze nie teraz tylko dopiero jak skończy 666 lat.

                                                    Już dawno skoczył.

                                                    Bo
                                                    >
                                                    > to już jest kolejna jego reinkarnarnacja. Cały czas się odradza na nowo i
                                                    jest
                                                    > niezniszczalny póki co.

                                                    Lucyferciu jest z kultury chrześciańskiej - u nas nie ma reinkarnacji. Więć nie
                                                    wierzę.
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 22:48
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Lucyferciu jest z kultury chrześciańskiej - u nas nie ma reinkarnacji. Więć
                                                    nie wierzę.

                                                    Ależ on jest ogólnoświatowy i jednocześnie stary jak świat i młody duchem i
                                                    ciałem.
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:23
                                                    lucyfercia napisała:


                                                    > Ależ on jest ogólnoświatowy

                                                    Nie ogólnoświatowy, ale WSZECHŚWIATOWTY;)
                                                  • m-dyskretna Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:30
                                                    > Nie ogólnoświatowy, ale WSZECHŚWIATOWTY;)

                                                    Czy bedac bywalcem wszechswiata mozesz potwierdzic znana teze Carvera zatytulowana
                                                    "Podstawowe przyczyny wrodzonej niższości ludów nieziemskich" gloszaca, że
                                                    inteligencja nieziemców maleje liniowo wraz z kwadratem odległości ich planety
                                                    od Ziemi?
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:35
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Nie ogólnoświatowy, ale WSZECHŚWIATOWTY;)
                                                    >
                                                    > Czy bedac bywalcem wszechswiata mozesz potwierdzic znana teze Carvera zatytulow
                                                    > ana
                                                    > "Podstawowe przyczyny wrodzonej niższości ludów nieziemskich" gloszaca, że
                                                    > inteligencja nieziemców maleje liniowo wraz z kwadratem odległości ich planety
                                                    > od Ziemi?

                                                    Obserwując w telewizorze co niektórych ziemian, szczególnie z takiego
                                                    "kabaretowego" kraju jak Polska, to mam wrażenie, że średnie IQ spada w postępie
                                                    geometrycznym;)
                                                  • m-dyskretna Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:42
                                                    > Obserwując w telewizorze co niektórych ziemian, szczególnie z takiego
                                                    > "kabaretowego" kraju jak Polska, to mam wrażenie, że średnie IQ spada w postępie
                                                    > geometrycznym;)

                                                    Laskawy jestes. Ja sadze, ze wykladniczo :)
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:46
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Obserwując w telewizorze co niektórych ziemian, szczególnie z takiego
                                                    > > "kabaretowego" kraju jak Polska, to mam wrażenie, że średnie IQ spada w p
                                                    > ostępie
                                                    > > geometrycznym;)
                                                    >
                                                    > Laskawy jestes. Ja sadze, ze wykladniczo :)

                                                    Nie chciałem być taki okrutny jak Ty;)
                                                  • m-dyskretna Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:54
                                                    > Nie chciałem być taki okrutny jak Ty;)

                                                    Dobry z Ciebie diabelek...
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 00:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Nie chciałem być taki okrutny jak Ty;)
                                                    >
                                                    > Dobry z Ciebie diabelek...

                                                    Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 00:05
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > > Nie chciałem być taki okrutny jak Ty;)
                                                    > >
                                                    > > Dobry z Ciebie diabelek...
                                                    >
                                                    > Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))

                                                    No już nie wybrzydzaj;) Ciekawe czy uda Ci się wszystkich przekonać, że masz
                                                    tylko dwie jasne strony?:>>
                                                  • m-dyskretna Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 00:05
                                                    >Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))

                                                    Sama napisalas, ze zaczynaja rosnac Mu skrzydelka. Na wszelki wypadek, kiedy
                                                    zasnie, sprawdz czy nie wypadly Mu rozki i czy na ich miejscu wyrasta aureolka :)
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 00:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))
                                                    >
                                                    > Sama napisalas, ze zaczynaja rosnac Mu skrzydelka. Na wszelki wypadek, kiedy
                                                    > zasnie, sprawdz czy nie wypadly Mu rozki i czy na ich miejscu wyrasta aureolka
                                                    > :)

                                                    Spoko. W dobie komputeryzacji jedno drugiemu nie przeczy;)
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 00:10
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))
                                                    >
                                                    > Sama napisalas, ze zaczynaja rosnac Mu skrzydelka. Na wszelki wypadek, kiedy
                                                    > zasnie, sprawdz czy nie wypadly Mu rozki i czy na ich miejscu wyrasta
                                                    aureolka
                                                    > :)

                                                    Postaram się sprawdzić dokładnie i dam wam znać. Wszystko jest możliwe.
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 10:53
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > Dobry z Ciebie diabelek...
                                                    >
                                                    > Pozornie, pamiętaj o jego drugiej ciemniejszej stronie :)))


                                                    Hm. Czy mamy to rozumieć jako samokrytykę??????????????????????????
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 10:39
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Obserwując w telewizorze co niektórych ziemian, szczególnie z takiego
                                                    > "kabaretowego" kraju jak Polska, to mam wrażenie, że średnie IQ spada w
                                                    postępi
                                                    > e
                                                    > geometrycznym;)

                                                    Bo ludzi to obserwuj w życiu a nie w telewizorze. Tam masz polityków lub
                                                    elektorat przed kamerą. Ludzi to widzisz na ulicy. I natychmiast inna ocene
                                                    będziesz miał.
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 10:18
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Ależ on jest ogólnoświatowy i jednocześnie stary jak świat i młody duchem i
                                                    > ciałem.

                                                    W której mitologii poza chrześciańska wystepuje "Lucyfer"?
                                                  • lucyfercia Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 14:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > W której mitologii poza chrześciańska wystepuje "Lucyfer"?

                                                    Na przykład w Biblii. Lucyfer, którego imię oznacza "Niosący światło" był
                                                    najbardziej promieniującym i doskonałym spośród Aniołów, stworzonych przez Boga
                                                    by wielbić jego istotę (Księga Ezechiela, 28, 12-17). Nie zadowolił się jednak
                                                    rolą służącego Boga, zbuntował się i został wypędzony z Nieba wraz z
                                                    innymi "buntownikami" (Księga Izajasza 14, 12-25).
                                                    Tak więc szatan występuje od samego początku świata. Ma niezliczoną liczbę imon
                                                    i niestety znajdziesz go wszędzie, w każdej kulturze (jako niszczycielską siłę
                                                    zła). Jedyna pociecha w tym, że w końcu unicestwi sam siebie, bo nie wytrzyma
                                                    próby boskości i wieczności, chyba, że z własnej nieprzymuszonej woli sam się
                                                    nawróci.


                                                    Zawsze ulega się urokowi tajemnicy.
                                                    M.K.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 23:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ja nie wierzę. Pewno u LUcyfercia widziała. Wy sie dziewczyny zastanówcie czy
                                                    > na szatana stawiać. Jezeli on wiagrę musi uzywać?

                                                    Może masz rację?? Hm... Zastanowimy się, a później skonsultujemy z Lucyfercią. OK?
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 03.02.07, 10:22
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Może masz rację?? Hm... Zastanowimy się, a później skonsultujemy z
                                                    Lucyfercią.
                                                    > OK?

                                                    Hehe. To juz lepiej po prostu zostawcie jej decyzję:) Wyjdzie na to samo.
                                            • renepoznan Re: Do Lucyfercia _ sprostowanie 02.02.07, 20:48
                                              lucyfercia napisała:
                                              > > Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))
                                              >
                                              >
                                              > Absolutnie nie miałam ciebie na myśli mój kochany Lucyferciu, dotyczyło to
                                              > raczej wczorajszej dyskusji prowadzonej z Rene na temat kokietowania
                                              > forumowiczek przez forumowiczów ;)))


                                              Hm. No to dziękuję. Hm.
                                          • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 16:38
                                            lucyfercia napisała:

                                            > Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))

                                            Chcesz powiedzieć, że Lucyferciu potrzebuje takich rzeczy?? Władcy piekieł to
                                            nie przystoi!! Czego to można dowiedzieć się na forum...
                                            • lucyfercia Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 16:55
                                              dobrusia_to_ja napisała:

                                              > lucyfercia napisała:
                                              >
                                              > > Zawsze jeszcze możesz się posiłkować dużą niebieską tabletką :)))
                                              >
                                              > Chcesz powiedzieć, że Lucyferciu potrzebuje takich rzeczy?? Władcy piekieł to
                                              > nie przystoi!! Czego to można dowiedzieć się na forum...

                                              Ależ skąd!
                                              Może będzie potrzebować jak przekroczy 666-tą rocznicę urodzin.
                                              • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 17:03
                                                lucyfercia napisała:

                                                > Ależ skąd!
                                                > Może będzie potrzebować jak przekroczy 666-tą rocznicę urodzin.

                                                To już za dwa dni!! No dziewczyny, do roboty, bo później z niego nie będzie już
                                                żadnego pożytku!!
                                                • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 20:56
                                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > To już za dwa dni!! No dziewczyny, do roboty, bo później z niego nie będzie
                                                  już
                                                  > żadnego pożytku!!

                                                  W dwa dni to tak wiekowego diabła dobijecie. Lepiej niech tylko jedna się nim
                                                  zajmie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >W dwa dni to tak wiekowego diabła dobijecie. Lepiej niech tylko jedna się nim
                                                    >zajmie.

                                                    To co mamy zrobić?? Ciągnąć losy??
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:40
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > To co mamy zrobić?? Ciągnąć losy??

                                                    Dogadaj się z koleżankami. Obawiam sie jednak, ze Lucyfercia ma prawo weta.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:56
                                                    renepoznan napisał:

                                                    >Dogadaj się z koleżankami. Obawiam się, że Lucyfercia ma prawo weta.

                                                    Eee tam. Za dwa dni będzie go miała tylko dla siebie. My na sabacie nie
                                                    tolerujemy żadnych używek, a Lucyferci to nie przeszkadza;)
                                                  • lucyferciu Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:41
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > To co mamy zrobić?? Ciągnąć losy??

                                                    Wyliczanka jest bardziej sprawiedliwa:):)
                                                  • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 21:42
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Wyliczanka jest bardziej sprawiedliwa:):)

                                                    Ty siedź cicho. I tak nie masz prawa głosu.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 23:10
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > To co mamy zrobić?? Ciągnąć losy??
                                                    >
                                                    > Wyliczanka jest bardziej sprawiedliwa:):)

                                                    To którą wybierasz?? Wyliczankę, oczywiście:))
                                                • dobrusia_to_ja Wołam dziewczyny, a one milczą:(( 02.02.07, 23:13
                                                  dobrusia_to_ja napisała:

                                                  > lucyfercia napisała:
                                                  >
                                                  > > Ależ skąd!
                                                  > > Może będzie potrzebować jak przekroczy 666-tą rocznicę urodzin.
                                                  >
                                                  > To już za dwa dni!! No dziewczyny, do roboty, bo później z niego nie będzie już
                                                  > żadnego pożytku!!

                                                  Wołam dziewczyny, a one milczą:(( Strach Was obleciał??
                                              • renepoznan Re: Do Lucyferci! Kobiety - by nie było pomyłki!! 02.02.07, 20:55
                                                lucyfercia napisała:
                                                > Może będzie potrzebować jak przekroczy 666-tą rocznicę urodzin.

                                                Przecież szatan jest równy wiekiem z naszym swiatem czyli ma k\już te
                                                conajmniej 6 tys lat. Jak rozumiem delikatnie sugerujesz, że Lucyferciu
                                                potrzebuje tych tabletek?
                                            • dobrusia_to_ja Dobranoc moi drodzy:)) 02.02.07, 23:19
                                              Idę spać i życzę Wam pięknych snów:))
                                              • lucyfercia Re: Dobranoc moi drodzy:)) 02.02.07, 23:29
                                                dobrusia_to_ja napisała:

                                                > Idę spać i życzę Wam pięknych snów:))

                                                W takim razie kolorowych i bajecznych snów. Dobranoc :)))
                • renepoznan Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 29.01.07, 09:12
                  lucyferciu napisał:

                  >wierzą w MANKIND - w
                  > LUDZKOŚĆ = CZŁOWIECZEŃSTWO!!!!!

                  Nie znam obyczajowosci i kultury Indii więc może się kompromitująco mylę. Ale
                  czy jesteś pewien, że Ci ludzie wierzą w BOGA? Bo zdaje się, że kiks pisał
                  o "twórcy" - istocie wyższej a nie o ludzkim systemie wartości.
                  Nie dyskredytuję ich i nie wartościuję ich światopoglądu.

                  Choć złośliwa pamięć przypomina europejskie systemy filozoficzne stawiające na
                  pierwszym miejscu człowieka - miarę wszechrzeczy. Ale to wynika pewno z
                  zbytniego uproszczenia kwestii.
                  • lucyferciu Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 29.01.07, 10:03
                    renepoznan napisał:

                    > Nie znam obyczajowosci i kultury Indii więc może się kompromitująco mylę. Ale
                    > czy jesteś pewien, że Ci ludzie wierzą w BOGA? Bo zdaje się, że kiks pisał
                    > o "twórcy" - istocie wyższej a nie o ludzkim systemie wartości.
                    > Nie dyskredytuję ich i nie wartościuję ich światopoglądu.

                    Dla nich najważniejsze jest to, aby ludzkość dalej trwała, która de facto
                    zależy TYLKO od nas samych. Oczywiście w "kooperacji" z Bogiem. Bo gdyby było
                    inaczej, to napewno na ścianach nie było obrazów Ganesha, Chrystusa, posążków
                    Buddy i Koranu. Po prostu oni Boga nie wartościowali


                    > Choć złośliwa pamięć przypomina europejskie systemy filozoficzne
                    > stawiające na pierwszym miejscu człowieka - miarę wszechrzeczy.

                    Ale czy oni mieli jakieś symbole religijne w swoich mieszkaniach, która
                    stanowiłaby dla nich bazę wyjściowa do rozmyślań? Nie przypuszczam
            • Gość: lucyfercia Maluteńkie sprostowanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:28
              > Kilkaktrotnie odwiedziłem światynię TAJ MAHAL w Agrze.
              > pl.wikipedia.org/wiki/Tad%C5%BA_Mahal

              Maluteńkie sprostowanko ;)
              Taj Mahal tak naprawdę nie jest świątynią.
              Jest to grobowiec z białego marmuru zbudowany w 1631 roku przez Shah Jahana dla
              jego drugiej żony Mumtaz Mahal (budowa trwała 22 lata), którą ów szach bardzo
              kochał (pomimo posiadania całkiem sporego haremu) i która zmarła po urodzeniu
              14-go dziecka. Biedak całkowicie osiwiał po jej śmierci. Niestety jego
              niegodziwy syn kiedy doszedł do władzy uwięził starego ojca w pobliskim forcie
              Red Fort, i tak Shah Jahan do końca swych dni z okna swojej celi miał
              przepiękny widok na grobowiec ukochanej żony Mumtaz Mahal. Legenda głosi, że ów
              niegodziwy syn miał swemu ojcu wybudować taki sam bliźniaczy grobowiec z
              czarnego marmuru, ale niestety nigdy tak się nie stało.

              > Byłem tam o różnych porach dnia i roku. I rzeczywiście największe przeżycie
              było z samego rana o wschodzie słońca. Wtedy właśnie promyki próbowały wedrzeć
              się do środka i stwarzały niepowtarzalny klimat. I co najważniejsze, o tej
              godzinie niewielu było chętnych do zwiedzania.

              Równie piękny efekt był kiedy nagle spadł rzęsisty deszcz i przez długą chwilę
              nie było widać nic poza łukiem bramy wejściowej. Taj Mahal ukrył się całkowicie
              w oparach deszczu, który gwałtownie zaczął parować. Dopiero potem zaczął się
              powolutku wyłaniać. Było to niesamowite.
              Pozdrawiam i przepraszam za sprostowanko ;)
              • Gość: kiks4 witaj Lucyfercio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:26
                Dziękuję- Lucyfercio- za piękny post, przybliżający nam świat Dalekiego Wschodu
                a nade wszystko uświadamiający nam, jak bardzo potrzebne jest poznanie innych
                kultur dla oceny samych siebie.
                A swoja droga to Lucyferciowi tylko można zazdrościć takiej drugiej połowy. Bo
                że chłop ma fanaberie, goni go gdzieś po dalekim świecie- to można zrozumieć, są
                takie typy, co tak mają. Ale na ogół ich drugie połowy skutecznie wyswobadzają
                swych małżonków z marzeń młodzieńczych o dalekich podróżach w nieznane kraje,
                zapędzają do pieluch i po sprawie. A Ty nie dość, że nie wybiłaś mu z głowy to
                jeszcze dzieliłaś z nim trudy i niebezpieczeństwa a teraz tak pięknie i mądrze
                piszesz.
                Zostań z nami i częściej pisz na forum
                • Gość: lucyfercia Re: Witaj Lucyfercio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 18:50
                  Witam Kiksie, absolutnie nie chciałam się wymądrzać, to tylko kazanie Rene
                  sprowokowało mnie do zajęcia stanowiska. Nie mam nic przeciwko naszym pięknym
                  katedrom, witrażom itd. ale jest całe mnóstwo miejsc na całym świecie, gdzie
                  ludzie na swój sposób wielbią tego samego Boga co my, tylko, że inaczej go po
                  prostu nazywają.
                  Tak się złożyło, że razem dużo podróżowaliśmy i rzeczywiście przyszło nam nie
                  raz zweryfikować nasz światopogląd w kwestii innych kultur, obyczajów, itp.
                  Podróże kształcą, szczególnie takie, które organizujesz sobie sam na własną
                  rękę bez pośrednictwa biur podróży. I na pewno poszerzają światopogląd.
                  • Gość: kibic Re: Witaj Lucyfercio! IP: *.poz.zigzag.pl 31.01.07, 13:10
                    Gość portalu: lucyfercia napisał(a):

                    > jest całe mnóstwo miejsc na całym świecie, gdzie
                    > ludzie na swój sposób wielbią tego samego Boga co my, tylko, że inaczej go po
                    > prostu nazywają.

                    Może to jest ten sam Bóg inaczej nazywany. Ale jego wyznawcy także w różny
                    sposób go czczą i różne nauki mu przypisują. Nie uważasz, że jest róznica
                    (chodzi o doktrynę a nie ułomności ludzkie) pomiedzy Chrystusem, Quecalcoatlem
                    (mogę coś mylić) Allachem, Jahwe czy innym? O buddyźmie nie mówmy bo to
                    odmienny problem.
                    Choć ta różnica może wynikać z błędów ludzkich. Tylko, że ta róznica zmienia
                    obraz Boga całkowicie a ludzie patrzą na ten obraz.
                    • Gość: lucyfercia Re: Witaj Lucyfercio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 16:10
                      Zacznijmy od tego, że nie czuję się ekspertem w dziedzinie religioznawstwa.
                      Ale wiadomo, że od zarania dziejów człowiek na swój sposób czcił Boga jako
                      stwórcę, budował mu przeróżne świątynie, wszczynał wojny w obronie wiary itd.
                      Zawsze będą pojawiać się różnice, bo jeden drugiemu będzie starał się udowadnić
                      że jego podejście jest lepsze.
                      Wydaje się, że najważniejsze jest, aby to właśnie człowiek stawał się coraz
                      lepszy i w tym powinna mu pomagać religia.
                • lucyferciu Re: witaj Lucyfercio! 01.02.07, 19:04
                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):


                  > A swoja droga to Lucyferciowi tylko można zazdrościć takiej drugiej połowy.

                  Oooo, dzięki;) Od razu mi lepiej:)


                  > Bo że chłop ma fanaberie, goni go gdzieś po dalekim świecie- to można
                  > zrozumieć, są takie typy, co tak mają.

                  No ale to tak już jest jak człowiek czyta książki podróżnicze niemal od
                  przedszkola, a potem próbuje je wprowadzać w życie


                  > Ale na ogół ich drugie połowy skutecznie wyswobadzają swych małżonków>
                  > z marzeń młodzieńczych o dalekich podróżach w nieznane kraje,

                  Akurat w przypadku TEJ połowy to jest wręcz "napędzanie" mnie do podróżowania


                  > A Ty nie dość, że nie wybiłaś mu z głowy to jeszcze dzieliłaś z nim trudy
                  > i niebezpieczeństwa

                  Tu również istotny był głos trzeciej "połowy", a mianowicie Lucyferciówny,
                  która ten dryg ma chyba po nas;) I nie są jej obce trudy podróży, szczególnie
                  tych długich. Bywało i tak, że będąc gdzieś w "dzikich" krajach, była
                  pierwszym "białym" dzieckiem widzianym przez dane plemię zamieszkujące wioskę,
                  którą odwiedziliśmy. A wówczas miała 4 lata.
          • l.george.l Re: Mija dzień, zimowy dzień !!!! 01.02.07, 17:38
            Od paru dni swędzą mnie paluszki, by tę idyliczną atmosferę naruszyć i oto
            natrafiłem na najnowszy wpis na blogu posłanki Senyszyn, która co prawda nie
            pisze o kulisach powstawania katedr gotyckich, ale Glempowego kościoła
            senyszyn.blog.onet.pl/. Podłoże ideologiczne jest wspólne: nie żaden
            hymn do Boga, ale pokazanie potęgi kościelnej instytucji i udowodnienie, kto tu
            rządzi.
      • l.george.l Re: Mija dzień!!!! 24.01.07, 23:02
        Tu się nasuwa pytanie jak sobie radzić w chwilach, gdy nic nie idzie. Napić
        się? Zamówić terapeutkę z agencji? Pobiegać po lesie? Kupić sobie coś na
        pocieszenie?
        Macie sprawdzone recepty?
        • Gość: kiks4 Re: Mija dzień!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 00:07
          l.george.l napisał:

          > Tu się nasuwa pytanie jak sobie radzić w chwilach, gdy nic nie idzie.
          -------------
          Jedna z recept podsuneło mi ostatnio samo życie. W ubiegły czwartek szalejąca
          wichura zniszczyła linie energetyczne i przez ponad dwa dni nie mielismy prądu.
          Lodówka sie rozmroziła. A że mamy własny hydrofor- to nie było tez wody. Do
          tego doszło uciazliwe zakażenie jelitowe ( to oczywisty eufemizm, ale wiem że
          popularna nazwa tej przypadłości znajduje się w słowniku słów zakazanych na tym
          forum).
          Dzis gdy te problemy ustapiły- czuje sie jak nowonarodzony i cieszę się każda
          chwila, gdy wszystko wokół działa jak nalezy. W tych warunkach pytania o sens
          życia same znikają
          Dawniej, gdy nie było jeszcze prądu elektrycznego w takich przypadkach
          załamania duchowego mądry rabin radził wprowadzic do mieszkania kozę na dwa
          tygodnie. Po dwóch tygodniach, gdy wreszcie koza wracała do obórki- uzytkownicy
          mieszkania czuli sie dokładnie tak, jak opisałem powyżej.
          Więc masz juz dwie recepty!!!
          • l.george.l Re: Mija dzień!!!! 25.01.07, 01:13
            To, co opisałeś, dowodzi o naszym uzależnieniu od zdobyczy cywilzacyjnych. Też
            się o tym przekonałem kilka dni temu remontując łazienkę. Nagle nie miałem
            dostępu do wanny. Z dwóch klozetów w domu działał tylko jeden i jeszcze trzeba
            było zlewać go wodą z wiaderka napełnianego w kuchi. Gdy w końcu podłączyłem
            baterie, odkręciłem zawory i stwierdziłem, że nie ma nigdzie przecieku
            cieszyłem się jak dziecko.
            • Gość: kiks4 trzecia recepta Georga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:27
              l.george.l napisał:
              > cieszyłem się jak dziecko.
              ----------
              No to mamy trzecią receptę na radośc zycia- odciąć pion kanalizacyjny. Może ktos
              ma inne, własne doświadczenia z którymi zechciałby się podzielić na forum?
    • jane795 Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 25.01.07, 02:20
      Morał z tego taki: kim bylibysmy mu,dzisiejsi ludzie bez klozetu??? dopiero
      jego brak uświadamia nam naszą małośc....:)))))))
      • Gość: przypadkowy Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( IP: *.icpnet.pl 25.01.07, 09:41
        jane795 napisała:

        > Morał z tego taki: kim bylibysmy mu,dzisiejsi ludzie bez klozetu???

        Nie dzisiejci ludzi tylko george. Posiadanie klozetu jest czynikiem
        wyróżniajacym go - a przynajmniej tak sądzi.
    • m-dyskretna "Moje" slowo na srode... 25.01.07, 10:48
      ale moze bedzie dluzej aktualne. Taki ladny wierszyk, na poprawienie humoru i
      mowiacy pewna prawde na moj temat :)))

      Im bardziej pada śnieg,
      Bim-bom
      Im bardziej prószy śnieg,
      Bim-bom
      Tym bardziej sypie śnieg
      Bim-bom
      Jak biały puch z poduszki.

      I nie wie zwierz ni człek,
      Bim-bom
      Choć żyłby cały wiek,
      Bim-bom
      kiedy tak pada śnieg, śnieg
      Bim-bom
      Jak marzną mi paluszki.
      • Gość: kiks4 Re: "Moje" slowo na srode... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:23
        a ja ułożyłem dzisiaj podobny wierszyk. Też zawiera ukryty wątek osobisty:

        początek.
        im bardziej pada śnieg
        a niech to szlag
        tym bardziej trzeba go odgarniać
        a niech to szlag
        Im bardziej trzeba go odgarniać
        a niech to szlag
        Tym bardziej łupie w krzyżu
        a niech to szlag
        a kiedy łupie w krzyżu
        a niech to szlag
        to ruszać się nie można
        a niech to szlag
        i odśnieżanie gorzej idzie
        a niech to szlag
        a śnieżek ciągle pada
        a niech to szlag
        goto poczatek
        • m-dyskretna Re: "Moje" slowo na srode... 25.01.07, 12:08
          W dzisiejszych czasach sie nie odsnieza tylko sypie sola (niestety). A odsniezanie
          przynosi same korzysci - gimnastykujesz sie na (swiezym?) powietrzu, spalasz
          kalorie, wzmacniasz miesnie. Bardzo Tobie zazdroscimy :)))
          • Gość: kiks4 odśnieżanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:20
            m-dyskretna napisała:
            A odsnieznie przynosi same korzysci - gimnastykujesz sie na (swiezym?)
            powietrzu, spalasz kalorie, wzmacniasz miesnie. Bardzo Tobie zazdroscimy :)))
            -----------
            żałuję, że mieszkam tak daleko - z przyjemnościa udostępnił bym łopatę amatorom
            gimnastyki na świezym powietrzu i spalania kilokalorii. I jeszcze dodał herbatke
            z cytryna po robocie :-))
            • m-dyskretna Re: odśnieżanie 25.01.07, 19:57
              Ja tez zaluje :(((
            • lucyferciu Re: odśnieżanie 25.01.07, 22:34
              Gość portalu: kiks4 napisał(a):


              > I jeszcze dodał herbatke z cytryna po robocie :-))

              Jak zaproponujesz herbatkę z "prądem" to zaręczam, że chętni będą walili
              tabunami:-))
    • bewu Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 31.01.07, 18:05
      Musze przyznać, że kamień spadł mi z serca. Niczym nieskrępowana internaucka
      radosna twórczość będzie się rozwijać (czemu gorąco kibicuję), ale nie pod moim
      imieniem.
      Uff...
      • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 31.01.07, 20:38
        bewu napisał:

        > Musze przyznać, że kamień spadł mi z serca. Niczym nieskrępowana internaucka
        > radosna twórczość będzie się rozwijać (czemu gorąco kibicuję), ale nie pod moim
        > imieniem.
        > Uff...

        To masz szczęście, bo już chciałam przenieść ten sam temat z dopiskiem cd.;))
    • l.george.l Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:36
      W natłoku wiadomości nie mogę się doszukać.
      • lucyfercia Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:41
        Niestety jeszcze nie. Rene na pewno jest w trakcie przygotowań.
        • Gość: kiks4 Re: Czy było już dziś kazanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:43
          lucyfercia napisała:

          > Niestety jeszcze nie. Rene na pewno jest w trakcie przygotowań
          --------
          a księża podobno mają gotowce, dostępne także w internecie
          • lucyfercia Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:46
            Gość portalu: kiks4 napisał(a):

            > lucyfercia napisała:
            >
            > > Niestety jeszcze nie. Rene na pewno jest w trakcie przygotowań
            > --------
            > a księża podobno mają gotowce, dostępne także w internecie

            Popatrz, popatrz nie wiedziałam :)))
            • Gość: kiks4 Re: Czy było już dziś kazanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:50
              > lucyfercia napisała:
              > >
              > > > Niestety jeszcze nie. Rene na pewno jest w trakcie przygotowań
              ---------
              oczywiście nie podejrzewam Rene o ściąganie ale jak go znam- to ma juz
              przygotowane kazania na rok z góry. Jesli teraz milczy- to znaczy że jest zajety
              Horacyną
              • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:53
                Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                > Jesli teraz milczy- to znaczy że jest zajety Horacyną

                To jest nawet prawdopodobne;) Myślę, że ją teraz głaszcze po główce:):)
                • lucyfercia Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:54
                  lucyferciu napisał:

                  > Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                  >
                  > > Jesli teraz milczy- to znaczy że jest zajety Horacyną
                  >
                  > To jest nawet prawdopodobne;) Myślę, że ją teraz głaszcze po główce:):)

                  Ja myślę, że drapie ją za uchem i głaszcze po skorupie :)))
                  • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 10:46
                    lucyfercia napisała:
                    > Ja myślę, że drapie ją za uchem i głaszcze po skorupie :)))

                    Trudno byłoby. Żółw nie ma uszu i chyba nie słyszy. A cym byłem zajety o tej
                    porze to i tak nie zdradzę:)
                    >
                    • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 10:50
                      > Trudno byłoby. Żółw nie ma uszu i chyba nie słyszy. A cym byłem zajety o tej
                      > porze to i tak nie zdradzę:)

                      Nie musisz i tak wiemy, ze wycierales naczynia :))
                      • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 11:00
                        m-dyskretna napisała:
                        > Nie musisz i tak wiemy, ze wycierales naczynia :))

                        Pudło. tak naprawdę obżerałem sie z potomkiem świeżym, gorącym, własnoręcznie
                        upieczonym chlebem. Do tej pory nie mogę patrzyć na jedzenie.
                        Ale sie chwalę.
                        • renepoznan Jeeeeeeest 2900!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:01
                          Jw.
                          • m-dyskretna Re: Jeeeeeeest 2900!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:04
                            Jak zwykle zaatakowales pozycje z ukrycia :)))
                          • lucyfercia Re: Jeeeeeeest 2900!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.02.07, 11:57
                            renepoznan napisał:

                            > Jw.

                            Nic dodać nic ująć.
                            Sprawdza się teoria Lucyfercia rodem z przypowieści o ślepej kurze ;)))
                        • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 11:03
                          > Pudło. tak naprawdę obżerałem sie z potomkiem świeżym, gorącym, własnoręcznie
                          > upieczonym chlebem. Do tej pory nie mogę patrzyć na jedzenie.

                          Zatrules sie? Bardzo wspolczuje :))
                          • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 11:20
                            m-dyskretna napisała:
                            > Zatrules sie? Bardzo wspolczuje :))

                            Nie, nie zatrułem się. Ale wtrząchnij kilka pajdek gorącego chleba - takiego,
                            że masło sie topi i nasącza cały chleb, to pogadamy:):):):)
                        • lucyfercia Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 12:12
                          renepoznan napisał:

                          > m-dyskretna napisała:
                          > > Nie musisz i tak wiemy, ze wycierales naczynia :))
                          >
                          > Pudło. tak naprawdę obżerałem sie z potomkiem świeżym, gorącym, własnoręcznie
                          > upieczonym chlebem. Do tej pory nie mogę patrzyć na jedzenie.
                          > Ale sie chwalę.
                          >
                          Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku. I przyszedł kot doktor: Jak się masz
                          koteczku?
                          Oj, źle bardzo i łapkę wyciąga do niego ...
                          Zanadto sie jadło, co gorsza masełko i chlebek i ...
                          Oj, długo ty długo poleżysz w łóżeczku ...
                          I nic jeść nie będziesz kliczek i basta :)))

                          Takie to już są smutne skutki łakomstwa :(((
                          • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 15:31
                            lucyfercia napisała:
                            > Takie to już są smutne skutki łakomstwa :(((

                            Właśnie wróciłem z dłuzszego wypadu i wstawiam na ruszt golonki. Każda ma tak z
                            kilogram (z gnatem oczywiscie). Będzie orgia !!!!!!!!!!!! A potem długi
                            wieczorny spacer - nieodzowny.
                            "Starzy" forumowicze wiedzą o co chodzi. Młodzi niech spytają doświadczonych.
                            Lucyferciu - pamiętasz tę naszą starą dyskusję???? :):):):)
                            • renepoznan Golonki ! 03.02.07, 15:33
                              Zapomniałem dodać,że golonki zabejcowane miodem - dawno juz tak nie robiłem.
                              A te dwie moje mięsożerne Baby (Ewa i Horacyna) nic nie dostaną.
                              • dobrusia_to_ja Re: Golonki ! 03.02.07, 16:29
                                renepoznan napisał:

                                > Zapomniałem dodać,że golonki zabejcowane miodem - dawno juz tak nie robiłem.
                                > A te dwie moje mięsożerne Baby (Ewa i Horacyna) nic nie dostaną.

                                Skoro już zdradziłeś na forum imię Twojej lepszej połowy, nie muszę jej nazywać
                                żoną Rene:)) Dziękuję za ułatwienia:))
                                Jak golonki?? Niczego nie zepsułeś??:]
                                • renepoznan Re: Golonki ! 03.02.07, 23:52
                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                  > Jak golonki?? Niczego nie zepsułeś??:]

                                  Wszystko OK. Tylko, że mimo dłuuuuuuugiego spaceru nadal nie czuję jeszcze
                                  apetytu na kolację i dzisiaj to sobie ją daruję. Ale to betka. Moi dwaj młodsi
                                  to oprócz takiej samej porcji golonki, wsuneli po solidnej porcji frytek - a
                                  kolację też zjedli.
                                  Kiedyś to ja też tak mogłem. :(:(:(:(

                                  U mojej mamy to potrafiłem wsunąć 12-14 pyz. Teraz wsunę 4 i mam dosyć.
                                  Pogarsza się komfort zycia :(:(
                              • l.george.l Re: Golonki ! 03.02.07, 18:26
                                renepoznan napisał:

                                > Zapomniałem dodać,że golonki zabejcowane miodem [...]

                                Miód powinien być rozrzedzony piwem. Zastanawiam się czy nie powinniśmy
                                ustanowić forumowej dyrektywy przyrządzania golonki. Nie może tak być, że każdy
                                robi po swojemu.
                            • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 19:37
                              renepoznan napisał:

                              > "Starzy" forumowicze wiedzą o co chodzi. Młodzi niech spytają doświadczonych.
                              > Lucyferciu - pamiętasz tę naszą starą dyskusję???? :):):):)

                              Zawsze tę dyskusję pamietam jak tylko myślę o golonkach. To była ta jedna
                              z "niewinnych" dyskusji jakich tu wiele na forum;) W konkluzji zażartej
                              dyskusji Rene został okrzyknięty homofobem. Ponoć jedzenie golonki jest tego
                              wyznacznikiem;);););) Ubaw mieliśmy wtedy po pachy. I jeszcze Caprice nazwała
                              Cię "pieszczotliwie" MORDERCĄ:):):) Oczywiście w związku z konsumpcją
                              golonki:):):)

                              Warto poczytać:):)
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=33558227&a=33558227
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=33859306&a=33859697
                              • kiks4 Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 23:14
                                renepoznan napisał:

                                > Zapomniałem dodać,że golonki zabejcowane miodem [...]
                                ----------
                                Coś mi kapie na klawiaturę ale musze zapytać- Rene o dalsze szczególy związane z tym bejcowaniem. No chyba że to tajemnica rodzinna- zrozumiem, jesli sekret przyrządzania golonki na miodzie i piwie zachowasz dla siebie.
                                Może nie uwierzysz, ale wiele dziwnych rzeczy poznałem dopiero w Poznaniu, do którego przyjechałem przed laty na studia. Biała kiełbasa, pumpernikiel, golonka, piwo grodziskie, "świńskie uszy" na Boże Ciało to rzeczy, o których istnieiu nie miałem pojęcia. A jak poznnałem to i polubiłem i tak mam do dzisiaj- no może z wyjątkiem tych Bozociałowych przysmaków- jakoś do dziś udało mi sie przeżyć bez spróbowania ich. No i oczywiście nie ma już piwa grodziskiego.
                                • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 00:01
                                  kiks4 napisał:

                                  > renepoznan napisał:
                                  >
                                  > > Zapomniałem dodać,że golonki zabejcowane miodem [...]
                                  > ----------
                                  > Coś mi kapie na klawiaturę ale musze zapytać- Rene o dalsze szczególy
                                  związane
                                  > z tym bejcowaniem.

                                  żadna tajemnica - mieszasz miód z lekko rozgrzaną oliwą (raczej dobrą a nie
                                  olejem kujawskim) i smarujesz dość grubo skórę. Potem do piekarnika i włączasz
                                  na ostro by ten miód zeskorupiał na skórze - najlepiej włączyć opiekacz - jeśli
                                  masz. Potem podpiekasz juz wolniej. To ma sens jeżeli lubisz golonki po
                                  ugotowaniu podpiekane a nie tylko gotowane.
                                  Pomysł nie jast zadna tajemnicą - kiedyś go Maciej Kuroń propagował -
                                  spróbowałem i mnie zasmakował. Niektórzy jednak nie lubia tego lekko słodkiego
                                  smaczku.
                                  Kwestia gustu.
                                • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 14:20
                                  kiks4 napisał:

                                  > że z wyjątkiem tych Bozociałowych przysmaków- jakoś do dziś udało mi sie przeży
                                  > ć bez spróbowania ich. No i oczywiście nie ma już piwa grodziskiego.

                                  A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!
                                  • Gość: Weteran Re: Czy było już dziś kazanie? IP: *.icpnet.pl 04.02.07, 15:32
                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                    > kiks4 napisał:
                                    >
                                    > > że z wyjątkiem tych Bozociałowych przysmaków- jakoś do dziś udało mi sie
                                    > przeży
                                    > > ć bez spróbowania ich. No i oczywiście nie ma już piwa grodziskiego.
                                    >
                                    > A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!

                                    Przepraszam za wtręt w Wasz wątek ale wydaje mi się, że te Bożociałowe
                                    przysmaki (świńskie uszy) to wlaśnie rury!
                                    • taki_sobie_ktos1 Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 15:37
                                      Ależ możesz się wtrącać:)) Bardzo chętnie przyjmujemy nowych forumowiczów do
                                      "naszego" wątku.
                                      Świńskie uszy - dosłownie - to przysmak. Nie dla mnie, ponieważ jakoś uszy,
                                      kopytka, ogonki, noski ... do mnie nie przemawiają. Wydawało mi się, ze właśnie
                                      o przawdziwych uszach pisał Kiks, ale może się mylę. Zapewne niedługo rozwieje
                                      moje wątpliwości.
                                      • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 20:07
                                        >Świńskie uszy - dosłownie - to przysmak. Nie dla mnie, ponieważ jakoś uszy,
                                        ?kopytka, ogonki, noski ... do mnie nie przemawiają

                                        To zalezy jakie kopytka masz na mysli. Kluski o tej nazwie sa baardzo dobre.
                                        • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:24
                                          m-dyskretna napisała:
                                          > To zalezy jakie kopytka masz na mysli. Kluski o tej nazwie sa baardzo dobre.

                                          A w jakich ilosciach - mozna wiedzieć?
                                          • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:30
                                            > A w jakich ilosciach - mozna wiedzieć?

                                            To zalezy jakiej sa wielkosci. No i nie pozeram na raz, ale robie sobie przerwy,
                                            zeby wiecej sie zmiescilo...
                                      • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:25
                                        taki_sobie_ktos1 napisała:

                                        > Ależ możesz się wtrącać:)) Bardzo chętnie przyjmujemy nowych forumowiczów do
                                        > "naszego" wątku.
                                        Kto to się kamufluje:):):):):):)
                                        • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 23:26
                                          renepoznan napisał:

                                          > taki_sobie_ktos1 napisała:
                                          >
                                          > > Ależ możesz się wtrącać:)) Bardzo chętnie przyjmujemy nowych forumowiczów
                                          > do
                                          > > "naszego" wątku.
                                          > Kto to się kamufluje:):):):):):)

                                          Nikt:) Zwykły przypadek. Odzyskiwałam czyjeś konto i na innym komputerze, niż
                                          zwykle. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie wejścia na forum i z marszu wpisałam
                                          posta, nie zauważywszy, że to w końcu nie moje konto.
                                          Później byłam ciekawa, czy ktoś to zauważy:))
                                          • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 08:48
                                            dobrusia_to_ja napisała:

                                            > Później byłam ciekawa, czy ktoś to zauważy:))

                                            Rozumiem, że to był quiz dla przedszkolaków, tak?:>>
                                            • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 09:38
                                              lucyferciu napisał:

                                              > dobrusia_to_ja napisała:
                                              >
                                              > > Później byłam ciekawa, czy ktoś to zauważy:))
                                              >
                                              > Rozumiem, że to był quiz dla przedszkolaków, tak?:>>

                                              Eeeeeeee, chyba starszy żłobek.
                                              • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 10:25
                                                renepoznan napisał:

                                                > Eeeeeeee, chyba starszy żłobek.

                                                Echhhh..., chyba macie powód, żeby mi dogryzać;))
                                                • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 15:12
                                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > Echhhh..., chyba macie powód, żeby mi dogryzać;))

                                                  Tej. Powiedz jaki mamy powód. Nie bądź wiśnia. Też chcemy go znać!!!!!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 15:38
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Tej. Powiedz jaki mamy powód. Nie bądź wiśnia. Też chcemy go znać!!!!!

                                                    Moje gapiostwo;)
                                          • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 09:37
                                            dobrusia_to_ja napisała:

                                            > renepoznan napisał:
                                            >
                                            > > Kto to się kamufluje:):):):):):)
                                            >
                                            > Nikt:)

                                            Ja bym nigdy nie napisał, że jestes Nikim. Bo o Nikcie to oczywiście nie mozna
                                            mówić.
                                  • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 20:05
                                    > A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!

                                    Wspanialy smak dziecinstwa :))
                                    A co do golonki - mieso nie robi na mnie najmniejszego wrazenia. Nigdy go nie
                                    lubilam i jakos tak samo wyszlo z mojego jadlospisu. Soczysta marchewka albo
                                    orzechy (pod kazda postacia i w kazdej ilosci) to jest cos! :))
                                    • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:14
                                      m-dyskretna napisała:


                                      > Soczysta marchewka albo orzechy (pod kazda postacia i w kazdej ilosci)
                                      > to jest cos! :))

                                      Skoro tak;), to proszę o namiary i podeślę Ci kontener orzechów kokosowych:))))
                                      • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:21
                                        > Skoro tak;), to proszę o namiary i podeślę Ci kontener orzechów kokosowych:))))

                                        Z kontenerem kokosow wstrzymajmy sie do lata. Wtedy latwiej bedzie wyprodukowac
                                        kopre. Ale jezeli pod reka masz skrzynke orzechow laskowych albo brazylijskich, to
                                        nawet zaplace za transport :)
                                        • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:23
                                          m-dyskretna napisała:
                                          Ale jezeli pod reka masz skrzynke orzechow laskowych albo brazylijskich,
                                          > to
                                          > nawet zaplace za transport :)

                                          Przypomnialaś mi, że mam worek włoskich. Z własnego drzewa i to takich, że
                                          skorupe zgniatam palcami - nie muszę brać dziadka.
                                          Też muszę sobie zrobić wyżerkę orzechową. Podobno to zdrowe.
                                          • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:28
                                            Orzechy z mojego drzewa zzera wiewiorka. I nawet jej wspanialomyslnie wybaczam
                                            bo moge sie gapis godzinami jak jej to sprawnie idzie.

                                            • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:41
                                              m-dyskretna napisała:

                                              > Orzechy z mojego drzewa zzera wiewiorka
                                              Znam to. W jednym roku tak straciłem cały plon orzechów laskowych. Dobrał sie
                                              do nich dzięcioł. Mam taki spróchniały pień. Kiedys patrzę, że wali w niego
                                              dzięcioł a wokół kręcą sie dwa jakieś inne ptaki. Pomyslałem, że to normalne.
                                              Ale po jakimś czasie zobaczyłem, że ten łapserdak brał orzechy, mocował je w
                                              szczelinie i rozwalał. To co mu wypadło to porywały te dwa inne ptaki - nie
                                              wiem jakie.
                                              Tak mnie to rozbawiło, że siedziałem cicho i nie straszyłem tylko obserwowałem.
                                              Widok przepiekny. Ale nigdy więcej nie miałem mozliwości obserwowania dzięcioła
                                              z odległości 3-4 metrów. Oczywiście tak się łapserdak rozzuchwalił, że nas się
                                              nie bał. W tamtym roku nie miałem orzechów.
                                              • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:53
                                                >Tak mnie to rozbawiło, że siedziałem cicho i nie straszyłem tylko obserwowałem.
                                                >Widok przepiekny. Ale nigdy więcej nie miałem mozliwości obserwowania dzięcioła
                                                >z odległości 3-4 metrów. Oczywiście tak się łapserdak rozzuchwalił, że nas się
                                                >nie bał. W tamtym roku nie miałem orzechów.

                                                W mojej okolicy grasuje dzieciol sprawny inaczej - nalogowo wali dziobem w
                                                lampe. No i jeszcze mam obserwatorow prac ogrodowych - kosy i rudziki.
                                                A wiewiorka robila zapasy na moim trawniku, a wlasciwie w trawniku. Wykopywala
                                                dziury, pakowala po orzechu i "przyklepywala" lapkami. Widok byl na tyle uroczy,
                                                ze kiedy oberwala wszystkie orzechy, kupilam kilka kilogramow i jej podrzucalam.
                                                Wiewiorka odwdzieczyla sie w nastepnym roku i w moim ogrodzie odchowala mlode.
                                                Widok malych wiewioreczek uczacych sie chodzenia i skakania po drzewach jest
                                                niezapomniany :))
                                                • Gość: kiks4 między nami a wiewiórkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 23:17
                                                  m-dyskretna napisała:

                                                  > A wiewiorka robila zapasy na moim trawniku,
                                                  ---------
                                                  "Nasza" wiewiórka zmieniła menu- przerzuciła się na jabłka. Na jednej z jabłonek utrzymuje owoce aż do grudnia, bo najlepiej smakuja świeżo zerwane. I ta mała ruda juz to wyniuchała i w tym roku w połowie listopada jabłuszka już mi się skończyły, gdy doszedł nowy stołownik.
                                                  Ale jej wybaczam a nawet podrzucam "kupne" jabłka- z okna miałem świetne przedstawienie, gdy próbowała z duzym jabłkiem w zębach wędrować po pniu drzewa. Syzyfowy wysiłek- bo zawsze po kilku metrach wędrówki jabłko jej wypadało a ona niezrażona zaczynała od nowa.
                                                  Duzym amatorem jabłek są kosy- w czasie mrozów zaprzyjaźniona para kosów potrafiła załatwić jedno jabłko w ciągu dnia. Teraz jednak są mniej tym zainteresowane, bo mogą sobie swobodnie grzebac wśród opadłych liści w poszukiwaniu "mięska".
                                                  • renepoznan Kiks - mam pytanie. 05.02.07, 09:41
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > "Nasza" wiewiórka

                                                    Słuchaj kiks. Ja w ubiegłym roku spotkałem na działce coś długiego (około 1
                                                    mwtra, moze odrobine mniej) i dość jasno zielonego. Mógłby to byc
                                                    zaskroniec???????? Bo mnie się wydawało, że zaskrońce sa ciemniejsze a ten był
                                                    dość jasny.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Kiks - mam pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 10:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Słuchaj kiks. Ja w ubiegłym roku spotkałem na działce coś długiego (około 1
                                                    > mwtra, moze odrobine mniej) i dość jasno zielonego.
                                                    ---------
                                                    Zaskrońców ci u nas multum. Ale o kolorach ( jak sam wiesz) nie nalezy
                                                    dyskutować. Myślę, że moga byc różne w zależności kiedy zmieniły skórę. Cechą
                                                    wyróżniającą tego gada są dwie jasne plamki wyraźnie widoczne bo obu stronach
                                                    głowy ( na skroniach- więc pewnie stąd nazwa "zaskroniec"). Na drugi raz patrz
                                                    na głowę.
                                                    Od czasu, jak pojawiły się zaskrońce nie ma u nas żab a były czasy, że trawnika
                                                    nie mogłem kosić, bo najpierw trzeba było wypłoszyć dziesiątki tych skaczących
                                                    stworków.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiks - mam pytanie. 05.02.07, 10:24
                                                    >Od czasu, jak pojawiły się zaskrońce nie ma u nas żab a były czasy, że trawnika
                                                    >nie mogłem kosić, bo najpierw trzeba było wypłoszyć dziesiątki tych skaczących
                                                    >stworków.

                                                    U mnie jest niestety podobnie, ropuchy tez sie wyniosly :( Mialam inna strategie
                                                    koszenia trawnika. Nie ploszylam zab przed cieciem trawy, tylko co pol metra
                                                    robilam przerwe i przenosilam co bardzie oporne na halas zaby w miejsca, gdzie
                                                    nie rosnie trawa lub na skoszona czesc trawnika.
                                                  • renepoznan Re: Kiks - mam pytanie. 05.02.07, 15:10
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Zaskrońców ci u nas multum

                                                    A ja rok w rok mam w stawku traszki. I jeżeli ten zasktroniec mi coś z
                                                    traszkami zrobi to bedę mało przyjazny dla niego. I moje chłopaki też.
                                                    Uwielbiamy siedzieć nad wodą i obserwować jak traszki buszują w wodzie.
                                                    A żab to faktycznie jakby ubyło. Ale jeszcze mam.
                                                  • m-dyskretna Re: między nami a wiewiórkami 05.02.07, 10:30
                                                    No to moja wiewiorka jest bardziej leniwa. Kiedy wypada z lapek wypada jej
                                                    sliwka lub wisnia, nie schodzi z drzewa tylko zrywa nastepna. A potem ja musze
                                                    po niej sprzatac :)) Poziomki tez bardzo lubi.
                                                    A kosy notorycznie objadaja porzeczki. I jakos mnie to nie martwi bo potrafia
                                                    odwdzieczyc sie pieknym spiewem. A na "miesko" wpadaja zaraz po podlaniu trawnika.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: między nami a wiewiórkami 05.02.07, 10:41
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No to moja wiewiorka jest bardziej leniwa. Kiedy wypada z lapek wypada jej
                                                    > sliwka lub wisnia, nie schodzi z drzewa tylko zrywa nastepna. A potem ja musze
                                                    > po niej sprzatac :)) Poziomki tez bardzo lubi.
                                                    > A kosy notorycznie objadaja porzeczki. I jakos mnie to nie martwi bo potrafia
                                                    > odwdzieczyc sie pieknym spiewem. A na "miesko" wpadaja zaraz po podlaniu trawni
                                                    > ka.

                                                    M, piszesz o miejscu, w którym mieszkasz, czy masz tam działkę i dojeżdżasz w
                                                    wolnym czasie?? Te Wasze opowieści tak cudnie brzmią:))
                                                    U mnie w ogródku też zdarzają się ropuchy i żabki, ale jest ich coraz mniej.
                                                    Kiedyś, wieczorami mieliśmy koncerty z udziałem tych stworzeń, ale od czasu, gdy
                                                    obniżył się poziom wód, wszystko się skończyło:(( Reszta ptaków śpiewa tak samo,
                                                    jak u Was:)) Czasami lubię się przekomarzać z kosami i wówczas gwiżdżę razem z
                                                    nimi. To świetna zabawa:))
                                                  • m-dyskretna Re: między nami a wiewiórkami 05.02.07, 12:41
                                                    > M, piszesz o miejscu, w którym mieszkasz, czy masz tam działkę i dojeżdżasz w
                                                    > wolnym czasie?? Te Wasze opowieści tak cudnie brzmią:))

                                                    To miejsce jest jeszcze na terenie Poznania, ale od lasu oddziela mnie tylko
                                                    polna droga. W okresie wiosna-jesien to moje podstawowe miejsce zamieszkania,
                                                    zima tez tam jest cudownie. Ale jakos nie moge sie zdecydowac (jeszcze) na
                                                    caloroczne mieszkanie poza centrum. Moze kiedys :)
                                                    No i niestety z przykroscia obserwuje co z okolicznym lasem wyprawia lesniczy
                                                    (wycinka lasu na drewno do kominkow i brak nowych nasadzen) i sasiedzi (glosna
                                                    "muzyka", starania o zalanie asfaltem drog lesnych).
                                                    A wracajac do roznych stworzen - one rzadza w moim ogrodzie, a ja im tylko
                                                    troszeczke ulatwiam zycie. Ptactwo ma zawsze wystawiona wode (czasami korzystaja
                                                    z niej jeze), w upalne dni funduje im kapiele. A wiewiorka czasami dostawala
                                                    landrynki :)
                                                • lucyfercia Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 18:09
                                                  m-dyskretna napisała:

                                                  > W mojej okolicy grasuje dzieciol sprawny inaczej - nalogowo wali dziobem w
                                                  > lampe.

                                                  Na ogrodzie mojej siostry jesienią grasował dzięcioł, który wyzbierał wszystkie
                                                  orzechy włoskie z ziemi, pieczołowicie je obierał z łupin i zanosił w dziobie
                                                  do dziupli w starym drzewie. Siostra odkryła w końcu jego spiżarnię, ale nie
                                                  miała serca zabrać mu wszystkich orzechów. Połowę mu zostawiła. Taki był z
                                                  niego zdolniacha.
                                                  • renepoznan Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 18:57
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    Taki był z
                                                    > niego zdolniacha.

                                                    Dziecioły to zdolniachy. Niedaleko mnie było takie kiepskawe drzewo, ktore
                                                    obkuwał jeden geniusz. Chyba po dwóch latach przekuł sie na wylot. Po diabła to
                                                    zrobił to nie wiem. Musiało tam być od groma robactwa. Ale drzewo tego obkucia
                                                    nie wytrzymało i pękło w tym przekuciu.
                                                    A mój spróchniały pień na działce to słuzy im do rozbijania orzechów, żełedzi,
                                                    pestek sliwek itp. Zostaje pod nim hałda skorup. Zawsze sie zastanawiam, kiedy
                                                    sasiedzi zaczną mnie podejrzewać o kradzież owoców. Na szczęscie najblizszy
                                                    sąsiad o delikwencie wie.
                                                    Wogóle zabawne bywają niektóre sytuacje. Mam taki dość gęsty szpaler z
                                                    leszczyn. W jednym roku na jednej z leczczyn masowo nocowały jakieś ptaki - nie
                                                    wiem jakie. Ale to była naprawdę chmara. I to draństwo budziło sie miedzy 4 a 5
                                                    rano. Rany boskie jak ja wówczas nie lubiłem ptaków. Ich szczęscie, że mam
                                                    miekkie serce i nie miałem granatu. Codzienna pobudka każdego wykończy.
                                                    Ale tak na poważnie. Fajnie mieć w poblizu siebie takie towarzystwo.
                                                  • m-dyskretna Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 19:35
                                                    >Wogóle zabawne bywają niektóre sytuacje. Mam taki dość gęsty szpaler z
                                                    >leszczyn. W jednym roku na jednej z leczczyn masowo nocowały jakieś ptaki - nie
                                                    >wiem jakie. Ale to była naprawdę chmara. I to draństwo budziło sie miedzy 4 a 5
                                                    >rano. Rany boskie jak ja wówczas nie lubiłem ptaków. Ich szczęscie, że mam
                                                    >miekkie serce i nie miałem granatu. Codzienna pobudka każdego wykończy.
                                                    >Ale tak na poważnie. Fajnie mieć w poblizu siebie takie towarzystwo.

                                                    Nie przesadzaj, ze codziennie. Zapewne tylko od polowy czerwca do polowy lipca.
                                                    Potem ich godziny porannych spiewow sie przesuwaja:))

                                                  • renepoznan Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 20:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie przesadzaj, ze codziennie. Zapewne tylko od polowy czerwca do polowy
                                                    lipca.
                                                    > Potem ich godziny porannych spiewow sie przesuwaja:))

                                                    Tylko, że ja na tych moich "hektarach" to przebywam najczęsciej od maja do
                                                    połowy lipca. Potem wyjeżdzam na wakacje a we wrześniu to faktycznie juz bywa
                                                    spokój. Ale we wrzesniu to najczęsciej juz sypiam przy zamknietych oknach.
                                                    Dla uzupełnienia - ta leszczyna z tym towarzystwem to była tak z 3 metry od
                                                    mojego okna. Nieraz jak sie budziłem (spię pod oknem) to widziałem takiego
                                                    ciekawskiego delikwenta jak spoglądał na mnie z parapetu. Czasami na tym
                                                    parapecie coś zostawiał.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 20:11
                                                    Jezeli te poranne spiewy tak Tobie przeszkadzaja, to moze w tym roku na okno z
                                                    widokiem na leszczyny przyklej sylwetke ptaka drapieznego. To powinno je
                                                    odstraszyc.
                                                  • kiks4 Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 20:56
                                                    Tegoroczny brak zimy pozbawił nas corocznego widowiska- jakieś trzy metry od okna w pokoju mamy zawieszone karmniki dla sikorek- zazwyczaj jakas kasza i słonina. Co to sie zlatuje wtedy- wszelkiej maści sikorki- modre, bogatki, ubogie, czubatki. Oczywiście także rudzik (jeden) i sporo dzięciołów. Wprawdzie dzięcioły pozywiaja się samotnie ale je odrózniamy, bo jedne maja na przykład czerwona czapeczkę na głowie, inne czerwone majteczki (naprawdę tak to wygląda) a jeszcze inne i to i to.
                                                    Kosy pozywiają się jabłakmi w kącie ogrodu, są za duże żeby korzystać z karmnika. Stare mają takie piekne żółte dzioby (więc żółtodziób powinno oznaczać kogoś doświadczonego a nie nowicjusza). W razie wielkiej biedy zlatują się też sójki, ale one starają sie jakoś w locie złapać coś do jedzenia, są bardzo ostrożne.
                                                    No ale w tym roku towarzystwo nas olało totalnie.
                                                  • m-dyskretna Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 21:04
                                                    To u Ciebie one pojawiaja sie tylko zima? Ja je widuje przez cale lato :))
                                                    Tylko "moje" sojki do plochliwych nie naleza, robia duzo halasu - szczegolnie,
                                                    kedy stare wyganiaja mlode z gniazd. Stale zagladaja kowaliki (podobno to jedyny
                                                    ptak, ktory potrafi chodzic po drzewie glowa w dol) i sikorki sosnowki. Rudziki
                                                    sa niezwykle towarzyskie i ciekawskie. I niestety tylko czasami ale jednak
                                                    zagladaja raniuszki.
                                                    Sikorki mam i w centrum miasta. Juz od wielu lat wpadaja na paczki (mialy do
                                                    wyboru sloninke ale wola ciacho) :))
                                                  • kiks4 Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 21:15
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    To u Ciebie one pojawiaja sie tylko zima?
                                                    --------
                                                    Zima przylatuja w pobliże domu. Za to w okolicznych krzakach i w lesie jest ich sporo. Są ostrożne i czujne, pełnią role strażnika lasu- pierwsze zauważają człowieka i podnoszą krzyk informujący także inne ptaki o zagrożeniu.
                                                  • m-dyskretna Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 21:22
                                                    > Zima przylatuja w pobliże domu. Za to w okolicznych krzakach i w lesie jest ich
                                                    > sporo. Są ostrożne i czujne, pełnią role strażnika lasu- pierwsze zauważają cz
                                                    > łowieka i podnoszą krzyk informujący także inne ptaki o zagrożeniu.

                                                    Ja praktycznie sasieduje z lasem, pewnie dlatego zapedzaja sie do mojego ogrodu.
                                                    A dodatkowo roslinnosc im sprzyja, zawsze maja swieza wode i juz sie nauczyly,
                                                    ze z mojej strony nic im nie grozi. W kazdym razie moge sie na nie gapic
                                                    godzinami :))
                                                  • kiks4 Re: między nami wiewiórkami 05.02.07, 21:11
                                                    Muszę opowiedziec też o kopciuszkach i to nie bajkę a najprawdziwszą prawdę.
                                                    Mieszkając w Poznaniu nawet nie wiedziałem o ich istnieniu a okazuje sie, że w tej okolicy są dośc popularne. Znajomośc z nimi zawarłem bardzo wcześnie- bo w trakcie budowy domu. Budowałem własnym napędem tylko w weekendy, więc w czasie tygodnia nic sięna budowie nie działo. Którejś niedzieli na zakończenie roboty nie usunąłem nelki opartej o mur. No i na następny tydzień juz miałem na górnym jej końcu uwite gniazdko i jakiegoś ciemnografitowego ptaszka z ceglastym ogonem, wysiadującego jajeczka.
                                                    Obserwowaliśmy z zainteresowaniem narodziny a potem cieżką pracę karmienia drobiazgu, Ale któregoś tygodnia znikneły.
                                                    Na drugi rok stojącej belki już nie było, więc znalazly sobie inne miejsce- poziomą belkę podtrzymującą daszek nad tarasem, dwa metry od drzwi wejściowych.
                                                    I od tego momentu przez zkilkanaście lat na tej belce dwa razy w roku lęgły sie młode kopciuszki. Gdy tylko mogły sie poruszać na nóżkach, opuszczały gniazdo w przedziwny sposób- spadały na betonową posadzkę z wysokości prawie trzech metrów po czym na piechotę uciekały w najbliższe krzaki.
                                                    Rodzice nadal je dokarmiali- z robalem w zębach wydawali taki szeleszczacy odgłos, jakby mięcia celofanu- a małe z krzaka odpowiadały i dostawały papu.
                                                    Obecnie już ich nie ma- mamy cztery koty a te nie darowałyby małym, bezbronnym ptaszkom. Przebudowałem taras i nie ma dostępu do "belki lęgowej" ale wieloletnich współlokatorów wspominamy często.
                                                  • renepoznan Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 20:58
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jezeli te poranne spiewy tak Tobie przeszkadzaja, to moze w tym roku na okno z
                                                    > widokiem na leszczyny przyklej sylwetke ptaka drapieznego. To powinno je
                                                    > odstraszyc.

                                                    Jeszcze czego. Ponarzekać mogę ale takiej frajdy sie nie pozbędę. W tajemnicy
                                                    (przed Lucyferami) Tobie powiem, że tępię na moim terenie koty bo parę lat temu
                                                    wyżarły młode ptaki z pierwszego na moim terenie gniazda. Tak sie wsciekłem, że
                                                    koty u mnie mają przechlapane. Nie znaczy, że je morduję ale nie maja prawa
                                                    pobytu na moim terenie. Żadnego mleka, żadnego jedzenia. A jak widze je na moim
                                                    terenie to sa pędzone. Niestety przychodzą do mnie napić sie ze stawku i nie
                                                    moge tego opanować.
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 21:24
                                                    >Żadnego mleka, żadnego jedzenia. A jak widze je na moim terenie to sa pędzone.
                                                    Skad ja to znam...
                                                  • kiks4 Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 21:29


                                                    > >Żadnego mleka, żadnego jedzenia
                                                    -------
                                                    i nawet im się nie wolno odzywać na forum, znamy to, znamy :-))
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 22:41
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > i nawet im się nie wolno odzywać na forum, znamy to, znamy :-))

                                                    Koty to tylko miałczeć potrafią. Nie to co żółwie - dystynkcja i elegancja.
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 22:54
                                                    > Koty to tylko miałczeć potrafią. Nie to co żółwie - dystynkcja i elegancja.

                                                    Jakie dzwieki (paszczowo) wydaja zolwie?
                                                    Moj kolega wpadl w czarna rozpacz przez zolwia. Zostawil zolwia w ogrodzie na
                                                    pare minut, nawet przywiazal mu do nogi sznurek, a zwierzatko i tak zwialo.
                                                    Znalazl sie po 3 dniach, dwa ogrody dalej.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 23:03
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jakie dzwieki (paszczowo) wydaja zolwie?
                                                    > Moj kolega wpadl w czarna rozpacz przez zolwia. Zostawil zolwia w ogrodzie na
                                                    > pare minut, nawet przywiazal mu do nogi sznurek, a zwierzatko i tak zwialo.
                                                    > Znalazl sie po 3 dniach, dwa ogrody dalej.

                                                    Z żółwiami trzeba się porozumiewać telepatycznie. Nie wiedziałaś o tym??;) To
                                                    właśnie świadczy o ich wyższości nad kotami:)
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 08:15
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Z żółwiami trzeba się porozumiewać telepatycznie. Nie wiedziałaś o tym??;) To
                                                    > właśnie świadczy o ich wyższości nad kotami:)

                                                    Popatrz, popatrz to nasze koty są chyba żółwiami, bo ja się porozumiewam z nimi
                                                    tylko i wyłacznie telepatycznie ;) Ale coś chyba jest nie tak, bo nasze są
                                                    mięciutkie, cieplutkie, mruczą rozkosznie i tak fajnie się do nich przytula.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 08:19
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Koty to tylko miałczeć potrafią. Nie to co żółwie - dystynkcja i elegancja.

                                                    Jeszcze umieją mruczeć, liczyć do trzech i czytać w ludzkich myślach, etc.
                                                    MIAU, MIAU, MIAU.
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 22:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Skad ja to znam...

                                                    Też nie lubisz tych symboli diabła?
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 05.02.07, 22:49
                                                    > Też nie lubisz tych symboli diabła?

                                                    Podobno mam kocia nature :))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 08:22
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Też nie lubisz tych symboli diabła?

                                                    Rozumiem, że cofamy się do głębokiego średniowiecza ;)
                                                  • kiks4 Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 09:11
                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Też nie lubisz tych symboli diabła?
                                                    ---------
                                                    Lucyfery! jak rozwiązujecie problem zostawienia kotów samych, np. gdy musicie wyjechać cała rodziną?
                                                    Mamy cztery koty, chcemy jechac na narty i jest problem. Ja proponuję żonie- ich miłosniczce- żeby wypłacic im diety, żeby same sie utrzymywały przez te 10 dni, sa podobno inteligentne, żona chce zatrudnić kogos do opieki ale z tym sa trudności.
                                                  • lucyferciu Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 10:43
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Lucyfery! jak rozwiązujecie problem zostawienia kotów samych, np. gdy
                                                    > musicie wyjechać cała rodziną?

                                                    Sprawa jest dość prosta. Organizujemy tzw. nianię, która przychodzi do nich 1-2
                                                    razy dziennie. Ma za zadanie dać im jeść, nalać świeżej wody, zmienić piasek w
                                                    kuwecie i chwilę pogadać z nimi;)
                                                    Niezależnie od tego, że "niania" będzie codziennie do nich przychodziła, to jak
                                                    wrócicie będą napewno na Was obrażone, że jej zostawiliście. Już taka jest ich
                                                    natura. Po paru dniach im przejdzie.


                                                    > Mamy cztery koty, chcemy jechac na narty i jest problem. Ja proponuję
                                                    > żonie- ich miłosniczce- żeby wypłacic im diety, żeby same sie utrzymywały
                                                    > przez te 10 dni,

                                                    Noo, jest to jakieś wyjście;) Proponuje każdemu z nich założyć konto w banku i
                                                    wyrobić kartę bankomatową z limitem dziennym, który da im szanane utrzymać
                                                    się:)))


                                                    > sa podobno inteligentne,

                                                    To nawet nie podlega dyskusji!!!


                                                    > żona chce zatrudnić kogos do opieki ale z tym sa trudności.

                                                    To jest właśnie to o czym pisałem na początku.


                                                    Akurat jak to pisałem, to nasze zaglądały mi przez ramię, co to ja takiego
                                                    ważnego naskrobałem. Widziałem, że lekko się uśmiechnęły i kazały pozdrowić
                                                    WASZE kociaki;)
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 11:57
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---------
                                                    > Lucyfery! jak rozwiązujecie problem zostawienia kotów samych, np. gdy musicie
                                                    wyjechać cała rodziną?

                                                    Zdecydowanie polecam "dochodzącą nianię", albo kogoś kto zechce z nimi
                                                    zamieszkać w waszym domu na czas waszej nieobecności. Może jednak w okolicy
                                                    jakaś dobra dusza się znajdzie. Koty źle znoszą przenosiny na jakiś czas w obce
                                                    miejsce. W ostateczności są też hotele dla zwierzat, ale nigdy nie
                                                    korzystaliśmy. Odradzam natomiast zatrudnienie jako "niani" Rene czy tym
                                                    podobnych dla twoich kotów. Jeszcze by je nie daj Bóg przepędził ;)))
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 08:09
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > W tajemnicy (przed Lucyferami) Tobie powiem, że tępię na moim terenie koty bo
                                                    parę lat temu wyżarły młode ptaki z pierwszego na moim terenie gniazda.Tak sie
                                                    wsciekłem, że koty u mnie mają przechlapane. Nie znaczy, że je morduję ale nie
                                                    maja prawa pobytu na moim terenie. Żadnego mleka, żadnego jedzenia. A jak widze
                                                    je na moim terenie to sa pędzone.


                                                    Oczywiście, że przeczytałam twoją notkę, jakżeby inaczej :(((
                                                    Oj, OKRUTNIK z CIEBIE STRASZLIWY. Masz u mnie przechlapane, a takie dobre
                                                    zdanie zaczynałam mieć o tobie ;)
                                                    Biedne koty, mam nadzieję, że biedactwa omijają twoją działkę szerokim łukiem a
                                                    jak będziesz kiedyś miał inwazję myszy to nawet ogonem nie kiwną. Obyś nie
                                                    podzielił wtedy losu Popiela.
                                                    Tak przy okazji czy słyszałeś o łańcuchu pokarmowym? W końcu to drapieżniki, na
                                                    coś polować muszą i twoje ptaszęta miały niestety pecha, przykro mi.

                                                    > Niestety przychodzą do mnie napić sie ze stawku ...

                                                    Uważaj, bo koty drapieżniki bardzo lubią rybki. Mogą się czasem z nimi
                                                    zaprzyjaźnić, chyba, że hodujesz tam piranie i krokodyle ;)

                                                    > ... i nie moge tego opanować.

                                                    ŁASKAWCA ;)))
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 15:25
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    W końcu to drapieżniki, na
                                                    >
                                                    > coś polować muszą i twoje ptaszęta miały niestety pecha, przykro mi.

                                                    W sumie masz rację. I dostosuję sie do Twojej racji. Od tej pory jak dorwę
                                                    takiego małego drapieznika to juz nie bedę przepędzał tylko zrealizuję
                                                    bazlitosne prawa natury. Musi istnieć dobór naturalny. Przetrwają drapieżniki
                                                    lepiej dostosowane do zycia a inne posłużą jako element łańcucha pokarmowego -
                                                    dla robaczków. Przykro mi.
                                                    :):):):):):)

                                                    Logiczne wnioski wyciagam?
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 15:29
                                                    I już wiem jak załatwić je nad stawkiem. Dzięki za poradę.
                                                    Choć, kurczę, troche okrutny sposób. Nie uważasz?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 19:24
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I już wiem jak załatwić je nad stawkiem. Dzięki za poradę.
                                                    > Choć, kurczę, troche okrutny sposób. Nie uważasz?

                                                    Sorrki, że się wtrącam w odpowiedź na pytanie nie skierowane do mnie, ale to
                                                    straszne okrucieństwo. Z drugiej strony panowie lwy pożerają lwiątka innych
                                                    ojców i zastanawiam się, czy u dachowców lub kotów domowych też się to zdarza.
                                                  • l.george.l Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 19:53
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    [...]
                                                    > Z drugiej strony panowie lwy pożerają lwiątka innych
                                                    > ojców i zastanawiam się, czy u dachowców lub kotów domowych też się to zdarza.
                                                    [...]

                                                    Kotka po urodzeniu małych ciągle je przenosi w obawie przed gryzoniami i
                                                    kocurami. Moja, gdy się okociła, zaliczyła wszystkie skrzynie od kanap i
                                                    zakamarki za meblami. Ciągle musieliśmy uważać, gdzie akurat ma legowisko.
                                                  • Gość: kiks4 Lucyfery - czytajcie ten post. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:38
                                                    Dobrusiu!
                                                    Może się mylę, ale z tonu Twoich wypowiedzi nie przebija jakaś namiętna miłość
                                                    do kotów. Ja też tak miałem przez całe zycie od czasu, gdym pacholęciem małym
                                                    będac odkrył, że w nocy jakiś kot (kocur) nasikał mi do buta.
                                                    I dopiero teraz, gdy chcąc nie chcąc musiałem zamieszkać z gromadką kotów (żona
                                                    i koty stanowią nierozerwalne stado) zmieniłem zdanie i nawet, jak mi jakiś
                                                    gdzieś naleje, to spokojnie wrzucam do pralki i po krzyku. Przy okazji dokonałem
                                                    odkrycia że podchloryn sodu ( ACE lub podobne) niszczy skutecznie straszny
                                                    zapach kociego moczu w minutę.
                                                    Więc jak piszesz beznamietnie o zaletach kociej skórki to dziwne myśli chodzą mi
                                                    po głowie ;-{
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 21:44
                                                    > Więc jak piszesz beznamietnie o zaletach kociej skórki to dziwne myśli chodzą m
                                                    > i po głowie ;-{

                                                    Ale Dobrusia pisala o tych kocich skorkach z takim smutkiem w klawiaturze :))
                                                    Przytocze cytat z Jej wypowiedzi ":("
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 22:07
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ale Dobrusia pisala o tych kocich skorkach z takim smutkiem w klawiaturze :))
                                                    > Przytocze cytat z Jej wypowiedzi ":("

                                                    Dziękuję:))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 22:06
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Dobrusiu!
                                                    > Może się mylę, ale z tonu Twoich wypowiedzi nie przebija jakaś namiętna miłość
                                                    > do kotów.

                                                    Wręcz przeciwnie:)) Uwielbiam koty!! Problem w tym, że kocham wszystkie
                                                    zwierzęta. No, może z wyjątkiem piranii, niektórych rekinów i paru innych;)
                                                    Nawet marzyłam o małym zoo, w którym miały być m.in.: świnka, krowa, pony,
                                                    kucyk, paw, struś, kozy, pies, kot itd., ale smutna rzeczywistość (czyt. ogromne
                                                    koszty zakupu takiej posiadłości+utrzymanie) skutecznie ostudziła moje zapędy.
                                                    Kiedyś, będąc jeszcze nastolatką, dokarmiałam piękną, czarną kotkę. Miałam
                                                    nadzieję, że zostanie u mnie, ona jednak zawsze wracała do swojego domu, którym
                                                    okazał się dom mojego późniejszego chłopaka. Miała na imię Agata. Podejrzewam,
                                                    że zabawiła się w swatkę:/
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 22:18
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > skutecznie ostudziła moje zapędy.

                                                    Przepraszam, miało być: "ostudziła mój zapał".
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 23:44
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Kiedyś, będąc jeszcze nastolatką, dokarmiałam piękną, czarną kotkę. Miałam
                                                    nadzieję, że zostanie u mnie, ona jednak zawsze wracała do swojego domu, którym
                                                    okazał się dom mojego późniejszego chłopaka. Miała na imię Agata. Podejrzewam,
                                                    że zabawiła się w swatkę:/

                                                    Widzisz Dobrusiu jaka ta kocica była mądra. Wykazała się sporą intuicją i
                                                    zdolnościami telepatycznymi ;)
                                                  • lucyferciu Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 06.02.07, 23:58
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Problem w tym, że kocham wszystkie zwierzęta. No, może z wyjątkiem piranii,
                                                    > niektórych rekinów i paru innych;)

                                                    A co sądzisz o takich "milusińskich", które mają 6 włochatych umięśnionych nóg,
                                                    szybko się poruszają i z reguły są wielkości ludzkiej dłoni? W ciepłych krajach
                                                    nie należą do rzadkości.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - czytajcie ten post. 07.02.07, 00:07
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > A co sądzisz o takich "milusińskich", które mają 6 włochatych umięśnionych nóg,
                                                    >
                                                    > szybko się poruszają i z reguły są wielkości ludzkiej dłoni? W ciepłych krajach
                                                    >
                                                    > nie należą do rzadkości.

                                                    To jest właśnie "i paru innych":)
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 23:32
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Z drugiej strony panowie lwy pożerają lwiątka innych
                                                    > ojców i zastanawiam się, czy u dachowców lub kotów domowych też się to zdarza.

                                                    Niestety zdarza się kiedy na teren wkracza rywal i przejmuje stado kocic :(((
                                                    Aktualnie dominujący w stadzie panowie koty chcą aby przetrwało tylko potomstwo
                                                    noszące wyłącznie ich geny, dlatego zabijają kocięta poprzednika rywala. Takie
                                                    jest życie wolnych stworzeń niestety :(((
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 00:00
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Niestety zdarza się kiedy na teren wkracza rywal i przejmuje stado kocic :(((
                                                    > Aktualnie dominujący w stadzie panowie koty chcą aby przetrwało tylko potomstwo
                                                    > noszące wyłącznie ich geny, dlatego zabijają kocięta poprzednika rywala. Takie
                                                    > jest życie wolnych stworzeń niestety :(((

                                                    Czyli wszystko się zgadza. Wszystkie koty samce są takie same, bez względu na
                                                    wielkość:(( Zebry nie są lepsze. Dosłownie skopują cudze dzieci i gryzą tak
                                                    długo, aż doprowadzą je do śmierci:(
                                                  • lucyferciu Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 00:12
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Czyli wszystko się zgadza. Wszystkie koty samce są takie same, bez względu na
                                                    > wielkość:(( Zebry nie są lepsze. Dosłownie skopują cudze dzieci i gryzą tak
                                                    > długo, aż doprowadzą je do śmierci:(

                                                    Niestety, ale tak jest. Próba dokonywania ocen zachowania zwierząt według
                                                    kryteriów ludzkich niewiele ma wspólnego z prawami natury. I musimy się z tym
                                                    pogodzić, gdyż dobór naturalny jest dość;) okrutny.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 00:16
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Niestety, ale tak jest. Próba dokonywania ocen zachowania zwierząt według
                                                    > kryteriów ludzkich niewiele ma wspólnego z prawami natury. I musimy się z tym
                                                    > pogodzić, gdyż dobór naturalny jest dość;) okrutny.

                                                    Oglądałeś może film o starym lwie, który został pozbawiony własnego stada?? To
                                                    było straszne, gdy powoli gubił swą piękną grzywę, robił się coraz chudszy
                                                    (samice już dla niego nie polowały), coraz słabszy, aż do tragicznego końca:((??
                                                  • lucyferciu Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 04:30
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Oglądałeś może film o starym lwie, który został pozbawiony własnego stada?? To
                                                    > było straszne, gdy powoli gubił swą piękną grzywę, robił się coraz chudszy
                                                    > (samice już dla niego nie polowały), coraz słabszy, aż do tragicznego końca:
                                                    ((??

                                                    To są tylko prawa natury. Przecież jak on był młodzieńcem też nikogo nie
                                                    dopuszczał do swojego stada, a harem mu usługiwał.
                                                    Nie rozpatrujmy tego w kategoriach ludzkich!!!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 16:42
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > To są tylko prawa natury. Przecież jak on był młodzieńcem też nikogo nie
                                                    > dopuszczał do swojego stada, a harem mu usługiwał.
                                                    > Nie rozpatrujmy tego w kategoriach ludzkich!!!

                                                    Ja niczego nie rozpatruję!! Tylko pytałam:((
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 16:39
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Niestety, ale tak jest. Próba dokonywania ocen zachowania zwierząt według
                                                    > kryteriów ludzkich niewiele ma wspólnego z prawami natury. I musimy się z tym
                                                    > pogodzić, gdyż dobór naturalny jest dość;) okrutny.

                                                    Fakt, dość okrutny. Ale bądźcie konsekwentni w swym zrozumieniu dla praw
                                                    natury. Także jeżeli te prawa natury dotykaja kotów.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 19:24
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Fakt, dość okrutny. Ale bądźcie konsekwentni w swym zrozumieniu dla praw
                                                    > natury. Także jeżeli te prawa natury dotykaja kotów.

                                                    Prawda jest taka, że dachowce nie powinny być w ogóle dokarmiane przez ludzi i
                                                    trzymane przez nich w domu. To dzikie koty i takimi powinny pozostać zgodnie z
                                                    prawami natury.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 20:13
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Prawda jest taka, że dachowce nie powinny być w ogóle dokarmiane przez ludzi i
                                                    > trzymane przez nich w domu. To dzikie koty i takimi powinny pozostać zgodnie z
                                                    > prawami natury.

                                                    Dobrusiu nie gniewaj się, ale myślę, że przesadziłaś; na tej samej zasadzie my
                                                    ludzie nie powinniśmy dokarmiać ani ptaków ani zwierząt leśnych, itp., bo to są
                                                    też dzikie zwierzęta.
                                                  • renepoznan Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 20:41
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Dobrusiu nie gniewaj się, ale myślę, że przesadziłaś; na tej samej zasadzie my
                                                    > ludzie nie powinniśmy dokarmiać ani ptaków ani zwierząt leśnych, itp., bo to

                                                    > też dzikie zwierzęta.

                                                    O rany. Znowu zaczyna się dyskusja na temat dokarmiania kotów i otwierania
                                                    okienek piwnicznych. Juz takie były. Odpuscie sobie albo faktycznie trzeba
                                                    bedzie ewakuować sie z tego wątku.
                                                    Ten temat kiedyś już jedna z forumowiczek wywołała a pyskówka jaka wówczas
                                                    powstała to potrafi rozwalić każde towarzystwo. Sorry.
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > O rany. Znowu zaczyna się dyskusja na temat dokarmiania kotów

                                                    Przepraszam, już nie będę:((
                                                    Nie uciekaj, proszę:((
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:24
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > O rany. Znowu zaczyna się dyskusja na temat dokarmiania kotów
                                                    >
                                                    > Przepraszam, już nie będę:((
                                                    > Nie uciekaj, proszę:((

                                                    Widziałaś? Rene nawet posunął się;) do szantażu:):)
                                                    Ech. Ma te swoje metody:):)
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:28
                                                    >Widziałaś? Rene nawet posunął się;) do szantażu:):)
                                                    >Ech. Ma te swoje metody:):)

                                                    Oczywiscie doceniamy walory intelektualne i temperament zolwicy Rene, ale bez
                                                    tego watku i mozliwosci wstrzelenia sie w numer 3100 by nie wytrzymal :)
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Widziałaś? Rene nawet posunął się;) do szantażu:):)
                                                    > >Ech. Ma te swoje metody:):)
                                                    >
                                                    > Oczywiscie doceniamy walory intelektualne i temperament zolwicy Rene, ale bez
                                                    > tego watku i mozliwosci wstrzelenia sie w numer 3100 by nie wytrzymal :)

                                                    Myślę, że On tylko tak "kokieteryjnie" puścił oko w Waszą stronę:):)
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:45
                                                    >Myślę, że On tylko tak "kokieteryjnie" puścił oko w Waszą stronę:):)

                                                    Moze mu sie smutno zrobilo, ze za duzo czasu poswiecamy kotom, a za malo
                                                    chwalimy zalety Rene :))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 22:55
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Myślę, że On tylko tak "kokieteryjnie" puścił oko w Waszą stronę:):)
                                                    >
                                                    > Moze mu sie smutno zrobilo, ze za duzo czasu poswiecamy kotom, a za malo
                                                    > chwalimy zalety Rene :))

                                                    Mi jest tak trudno rozpocząć;) Może byście coś zainicjowały?:))))))))



                                                    A do kotów to jeszcze wrócimy:)))))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:04
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Mi jest tak trudno rozpocząć;) Może byście coś zainicjowały?:))))))))

                                                    Ależ z Ciebie kokiet;)
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:06
                                                    > Mi jest tak trudno rozpocząć;) Może byście coś zainicjowały?:))))))))

                                                    Taki duzy chlopak i sie wstydzi zaczac :((( Niech Ci bedzie - zaczne.
                                                    Rene z taka gracja wybiera literki na klawiaturze...
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Taki duzy chlopak i sie wstydzi zaczac :((( Niech Ci bedzie - zaczne.
                                                    > Rene z taka gracja wybiera literki na klawiaturze...

                                                    Nie wiedziałem;) Czyżby odpuścił sobie Elementarz Falskiego?:)))
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:12
                                                    > Nie wiedziałem;) Czyżby odpuścił sobie Elementarz Falskiego?:)))

                                                    Rene niczego sobie nie odpuszcza :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Nie wiedziałem;) Czyżby odpuścił sobie Elementarz Falskiego?:)))
                                                    >
                                                    > Rene niczego sobie nie odpuszcza :))

                                                    Jasne, że nie. On jest perfekcjonistą:))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:24
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > > Rene niczego sobie nie odpuszcza :))
                                                    >
                                                    > Jasne, że nie. On jest perfekcjonistą:))

                                                    No, no;) Już się zaczęło "giglanie":))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:07
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > A do kotów to jeszcze wrócimy:)))))

                                                    To może coś o słoniach??;)
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:09
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > > A do kotów to jeszcze wrócimy:)))))
                                                    >
                                                    > To może coś o słoniach??;)

                                                    No chyba nie masz na myśli słoni domowych?:>>
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:14
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > No chyba nie masz na myśli słoni domowych?:>>

                                                    Może być nawet o domowych. Dostosuję się:)) Mogę rozmawiać na każdy temat:))
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:16
                                                    >No chyba nie masz na myśli słoni domowych?:>>

                                                    A jakiej mowicie odmianie, ja najbardziej lubie miniaturki!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:20
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A jakiej mowicie odmianie, ja najbardziej lubie miniaturki!

                                                    O takich duuuuużych, które tłuką porcelanę;))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:25
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > A jakiej mowicie odmianie, ja najbardziej lubie miniaturki!
                                                    >
                                                    > O takich duuuuużych, które tłuką porcelanę;))

                                                    No to musi być zastawa tylko wielkości wanny:))
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:27
                                                    >O takich duuuuużych, które tłuką porcelanę;))

                                                    A male nie moga potluc?! Nie doceniasz miniaturek :((
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:29
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >O takich duuuuużych, które tłuką porcelanę;))
                                                    >
                                                    > A male nie moga potluc?! Nie doceniasz miniaturek :((

                                                    Taaa. Masz rację;) Są bardziej żwawe:)))
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:34
                                                    >Taaa. Masz rację;) Są bardziej żwawe:)))

                                                    I sa bardziej towarzyskie. No i jak poloza Tobie glowe na kolanach, to potem
                                                    nadal mozesz poruszac nogami :))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Taaa. Masz rację;) Są bardziej żwawe:)))
                                                    >
                                                    > I sa bardziej towarzyskie. No i jak poloza Tobie glowe na kolanach, to potem
                                                    > nadal mozesz poruszac nogami :))

                                                    Taaa;) Chyba przy pomocy dźwigu;)


                                                    :))))))))
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:42
                                                    > Taaa;) Chyba przy pomocy dźwigu;)

                                                    Co Ty mowisz?! Miniaturka nawet nie ma pol metra w klebie(?)...
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:45
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Co Ty mowisz?! Miniaturka nawet nie ma pol metra w klebie(?)...

                                                    Nawet, gdyby miała metr, byłaby miniaturką:))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:52
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > Co Ty mowisz?! Miniaturka nawet nie ma pol metra w klebie(?)...
                                                    >
                                                    > Nawet, gdyby miała metr, byłaby miniaturką:))

                                                    No to niezła miniaturka;) Ciekawe jakbyś nogi podniosła, gdyby położył Ci
                                                    główkę na kolanach?:)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:59
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > No to niezła miniaturka;) Ciekawe jakbyś nogi podniosła, gdyby położył Ci
                                                    > główkę na kolanach?:)))

                                                    Zadajesz sprośne pytania;))
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:22
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >No chyba nie masz na myśli słoni domowych?:>>
                                                    >
                                                    > A jakiej mowicie odmianie, ja najbardziej lubie miniaturki!

                                                    No to zaraz wejdziemy w organizmy genetycznie zmodyfikowane, których,
                                                    zauwazyłem, "wielbicielem" jest Dobrusia;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 07.02.07, 23:29
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > No to zaraz wejdziemy w organizmy genetycznie zmodyfikowane, których,
                                                    > zauwazyłem, "wielbicielem" jest Dobrusia;)

                                                    Dobrusia kocha prawdziwe słonie:))
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze mu sie smutno zrobilo, ze za duzo czasu poswiecamy kotom, a za malo
                                                    > chwalimy zalety Rene :))

                                                    Tak zapraszany i zapewniany, że koty poszły spać, zagladam w ten wątek i co
                                                    widzę? Kolezeństwo sobie jaja ze mnie robi. Dzieki.
                                                    Dobrej zabawy życzę.
                                                    Ale zemsta jest rozkosza Bogów i nie znacie dnia ani godziny. :):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:34
                                                    > Tak zapraszany i zapewniany, że koty poszły spać, zagladam w ten wątek i co
                                                    > widzę? Kolezeństwo sobie jaja ze mnie robi. Dzieki.

                                                    Czytaj dalej Rene. Zobaczysz, ze nie moglismy sie Ciebie nachwalic :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:35
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Tak zapraszany i zapewniany, że koty poszły spać, zagladam w ten wątek i co
                                                    > widzę? Kolezeństwo sobie jaja ze mnie robi. Dzieki.
                                                    > Dobrej zabawy życzę.
                                                    > Ale zemsta jest rozkosza Bogów i nie znacie dnia ani godziny. :):):):)

                                                    I w taki sposób nasz Rene odwrócił kota ogonem;) Chce mu się spać, ale wstydzi
                                                    się do tego przyznać, więc woli całą winę zrzucić na nas. No, no Rene!!
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:41
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > I w taki sposób nasz Rene odwrócił kota ogonem;)
                                                    A Wy znowu o kotach!!!!!!!!!

                                                    >Chce mu się spać, ale wstydzi
                                                    > się do tego przyznać, więc woli całą winę zrzucić na nas. No, no Rene!!
                                                    No pewno, że to Wasza wina. Więc was podsumuję stwierdzająć, że idę powspominać
                                                    sobie moje pewne piękne chwile w kosciele Franciszkanów :):):):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > No pewno, że to Wasza wina. Więc was podsumuję stwierdzająć, że idę powspominać
                                                    >
                                                    > sobie moje pewne piękne chwile w kosciele Franciszkanów :):):):):):)

                                                    W łóżku, przed snem chcesz myśleć o kościele?? Co Ewa na to?? Współczuję jej:((
                                                  • lucyferciu Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 00:55
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Co Ewa na to??

                                                    Jak to co? Razem będą wspominać:)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 01:02
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Co Ewa na to??
                                                    >
                                                    > Jak to co? Razem będą wspominać:)))

                                                    Skoro razem, to mogą gadać nawet o słoniach;)) Razem można wszystko:))
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 11:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Skoro razem, to mogą gadać nawet o słoniach;))
                                                    A Ty znowu świntuszysz. Nie zaraziłaś się czymś od jednego z forumowiczów?

                                                    >Razem można wszystko:))
                                                    Ale nie o pierwszej w nocy. Juz dawno spała.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 12:03
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Skoro razem, to mogą gadać nawet o słoniach;))
                                                    > A Ty znowu świntuszysz. Nie zaraziłaś się czymś od jednego z forumowiczów?

                                                    Masz na myśli siebie, prawda??
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 15:29
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Masz na myśli siebie, prawda??

                                                    Jeżeli uważasz, że to ja jestem wiodącym pod wzgledem aluzji seksualnych
                                                    forumowiczem!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 15:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Masz na myśli siebie, prawda??
                                                    >
                                                    > Jeżeli uważasz, że to ja jestem wiodącym pod wzgledem aluzji seksualnych
                                                    > forumowiczem!

                                                    Pod tym względem jestem w stanie prawie zbliżyć się do Ciebie, bo do Żorżyka
                                                    chyba nikt.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 01:04
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Jak to co? Razem będą wspominać:)))

                                                    Też idę powspominać:)) W końcu mam o czym myśleć:)) Dobranoc wszystkim:))
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 10:57
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > W łóżku, przed snem chcesz myśleć o kościele?? Co Ewa na to?? Współczuję jej:
                                                    ((

                                                    Każda Baba lubi jak jej przypomnieć najwiekszy błąd w zyciu jej mężczyzny -
                                                    czyli moment kiedy z głupoty i nieświadomosci konsekwencji powiedział "Tak".
                                                    Więc nie ma co współczuć.
                                                  • lucyfercia Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 10:55
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Moze mu sie smutno zrobilo, ze za duzo czasu poswiecamy kotom, a za malo
                                                    > > chwalimy zalety Rene :))
                                                    >
                                                    > Tak zapraszany i zapewniany, że koty poszły spać, zagladam w ten wątek i co
                                                    widzę? Kolezeństwo sobie jaja ze mnie robi. Dzieki.
                                                    > Dobrej zabawy życzę.
                                                    > Ale zemsta jest rozkosza Bogów i nie znacie dnia ani godziny. :):):):)
                                                    >

                                                    Popatrzcie, popatrzcie jak to w innym wątku nasz forumowy "wielbiciel kotów",
                                                    który nie chce już rozmawiać o kotach, wypowiada się na temat praktycznego
                                                    zastosowania tych przeuroczych stworzeń.
                                                    Czyż Rene nie jest okrutnikiem??? :):):) Mam nadzieję, że jednak nie.

                                                    • Re: Raport ze wsi i miasta
                                                    renepoznan 08.02.07, 00:36 + odpowiedz

                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wiesz wlasciciele upodobniaja sie do swoich zwierzat,

                                                    Właśnie słyszę pochwały kota jako dzwonka do drzwi. Wystawiasz ogon kota przez
                                                    dziurę w drzwiach i przywiązujesz. Gość ma tylko solidnie pociagnąć. Podobno
                                                    głosniejszy niż elektryczny. Tylko kota musisz codziennie nowego mieć bo
                                                    sygnalizator sie niszczy.
                                                    :():):)
                                                  • renepoznan Re: Czas ewakuować się z tego wątku. 08.02.07, 11:11
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyż Rene nie jest okrutnikiem??? :):):) Mam nadzieję, że jednak nie.

                                                    Ja, nie. Ja tylko jestem zwolennikiem pogladu o przewadze praw natury.
                                                    Przypomnij mi kto te prawa natury na tym forum pochwalał? :):):):)

                                                    > > No wiesz wlasciciele upodobniaja sie do swoich zwierzat,

                                                    Hm. Czyli owłośienie i głos? A gusta kulinarne? Bo jedna w Was wypiera się tych
                                                    gustów. Tez mi sie wydawało to nieprawdopodobne. Biedny Jerry.
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Lucyfery- czytajcie ten post 07.02.07, 20:43
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Dobrusiu nie gniewaj się, ale myślę, że przesadziłaś; na tej samej zasadzie my
                                                    > ludzie nie powinniśmy dokarmiać ani ptaków ani zwierząt leśnych, itp., bo to są
                                                    > też dzikie zwierzęta.
                                                    ----------
                                                    Byc może w mieście, na dużym osiedlu są inne warunki. Ale tu gdzie mieszkam, na
                                                    odludziu dzikie koty samodzielnie radzą sobie jedynie latem. Zimą sa bezradne i
                                                    bez pomocy człowieka nie są w stanie przezyć. Cała nasza czwórka to koty, które
                                                    z płaczem przyszły prosić o pomoc, gdy tylko ścisnął mróz a śnieg zasypał norki
                                                    gryzoni.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 07.02.07, 22:12
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Prawda jest taka, że dachowce nie powinny być w ogóle dokarmiane przez lu
                                                    > dzi i
                                                    > > trzymane przez nich w domu. To dzikie koty i takimi powinny pozostać zgod
                                                    > nie z
                                                    > > prawami natury.
                                                    >
                                                    > Dobrusiu nie gniewaj się, ale myślę, że przesadziłaś; na tej samej zasadzie my
                                                    > ludzie nie powinniśmy dokarmiać ani ptaków ani zwierząt leśnych, itp., bo to są
                                                    > też dzikie zwierzęta.

                                                    To nawet nie o to chodzi:(( Trochę mnie ktoś zdenerwował i tak ostro napisałam:((
                                                    Sorrki:((
                                                  • l.george.l Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 19:46
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I już wiem jak załatwić je nad stawkiem. [...]

                                                    Nie wiem, co masz na myśli, ale już użycie zwrotu „wiem jak je załatwić” w
                                                    odniesieniu do kotów stawia Cię w bardzo złym świetle.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 17:07
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Przetrwają drapieżniki lepiej dostosowane do zycia a inne posłużą jako
                                                    element łańcucha pokarmowego - dla robaczków. Przykro mi.:):):):):):)
                                                    Logiczne wnioski wyciagam?

                                                    Jeśli upolujesz takiego małego drapieżnika własnymi gołymi rękami
                                                    tylko po to żeby go osobiście skonsumować, bo akurat nie masz co jeść to OK.
                                                    Gorzej jak zrobisz to w celach innych np. po to aby się odegrać to będzie
                                                    fatalnie.
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 18:54
                                                    >Jeśli upolujesz takiego małego drapieżnika własnymi gołymi rękami
                                                    >tylko po to żeby go osobiście skonsumować, bo akurat nie masz co jeść to OK.
                                                    >Gorzej jak zrobisz to w celach innych np. po to aby się odegrać to będzie
                                                    >fatalnie.

                                                    Moze zolw Rene ma chore korzonki i bardzo potrzebuje kociego futerka :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 19:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Moze zolw Rene ma chore korzonki i bardzo potrzebuje kociego futerka :))

                                                    Kiedyś takie futerka były w każdym domu:(( Na pewno były skuteczne:((
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 23:26
                                                    obrusia_to_ja napisała:

                                                    > Kiedyś takie futerka były w każdym domu:(( Na pewno były skuteczne:((

                                                    Tak naprawdę to skuteczny jest tylko i wyłącznie żywy kot a nie jakieś tam
                                                    futerko :)
                                                  • renepoznan Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 21:49
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Jeśli upolujesz takiego małego drapieżnika własnymi gołymi rękami
                                                    > tylko po to żeby go osobiście skonsumować, bo akurat nie masz co jeść to OK.
                                                    > Gorzej jak zrobisz to w celach innych np. po to aby się odegrać to będzie
                                                    > fatalnie.

                                                    Nie w celach konsumcyjnych. Tylko w celu ochrony swojego terytorium i
                                                    znajdujacej sie na nim mojej własności (hehehe - pisklaki moja własnoscią
                                                    hehehe).
                                                    Drapiezniki tak mają, że chronia swoje terytorium. Koty mają przechlapane -
                                                    przyrto mi:):):):)
                                                    Pozdrawiam kociarzy:)
                                                    Kotobójca forumowy - rene
                                                  • l.george.l Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 10:56
                                                    renepoznan napisał:
                                                    [...]
                                                    > Niestety przychodzą do mnie napić sie ze stawku i nie
                                                    > moge tego opanować.
                                                    [...]

                                                    Jest na to sposób, ale Ci go nie zdradzę.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 11:58
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > [...]
                                                    > > Niestety przychodzą do mnie napić sie ze stawku i nie
                                                    > > moge tego opanować.
                                                    > [...]
                                                    >
                                                    > Jest na to sposób, ale Ci go nie zdradzę.

                                                    Następny OKRUTNIK :(((
                                                  • l.george.l Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 12:10
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    [...]
                                                    > Następny OKRUTNIK :(((
                                                    [...]
                                                    Moja kicia właśnie zjeżyła ogon, bo nie lubi jak ktoś brzydko się wyraża o jej
                                                    ukochanym panu. Przecież napisałem, że nie pomogę Rene znęcać się nad kotami.
                                                  • lucyfercia Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 14:19
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > [...]
                                                    > > Następny OKRUTNIK :(((
                                                    > [...]

                                                    > Moja kicia właśnie zjeżyła ogon, bo nie lubi jak ktoś brzydko się wyraża o
                                                    jej ukochanym panu. Przecież napisałem, że nie pomogę Rene znęcać się nad
                                                    kotami.

                                                    O cholipka. Zagalopowałam się. Przepraszam Cię bardzo a w szczególności twoją
                                                    kicię i proszę o wybaczenie ;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lucyfery - nie czytajcie tego postu. 06.02.07, 19:25
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > [...]
                                                    > > Niestety przychodzą do mnie napić sie ze stawku i nie
                                                    > > moge tego opanować.
                                                    > [...]
                                                    >
                                                    > Jest na to sposób, ale Ci go nie zdradzę.

                                                    Dlaczego?? To bardzo ciekawe:))
                                                  • renepoznan 3000 - jest Dobrusi! 06.02.07, 21:35
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Dlaczego?? To bardzo ciekawe:))

                                                    No to wreszcie się wstrzeliłaś w okragłą liczbę.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: 3000 - jest Dobrusi! 06.02.07, 22:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Dlaczego?? To bardzo ciekawe:))
                                                    >
                                                    > No to wreszcie się wstrzeliłaś w okragłą liczbę.

                                                    Bo Lucyferciu dzisiaj nie udzielał się na forum. Pewnie musiał pobawić się z
                                                    kotami:))
                                                  • m-dyskretna Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 21:40
                                                    Widze, ze wsrod nas jest grupa kocich znawcow. w zwiazku z tym mam pytanie,
                                                    calkiem serio. Latem przez moj ogrod przechodzil "zaprzyjazniony" kot i mial
                                                    troche dziwny zwyczaj. Przez jakisz czas, codziennie rano zostawial mi (???)
                                                    na wycieraczce upolowana mysz. Czy ktos moze mi podpowiedziec czego ten kot
                                                    chcial? :))
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 21:45
                                                    A u mnie kot rozszarpał 4 pisklaki. Nawet ich nie zeżarł. Czy to normalne?
                                                  • lucyfercia Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > A u mnie kot rozszarpał 4 pisklaki. Nawet ich nie zeżarł. Czy to normalne?

                                                    Sama nie wiem. Jak już rozszarpał to powinien zeżreć. :((( Może chciał podzielić
                                                    się z Tobą zdobyczą???
                                                    Czy to aby na pewno był kot? Może jakieś inne zwierzę? :)
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 11:02
                                                    >Czy to aby na pewno był kot? Może jakieś inne zwierzę? :)

                                                    To mogla byc kuna.
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 21:57
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Latem przez moj ogrod przechodzil "zaprzyjazniony" kot i mial
                                                    > troche dziwny zwyczaj. Przez jakisz czas, codziennie rano zostawial mi (???)
                                                    > na wycieraczce upolowana mysz

                                                    Nie żal Ci było biednej myszki? Tom jest taki wredny a Jerry taki sympatyczny.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:03
                                                    > Nie żal Ci było biednej myszki? Tom jest taki wredny a Jerry taki sympatyczny.
                                                    > :):)

                                                    No pewnie, ze bylo :)) I jeszcze na dodatek musialam zakopac zwloki.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:11
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Widze, ze wsrod nas jest grupa kocich znawcow. w zwiazku z tym mam pytanie,
                                                    > calkiem serio. Latem przez moj ogrod przechodzil "zaprzyjazniony" kot i mial
                                                    > troche dziwny zwyczaj. Przez jakisz czas, codziennie rano zostawial mi (???)
                                                    > na wycieraczce upolowana mysz. Czy ktos moze mi podpowiedziec czego ten kot
                                                    > chcial? :))

                                                    Albo uznał Cię za swoją panią, albo... Zamilczę;)
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:15
                                                    > Albo uznał Cię za swoją panią, albo... Zamilczę;)

                                                    Sugerujesz, ze wygladam na niedozywiona :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Sugerujesz, ze wygladam na niedozywiona :))

                                                    Hmmm... Nie!!;))
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:21
                                                    > Hmmm... Nie!!;))

                                                    Powinno byc " Miaaau... nie" :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:27
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Hmmm... Nie!!;))
                                                    >
                                                    > Powinno byc " Miaaau... nie" :))

                                                    Może być:)) Dodam jeszcze: "mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...";)
                                                  • kiks4 Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:03

                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    Przez jakisz czas, codziennie rano zostawial mi (???)
                                                    > na wycieraczce upolowana mysz. Czy ktos moze mi podpowiedziec czego ten kot
                                                    > chcial? :))
                                                    ---------
                                                    Czego chciał- nie wiem, ale jedna z naszych kotek przyniosła do domu żywa mysz.
                                                    Nie miała sumienia jej zabić a zew krwi kazał na nią zapolować.
                                                    No i w rezultacie ja musiałem robić za tego, co w domu myszy łapie. Udało mi
                                                    się złapać biedną myszkę bez uśmiercania- coś po przebywaniu w kocich łapkach
                                                    nie miała refleksu
                                                  • lucyferciu Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:27
                                                    kiks4 napisał:


                                                    > Czego chciał- nie wiem, ale jedna z naszych kotek przyniosła do domu
                                                    > żywa mysz.
                                                    > Nie miała sumienia jej zabić a zew krwi kazał na nią zapolować.
                                                    > No i w rezultacie ja musiałem robić za tego, co w domu myszy łapie. Udało mi
                                                    > się złapać biedną myszkę bez uśmiercania- coś po przebywaniu w kocich łapkach
                                                    > nie miała refleksu

                                                    Oj, Kiksiku. To popełniłeś nietakt w stosunku do kociaka. Właśnie przyniesienie
                                                    jeszcze żywej zdobyczy dowodziło tego, że jesteś NAJWYŻEJ w hierarchii stada i
                                                    to właśnie kicia ponosząc trud polowania dała Ci tę możliwość, sorry, że to
                                                    powiem, ale zagryzienia tej myszy.
                                                    Twoje działanie tylko dowodzi temu, że od dawien dawna ludzie żyją
                                                    w "cieplarnianych" warunkach, a instynkt walki o jedzenie już dawno zaniknął;)
                                                  • Gość: kiks4 Re: Do kocich znawcow :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 23:33
                                                    Lucyferciu napisał:
                                                    To popełniłeś nietakt w stosunku do kociaka. Właśnie przyniesienie
                                                    > jeszcze żywej zdobyczy dowodziło tego, że jesteś NAJWYŻEJ w hierarchii stada i
                                                    > to właśnie kicia ponosząc trud polowania dała Ci tę możliwość, sorry, że to
                                                    > powiem, ale zagryzienia tej myszy.
                                                    -------
                                                    Lucyferciu! Jesteś niezastąpiony. Teraz widzę ogrom mojego nietaktu wobec
                                                    wiernej kociny, nawet do głowy mi nie przyszło, żeby mysz zagryżć.
                                                    No i teraz- skoro juz o tym wiem- będę miał problem, jak się zachowac, gdymym
                                                    otrzymał podobny prezent
                                                  • lucyferciu Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:45
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Lucyferciu! Jesteś niezastąpiony. Teraz widzę ogrom mojego nietaktu wobec
                                                    > wiernej kociny, nawet do głowy mi nie przyszło, żeby mysz zagryżć.
                                                    > No i teraz- skoro juz o tym wiem- będę miał problem, jak się zachowac, gdymym
                                                    > otrzymał podobny prezent

                                                    Powiem szczerze, że mógłbym godzinami obserwować zachowania stadne kotów.
                                                    Powszechnie uważa się, że są to zwierzęta domowe, ale prawda jest taka, że jest
                                                    to co prawda zwierzę domowe, ale nie dokońca jeszcze udomowione. I oby się to
                                                    nigdy nie stało. To jest właśnie ich walor.

                                                    A co do "łupów" przynoszonych przez nasze koty, to wszystkie zgarnia
                                                    Małżonka:)))))
                                                  • kiks4 Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:51
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Powiem szczerze, że mógłbym godzinami obserwować zachowania stadne kotów.
                                                    ----------
                                                    Ja nie mam takiej szansy- nasze koty godzinami śpia. Mam wrażenie, że śpia 23
                                                    godziny na dobę.
                                                    Jedyne ozywienie - zwłaszcza obie kotki- wykazują w środku nocy, gdy po
                                                    drewnianych schodach ganiaja z góry na dół i na odwrót. Pobudka murowana.
                                                  • lucyfercia Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:55
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ja nie mam takiej szansy- nasze koty godzinami śpia. Mam wrażenie, że śpia 23
                                                    > godziny na dobę.

                                                    One śpią, bo oszczędzają energię na zbędne ruchy. :)
                                                  • kiks4 Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 00:02
                                                    Pójdę w ślady naszych kotów, juz godzina duchów, pora spac.
                                                    Dobranoc
                                                  • lucyferciu Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 00:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Pójdę w ślady naszych kotów, juz godzina duchów, pora spac.

                                                    Czyżbyś był po konsumpcji tej ostatniej dzisiaj myszki?;) Ja też po posiłku
                                                    jestem senny:))))


                                                    > Dobranoc

                                                    Dobranoc:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 00:17
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Pójdę w ślady naszych kotów, juz godzina duchów, pora spac.
                                                    > Dobranoc

                                                    Dobranoc Kiksie:)
                                                  • Gość: kibic Ale kociarstwo!!!!!!!!!! IP: *.poz.zigzag.pl 07.02.07, 09:54
                                                    Ale kociarstwo sie tu zgromadziło. Przydał by się w tym towarzystwie jeden
                                                    dobry pies - najlepiej bojowy. Zaraz by się forum z kociarstwa opróżniło.
                                                    CHA,CHA, CHA
                                                  • l.george.l Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 22:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    [...]
                                                    > Czy ktos moze mi podpowiedziec czego ten kot
                                                    > chcial? :))
                                                    [...]

                                                    Raczej to była kotka i w ten sposób okazywała matczyną troskę. Nie masz
                                                    przypadkiem dzieci? Bo to dla nich pewnie były te myszy.
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 10:57
                                                    >Raczej to była kotka i w ten sposób okazywała matczyną troskę. Nie masz
                                                    >przypadkiem dzieci? Bo to dla nich pewnie były te myszy.

                                                    Wygladam mlodo, ale ze az tak... :))
                                                  • renepoznan Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 16:47
                                                    Pora zacząć myslec o letnich wakacjach. Ja preferuję jeziora - uwielbiam
                                                    wymoczyć sie przez dwa tygodnie w wodzie i to jeżiornej. Do tej pory jeździłem
                                                    na Kaszuby a ostatnio zaliczyłem Mazury. Znacie może jakies inne "jeziorne"
                                                    okolice, warte nawiedzenia?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 16:56
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pora zacząć myslec o letnich wakacjach. Ja preferuję jeziora - uwielbiam
                                                    > wymoczyć sie przez dwa tygodnie w wodzie i to jeżiornej. Do tej pory jeździłem
                                                    > na Kaszuby a ostatnio zaliczyłem Mazury. Znacie może jakies inne "jeziorne"
                                                    > okolice, warte nawiedzenia?

                                                    Przypomniała mnie się nasza ubiegłoroczna dyskusja na temat wakacji:)) Na
                                                    Mazurach jest sporo miejsc do objechania, się może i w tym roku się skusisz, ale
                                                    w inne miejsce??
                                                    Jeśli jednak wolisz coś nowego, to Chorwacja!! Kiks na pewno mnie poprze:))
                                                    Radzę jednak nie wybierać się tam latem. Lepiej we wrześniu - taniej i upały są
                                                    znośniejsze. Widoki - pierwsza klasa!!
                                                  • lucyfercia Re: Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 17:12
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pora zacząć myslec o letnich wakacjach. Ja preferuję jeziora - uwielbiam
                                                    > wymoczyć sie przez dwa tygodnie w wodzie i to jeżiornej. Do tej pory
                                                    jeździłem
                                                    > na Kaszuby a ostatnio zaliczyłem Mazury. Znacie może jakies inne "jeziorne"
                                                    > okolice, warte nawiedzenia?

                                                    Możesz pojechać na Warmię, albo do Łagowa lub na Pojezierze Drawskie. Jeśli
                                                    pływasz możesz wybrać się nad Zalew Soliński w Bieszczadach, połączysz wtedy
                                                    pobyt w górach z pływaniem w jeziorze (i nie ma tam komarów).
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 17:15
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Możesz pojechać na Warmię, albo do Łagowa lub na Pojezierze Drawskie.

                                                    O Pojezierzu Drawskim zapomniałam:)) Piękne!!
                                                  • l.george.l Re: Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 18:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pora zacząć myslec o letnich wakacjach. Ja preferuję jeziora [...]

                                                    A nie powinieneś pojechać do Lewoczy? To taka słowacka Częstochowa. Tylko mi
                                                    nie mów, że nie widziałeś ołtarza Pawała z Lewoczy, bo nawet mi tam dech w
                                                    piersiach zaparło. Mile też wspominam wypad do Gdańskiego Muzeum Narodowego, by
                                                    spędzić blisko godzinę, wzbudzając nerowowść ochrony, przed „Sądem Ostatecznym”
                                                    Memlinga. W końcu to chyba najcenniejszy obraz w polskich zbiorach muzealnych.
                                                  • kiks4 Wakacje letnie-macie pomysł? 07.02.07, 19:11
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    Jeśli jednak wolisz coś nowego, to Chorwacja!! Kiks na pewno mnie poprze:))
                                                    Radzę jednak nie wybierać się tam latem. Lepiej we wrześniu - taniej i upały są
                                                    znośniejsze. Widoki - pierwsza klasa!!
                                                    -----------
                                                    P o p i e r a m !!! I mam zamiar jeszcze raz się tam wybrać. Oczywiście - tylko
                                                    wrzesień, kolega był w sierpniu- nawet na autostradzie ( gdzie nam do ich
                                                    autostrady- teraz aż do Dubrownika) były korki.
                                                    I oczywiście koniecznie jechac samochodem- siedzenie na miejscu nie ma sensu.
                                                    A jeśli chodzi o polskie jeziora to wiele wspaniałych wspomnień mam z
                                                    kajakowania po Hańczy i jeziorach augustowskich. Tylko dośc daleko
                                                  • lucyferciu Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Widze, ze wsrod nas jest grupa kocich znawcow. w zwiazku z tym mam pytanie,
                                                    > calkiem serio. Latem przez moj ogrod przechodzil "zaprzyjazniony" kot i mial
                                                    > troche dziwny zwyczaj. Przez jakisz czas, codziennie rano zostawial mi (???)
                                                    > na wycieraczce upolowana mysz. Czy ktos moze mi podpowiedziec czego ten kot
                                                    > chcial? :))

                                                    To tylko dowodzi temu jak ważną postacią byłaś w jego stadzie.
                                                    Po pierwsze - pochwalił się umiejętnościami łowczymi,
                                                    Po drugie - chciał się podzielić zdobyczą,
                                                    Po trzecie - byłabyś najwyższa w hierachii gdybyś otrzymała jeszcze żywą
                                                    (podduszoną) mysz i "zaszczyt" jej zabicia przypadłby Tobie.

                                                    A to wszystko powyżej jest jak najbardziej poważnie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 06.02.07, 23:24
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > To tylko dowodzi temu jak ważną postacią byłaś w jego stadzie.
                                                    > Po pierwsze - pochwalił się umiejętnościami łowczymi,
                                                    > Po drugie - chciał się podzielić zdobyczą,
                                                    > Po trzecie - byłabyś najwyższa w hierachii gdybyś otrzymała jeszcze żywą
                                                    > (podduszoną) mysz i "zaszczyt" jej zabicia przypadłby Tobie.
                                                    >
                                                    > A to wszystko powyżej jest jak najbardziej poważnie.

                                                    "To tylko dowodzi", że się nie myliłam:)
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 10:59
                                                    > To tylko dowodzi temu jak ważną postacią byłaś w jego stadzie.

                                                    Dziekuje za odpowiedz. A nie mowilam, ze mam kocia nature :)
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 16:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dziekuje za odpowiedz. A nie mowilam, ze mam kocia nature :)

                                                    Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 16:45
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?

                                                    I znów wtrącam się nie do swojej odpowiedzi, ale mnie korci, aby to napisać:
                                                    One są po prostu mądrzejsze ode mnie;)
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 17:07
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewie
                                                    > rne?
                                                    >
                                                    > I znów wtrącam się nie do swojej odpowiedzi, ale mnie korci, aby to napisać:
                                                    > One są po prostu mądrzejsze ode mnie;)

                                                    Na wszelki wypadek zaznaczam, że ja tak nie uważam. To Ty tak twierdzisz a ja
                                                    sie z tym nie zgadzam:):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 16:54
                                                    > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?

                                                    Panuje tez opinia, ze J.K. jest swietnym strategiem...
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 16:58
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewie
                                                    > rne?
                                                    >
                                                    > Panuje tez opinia, ze J.K. jest swietnym strategiem...

                                                    Hahahahaha!!! M, masz u mnie kawę!!:))
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 17:11
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Hahahahaha!!! M, masz u mnie kawę!!:))

                                                    No to się Babki na spotkanie umawiają.
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 17:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewie
                                                    > rne?
                                                    >
                                                    > Panuje tez opinia, ze J.K. jest swietnym strategiem...

                                                    To o JK to nie opinia. To propaganda.
                                                  • lucyfercia Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 17:04
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?


                                                    To są zwykłe stereotypy myślowe. zpewniam, że jest całkiem inaczej :)))
                                                  • renepoznan Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 17:13
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > To są zwykłe stereotypy myślowe. zpewniam, że jest całkiem inaczej :)))

                                                    Z jednej strony mam 2 tysiace lat ludzkich doświadczeń z drugiej strony Twoje
                                                    zapewnienie. Muszę się zastanowić co wybrać. :):):)
                                                  • l.george.l Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 18:20
                                                    renepoznan napisał:

                                                    [...]
                                                    > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?
                                                    [...]

                                                    Co za bzdura. Niebywała niezależność mylona jest z fałszywością, a ogromna
                                                    inteligencja nie pozwalająca się poniżać i przybiegać na gwizdnięcie z
                                                    niewiernością.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 19:21
                                                    l.george.l napisał:

                                                    > inteligencja nie pozwalająca się poniżać i przybiegać na gwizdnięcie

                                                    Czy Ty przybiegasz na gwizdnięcie??
                                                  • l.george.l Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 21:13
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    [...]
                                                    > Czy Ty przybiegasz na gwizdnięcie??
                                                    [...]

                                                    Na zawołanie do łóżka to nawet ogonkiem merdam.
                                                  • lucyfercia Re: Do kocich znawcow :)) 07.02.07, 20:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Hm. Wiesz, że panuje dość powszechna opinia, że koty sa fałszywe i niewierne?

                                                    Ten stereotyp w myśleniu bierze sie stąd, że ludzie nie potrafią przyjąć do
                                                    wiadomości, tego, że koty pomimo udomowienia zachowały niebywałą niezależność i
                                                    są bardzo inteligentne. Nigdy do końca nie podporządkowały się człowiekowi. One
                                                    robią to co chcą i kiedy chcą i trzeba to uszanować. Właśnie za to je cenię. One
                                                    nie przybiegają na każde gwizdnięcie. :)))
                                                    Poza tym inne zwierzęta też lubię :)
                                    • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 22:21
                                      m-dyskretna napisała:

                                      > > A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!
                                      >
                                      > Wspanialy smak dziecinstwa :))

                                      Kupiłem ostatnio - i to juz nie to. A kiedyś w Boże Ciało tak wspaniale
                                      smakowały!!!!!!!! dawne czasy.
                                      • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 23:30
                                        renepoznan napisał:

                                        > m-dyskretna napisała:
                                        >
                                        > > > A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!
                                        > >
                                        > > Wspanialy smak dziecinstwa :))
                                        >
                                        > Kupiłem ostatnio - i to juz nie to. A kiedyś w Boże Ciało tak wspaniale
                                        > smakowały!!!!!!!! dawne czasy.

                                        To ja napisałam;) Och, Rene!! Jakiś Ty roztrzepany;)
                                        A tak serio. Miałam gdzieś przepis na ciasto, z którego robi się rury, ale mam
                                        tyle książek kucharskich, że nie mogę go odszukać:((
                                        • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 09:14
                                          dobrusia_to_ja napisała:
                                          > To ja napisałam;) Och, Rene!! Jakiś Ty roztrzepany;)
                                          ????????????????????????????
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55909177&wv.x=2&a=56728545
                                          • kiks4 Ta rura rura rura! 05.02.07, 09:41
                                            m-dyskretna napisała:
                                            >
                                            > > > A rury?? Chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby rur!!
                                            > >
                                            > > Wspanialy smak dziecinstwa :))
                                            ---------
                                            Ja nie wiem, czy lubię rury! Nie znam smaku rur ( przepraszam za nazwę świńskie
                                            uszy- nie wiem skąd mi sie to wzięło). Z winy Adolfa H. nie spędzałem
                                            dzieciństwa w Poznaniu i doświadczenie z rurami mnie omineło.
                                            Czy może mi ktos opisać smak tego tak poznańskiego wyrobu?
                                            • renepoznan Re: Ta rura rura rura! 05.02.07, 10:13
                                              kiks4 napisał:
                                              > Czy może mi ktos opisać smak tego tak poznańskiego wyrobu?
                                              A jak opisać Tobie smak 10 lat?
                                          • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 10:22
                                            renepoznan napisał:

                                            > dobrusia_to_ja napisała:
                                            > > To ja napisałam;) Och, Rene!! Jakiś Ty roztrzepany;)
                                            > ????????????????????????????
                                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55909177&wv.x=2&a=56728545

                                            Tutaj masz odpowiedź:)):
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55909177&a=56712192
                                            • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 10:25
                                              Rena polaczyl zacytowal nas obie. Ale Ty Dobrusiu oczywiscie bylas pierwsza :)
                                              • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 10:42
                                                m-dyskretna napisała:

                                                > Rena polaczyl zacytowal nas obie. Ale Ty Dobrusiu oczywiscie bylas pierwsza :)
                                                Tutaj nawet nie chodzi o pierwszeństwo, ale bawi mnie ta zabawa w podchody:))
                                              • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 15:14
                                                m-dyskretna napisała:

                                                > Rena polaczyl zacytowal nas obie. Ale Ty Dobrusiu oczywiscie bylas pierwsza :)

                                                Fiu, fiu. Ale sobie Babki basują. Ciekawe o co chodzi?
                                                • m-dyskretna Re: Czy było już dziś kazanie? 05.02.07, 15:16
                                                  > Fiu, fiu. Ale sobie Babki basują. Ciekawe o co chodzi?

                                                  Tylko o stwierdzenie faktu :))
                              • renepoznan Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 23:55
                                lucyferciu napisał:
                                > Zawsze tę dyskusję pamietam jak tylko myślę o golonkach.

                                Hehehe. To było wspaniałe. Morderca i homofob. To po tym "ktoś" stwierdził,
                                że "Homofob to brzmi dumnie" i wyciagnął logiczny wniosek, że każdy przeciwnik
                                golonki jest pedałem.
                                Ech - dawne dobre forumowe czasy. Jak kwestia golonki potrafiła rozpalić
                                namiętnosci :):):):):)
                                • dobrusia_to_ja Re: Czy było już dziś kazanie? 04.02.07, 14:18
                                  renepoznan napisał:

                                  > Ech - dawne dobre forumowe czasy. Jak kwestia golonki potrafiła rozpalić
                                  > namiętnosci :):):):):)

                                  Nie wywołuj wilka z lasu!! Sprawa golonki to był pryszcz i to nawet całkiem
                                  sympatyczny, ale chyba pamiętasz te walki pomiędzy dwoma pannami, które
                                  próbowałam ucywilizować z marnym skutkiem.
            • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:54
              lucyfercia napisała:

              > Gość portalu: kiks4 napisał(a):

              > > a księża podobno mają gotowce, dostępne także w internecie
              >
              > Popatrz, popatrz nie wiedziałam :)))

              A co? Chciałaś coś ściągnąć?:>>
              • lucyfercia Re: Czy było już dziś kazanie? 03.02.07, 00:03
                lucyferciu napisał:

                > lucyfercia napisała:
                >
                > > Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                >
                > > > a księża podobno mają gotowce, dostępne także w internecie
                > >
                > > Popatrz, popatrz nie wiedziałam :)))
                >
                > A co? Chciałaś coś ściągnąć?:>>


                Nigdy nic nie wiadomo. A nóż widelec, kiedyś się przyda, żeby kogoś zauroczyć.
                W końcu muszę się nieustannie ćwiczyć w sztukach tajemnych :)))
          • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:48
            Gość portalu: kiks4 napisał(a):

            > a księża podobno mają gotowce, dostępne także w internecie

            Ponoć ściąganie jest niemoralne;)
      • lucyferciu Re: Czy było już dziś kazanie? 02.02.07, 23:44
        l.george.l napisał:

        > W natłoku wiadomości nie mogę się doszukać.

        Spoko. Możesz iść spać. Dzisiaj masz "dyspensę" i kazania nie będzie;)
    • lucyferciu Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:02
      Straszysz nas tutaj jakąś ucieczką, a dziewczyny tak sobie
      niewinnie "nawijały". Akurat tak wyważonych głosów, to ja w życiu nie
      widziałem;)

      Wracając do istoty;) dyskusji ostatnich, z tego co zauważyłem, kilku godzin, to
      na wakacje polecam Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. Miałeś cała masę
      propozycji, ale głównie tych, które są dość powszechne. A tam gdzie ja
      proponuję to masz jeziora, przyrodę i lokalną kulturę w jednej pigułce.
      Osobiście nie znam tych okolic, ale wyglądają bardzo "ponętnie";)

      www.geozeta.pl/artykuly,,67

      I co Ty na to?:)
      • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:29
        Dorzucę jeszcze Bobęcin koło Miastka. Ostatni raz byłam tam dwa lata przed
        ślubem, więc trochę dawno, tak odrobinkę;). Spaliśmy na małej wyspie pod
        namiotami. Obok była znacznie większa, nazywała się Goła Zośka:)) Bardzo często
        obozowali tam archeolodzy. Pod wodą zachował się jeszcze stary pomost?, most?
        prasłowiański. Jezioro było idealnie czyste, cicho, spokojnie, mnóstwo żab.
        Wieczorem trzeba było uważać, żeby jakiejś nie przynieść w ... Do brzegu
        przypływały dzikie zwierzątka, których w ciemnościach nie było widać. Wówczas
        pierwszy raz zobaczyłam gigantycznego czarnego ślimaka bezskorupowego mającego
        około 30cm. Na coś takiego już nigdy nie natrafiłam. Brrr... W pierwszej chwili
        myślałam, że to coś innego;)
        Piękne miejsce, ale później już nie można było tam biwakować. Może teraz coś się
        zmieniło. Najbliższym miejscem campingowym była Koczała, ale z nią związana jest
        już inna opowieść:))
        • lucyferciu Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:34
          dobrusia_to_ja napisała:


          > Najbliższym miejscem campingowym była Koczała, ale z nią związana jest
          > już inna opowieść:))

          No nie trzymaj nas w napięciu;)
          • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:39
            lucyferciu napisał:

            > dobrusia_to_ja napisała:
            >
            >
            > > Najbliższym miejscem campingowym była Koczała, ale z nią związana jest
            > > już inna opowieść:))
            >
            > No nie trzymaj nas w napięciu;)

            Mam napisać o wyjeździe kawalerskim własnego męża?? Kogo to interesuje??
            • m-dyskretna Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:46
              >Mam napisać o wyjeździe kawalerskim własnego męża?? Kogo to interesuje??

              Dobrusiu, najpierw rozbudzasz w nas ciekawosc, a potem robisz uniki :(
            • lucyferciu Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:46
              dobrusia_to_ja napisała:

              > Mam napisać o wyjeździe kawalerskim własnego męża?? Kogo to interesuje??

              Albo to był wyjazd kawalerski albo własnego męża;) To który?:):)
              • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:02
                lucyferciu napisał:

                > dobrusia_to_ja napisała:
                >
                > > Mam napisać o wyjeździe kawalerskim własnego męża?? Kogo to interesuje??
                >
                > Albo to był wyjazd kawalerski albo własnego męża;) To który?:):)

                :):)
                I ten i ten;))
                To był wyjazd kawalerski mojego obecnego męża. Przed ślubem pojechali całą męską
                grupą do Bobęcina, ale okazało się, że zamknięto jezioro dla biwakowiczów i
                musieli przenieść się do Koczały. Co tam robili?? No cóż;)) Nie wnikam za
                bardzo. W każdym razie początkowo mojemu narzeczonemu wszyscy obcy schodzili z
                drogi. Nie dziwota:)) Żeglarz, ponad 190 cm wzrostu - to na pierwszy rzut oka
                musiało robić wrażenie. Na szczęście szybko się przekonali, że nie jest taki
                straszny;) Panie chowały się pod jego "opiekuńczymi" ramionami, a panowie
                spędzali wspólne wieczory przy ognisku i czymś mocniejszym. Podejrzewam, że
                szklanych odpadów było naprawdę bardzo dużo.
                • lucyferciu Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:06
                  dobrusia_to_ja napisała:

                  > Panie chowały się pod jego "opiekuńczymi" ramionami, a panowie
                  > spędzali wspólne wieczory przy ognisku i czymś mocniejszym. Podejrzewam, że
                  > szklanych odpadów było naprawdę bardzo dużo.

                  Eeee. Chyba nie;) Wtedy "napoje" sprzedawało się w workach foliowych:)))
                  • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:15
                    lucyferciu napisał:

                    > Eeee. Chyba nie;) Wtedy "napoje" sprzedawało się w workach foliowych:)))

                    W butelkach!!
        • l.george.l Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:04
          dobrusia_to_ja napisała:

          > Dorzucę jeszcze Bobęcin koło Miastka. Ostatni raz byłam tam dwa lata przed
          > ślubem, więc trochę dawno, tak odrobinkę;). Spaliśmy na małej wyspie pod
          > namiotami. [...]

          Przed ślubem? Spaliśmy? Czyżbyśmy poznawali białe plamy?
          • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:09
            l.george.l napisał:

            > Przed ślubem? Spaliśmy? Czyżbyśmy poznawali białe plamy?

            Głodnemu chleb na myśli, ale nic z tego!! Nie zaspokoję Twojej ciekawości, bo
            nie ma czym.
            • l.george.l Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:15
              dobrusia_to_ja napisała:

              > Nie zaspokoję Twojej ciekawości, bo
              > nie ma czym.
              [...]
              Jak to zrobić, by tego nie zrobić przed ślubem jest bardzo ciekawe. Kto wie,
              może Twoje posty będą cytowane na lekcjach wychowania do życia w rodzinie.
              • dobrusia_to_ja Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 23:23
                l.george.l napisał:

                > dobrusia_to_ja napisała:
                >
                > > Nie zaspokoję Twojej ciekawości, bo
                > > nie ma czym.
                > [...]
                > Jak to zrobić, by tego nie zrobić przed ślubem jest bardzo ciekawe. Kto wie,
                > może Twoje posty będą cytowane na lekcjach wychowania do życia w rodzinie.

                Przeczytaj teraz dokładnie to, co napiszę.
                Do Bobęcina pojechałam po pierwszej wielkiej tragedii, jaka zdarzyła się w moim
                życiu, więc wszyscy traktowali mnie jak porcelanową lalkę. Mam nadzieję, że to
                zaspokoi Twoją ciekawość.
                • m-dyskretna Rene nie chce sie z nami bawic :((((( 07.02.07, 23:50
                  Sami zobaczcie

                  Re: Raport ze wsi i miasta
                  Autor: renepoznan
                  Data: 07.02.07, 23:47

                  m-dyskretna napisała:

                  > Przepraszam, ze sie wtracam, ale chcialam powiedziec Rene, ze zgodnie z Jego
                  > sugestia juz nie gadamy o kotach...

                  O jakich kotach??????????? Ja tu zyję drogą w kierunku Skoków, Franciszkanami i
                  Mostem nad Cybiną. To sa problemy a nie tam jakies koty :):):):)
                  • dobrusia_to_ja Re: Rene nie chce sie z nami bawic :((((( 07.02.07, 23:54
                    m-dyskretna napisała:

                    > Sami zobaczcie

                    Widziałam:(( Nawet mu odpisałam. Może się skusi??
                  • lucyferciu Re: Rene nie chce sie z nami bawic :((((( 07.02.07, 23:59
                    m-dyskretna napisała:

                    > Sami zobaczcie

                    Widziałem, widziałem. "Twardziela" gra, nie?:)))
        • renepoznan A'propos wysp. 08.02.07, 11:16
          Ja mile wspominam wyspę na jeziorze Chrzypskim - za Pniewami. Urokliwa
          niezwykle. Płynęło się tam wpław i było sie na pełnym bezludziu. Hm. Nie
          powiem bym tam wiele sypiał :):):):)
          • renepoznan M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 11:41
            Trzech gości umówiło się w knajpie na flaszkę. Przy stoliku robią składkę-każdy
            dał po 10 zł. Po chwili kelner przynosi flaszkę i mówi: wódka kosztowała 25 zł,
            zostało 5 zł reszty, żeby było sprawiedliwie ja biorę 2 zł a panom oddaje po 1
            zł reszty. Po paru minutach goście liczą: daliśmy 3 banknoty po 10 zł, kelner
            wydał nam po 1 zł reszty więc wydaliśmy po 9 zł, trzy razy 9 daje nam 27 zł, 2
            zł wziął kelner...a gdzie jeszcze 1 zł?


            :):):):):):):):)
            • renepoznan Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 11:44
              Ktoś podważa Twoja wiedzę matematyczną. Udowodnij nędznikowi, że nie ma racji i
              rozwiąż to proste zadanie:
              Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tę samą pracę
              wykonuje w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
              nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
              monopolowego jest 13 minut biegiem.
              Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?

              :):):)
              • kiks4 Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 12:13
                renepoznan napisał:

                > Ktoś podważa Twoja wiedzę matematyczną. Udowodnij nędznikowi, że nie ma racji i
                >
                > rozwiąż to proste zadanie:
                > Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tę samą pracę
                >
                > wykonuje w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
                > nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
                > monopolowego jest 13 minut biegiem.
                --------
                To proste: 7 dni i 8 godzin - 4 dni i 5 godzin = 3 dni i 3 godziny, czyli 3,125
                dnia. 7 robotników x 3,125 = 22,75 roboczogodzin. 13 minut to w zaokragleniu
                0,22 godziny
                22,75 : 0,22 = 103,41 złotych nie licząc majstra. Sprawdź Rene czy sie nie
                pomyliłem ale liczyłem przy pomocy Excela nr kompilacji 10.2614.2625.
                Wiesz, jednak programistom Microsoftu zdarzają sie czasem pomyłki, zawsze
                lepiej sprawdzić na palcach.
                • renepoznan Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 15:41
                  kiks4 napisał:
                  > To proste:

                  Dobry jesteś kiksie. Ja nawet nie próbowałem rozwiazywać, zostawiając to naszj
                  forumowej sile matematycznej.

                  A swoją drogą ktoś jest perfidny, podrzucając mi tak fajne zagadki a nie
                  podając ich bezpośrednio fachowcom:):):):)
                  Ale lojalnie milczę:)
                • lucyfercia Kiksie coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 19:16
                  kiks4 napisał:

                  > To proste ...

                  Kiksie skoro tak Ci świetnie poszło z zadaniem Rene mam coś dla ciebie znacznie
                  prostszego i zabawnego. Moje dziecię biedziło sie nad tym zadaniem we wczesnej
                  podstawówce, kiedy jeszcze nie słyszało o układzie równań:
                  Hodowca ma kury i króliki. Kiedy liczy głowy jest ich 100 a kiedy liczy nogi
                  jest ich 320. Pytanie ile jest kur?
                  • m-dyskretna Re: Kiksie coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 19:28
                    > Hodowca ma kury i króliki. Kiedy liczy głowy jest ich 100 a kiedy liczy nogi
                    > jest ich 320. Pytanie ile jest kur?

                    No i znowu, formalnie zadanie nie jest poprawnie sformulowane. Czy dopuszczamy
                    mozliwosc, ze czesc zwierzat jest okaleczona i nie ma wszystkich nog?
                    • lucyfercia Re: Kiksie coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 19:49
                      m-dyskretna napisała:

                      > No i znowu, formalnie zadanie nie jest poprawnie sformulowane. Czy dopuszczamy
                      > mozliwosc, ze czesc zwierzat jest okaleczona i nie ma wszystkich nog?

                      Wszystkie zwierzęta są zdrowe i mają wszystkie nogi, tzn. króliki 4 a kury 2, no
                      i każde z nich ma jedną głowę. Pamiętam, że moje dziecię jakoś to rozwiązało ;)
                      • kiks4 mam zadanie dla m-dyskkretnej 08.02.07, 20:03
                        gąsieniczka motyla bielinka wspina się po łodydze słonecznika o 10 cm w górę w
                        ciagu dnia. W nocy schodzi o 9 cm.
                        Pytanie: kiedy wejdzie na szczyt rośliny?
                        Odpowiedź:. hcaind 03 op ęis yzrawzcopezrp ,ydgiN
                        • kiks4 Re: mam zadanie dla m-dyskkretnej 08.02.07, 20:05
                          Oczywiście - zapomniałem napisać, że słonecznik jest bardzo dorodny i ma 3 metry
                          wysokości!
                          • m-dyskretna Re: mam zadanie dla m-dyskkretnej 08.02.07, 20:21
                            > Oczywiście - zapomniałem napisać, że słonecznik jest bardzo dorodny i ma 3 metr
                            > y wysokości!

                            Ale nie podales z jakiego poziomu startuje... :)))
                            I na dodatek podales odpowiedz.
                            • kiks4 Re: mam zadanie dla m-dyskretnej 08.02.07, 20:28
                              m-dyskretna napisała:
                              > Ale nie podales z jakiego poziomu startuje... :)))
                              > I na dodatek podales odpowiedz.
                              --------
                              Precyzja Twojego umysłu jest w najwyższym stopniu porażająca- powiedziałby Pan
                              Premier, gdyby nas czytał i nie padł po lekturze innych wątków.
                              A ponadto mam żal, że nie doceniłas mojego wysiłku pisania "od tyłu"
                              • m-dyskretna Re: mam zadanie dla m-dyskretnej 08.02.07, 20:53
                                > Precyzja Twojego umysłu jest w najwyższym stopniu porażająca- powiedziałby Pan
                                > Premier, gdyby nas czytał i nie padł po lekturze innych wątków.

                                Pare osob juz mi powiedzialo, ze sie czepiam szczegolow :)))
                                No i raz przez moje wyksztalcenie grozono mi nozem w cukierni. Moze przytocze
                                moj dialog sklepowy:
                                M: poprosze sernik
                                S: ile mam odkroic?
                                M: 2/3 kostki
                                S: To znaczy ile?
                                M: wiecej niz 1/2 i mniej niz 3/4
                                S: $#@!%&*%

                                > A ponadto mam żal, że nie doceniłas mojego wysiłku pisania "od tyłu"
                                Docenilam i nawet odczytalam :)

                      • kiks4 Re: Kiksie coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 20:20
                        lucyfercia napisała:

                        Wzystkie zwierzęta są zdrowe i mają wszystkie nogi, tzn. króliki 4 a kury 2, no
                        i każde z nich ma jedną głowę. Pamiętam, że moje dziecię jakoś to rozwiązało ;)
                        ---------
                        Na razie minęło poł godziny ale ciągle myślę. Jeszcze dziś znajdę rozwiązanie
                        bez układu równań. Coś mi chodzi po głowie..
                        Biedne dziecko- jak ono rozwiązało?
                        • lucyfercia Re: Kiksie coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 20:44
                          kiks4 napisał:
                          > ---------
                          > Na razie minęło poł godziny ale ciągle myślę. Jeszcze dziś znajdę rozwiązanie
                          > bez układu równań. Coś mi chodzi po głowie..
                          > Biedne dziecko- jak ono rozwiązało?

                          Pamiętam, że było to w drugiej klasie podstawówki a rozwiązanie brzmiało tak:
                          jak policzyć wszystkie nogi kur i po dwie każdego królika to będzie ich 200
                          (było 100 głów). Zostanie jeszcze 120 pozostałych nóg królików (bo wszystkich
                          nóg było 320). Stąd wiadomo, że królików jst 60 zaś kur 40.
                          Ciekawe, prawda ;)
                • m-dyskretna Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 19:23

                  > > rozwiąż to proste zadanie:
                  > > Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tę samą
                  > pracę
                  > > wykonuje w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
                  > > nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
                  > > monopolowego jest 13 minut biegiem.

                  Rene, nie chce Ciebie martwic ale zadanie jest zle sformulowane. Np. co ma
                  oznaczac, ze "robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin". Czy masz na
                  mysli, ze w takim czasie buduje te 2 kondygnacje. Jezeli tak, to po co cala
                  reszta "zawodnikow", itp.


                  > To proste: 7 dni i 8 godzin - 4 dni i 5 godzin = 3 dni i 3 godziny, czyli 3,125
                  > dnia. 7 robotników x 3,125 = 22,75 roboczogodzin. 13 minut to w zaokragleniu
                  > 0,22 godziny
                  > 22,75 : 0,22 = 103,41 złotych nie licząc majstra. Sprawdź Rene czy sie nie
                  > pomyliłem ale liczyłem przy pomocy Excela nr kompilacji 10.2614.2625.
                  > Wiesz, jednak programistom Microsoftu zdarzają sie czasem pomyłki, zawsze
                  > lepiej sprawdzić na palcach.

                  Kiksie, Ciebie tez nie chce martwic ale w twoim rozumowaniu sa pewne luki.
                  Pierwsza uwaga "rachunkowa" - pomieszales jednostki czasowe. Powinno byc 22,75
                  roboczodni.
                  Poza tym, czas biegu do monopolowego nie powiniem zostac wliczony do czasu pracy
                  (nawet po pijaku) i nalezy jeszcze uwzglednic, majstra.
                  Na pocieszenie, zadania tak sformulowanego nie mozna rozwiazac :))
                  • Gość: kiks4 Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 19:43
                    m-dyskretna napisała:
                    > Kiksie, Ciebie tez nie chce martwic ale w twoim rozumowaniu sa pewne luki.
                    > Pierwsza uwaga "rachunkowa" - pomieszales jednostki czasowe. Powinno byc 22,75
                    > roboczodni.
                    ==========
                    w moich obliczeniach zastosowałem sztuczkę, jaka podpatrzyłem w zadaniach
                    domowych uczniów mojej mamy, która uczyła rachunków w szkole podstawowej. Co
                    poniektórzy geniusze brali dane z zadania tekstowego i tak długo nimi
                    manipulowali, az otrzymali wynik podobny do rozwiązania na końcu ksiązki.
                    Na zwoje uspraiedliwwienie dodam, że ja nie znałem rozwiązania
            • m-dyskretna Re: M- coś dla ciebie!!!!!!! 08.02.07, 19:42
              > Trzech gości umówiło się w knajpie na flaszkę. Przy stoliku robią składkę
              >-każdy dał po 10 zł. Po chwili kelner przynosi flaszkę i mówi: wódka kosztowała
              >25 zł, zostało 5 zł reszty, żeby było sprawiedliwie ja biorę 2 zł a panom > > >
              >oddaje po 1 zł reszty. Po paru minutach goście liczą: daliśmy 3 banknoty po 10
              >zł, kelner wydał nam po 1 zł reszty więc wydaliśmy po 9 zł, trzy razy 9 daje
              >nam 27 zł, 2 zł wziął kelner...a gdzie jeszcze 1 zł?

              Najwyrazniej zawartosc flaszki wplynela na pamiec tych panow :))
              3*10= 30
              3*9=27= 25(cena)+2(napiwek)




          • dobrusia_to_ja Re: A'propos wysp. 08.02.07, 12:09
            renepoznan napisał:

            > Ja mile wspominam wyspę na jeziorze Chrzypskim - za Pniewami. Urokliwa
            > niezwykle. Płynęło się tam wpław i było sie na pełnym bezludziu. Hm. Nie
            > powiem bym tam wiele sypiał :):):):)

            Bawiłeś się w archeologa??:/
            • renepoznan Re: A'propos wysp. 08.02.07, 15:31
              dobrusia_to_ja napisała:
              > Bawiłeś się w archeologa??:/

              Też!!!!!!!
              Tam była jakaś osada i mozna było na podmytym brzegu znaleść fragmenty
              ceramiki. A ja znalazłem też ceramiczny prząślik lub obciążnik do sieci. Ale
              nie tylko dlatego tam się pływało:):):)
              • dobrusia_to_ja Re: A'propos wysp. 08.02.07, 15:34
                renepoznan napisał:

                > Też!!!!!!!
                > Tam była jakaś osada i mozna było na podmytym brzegu znaleść fragmenty
                > ceramiki. A ja znalazłem też ceramiczny prząślik lub obciążnik do sieci.

                Jak Tobie zazdroszczę!!

                > Ale nie tylko dlatego tam się pływało:):):)

                Hmmm...:]
          • lucyfercia Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 19:26
            Ja z kolei mile wspominam pobyt w czasie studiów w Partęczynach na Warmii.
            Pływaliśmy kajakami (nie umiem pływać) po jeziorach, mieszkaliśmy w domkach.
            Pewnego razu wywróciłabym z przerażenia kajak na środku jeziora kiedy
            zobaczyłam, że coś okropnego, włochatego i czarnego biega po dnie kajaka.
            Wolałam się utopić niż mieć takiego pasażera. Lucyfer chciał mnie wtedy udusić :)
            • dobrusia_to_ja Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 20:34
              lucyfercia napisała:

              > Ja z kolei mile wspominam pobyt w czasie studiów w Partęczynach na Warmii.
              > Pływaliśmy kajakami (nie umiem pływać) po jeziorach, mieszkaliśmy w domkach.
              > Pewnego razu wywróciłabym z przerażenia kajak na środku jeziora kiedy
              > zobaczyłam, że coś okropnego, włochatego i czarnego biega po dnie kajaka.
              > Wolałam się utopić niż mieć takiego pasażera. Lucyfer chciał mnie wtedy udusić
              > :)

              To ja już wolałabym znosić takiego pasażera, niż się utopić;) Prawdę mówiąc,
              mimo mojej niechęci do pająków, chwyciłabym go w rękę i wyrzuciłabym za burtę.
              Przy okazji - umiem pływać, choć nie rewelacyjnie;)
              • lucyfercia Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 20:49
                dobrusia_to_ja napisała:

                > To ja już wolałabym znosić takiego pasażera, niż się utopić;) Prawdę mówiąc,
                mimo mojej niechęci do pająków, chwyciłabym go w rękę i wyrzuciłabym za burtę.

                Tego pająka to złapał i przeniósł w bezpieczne miejsce Lucyfer. Taki z niego
                miłośnik zwierząt ;) A ja stałam w tym kajaku i darłam się ze strachu.
                • dobrusia_to_ja Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 21:11
                  lucyfercia napisała:

                  > Tego pająka to złapał i przeniósł w bezpieczne miejsce Lucyfer. Taki z niego
                  > miłośnik zwierząt ;) A ja stałam w tym kajaku i darłam się ze strachu.

                  Skoro się tak darłaś, to wkurzyłaś nie tylko Lucyfera.
                  • lucyferciu Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 21:43
                    dobrusia_to_ja napisała:

                    > Skoro się tak darłaś, to wkurzyłaś nie tylko Lucyfera.

                    Zgadza się. Pająk tak strasznie dyszał ze zdenerwowania jak nigdy wcześniej:))
                    • dobrusia_to_ja Witam Pana i Władcę Piekieł 08.02.07, 22:00
                      Czemu zawdzięczamy Pańską obecność wśród maluczkich??:/
                    • dobrusia_to_ja Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 22:01
                      lucyferciu napisał:

                      > Zgadza się. Pająk tak strasznie dyszał ze zdenerwowania jak nigdy wcześniej:))

                      Tym razem rozbawiłeś mnie tak skutecznie, jak to się udaje tylko Kiksowi:))
                • renepoznan Re: A'propos ..... jezior i wysp 08.02.07, 21:29
                  lucyfercia napisała:
                  > Tego pająka to złapał i przeniósł w bezpieczne miejsce Lucyfer. Taki z niego
                  > miłośnik zwierząt ;) A ja stałam w tym kajaku i darłam się ze strachu.

                  Biedny pająk. Czy zdajesz sobie sprawę jaki to był dla niego stres? To
                  niehumanitarne co zrobilaś.
      • l.george.l Re: Propozycja dla Rene;) 07.02.07, 22:45
        lucyferciu napisał:

        [...]
        > na wakacje polecam Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. [...]

        Byłem, niewiele pamiętam, bo z powodu niezwykłej gościnności autochtonów ani
        przez chwilę nie byłem trzeźwy. Włodawa - Rene! - koniecznie - trzy w jednym:
        synagoga, cerkiew (piękny ikonostas, ślicznie śpiewają), katolicki kościół też
        Ci się spodoba. A jaka przyroda, a jaki miód tam dają, a mleko prosto od krowy,
        a jak na sianie dziewczyny się ściska. Ach, co to były za wakacje.
    • dobrusia_to_ja Widzę, że nasz wątek znów zaczął spowalniać:(( 07.02.07, 23:17
      j.w.
    • dobrusia_to_ja Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:18
      ??
      • lucyferciu Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:19
        dobrusia_to_ja napisała:

        > ??

        No własnie kto? 3100
        • m-dyskretna Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:21
          > No własnie kto? 3100

          Glowy nie dam, ale zdaje sie ze Dobrusia.
          • lucyferciu Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:25
            m-dyskretna napisała:

            > > No własnie kto? 3100
            >
            > Glowy nie dam, ale zdaje sie ze Dobrusia.

            To lepiej nie dawaj. Szkoda byłoby;)
            • m-dyskretna Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:29
              > To lepiej nie dawaj. Szkoda byłoby;)

              Lucyferciu, jestes bardzo mily :)))
              • lucyferciu Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:36
                m-dyskretna napisała:

                > > To lepiej nie dawaj. Szkoda byłoby;)
                >
                > Lucyferciu, jestes bardzo mily :)))

                Ja tylko tak profilaktycznie;) Sam nie byłem pewien
                • dobrusia_to_ja Re: Kto trafił 600?? 07.02.07, 23:41
                  lucyferciu napisał:

                  > Ja tylko tak profilaktycznie;) Sam nie byłem pewien

                  To trzeba wezwać do pomocy Rene;))
    • lucyferciu 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 21:48
      I to był właśnie mój post:>> Zaświadczam, że to nie był przypadek;)
      • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:12
        lucyferciu napisał:

        > I to był właśnie mój post:>> Zaświadczam, że to nie był przypadek;)

        Ja tylko chciałabym nieśmiało nawiązać o przypowieści o znanej "ślepej kurze" ;)))
        • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:32
          lucyfercia napisała:

          > Ja tylko chciałabym nieśmiało nawiązać o przypowieści o znanej "ślepej kurze" ;)))

          I słusznie;) Wszak "przypowieść o kurze" jest syntetycznym streszczeniem mojej
          historii:>>
          • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:59
            lucyferciu napisał:
            > I słusznie;) Wszak "przypowieść o kurze" jest syntetycznym streszczeniem mojej
            > historii:>>

            No to się juz pochwal jak dziabnąłeś to "Ziarno". Już wiemy, że kajak i pająk
            odegrał w tym niemałą rolę.:):):):)
      • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:12
        Apage Satanas.
        • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:20
          renepoznan napisał:

          > Apage Satanas.

          Och, jak możesz Rene;)))
          • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:55
            lucyfercia napisała:

            > renepoznan napisał:
            >
            > > Apage Satanas.
            >
            > Och, jak możesz Rene;)))

            "A, czy piekło
            Moję zgubę dziś wyrzekło!
            W jakież czarem tkniete błoto
            Postawiłem dzisiaj nogę;

            Właśnie przed chwilą przestałem ogladać wsopaniałego, niesmiertelnego Fredrę -
            i takie jakieś skojarzenie mi przyszło.
            :):):):)
        • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:29
          renepoznan napisał:

          > Apage Satanas.

          Spoko. Jeszcze Cię przekabacę;)
          • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:37
            lucyferciu napisał:

            > renepoznan napisał:
            >
            > > Apage Satanas.
            >
            > Spoko. Jeszcze Cię przekabacę;)

            Nie sądzisz, że ja mam większe sznse:)))
            • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:47
              lucyfercia napisała:

              > lucyferciu napisał:
              >
              > > renepoznan napisał:
              > >
              > > > Apage Satanas.
              > >
              > > Spoko. Jeszcze Cię przekabacę;)
              >
              > Nie sądzisz, że ja mam większe sznse:)))

              Raczej masz. W końcu jesteś kobietą. Chyba, że Rene preferuje inną opcję, ale
              raczej nie.
              • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:51
                dobrusia_to_ja napisała:

                > W końcu jesteś kobietą.

                Hm?;) Bardzo śmiałe wnioskowanie:>>
                • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:57
                  lucyferciu napisał:

                  > dobrusia_to_ja napisała:
                  >
                  > > W końcu jesteś kobietą.
                  >
                  > Hm?;) Bardzo śmiałe wnioskowanie:>>

                  Więc jednak nie jest?? To pokaż mi faceta, który darłby się na widok pająka w
                  łodzi (kajaku). Oczywiście jest inne wytłumaczenie. Lucyfercia jest facetem
                  metroseksualnym, a Ty lubisz z takimi pływać i ratować ich z opresji:]
                  • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:26
                    dobrusia_to_ja napisała:

                    > > dobrusia_to_ja napisała:
                    > >
                    > > Oczywiście jest inne wytłumaczenie. Lucyfercia jest facetem metroseksualnym,
                    a Ty lubisz z takimi pływać i ratować ich z opresji:]

                    Dobrusiu, a co to jest facet metroseksualny, bo jakoś nie za bardzo wiem?
                    • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:34
                      lucyfercia napisała:

                      > Dobrusiu, a co to jest facet metroseksualny, bo jakoś nie za bardzo wiem?

                      Mogłabym opisać to Tobie swoimi słowami, ale wolałabym uniknąć niedomówień, więc
                      proszę:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Metroseksualizm
                      • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:47
                        dobrusia_to_ja napisała:

                        > lucyfercia napisała:
                        >
                        > > Dobrusiu, a co to jest facet metroseksualny, bo jakoś nie za bardzo wiem?

                        Popatrz, popatrz a ja już myślałam, że to facet, który namiętnie jeździ metrem ;)
                        • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:54
                          lucyfercia napisała:

                          > dobrusia_to_ja napisała:
                          >
                          > > lucyfercia napisała:
                          > >
                          > > > Dobrusiu, a co to jest facet metroseksualny, bo jakoś nie za bardzo
                          > wiem?
                          >
                          > Popatrz, popatrz a ja już myślałam, że to facet, który namiętnie jeździ metrem
                          > ;)

                          Hahahahaha...!!
                    • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:52
                      lucyfercia napisała:

                      > dobrusia_to_ja napisała:
                      >
                      > > > dobrusia_to_ja napisała:
                      > > >
                      > > > Oczywiście jest inne wytłumaczenie. Lucyfercia jest facetem metrose
                      > ksualnym,
                      > a Ty lubisz z takimi pływać i ratować ich z opresji:]


                      Mam wrażenie, że Ona chciała któreś w Was obrazić. Nie wiem tylko Które?
                      :):):):)
                      • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:59
                        renepoznan napisał:

                        > Mam wrażenie, że Ona chciała któreś w Was obrazić. Nie wiem tylko Które?
                        > :):):):)

                        Nie obrażam kobiet, a innym najwyżej dogryzam;)
                • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:06
                  lucyferciu napisał:
                  > > W końcu jesteś kobietą.
                  >
                  > Hm?;) Bardzo śmiałe wnioskowanie:>>

                  No to szczerze: Nietrafne???? Powiedz. Bo ta maturzystka nas zstanawia. Jezeli
                  wnioskowanie fałszywe to ... ??????????????????
              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:03
                dobrusia_to_ja napisała:
                > Raczej masz. W końcu jesteś kobietą.
                Myslisz, że to wystarczy? Choc siły diabelskie huczą wokół nas to my się nie
                damy ......

                Chyba, że Rene preferuje inną opcję, ale
                > raczej nie.

                Oczywiscie, że nie.
                • kiks4 wyjaśnij mi Rene 08.02.07, 23:12
                  renepoznan napisał:
                  Chyba kiedys juz pisałem, że nad moim biurkiem dyżuruje przywieziony z Kaszub
                  solidny diabeł straszący potężnym, wydatnym fallusem.
                  -----------
                  To jak to jest- diabły to upadłe anioły. Anioły jak wiadomo są aseksualne- nie
                  są ani kobietami ani mężczyznami. To skąd u diabła takie wydatne dodatki???
                  • renepoznan Re: wyjaśnij mi Rene 08.02.07, 23:18
                    kiks4 napisał:

                    > To skąd u diabła takie wydatne dodatki???

                    A co Ty bys zrobił zobaczywszy po drodze z nieba do piekła tak powabne
                    ziemianki, jak chocby nasze forumowiczki???? Od razy byś przydatki sobie
                    załatwił.
                  • lucyferciu Re: wyjaśnij mi Rene 08.02.07, 23:19
                    kiks4 napisał:

                    > diabły to upadłe anioły.

                    A Lucyferciu to archanioł;)
            • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:02
              lucyfercia napisała:
              > Nie sądzisz, że ja mam większe sznse:)))

              Próbuj. Jedna juz próbowała i do tej pory mi tej niezrealizowanej kawy nie może
              darować.:(:(:(:(
              • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:13
                renepoznan napisał:

                > Próbuj. Jedna juz próbowała i do tej pory mi tej niezrealizowanej kawy nie może
                >
                > darować.:(:(:(:(

                Tak?? A która to, bo nie zauważyłam??
                • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:20
                  dobrusia_to_ja napisała:
                  > Tak?? A która to, bo nie zauważyłam??

                  Nie? Hej, odezwij się!!!!!!!!!!!!!!!
          • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 22:57
            lucyferciu napisał:
            > Spoko. Jeszcze Cię przekabacę;)

            Chyba kiedys juz pisałem, że nad moim biurkiem dyżuruje przywieziony z Kaszub
            solidny diabeł straszący potężnym, wydatnym fallusem.
            Nie boję sie Was!!!!!!!!!
            • m-dyskretna Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:07
              > Chyba kiedys juz pisałem, że nad moim biurkiem dyżuruje przywieziony z Kaszub
              > solidny diabeł straszący potężnym, wydatnym fallusem.
              > Nie boję sie Was!!!!!!!!!

              Czego sie dowiaduje na stare lata. Do tej pory myslalam, ze diabel boi sie
              swieconej wody...
              • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:14
                m-dyskretna napisała:

                > Do tej pory myslalam, ze diabel boi sie swieconej wody...

                Zgadza się. Ale tylko gazowanej;)
                • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:24
                  lucyferciu napisał:

                  > m-dyskretna napisała:
                  >
                  > > Do tej pory myslalam, ze diabel boi sie swieconej wody...
                  >
                  > Zgadza się. Ale tylko gazowanej;)

                  Jasne!! Przecież gaz tak rozdyma, że diabeł mógłby ponownie znaleźć się w niebie;)
              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:16
                m-dyskretna napisała:

                > > Do tej pory myslalam, ze diabel boi sie
                > swieconej wody...

                Boi, ale straszy czymś innym.
                • m-dyskretna Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:18
                  > Boi, ale straszy czymś innym.

                  I inne diably tez odstrasza?
                  • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:22
                    m-dyskretna napisała:

                    > > Boi, ale straszy czymś innym.
                    >
                    > I inne diably tez odstrasza?

                    Eeee tam straszy. Za mała moc;)
                  • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:23
                    m-dyskretna napisała:

                    > > Boi, ale straszy czymś innym.
                    >
                    > I inne diably tez odstrasza?
                    Diabły tak ale diabliczki to chyba nie. Wszystkie jak go zobaczą to go łapią za
                    tę część ciała więc chyba się nie boją.
                    • lucyferciu 3200 poszło do Rene:) 08.02.07, 23:25
                      Gratulacje Kolego;)
                    • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:36
                      renepoznan napisał:

                      > Diabły tak ale diabliczki to chyba nie. Wszystkie jak go zobaczą to go łapią za
                      >
                      > tę część ciała więc chyba się nie boją.

                      Mnie to nie dotyczy, wszak jestem czarownicą:))
                      • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:54
                        dobrusia_to_ja napisała:
                        > Mnie to nie dotyczy, wszak jestem czarownicą:))

                        Czarownice robią coś więcej - ale wstydzę się napisać:(:(
                        • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:00
                          renepoznan napisał:

                          > dobrusia_to_ja napisała:
                          > > Mnie to nie dotyczy, wszak jestem czarownicą:))
                          >
                          > Czarownice robią coś więcej - ale wstydzę się napisać:(:(

                          Już raz napisałeś i jakoś się nie wstydziłeś:]
                    • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:41
                      renepoznan napisał:

                      > > I inne diably tez odstrasza?

                      > Diabły tak ale diabliczki to chyba nie. Wszystkie jak go zobaczą to go łapią
                      za tę część ciała więc chyba się nie boją.

                      A skąd masz takie dokładne informacje? Czyżby były jakieś przecieki z piekła???
                      • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:48
                        lucyfercia napisała:

                        > A skąd masz takie dokładne informacje? Czyżby były jakieś przecieki z piekła???

                        Rene nie potrzebuje przecieków, on wiedzę czerpie z autopsji;)
                        • m-dyskretna Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:50
                          > Rene nie potrzebuje przecieków, on wiedzę czerpie z autopsji;)

                          W sumie skad mozemy wiedziec kim w rzeczywistosci jest Horacyna...
                          • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:55
                            m-dyskretna napisała:
                            > W sumie skad mozemy wiedziec kim w rzeczywistosci jest Horacyna...

                            Horacyna jest porzadną grecką żółwicą i jej proszę nie mieszać w Wasze
                            diabelskie knowania.
                            • m-dyskretna Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:57
                              > Horacyna jest porzadną grecką żółwicą i jej proszę nie mieszać w Wasze
                              > diabelskie knowania.

                              Gdyby byla taka porzadna to juz dawno by uciekla :)
                              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:02
                                m-dyskretna napisała:
                                > Gdyby byla taka porzadna to juz dawno by uciekla :)

                                Próbuje to za każdym razem jak wyjeżdżamy w plener. Nigdy nie podejrzewałem jak
                                szybkie potrafią byc żółwie w drodze do wolnosci.
                            • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:05
                              renepoznan napisał:

                              > Horacyna jest porzadną grecką żółwicą

                              Oooooo? To musi świetnie mówić po grecku;)
                              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 09:49
                                lucyferciu napisał:
                                > Oooooo? To musi świetnie mówić po grecku;)

                                Oczywiście. Z tym, że porozumiewa się telapatycznie i nie każdy ja słyszy.
                                Trzeba po prostu wejść juz ta ten wyzszy stopień ewolucji.
                        • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:50
                          dobrusia_to_ja napisała:

                          > Rene nie potrzebuje przecieków, on wiedzę czerpie z autopsji;)

                          Wniosek z tego, że Rene jest stałym bywalcem piekieł, tylko się nieźle kamufluje;)
                      • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:50
                        lucyfercia napisała:
                        > A skąd masz takie dokładne informacje? Czyżby były jakieś przecieki z
                        piekła???

                        Ja pisze o moich gosciach - diabliczkach, łapiących za fallusa mojego diabła z
                        Kaszub. Sam to obserwuję - bez przecieków.
                        • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:53
                          renepoznan napisał:

                          > Ja pisze o moich gosciach - diabliczkach, łapiących za fallusa mojego diabła z
                          > Kaszub. Sam to obserwuję - bez przecieków.

                          A nie mówiłam??!! Ha!!
                        • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:03
                          renepoznan napisał:

                          > Ja pisze o moich gosciach - diabliczkach, łapiących za fallusa mojego diabła z
                          > Kaszub. Sam to obserwuję - bez przecieków.
                          >
                          Rene czyżby te kaszubskie diabły były ozdobą twojej alkowy? ;)
                          • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:08
                            lucyfercia napisała:
                            > Rene czyżby te kaszubskie diabły były ozdobą twojej alkowy? ;)

                            Nie alkowy. Miejsca pracy. Konkurencja w alkowie??????????
                            • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:14
                              renepoznan napisał:

                              > Nie alkowy. Miejsca pracy. Konkurencja w alkowie??????????

                              Jakiś tam diabeł konkurencją dla Ciebie?? Nie wierzę!!
                              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 09:48
                                dobrusia_to_ja napisała:
                                > Jakiś tam diabeł konkurencją dla Ciebie?? Nie wierzę!!

                                Cieszę się, że potwierdzasz, że jakieś tam lucyfery czy inne diabły do dla mnie
                                zadna konkurencja:):):):)
                                • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 16:03
                                  renepoznan napisał:

                                  > dobrusia_to_ja napisała:
                                  > > Jakiś tam diabeł konkurencją dla Ciebie?? Nie wierzę!!
                                  >
                                  > Cieszę się, że potwierdzasz, że jakieś tam lucyfery czy inne diabły do dla mnie
                                  >
                                  > zadna konkurencja:):):):)

                                  W takim razie mamy problem:((
                                  Myślałam o Twoim drewnianym diable, a o tym, czy inne są dla Ciebie konkurencją
                                  przecież nie wiem;)
                                  • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 16:35
                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                    > W takim razie mamy problem:((

                                    Faktycznie MASZ problem.
                                    • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 19:51
                                      renepoznan napisał:

                                      > dobrusia_to_ja napisała:
                                      >
                                      > > W takim razie mamy problem:((
                                      >
                                      > Faktycznie MASZ problem.

                                      Nie ja, ale Ty :P;)
                                      • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 23:19
                                        dobrusia_to_ja napisała:
                                        > Nie ja, ale Ty :P;)
                                        ??????????
                                        Ja tam nie mam problemu. Swoje wiem. Natomiast Ty masz problem. Komu podpaść?
                                        Lucyferom czy mnie?
                                        :):):):):)
                                        • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 23:23
                                          renepoznan napisał:

                                          > Ja tam nie mam problemu. Swoje wiem. Natomiast Ty masz problem. Komu podpaść?
                                          > Lucyferom czy mnie?
                                          > :):):):):)
                                          Fakt. W tej sprawie mam problem, ale chyba nie dotyczy on Lucyferci, choć może
                                          się mylę;)
                                • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 19:09
                                  renepoznan napisał:

                                  > Cieszę się, że potwierdzasz, że jakieś tam lucyfery czy inne diabły do dla
                                  mnie zadna konkurencja:):):):)

                                  Cóż Rene widzę, że preferujesz drewnianego diabła i tym mu podobnych od takich
                                  prawdziwych rodem z piekła ;)
                                  • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 23:24
                                    lucyfercia napisała:
                                    > Cóż Rene widzę, że preferujesz drewnianego diabła i tym mu podobnych od
                                    takich
                                    > prawdziwych rodem z piekła ;)

                                    Nic nie rozumiem. Drewniany diabeł to u mnie stoi i wzbudza
                                    zainteresowanie "diabliczek" - nie moje. Ja tam wolę diabliczki. Dlatego
                                    prawdziwe z piekła rodem zawsze mnie bardziej interesowały - z zastrzeżeniem
                                    płci. "Pan sabatu" mnie nie interesuje. Ale Lilith - czemu nie:):):):)
                                    Co insynujesz???? Bo nie rozumiem????????
                                    • renepoznan O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:08
                                      Moze warto mały cytacik podrzucić. Kto wie skąd to pochodzi:
                                      "Lilith ...
                                      Strzż się tych pięknych własa jej jedwabi
                                      I tego stroju, w którym jej tak ładnie;
                                      Jeżeli ona mężczyznę nim zwabi,
                                      Nieprędko on się z jej objęć wykradnie."

                                      No właśnie. Nie mogę sie wykraść:(:(:(:(
                                      • dobrusia_to_ja Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:11
                                        Stary Testament??
                                        • renepoznan Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:17
                                          dobrusia_to_ja napisała:

                                          > Stary Testament??

                                          Pudło i to chyba o około 2,5 tys lat.
                                          • dobrusia_to_ja Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:27
                                            renepoznan napisał:

                                            > dobrusia_to_ja napisała:
                                            >
                                            > > Stary Testament??
                                            >
                                            > Pudło i to chyba o około 2,5 tys lat.

                                            To będzie coś hinduskiego??
                                            • renepoznan Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:33
                                              dobrusia_to_ja napisała:
                                              > To będzie coś hinduskiego??

                                              Jak najbardziej Europa. Po prostu Faust Goethego. :)
                                              • dobrusia_to_ja Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 00:37
                                                renepoznan napisał:

                                                > dobrusia_to_ja napisała:
                                                > > To będzie coś hinduskiego??
                                                >
                                                > Jak najbardziej Europa. Po prostu Faust Goethego. :)

                                                Wiedziałam, że znam ten utwór, ale nie mogłam go zlokalizować:(( Za daleko szukałam.
                                      • lucyfercia Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 12:21
                                        renepoznan napisał:

                                        > Moze warto mały cytacik podrzucić. Kto wie skąd to pochodzi:
                                        > "Lilith ...
                                        > Strzż się tych pięknych własa jej jedwabi
                                        > I tego stroju, w którym jej tak ładnie;
                                        > Jeżeli ona mężczyznę nim zwabi,
                                        > Nieprędko on się z jej objęć wykradnie."
                                        >
                                        > No właśnie. Nie mogę sie wykraść:(:(:(:(

                                        Rozumiem Rene, że Lilith "królowa nocy", ucieleśnienie seksu, sztuki uwodzenia,
                                        etc. ci się marzy. Może to i dobrze , bo w końcu szatan jako ciemna siła został
                                        włączony w boski plan uzdrawiania ludzkiej duszy.
                                        Jak to ujął Goethe: "... siła, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro
                                        tworzy." :):):)
                                        • renepoznan Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 15:22
                                          lucyfercia napisała:

                                          > renepoznan napisał:
                                          > > No właśnie. Nie mogę sie wykraść:(:(:(:(


                                          > Rozumiem Rene, że Lilith "królowa nocy", ucieleśnienie seksu, sztuki
                                          uwodzenia,
                                          >
                                          > etc. ci się marzy.

                                          :):):):)
                                          Marzy??? Czytaj ze zrozumieniem. Nie tylko marzy. Pisałem,że nie mogę się
                                          wykraść. I nie wiem czy chcę. A właściwie wiem: Nie chcę.
                                          • renepoznan Re: O Lilith!!!!! 10.02.07, 15:48
                                            Jeszcze uzupełniając zabawę w cytaty:

                                            Nadejście Lilith
                                            ***
                                            Byłem samotny w Ciemnościach
                                            I stawałem się głodny.
                                            Byłem samotny w Ciemnościach
                                            I robiło mi się zimno.
                                            Byłem samotny w Ciemnościach
                                            I płakałem.

                                            Doszedł mnie wtedy
                                            głos słodki,
                                            głos kochany.
                                            Słowa pomocy.
                                            Słowa pocieszenia.

                                            Kobieta, mroczna i cudowna,
                                            z oczyma co przebijały Ciemność
                                            podeszła do mnie.

                                            "Znam twoją historię. ......."
                                            Powiedziała, uśmiechając się.
                                            "Jesteś głodny. Chodź! Mam pożywienie.
                                            Jesteś zmarznięty. Chodź! Mam odzienie.
                                            Jesteś smutny. Chodź! Mam pociechę."

                                            "Kto mógłby pocieszyć kogoś tak Przeklętego jak Ja?
                                            Kto mógłby mnie odziać?
                                            Kto mógłby mnie nakarmić?"

                                            "Jestem pierwszą żoną Ojca twego,
                                            która nie zgodziła się z Tym Co Ponad
                                            i zyskała Wolność w Ciemnościach.
                                            Jam Lilith.

                                            Kiedyś, byłam zmarznięta, i nie było ciepła dla mnie.
                                            Kiedyś, byłam głodna, i nie było pożywienia dla mnie.
                                            Kiedyś, byłam smutna, i nie było pociechy dla mnie."

                                            Przyjęła mnie, nakarmiła mnie.
                                            Odziała mnie.
                                            W jej ramionach znalazłem pociechę.
                                            Płakałem aż krew pociekła z oczu moich.
                                            Ona scałowała je.


                                            Magya Lilith
                                            ***
                                            I żyłem przez czas jakiś w Domu Lilith
                                            i spytałem ją:
                                            "Poza Ciemnością, jak zbudowałaś to miejsce?
                                            Jak robisz odzienie? Jak zdobywasz strawę?"

                                            Lilith uśmiechnęła się i rzekla:
                                            "Inaczej niż ty, Ja jestem Przebudzona.
                                            Widzę Nici wirujące wszędzie wkoło ciebie,
                                            robię to co potrzebuje z Mocy."

                                            "Przebudź mnie, tedy, Lilith." Rzekłem.
                                            "Potrzebuje tej Mocy.
                                            Wtedy, będę mógł zrobić swoje własne odzienie,
                                            zrobić własne jedzenie,
                                            zrobić własny Dom."

                                            Smutek zmarszczył czoło Lilith.
                                            "Nie wiem co Przebudzenie uczyni z tobą,
                                            gdyż prawdziwie Przeklęty jesteś przez Ojca swego.
                                            Możesz zginąć. Możesz być zmieniony na zawsze."

                                            Kain rzekł, "Mimo to, życie bez Mocy
                                            będzie nie warte przeżycia.
                                            Mogę umrzeć bez twoich darów.
                                            Nie będę żył jako twój Truteń."

                                            Lilith kochała mnie, i wiedziałem o tym.
                                            Lilith zrobiłaby o co prosiłem,
                                            mimo, że tego nie chciała.

                                            Wiec, Lilith, jasnooka Lilith,
                                            Przebudziła mnie.
                                            Zraniła się nożem,
                                            krwawiła dla mnie do misy.
                                            Piłem długo. To było słodkie.

                                            I wtedy upadłem w Otchłań.
                                            Cały czas spadałem, pogrążając się
                                            w najgłębsze ciemności.

                                            I tak wielu z nas nadal spada w nieskończoność. I czy wlaśnie nie chodzi o to
                                            spadanie?
                                            • renepoznan Głupota bez granic? 11.02.07, 13:12
                                              Następny dowód na to,że głupota nie ma granic. Msze święte za teorie ewolucji.
                                              Hihihi:
                                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3910609.html
                                              • dobrusia_to_ja Re: Głupota bez granic? 11.02.07, 13:22
                                                renepoznan napisał:

                                                > Następny dowód na to,że głupota nie ma granic. Msze święte za teorie ewolucji.
                                                > Hihihi:
                                                > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3910609.html

                                                Dobrze, że w Polsce przynajmniej 60% ludzi potrafi myśleć.
                                                A msze za ewolucję?? Niestety, kościół sam się pogrąża. Zamiast iść na przód,
                                                cofa się.
                                                • renepoznan Re: Głupota bez granic? 11.02.07, 21:26
                                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > Dobrze, że w Polsce przynajmniej 60% ludzi potrafi myśleć.

                                                  A ja się obawiam, że z tych 60% to zdecydowana wiekszość to raczej bezmyslnie i
                                                  bezrefleksyjnie potwierdza to co wydaje im się prawdą bo tak usłyszeli w
                                                  telewiorze lub w szkole. Myslacych zwolenników ewolucji to podejrzeam jest tak
                                                  z 10%.
                                                  Nie chcę tu rozpętywać dyskusji na temat ewolucji ale obecnie typową ewolucje
                                                  darwinowską (taka jak opisywał Darwin i jego uczniowie) raczej sie solidnie
                                                  modyfikuje.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Głupota bez granic? 11.02.07, 21:49
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Dobrze, że w Polsce przynajmniej 60% ludzi potrafi myśleć.
                                                    >
                                                    > A ja się obawiam, że z tych 60% to zdecydowana wiekszość to raczej bezmyslnie i
                                                    >
                                                    > bezrefleksyjnie potwierdza to co wydaje im się prawdą bo tak usłyszeli w
                                                    > telewiorze lub w szkole. Myslacych zwolenników ewolucji to podejrzeam jest tak
                                                    >
                                                    > z 10%.
                                                    > Nie chcę tu rozpętywać dyskusji na temat ewolucji ale obecnie typową ewolucje
                                                    > darwinowską (taka jak opisywał Darwin i jego uczniowie) raczej sie solidnie
                                                    > modyfikuje.

                                                    Ja się odniosłam wyłącznie do ankiety. Ty, oczywiście, masz dużo racji.
                                                    Większość ludzi słyszała o ewolucji, ale nie interesuje się tym tematem w ogóle.
                                                    Tę teorię modyfikuje się praktycznie z dnia na dzień i nie ma w tym nic
                                                    dziwnego. Nowe odkrycia, doskonalsze metody badań, inne podejście do nauki
                                                    powodują, że zmianie ulegają dotychczasowe teorie, jednak nie wszystkie tracą
                                                    swój sens.
                                                  • lucyfercia Zima odpuściła 13.02.07, 09:38
                                                    Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?
                                                    A tu zima odpuściła, znowu mamy wiosnę. Koniec machania łopatą;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Zima odpuściła 13.02.07, 09:51
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?
                                                    > A tu zima odpuściła, znowu mamy wiosnę. Koniec machania łopatą;)

                                                    O to samo można zapytać pytka;)
                                                  • kiks4 Re: Zima odpuściła 13.02.07, 12:41
                                                    Lucyfercia napisała:
                                                    A tu zima odpuściła, znowu mamy wiosnę. Koniec machania łopatą;)
                                                    -------
                                                    Mieszczuchy sobie wyobrażają, że rolnik w zimie śpi a w polu samo rośnie.
                                                    Niestey- my rolnicy mamy zupełnie inaczej.
                                                    Jak się skończyło machanie łopatą- choć u nas śnieg jeszcze leży- to właśnie
                                                    przywieźli mi kilka "kubików" mokrej dębiny w wałkach. Będzie niezła zabawa na
                                                    kilka godzin, żeby znieść to wszystko pod dach drewutni.
                                                    Drewno dębowe jest bardzo ciężkie, a mokre tym bardziej. To nie to co sosna czy
                                                    brzoza. Ale pali się najlepiej- spokojnie i daje dużo ciepła. No i pachnie wędzonką.
                                                    A potem leczenie zbolałych kości- a lekarstwa nadal nie ma.
                                                  • lucyfercia Re: Zima odpuściła 13.02.07, 18:31
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A potem leczenie zbolałych kości- a lekarstwa nadal nie ma.


                                                    Oj, to ci wielka szkoda. Może lekarstwo podeślemy DHL-em;)
                                                  • lucyfercia Re: Zima odpuściła 13.02.07, 18:25
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > > Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?
                                                    > > A tu zima odpuściła, znowu mamy wiosnę. Koniec machania łopatą;)
                                                    >
                                                    > O to samo można zapytać pytka;)

                                                    Ostatnie dni to praca, praca, i jeszcze raz praca. Zero wytchnienia ;)
                                                  • renepoznan Re: Zima odpuściła 13.02.07, 21:19
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Ostatnie dni to praca, praca, i jeszcze raz praca. Zero wytchnienia ;)

                                                    Nie przessadzajcie z tą pracą. To niezdrowe.
                                                  • lucyfercia Dzisiaj Walentynki * <3 * 14.02.07, 12:40
                                                    Wszystkim forumowiczkom i forumowiczom życzę z okazji Walentynek dużo dużo
                                                    miłości, ciepła, czułości, słodyczy, radości ... i czego tam wasza dusza
                                                    zapragnie na każdy dzień w roku:)))
                                                    Lucyfercia
                                                  • kiks4 Lucyfery!!! 14.02.07, 13:05
                                                    Waszej sympatycznej, jedynej występującej systematycznie razem na tym forum
                                                    parze - nieustannego żaru, ogrzewającego serca życzy wyżej podpisany.
                                                  • lucyfercia Tłusty Czwartek!!! 15.02.07, 19:24
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Waszej sympatycznej, jedynej występującej systematycznie razem na tym forum
                                                    > parze - nieustannego żaru, ogrzewającego serca życzy wyżej podpisany.

                                                    Dzięki za gorące życzenia walentynkowe.
                                                    Z kolei dziś wszystkim życzę bezkarnego opychania się przeróżnymi odmianami
                                                    słodkich pączków i faworków. Niech wam idzie na zdrowie. W końcu to tłusty
                                                    czwartek;)
                                                  • l.george.l Re: Tłusty Czwartek!!! 15.02.07, 21:39
                                                    Nie zjadłem ani jednego, bo dla mnie karnawał nigdy się nie kończy.
                                                  • renepoznan Re: Tłusty Czwartek!!! 16.02.07, 00:25
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Z kolei dziś wszystkim życzę bezkarnego opychania się przeróżnymi odmianami
                                                    > słodkich pączków i faworków. Niech wam idzie na zdrowie. W końcu to tłusty
                                                    > czwartek;)

                                                    Nie wspominaj mi o tych słodkich okropieństwach. Ble eeeeee
                                                  • m-dyskretna Re: Tłusty Czwartek!!! 17.02.07, 13:17
                                                    > Nie wspominaj mi o tych słodkich okropieństwach. Ble eeeeee

                                                    Jeszcze jestescie tutaj? Myslalam, ze juz dawno dobiliscie do nr 3500.
                                                    :((
                                                  • kiks4 Re: Tłusty Czwartek!!! 17.02.07, 14:15
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jeszcze jestescie tutaj? Myslalam, ze juz dawno dobiliscie do nr 3500.
                                                    -------
                                                    Jak mamy dobijać - bez Ciebie. Gdzie byłaś, jak Ciebie nie było???
                                                    Potrzebowałem fachowego konsultanta, bo w innym watku próbowałem wyliczyć koszt
                                                    włączenia w samochodzie świateł w czasie jazdy. I rozglądałem się za Tobą- a tu
                                                    ani śladu. Opowiadaj się na drugi raz gdy wychodzisz na dłużej!!! :-)
                                                  • m-dyskretna Re: Tłusty Czwartek!!! 17.02.07, 14:24
                                                    > Jak mamy dobijać - bez Ciebie. Gdzie byłaś, jak Ciebie nie było???

                                                    No tak, nie czytasz uwaznie :(((

                                                    > Potrzebowałem fachowego konsultanta, bo w innym watku próbowałem wyliczyć
                                                    >koszt włączenia w samochodzie świateł w czasie jazdy. I rozglądałem się za
                                                    >Tobą- a tu ani śladu.

                                                    O takie wyliczenia to musisz poprosic jakiegos ekonomiste, fizyka albo
                                                    inzyniera. Ja moge jedynie powiedziec, ze problem ma rozwiazanie i w zasadzie
                                                    taka odpowiedz juz mi wystarczy :))


                                                  • Gość: kiks4 obliczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Ja moge jedynie powiedziec, ze problem ma rozwiazanie i w zasadzie
                                                    > taka odpowiedz juz mi wystarczy :))
                                                    -------
                                                    To ja jestem matematykiem. Bo ja wiedziałem, że problem kosztu dodatkowego
                                                    paliwa ma rozwiązanie, tylko miałem kłopot z procentami
                                                  • lucyfercia Re: obliczenia 18.02.07, 01:03
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > -------
                                                    > ... tylko miałem kłopot z procentami

                                                    A jakie były to procenty, czyżby chodziło o zawartość cukru w cukrze? :)
                                                  • lucyferciu Re: Tłusty Czwartek!!! 18.02.07, 00:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Nie wspominaj mi o tych słodkich okropieństwach. Ble eeeeee

                                                    Łe no już nie wybrzydzaj. Zapewniam, ze skondensowane mleko w tubce to jest
                                                    dopiero PYCHA;)
                                                  • lucyfercia Re: Tłusty Czwartek!!! 18.02.07, 00:59
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Łe, no już nie wybrzydzaj. Zapewniam, ze skondensowane mleko w tubce to jest
                                                    > dopiero PYCHA;)

                                                    Nasza kocica twierdzi, że najlepsze jest pudełko świeżych bezów:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Tłusty Czwartek!!! 18.02.07, 15:44
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > > Łe, no już nie wybrzydzaj. Zapewniam, ze skondensowane mleko w tubce to j
                                                    > est
                                                    > > dopiero PYCHA;)
                                                    >
                                                    > Nasza kocica twierdzi, że najlepsze jest pudełko świeżych bezów:)

                                                    Ząbki ją rozbolą:((
                                                  • lucyfercia Re: Tłusty Czwartek!!! 18.02.07, 18:57
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Ząbki ją rozbolą:((

                                                    Ale ona łyka bez gryzienia:)
                                                  • lucyferciu Re: Lucyfery!!! 18.02.07, 00:08
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Waszej sympatycznej, jedynej występującej systematycznie razem na tym forum
                                                    > parze - nieustannego żaru, ogrzewającego serca życzy wyżej podpisany.

                                                    Co prawda z opóźnieniem, ale chcę podziękować za piękne życzenia i jak dałbyś
                                                    nam szansę wraz z pozostałymi forumowiczami, to chętnie użyczymy tego żaru
                                                    każdemu chętnemu:)
                                                  • m-dyskretna Re: Zima odpuściła 13.02.07, 14:44
                                                    >Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?

                                                    Majaczy z powodu wysokiej temperatury :(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Zima odpuściła 13.02.07, 15:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?
                                                    >
                                                    > Majaczy z powodu wysokiej temperatury :(

                                                    Oj, jak Tobie współczuję:(( Wracaj szybko do zdrowia:)))
                                                  • lucyfercia Re: Zima odpuściła 13.02.07, 18:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Cóż porabia szanowne forumowe koleżeństwo? Czyżby zapadło w sen zimowy?
                                                    >
                                                    > Majaczy z powodu wysokiej temperatury :(


                                                    Życzę szybkiego powrotu do formy:)
                                              • l.george.l Re: Głupota bez granic? 13.02.07, 21:27
                                                Nie zgadzam się z taką oceną mszalnej intencji. Ostatnie wydarzenia dowodzą, że
                                                nawet członkowie PiSu ewoluują.
                                                • kiks4 do m- dyskretnej 13.02.07, 21:32
                                                  Czy jest z nami m-dyskretna? Chciałem zapytac, jaką dziedzine matematyki
                                                  uprawia, bowiem dzisiaj w necie jest ciekawy materiał na temat życia matematyków:
                                                  www.joemonster.org/article/6955/zycie-seksualne-matematykow
                                                  • m-dyskretna Re: do m- dyskretnej 13.02.07, 22:10
                                                    Zeby odpowiedziec na Twoje pytanie musialam zwlec sie z lozka...
                                                    Za kazdym razem kiedy sie loguje wpisuje "swoja" dziedzine matematyki :)
                                                    Juz wiesz jaka jest moja specjalnosc?
                                                • kiks4 Lucyferciu- wielkie dzięki 13.02.07, 21:34
                                                  lucyfercia napisała:
                                                  kiks4 napisał:
                                                  Oj, to ci wielka szkoda. Może lekarstwo podeślemy DHL-em;)
                                                  --------
                                                  Wstrzymaj się z wysyłaniem DHL- droga do nas daleka i te łobuzy gotowe wypić
                                                  lekarstwo po drodze..
                            • lucyfercia Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 00:17
                              renepoznan napisał:

                              > lucyfercia napisała:
                              > > Rene czyżby te kaszubskie diabły były ozdobą twojej alkowy? ;)
                              >
                              > Nie alkowy. Miejsca pracy. Konkurencja w alkowie??????????

                              Myślałam raczej o ... inspiracji ;)
                              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 09.02.07, 09:46
                                lucyfercia napisała:
                                > Myślałam raczej o ... inspiracji ;)

                                Jeszcze niepotrzebna. Moze za parę/paręnaście/parędziesiąt lat?
                • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:26
                  renepoznan napisał:

                  > m-dyskretna napisała:
                  >
                  > > > Do tej pory myslalam, ze diabel boi sie
                  > > swieconej wody...
                  >
                  > Boi, ale straszy czymś innym.

                  A czym, bo znowu nie wiem??:]
            • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:12
              renepoznan napisał:

              > Chyba kiedys juz pisałem, że nad moim biurkiem dyżuruje przywieziony z Kaszub
              > solidny diabeł straszący potężnym, wydatnym fallusem.

              I kto tu świntuszy??
              • renepoznan Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:19
                dobrusia_to_ja napisała:
                > I kto tu świntuszy??

                Ty i jeszcze jeden forumowicz.:):) Ja tam nie piszę o "słoniach z trąbą" (hm)
                na damskich kolanach.
                • lucyferciu Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:24
                  renepoznan napisał:

                  > Ty i jeszcze jeden forumowicz.:):) Ja tam nie piszę o "słoniach z trąbą" (hm)
                  > na damskich kolanach.

                  Tak. Ale tylko miniaturkach:>>
                • dobrusia_to_ja Re: 666 !!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 23:26
                  renepoznan napisał:

                  > Ty i jeszcze jeden forumowicz.:):) Ja tam nie piszę o "słoniach z trąbą" (hm)
                  > na damskich kolanach.

                  Ach, więc nie o Żorżyka Tobie chodziło!!
    • dobrusia_to_ja Jak Wam minął dzień?? Bo mój w 99% był do luftu:(( 08.02.07, 22:49
      Ale może mieliście więcej szczęścia:))
      • renepoznan Re: Jak Wam minął dzień?? Bo mój w 99% był do luf 08.02.07, 23:04
        dobrusia_to_ja napisała:

        > Ale może mieliście więcej szczęścia:))

        A ja nie narzekam. Ale może jutro bedzie gorzej? Lub lepiej?
        • dobrusia_to_ja Re: Jak Wam minął dzień?? Bo mój w 99% był do luf 08.02.07, 23:10
          renepoznan napisał:

          > A ja nie narzekam.
          Cieszę się:)))

          > Ale może jutro bedzie gorzej?
          Nie dobijaj mnie:((

          > Lub lepiej?
          Mam nadzieję.
    • l.george.l Cybertrójkąty 14.02.07, 09:33
      Tekst w sam raz dla Szanownych Państwa, spędzających życie w tym wątku ;)
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31658
      • lucyfercia Re: Cybertrójkąty 14.02.07, 12:30
        l.george.l napisał:

        > Tekst w sam raz dla Szanownych Państwa, spędzających życie w tym wątku ;)
        > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31658

        Czyżbyś sugerował cyberwielokąty?
    • Gość: kibic Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( IP: *.poz.zigzag.pl 19.02.07, 12:24
      Ciągle narzekacie, że nie możecie a kontynujecie. Więc o co chodzi?
      Może o inna niemożność? A Może wystarczy zmienić partnera/kę?
      • dobrusia_to_ja Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 19.02.07, 12:42
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > Ciągle narzekacie, że nie możecie a kontynujecie. Więc o co chodzi?
        > Może o inna niemożność? A Może wystarczy zmienić partnera/kę?

        Mamy dwa problemy:
        1. Ekipa w rozsypce i brak czasu na przesiadywanie bez opamiętania przy kompie.
        2. Przy większej ilości wpisów wątek spowalnia niemiłosiernie, co zniechęca do
        wpisywania czegokolwiek na bieżąco. I tutaj kłania się problem z pkt. 1;))
        • Gość: kiks4 złąpałem jakieś świństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:08
          nie wierzyłem- ale prawdą jest, że jak się polepszy to się popieprzy. Chciałem
          zainstalować nowy pakiet bezpieczeństwa, wybrałem Pandę. A ta podczas próby
          instalacji wykryła obecność starego firewalla i kazała mi go usunąć- co
          oczywiście jak jakiś głupek- zrobiłem. No i pewnie w tym czasie gdy starego nie
          było a nowy jeszcze nie został uruchomiony- coś mi wskoczyło i komp ma teraz
          bardzo bogate życie wewnętrzne. Miele dyskiem i od czasu do czasu sygnalizuje,
          że pamięć stronnicowania jest przepełniona. I oczywiście niczego sensownego na
          nim nie można zrobić. Siedzę teraz przy laptopie żony i próbuję moimi małymi
          paluszkami trafić we właściwe klawisze
          • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 13:24
            Gość portalu: kiks4 napisał(a):

            > nie wierzyłem - ale prawdą jest, że jak się polepszy to się popieprzy ... coś
            mi wskoczyło i komp ma teraz bardzo bogate życie wewnętrzne.

            Ciekawe co to za zaraza Ci wskoczyła;) Widać, że twój komp wreszcie zaczął żyć
            własnym życiem, skoro miele i miele. Może się po prostu zbuntował na swojego
            pana i odmłówił posłuszeństwa;)

            > Siedzę teraz przy laptopie żony i próbuję moimi małymi paluszkami trafić we
            właściwe klawisze

            Nawet nieźle ci idzie;)
            • Gość: kiks4 Re: złapałem jakieś świństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:52
              lucyfercia napisała:

              > Nawet nieźle ci idzie;)
              --------
              iść- idzie, ale jak powoli. To jest chyba damski notebook, bo ma takie małe
              klawiszki i tak gęsto upakowane. jAK SIę DOKłąDNIE NIE TRzfi to widzisz, co się
              dzieje :-))
              • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 14:12
                Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                > --------
                > iść- idzie, ale jak powoli. To jest chyba damski notebook, bo ma takie małe
                > klawiszki i tak gęsto upakowane. jAK SIę DOKłąDNIE NIE TRzfi to widzisz, co
                się dzieje :-))

                Możesz jeszcze opiłować pazurki i stukać pazurkami:)
                • m-dyskretna Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 14:44
                  > Możesz jeszcze opiłować pazurki i stukać pazurkami:)

                  A jak sie wkurzysz odrobinke, to mozesz walic w klawiaturke takim malym
                  mloteczkiem :)
                  • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 15:02
                    m-dyskretna napisała:

                    > A jak sie wkurzysz odrobinke, to mozesz walic w klawiaturke takim malym
                    > mloteczkiem :)

                    A jak to już nie pomoże to możesz skorzystać z dłuteczka :)
                    Tylko strach pomyśleć jaka będzie reakcja właścicielki komputerka ;)
                    • m-dyskretna Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 15:09
                      > Tylko strach pomyśleć jaka będzie reakcja właścicielki komputerka ;)

                      Z pewnoscia bardzo sie ucieszy, a owa radosc wyrazi glosno i dobitnie :)
                      • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 15:18
                        m-dyskretna napisała:

                        > Z pewnoscia bardzo sie ucieszy, a owa radosc wyrazi glosno i dobitnie :)

                        Oprócz słów na pewno swą radość wyrazi odpowiednim gestem ;)
          • m-dyskretna Re: złąpałem jakieś świństwo 19.02.07, 13:25
            > nie wierzyłem- ale prawdą jest, że jak się polepszy to się popieprzy. Chciałem
            > zainstalować nowy pakiet bezpieczeństwa, wybrałem Pandę. A ta podczas próby
            > instalacji wykryła obecność starego firewalla i kazała mi go usunąć- co
            > oczywiście jak jakiś głupek- zrobiłem. No i pewnie w tym czasie gdy starego nie
            > było a nowy jeszcze nie został uruchomiony- coś mi wskoczyło i komp ma teraz
            > bardzo bogate życie wewnętrzne. Miele dyskiem i od czasu do czasu sygnalizuje,
            > że pamięć stronnicowania jest przepełniona. I oczywiście niczego sensownego na
            > nim nie można zrobić.

            Biedny komputer :( Jakos sie nim zajales - zaaplikowales mu jakas herbatke z
            malinkami (np. w postaci nod32)?
            • Gość: kiks4 Re: złapałem jakieś świństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:01
              m-dyskretna 19.02.07, 13:25 + odpowiedz

              Biedny komputer :( Jakos sie nim zajales - zaaplikowales mu jakas herbatke z
              malinkami (np. w postaci nod32)
              ---------
              Więc to jest tak: mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa. A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A
              ponieważ mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
              zainstalować antywirusa bo mam wirusa.A ponieważ mam wirusa więc muszę
              zainstalować antywirusa, ale nie mogę zainstalować antywirusa bo mam wirusa....

              To coś z twojej działki m-dyskreta: zadanie nie ma rozwiązania w dziedzinie
              zdrowego rozsądku.
              Tu raczej moce piekielne mogą coś zdziałać
              • Gość: kiks4 Re: złapałem jakieś świństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:03
                Patrzę na mojego posta i obawiam się, że wirus przeskoczył z komputera na mój
                własny mózg..
                • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 15:27
                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                  > Patrzę na mojego posta i obawiam się, że wirus przeskoczył z komputera na mój
                  > własny mózg ...

                  Na domiar złego twój wątek "Raport Z WSI" przesunęli do "Kto nami rządzi" :(
                  I co ty na to?
                  • lucyfercia Jest 800 czyli 3200 ;) 19.02.07, 15:35
                    Chyba mi się udało, ale mogę się mylić, napisać okrągłego posta 800. Pewnie
                    tylko dlatego, że reszta towarzystwa jest przetrzebiona lub chwilowo
                    nieobecna ;)
                    • renepoznan Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 15:40
                      Gratulacje Lucyfercia!!!
                      Choc wiemy, że matematyczką nie jesteś,. 2500 + 800 to chyba 3300 !!!!!!!!!!!!!

                      :):):):)
                      • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 15:59
                        renepoznan napisał:

                        > Gratulacje Lucyfercia!!!
                        > Choc wiemy, że matematyczką nie jesteś,. 2500 + 800 to chyba
                        3300 !!!!!!!!!!!!!
                        >
                        > :):):):)

                        Święta racja. Nie jestem. Musiałam źle przeczytać na kalkulatorku :)
                        • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 17:03
                          lucyfercia napisała:
                          > Święta racja. Nie jestem. Musiałam źle przeczytać na kalkulatorku :)

                          Bo przesadzasz z tym uleganiem modom zgniłej cywilizacji zachodu. Gdybyś
                          policzyła na palcach lub ewentualnie na liczydle to pomyłki by nie było.
                          • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 19:57
                            renepoznan napisał:

                            > Gdybyś policzyła na palcach lub ewentualnie na liczydle to pomyłki by nie
                            było.

                            Cholipka palców zabrakło a liczydła już nie mam, bo dawno, dawno temu
                            przerobiłam je na korale ;)
                      • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 17:05
                        > Gratulacje Lucyfercia!!!
                        > Choc wiemy, że matematyczką nie jesteś,. 2500 + 800 to chyba 3300 !!!!!!!!!!!!!

                        Szczesliwi postow nie licza ... :)
                        • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 17:51
                          m-dyskretna napisała:

                          > Szczesliwi postow nie licza ... :)

                          No właśnie;) Czyli mogło być 3200, nie?;)

                          :))))
                          • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 19:37
                            lucyferciu napisał:
                            > No właśnie;) Czyli mogło być 3200, nie?;)

                            Oczywiście! Mogło być 3200. Masz rację.

                            Wałek nad głową czy nóż na gardle mialeś jak to pisałeś?
                            • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 19:56
                              > Oczywiście! Mogło być 3200. Masz rację.
                              >
                              > Wałek nad głową czy nóż na gardle mialeś jak to pisałeś?

                              Nie wiem skad to wasze "przywiazanie" do cyferek. Zastanawiam sie czy
                              przypadkiem nie pracujecie w ksiegowosci albo w urzedzie skarbowym :(
                              • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:00
                                m-dyskretna napisała:
                                > Nie wiem skad to wasze "przywiazanie" do cyferek. Zastanawiam sie czy
                                > przypadkiem nie pracujecie w ksiegowosci albo w urzedzie skarbowym :(

                                Kurczę. Nie denerwuj mnie. Właśnie liczę podatki. I szlag mnie trafia - z
                                oczywistych powodów.
                                • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:43
                                  renepoznan napisał:

                                  > Kurczę. Nie denerwuj mnie. Właśnie liczę podatki. I szlag mnie trafia - z
                                  > oczywistych powodów.

                                  Cooo? Nie bilansuje Ci się? Bo widzisz, do liczenia podatków to trzeba
                                  podchodzić z sercem i niezwykle DYSKRETNIE. Już nasza M niejednokrotnie
                                  tłumaczyła Ci na czym to polega;)
                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:54
                                    >Cooo? Nie bilansuje Ci się? Bo widzisz, do liczenia podatków to trzeba
                                    >podchodzić z sercem i niezwykle DYSKRETNIE

                                    Lucyferciu, masz racje ze do podatkow nalezy podchodzic dyskretnie. Faktycznie
                                    do ich obliczenia calki nie sa potrzebne :)
                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:55
                                    lucyferciu napisał:
                                    > Cooo? Nie bilansuje Ci się? Bo widzisz, do liczenia podatków to trzeba
                                    > podchodzić z sercem i niezwykle DYSKRETNIE. Już nasza M niejednokrotnie
                                    > tłumaczyła Ci na czym to polega;)

                                    Mnie się zawsze bilansuje. Z ochotą wyliczam i płacę podatki. Jestem z tego
                                    zadowolony. I nigdy się nie wymiguję. Jestem zadowolony, ze moge utrzymywać z
                                    moich podatków te rzesze niepracujacych, urzędników i innych.
                                    Wystarczy - czy mam jeszcze?
                                    • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 21:00
                                      >Wystarczy - czy mam jeszcze?

                                      Prosimy o jeszcze...
                                      • Gość: kiks4 Re: Jest 3300 !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:56
                                        renepoznan 19.02.07, 20:55 + odpowiedz

                                        lucyferciu napisał:
                                        > Cooo? Nie bilansuje Ci się? Bo widzisz, do liczenia podatków to trzeba
                                        > podchodzić z sercem i niezwykle DYSKRETNIE. Już nasza M niejednokrotnie
                                        > tłumaczyła Ci na czym to polega;)
                                        -------
                                        Ciekawe, czy dożyję czasów, gdy na stronie Urzędu Skarbowego znajdę interaktywny
                                        arkusz rozliczeń podatkowych, wspomagający rozliczenia z Fiskusem?
                                        Co roku poluję na wydania gazet z płytą zawierającą taki program. A urząd nie
                                        może, chociaż to do jego kasy wpływają nasze pieniążki.
                                        • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:00
                                          Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                          > Co roku poluję na wydania gazet z płytą zawierającą taki program.

                                          Fakt. Nie wiem jak w tym roku, ale w poprzednich latach były to wersje tylko
                                          jednorazowe. To dopiero była głupota
                                      • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:20
                                        m-dyskretna napisała:

                                        > >Wystarczy - czy mam jeszcze?
                                        >
                                        > Prosimy o jeszcze...

                                        Mam właśnie wynik:
                                        !@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&*()_)(*&^%$#@!!@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&**&^%$#@
                                        Niech to jasny szlak trafi. Uf - Ulżyło mi.
                                        To co? Po kielichu?
                                        • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:26
                                          renepoznan napisał:

                                          > Mam właśnie wynik:
                                          > !@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&*()_)(*&^%$#@!!@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&**&^%$#@
                                          > Niech to jasny szlak trafi. Uf - Ulżyło mi.
                                          > To co? Po kielichu?

                                          To po kielichu:) Ale mam ważenie, że wyszła Ci niezwykle dyskretna liczba;)
                                          • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:32
                                            > To po kielichu:)

                                            Ja juz od jakiegos czasu popijam moje ulubione chianti :)
                                            • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:38
                                              m-dyskretna napisała:

                                              > > To po kielichu:)
                                              >
                                              > Ja juz od jakiegos czasu popijam moje ulubione chianti :)

                                              Noo. My też. Już będzie ze dwie godziny:))
                                              • Gość: kiks4 Re: Jest 3300 !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:47
                                                lucyferciu napisał:

                                                > m-dyskretna napisała:
                                                >
                                                > > > To po kielichu:)
                                                > >
                                                > > Ja juz od jakiegos czasu popijam moje ulubione chianti :)
                                                >
                                                > Noo. My też. Już będzie ze dwie godziny:))
                                                -------
                                                Wam to dobrze, że możecie popijać winko! A ja muszę zbierać puszki po piwie dla
                                                moich przyjaciół- śmieciarzy! Dzisiaj wieczorem uzbieralem juz trzy.
                                                • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:53
                                                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                  > Wam to dobrze, że możecie popijać winko! A ja muszę zbierać puszki po
                                                  > piwie dla moich przyjaciół- śmieciarzy! Dzisiaj wieczorem uzbieralem juz trzy.

                                                  Łoisz te mniejsze czy te większe puszeczki (5 l)?;) Chcąc być kolegą, to
                                                  radziłbym te większe;) Przynajmniej koledzy będą mieli większą wagę:)))
                                                  • Gość: kiks4 Re: Jest 3300 !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 23:00
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Łoisz te mniejsze czy te większe puszeczki (5 l)?;) Chcąc być kolegą, to
                                                    > radziłbym te większe;) Przynajmniej koledzy będą mieli większą wagę:))
                                                    -------
                                                    mniejszych to do ręki nie biorę!
                                                    A o wadze to lepiej nie mów, jak wiesz- wybieram się na narty i moim problemem
                                                    nie jest jazda- to mi jakoś wychodzi. Problemem jest przyciaganie ziemskie, bo w
                                                    razie upadku zajęcie pionowej postawy jest związane z ogromnymi problemami. I
                                                    piwo ma z tym jakis zwiazek!
                                                  • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:13
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Problemem jest przyciaganie ziemskie, bo w razie upadku zajęcie pionowej
                                                    > postawy jest związane z ogromnymi problemami.

                                                    Hm? No to trzeba zmienić kierunek przyciagania ziemskiego;) Pomyślę nad tym:)))
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:30
                                                    >Problemem jest przyciaganie ziemskie, bo w razie upadku zajęcie pionowej
                                                    postawy >jest związane z ogromnymi problemami. I piwo ma z tym jakis zwiazek!

                                                    To moze trzeba od samego poczatku przyjac postawe lezaca. Proponuje sanki :)
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 13:22
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    kiks4 napisał:
                                                    > > Problemem jest przyciaganie ziemskie, bo w razie upadku zajęcie pionowej
                                                    > > postawy jest związane z ogromnymi problemami. I piwo ma z tym jakis zwiazek!
                                                    >
                                                    > To moze trzeba od samego poczatku przyjac postawe lezaca. Proponuje sanki :)

                                                    Są jeszcze takie poręczne "jabłuszka" idealne do zjeżdżania w pozycji
                                                    siedzącej. Ich walorem jest to, że można w trakcie zjeżdżania popijać piwo. I
                                                    do tego mało miejsca zajmują w bagażu ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 16:37
                                                    > Są jeszcze takie poręczne "jabłuszka" idealne do zjeżdżania w pozycji
                                                    > siedzącej. Ich walorem jest to, że można w trakcie zjeżdżania popijać piwo. I
                                                    > do tego mało miejsca zajmują w bagażu ;)

                                                    I maja tez minus - kazda nierownosc terenu boli... :)
                                                  • kiks4 Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 22:05
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    Są jeszcze takie poręczne "jabłuszka" idealne do zjeżdżania w pozycji
                                                    siedzącej. Ich walorem jest to, że można w trakcie zjeżdżania popijać piwo. I
                                                    do tego mało miejsca zajmują w bagażu ;)
                                                    --------
                                                    Lucyferciu- Ty z wyprzedzeniem rozwiązujesz moje problemy. Od wczoraj się
                                                    martwię, czy narty wejdą do bagażnika kombicy bo w tym roku nie mam bagażnikja
                                                    na dach a tu takie proste rozwiązanie. Tylko jeszcze coś doradż- bo m-dyskr. ma
                                                    rację. Nierówności mogą boleć.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 22:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > Są jeszcze takie poręczne "jabłuszka" idealne do zjeżdżania w pozycji
                                                    > siedzącej. Ich walorem jest to, że można w trakcie zjeżdżania popijać piwo. I
                                                    > do tego mało miejsca zajmują w bagażu ;)
                                                    > --------
                                                    > Lucyferciu- Ty z wyprzedzeniem rozwiązujesz moje problemy. Od wczoraj się
                                                    > martwię, czy narty wejdą do bagażnika kombicy bo w tym roku nie mam bagażnikja
                                                    > na dach a tu takie proste rozwiązanie. Tylko jeszcze coś doradż- bo m-dyskr. ma
                                                    > rację. Nierówności mogą boleć.

                                                    Owiń się poduszką, albo becikiem;)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 22:15
                                                    > Owiń się poduszką, albo becikiem;)

                                                    Ewentualnie po szalenstwach na stoku zastosuj oklady z mlodych cial :)
                                                  • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 22:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Owiń się poduszką, albo becikiem;)
                                                    >
                                                    > Ewentualnie po szalenstwach na stoku zastosuj oklady z mlodych cial :)

                                                    Okłady na stoku z młodych ciał? Hm? To może być tylko młody świstak;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ewentualnie po szalenstwach na stoku zastosuj oklady z mlodych cial :)

                                                    Jak możesz Kiksowi proponować takie rzeczy?? Przecież on pojedzie z żoną!!
                                                    Chyba, że żona zastosuje okłady z młodych byczków;))
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 23:02
                                                    >Jak możesz Kiksowi proponować takie rzeczy?? Przecież on pojedzie z żoną!!
                                                    >Chyba, że żona zastosuje okłady z młodych byczków;))

                                                    A Kiks ma stara zone ?!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 23:05
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Jak możesz Kiksowi proponować takie rzeczy?? Przecież on pojedzie z żoną!!
                                                    > >Chyba, że żona zastosuje okłady z młodych byczków;))
                                                    >
                                                    > A Kiks ma stara zone ?!

                                                    Ależ skąd!! Zapomniałaś, że kobiety nigdy się nie starzeją?? No, może z pewnymi
                                                    wyjątkami, do których żona Kiksa nie należy:))
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 10:15
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ewentualnie po szalenstwach na stoku zastosuj oklady z mlodych cial :)


                                                    A po co do tego szaleństwa na stoku? Nie lepiej kawiarenka i potem okłady z
                                                    młodych ciał?
                                                    Kurczę, jak Wy lubicie sobie zycie utrudniać.
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 13:08
                                                    > A po co do tego szaleństwa na stoku? Nie lepiej kawiarenka i potem okłady z
                                                    > młodych ciał?
                                                    > Kurczę, jak Wy lubicie sobie zycie utrudniać.

                                                    A po co kawiarenka (i niepotrzebne wydatki), mozna zaczac od okladow :)
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 16:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A po co kawiarenka (i niepotrzebne wydatki), mozna zaczac od okladow :)

                                                    Wydatki można zredukować do niezdędnego minimum, tzn. wystarczy termos z
                                                    herbatą z "prądem" i domowe kanapki lub ciasteczka. A w schronisku zawsze można
                                                    poprosić o wrzątek, żeby zalać zupkę z proszku ;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 20:30
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Wydatki można zredukować do niezdędnego minimum, tzn. wystarczy termos z
                                                    > herbatą z "prądem" i domowe kanapki lub ciasteczka. A w schronisku zawsze można
                                                    >
                                                    > poprosić o wrzątek, żeby zalać zupkę z proszku ;)))

                                                    Zupka z proszku to nie najlepszy pomysł:( Tam jest tyle chemii, która może
                                                    wywołać przykre wonne konsekwencje, że nie warto ryzykować. Ciepła herbata i koc
                                                    wystarczą;) Może jeszcze poduszka...
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:05
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Ciepła herbata i ko
                                                    > c
                                                    > wystarczą;) Może jeszcze poduszka...

                                                    A po co poduszka jak bedą okłady z młodych ciał?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ciepła herbata i ko
                                                    > > c
                                                    > > wystarczą;) Może jeszcze poduszka...
                                                    >
                                                    > A po co poduszka jak bedą okłady z młodych ciał?

                                                    A tego nie powiem!! Domyśl się!!;)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:03
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > A po co poduszka jak bedą okłady z młodych ciał?
                                                    >
                                                    > A tego nie powiem!! Domyśl się!!;)

                                                    No nie. Takie zberezieństwa? Jakie te kobiety obecnie niemoralne.
                                                    :):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > > A po co poduszka jak bedą okłady z młodych ciał?
                                                    > >
                                                    > > A tego nie powiem!! Domyśl się!!;)
                                                    >
                                                    > No nie. Takie zberezieństwa? Jakie te kobiety obecnie niemoralne.
                                                    > :):)

                                                    ??????????????????????????????????????
                                                    A o czym pomyślałeś, bo nie wiem;))
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:28
                                                    > No nie. Takie zberezieństwa? Jakie te kobiety obecnie niemoralne.
                                                    > :):)

                                                    No nie wiem co sie tobie kolatalo po glowie. Poduszka - jak nazwa wskazuje -
                                                    sluzy do podduszania delikwenta :)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:40
                                                    -dyskretna napisała:
                                                    > No nie wiem co sie tobie kolatalo po glowie. Poduszka - jak nazwa wskazuje -
                                                    > sluzy do podduszania delikwenta :)

                                                    Następna zbereźnica. Przecież wszystkie wiecie jaką reakcję wywołuje u faceta
                                                    podduszanie. I dlaczego ciągle o tym marzycie. :):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:47
                                                    > Następna zbereźnica. Przecież wszystkie wiecie jaką reakcję wywołuje u faceta
                                                    > podduszanie. I dlaczego ciągle o tym marzycie. :):):):):):)

                                                    Hmmm, w tej chwili nie mam mojego "oklada" pod reka zeby Go poddusic i sprawdzic
                                                    reakcje. Prosze powiedz jak powinien zareagowac...?
                                                  • bystra2000 Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:49
                                                    :)))))))))))))))))))
                                                    :)))))))))))))))))))
                                                  • bystra2000 Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:49
                                                    :)))))))))))))))))))))
                                                    :)))))))))))))))))))):)))))))))))))
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 13:15
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Hmmm, w tej chwili nie mam mojego "oklada" pod reka zeby Go poddusic i
                                                    sprawdzi
                                                    > c
                                                    > reakcje. Prosze powiedz jak powinien zareagowac...?


                                                    Ups. Jak nie wiesz toś niewinne dziewczę. Więc nie będę Tobie podpowiadał. Tym
                                                    bardziej, że przy niewprawnych rękach może to być jednorazowa reakcja "okłada".
                                                    Nie chcę go mieć na sumieniu. I oczywiście Twojej demoralizacji.
                                                    To widzę,że Dobrusi pod tym względem do pięt nie dorastasz:):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 13:19
                                                    > Ups. Jak nie wiesz toś niewinne dziewczę. Więc nie będę Tobie podpowiadał. Tym
                                                    > bardziej, że przy niewprawnych rękach może to być jednorazowa reakcja "okłada".
                                                    > Nie chcę go mieć na sumieniu. I oczywiście Twojej demoralizacji.
                                                    > To widzę,że Dobrusi pod tym względem do pięt nie dorastasz:):):):):):):)

                                                    No pewnie, ze jestem niewiniatko :)
                                                    Czy "oklady" reaguja jak mamuty? Slyszalam kiedys wywod prof. M. Giertycha :))
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 13:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No pewnie, ze jestem niewiniatko :)

                                                    Niewiniątka są takie słodkie :)))

                                                    > Czy "oklady" reaguja jak mamuty? Slyszalam kiedys wywod prof. M. Giertycha :))

                                                    Może jeszcze zieją ogniem niczym Smok Wawelski, który ponoć żył w tych samych
                                                    czasach ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 19:20
                                                    > > Czy "oklady" reaguja jak mamuty? Slyszalam kiedys wywod prof. M. Giertych
                                                    > a :))
                                                    >
                                                    > Może jeszcze zieją ogniem niczym Smok Wawelski, który ponoć żył w tych samych
                                                    > czasach ;)

                                                    Moj "oklad" nie zieje ogniem, co najwyzej od czasu do czasu czosnkiem :))
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moj "oklad" nie zieje ogniem, co najwyzej od czasu do czasu czosnkiem :))

                                                    Nalewka na czosnku???? Jeszcze nie spotkałem. Spytaj "okłada" czy ma się po
                                                    niej kaca? Bo czosnek taki zdrowotny, że nie powinno być.
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:50
                                                    > Nalewka na czosnku???? Jeszcze nie spotkałem. Spytaj "okłada" czy ma się po
                                                    > niej kaca? Bo czosnek taki zdrowotny, że nie powinno być

                                                    No i komu sie wszystko kojarzy? Napisalam, ze zionie a nie ze popija czosnek :)
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No i komu sie wszystko kojarzy? Napisalam, ze zionie a nie ze popija
                                                    czosnek :)

                                                    Skoro zionie to znaczy,że już dawno skonsumował ten czosnek ;)
                                                  • renepoznan M - a czosnek na alergię nie pomaga? 27.02.07, 15:31
                                                    Z tego co wiem to pomaga. Moze za mało wchłaniasz te "zionięcia".
                                                  • m-dyskretna Re: M - a czosnek na alergię nie pomaga? 27.02.07, 16:47
                                                    >Z tego co wiem to pomaga. Moze za mało wchłaniasz te "zionięcia".

                                                    Na alergie chyba nie pomaga. A na dodatek osobiscie do czosnku sie nie zblizam.
                                                    W lustrach tez sie nie odbijam :)
                                                  • renepoznan Re: M - a czosnek na alergię nie pomaga? 27.02.07, 17:53
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Na alergie chyba nie pomaga. A na dodatek osobiscie do czosnku sie nie
                                                    zblizam.

                                                    Hehehehe. A dlaczego?
                                                    > W lustrach tez sie nie odbijam :)
                                                    Każda chciałaby się wessać. Ale nie każdej to wychodzi:):)
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:33
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Bo czosnek taki zdrowotny, że nie powinno być.

                                                    Najbardziej zdrowotny i skuteczny to on jest jako antidotum na wampiry lub
                                                    wampirzyce:)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:39
                                                    > Najbardziej zdrowotny i skuteczny to on jest jako antidotum na wampiry lub
                                                    > wampirzyce:)

                                                    Wydalo sie :(( Dodam tylko, ze osobiscie czosnku nie toleruje (za to doskonale
                                                    go wyczuwam), nie spie podczas pelni. I jeszcze dentystka szkolna w podstawowce
                                                    spilowala mi kly - na szczescie to byly mleczaki :))
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:55
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Wydalo sie :(( Dodam tylko, ze osobiscie czosnku nie toleruje (za to
                                                    doskonale go wyczuwam), nie spie podczas pelni.

                                                    A wyjesz do księżyca i zamieniasz się w wilkołaka? ;)

                                                    > I jeszcze dentystka szkolna w podstawowce spilowala mi kly - na szczescie to
                                                    byly mleczaki :))

                                                    A to one Ci juz potem nie odrosły jako kły stałe? :)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 23.02.07, 00:09
                                                    >A to one Ci juz potem nie odrosły jako kły stałe? :

                                                    Odrosly i sa bardziej okazale od mlecznych :)
                                                  • m-dyskretna Jest 3400 !!!!! 22.02.07, 23:40
                                                    Lucyfercio - gratulacje, kolejna okragla liczba jest Twoja!
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3400 !!!!! 22.02.07, 23:57
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Lucyfercio - gratulacje, kolejna okragla liczba jest Twoja!

                                                    Dzięki. Znowu mi się udało, tylko dlatego, że reszta jest nieobecna na tym
                                                    wątku w tym czasie :)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:33
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Czy "oklady" reaguja jak mamuty? Slyszalam kiedys wywod prof. M. Giertycha :))

                                                    Patrzcie Państwo. Z całego wywodu Giertycha tylko tę jedna rzecz zapamiętała.
                                                    Ot Kobieta.
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:48
                                                    > Patrzcie Państwo. Z całego wywodu Giertycha tylko tę jedna rzecz zapamiętała.
                                                    > Ot Kobieta.

                                                    A gdzie napisalam, ze tylko to zapamietalam?
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:36
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Patrzcie Państwo. Z całego wywodu Giertycha tylko tę jedna rzecz zapamiętała.
                                                    > Ot Kobieta.

                                                    Ja zapamiętałam tylko, że dinozaury żyły w tych samych czasach co Smok Wawelski
                                                    i dlatego ludziska zapamiętały go w swoich legendach :)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:46
                                                    > Ja zapamiętałam tylko, że dinozaury żyły w tych samych czasach co Smok Wawelski
                                                    > i dlatego ludziska zapamiętały go w swoich legendach :)

                                                    To tez pamietam. Ale jeszcze okazalo sie ze naukowcy niepotrzebnie marnowali
                                                    czas na wynalezienie Viagry. Wystarczy delikwenta poddusic, a skutek bedzie taki
                                                    sam.
                                                    O tym prof. G. mowil kiedy udowadnial, ze mamuty nie wyginely z powodu zmian
                                                    klimatycznych tylko przez uduszenie. Ciekawe kto je dusil. Mamucice?
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > O tym prof. G. mowil kiedy udowadnial, ze mamuty nie wyginely z powodu zmian
                                                    > klimatycznych tylko przez uduszenie. Ciekawe kto je dusil. Mamucice?

                                                    Bardzo ciekawa teoria. Pewnie podduszały mamuty swoimi mięciutkimi
                                                    poduszeczkami, które znajdowały się pod ich zgrabnymi stópkami ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 23.02.07, 00:10
                                                    >Bardzo ciekawa teoria. Pewnie podduszały mamuty swoimi mięciutkimi
                                                    >poduszeczkami, które znajdowały się pod ich zgrabnymi stópkami ;)

                                                    Co za uroczy opis stopek :))
                                                    A te bardziej oporne dodatkowo oplataly traba :)
                                                  • skory1 Rewolta liberalna 23.02.07, 09:58
                                                    Pracuję właśnie nad broszurą, która mam nadzieję otworzy ludziom oczy na to, co
                                                    odp.... socjaliści. Bazuje na badaniach naukowych, statystykach, różnych
                                                    sondażach itp. a więc nie jest jakimś tam biciem piany. Każdy kto jest
                                                    zainteresowany jej otrzymaniem BEZPŁATNIE w formie elektronicznej i ewentualnym
                                                    powielaniem w celu udostępnienia innym, niech pisze na maila skory@wp.pl.
                                                    Broszura powinna być gotowa do połowy marca.
                                                    WZNIEĆMY REWOLUCJĘ LIBERALNĄ!!! Socjaliści won od naszych pieniędzy!
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 23.02.07, 10:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Co za uroczy opis stopek :))
                                                    > A te bardziej oporne dodatkowo oplataly traba :)

                                                    No, no. A to sie kobietki rozochociły!!!!!!!
                                                  • renepoznan Lucyfercia - nie bądź wisnia. 23.02.07, 10:31

                                                  • renepoznan Lucyfercia - nie bądź wisnia! 23.02.07, 10:36
                                                    Dopuść swego szatańskego męża trochę do forum. Coś ostatnio milczy. Podejżewam,
                                                    że mu zabraniasz "bycia" adorowanym" przez forumowe czarownice.
                                                    A może ? Czyżby wstydził się tego zberezieństwa jakie zapanowało w tym
                                                    wątku?

                                                    A może zbytnio Go poddusiłaś?

                                                    Jezeli jeszcze dycha to pozwól mu choć na jeden post dziennie. Koleżanki Go
                                                    Tobie nie porwą. One tylko z daleka podziwiaja Jego Czartowską Wysokość" - w
                                                    siarce piekącą się.
                                                    :):):)
                                                  • renepoznan Re: Lucyfercia - nie bądź wisnia! 23.02.07, 10:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Podejżewam

                                                    No nie ..... :(:(:(:(:(
                                                  • selffar Re: Lucyfercia - nie bądź wisnia! 23.02.07, 22:05
                                                    Rene. Nie uważasz, że zbyt feministyczny ten wątek się zrobił?
                                                  • renepoznan Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 23.02.07, 22:56
                                                    selffar napisał:

                                                    > Rene. Nie uważasz, że zbyt feministyczny ten wątek się zrobił?

                                                    Na pewno. Kobiety nam tu za duzo dyktują. Az się marzy powrót do tych pieknych
                                                    wspaniałych czasów kiedy znały swoje miejsce (3xk + łóżko) i nie wtrącały się
                                                    do spraw do których się nie nadają. Ale co zrobic? Współczesna cywilizacja się
                                                    degeneruje.
                                                    Właśnie czytam grube tomisko o upadku Cesarstwa Rzymskiego. Jakbym czytał o
                                                    dzisiejszych czasach. Tam też upadł autorytet mężczyzny i skończyła się potęga
                                                    Rzymu. Napływająće plemiona barbarzayńskie nie skazone mrzonkami o prawach
                                                    kobiet zwyciężyły. Teraz to te plemmiona barbarzyńskie czekaja na swój los.
                                                    Nadciagają następni u których kobieta to tylko ... kobieta. I trzymaja je
                                                    krótko. Nic na to nie poradzisz. Jak dopuścilismy kobiety do nauki pisania i
                                                    czytania to juz był pierwszy zwiastun nieszczęscia.

                                                    U kresu cywilizacji
                                                    :):):):):):):)
                                                    No to mam przechlapane u koleżanek :(:( Ale jak zareagują to mamy wpisów, że
                                                    hoho.
                                                  • selffar Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 23.02.07, 23:26
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Az się marzy powrót do tych pieknych wspaniałych czasów kiedy znały swoje
                                                    miejsce (3xk + łóżko)
                                                    _________________________________________

                                                    nie za dużo tych k? Bo mnie się kojarzy nur 3xk ( ale w tym łóżko )
                                                  • renepoznan Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 09:17
                                                    selffar napisał:
                                                    > nie za dużo tych k? Bo mnie się kojarzy nur 3xk ( ale w tym łóżko )

                                                    Nie jestem biegły w niemieckim więc wybacz błędy ale chyba w oryginale 3xk to:
                                                    kinder (dziecko), kuchen (kuchnia) i kirche (kościół). Łóżko dodałem z własnej
                                                    inicjatywy doceniająć tę przydatność kobiet :):):) Ze wzajemnoscią - mam
                                                    nadzieję. :):)
                                                    No to mam przerąbane. Jak się nie bedę odzywał to wiedz, że mnie koleżanki
                                                    udusiły. :(
                                                  • m-dyskretna Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 10:57
                                                    >No to mam przerąbane. Jak się nie bedę odzywał to wiedz, że mnie koleżanki
                                                    >udusiły. :(

                                                    Co Ty masz z tym duszeniem? Pomarzyc zawsze wolno... :)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 12:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >No to mam przerąbane. Jak się nie bedę odzywał to wiedz, że mnie koleżanki
                                                    > >udusiły. :(
                                                    >
                                                    > Co Ty masz z tym duszeniem? Pomarzyc zawsze wolno... :)))

                                                    Daj mu pomarzyć:))
                                                  • renepoznan Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 15:27
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Daj mu pomarzyć:))

                                                    Dla wyjaśnienia. Nie muszę marzyć. Nie chwaląc się oczywiście (hihihi) a tylko
                                                    stwierdzając fakty oświadczam, że mnie poddduszanie jeszcze nie jest
                                                    potrzebne.:):):):):).
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 22:02
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Daj mu pomarzyć:))
                                                    >
                                                    > Dla wyjaśnienia. Nie muszę marzyć. Nie chwaląc się oczywiście (hihihi) a tylko
                                                    > stwierdzając fakty oświadczam, że mnie poddduszanie jeszcze nie jest
                                                    > potrzebne.:):):):):).

                                                    A jednak marzysz:)) To też jest przyjemne, prawda??
                                                  • renepoznan Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 15:28
                                                    Szanowne Panie. Czy wiecie gdzie i jak - zgodnie z wiedzą średniowiecza -
                                                    powstawały i rosły mendragory??????????
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 15:32
                                                    > Szanowne Panie. Czy wiecie gdzie i jak - zgodnie z wiedzą średniowiecza -
                                                    > powstawały i rosły mendragory??????????

                                                    A po co Tobie mandragora? Przed chwila sie chwaliles, ze nie potrzebujesz
                                                    (jeszcze) podduszania.
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 15:38
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A po co Tobie mandragora?

                                                    Mnie do niczego. Pytanie było z serii ciekawostek.
                                                  • kiks4 Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 21:23
                                                    renepoznan napisał(a):

                                                    Nie jestem biegły w niemieckim więc wybacz błędy ale chyba w oryginale 3xk to:
                                                    kinder (dziecko), kuchen (kuchnia) i kirche (kościół).
                                                    ---------
                                                    ja też nie jestem biegły, ale kuchen to chyba są ciastka. I słusznie- p-o
                                                    kościele należy kupić ciastka.
                                                    A mandragora wg. Wikipedii ma bardzo różnorodne działanie na organizm ludzki:
                                                    "Jagody, nazywane "jabłkami miłości" były uważane za środek przeciw
                                                    bezpłodności, pobudzający żądze miłosne, próżność w małych dozach i głupotę w
                                                    dużych."
                                                    Nie wiem jak Wam- ale mnie spodobała się szczególnie ostatnia cecha: w dużych
                                                    ilościach pobudza głupotę. Skąd u nas ludzie mają jagody mandragory?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 21:53
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > ja też nie jestem biegły, ale kuchen to chyba są ciastka. I słusznie- p-o
                                                    > kościele należy kupić ciastka.

                                                    die Kuche - kuchnia (przez "u" umlaut), der Kuchen - ciastko

                                                    > A mandragora wg. Wikipedii ma bardzo różnorodne działanie na organizm ludzki:
                                                    > "Jagody, nazywane "jabłkami miłości" były uważane za środek przeciw
                                                    > bezpłodności, pobudzający żądze miłosne, próżność w małych dozach i głupotę w
                                                    > dużych."

                                                    Ciekawe, o jaką głupotę chodziło;))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 23:13
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > die Kuche - kuchnia (przez "u" umlaut), der Kuchen - ciastko

                                                    Der Umlaut pisze się z dużej litery:((
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 09:53
                                                    > Der Umlaut pisze się z dużej litery:((

                                                    Dobrusiu, nie przejmuj sie umlautami. W koncu zamiast o-umlaut mozna pisac "oe",
                                                    u-umlaut "ue", itd.
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 24.02.07, 22:10
                                                    >Szanowne Panie. Czy wiecie gdzie i jak - zgodnie z wiedzą średniowiecza -
                                                    >powstawały i rosły mendragory??????????

                                                    Niestety nie pamietam bo za mloda jestem :) Ale podejrzewam, ze na pytanie "jak
                                                    rosly" moge odpowiedziec w ciemno, ze korzeniem do dolu.
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 15:07
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Niestety nie pamietam bo za mloda jestem :) Ale podejrzewam, ze na
                                                    pytanie "jak
                                                    > rosly" moge odpowiedziec w ciemno, ze korzeniem do dolu.

                                                    Widzę, że wiedza forumowiczek w tym zakresie jest żadna. Więc wyjaśniam, że
                                                    zgodnie z przekonaniem ludzi średniowiecza mandragora rosła pod szubiennicami i
                                                    wyrastała w wyniku zapłodnienia ziemi nasieniem wieszanych skazańców. Pogląd
                                                    jak pogląd. Tylko go nie krytykujcie bo chyba nie mam sensu:):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 15:13
                                                    >Widzę, że wiedza forumowiczek w tym zakresie jest żadna. Więc wyjaśniam, że
                                                    >zgodnie z przekonaniem ludzi średniowiecza mandragora rosła pod szubiennicami i
                                                    >wyrastała w wyniku zapłodnienia ziemi nasieniem wieszanych skazańców. Pogląd
                                                    >jak pogląd. Tylko go nie krytykujcie bo chyba nie mam sensu:):):):):)

                                                    Twoja odpowiedz nie jest sprzeczna z moja:))
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 15:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Twoja odpowiedz nie jest sprzeczna z moja:))

                                                    Nie wiem. Mam wątpliwosci. Niektóre z tez (zwłaszcza z Pottera) - nie traktują
                                                    tych organów mandragory jako korzeni, tylko nie wiem jako co?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 15:38
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > zgodnie z przekonaniem ludzi średniowiecza mandragora rosła pod szubiennicami i
                                                    >
                                                    > wyrastała w wyniku zapłodnienia ziemi nasieniem wieszanych skazańców. Pogląd
                                                    > jak pogląd. Tylko go nie krytykujcie bo chyba nie mam sensu:):):):):)

                                                    O ile dobrze pamiętam, to właśnie lubczyk zbierany pod rozkładającym się
                                                    wisielcem miał najlepsze właściwości.
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 15:40
                                                    > O ile dobrze pamiętam, to właśnie lubczyk zbierany pod rozkładającym się
                                                    > wisielcem miał najlepsze właściwości.

                                                    To moze lepiej bezposrednio zaaplikowac trupi jad...
                                                  • kiks4 Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 18:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > O ile dobrze pamiętam, to właśnie lubczyk zbierany pod rozkładającym się
                                                    > > wisielcem miał najlepsze właściwości
                                                    -------
                                                    Mam nadzieję, że w następnym poście Rene wyjaśni nam, gdzie w średniowiecznym
                                                    Poznaniu stała urzędowa szubienica. Ja wiem, że gdzieś przy dolnej Wildzie. Może
                                                    tam jeszcze rośnie ten lubczyk o czarodziejskich właściwościach- co to w małych
                                                    ilościach budzi miłosne uczucia a większych prowadzi do głupoty?
                                                  • renepoznan Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 20:01
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Mam nadzieję, że w następnym poście Rene wyjaśni nam, gdzie w średniowiecznym
                                                    > Poznaniu stała urzędowa szubienica

                                                    A figę. Nie będę zdradzał tajemnic mogących przynieść duuuuuużą kasę na
                                                    eliksirach. Przeszukaj forum - może znajdziesz wcześniejsza dyskusję na ten
                                                    temat :).
                                                    Dla ułatwienia - powiem tobie, że w obu miejscach mogłem ostatnio zaobserwować
                                                    dziwną blond - postać z saperką. Nie wiem kto to mógł być? :):):):)
                                                    Oby tylko nie wykopała tych kobiet zakopanych w jednym worku z wężem, psem i
                                                    kogutem i przebitych palem.
                                                    Może byc groźnie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 20:04
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    > > Mam nadzieję, że w następnym poście Rene wyjaśni nam, gdzie w średniowiec
                                                    > znym
                                                    > > Poznaniu stała urzędowa szubienica
                                                    >
                                                    > A figę. Nie będę zdradzał tajemnic mogących przynieść duuuuuużą kasę na
                                                    > eliksirach. Przeszukaj forum - może znajdziesz wcześniejsza dyskusję na ten
                                                    > temat :).
                                                    > Dla ułatwienia - powiem tobie, że w obu miejscach mogłem ostatnio zaobserwować
                                                    > dziwną blond - postać z saperką. Nie wiem kto to mógł być? :):):):)
                                                    > Oby tylko nie wykopała tych kobiet zakopanych w jednym worku z wężem, psem i
                                                    > kogutem i przebitych palem.
                                                    > Może byc groźnie.

                                                    O Ty szpiegu!! Aż tak martwisz się, że wszystko znajdę?? Niedoczekanie!!;)
                                                  • renepoznan Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 20:14
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > O Ty szpiegu!! Aż tak martwisz się, że wszystko znajdę?? Niedoczekanie!!;)

                                                    ??????????????????????????
                                                    To byłaś Ty?????????????? Tego nie zakładałem. Nie podejrzewałem, że Tobie
                                                    lubczyk jest potrzebny.
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 22:08
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > O Ty szpiegu!! Aż tak martwisz się, że wszystko znajdę?? Niedoczekanie!!;
                                                    > )
                                                    >
                                                    > ??????????????????????????
                                                    > To byłaś Ty?????????????? Tego nie zakładałem. Nie podejrzewałem, że Tobie
                                                    > lubczyk jest potrzebny.
                                                    > :)

                                                    Mnie nie jest potrzebny. To dla kogoś innego;)
                                                  • renepoznan Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 23:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Mnie nie jest potrzebny. To dla kogoś innego;)

                                                    A dla kogo???
                                                    (każda tak twierdzi a naprawdę ...).
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 25.02.07, 23:19
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Mnie nie jest potrzebny. To dla kogoś innego;)
                                                    >
                                                    > A dla kogo???
                                                    > (każda tak twierdzi a naprawdę ...).

                                                    Kto wie...?? Może dla pytka??
                                                  • renepoznan Re: Gdzzie w Poznaniu była szubienica? 26.02.07, 20:43
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Kto wie...?? Może dla pytka??

                                                    Nie mąć. Pisałem, że nie potrzebuję. Więć dla kogo?
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 20:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To moze lepiej bezposrednio zaaplikowac trupi jad...

                                                    To chyba w odwrotnym przypadku? Gdy spadek Cię interesuje.
                                                  • kiks4 Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 20:14
                                                    Rene- bądź człowiekiem- przeszukałem forum ale nie mogę natrafić na ślad
                                                    informacji o szubienicy (-ach) w Poznaniu i puść farbę. Zobaczymy, kto pierwszy
                                                    z tego forum tam popędzi!
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 22:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Zobaczymy, kto pierwszy
                                                    > z tego forum tam popędzi!

                                                    To już wiesz kto popędził. Przyznała się bez tortur i namawiania.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 23:22
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zobaczymy, kto pierwszy
                                                    > > z tego forum tam popędzi!
                                                    >
                                                    > To już wiesz kto popędził. Przyznała się bez tortur i namawiania.

                                                    Prawo dżungli. Spóźnialscy nie dostają nawet resztek:((
                                                  • kiks4 nihil novi sub sole 26.02.07, 12:09
                                                    mawiali starożytni po starożytnemu czyli- wszystko to już było.
                                                    Dzisiaj odkrywamy zdumiewające właściwości mandragory, która w małych ilościach
                                                    prowadzi do zakochania a w dużych do głupoty a starożytni to wiedzieli już 2000
                                                    lat temu bo mówili po starorzymsku: Amantes- amentes. Czyli na nasze:
                                                    zakochując się- tracisz rozum. To dość swobodne moje tłumaczenie ale jezuita
                                                    krakowski ks.Michalunio tłumaczy jeszcze dosadniej.
                                                    www.jezuici.krakow.pl/cgi-bin/rjbo?b=dic&q=AMANTES+AMENTES&f=10
                                                    Czyli już w starożytności znano pełne spectrum działania alkaloidów mandragory
                                                    na organizm ludzki;-))
                                                    I jak nie podziwiać starej kultury Rzymian?
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 20:46
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > mawiali starożytni po starożytnemu czyli- wszystko to już było.
                                                    > Dzisiaj odkrywamy zdumiewające właściwości mandragory,
                                                    > I jak nie podziwiać starej kultury Rzymian?

                                                    Najgorsze, że do takiego zgłupienia nawet mandragory nie potrzeba. Wystarczy
                                                    mieć 14, 16, 25, 39,42, 60 itp lat. Mandragory nie potrzeba.
                                                    Przykłady mozna by mnozyć.
                                                  • kiks4 Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 21:19
                                                    Rene napisał:
                                                    > Najgorsze, że do takiego zgłupienia nawet mandragory nie potrzeba. Wystarczy
                                                    > mieć 14, 16, 25, 39,42, 60 itp lat. Mandragory nie potrzeba.
                                                    > Przykłady mozna by mnozyć
                                                    --------
                                                    a jak do tego doda się jeszcze wiosnę, zapach konwalii, bzów i śpiew słowika-
                                                    to żadna odtrutka nie pomoże.
                                                    Czekając na te "okoliczności przyrody" na razie obserwuję naszego młodszego
                                                    kocurka- śpi godzinę dziennie, je w biegu i wypada z domu na 20 godzin po czym
                                                    wraca z rozoranym obliczem i obsikany przez rywali. Ale ta radość na pysku,
                                                    żadne cierpienia się nie liczą!!!
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 21:43
                                                    >a jak do tego doda się jeszcze wiosnę, zapach konwalii, bzów i śpiew słowika-
                                                    >to żadna odtrutka nie pomoże.

                                                    Jeszcze do tego dorzuc katar sienny... :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >a jak do tego doda się jeszcze wiosnę, zapach konwalii, bzów i śpiew słowi
                                                    > ka-
                                                    > >to żadna odtrutka nie pomoże.
                                                    >
                                                    > Jeszcze do tego dorzuc katar sienny... :)

                                                    Ja mam katar od słońca:((
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:14
                                                    > Ja mam katar od słońca:((

                                                    Jeszcze o czyms takim nie slyszalam (a doswiadczenie uczuleniowca mam spore)i
                                                    bardzo wspolczuje. To jakas lagodna forma wampiryzmu? :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:17
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Ja mam katar od słońca:((
                                                    >
                                                    > Jeszcze o czyms takim nie slyszalam (a doswiadczenie uczuleniowca mam spore)i
                                                    > bardzo wspolczuje. To jakas lagodna forma wampiryzmu? :)

                                                    Nie wiem;)) Od kurzu też mam:)), choć to nie jedyna przypadłość, jaka dotyka
                                                    mnie od tego paskudztwa:((
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:21
                                                    >Od kurzu też mam:))

                                                    tez to znam. Do tego dorzuce jeszcze pylace topole i trawy. I jeszcze np.
                                                    aspiryne, penicyline, proszki do prania, itp. Wesole jest zycie alergika :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Od kurzu też mam:))
                                                    >
                                                    > tez to znam. Do tego dorzuce jeszcze pylace topole i trawy. I jeszcze np.
                                                    > aspiryne, penicyline, proszki do prania, itp. Wesole jest zycie alergika :)

                                                    I pyralginę:))
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:27
                                                    Przy takich uczuleniach to chyba juz nie zyjecie?
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:32
                                                    > Przy takich uczuleniach to chyba juz nie zyjecie?

                                                    Do wielu rzeczy mozna sie przyzwyczaic :)
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:34
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Do wielu rzeczy mozna sie przyzwyczaic :)

                                                    A przynajmniej jest o czym pogadać:):)
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:39
                                                    >A przynajmniej jest o czym pogadać:):)

                                                    No wlasnie Rene, moze zdradzisz nam jakie choroby przebyles w dziecinstwie? :)
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:51
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wlasnie Rene, moze zdradzisz nam jakie choroby przebyles w dziecinstwie? :)

                                                    Niestety jestem nieatrakcyjny towarzysko. Nie chorowałem w dzieciństwie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > No wlasnie Rene, moze zdradzisz nam jakie choroby przebyles w dziecinstwi
                                                    > e? :)
                                                    >
                                                    > Niestety jestem nieatrakcyjny towarzysko. Nie chorowałem w dzieciństwie.

                                                    Łee, to Ty kiepski jesteś;))
                                                  • Gość: kiks4 Lista moich chorób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:12
                                                    Też bym się chciał pochwalić jakąś chorobą, ostatnio myślałem, że jestem
                                                    uczulony na koty ( mamy 4 szt) i poszedłem do pani doktor. Zrobiła mi testy - i
                                                    totalna klapa, normalnie wstyd. Nic, null, zero...
                                                    Może jej zestaw alergenów był już zwietrzały? Może trzeba spróbować u innego
                                                    lekarza :-))
                                                  • m-dyskretna Re: Lista moich chorób 26.02.07, 23:32
                                                    > Też bym się chciał pochwalić jakąś chorobą, ostatnio myślałem, że jestem
                                                    > uczulony na koty ( mamy 4 szt) i poszedłem do pani doktor. Zrobiła mi testy - i
                                                    > totalna klapa, normalnie wstyd. Nic, null, zero...
                                                    > Może jej zestaw alergenów był już zwietrzały? Może trzeba spróbować u innego
                                                    > lekarza :-))

                                                    Czarne koty uczulaja najbardziej. Moze dostales zestaw alergenow bialych kotow i
                                                    stad wynik byl negatywny :)
                                                  • kiks4 Jeszcze tylko 9 postów do 1000 27.02.07, 00:00
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Czarne koty uczulaja najbardziej. Moze dostales zestaw alergenow bialych kotow
                                                    > i stad wynik byl negatywny :)
                                                    ---------
                                                    Wiesz- w tym coś jest. Nie sprawdzałem, na jaką kocią maść były alergeny.
                                                    Tyle tylko, że czarnego nie mamy- dwa białe łaciate (ale łaty kotka ma czarne)
                                                    i dwa buraski.
                                                    Więc może jestem uczulony na te czarne łaty???
                                                  • renepoznan Re: Jeszcze tylko 9 postów do 1000 27.02.07, 15:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Więc może jestem uczulony na te czarne łaty???

                                                    Lepiej sprawdź czy to nie kocice i czy nie rude. ta zbitka spowoduje, że
                                                    chorujesz jak w banku - podczas spłaty kredytu.
                                                  • renepoznan Re: Lista moich chorób 27.02.07, 15:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Czarne koty uczulaja najbardziej. Moze dostales zestaw alergenow bialych
                                                    kotow
                                                    > i
                                                    > stad wynik byl negatywny :)

                                                    E nie. czarne sa w porzadku. Najgorsze sa rude.
                                                  • renepoznan Re: Lista moich chorób 27.02.07, 15:20
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Może jej zestaw alergenów był już zwietrzały? Może trzeba spróbować u innego
                                                    > lekarza :-))

                                                    Tak, tak. A potem u następnego, i jeszcze następnego. Wiesz jak Twoja
                                                    atrakcyjność wśród pań wzrośnie?
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 15:19
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Łee, to Ty kiepski jesteś;))

                                                    Wiem o tym. Zawsze jak się rodzinka zbierze to ze mna nie maja o czym rozmawiać.
                                                    Kompletna klapa towarzyska.
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 23:15
                                                    >Niestety jestem nieatrakcyjny towarzysko. Nie chorowałem w dzieciństwie.

                                                    A na starosc?

                                                    PS. Tylko nie rzucaj ciezkimi przedmiotami w moim kierunku :)
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 15:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A na starosc?

                                                    Nie wiem. Pewno na coś zachoruję za te kilkadziesiąt lat. Tego chyba się nie
                                                    ustrzegę.
                                                    >
                                                    > PS. Tylko nie rzucaj ciezkimi przedmiotami w moim kierunku :)
                                                    A dlaczego mam rzucać?
                                                  • renepoznan Kiks - kiedy Ty właściwie wyjeżdżasz? 27.02.07, 15:30
                                                    Pytanie jak wyzej. Cały czas czekam kiedy zostanę sam z Babkai a tu ciągle się
                                                    wpisujesz?
                                                    Nie, żebym coś przeciwko temu miał, ale .... .
                                                  • m-dyskretna Re: Kiks - kiedy Ty właściwie wyjeżdżasz? 27.02.07, 16:46
                                                    A kto to jest "Babkai " i gdzie sie podziali Lucyferciowie?
                                                  • renepoznan Re: Kiks - kiedy Ty właściwie wyjeżdżasz? 27.02.07, 17:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A kto to jest "Babkai "
                                                    "Babkami"



                                                    i gdzie sie podziali Lucyferciowie?

                                                    Zajrzyj na swoją pocztę. Nie wiesz? Naprawdę?
                                                  • m-dyskretna Re: Kiks - kiedy Ty właściwie wyjeżdżasz? 27.02.07, 19:24
                                                    > Zajrzyj na swoją pocztę. Nie wiesz? Naprawdę?

                                                    Naprawde nie wiedzialam :(( Tej skrzynki mailowej nigdy nie sprawdzalam. Za co
                                                    wszystkich, ktorzy wyslali do mnie maila na adres gazetowy publicznie przepraszam.
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:34
                                                    >I pyralginę:))

                                                    Po pyralginie podano mi adrenaline. Wtedy po raz pierwszy poczulam, ze uczulenie
                                                    to nie zarty.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:36
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > >Od kurzu też mam:))
                                                    > >
                                                    > > tez to znam. Do tego dorzuce jeszcze pylace topole i trawy. I jeszcze np.
                                                    > > aspiryne, penicyline, proszki do prania, itp. Wesole jest zycie alergika
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > I pyralginę:))

                                                    I, oczywiście, pomyliłam się. Miało być: polopirynę:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:08
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Rene napisał:
                                                    > > Najgorsze, że do takiego zgłupienia nawet mandragory nie potrzeba. Wystar
                                                    > czy
                                                    > > mieć 14, 16, 25, 39,42, 60 itp lat. Mandragory nie potrzeba.
                                                    > > Przykłady mozna by mnozyć
                                                    > --------
                                                    > a jak do tego doda się jeszcze wiosnę, zapach konwalii, bzów i śpiew słowika-
                                                    > to żadna odtrutka nie pomoże.

                                                    Zapach bzów:))))) Tylko, czy one są aż takim afrodyzjakiem?? Śpiew ptaków - na
                                                    pewno:))) KOcham wiosnę:)) Lato troszkę mniej:)
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:11
                                                    >Zapach bzów:)))))

                                                    A jak pieknie pachnie jasmin po deszczu :)

                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Zapach bzów:)))))
                                                    >
                                                    > A jak pieknie pachnie jasmin po deszczu :)

                                                    Dla mnie zapach jaśminu nie jest miły. Chyba, że z daleka:))
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:22
                                                    >Dla mnie zapach jaśminu nie jest miły. Chyba, że z daleka:))

                                                    Jest zbyt intensywny, czy za "slodki"?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: nihil novi sub sole 26.02.07, 22:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Dla mnie zapach jaśminu nie jest miły. Chyba, że z daleka:))
                                                    >
                                                    > Jest zbyt intensywny, czy za "slodki"?

                                                    Jedno i drugie:)
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 15:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A jak pieknie pachnie jasmin po deszczu :)
                                                    A jak pieknie pachnie okoliczne pole po nawiezieniu obornikiem.
                                                    >
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 16:52
                                                    >A jak pieknie pachnie okoliczne pole po nawiezieniu obornikiem.

                                                    Tego na szczescie nie wiem :) Ale jak juz jestesmy "w temacie obornika".
                                                    W sklepach ogrodniczych mozna kupic obornik granulowany. W moim wieku juz
                                                    zaczynaja sie klopoty z pamiecia i jak poprosilam o "gnoj w granulkach" to Pani
                                                    zrobila duuuuze oczy :))
                                                  • renepoznan Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 17:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    "gnoj w granulkach"
                                                    Co to jest "gnoj". Czy to gnojek w dresie czy co? Nie dziwię sie sprzedawczyni.
                                                    Gnojki w granulkach to chyba niehumanitaarne traktowanie gnojów.
                                                  • m-dyskretna Re: nihil novi sub sole 27.02.07, 19:38
                                                    > Gnojki w granulkach to chyba niehumanitaarne traktowanie gnojów.

                                                    Ale przynajmniej znalazlam dla nich zastosowanie:)
                                                  • kiks4 Final countdown 27.02.07, 22:01
                                                    Renepoznan napisał(a):
                                                    Kiks - kiedy Ty właściwie wyjeżdżasz?
                                                    Pytanie jak wyzej. Cały czas czekam kiedy zostanę sam z Babkami a tu ciągle się
                                                    wpisujesz?
                                                    Nie, żebym coś przeciwko temu miał, ale .... .
                                                    -------
                                                    już zaczęliśmy końcowe odliczanie, wyjeżdżamy 2 marca przed południem, bramę
                                                    umajoną różami możesz ustawić około 10:00 na wiadukcie górczyńskim. Postawiłeś
                                                    na swoim- zostajesz sam z damską załogą tego wątku. bąDź DZIELNY I NIE ZAłAMUJ
                                                    SIę, JA TU JESZCZE WRóCę... ( sorka, zahaczyłem o capslock, piszę na notbooku żony)
                                                  • kiks4 Re: Final countdown 28.02.07, 13:58
                                                    już zaczęliśmy końcowe odliczanie, wyjeżdżamy 2 marca przed południem, bramę
                                                    > umajoną różami możesz ustawić około 10:00 na wiadukcie górczyńskim.
                                                    ---------
                                                    No i mile widziany będzie szpaler cheerleaderek ( jak to jest po polski ?) po
                                                    obu stronach jezdni.
                                                    Głupie ale podrzucam wątek bo niebezpiecznie spada
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 28.02.07, 15:52
                                                    > No i mile widziany będzie szpaler cheerleaderek ( jak to jest po polski ?) po
                                                    > obu stronach jezdni.

                                                    Cheerleaderki - to takie banalne. Znacznie lepszy bylby widok panow wywijajacych
                                                    nozkami. Gdyby jeszcze zalozyli kilty :)

                                                    > Głupie ale podrzucam wątek bo niebezpiecznie spada

                                                    Od razu niebezpiecznie, tylko troszeczke sie obsunal :(
                                                  • kiks4 Re: Final countdown 28.02.07, 18:22
                                                    Cheerleaderki - to takie banalne. Znacznie lepszy bylby widok panow wywijajacych
                                                    nozkami. Gdyby jeszcze zalozyli kilty :)
                                                    -------
                                                    masz rację- to dopiero byłby widok ale Rene może nie zdążyć zgromadzić tylu
                                                    Szkotów i szkotopodobnych więc zostańmy jednak przy cheerleaderkach
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 20:40
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Cheerleaderki - to takie banalne

                                                    Ale nie byłoby banalne gdyby nóżkami wymachiwały nasz znajome - M, Dobrusia i
                                                    inne. Kiksie rozgladaj sie uważnie.
                                                    I uważaj na wyjeździe - jazda Głodowską w tej chwili jest fatalna. Wiem bo
                                                    właśnie wróciłem z Zachodu i miałem wątpliwą przyjemność jazdy tą ulicą.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 28.02.07, 20:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Cheerleaderki - to takie banalne
                                                    >
                                                    > Ale nie byłoby banalne gdyby nóżkami wymachiwały nasz znajome - M, Dobrusia i
                                                    > inne. Kiksie rozgladaj sie uważnie.

                                                    Hmm:> Jak to traktować?? Hmm:/ Zastanawiam się...
                                                    A gdzie Lucyfercia, Leda?? No gdzie??!!

                                                    > I uważaj na wyjeździe - jazda Głodowską w tej chwili jest fatalna. Wiem bo
                                                    > właśnie wróciłem z Zachodu i miałem wątpliwą przyjemność jazdy tą ulicą.

                                                    Na Zachodzie bez zmian:>
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 28.02.07, 22:27
                                                    > Ale nie byłoby banalne gdyby nóżkami wymachiwały nasz znajome - M, Dobrusia i
                                                    > inne. Kiksie rozgladaj sie uważnie.

                                                    Rene z Mlodymi plasajacy w kiltach to jest to!
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 22:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Rene z Mlodymi plasajacy w kiltach to jest to!
                                                    _________________________________________

                                                    Dzięki Bogu. Nie o mnie mowa :))
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 22:31
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene z Mlodymi plasajacy w kiltach to jest to!

                                                    Pewno, że to byłby widok: "fascynujący". Ale nie dla kiksa. Przecież nie
                                                    podejrzewasz go o zboczenia?
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 28.02.07, 22:47
                                                    > Pewno, że to byłby widok: "fascynujący". Ale nie dla kiksa. Przecież nie
                                                    > podejrzewasz go o zboczenia?

                                                    A dla Jego zony?
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 01.03.07, 12:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A dla Jego zony?

                                                    Dla żony to może. Ale my tu chcemy zadowolić kolegę forumowego a nie jego
                                                    małżonkę. Więc przestańcie sie wymigiwać, tylko kuse spódniczki ubrać i zbiórka
                                                    przed godziną 10 na wiadukcie. Sprawdzę obecność!!!!!!
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 01.03.07, 12:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene z Mlodymi plasajacy w kiltach to jest to!

                                                    Przynajmniej doceniasz. Ale kiks Was oczekuje.
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 01.03.07, 16:10
                                                    > Przynajmniej doceniasz. Ale kiks Was oczekuje.

                                                    My tez tam bedziemy. Tyle, ze w roli obserwatorek :)
                                                  • selffar Re: Final countdown 01.03.07, 20:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    My tez tam bedziemy. Tyle, ze w roli obserwatorek :)
                                                    _________________________________________

                                                    czy policja została powiadomiona o tej imprezie masowej na wiadukcie? ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 01.03.07, 22:51
                                                    selffar napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > My tez tam bedziemy. Tyle, ze w roli obserwatorek :)
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > czy policja została powiadomiona o tej imprezie masowej na wiadukcie? ;)

                                                    Chyba na nas nie doniesiesz??:(( buuuuuu...
                                                  • selffar Re: Final countdown 01.03.07, 23:27
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Chyba na nas nie doniesiesz??:(( buuuuuu...
                                                    _________________________________________

                                                    oj Dobrusiu. Myślałem o zabezpieczeniu tego zgromadzenia, żeby ... bezpiecznie
                                                    było... ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 01.03.07, 23:36
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Chyba na nas nie doniesiesz??:(( buuuuuu...
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > oj Dobrusiu. Myślałem o zabezpieczeniu tego zgromadzenia, żeby ... bezpiecznie
                                                    > było... ;)

                                                    Skoro tak:)) to już się szykuję do jutrzejszej imprezy;))
                                                  • selffar Re: Final countdown 02.03.07, 00:07
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Skoro tak:)) to już się szykuję do jutrzejszej imprezy;))
                                                    _________________________________________

                                                    a te świecidełka do rąk macie?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 02.03.07, 09:09
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Skoro tak:)) to już się szykuję do jutrzejszej imprezy;))
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > a te świecidełka do rąk macie?

                                                    Mamy coś lepszego;)
                                                  • selffar Re: Final countdown 02.03.07, 09:30
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Mamy coś lepszego;)
                                                    _________________________________________

                                                    Tego nawet nie chciałem wymieniać, bo przecież wszyscy tutaj o tym wiemy :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 02.03.07, 10:13
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Mamy coś lepszego;)
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > Tego nawet nie chciałem wymieniać, bo przecież wszyscy tutaj o tym wiemy :)

                                                    Ależ Ty jesteś słodki!! Niedawno czytałam, że razem z Rene chcecie nam
                                                    przytępiać pazurki i przypominać o naszym miejscu w szeregu, a tutaj sama
                                                    słodycz płynie z forum;))
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 02.03.07, 12:58
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    , a tutaj sama
                                                    > słodycz płynie z forum;))


                                                    Gdzie???????????
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 02.03.07, 15:09
                                                    > Ależ Ty jesteś słodki!! Niedawno czytałam, że razem z Rene chcecie nam
                                                    > przytępiać pazurki i przypominać o naszym miejscu w szeregu, a tutaj sama
                                                    > słodycz płynie z forum;))

                                                    Chlopcy blefowali, zeby szybciej pozbyc sie Kiksa i moc napawac sie naszym
                                                    towarzystwem. Biedny Kiks :(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 02.03.07, 23:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Chlopcy blefowali, zeby szybciej pozbyc sie Kiksa i moc napawac sie naszym
                                                    > towarzystwem. Biedny Kiks :(

                                                    Pewnie, ze biedny. Przez nich pojechał Bóg wie gdzie, a panowie wykorzystają tę
                                                    krótką, męską posuchę.
                                                  • selffar Re: Final countdown 03.03.07, 09:59
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Pewnie, ze biedny. Przez nich pojechał Bóg wie gdzie, a panowie wykorzystają tę
                                                    krótką, męską posuchę.
                                                    _________________________________________

                                                    Czy my go wysyłaliśmy do tej narciarskiej kolonii karnej? Sam chciał. A
                                                    nadarzające się sytuacje trzeba wykorzystywać ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 04.03.07, 23:20

                                                    > A nadarzające się sytuacje trzeba wykorzystywać ;)

                                                    Jakos slabo Wam idzie :(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 05.03.07, 14:11
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Pewnie, ze biedny. Przez nich pojechał Bóg wie gdzie, a panowie wykorzystają tę
                                                    >
                                                    > krótką, męską posuchę.
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > Czy my go wysyłaliśmy do tej narciarskiej kolonii karnej? Sam chciał. A
                                                    > nadarzające się sytuacje trzeba wykorzystywać ;)

                                                    A my mamy się dać wykorzystać??
                                                    PS.
                                                    Zadałam Tobie pytanie w mailu, ale chyba wyraziłam się nie dość precyzyjnie. W
                                                    każdym razie zajrzyj tam.
                                                  • selffar Re: Final countdown 05.03.07, 15:56
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    A my mamy się dać wykorzystać??
                                                    PS.
                                                    Zadałam Tobie pytanie w mailu, ale chyba wyraziłam się nie dość precyzyjnie. W
                                                    każdym razie zajrzyj tam.
                                                    _________________________________________

                                                    ufff... od tej chwili mogę stąd ... w podskokach. Męska część tego forum
                                                    niechybnie zastosuje "Final countdown" ;(
                                                    PS. mimo wszystko odpisałem ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 05.03.07, 18:30
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > A my mamy się dać wykorzystać??
                                                    > PS.
                                                    > Zadałam Tobie pytanie w mailu, ale chyba wyraziłam się nie dość precyzyjnie. W
                                                    > każdym razie zajrzyj tam.
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > ufff... od tej chwili mogę stąd ... w podskokach. Męska część tego forum
                                                    > niechybnie zastosuje "Final countdown" ;(

                                                    Mamy bardzo tolerancyjnych chłopców. Prawda, Rene??;))

                                                    > PS. mimo wszystko odpisałem ;)

                                                    Ja również:))
                                                  • selffar Re: Final countdown 05.03.07, 19:19
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Mamy bardzo tolerancyjnych chłopców. Prawda, Rene??;))
                                                    _________________________________________

                                                    teoretycznie mogłabyś go nie zauważać. coś o jakiś wiedźmach raportował ze
                                                    WSI :) ale george mi nie odpuści :))))
                                                  • kinga39-651 Re: Final countdown 05.03.07, 19:21
                                                    Nie przesadzasz z tym "polowaniem na " / " szansą na .." Dobrusiu????
                                                    Nie chce mi sie odpisywać

                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 05.03.07, 20:11
                                                    kinga39-651 napisała:

                                                    > Nie przesadzasz z tym "polowaniem na " / " szansą na .." Dobrusiu????
                                                    > Nie chce mi sie odpisywać

                                                    ?????
                                                  • selffar Re: Final countdown 05.03.07, 20:36
                                                    mamy jakiś problem z "Wierną żoną"????
                                                  • kinga39-651 Re: Final countdown 06.03.07, 02:11
                                                    czy mamy jakiś problem z " Wierną żoną" ?
                                                    Sądzę , że nie . Raczej z " zagubioną " koleżanką nimfomanką Charlesie De La
                                                    Pallme.

                                                    Z poważaniem

                                                    Mathilde Leroy ;)

                                                    P.S. Po raz kolejny oświadczam , że nie odpisuję na prywatne e-maile ,,, szkoda
                                                    mi czasu.
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 06.03.07, 10:10
                                                    > P.S. Po raz kolejny oświadczam , że nie odpisuję na prywatne e-maile ,,, szkoda
                                                    > mi czasu.

                                                    Twoje, klejne juz, oswiadczenie w sprawie maili przyjelismy do wiadomosci.
                                                    A tak na marginesie, zdaje sie ze Dobrusia wyslala maila do Selffara. A moze ja
                                                    najzwyczajniej nie potrafie czytac ze zrozumieniem :)
                                                  • kinga39-651 Re: Final countdown 06.03.07, 22:32
                                                    Przyznam szeczerze m-dyskretna , że ja chyba też przestałam cokolwiek rozumieć
                                                    ( zwłaszcza po przeczytaniu przed chwilą wiadomości na GG - wysłanej rano , ale
                                                    teraz dopiero usiadłam i otworzyłam komunikator). Masz rację , powtórzyłam
                                                    swoją prośbę aby mi nie zasypywano poczty mailowej bzdurami , bo nie mam czasu
                                                    na takie pierdoły i uważam , że skoro dwa razy grzecznie odpisałam to
                                                    wystarczy.Jednak nie ,jak sie okazało, niestety( stąd mój apel na forum )
                                                    Nie mylisz się również w tym , że Dobrusia wysyła maile do Selffara ( od kilku
                                                    dni przynajmniej dwa dziennie )i nie ma w tym nic nadzwyczajnego , poprostu się
                                                    znamy i tyle.
                                                    Mój poprzedni nocny post był adresowany do Selffara , bo naiwnością byłoby
                                                    sądzić , że użytkownicy forum czytali powieść Charlosa de Laclosa i że Mathilde
                                                    Leroy ( tytułowa wierna żona)i jej rozwięzłe , zagmatwane życie jest wszystkim
                                                    znane. Selffar zna bo korzystamy z tej samej biblioteki...Mathilde miała
                                                    problem z identyfikacją ,z postrzeganiem rzeczywistości , poruszała się jak
                                                    bezbronne dziecko we mgle wiedzione prymitywnymi instynktami .I zostawiła
                                                    swojego męża dla bezwzględnego , porywczego i niezrównoważonego cynika ...co z
                                                    tego wynikło , sami sobie przeczytajcie . Ja w każdym razie w bardzo przewrotny
                                                    sposób podpisałam się pod tamtym postem jako M.L.i jestem głęboko przekonana ,
                                                    że Selffar moje intencje zrozumiał prawidłowo.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    Kinga vel Mathilde Leroy ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Wiesz co, Kinga?? 06.03.07, 23:14
                                                    Zastanawiałam się, czy w ogóle reagować na Twojego bezsensownego posta. Skoro
                                                    jednak tego chcesz, to bardzo proszę.
                                                    Utworzyliśmy na forum trzy wątki, które miały służyć wyłącznie do zabawy. Nikt w
                                                    nich niczego nie traktował poważnie. Niestety do czasu, aż Ty wtrąciłaś się ze
                                                    swoimi dziwacznymi pomysłami, o czym napisałam Tobie na gg, którego numer sama
                                                    podałaś mi kilka dni temu w mailu. Zasugerowałaś, że zarzucam Tobie pocztę
                                                    bzdurami. No proszę!! Od kiedy odpowiedzi na pytania, które sama mi postawiłaś,
                                                    są bzdurami?? To Ty napisałaś mi, że nasze dzieci się znają i bardzo lubią.
                                                    Wcześniej nawet nie wiedziałam, że mój syn zna Twoją córkę.
                                                    O tym, że napiszę do Twojego męża doskonale wiedziałaś, ponieważ uprzedziłam Cię
                                                    o tym w mailu i napisałam, o co go zapytam. Zrobiłam to w niedzielę, więc Twoje
                                                    insynuacje o zasypywaniu go mailami od kilku dni są wytworem Twojej wyobraźni.
                                                    Szkoda, że najpierw w mailach próbujesz mnie namówić na pisywanie na innych
                                                    forach, a później oficjalnie twierdzisz, że ktoś zamęcza Cię niechcianymi
                                                    bzdurami. Zastanów się trochę. Mam nadzieję, że te dziwne posty są wynikiem
                                                    Twojego przemęczenia pracą, a nie złych intencji.

                                                    Jeśli chodzi o forumowiczów. Bardzo proszę, żebyś nie uważała ich za
                                                    nieoczytanych ignorantów, ponieważ takimi nie są.
                                                  • magda6611 Re: Wiesz co, Kinga?? 07.03.07, 00:06
                                                    a fe dobrusiu !
                                                    Ja nie czytałam ale oglądałam film Vadina (super!) i od razu wyczaiłam o co
                                                    Kindze chodziło.Nie zauważyłam też żeby Kinga psuła atmosferę wątku . To raczej
                                                    Ty teraz niezbyt się popisałaś "królowo".
                                                    może jesteś przemęczona siedzeniem na forum? a może poczułaś sie zagrożona?
                                                    proponuje meliske na noc.
                                                  • renepoznan Re: Wiesz co, Kinga?? 07.03.07, 16:23
                                                    magda6611 napisała:

                                                    > a fe dobrusiu !
                                                    > Ja nie czytałam ale oglądałam film Vadina (super!) i od razu wyczaiłam o co
                                                    > Kindze chodziło.
                                                    A ja znam i książkę i film i ni cholery nie wiem o czym ona pisze. Bo raczej
                                                    nie o bohaterce tej książki - nawet nie wie jak ona sie naprawdę nazywa - co
                                                    zdaje sie już wytknięto. Więc albo jesteś rewelacyjnie domyslna albo też
                                                    stanowicie jedno ciało.

                                                    Nie zauważyłam też żeby Kinga psuła atmosferę wątku . To raczej
                                                    >
                                                    > Ty teraz niezbyt się popisałaś "królowo".
                                                    Ten wątek do tej pory charakteryzował się umownym brakiem agresywności i
                                                    chamstwa. Bylismy i my nadal jesteśmy wobec siebie przyjaźnie złosliwi,
                                                    szarmanccy i kolezeńscy. Jednak przyjaźni. Nikt nie wyzywał od nimfomanek czy
                                                    inaczej. Więc nie jesteś mile widzianą personą w tym wątku - kingo - magdo.
                                                    W przeciewieństwie do lucyfercia M-dyskretnej, kiksa czy sellfera nie
                                                    zrozumiałaś zabawy w tym wątku.

                                                    > może jesteś przemęczona siedzeniem na forum? a może poczułaś sie zagrożona?
                                                    > proponuje meliske na noc.

                                                    Tobie juz meliska to za mało.
                                                  • renepoznan Re: Wiesz co, Kinga?? 07.03.07, 16:28
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Zastanawiałam się, czy w ogóle reagować na Twojego bezsensownego posta.

                                                    Niepotrzebnie reagujesz. Po co?
                                                    A swoja drogą, czy nie mozesz nauczyć się, że korespondowć nalezy z ludźmi
                                                    wartymi tej korespondencji a nie ze wszystkimi?
                                                    Wybacz ostre może słowa ale być może sciągnęłaś niechcący do tego naszego wątku
                                                    osoby niemile widziane. A reguły forum nie pozwalają ich się pozbyć i bedą nam
                                                    tu "brudzić".
                                                  • l.george.l Rene stawia Dobrusię do kąta, czy zasłużenie? 07.03.07, 17:15
                                                    renepoznan napisał:

                                                    [...]
                                                    > A swoja drogą, czy nie mozesz nauczyć się, że korespondowć nalezy z ludźmi
                                                    > wartymi tej korespondencji a nie ze wszystkimi?
                                                    [...]

                                                    Dobrusia jest Aniołem, zakłada, że ludzie tu zaglądający mają czyste intencje.
                                                    To dzięki niej, w dużej mierze, forum ucywilizowało się, a uczstnicy
                                                    zintegrowali. W żadnym wypadku nie zasłużyła na strofowanie i to w dodatku w
                                                    takiej formie.
                                                  • renepoznan Re: Rene stawia Dobrusię do kąta, czy zasłużenie? 07.03.07, 17:18
                                                    Mea culpa. Mea culpa. Mea maxima culpa. ;)
                                                  • Gość: kibic Re: Final countdown IP: *.poz.zigzag.pl 07.03.07, 11:36
                                                    kinga39-651 napisała:
                                                    naiwnością byłoby
                                                    > sądzić , że użytkownicy forum czytali powieść Charlosa de Laclosa i że
                                                    Mathilde
                                                    >
                                                    > Leroy ( tytułowa wierna żona)

                                                    Chyba się tobie imoina i nazwiska pomyliły. Zarówno autora jak i
                                                    bohaterki. "Tytułowa" wierna żona? O jakim tytule piszesz?
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 07.03.07, 12:11
                                                    > Chyba się tobie imoina i nazwiska pomyliły. Zarówno autora jak i
                                                    > bohaterki. "Tytułowa" wierna żona? O jakim tytule piszesz?

                                                    Nazwisko rezysera filmu tez sie nie zgadza.
                                                  • Gość: kibic Re: Final countdown IP: *.poz.zigzag.pl 07.03.07, 12:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Chyba się tobie imoina i nazwiska pomyliły. Zarówno autora jak i
                                                    > > bohaterki. "Tytułowa" wierna żona? O jakim tytule piszesz?
                                                    >
                                                    > Nazwisko rezysera filmu tez sie nie zgadza.

                                                    A na taką intelektualistkę pozowała? I wyszło szydło z worka. Nie intelekt
                                                    tylko pisemko dla ubogich duchem kobieciątek. Hehehehe.
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 07.03.07, 12:36
                                                    >A na taką intelektualistkę pozowała? I wyszło szydło z worka. Nie intelekt
                                                    >tylko pisemko dla ubogich duchem kobieciątek. Hehehehe.

                                                    Zobaczysz, ze nam sie za to oberwie :)
                                                  • Gość: kibic Re: Final countdown IP: *.poz.zigzag.pl 07.03.07, 12:42
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >A na taką intelektualistkę pozowała? I wyszło szydło z worka. Nie intelekt
                                                    > >tylko pisemko dla ubogich duchem kobieciątek. Hehehehe.
                                                    >
                                                    > Zobaczysz, ze nam sie za to oberwie :)

                                                    Na szczęscie ja tylko jestem kibicem :)

                                                    A swoją drogą kto to, ta Kinga-Magda? Wy się znacie?
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 07.03.07, 13:01
                                                    > Na szczęscie ja tylko jestem kibicem :)
                                                    Hmmm. Jak kibic napotka na swojej drodze szalikowca...

                                                    > A swoją drogą kto to, ta Kinga-Magda? Wy się znacie?

                                                    Ja, zdaje sie na szczescie, nie dostapilam zaszczytu znajomosci z ta Pania :)
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 07.03.07, 17:05
                                                    kinga39-651 napisała:

                                                    > użytkownicy forum czytali powieść Charlosa de Laclosa i że Mathilde
                                                    >
                                                    > Leroy ( tytułowa wierna żona)

                                                    Użytkownicy tego forum na pewno czytali napisaną przez Piotra Ambrożego
                                                    Franciszka Choderlos'a de Laclos'a powieść "Niebezpieczne związki" To jedyna
                                                    powieść tego autora. Powiedz nam gdzie tu zatem tytułowa "wierna zona"? Bo to
                                                    ciekawa interpretacja tytułu lecz tak po kobiecemy zawiła, że mój prosty męski
                                                    rozum tego nie chwyta.
                                                    :):)

                                                    Do tego szukam tej Mathilde Leroy i nie mogą znaleść. Moze niepotrzebnie szukam
                                                    w książce oryginalnej a nie w jakims bryku?

                                                    Selfaar - Ty znasz podobno tę pozycję. Kim tam jest ta postać? Bo tytułowym
                                                    niebezpiecznym zwiazkiem chyba jednak nie jest.
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Final countdown 28.02.07, 20:57
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > już zaczęliśmy końcowe odliczanie, wyjeżdżamy 2 marca przed południem, bramę
                                                    > > umajoną różami możesz ustawić około 10:00 na wiadukcie górczyńskim.

                                                    Ależ nam się zmniejsza krąg facetów:(( Chejrona już dawno nie ma, Pan Nikt
                                                    dorabia w Szkocji, Lucyferciu robi przegląd piekieł przed wizytą delegacji z
                                                    wielkiej loży, Selffar przestał się odzywać, Kiks wyjeżdża. Jeśli jeszcze Rene
                                                    zwieje do swojej samotni - zostaniemy same:((
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 21:02
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Jeśli jeszcze Rene
                                                    > zwieje do swojej samotni

                                                    Świetny pomysł. Mam taką metę bez telewizora, radia i internetu.
                                                  • kiks4 Re: Final countdown 28.02.07, 21:09
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    Ależ nam się zmniejsza krąg facetów:(( Chejrona już dawno nie ma, Pan Nikt
                                                    dorabia w Szkocji, Lucyferciu robi przegląd piekieł przed wizytą delegacji z
                                                    wielkiej loży, Selffar przestał się odzywać, Kiks wyjeżdża. Jeśli jeszcze Rene
                                                    zwieje do swojej samotni - zostaniemy same:((
                                                    -------
                                                    Przecież Rene zawsze wraca a kiedy jest- to jest za dwóch a może trzech nawet.
                                                    Więc nie jest tak źle. Ale rzeczywiście przegląd kadr zrobiony przez Dobrusię
                                                    pokazał, jak wielu chłopców wyjechało z naszego puebla.
                                                    Swoją drogą brakuje mi pana.nikt- tak fajnie było się z nim nie zgadzać. Być
                                                    może teraz w Szkocji przechodzi metamorfozę i na wiosnę - niczym motyl z
                                                    poczwarki- objawi nam się nowy, piękny pan.nikt - zwolennik PO
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 21:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Przecież Rene zawsze wraca a kiedy jest- to jest za dwóch a może trzech nawet.
                                                    aLE JAK BEDĘ SAM I BABKI O MNIE NIE ZADBAJĄ RO MOGĘ NIE WRÓCIĆ. i ZOSTANA
                                                    SAME :) Sorry - Caps lock sie buntuje.

                                                    > > Swoją drogą brakuje mi pana.nikt- tak fajnie było się z nim nie zgadzać. Być
                                                    > może teraz w Szkocji przechodzi metamorfozę i na wiosnę - niczym motyl z
                                                    > poczwarki- objawi nam się nowy, piękny pan.nikt - zwolennik PO

                                                    Nie jestem pewien czy jeden z pokazujących się wrześińskich osobników to nie
                                                    Pan Nikt w innej wersji.
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 21:37
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Selffar przestał się odzywać
                                                    _________________________________________

                                                    Przepraszam. Już jestem. Nie uprzedzając uciekłem w tereny południowo
                                                    wschodnie, a mój stacjonarny PCet nie chciał ze mną jechać. Z wielką uwagą
                                                    przejżałem poradnik ogrodnika wczesnowiosennego ze WSI i wewnętrzne niepokoje
                                                    Kiksa dotyczące nierównowagi płciowej.
                                                    Rene... Jestem do dyspozycji ;)
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 21:41
                                                    selffar napisał:
                                                    > Rene... Jestem do dyspozycji ;)
                                                    To się cieszę. Ale kolego. Wybacz. Wolałbym, że by do dyspozycji były koleżanki
                                                    ale one jakiś diabłów czy zionących czosnkiem wolą niz nas :(:(:(
                                                    Taki los.
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 21:50
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Wybacz. Wolałbym, że by do dyspozycji były koleżanki
                                                    ale one jakiś diabłów czy zionących czosnkiem wolą niz nas :(:(:(
                                                    Taki los.
                                                    _________________________________________

                                                    Też się mocno temu dziwię.
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 22:33
                                                    selffar napisał:
                                                    > Też się mocno temu dziwię.

                                                    Kompletne bezguście. Nieprawdaż? A wydawałoby się, że pod naszym wpływem
                                                    nabrały odpowiednich gustów i manier. A tu takie rozczarowanie:(:(:(:(
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 22:43
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A tu takie rozczarowanie:(:(:(:(
                                                    _________________________________________

                                                    Miejmy nadzieję, że to chwilowe... rozprężenie ;)
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 01.03.07, 12:31
                                                    selffar napisał:
                                                    > Miejmy nadzieję, że to chwilowe... rozprężenie ;)

                                                    Ale za długo trwa. Nie wiem czy nie powinnismy skorzystać z chwilowej
                                                    nieobecności ich popleczników (kiks, lucyfer itp) i nie chwycic ich twardą ręką
                                                    za buziuchny. Może przywrócimy "porzundek".
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 28.02.07, 22:30
                                                    >Taki los.

                                                    O przepraszam bardzo! Sam sobie wybrales Horacyne za towarzystwo, my z nia nie
                                                    mozemy konkurowac :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: Final countdown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:43
                                                    witaj selfarze marnotrawny i nie znikaj be opowiedzenia się:-))
                                                    Rene napisał:
                                                    Nie jestem pewien czy jeden z pokazujących się wrześińskich osobników to nie
                                                    Pan Nikt w innej wersji.
                                                    --------
                                                    też mam takie podejrzenie, może to zapowiedź metamorfozy, o której wcześniej
                                                    pisałem- przecież to niemożliwe, żeby żyjąc w normalnym kraju zachował swe stare
                                                    poglądy.
                                                    Jacek- odezwij się!!!
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 21:52
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    witaj selfarze marnotrawny i nie znikaj be opowiedzenia się:-))
                                                    __________________________________________

                                                    :))))))
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 28.02.07, 22:35
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ależ nam się zmniejsza krąg facetów:(( zostaniemy same:((

                                                    Nie bój nic. Selffar i ja wystarczymuy za wszystkich. :):):)
                                                    Choc ja o tej samotni bez internetu to poważnie.
                                                  • selffar Re: Final countdown 28.02.07, 22:44
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Choc ja o tej samotni bez internetu to poważnie.
                                                    __________________________________________

                                                    żartujesz, mam nadzieję
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 01.03.07, 12:28
                                                    selffar napisał:
                                                    > żartujesz, mam nadzieję

                                                    Nie, nie żartuję. Ale wiem, że to tylko marzenia =- niestety:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: Final countdown 28.02.07, 22:49
                                                    > Choc ja o tej samotni bez internetu to poważnie.

                                                    Do ktorego klasztoru sie wybierasz?
                                                  • renepoznan Re: Final countdown 01.03.07, 12:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Do ktorego klasztoru sie wybierasz?

                                                    Takiego pod Skokami. Kiks zna okolice bo tych samych zurawi słuchamy.
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 20:03
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > O ile dobrze pamiętam, to właśnie lubczyk zbierany pod rozkładającym się
                                                    > wisielcem miał najlepsze właściwości.

                                                    Ja tam używam własnorecznie hodowany lubczyk bez trupich atrakcji.
                                                    DZIAŁA!!!!!!!!!
                                                    Musiałem ostatnio ograniczyć aplikowanie bo opędzić się nie mogłem:)
                                                  • m-dyskretna Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 20:22
                                                    > Musiałem ostatnio ograniczyć aplikowanie bo opędzić się nie mogłem:)

                                                    Rzeczywiscie tegoroczna zima jest tak lagodna, ze komary (a wlasciwie komarzyce)
                                                    nie odpuscily :)
                                                  • renepoznan Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 23:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > komary (a wlasciwie komarzyce
                                                    > )
                                                    > nie odpuscily :)

                                                    Ja aż tak wredny nie jestem by kobiety krwiopijcami czy komarzycami nazywać.
                                                    Ale inna kobieta nie mam takich oporów. Może ma rację??????
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wiecie gdzie i jak rosły mandragory? 25.02.07, 22:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > O ile dobrze pamiętam, to właśnie lubczyk zbierany pod rozkładającym się
                                                    > > wisielcem miał najlepsze właściwości.
                                                    >
                                                    > Ja tam używam własnorecznie hodowany lubczyk bez trupich atrakcji.
                                                    > DZIAŁA!!!!!!!!!
                                                    > Musiałem ostatnio ograniczyć aplikowanie bo opędzić się nie mogłem:)

                                                    Doprawdy?? Nie zauważyłam:))
                                                  • lucyfercia Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 14:21
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Łóżko dodałem z własnej inicjatywy doceniając tę przydatność kobiet :):):) Ze
                                                    wzajemnoscią - mam nadzieję. :):)

                                                    Ciekawa teoria, bardzo ciekawa ;)


                                                    > No to mam przerąbane. Jak się nie bedę odzywał to wiedz, że mnie koleżanki
                                                    > udusiły. :(

                                                    Bez wątpienia masz przerąbane ;) Pamiętaj, że co poniektórzy mają zdolności
                                                    telepatyczne. Więc bój się bój, bo nie znasz dnia ani godziny :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 14:47
                                                    >Pamiętaj, że co poniektórzy mają zdolności telepatyczne. Więc bój się bój, bo
                                                    nie >znasz dnia ani godziny :):):)

                                                    Np. Horacyna. Sadzac po imieniu to tez kobieta :)
                                                  • renepoznan Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 15:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Np. Horacyna. Sadzac po imieniu to tez kobieta :)


                                                    Domowych bab sie nie boję. Sa tak zajete walką ze sobą, że są dla mnie
                                                    niegroźne. Nigdy nie przypuszczałem, że baby moga byc w stosunku do siebie tak
                                                    złosliwe. Jak np Horacynie zdarzy się "narobić" na podłodze to najwieksze
                                                    awantury robi druga domowa baba. A w rewanżu Horacyna podgryza ukreadkiem jej
                                                    stopy. Ja mam w stosunku do tej walki duuuuuży dystans i na tym wygrywam. W
                                                    ostatecznej rozpaczy obie przychodza do mnie z prośba o interwencję.
                                                    "Dziel i rządź."
                                                  • m-dyskretna Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 15:29
                                                    >Domowych bab sie nie boję. Sa tak zajete walką ze sobą, że są dla mnie
                                                    >niegroźne. Nigdy nie przypuszczałem, że baby moga byc w stosunku do siebie tak
                                                    >złosliwe. Jak np Horacynie zdarzy się "narobić" na podłodze to najwieksze
                                                    >awantury robi druga domowa baba. A w rewanżu Horacyna podgryza ukreadkiem jej
                                                    >stopy.

                                                    No to juz wiemy kto zapewnia wikt i opierunek Twojej Horacynie.
                                                    I nie ciesz sie za bardzo z tych walk. Pewnego pieknego dnia Twoje Panie
                                                    dogadaja sie (telepatycznie) ze soba, ciekawe jak cienko wtedy bedziesz piszczal :)
                                                  • renepoznan Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 15:38
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No to juz wiemy kto zapewnia wikt i opierunek Twojej Horacynie.

                                                    Hehe. Pudło. Wikt i opierunek ja zapewniam. Zazwyczaj jedzenie dostaje odemnie
                                                    lub od chlopaków. Pranie jej zabrudzonego kocyka (tak naprawdę starej pieluchy
                                                    flanelowej) i sprzatanie po niej najczęsciej do mnie nalezy. Dlatego trzyma
                                                    sztamę ze mną.
                                                    Baby sa interesowne.
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 15:24
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Bez wątpienia masz przerąbane ;) Pamiętaj, że co poniektórzy mają zdolności
                                                    > telepatyczne. Więc bój się bój, bo nie znasz dnia ani godziny :):):)

                                                    Wiem o tym :(:(:( Na szczęscie nie jestescie skuteczne.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 22:00
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > No to mam przerąbane. Jak się nie bedę odzywał to wiedz, że mnie koleżanki
                                                    > udusiły. :(

                                                    Idziesz w ślady Kurta Cobaina?? On podobno lubił takie gierki, ale ja na Twoim
                                                    miejscu odpuściłabym. Podejrzewam, że nie warto. Są przyjemniejsze sposoby
                                                    spędzania czasu we dwoje;)
                                                  • m-dyskretna Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 22:08
                                                    > Idziesz w ślady Kurta Cobaina?? On podobno lubił takie gierki, ale ja na Twoim
                                                    > miejscu odpuściłabym.

                                                    Od tego "specjalista" byl Michael Hutchence i nie skonczylo sie to dla niego dobrze.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 24.02.07, 22:48
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Od tego "specjalista" byl Michael Hutchence i nie skonczylo sie to dla niego do
                                                    > brze.

                                                    Czy to ten, który zmarł podczas ..., hmmm..., podduszania??
                                                  • m-dyskretna Re: Degeneracja i koniec naszej cywilizacji !!!! 25.02.07, 10:00
                                                    > Czy to ten, który zmarł podczas ..., hmmm..., podduszania??

                                                    Nawet poczatkowo ogloszono, ze powiesil sie na pasku w swoim lozku. Potem
                                                    policja sprostowala, ze to jednak nie bylo samobojstwo, tylko "zabawa" wymknela
                                                    sie spod kontroli.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 19:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Hmmm, w tej chwili nie mam mojego "oklada" pod reka zeby Go poddusic i
                                                    > sprawdzi
                                                    > > c
                                                    > > reakcje. Prosze powiedz jak powinien zareagowac...?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ups. Jak nie wiesz toś niewinne dziewczę. Więc nie będę Tobie podpowiadał. Tym
                                                    > bardziej, że przy niewprawnych rękach może to być jednorazowa reakcja "okłada".
                                                    >
                                                    > Nie chcę go mieć na sumieniu. I oczywiście Twojej demoralizacji.
                                                    > To widzę,że Dobrusi pod tym względem do pięt nie dorastasz:):):):):):):)

                                                    Problem w tym, że ja też nie wiem:((((((((
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:31
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Problem w tym, że ja też nie wiem:((((((((

                                                    Za późno na udawanie. I tak wszyscy juz Cie rozszyfrowali.
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:04
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Wydatki można zredukować do niezdędnego minimum, tzn. wystarczy termos z
                                                    > herbatą z "prądem" i domowe kanapki lub ciasteczka. A w schronisku zawsze
                                                    można
                                                    >
                                                    > poprosić o wrzątek, żeby zalać zupkę z proszku ;)))

                                                    Ty to chyba nie jesteś z Poznania. Skapiradło z Ciebie wylazło. Ja tam uważam,
                                                    że w herbatkę dla "okładów" i koniaczek dla siebie to zawsze warto zainwestować.
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 13:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ty to chyba nie jesteś z Poznania. Skapiradło z Ciebie wylazło.

                                                    Popatrz, popatrz a z ciebie wylazła chyba praca w wywiadzie ;)
                                                    Ten wrzątek skojarzył mi się z czasami akademickimi, kiedy wędrowaliśmy po
                                                    górach z własnym prowiantem, tzn. chleb, dżem, paprykarz, pasztet, konserwa
                                                    turystyczna itd. :)

                                                    > Ja tam uważam, że w herbatkę dla "okładów" i koniaczek dla siebie to zawsze
                                                    warto zainwestować.

                                                    Czyżbyś tą herbatką chciał "okładać" jakąś błąkającą sie po górach
                                                    niedźwiedzicę?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 19:55
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty to chyba nie jesteś z Poznania. Skapiradło z Ciebie wylazło.
                                                    >
                                                    > Popatrz, popatrz a z ciebie wylazła chyba praca w wywiadzie ;)
                                                    > Ten wrzątek skojarzył mi się z czasami akademickimi, kiedy wędrowaliśmy po
                                                    > górach z własnym prowiantem, tzn. chleb, dżem, paprykarz, pasztet, konserwa
                                                    > turystyczna itd. :)

                                                    I na dodatek ta konserwa była całkiem smaczna. Teraz, tego co w tej chwili
                                                    produkują, nie dałabym nawet psu:((((
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:30
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > I na dodatek ta konserwa była całkiem smaczna.

                                                    W takich warunkach to nawet podeszwa smakowała.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 20:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > A po co do tego szaleństwa na stoku? Nie lepiej kawiarenka i potem okłady
                                                    > z
                                                    > > młodych ciał?
                                                    > > Kurczę, jak Wy lubicie sobie zycie utrudniać.
                                                    >
                                                    > A po co kawiarenka (i niepotrzebne wydatki), mozna zaczac od okladow :)

                                                    To po co w ogóle wyjeżdżać?? Wystarczy ciepłe łoże i banner z widokiem na góry
                                                    za oknem;))
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:00
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > To po co w ogóle wyjeżdżać?? Wystarczy ciepłe łoże i banner z widokiem na góry
                                                    > za oknem;))

                                                    Ale to nie ten szpan.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > To po co w ogóle wyjeżdżać?? Wystarczy ciepłe łoże i banner z widokiem na
                                                    > góry
                                                    > > za oknem;))
                                                    >
                                                    > Ale to nie ten szpan.

                                                    Ale ta przyjemność we wnętrzu:))
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:46
                                                    >To po co w ogóle wyjeżdżać?? Wystarczy ciepłe łoże i banner z widokiem na góry
                                                    >za oknem;))

                                                    Od czego mamy wyobraznie - banner tez jest niepotrzebny! :)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Od czego mamy wyobraznie - banner tez jest niepotrzebny! :)

                                                    Przecież wystarczy materacyk - po co nam łoże i do tego ciepłe? :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:12
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Od czego mamy wyobraznie - banner tez jest niepotrzebny! :)
                                                    >
                                                    > Przecież wystarczy materacyk - po co nam łoże i do tego ciepłe? :)

                                                    Niby tak, ale jednak łoże jest wygodniejsze, materacyk niekoniecznie. Poza
                                                    tym... Eeee..., więcej nie napiszę, bo znów wyzwiesz mnie od zbereźnic:( ;)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:18
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Niby tak, ale jednak łoże jest wygodniejsze, materacyk niekoniecznie.

                                                    No to uruchom wyobraźnię. Przecież macie jej dużo.

                                                    Poza
                                                    > tym... Eeee..., więcej nie napiszę, bo znów wyzwiesz mnie od zbereźnic:( ;)

                                                    Przecież to proste stwierdzenie faktu? Kto na tym forum najwięcej świntuszy -
                                                    poza jednym zakompleksionym.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:10
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Od czego mamy wyobraznie - banner tez jest niepotrzebny! :)

                                                    Wyobraźnię mają kobiety!! Ale co z facetami??
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:29
                                                    > Wyobraźnię mają kobiety!! Ale co z facetami??

                                                    Im wystarczy widok okladu, w koncu to wzrokowcy :)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 12:37
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Im wystarczy widok okladu, w koncu to wzrokowcy

                                                    Jak okład jest przyjemny dla oka (i nie tylko) to pewno, że wystarczy. Tylko
                                                    nie wiem czy na widoku sie skończy.:):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 19:56
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Im wystarczy widok okladu, w koncu to wzrokowcy
                                                    >
                                                    > Jak okład jest przyjemny dla oka (i nie tylko) to pewno, że wystarczy. Tylko
                                                    > nie wiem czy na widoku sie skończy.:):):):)

                                                    I kto tu jest zbereźnikiem??:P
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 20:29
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > I kto tu jest zbereźnikiem??:P

                                                    Ty. Ja jestem najwyżej aluzyjny. :)
                                                  • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 22.02.07, 23:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > I kto tu jest zbereźnikiem??:P
                                                    >
                                                    > Ty. Ja jestem najwyżej aluzyjny. :)
                                                    >

                                                    Ciekawe tłumaczenie swojej aluzyjności ;)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A po co kawiarenka (i niepotrzebne wydatki), mozna zaczac od okladow :)

                                                    Wiesz. Niektóre okłady oczekują gry wstępnej.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 21:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > A po co kawiarenka (i niepotrzebne wydatki), mozna zaczac od okladow :)
                                                    >
                                                    > Wiesz. Niektóre okłady oczekują gry wstępnej.

                                                    Okładani również;)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 22:06
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Wiesz. Niektóre okłady oczekują gry wstępnej.
                                                    >
                                                    > Okładani również;)


                                                    Ma swoje zalety.
                                            • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:10
                                              m-dyskretna napisała:

                                              > > To po kielichu:)
                                              >
                                              > Ja juz od jakiegos czasu popijam moje ulubione chianti :)

                                              Właśnie rozważam czy to co piję mogę wliczyć w koszty. Im wiecej piję tym
                                              bardziej wydaje mi się , że to jest płyn niezbedny w działalnosci gospodarczej.
                                              Pozwala zachować zdrowy rozsadek.
                                              • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:16
                                                renepoznan napisał:

                                                > Właśnie rozważam czy to co piję mogę wliczyć w koszty. Im wiecej piję tym
                                                > bardziej wydaje mi się , że to jest płyn niezbedny w działalnosci
                                                > gospodarczej.

                                                A koszty reprezentacyjne to co? Śmiało, wliczaj;)


                                                > Pozwala zachować zdrowy rozsadek.

                                                To przede wszystkim;)
                                                • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:28
                                                  > Właśnie rozważam czy to co piję mogę wliczyć w koszty. Im wiecej piję tym
                                                  > bardziej wydaje mi się , że to jest płyn niezbedny w działalnosci
                                                  > gospodarczej.

                                                  Moze podciagnij napoje procentowe pod biopaliwa :)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze podciagnij napoje procentowe pod biopaliwa :)

                                                    Nie ta akcyza.
                                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:36
                                                    > Nie ta akcyza.

                                                    To moze nawozy naturalne?
                                                  • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:40
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Nie ta akcyza.
                                                    >
                                                    > To moze nawozy naturalne?

                                                    Tutaj to ja muszę wkroczyć;) Zabrzmi to zapewnie protekcjonalnie (jak nazwano
                                                    moją wypowiedź w innym wątku), ale definicja "nawóz naturalny" zawarta jest w
                                                    ustawie o nawozach i nawożeniu. I z przykrościa stwierdzam, ale tam nic nie
                                                    mówi się o %-tach:(
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:56
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    >> > To moze nawozy naturalne?
                                                    >
                                                    > Tutaj to ja muszę wkroczyć;) Zabrzmi to zapewnie protekcjonalnie (jak nazwano
                                                    > moją wypowiedź w innym wątku), ale definicja "nawóz naturalny" zawarta jest w
                                                    > ustawie o nawozach i nawożeniu. I z przykrościa stwierdzam, ale tam nic nie
                                                    > mówi się o %-tach:(

                                                    A co z sztucznymi?
                                                  • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 20.02.07, 00:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > A co z sztucznymi?

                                                    Przecież to "na oko" widać, że nie mają procentów:):)
                                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 21.02.07, 10:17
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > A co z sztucznymi?
                                                    >
                                                    > Przecież to "na oko" widać, że nie mają procentów:):)

                                                    No właśnie na oko widzę,że mają. %-tego, % - ego. Moze i byc % C2H5OH.
                                        • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:31
                                          > Mam właśnie wynik:
                                          > !@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&*()_)(*&^%$#@!!@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&**&^%$#@

                                          Rene, przelicz to jeszcze raz bo wydaje mi sie ze na 15 miejscu po przecinku
                                          jest blad :)
                                          I na wszelki wypadek odsuwam sie bo widze, ze w moim kierunku szybuja jakies
                                          ciezkie przedmioty...
                                          • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 23:08
                                            m-dyskretna napisała:

                                            > > Mam właśnie wynik:
                                            > > !@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&*()_)(*&^%$#@!!@#$%^&*())(*&^%$#@!@#$%^&**&^%$#
                                            > @
                                            >
                                            > Rene, przelicz to jeszcze raz bo wydaje mi sie ze na 15 miejscu po przecinku
                                            > jest blad :)

                                            Nie ma błędu. To cos co bierzesz za liczbe to "grube słowa" rzucane na glowy
                                            odpowiedzialnych za nasz system podatkowy. Nie chciałem byc zbyt doslowny.
                                            Ale koleżanko - proponuje trochę komiksów typu Kajko i Kokosz poczytać to
                                            bedziesz bardziej biegła w tych oznaczeniach,
                                            :):):):)
                                    • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 21:50
                                      renepoznan napisał:


                                      > Jestem zadowolony, ze moge utrzymywać z moich podatków te rzesze
                                      > niepracujacych, urzędników i innych.
                                      > Wystarczy - czy mam jeszcze?

                                      Oooo;) To mamy podobne odczucia, gdy wiemy, że nasze drobne;) trafią do czarnej
                                      otchłani budżetowej, która próbuje wessać tych, którym bilansuje się choć
                                      odrobinę na plus. Mowiąc dość pieszczotliwie, ale jesteś "atrakcyjny" dla
                                      społeczeństwa. Przynajmniej można kogoś doić:(( Przygotowując PIT mam wrażenie,
                                      że jestem wydojony i do tego własnymi rękoma. Ot i dziwo natury;)
                                • l.george.l Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 22:44
                                  renepoznan napisał:

                                  [...]
                                  > Kurczę. Nie denerwuj mnie. Właśnie liczę podatki. I szlag mnie trafia - z
                                  > oczywistych powodów.
                                  [...]
                                  Pitów pięć już się nie składa, a do księgowania nie brakuje darmowych
                                  programów, które liczą same. No chyba, że Sznownego Kolegę szlag trafia nie z
                                  powodu liczenia, a z powodu wysokości sum, które trzeba oddać na rzecz taniego
                                  i solidarnego (z Kościołem i Rydzykiem) państwa.
                            • lucyfercia Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:00
                              renepoznan napisał:

                              > Oczywiście! Mogło być 3200. Masz rację.
                              > Wałek nad głową czy nóż na gardle mialeś jak to pisałeś?

                              Oh, Rene cóż ty sugerujesz????? To była jak najbardziej dobrowolna wypowiedź :)
                            • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:39
                              renepoznan napisał:

                              > lucyferciu napisał:
                              > > No właśnie;) Czyli mogło być 3200, nie?;)
                              >
                              > Oczywiście! Mogło być 3200. Masz rację.
                              >
                              > Wałek nad głową czy nóż na gardle mialeś jak to pisałeś?

                              Eeeee, nieeee;) Takich gadżetów to my używamy przy normalnej dyskusji;) A te
                              bardziej ogniste wymagają już bardziej wysublimowanych narzędzi, typu kosiarka
                              do trawy, walec czy taka pasująca do ręki piła tarczowa:):):)
                              • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:42
                                > czy taka pasująca do ręki piła tarczowa:):):)

                                Ja ze swojej strony polecam pily lancuchowe, lekkie i poreczne :)
                                • lucyferciu Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:46
                                  m-dyskretna napisała:

                                  > > czy taka pasująca do ręki piła tarczowa:):):)
                                  >
                                  > Ja ze swojej strony polecam pily lancuchowe, lekkie i poreczne :)

                                  Ale piła łańuchowa robi mniejsze zadry;)
                                  • m-dyskretna Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:55
                                    > Ale piła łańuchowa robi mniejsze zadry;)

                                    Jednak przyznales mi racje :) Dziekuje!!!
                                  • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:57
                                    lucyferciu napisał:
                                    > Ale piła łańuchowa robi mniejsze zadry;)

                                    I o to chodzi. Potem mozna powiedzieć, że delikwent obcinał paznokcie i mu się
                                    maszynka "omskła".
                              • renepoznan Re: Jest 3300 !!!!! 19.02.07, 20:53
                                lucyferciu napisał:
                                > Eeeee, nieeee;) Takich gadżetów to my używamy przy normalnej dyskusji;) A te
                                > bardziej ogniste wymagają już bardziej wysublimowanych narzędzi, typu
                                kosiarka
                                > do trawy, walec czy taka pasująca do ręki piła tarczowa:):):)

                                Czyli jak rozumiem conajmniej garota była w robocie. Tez bym to napisał.
              • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 14:20
                Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                > Tu raczej moce piekielne mogą coś zdziałać

                Może naraziłeś się jakiejś okolicznej wiedźmie, bo w lesie jest ich przecież
                pod dostatkiem i ta rzuciła zły urok na twój ukochany komputerek;)))
              • m-dyskretna Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 14:42
                > Więc to jest tak: mam wirusa więc muszę zainstalować antywirusa, ale nie mogę
                > zainstalować antywirusa bo mam wirusa.

                No wiec wlasnie dlatego zapytalam podchwytliwie o noda32. Istnieje taka "fajna"
                wersja, ktora zabija wirusy, a ktorej sie nie instaluje.
              • lucyfercia Re: złapałem jakieś świństwo 19.02.07, 15:25
                Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                > To ... zadanie nie ma rozwiązania w dziedzinie zdrowego rozsądku.

                Kiksie jak Ci idzie wlka z wirusem? Są już jakieś efekty? A może drugi
                komputerek też się zbuntował? ;)
        • m-dyskretna Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 19.02.07, 13:08
          >1. Ekipa w rozsypce i brak czasu na przesiadywanie bez opamiętania przy kompie.

          Melduje poslusznie, ze jeszcze mna trzesie ale juz przesiaduje przy kompie :)
        • lucyfercia Re: Nie możemy kontynuować naszego wątku:(( 19.02.07, 13:17
          dobrusia_to_ja napisała:

          > 1. Ekipa w rozsypce i brak czasu na przesiadywanie bez opamiętania przy
          kompie.

          Melduję, że pomimo braku czasu, od czasu do czasu zaglądam do kompa :)
    • l.george.l Czy post figli forumowych nie obejmuje? 21.02.07, 21:08
      Sądziłem, że Szanownch Państwa pochłonie asceza i na 40 dni zrezygnują z
      grzesznych zabaw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka