Dodaj do ulubionych

nahvrotskee

18.02.26, 15:26
Od pewnego czasu głośno jest o znaku towarowym, zarejestrowanym w Urzędzie Patentowym przez firmę handlująca odzieżą sportową. W zapisie znak ten wygląda następująco:" NAWROCKY"
Zacząłem się zastanawiać, w jakim języku jest to słowo. Bo jeśli angielski, to każdy Anglik przeczyta to jako: NOŁROKI. Chyba nie o to właścicielowi znaku chodziło.
A żeby Anglik przeczytał to tak, jak brzmi jedno z popularnych nazwisk w Polsce, to musiałoby być napisane: NAHVROTSKEE ( tak podaje sztuczna inteligencja Googla). Nie mogłem rozkminić, o co tu chodzi.
Aż przyszło olśnienie- to nie o język angielski tu chodzi a o niemiecki. Bo tylko Niemiec słowo zapisane jako Nawrocky- przeczyta poprawnie: Nawrocki.
Czyli niezła ciekawostka- właściciel znaku jest germanofilem i nie pod Anglików a pod Niemców tworzy nową markę handlową.
Obserwuj wątek
    • m-dyskretna Re: nahvrotskee 18.02.26, 17:02
      "Nołroki" to jest Nawrocki czytane przez Amerykanów. Moja znajoma wyjechała na stypendium doktoranckie do USA. Została zakwaterowana do akademika dla zagranicznych doktorantów, który był prowadzony przez sympatyczną starszą panią. Pani poinformowała znajomą, że już kiedyś mieszkał u nich ktoś z Polski i ten ktoś twierdził, że miał bardzo popularne nazwisko. Pani nawet wyrecytowała je z pamięci - "łajsnełki". Znajoma w pierwszym odruchu powiedziała, że pierwszy raz słyszy takie nazwisko czym wyraźnie wzbudziła podejrzenia pani administratorki. Po jakimś czasie okazało się, że tym popularnym nazwiskiem jest Wiśniewski.
      • kiks4 Re: nahvrotskee 18.02.26, 19:07
        Czyli nie ma jak Niemcy. Tu żaden Nawrocki nie zostanie nazwany Nołroki, wystarczy zupełnie drobna zmiana pisowni na taką, jak we wspomnianym znaku towarowym na odzieży sportowej i Nawrocki będzie Nawrockim.A skąd to nazwisko?
        A to za sprawą Fryderyka Wilhelma II. Władze pruskie w 1787 r. nakazały Żydom przyjmowanie urzędowych, stałych nazwisk. Wcześniej w użyciu były głównie imiona patronimiczne (np. Abraham ben Josef – Abraham syn Josefa).
        Ten proces trwał jeszcze przez wiek XIX i często był połączony z mniej lub bardziej przymuszona konwersją z judaizmu na chrześcijaństwo. Nowe nazwiska często były złożeniami takich słów jak Baum (krzew) czy Berg (góra). Na terenach polskich pod zaborem pruskim bardzo często nazwiska tworzono przy pomocy kalendarza upamiętniając datę wydarzenia. Stąd mamy w Polsce komplet nazwisk odpowiadających nazwom wszystkich miesięcy lub dni tygodnia. Nadawano także nazwiska związane z konwersją, czyli wg. nas nawróceniem na chrześcijaństwo. Stąd mamy Nawrota, Nawrocika czy Nawrockiego.
        W nadawaniu nazwisk Żydom miał swój udział sławny Poznaniak choć w Poznaniu zapomniany Ernst Theodor Amadeus Hoffmann. Utalentowany muzyk, pisarz i malarz za narysowanie na dokumencie urzędowym karykatury swojego szefa został wyrzucony z pracy w poznańskiej policji i wylądował w Warszawie, będącej wówczas w rękach Prus. I tam dawał upust swojej fantazji w tworzeniu nowych nazwisk. Jego dziełem są nazwiska: Rosenbaum, Rozenthal, Rosenberg, Goldberg, Goldmann, Kronenberg, Eisenbaum, Fitelberg itp.
        No i oczywiście bajki i opowiadania, na podstawie których powstał balet Czajkowskiego "Dziadek do orzechów" czy operetka Offenbacha "Opowieści Hoffmanna". Tę barkarolę zna każdy:
        www.youtube.com/watch?v=M_Svuj0KRL8
    • qwardian Re: nahvrotskee 18.02.26, 21:22
      Gloria Prezydenta zależy od jego nazwiska, bo Kaczora zarżnięto, a Komoruskiego und D**ę ośmieszono za niemoc, co dzisiaj Donald Trump określa brakiem sprawczości. Nawrocki jest ciężkie jak Tusk, obydwa uniknęły wyszydzenia..
      • kiks4 Re: nahvrotskee 19.02.26, 08:06
        Obawiam się, że obecny Pan Prezydent sam swoje nazwisko deprecjonuje zniekształcając je na "zagraniczny" sznyt.
        Miało być chyba po angielsku, wyszło jak pokazałem po niemiecku a razem jest to żałosna dziecinada. Tak bawili się moi chłopcy w pierwszych klasach podstawówki.
        Ja uważam, że język, obok historii i tradycji a dawniej i religii, jest spoiwem scalającym społeczność w naród. Francuzi mają rygorystyczne prawo chroniące język przed wykoślawianiem. My chyba też mamy stosowne ustawy ale kto o nich pamięta. Jedną z ról prezydenta powinno być przypominanie o randze języka a nie jego kaleczenie. Dlatego mam mu to za złe!
    • l.george.l Re: nahvrotskee 20.02.26, 00:51
      Zabawne, zważywszy, że kuplerofile stwiają na germanofobię.
      • kiks4 Re: nahvrotskee 20.02.26, 10:58
        Byłoby zabawne, gdyby to wymyślał chłopiec 12-to letni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka