Dodaj do ulubionych

Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony

04.04.07, 22:56
Na razie jestem osobą sprawną ale klub Alibi będę omijał szerokim łukiem.
Obserwuj wątek
    • vipunia Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony 04.04.07, 23:41
      Jestem w szoku, naprawdę, że szef lokalu może do prasy jeszcze takim otwartym
      tekstem się wypowiedzieć, bo że są tacy ludzie co tak myślą to niestety wiadomo.
      Natomiast nie każdy jest na tyle głupi, żeby wypowiedzieć się tak do mediów, ot
      proste zasady PR.

      Wytłumaczenie mnie rozbroiło, że miejsc dla niepełnosprawnych na parkingach też
      jest kilka. ŻENADA! A na pozostałych niepełnosprawny nie może parkować, tak?
      Jak Pan widzi naklejkę "labradora" przy wejściu do sklepu to oznacza to, że Pan
      bez psa nie może wejść? Czy jak Pan widzi naklejkę MAESTRO lub VISA to to
      oznacza, że gotówką już płacić nie można? Co za arogancja i ... normalnie wstyd.
      Lepiej nich ten Pan szuka ALIBI, ale na swoje usprawiedliwienie. Przypuszczam
      jednak, że nawet zaćmienie umysły tej wypowiedzi nie jest wstanie wytłumaczyć.

      Szczerze, to mam nadzieję, ze tekst przeczytała już Pełnomocnik Prezydenta M.
      Poznania ds. O.Niepełnosprawnych i zainterweniuje - w końcu to kompletny brak
      tolerancji i zachowanie, które wpływa na negatywny wizerunek Miasta. Na pewno
      powinni inni zareagować, którzy dbają o prawa ON, a takich organizacji jest dość
      dużo w Poznaniu i świetnie sobie radzą!

      Pozdrawiam,
      • sl0nik Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony 05.04.07, 07:47
        Dokładnie masz rację, władze miasta powinny też się zainteresować sprawą. Za
        chwilę media wszędzie o tym będą mówić i tylko wstyd. Wolę jednak, żeby
        rozdmuchano sprawę i żeby więcej takich typków się u nas nie pojawiało!
      • Gość: PR Executor Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony IP: *.izacom.pl 05.04.07, 10:41
        Słuszna uwaga. Po pierwszej sprawie (interwencja babki z obsługi) to można
        jeszcze zrobić super reklamę (osoby na wózkach rozdające na mieście ulotki, pod
        hasłami "pełnosprawnie w Alibi" albo coś takiego, parę darmowych drinków, dobry
        artykuł do gazety o treści przepraszającej, który zarazem jest reklamą lokalu
        jako tzw. tolerancyjnego itp. Ale po tym co ten burak powiedział to nawet moja
        agencja, zajmująca się głównie kryzysem, nie ruszy tej sprawy. Za żadne pieniądze.

        Sprawności życzę szefowi. Głównie umysłowej.
      • Gość: zik Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 11:22
        Witam VIPunię
        Każdy ma prawo prowadzić lokal jak mu się podoba, każdy ma prawo dysponować miejscami jak mu się podoba. Nie masz prawa narzucać mu swojej woli czy decydować za niego jak ma się wypowiadać. Mnie osobiście cieszy, że facet mówi szczerze a nie ukrywa się pod przykrywką poprawności politycznej.

        Jak mówiłem potwierdam, że obsługę w knajpie to ma do d.up.y
                  • Gość: zik Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 11:53
                    szczery do bólu - owszem, i z tego się cieszę, za to ma u mnie plusa
                    nietolerancyjny - to słowo jest przewartościowane i za wszystko można człowieka nazwać nietolerancyjnym, dodaj jeszcze homofoba i już mamy wroga publicznego nr 1 - kompletna bzdura
                    co do smykałki do interesów to klub już trochę istnieje i nie zanosi się by miał upaść, więc na interesach się zna

                    trafione jak kulą w płot
                    • cozano Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony 05.04.07, 18:17
                      Idac do sklepu, nie obchodzi mnie co mysli o mnie ekspedientka. Nie mam
                      najmniejszej ochoty na jej szczerosc. Ma mnie sprawnie obsluzyc, myslec sobie
                      moze co chce, ale z tymi przemysleniami nie musi sie ze mna dzielic. To ona ma
                      mnie obslugiwac, a jesli ktos moze miec uwagi krytyczne, to ja.
                      Jesli cham jest szczery do bolu, to bynajmniej nie przestaje byc chamem i nie
                      stanowi to powodu, zeby traktowac to na plus.
                    • Gość: fiolozof > do zik'a IP: *.crowley.pl 05.04.07, 21:19
                      > szczery do bólu - owszem, i z tego się cieszę, za to ma u mnie plusa

                      Aha! Czyli jak pedofil powie że lubi nastoletnich chłopców to też plusuje u Ciebie.
                      Jak rasista powie: "Nienawidzę czarnuchów" to też darzysz go szacunkiem.
                      A czy jak ktoś powie że jesteś kretynem i napluje ci w twarz* to uśmiechniesz
                      się szczerze do niego i podziękujesz za szczerość????

                      Zaiste! Drugiego tak tolerancyjnego człeka ze świeca szukać

                      Zanim odpowiesz pamiętaj: w każdej z tych hipotetycznych wypowiedzi ktoś nie
                      udaje lepszego niż jest, a ty to cenisz!!!

                      *) To nie moja opinia o Tobie tylko sytuacja hipotetyczna
                      • Gość: zik Re: > do zik'a IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 23:22
                        drogi filozofie

                        nie porównuj czasem pedofili, rasizmu czy idiotyzmu to tej sytuacji, bo nie mają ze sobą nic wspólnego..

                        drogi filozofie sam się zastanów
                        w każdej tej sytuacji każdy z nich mówi prawdę i ja cenię mówienie prawdy, natomiast nie oznacza to, że popieram to co powiedzieli, ani że będę robił to co oni powiedzieli
                        np. jeżeli ktoś nazwie mnie kretynem i plunie w twarz to oczywiście dostanie po mordzie, ale ma plusa za odwagę.. jak widzisz jedno z drugim się nie wyklucza

                        drogi filozofie myśl zanim napiszesz i nie myl pojęć
                        nie wkładaj mi w usta/klawiaturę czegoś czego nie powiedziałem

                        pozdrawiam i poćwicz trochę logikę
                        • Gość: fiolozof Re: > do zik'a IP: *.crowley.pl 06.04.07, 08:21

                          Najpierw jeszcze słowo do Twych poprzednich wypowiedzi:

                          Gość portalu: zik napisał(a):
                          > koleś przynajmniej nie mówi, ze jest lepszy niz jest

                          > co do smykałki do interesów to klub już trochę istnieje
                          > i nie zanosi się by miał upaść, więc na interesach się zna

                          > i nie zląkł się, że to pójdzie w gazecie, tzn że nie udawał kogoś kim nie jest

                          Jak się jest właścicielem jakiegokolwiek biznesu to niestety trzeba uważać na
                          słowa ponieważ rzutuje to na kondycję finansową firmy. Nie trzeba być
                          początkującym PR-owcem aby zdawac sobie z tego sprawe. Political correctness
                          jest podstawą sukcesu w normalnym biznesie (oczywiście są wyjątki np.: artyści,
                          ale właściciele lokali raczej do nich nie należą)
                          A wystarczyło żeby odmówił komentarza albo wykręcił się ustosunkowaniem później
                          po zapoznaniu się ze sprawą.

                          > nie porównuj czasem pedofili, rasizmu czy idiotyzmu to tej sytuacji,
                          > bo nie mają ze sobą nic wspólnego..

                          rasizm - dyskryminacja osób ze względu na kolor skóry. (W południowych stanach
                          Ameryki objawiało się to np.: wydzielonymi miejscami dla białych i czarnych)
                          Nie widzisz analogii???
                          Kretynizm - czy nie dostrzegasz kretynizmu w całej tej sytuacji? Wydzielanie
                          miejsc niepełnosprawnym (wolno tam i tylko tam siedzieć), brak skruchy, szacunku
                          dla innego człowieka, pomijając brak szacunku dla klienta przez właściciela
                          lokalu - może trzeba być łysym, napakowanym chamem żeby zyskać szacunek tego pana?)

                          > drogi filozofie myśl zanim napiszesz i nie myl pojęć
                          > nie wkładaj mi w usta/klawiaturę czegoś czego nie powiedziałem

                          Moje przykłady były zapytaniami retorycznymi i wcale nie zarzucałem Tobie iz tak
                          postępujesz (political correctness odezwał się w Tobie??? ;-P) Miały na celu
                          tylko i wyłącznie w przejaskrawiony sposób pokazać iż Twój punkt widzenia
                          (akcja: plus za szczerość) jest bardzo chwytliwa ale (pozwól że zacytuję Ciebie)
                          trafiona kulą w płot. Liczyłem na to że dostrzeżesz to. A cenić możesz swoich
                          przyjaciół i znajomych za szczerość, bo tego się od nich oczekuje, a nie w
                          każdej sytuacji, u każdego.
                          Z innej beczki: Pamiętaj szczerośc można wyrażać na wiele sposobów. Zwłaszcza
                          gdy połączona z frustracją, nudą, brakiem kultury (a czemu nie) zaczyna
                          przyjmowac formę niewerbalną, wręcz namacalną. Ktoś SZCZERZE ma dosyć ładnych
                          wiat autobusowych i tramwajowych, SZCZERZE mu przeszkadzają świecące latarnie w
                          parkach, czyste trawniki i mury kamienic. Taaa... oni też mają u Ciebie plusa

                          > np. jeżeli ktoś nazwie mnie kretynem i plunie w twarz to oczywiście dostanie po
                          > mordzie, ale ma plusa za odwagę.. jak widzisz jedno z drugim się nie wyklucza

                          A zarzucasz mi brak spójności i logiki...mhm...to co ja mam myśleć o takiej
                          wypowiedzi. Myśle że mylisz pojęcia. SZCZEROSC to nie to samo co NIEPOHAMOWANE
                          WYRAŻANIE SWOJEGO ZDANIA (werbalnie lub nie). Zastanów się

                          > pozdrawiam i poćwicz trochę logikę

                          Rozumiem że chcesz zdeprecjonować każdą wypowiedź adwersarza ale to już nudne
                          jak kolejny raz kończysz wypowiedz prostych chwytem dyskusyjnym typu:
                          "Poćwicz logikę" "trafione kulą w płot" etc. Wypowiedź powinna bronić się sama
                          • Gość: zik Re: > do zik'a IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 10:56
                            Dlaczego ta sytuacja ma niewiele wspólnego z rasizmem chociażby? powód jest prosty.. pani z obsługi jest nieprzyjemna dla każdego kto jej podpadł i to niezależnie czy jest na wózku, o kulach czy z jakiegokolwiek innego powodu, czasem wystarczy, że się na nią gapisz, a nie jesteś w jej typie (jakikolwiek on jest - bo to akurat trudno określić), tak więc o jakimkolwiek przejawie dyskryminacji nie można mówić, niestety tu nie napisano nic na ten temat

                            Odnoścnie właściciela, który mógł oczywiście odmówić komentarza to wyobrażam sobie co by się wtedy działo, a właściwie działoby się to samo co teraz, ponieważ informacja jest przedstawiona jednostronie, a do tego (co się często gazecie zdarza) z wyciętymi zdaniami z kontekstu lub wogóle ze zrobionym miszmaszem. Kilkukrotnie byłem świadkiem wywiadu właśnie gazety, i za każdym razem wypowiedzi wyczytane później na papierze brzmiały zupełnie inaczej niż to co nagrywałem, a często zmieniały zupełnie sens wypowiedzi, brakowało istotnych słów wyciętych nie na końcu czy na końcu wypowiedzi (co bym rozumiał jeszcze - skrócenie tekstu), ale w środku zdań
                            Dlatego uważam tekst za nieobiektywny i twierdzę, że brak podstaw do oceny właściciela lokalu (oceniać na podstawie dwóch zdań wyciętych z całości i nie wiadomo czy przypadkiem z kontekstu? kto wie co powiedział facet po porównaniu miejsc w lokalu do miejsc parkingowych? może sam powiedział, że to nie do końca to samo, albo że tu też można siadać wszędzie, ale najpierw należałoby zająć miejsca dla niepełnosprawnych, skoro takie już są i nie zajmować miejsc innym klientom, którzy nie mogą na miejscach dla niepełnosprawnych siedzieć. Czy miejsce to było zjęte - tego nie wiadomo).
                            Będąc klientem alibi sam spotkałem się z nieprzyjemnym komentarzem pani z obsługi i to zapewne ta sama osoba. Mi też nie kazał mi się wynosić i też patrzyła tak jakbym lepiej miał wyjść.

