Dodaj do ulubionych

piesek w domkach

15.05.07, 09:14
Wielce szanowni nowi sąsiedzi z pieskiem na rogu w domku na Gwiaździstej
Nie jesteście sami tutaj a ujadanie waszego pieska nie musi słyszeć cała
okolica. Był spokój, człowiek mógł spokojnie wrócić do domu a teraz słyszy
ujadanie burka. Dziecko nie przejdzie spokojnie bo piesek szczeka… na dodatek
teraz mamy wycieczki psów no bo jest nowy kolega. Nie jesteśmy przeciwko ale
dajcie żyć ludziom. Jak chcecie mieć psa to niech wam szczeka ale w domu a nie
że wszyscy są na to skazani. To nie wieś gdzie każdy przy obejściu ma latający
alarm i co się ruszy to szczeka.
Dziękujemy za zrozumienie - sąsiedzi
Obserwuj wątek
    • lutronik Re: piesek w domkach 29.05.07, 22:02
      Witam szanownych sąsiadów z domku na narożniku z ulicy Gwiaździstej.
      Do dzisiejszego dnia ujadanie waszego burka tak bardzo mi nie przeszkadzało,ale
      dzisiaj już nie moge tego znieść!!!
      Sami macie dziecko i chyba kładziecie je kiedyś spać????Ja mam to utrudnione
      przez waszego pieska.Moje dziecko nie mogło zasnąć przez ujadanie tego waszego
      burka.Mało tego budziło się po każdym jego szczeknięciu.Nie mam nic przeciwko
      psom do czasu kiedy nie upszykszją mi życia!!!!
      Miejcie litość i dajcie ludziom odpocząć po pracy we własnym domu w spokoju!!!



      • terazpromyk Re: piesek w domkach 29.05.07, 22:48
        proponuję wysłać list albo podejść pod płot i pogadać z tymi samolubami...
        jakby co to to jest Gwiaździsta 55.
        no dziś to było apogeum. A najgorzej jest jak pan burka przyjedzie. Hałas
        wydobywający się z ryja burka jest oznaką radości. Dla pana i jego burka. A dla
        nas oznaką budzących się dzieci. Lub niemogących zasnąć.
        ale Ci Państwo czują się jak na wsi...
        • serkin Re: piesek w domkach 10.06.07, 18:24
          Dzisiaj jak przechodziłem koło "Burkowego domu", pies przybiegł i zaczął drzeć
          ryja, ale usłyszałem słowa "nie wolno"(brzmiało to jakby ktoś mówił do siebie
          szeptem,ale widać że sąsiedzi się starają.Chyba...).No Cóż, powiadają
          że "Bambra nie nauczysz"ale miejmy nadzieje że te słowa tutaj się nie sprawdzą.
          Pozdrawiam
    • agata20073 Re: piesek w domkach 14.06.07, 00:26
      Witam Promykowicze!!
      Od kilku miesięcy przyglądam się "Naszemu " Forum i dziś po raz pierwszy
      postanowiłam zabrać głos.Podoba mi się to , że można tu uzyskać wiele fajnych
      odpowiedzi na nurtujące czasem człowieka pytania.Ale Niestety obok wielu fajnych
      tematów możemy znaleźć również i te "Okropne Wypowiedzi "!!!
      Ja również mieszkam na osiedlu, mam przyjemność oglądać i czasem usłyszeć
      "obmawianego psiaka" .
      Sama nie przepadam za psami ale tu muszę stanąć w jego obronie.Ludzie o co Wam
      chodzi????Każdy z nas ma w domu małe lub duże dzieci,każdy ma jakieś
      zwierzaki..i co?? ma zabraniać im krzyczeć, płakać czy szczekać bo przeszkadzają
      sąsiadom ??? Może ten pies rozpoznaje nowy teren i dlatego się tak zachowuje.
      Nie dajmy się zwariować!!! w końcu...jesteśmy u siebie w domu.

      A tak w ogóle zamiast wypisywać te okropne rzeczy na Forum , grzeczniej było by
      iść i po prostu poprosić właścicieli o przypilnowanie pieska. Pozdrawiam
      • jackass_11 Re: piesek w domkach 14.06.07, 08:07
        Wiesz co - wytłumacz to mojemu dziecku jak sie budzi o 23:00 bo pies szczeka
        gdy tylko ktos z nas wychodzi na parking do samochodu. Wytłumacz mu gdy o 6:00
        pies budzi go donosnym szczekaniem bo ludzie ida do pracy i niestety trzeba
        wsiąść do auta a auto stoi na parkingu. I załoze sie że nie mieszkasz w poblizu
        tego domku a juz napewno nie masz okien skierowanych w ta stronę.

        pozdrawiam
        • agata20073 Re: piesek w domkach 14.06.07, 09:18
          To są uroki mieszkania w domku jednorodzinnym, tu piesek zaszczeka tam ktoś
          trzaśnie drzwiami samochodu, tu zapłacze dziecko. Jeżeli wymagacie Państwo
          absolutnej ciszy i nie potraficie zrozumieć podstaw współżycia sąsiedzkiego to
          proponuję wyprowadzić się na pustynię, ogrodzoną ekranami wygłuszającymi
          hałasy!!!! Pozdrawiam i życzę Sąsiadom więcej wyrozumiałości.
          • maly_ale_wariat Re: piesek w domkach 14.06.07, 14:55
            Jackass - kup wiatrowke i zrob porzadek na osiedlu.
      • lutronik Re: piesek w domkach 14.06.07, 17:14
        Droga agato20073 chyba sama nie masz dzieci i nie wiesz, że jedne potrzebują
        zupełnej ciszy aby spać, a inne śpią nawet przy głośnej muzyce i szczekaniu psa.
        Moje dziecko należy raczej do tej pierwszej grupy i woli ciszę!!!
        A ten piesek jakoś dziwnie cały dzień jest gdzieś schowany i siedzi cicho, ale
        pod wieczór lub wcześnie rano umila sąsiadom życie swoim ujadaniem i szczeka na
        wszystko co się rusza.
        Skoro tobie to nie przeszkadza to twoja sprawa.Ja gdyby moje dziecko spało
        spokojnie pewnie też nie zwracałbym na to uwagi.Ale jest inaczej.I mi to
        przeszkadza, jak zresztą i wielu innym promykowiczom.

        • misia999917 Re: piesek w domkach 14.06.07, 17:47
          Wolność Tomku w swoim domku!!!każdy może mieć psa!
        • agata20073 Re: piesek w domkach 14.06.07, 23:13
          Drogi Lutroniku i tu sie mylisz,mam w domu dzieci, które również chodzą spać i
          o dziwo nie przeszkadza im ujadanie pieska. Ale pomyśl , czy jeśli sam miałbyś
          domek nie wypuszczałbyś na ogródek swojego pieska ??? Zapewne odpowiesz mi , że
          ze względu na dobro sąsiedzkich stosunków pieska trzymałbyś w domku, czy nie
          tak?? I tu zgadzam się z Misią : " Wolność Tomku..." Pozdrawiam
          • terazpromyk Re: piesek w domkach 15.06.07, 10:16
            Agato

