to_ti
20.02.07, 12:16
to chyba wymuszenie a nie napad? No bo napad jest wtedy jak napastnik krzyczy:
"to jest napad....i dalej: nikomu nic się nie stanie jak będziecie
grzeczni"....potem przyjeżdża policja...negocjacje zaczynają się od samolotu i
miliona dolarów a na końcu wyczerpany z radością oddaje się w ręce wymiaru
sprawiedliwości...aha w międzyczasie zakochuje się w nim kasjerka a ochroniarz
ma zawał...i wszystko kończy się happy endem...to wtedy jest napad a u nas w
Polsce zawsze tak jak w artykule...:)
www.foto-tel.pl/