                            Kretynizm. Tak jest to kretyńska sytuacja gdy nie zna się całej sprawy a ocenia się ludzi. Gddy zna się tylko jedną stronę, która mogła powiedzieć co chce, i z tego, że jest niepełnosprawna skorzystać robiąc z siebie ofiarę. Jak już w którymś z postów wspomniałem - często się to zdarza i nie jest to tylko bajka z amerykańskich filmów.

                            Na koniec w kwestii mylenia pojęć. To chyba właśnie w Twojej sytuacji można o tym mówić. Choć może masz rację. Mnie chodziło raczej o mówienie prawdy i nie oszukiwanie, nie udawanie kogoś kim się nie jest, nie mówienie czegoś czego się nie myśli, a co by ktoś chcial usłyszeć.
                            Nie jest to, jak próbujesz wmówić, niepohamowanie w wyrażaniu swojego zdania. O tym możnaby mówić gdyby właścicie sam na siłę pchał się do gazety by przedstawić swoją opinię.

                            Odnośnie sformułowań, których użyłem zaledwie kilka razy na kilkadziesiąt postów to może i masz rację, jednak używam ich z wyjaśnieniem dlaczego uważam, ze ktoś np. "trafił kulą w płot" i nie stosuję ich jako samotnych tekstów niczego nie znaczących na dobrą sprawę.

                            Przepraszam za literówki
                            Miło się z Tobą polemizuje.
                        • Gość: oburzony Re: > do zik'a IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 08:36
                          Gość portalu: zik napisał(a):

                          ja cenię mówienie prawdy, nato
                          > miast nie oznacza to, że popieram to co powiedzieli

                          ALE jednak: bronisz Korcza z uporem maniaka, więc jak inaczej to nazwać jeśli
                          nie poparciem?? Skoro kogoś bronię to go popieram, bo gdybym go nie popierał to
                          bym go nie bronił i odwrotnie skoro kogoś popieram to go bronię... - błędne koło
                          w które sam się wrobiłeś i nie wiesz jak z niego wybrnąć.
                          • Gość: zik Re: > do zik'a IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 11:11
                            Widzę, że próbuje się mnie złapać na jakieś błędne koło, w które miałbym się wplątać. Problem w tym, że ja tu żadnego błędnego koła nie widzę i nie mam więc z czego wybrnąć.

                            Owszem bronię Korcza, ale tylko dlatego by z człowieka nie zrobić nie wiadomo jakiego bezczelnego kolesia. Mamy za mało informacji, za mało wiedzy. Osobiście Korcza nigdy nie spotkałem, ani z nim nie rozmawiałem, ani nie znam jego całej wypowiedzi. Nie oceniam więc człowieka.

                            Jeżeli dla ciebie popieranie kogoś i obrona wynika z siebie do gratuluje.
                            Wyobraź sobie sytuację: leją kogoś na ulicy, okazuje się, że ktoś obraził kobietę/koleżankę albo jednego z bijących, może nie przepuścił kogoś w drzwiach. Bita osoba jest już prawie nie rusza... co robisz? Bo z Twojej wypowiedzi wynika, że dołączasz do bijących.
                            Nie mój drogi, obrona i popieranie to nie to samo i nie zawsze wynika jedno z drugiego.

                            Można dać komuś po mordzie, ale nie żeby go od razu skatować. Za co? Za słowo?
            • Gość: Soilworker spostrzezen kilka IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 11.04.07, 11:27
              Na dobre nie wyjdzie to jedynie klubowi Alibii. W Poznaniu jest wiele miejsc,
              które chętnie przejmie klientów tego klubu, dlatego ci ostatni nie muszą się
              niczego obawiać, nic na tym nie stracą.

              Moje uwagi

              zakładając, że każdy może prowadzić klub wg swojego widzi mi się to jednak nie
              powinien zapominać, o podstawowych zasadach kultury osobistej - jeżeli osoba,
              którą zatrudnił zarzadca zachowała się po chamsku, to jako odpowiedzialny za
              personel powinien chociaż przeprosić za prymitywne zachowanie. Prawda prawdą, a
              kultura osobista kulturą osobistą. To, że pan Korcz powiedział, co myśli, nie
              znaczy, że ma rację, brak hipokryzji nie musi wskazywać na wysoki poziom
              kultury osobistej. Być może imponuję Ci tego typu chmaskie, acz szczere
              zachowanie - nie rozumiem tego ale masz do tego prawo.

              Piszesz, że nikt nie zabronił Pani Anicie korzystania z dobrodziejstw klubu -
              zastanaiwałeś się w jaki sposób ma z nich korzytać, skoro NIE powinna w tym
              klubie przebywać- skoro wg obsługi lokalu "wózek przeszkadza wszędzie" to czy
              nie będzie też przeszkadzał w toalecie czy przy barze?
              Nie mogę moeć 100% pewności bo nie jestem Panią ANitą, natomiast z ok 99%
              przekonaniem mogę stwierdzić, że gdyby na drzwiach był
              napis: "NIepełnosprawnych traktujemy po chamsku, lecz zgodnie z pogladem, że
              każdy zarządza klubem, będącym miejscem prywatnym, jak chce", lub po
              prostu "NIepełnosprawnym wstęp wzbroniony" - to w tym przypadku PAni Anita by
              tego miejsca nie odwiedziła. łatwo powiedzieć, że jak klub nie pasuje to
              można go nie odwiedzać, trudniej jednak, gdy na własnej osobie się odczuję,
              dlaczego nie warto w dane miejsce chodzić.

              Jeżeli są miejsca, specjalnie dla osób niepełnosprawnych porzygotowane, to
              zajmujące je osoby zdrowe, nie powinny na nich siedzieć w momencie, gdy do
              lokalu wchodzi osoba niepełnosprawna. Należy też zauwważyć, że osoby zdrowe
              zajmująca na parkingch miejsca dla niepełnosprawnych są karane mandatem -
              tyle, jeżeli chodzi o analogię zastosowaną przez p. Korcza.

              Pozdrawiam
        • vipunia Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony 05.04.07, 12:41
          Gość portalu: zik napisał(a):

          > Witam VIPunię
          > Każdy ma prawo prowadzić lokal jak mu się podoba, każdy ma prawo dysponować mie
          > jscami jak mu się podoba. Nie masz prawa narzucać mu swojej woli czy decydować
          > za niego jak ma się wypowiadać.

          Tylko przeczytaj dokładnie mój post i zastanów się czy ja mu coś NARZUCAM?
          Właśnie na tym polega istota mojej wypowiedzi, że nie narzucam a jedynie
          komentuję zachowanie, w tym wypowiedź - szefa knajpy w Poznaniu.
          Ot, co - tylko tyle i AŻ tyle :)
      • Gość: Kania Re: Pani Anito - glowa do gory!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 08:34
        Właśnie - Pani Anita to super kobita, że powiadomiła prasę. Więcej trzeba
        takich odważnych ludzi!
        Mam nadzieję, że jeszcze Pani ktoś pomoże skierować sprawę do Rzecznika Praw
        Obywatelskich czy gdzie trzeba i ta firma splajtuje albo przynajmniej będzie
        się musiał facet przed sądami tłumaczyć dlaczego tak potraktowano osobę
        niepełnosprawną.
        To jest blisko AE, mam nadzieję, że to nie prowadzi jakiś absolwent mojej
        uczelni, bo normalnie wstyd.
      • Gość: janma46 Re: Pani Anito - glowa do gory!!! IP: *.serv-net.pl 05.04.07, 08:57
        Pani Anito jako tzw.pełnosprawny ja panią przepraszam za tego niepełnosprawnego
        i chamskiego zarządcę i jego pracownicę.Ja wogóle uważam że ludzie są mniej lub
        bardziej sprawni i tak naprawdę liczy się piękno duszy i postępowanie człowieka
        a nie jakieś tam mniejsze czy większe wady zdrowotne.
        Pani Anito wierzę w to że takie indywidua z jakimi spotkała się pani w
        klubie "Alibi"są i będą rzadkością i na wymarciu w naszym
        społeczeństwie.Szczerze pozdrawiam.
      • Gość: Kania Re: Odwolajcie rezerwacje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 08:40
        > Nie moge uwierzyc, ze "Pan Zarzadca" przy danej mu szansie do komentarza i
        > przeprosin, w bezceremonialny sposob pograzyl tylko caly klub.

        Dokładnie:)
        Facet z PR jak to vipunia pisała nie wiele miał styczności, bo nawet jak tak
        myśli to dla mediów powiedziałby coś w stylu: "to jakaś straszna sprawa, bardzo
        mi przykro, że tak ta Pani została potraktowana, chcielibyśmy ją przeprosić i
        ufundować 5 karnetów na dowolne napoje, a co do pracowniczki to na pewno
        wyciągnę konsekwencje", a teraz? Teraz to ja nie wiem czy jest jakiś
        specjalista, który go obroni przed odbudowaniem wizerunku, chyba że o taki
        wizerunek chama mu chodzi, ale to już niech knajpe sobie zakłada w jakimś
        rynsztorku, a nie w takim miejscu!
        Zresztą co ja gadam, w ogóle takich knajp nie może być!
        Studenci AE i inni omijajcie knajpę szerokim łukiem!!!
      • Gość: miki Re: Odwolajcie rezerwacje... IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 11:34
        tak i jeszcze powinien pocałować w d.e, bo nie będzie posługiwał się poprawnością polityczną..
        a "idźcie w cholere" buraki jedne
        "pan zarzadca" nie pograzyl klubu a pokazał że jest normalny i żadna nagonka na "tolerację" i poprawność polityczną go nie przestraszy. cenie sobie ludzi, którzy mówią co myślą, choć to może nie być to co inni by chcieli usłyszeć.
          • Gość: zik Re: Odwolajcie rezerwacje... IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 18:51
            tu nie o traktowanie niepełnosprawnych czy innych osób, które nie są przeciętne chodzi, ale o to, że to, że człowiek ma prawo wyrażać swoje myśli tak jak chce on sam, a nie tak jak chce jakaś gazeta czy jej czytelnicy

            poprawność polityczna to mówienie czegoś nie wprost, a do tego w taki sposób by nikogo przez to nie urazić.. np. happy holiday zamiast merry xmas (bo się niechrześcijanie obrażą), albo inne tego typu rzeczy

            w tym wypadku wymaga się od własciciela pubu, który nie był przy tej sytuacji i zna zapewne drugą stronę medalu (wersję pracownicy), a do której gazeta już nie dotarła, bo nie byłoby już tak chwytliwe... opieranie się na jednej wersji wydarzeń jest conajmniej nieobiektywne

            właściciel pubu nieudolnie starał się wybronić pracownicę, ale kto wie czy jego wypowiedż umieszczona w gazecie nie została wyjęta z kontekstu lub przekręcona, co niestety bardzo często się zdarza

            innymi słowy coś jest na rzeczy, ale nie wiemy czy pani anita nie sprowokowała swoim zachowaniem pracownicy, nie wiemy tez co ta pracownica powiedziała, nie znamy jej wersji... pani anita mogła sobie wypić (a dlaczego niby nie) i pobluzgać, natomiast do gazety napisać/powiedzieć coś innego..

            ja tylko rozważam takie możliwości, bo nie wiem jak było, ale mogło tak być również.. niestety bowiem często zdarza się, że ludzie niepełnosprawni (wiem bo pracuję wśród nich) obwiniają innych o różne rzeczy tylko dlatego, że mają kompleksy.. nie oznacza, żę w tym wypadku tak jest, ale mogłoby być ... tyle z doświadczenia

            nie ferujmy więc wyroków bezpodstawnie i nie znając sprawy.. żaden sąd nie słuch a tylko jednej strony, natomiast internauci często
      • jete Re: info dla szefa "alibi" 05.04.07, 20:52
        He! Ja tez zadalem sobie ten 'trud'. Dziekuje tym, ktorym tez sie chcialo. Mam
        nadzieje, ze to nauczy klub, ze jesli chca miec podobny komfort psychiczny jak
        zik/miki, to musza sie liczyc ze stratami - mowiac bez owijania w polityczna
        poprawnosc;)
          • jete Re: info dla szefa "alibi" 05.04.07, 23:44
            Gość portalu: zik napisał(a):

            > a jakiż to my mamy komfort psychiczny wg ciebie?

            Wedlug mnie, 'komfort'* liczenia sie wylacznie z wlasnym widzimisie. Oczywiscie
            zik/miki, mozesz sobie na niego pozwolic, w koncu kazdy sobie sterem, zeglarzem
            i okretem; mozna rowniez pozwolic sobie na 'komfort' nieliczenia sie z
            konsekwencjami takiej beztroski.

            zik/miki, masz prawo do wlasnego zdania. Ciesze sie jednak, ze stanowisz tak
            jaskrawy margines wsrod Poznaniakow, ktorzy zabrali glos w dyskusji.

            *ironicznie, zartobliwie, niedoslownie
            • Gość: zik Re: info dla szefa "alibi" IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 23:55
              jak już to macie prawo (bo nas jest dwoje), choć za mikiego mówić nie mogę

              nie zmienia to faktu, że liczę się nie tylko z widzimisię pani anity, ale również z widzimisię własciciela knajpy, co tobie zapewne jest obce

              uważam też, że przedstawiny artykuł jest nierzetelny, gdyż nie znamy opisu sytuacji dokonanego przez pracownicę alibi, tym samym nie możemy spojrzeć obiektywnie

              jeżeli o coś mamy walczyć to o obiektywizm mediów
              • jete Re: info dla szefa "alibi" 06.04.07, 00:15
                Gość portalu: zik napisała:

                > jak już to macie prawo (bo nas jest dwoje)

                Ok nie wiedzialem, ze jestes dziewczyna (skoro bawimy sie w poprawianki [temat
                zastepczy?]) z reszta nie wierze ze jest was dwie, dwoje czy dwoch - mam punkt
                za mowienie jasno, tego co mysle?

                >uważam też, że przedstawiny artykuł jest nierzetelny, gdyż nie znamy opisu
                sytuacji dokonanego przez pracownicę alibi, tym samym nie możemy spojrzeć
                obiektywnie jeżeli o coś mamy walczyć to o obiektywizm mediów

                :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))-
                pardonsik, ale tak slicznie powiedziane

                • Gość: zik Re: info dla szefa "alibi" IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 11:21
                  > z reszta nie wierze ze jest was dwie, dwoje czy dwoch
                  nie zmuszam, Twoja sprawa

                  > - mam punkt za mowienie jasno, tego co mysle?
                  to już bardziej czepianie się niż wyrażanie swoich myśli, ale jeżeli bardzo Ci zależy na punktach u mnie to możesz go dostać

                  > pardonsik, ale tak slicznie powiedziane
                  nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi
                  • jete Re: info dla szefa "alibi" 06.04.07, 11:38
                    Gość portalu: zik napisał(a):

                    > > pardonsik, ale tak slicznie powiedziane
                    > nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi

                    Nie dziwi mnie to wcale. Odnosze wrazenie, ze masz problem ze zrozumieniem wielu
                    prostszych rzeczy

                    zik:
                    >najpierw należałoby [...]nie zajmować miejsc innym klientom, którzy nie mogą na
                    miejscach dla niepełnosprawnych siedzieć.

                    gazeta:
                    >Co na to Roman Korcz, zarządca klubu Alibi? - [...] Mamy stolik dla
                    niepełnosprawnych zaraz przy wejściu, ale jak już siedzą przy nim inni ludzie,
                    to przecież nie będę ich wyganiał z tego powodu, że ktoś na wózku przyjechał

                    zik/miki mysle, ze bylby z Ciebie dziennikarz co sie zowie;) Zaznaczylem
                    dokladnie gdzie wycinalem (ze srodka zdania, nie z konca) mysli zbedne, zebys
                    nie myslal, ze manipuluje.

                    Tym postem koncze dyskusje z Toba, bo skonczyl mi sie groch (jak nie kumasz
                    zik/miki, to trudno). Nie chce, zeby dyskusja zmienila sie w przepychanki
                    personalne.

                    dziennikarz (nie z wyborczej)

                    • Gość: zik Re: info dla szefa "alibi" IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 13:09
                      Mnie groch się nie kończy, ale ściana ledwie zipie.

                      Możesz mi wyjaśnić jaki był cel porównania tych dwóch zdań?

                      Czy właściciel powiedział, że te miejsca były zajęte czy że mogły być i że to są miejsca, przy których mogą siedzieć również osoby nie będące niepełnosprawne? Gdyby było inaczej to zapewne jakiś zwykły, nie będący niepełnosprawnym, klient miał pretensje, że jest dyskryminowany.

                      Czy nie można było poprosić takie osoby o zmianę miejsca? Tu fakt, obsługa knajpy się nie popisała.

                      ROTFL, robią się jaja jak berety po prostu.

                      Wycieczek personalnych natomiast nie planuję. Jeżeli masz ochotę to śmiało, ale sam wiesz, że to świadczy o Tobie a nie o mnie.

                      > dziennikarz (nie z wyborczej)
                      nie ma żadnego znaczenia skąd, ale błagam - więcej obiektywizmu... dobry dziennikarz poszedłby do tej "jędzy" i ją zapytał o przebieg sytuacji (o ile ona jeszcze tam pracuje, bo taki powinien byc cel jeżeli już)
    • shdart Re: Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony 05.04.07, 10:03
      Cóż - porównanie co najmniej nietrafione.
      Na parkingu - owszem jest tylko kilka miejsc dla niepełnosprawnych i TYLKO dla
      niepełnosprawnych. Natomiast pozostałe miejsca NIE są TYLKO dla PEŁNOSPRAWNYCH -
      sa dla WSZYTKICH - taka jest pierwsza różnica panie Romanie.
      Druga różnica jest taka, że miejsce dla niepełnosprawnych na parkingu powinno
      być puste, a jeśli ktoś zajmie - to się go usuwa na potrzeby niepełnosprawnych.

      Cóż - mam nadzieję, że post dotrze do jak największej liczby klientów, którzy
      staną się teraz eksklientami pana Romana i jego "wspaniałego" klubu.

      Inna sprawa, że moim zdaniem w takich miejscach jak Alibi powinny być raczej
      maksymalnie tolerancyjne i nie powinno dzielić się klientów na lepszych i
      gorszych (pełnosprawnych i niepełnosprawnych).
    • Gość: wózkowicz Niepełnosprawnym wstęp wzbroniony IP: *.icpnet.pl 05.04.07, 11:13
      Jestem niepełnosprawny. Poruszam się na wózku inwalidzkim. Moja 2 lepsza połówka
      również. Półtora roku temu byliśmy na wakacjach w okolicy Gąsek - podjechaliśmy
      tam zwiedzić latarnię morską. Zaparkowaliśmy samochodem na parkingu przy
      latarni. Wypakowywaliśmy się - 2 wózki, tym czasem podszedł do nas cieciu (w
      typie karka z ABSem) i zaczął wypisywać kwitek opłaty. Ja go na to kulturalnie
      zapytałem czy nie widzi, że jesteśmy oboje na wózkach i że mamy kartę
      parkingową, która to karta w całej Europie upoważnia do darmowego parkowania.
      Cieciu nie zareagował, tylko coś tam odburknął, ale kwitek dalej wypisywał. Na
      to ja mu odpowiedziałem, że OK z głupotą ludzką nie ma co dyskutować i
      zapłaciłem dając napiwek z komentarzem iż my już jesteśmy niepełnosprawni i
      pełnosprawni raczej nigdy nie będziemy, natomiast on jest pełnosprawny, ale
      niestety może w każdej chwili zachorować lub mieć wypadek skutkiem czego może
      być jego niepełnosprawność - czego "oczywiście mu nie życzę". Facio oddał kasę i
      zmył się jak niepyszny i tylko jego glaca jakoś dziwnie świeciła się na czerwono
      ze wstydu... W przypadku klubu "alibi" mamy chyba do czynienia z podobnym tokiem
      myślenia. Może trzeba by im "zablokować" lokal kilkoma wózkami w piątkowy lub
      sobotni wieczór... Przecież na pisanie petycji do RPO czy Strasburga zawsze
      będzie czas...
    • Gość: szary człowiek do właściciela! IP: 80.51.245.* 05.04.07, 12:42
      Moja narzeczona jest osobą niepełnosprawą, ja jestem w pełni sprawny. I teraz
      proszę właściciela o wytłumaczenie, czy mogę z nią przyjść do Alibi, i czy
      (jesli właścicielowi klubu robi wielką różnicę, czy ktoś jest pełnosprawny czy
      nie) mam z nią usiąść z miejscu dla "ludzi normalnych" czy mam usiąć w "miejscu
      dla niepełnosprawnych", czy możemy usiąść razem, czy oddzielnie, a jeśli nie ma
      miejsca "dla niepełnosprawnych" to czy ona ma wyjść sama a ja zostać, czy mam
      jej jednak pomóc wyjść a potem wrócić czy może jednak mamy wyjść razem? A czy są
      miejsca dla "lekko niepełnosprawnych", "ciężko niepełnosprawnych" i czy są
      wyraźnie oznaczone, abyśmy przypadkiem nie zestresowali obsługi? A gdy złamię
      rękę to nadal będę mógł przyjść i gdzie wtedy będę mógł usiąść?

      To oczywiście pytania teoretyczne, bo nasza noga nigdy tam nie postanie.