            nie żadne wolnoć Tomku tylko zwykła przyzwoitość i respektowanie zasad
            współżycia społecznego. To jest zwykła wiocha i chamstwo puszczanie od samego
            rana do nocy psa który na najmniejszy podmuch wiatru reaguje szczekaniem.
            po prostu mieszka tutaj taka "kultura" że aż chce się mieszkać.
            przyjeżdżamy zmęczeni po pracy żeby odpocząć a to szczeka i szczeka.
            Tylko ja się liczę i jest ok. Tak - typowo polskie podejście do sprawy. A inni
            niech się walą.
            To jest tak trudno pojąć???
            Nie mam nic przeciwko czworonogom ale z rozsądkiem i bez zakłócania i
            uprzykrzania życia innym.
          • lutronik Re: piesek w domkach 15.06.07, 11:46
            Droga Agato,gdybym mieszkał w domku i miałbym pieska to i owszem wypuszczał bym
            go na ogródek,ale byłoby mi wstyd gdyby szczekał na wszystko co sie rusza i
            raczej zadbałbym o własne ogrodzone miejsce dla niego, gdzieś w tyle ogrodu,aby
            przechodzący obok domu ludzie albo bawiące się dzieci nie wzbudzały w nim tyle
            agresjii.
            Myśle ,że tak powinni robić właściciele tego ujadającego burka.Na spacerek za
            lasek i do klatki na własny wybieg nie uprzykszając sąsiadom życia.
            Pozdrawiam
            • maly_ale_wariat Re: piesek w domkach 15.06.07, 12:00
              Ludzie - WOLNOC, nie WOLNOSC.....
              • serkin Re: piesek w domkach 17.06.07, 19:58
                maly_ale_wariat--->nie zgodze się z tobą co do wiatrówki.Było by chamstwem
                zabić takiego psa tymbardziej z waitrówki z której trzeba by było strzelić
                mnóstwo razy, a to bardzo boli.A jakbyś sam miał psa i ktoś by do niego
                strzelał TYMBARDZIEJ POWODUJĄC MU DŁUGĄ ŚMIERĆ W MĘCZARNIACH?Cieszyłbyś się?Bo
                ja raczej nie.To widać,że właściciele są do niego przyzwyczajeni więc nie można
                go poprostu zabić.Tymbardziej że strzelanie na ulicy już jest przestępstwem.To
                prawda,że pies bardzo hałasuje,ale moim zdaniem najleprzym rozwiązaniem jest
                usunięcie strun głosowych jak bodajże jest na Borholmie.Wtedy właściciele
                oszczedzą swojego psa, a my będziemy mieć spokój.
                Pozdrawiam
                • terazpromyk Re: piesek w domkach 18.06.07, 09:17
                  proszę Państwa = bądźmy ludźmi. po co psu odbierać życie jak się go mu nie dało?
                  niech sobie spokojnie żyje ale to jest cała wymiana na forum skierowana do
                  właścicieli tego pieska. żeby byli ludźmi i widzieli i słyszeli co się dzieje
                  dookoła nich a nie tylko myśleli o sobie a inni niech się walą.
                  o to chodzi. Myślmy o innych a nie wolnoć Tomku w swoim domku, no żeby tylko
                  fizycznie w swoim domku to ok, niech se tam u nich szczeka ile wlezie. ale nie
                  jak na wsi - wybieg dla burka i hau hau. za to dziękuję.
                  • ela_n Re: piesek w domkach 18.06.07, 09:26

                    > to jest cała wymiana na forum skierowana do właścicieli tego pieska.

                    a skąd macie pewność że właściciele psa lub mieszkańcy domu przy którym biega pies czytają to forum???


                    może ktoś wydrukuje wypowiedzi forumowiczów zawarte w tym wątku i wrzuci do skrzynki na listy :)


                    • maly_ale_wariat Re: piesek w domkach 18.06.07, 15:48
                      A czy ja powiedzialem zeby strzelac do pieska? To sie nazywa nadinterpretacja.
                    • terazpromyk Re: piesek w domkach 18.06.07, 20:35
                      no normalne że nikt nie ma pewności,ba wręcz jestem pewien że nic nie wie...
                      no demokracja Pani, demokracja...
                      • tomekdp O ja pierniczę - co za dyskusja... 20.06.07, 12:21
                        Wątek kwitnie od miesiąca. Jedni narzekają, drudzy uspokajają, inni piszą
                        petycje do właściciela - ale prawdopodobnie NIKT nie zdobył sie na to, żeby iść
                        i normalnie z człowiekiem pogadać na zasadzie "panie, wiesz pan co, ten pana
                        piesek fajny, ale jest pewien mały problem....". Ludzie - co się dzieje? Boimy
                        się siebie nawzajem? Zakładamy, że na dzień dobry facet nas zbluzga czy
                        poszczuje tym psem?? Skąd takie zalożenie? Czy kontakt z innym
                        człowiekiem "face to face" jest już dla nas takim problemem? Zauważyłem już w
                        innych postach i wątkach - ktoś wyrzuca śmieci nie tam gdzie trzeba - piszemy
                        petycję na forum. Piesek sąsiada sra na trawnik - buch, post na forum (i
                        sumienie czystsze). Śmietnik się przesypuje - piszemy. Bo po co zadzwonić do
                        Agrobexu i zwrócić im uwagę, po co iść do sąsiada i powiedzieć mu o co chodzi
                        (a może to jakiś wieśniak, który z jednej strony o internecie nie ma pojęcia a
                        takie zachowanie psa uważa za normalne? Nie dowiemy się nigdy jak z nim nie
                        pogadamy!). Sklep nam nie pasi - po co pogadać z właścicielem żeby sprowadził
                        trochę tego czy owego, najlepiej walnąć anonima na forum. Kiedyś był tu wątek o
                        niby źle parkującej maździe LU-coś tam-coś tam. Tak sie składa, że jej
                        właścicielem jest mój dobry znajomy. Powiedziałem mu o tym, a on na to że nie
                        czyta tego forum, ale "jak ktoś coś ma do niego, to niech przyjdzie i pogada".
                        Chyba nikt się do dziś nie zjawił...
                        To w sumie materiał do ciekawych obserwacji psychologiczno-socjologicznej. Niby
                        w ramach tego osiedla tworzymy jakąś tam społeczność, ale jak przychodzi do
                        konieczności bezpośredniego kontaktu to rękami i nogami bronimy się i
                        traktujemy to jako ostateczność. Doprawdy, dziwny jest ten świat...
                        • maly_ale_wariat Re: O ja pierniczę - co za dyskusja... 20.06.07, 13:09
                          Zyjemy w XXI wieku kolego, niedlugo kupe bedziesz mailem do ubikacji wysylal,
                          takie czasy... Nic to nadzwyczajnego nie jest ze ludziom latwiej cos napisac
                          anoimowo niz sprobowac swoich sil w swiecie rzeczywistym... Ameryki juz nie
                          odkryjesz, wiele publikacji juz na ten temat powstalo.
                          Taka jest natura czlowieka ze latwiej mu w kibelku napisac "Glupi Kaowiec" niz
                          pojsc i rzucic mu to w twarz.
                        • terazpromyk Re: O ja pierniczę - co za dyskusja... 20.06.07, 21:27
                          że LU jest Twoim znajomym to nie jest zaraz moim. Mam czatować o 23 że jakiś
                          imbecyl przyjedzie i parkuje na wjeździe? Ma napisane na szybie Gwiaździsta blok
                          nr 888 mieszkania 222??? Pomyśl? proszę to nie boli.
                          Zapewniam że wielu tu parkujących miało karteczki - bo tylko tak można coś
                          przekazać. Teraz to się zmieniło bo jest miejsce pod blokiem - ale zapewniam że
                          do tak opornych osób niewiele dociera. Jak wróci biedny do domu o 22 i nie ma
                          miejsca to buch na wjazd. I oczywiście ja mam dalej pełnić straż i szukać i
                          prosić - czy szanowny Pan sąsiad może się uprzejmie przestawić bo parkuje na
                          terenie prywatnym...
                          zły przykład tomekdp.
                          • tomekdp Re: O ja pierniczę - co za dyskusja... 21.06.07, 14:43
                            terazpromyk napisała:

                            > że LU jest Twoim znajomym to nie jest zaraz moim.

                            Dobra, nieważne, nie o to mi chodziło. Kwestię Mazdy LU podałem jako jeden z
                            przykładów na niemożność/niechęć/niezdolność/zanik umiejętności nawiązania
                            kontaktu werbalnego z osobą, która w naszym przekonaniu robi coś nie tak. I
                            tylko tyle. Od siebie dodam, że swego czasu na trawnik przed moim domem weszła
                            (po raz kolejny) pani z psem - piesek zabrał się za załatwianie, a pani sobie
                            stała. No więc poprosiłem panią, żeby nie wpuszczała pieska na trawnik, o który
                            wspólnymi siłami dbamy. Pani na to "ale on tylko siusiu robi" - ja na to
                            spokojnie, ale trochę a la "Dzień Świra" - "No to ja pani teraz przyjdę się
                            zesikać pod okno, dobrze?". No ale efekt był taki, że piesek z panią chodzą
                            sobie odtąd zupełnie gdzieś indziej. A więc można? Można. I tylko o to mi
                            chodziło, a nie o to, kto gdzie parkuje...
                            Pozdr.
                            • ojojo Re: O ja pierniczę - co za dyskusja... 20.07.07, 17:34
                              jak czytam te wypowiedzi to cieszę się, że nie mieszkam na tym
                              osiedlu...........a nawet w tym mieście wchodze na forum z ciekawości!!!
                              najpierw przeszkadzała impreza wyprawiona przez sąsiadów, potem niewłaściwe
                              parkowanie,wywóz śmieci o niewłasciwej porze, a teraz biednemu psu sie dostało!
                              to smutne.... ludzie -cieszcie się zyciem, przestańcie narzekać!!! sami mamy
                              pieska, mieszkamy w bloku - szczeka bo taka psia natura!!! i punkt dla
                              wypowiedzi, ze jak się chce miec święty spokój to trzeba mieszkać na
                              pustyni!!!! lato w pełni, słonko...no tak, tylko jak się Słonko naprzykrzy
                              niektórym to pewnie i Słonku się dostanie!!!!
                              • jac33k Re: O ja pierniczę - co za odpowiedz 21.07.07, 22:56
                                Po @$#%$#^#%@&@# tu zaglądasz ?
                                Mi wszystko pasuje, tobie nie ?
                                Masochista/ka ?

                                BTW po prostu ludzie piszą co im na sercu leży i tyle.
                                Internet to idealne miejsce do tego.
                                Jeżeli komuś sie humor poprawi po wyżaleniu się na forum
                                to alles klar. Po co ma się dusić z problemami, tu napisze
                                i frustracja spadnie. Fakt że taka forma w Polsce jest jeszcze słabo
                                akceptowalna, nie wynika z marności naszego narodu tylko
                                z zacofania technologicznego i ciągle dużej niewiedzy na temat internetu wśród
                                rodaków.
    • goscnie-dzielny taki urok psa - że szczeka 10.08.07, 14:02
      nie tylko w domku na Gwiaździstej, tak samo w mieszkaniu na parterze tej samej
      ulicy w bloku, pięknie hałasuje co dnia piesek łaciaty. Tak samo państwo z tej
      samej ulicy, którzy od tygodni budują sobie taras - co dzień pięknie gra
      szlifierka itp. Wszędzie dzieci krzyczą, a często ich rodzice krzyczą jeszcze
      bardziej.
      ...

      Taki urok mieszkania w bloku. Wątpliwy.
      • maly_ale_wariat Re: taki urok psa - że szczeka 14.08.07, 19:04
        ciiii cichooo! Ci od tarasu sa najmadrzejsi - to nasza starszyzna.
        Poza tym na pewno im zazdroscisz i tez mieles prawo wybrac sobie
        parterowe mieszkanie i budowac tarasy, baseny, budy na narzedzia i
        co dusza zapragnie ;))) Teraz ze smutkiem zerkasz ze swojego
        mikrobalkonu i zaciskasz piesci. Zartuje jakby ktos sie czepial :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka