qdlinski
20.02.07, 12:17
czy z nami coś nie tak? - czy kochająca się rodzina to nienormalność i jedynie
pozostałość po poprzednim ustroju. Bo przecież to dyskryminacja normalnych
rodzin. Poczytajcie:
-----------------------
Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania
słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców".
Nowe dyrektywy dla zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia (to największy
pracodawca na terenie Szkocji) zawarto w specjalnym dokumencie "Fair wobec
wszystkich". Można w nim znaleźć m.in. wytyczne, w jaki sposób powinno się
rozmawiać z pacjentami i między sobą, aby nie używać w pracy homofobicznych słów.
Za takie uznane zostały "mama" i "tata", które w rozmowach z dziećmi powinno
się zastąpić na przykład "opiekunami", "strażnikami" lub w ostateczności
"rodzicami". "Orientacja seksualna i płeć nie mają nic wspólnego z dobrym
rodzicielstwem" - przypomnieli autorzy raportu. Zamiast słów "małżeństwo",
"żona" czy "mąż" pielęgniarki powinny mówić: "partnerzy", "bliscy
przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto
jest dla nich ważny" - podkreślono. Zalecono również zaopatrzenie szpitali w
homoseksualne czasopisma i plakaty przedstawiające inny niż heteroseksualny
model rodziny. Wszyscy pracownicy będą przechodzić odpowiednie szkolenia, po
których poszczególne zespoły mają wyznaczyć osobę, która będzie odpowiedzialna
za wprowadzenie wytycznych w życie.
(...)
całość: