Dodaj do ulubionych

Rekordowa Gajowa

22.06.07, 23:16
ponad 3 tys-to cena za metr kwadratowy gruntu na ul Brzask.
A poza tym.. nie można żyć po to by spłacic kredyt za mieszkanie.. (a może niedługo wyzwaniem będzie dożycie do ostatniej raty kredytu..?)Daj Boże by nie musieć być częścią tego szaleństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: mart Re: Rekordowa Gajowa IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 03:11
      W sobotę kumulacja w Dużym Lotku - to chyba jedyny sposób, żeby "nie być
      częścią tego szaleństwa". No, chyba że masz mieszkanie po babci, albo szczytem
      Twoich ambicji jest mieszkanie u rodziców do końca życia :)

      Kredyt nie jest taki straszny - powiedz mi, jaka jest różnica między płaceniem
      komuś co miesiąc 2000 zł za wynajem mieszkania 3-pokojowego, a płaceniem raty
      kredytu w tej wysokości przez 40 lat? Nie będę przecież z żoną i dziećmi u
      teściów mieszkał, więc kredyt jest jedynym wyjściem.
    • Gość: mamba Rekordowa Gajowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 04:46
      Dziwne jak miasto sie w końcu obudziło. Jeszcze niedawno ustawiono by przetarg i
      ten teren kupił by kulczyk za promil wartosci.
      Lepiej późno niz wcale.
      • Gość: KK jadowita Mamba vs, Stary Browar IP: 76.205.117.* 23.06.07, 16:52
        Kulczyk zrobil to tylko raz i drugi raz nie wpakuje setek milionow zlotych w
        ozywienie nastepnego slumsu. Po to tylko, zeby byc sciganym przez prokurature
        ze za tanio kupil tzw. park w upadajacym Srodmiesciu.
        • Gość: mamba Re: jadowita Mamba vs, Stary Browar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 18:56
          > Kulczyk zrobil to tylko raz i drugi raz nie wpakuje setek milionow zlotych w
          > ozywienie nastepnego slumsu.

          Gwarantuję ci, że gdyby zapłacił za ten grunt jego realną wartość czyli 2 lub 3
          razy wiecej niz zapłacił to powstał by taki sam Stary Browar jak obecny. Róznica
          była by taka, że miasto Poznań miałoby wiecej pieniedzy.
    • Gość: JimiLolo Rekordowa Gajowa IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 09:16
      z tego co mi wiadomo 2 tys to nie to samo co 2 tyś - tak pisze mój dyrektor :)
      • Gość: 007 Rekordowa liczba samochodów na Rondzie Kaponiera IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 11:04
        i ulicy Bukowskiej prowadzącej na lotnisko oraz ulicy Dąbrowskiego, wyprowadzającej poprzez
        podpoznańskie sypialnie na kierunek Berlina.

        Tak będzie za parę lat brzmiał nagłówek w gw. Nowe osiedle mieszkaniowe, jakie powstanie na Gajowej
        w połączeniu z Modeną, stanowiącą niejako przedłużenie terenów MPK, wprowadzi na ten teren co
        najmniej 2000 samochodów osobowych, które codziennie w godzinach szczytu wejdą do akcji...
        Obojętnie w jakim kierunku, wszystkie drogi prowadzą poprzez wymienione trasy Rondo
        kaponiera, Bukowska, Dąbrowskiego. To wszystko dzieje się w centrum, które kilkanaście razy w roku
        kumuluje ruch Międzynarodowych Targów Poznańskich. A planuje się też 2 miliony 500 tysięcy gości
        przylatujących na lotnisko...

        Wspólnota Mieszkańców, jaj jakość życia, w rękach księgowych...To już było!!!
        • Gość: zet Re: Rekordowa liczba samochodów na Rondzie Kaponi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 11:09
          taka jest cena mieszkania w duzym miescie cos sie nie podoba to proponuje
          przeprowadzke na wies(ewentualnie na jakies peryferia poznania)
          • Gość: 007 proponuję naukę w szkole, nie na błędach... IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 13:42
        • Gość: ble Re: Rekordowa liczba samochodów na Rondzie Kaponi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 10:52
          > i ulicy Bukowskiej prowadzącej na lotnisko oraz ulicy Dąbrowskiego, wyprowadzaj
          > ącej poprzez
          > podpoznańskie sypialnie na kierunek Berlina
          ....
          > Wspólnota Mieszkańców, jaj jakość życia, w rękach księgowych...To już było!!!

          nie dramatujmy - przy racie 4000 na miesiąc i 40 latach kredytowania to im
          raczej na samochody nie starczy :))))
      • Gość: korektor amator Re: tyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 11:39
        tak jak tyś. - rzekomo od tysiąca - niektórzy używają też skrótu oś. -
        od "osiedle"
        Wstyd, pani Sylwio!
        Wstyd i obciach dla Gazety!
      • Gość: Stanisław Re: Rekordowa Gajowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:15
        A os. to nie to samo co oś.
    • Gość: lukaszbandi Rekordowa Gajowa IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 13:26
      Nie można sprzedać całej Gajowej!
      Niech miasto nie popełni tego błędu - drodzy władcy naszego grodu proszę
      zastanówcie się jeszcze!
      Zabytkowa część Gajowej (ok 1/10 całego obiektu, a dokładniej podwórko ze
      zdjęcia i najbliższe niemu budynki z fragmentem hali) to jedyne takie miejsce w
      Poznaniu.
      Pierwsza i najstarsza w Poznaniu zajednia pamięta jeszcze tramwaj konny!
      To jedyne w Poznaniu, w którym można imieścić inny obiekt niż kolejne centrum
      handlowe. BTW Lofty lokuje się w budynkach pofabrycznych, hala zajedni się do
      tego nie nadaje.

      Wyobraźcie sobie muzeum techniki w starej zajezdni.
      Miesce gdzie mieszkańcy Poznania i turyści mogliby zobaczyć stare tramwaje,
      samochody, narzędzia, maszyny. Co więcej mogliby się nimi przejechac,
      pomajsterkować.
      W takim miejscu możnaby prezetować komunikacyjna historę Poznania, ale również
      prowadzić zajęcia z wychowania komunikacyjnego. To miejsce by żyło nietylko
      odwiedzającymi, ale ciągle ruszającymi się ekponatami (np. przygotowywanie
      wozów i ich wyjazd na linie turystyczne).
      A na zarzut co ja tu wymyslam, zapraszam do podobnych obiektów w Berlinie,
      Pradze, Amsterdamie i wielu innych miastach Europy.
      Moi drodzy Prezydenci, Radni, Dyrektorzy Wydziałów UMP, nie sprzedawajcie całej
      Gajowej! Zostawcie nam i sobie choć kawałek tego pięknego miejsca!
      • Gość: karol Re: Rekordowa Gajowa IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 14:45
        A co będzie z regularną linią turystyczną, ze starymi tramwajami i autobusem
        ogórkiem. Jej początek na Gajowej ma sens jak długo jest tam zabytkowa
        zajezdnia a najlepiej jak by tam było muzeum tramwajowe i ogólnie komunikacyjne
        (na tym małym kawałku od Gajowej/Sienkiewicza). Jak się wprowadzi tam inna
        funkcja, nawet przy zachowaniu zabytkowej fasady, to w ogóle nie będzie
        związku, a jeszcze zapewne tym nowym użytkownikom będzie przeszkadzał
        turystyczny ruch tramwajowy na Gajowej. I trzeba będzie zrobić punkt początkowy
        gdzieś indziej, w miejscu pewnie przypadkowym i nie związanym w ogóle z
        historią komunikacji.
        To samo z muzeum komunikacji - umieszczenie go w zajezdni na Głogowskiej, w
        zajezdni też dosyć starej ale unowocześnionej i uwspółcześnionej, również go
        pozbawia związku z najstarszymi tradycjami komunikacyjnymi miasta. Wygląda to
        przypadkowo, jak to w mieście które zapomniało o swojej tradycji, zniszczyło ją
        a potem gdzieś musiało "upchnąć" eksponaty (trzeba było się wykazać, że muzeum
        zorganizowano - no i ono jest). "Żywa", nowoczesna zajezdnia na Głogowskiej nie
        tworzy takiego klimatu jak stara, dawna (nieeksploatowana - tak niedługo już
        będzie) zajezdnia na Gajowej - porównajmy sobie jak wygląda "Głogowska" od
        Głogowskiej i "Gajowa" od Gajowej - niezależnie od samych eksponatów, które są
        zebrane, kontekst miejsca w którym ekspozycja jest umieszczona też się liczy. I
        poza tym Głogowska jest poza centrum, a Gajowa niemal w jego środku, a napewno
        to w centrum Jeżyc. Przy Trakcie Królewsko-Cesarskim!!! Ktory ma służyć m.in.
        rewitalizacji Jeżyc poprzez przyciągnięcie tam turystów. I dlatego na Jeżycach
        trzeba wyeksponować wszystkie możliwe atrakcje, a obok jeżyckich kamienic itd.
        takim czymś może być prawdziwa (!) stara zajezdnia z muzeum komunikacji. Z
        super klimatem starej zabudowy i tego podwórza - placu manewrowego. Tylko
        trzeba to wyeksponować i wpuścić tam ludzi, oczywiście zapewniając odpowiednią
        obsługę (gastronomia itp.).
        A to miejsce ma nie tylko tradycje tramwajowe. To była pierwsza i długo główna
        zajezdnia w mieście, tam były pierwsze autobusy, trolejbusy. A sama zajezdnia,
        wprowadzając się tam w 1880, też nie była pierwsza - po prostu kupiono część
        towarową świeżo zamkniętego pierwszego poznańskiego dworca kolejowego (część
        osobowa to oczywiście stare zoo, a samo torowisko kolejowe dzielące obie części
        przekształciło się w ulicę Zwierzyniecką, zresztą z torami tramwajowymi).
        Tradycje komunikacyjne tego miejsca sięgają zatem bardzo daleko, ażdo początków
        kolei w Wielkopolsce, do roku 1848, czyli niemal 160 lat wstecz. I to wszystko
        można by, obok starych tramwajów, wyeksponować. Zresztą eksponaty dotyczące
        historii poznańskiej kolei były np. zebrane w izbie tradycji dawnej dyrekcji
        okręgowej PKP w Poznaniu - mając muzeum na Gajowej można by przecież zaoferować
        ich ekspozycję w tym miejscu - dużo więcej ludzi by to mogło zobaczyć.
        Do muzeum na Głogowskiej trzeba się specjalnie wybrać, np. dojechać tam
        zabytkowym tramwajem itp. Czyli trzeba bardzo chcieć tam iść. Nie każdy turysta
        znajdzie na to czas, bo nie każdy odczuwać będzie taką potrzebę - wiadomo, że
        wszystkie stare środki komunikacji, stara technika itd. są atrakcyjne, ale to
        są specyficzne muzea. A na Gajową, położoną w obszarze Traktu K-C, każdy będzie
        mógł wejść z ciekawości po drodze czy nawet po prostu kończąc zwiedzanie
        traktu, tylko trzeba odpowiednio ustawić tablice informacyjne na mieście, na
        trasie traktu, może ją lekko zmodyfikować, dobrze oznaczyć muzeum na planach
        miasta. Bo zastanówmy się - ile jest atrakcji, jakie są muzea czy inne
        ciekawostki na starych Jeżycach?
        I jeszcze jedna sprawa - Gajowa była kiedyś centrum MPK, tam była dyrekcja,
        dopiero ok. 1960 to centrum przeniosło się na Głogowską, tam powstały nowe
        inwestycje, te bloki itp. (stąd na Gajowej zachował się stary klimat). Do 1960,
        czyli w Czerwcu 56, Gajowa była ważna. I jeśli my dzisiaj mówimy o pamięci
        Czerwca, to pamiętajmy o udziale tramwajarzy (chociażby przypominam film
        Zdzisława Wardejna "Paradoks o konduktorze"), o tych dziewczynach ze
        sztandarem, o sąsiadce zajezdni "z naprzeciwka", Kazimierze Iłłakowiczównie
        (jest tam jej mieszkanie-pracownia) i jej wierszu, który zacytowano na tablicy
        przy bramie zajezdni. Oczywiście może zostać sobie sama tablica, ale przy
        zupełnie innej funkcji Gajowej to będzie tylko tablica. A tak dawna zajezdnia,
        udostępniona dla zwiedzających, będzie przypominać o zajezdni z tamtych lat, o
        tamtych ludziach i ich odwadze. To dodatkowa, zupełnie chyba pomijana funkcja
        edukacyjna, którą mogłoby pełnić muzeum. Niezwykle ważna dla naszej poznańskiej
        tradycji, naszej tożsamości - nie niszczmy jej śladów. Naprawdę wystarczy tylko
        kawałeczek z ogromnego obszaru zajezdni, cała reszta, w tym baza torowców itd.
        niech idzie pod nowe zagospodarowanie bo to już dawno powinno się zrobić. Ale
        przy tej okazji nie niszczmy naszej tożsamości, nie zacierajmy jej śladów. Bo
        następne pokolenia nam tego nie wybaczą.
        Jeśli jednak zniszczymy te ślady, to aż się prosi o jakąś parafrazę fragmentu
        wspominanego wiersza - "Czemu zawsze rządzi inteligent, a do robotników się
        strzela?".
        • Gość: Wuj Gromiłło Re: Rekordowa Gajowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 19:04
          Gość portalu: karol napisał(a):

          > A co będzie z regularną linią turystyczną, ze starymi tramwajami i autobusem
          > ogórkiem. Jej początek na Gajowej ma sens jak długo jest tam zabytkowa
          > zajezdnia a najlepiej jak by tam było muzeum tramwajowe i ogólnie
          komunikacyjne

          Hehe - najlepiej jakby w ogóle było lepiej. A kto to bedzie utrzymywał? MPK?
          Miasto? Czy tych 10 (statystycznie) turystów, którzy będą tam zaglądali. Jaką
          frekwencję ma podobne muzeum przy Głogowskiej? Czy w ogóle ma jakąś czy jest
          otwierane tylko w przy okazji "jakiejś okazji"? Jasne, ja tez bym chciał żeby
          było fajnie, klimatycznie i romantycznie, ale teraz to nawet za klimat trzeba
          płacić (patrz opłaty klimatyczne). Kasa, misiu, kasa - i tyle w tym temacie.
          Dobrze będzie, jeśli włodarze naszego miasta przynajmniej zawarują w
          specyfikacji przetargowej zachowanie zabytkowego charakteru miejsca i
          zachowanie odniesień do poprzedniego przeznaczenia obiektu - jeśli trafi na
          inwestora z wyobraźnią, to może być ciekawie, ale jeśli nie...?

          • Gość: karol Re: Rekordowa Gajowa IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 21:28
            No a jaką frekwencję może mieć muzeum przy Głogowskiej?
            To właśnie na Gajowej ma szansę zaistnieć wśród zwykłych turystów, jako pewien
            punkt kończący trakt królewsko-cesarski. Oczywiście funkcjonując nie tylko jako
            samo muzeum tramwajów - razem z całą resztą usług towarzyszących (i kto mówi,
            że te usługi musi miasto utrzymywać - wcale nie, miasto niech tylko pokieruje
            odpowiednio sprawą muzeum; niech będzie aktywne, a nie pasywne - tylko
            sprzedaje, żeby sprzedać).
            Weźmy nieodległy przykład parowozowni w Wolsztynie - do której pasjonaci z
            całego świata jeżdżą pewnie przez cały rok, są tam różne imprezy na zamówienie
            a jak są wielkie otwarte imprezy typu parada parowozów to się zjeżdżają tysiące
            zwykłych ludzi. Niby kolej to specyficzna dziedzina, tak jak tramwaje, która
            interesuje tylko wąskie grono pasjonatów. Ale w Wolsztynie zachowano klimat
            starej kolei i jednocześnie zadbano o zwykłych turystów (prawdziwy pasjonat
            zniesie wszelkie niewygody byle coś zobaczyć, ale takich może przyjechać
            faktycznie tylko 10) - i to wszystko działa. Na drugim biegunie było (jest
            nadal?) centralne Muzeum Kolejnictwa, zorganizowane w PRL-u na stacji w
            Warszawie, gdzie po prostu zestawiono eksponaty na torach przy peronach (+
            ekspozycja w pomieszczeniach) - nie odmawiam temu dobrej zawartości
            merytorycznej, ale jaką to mogło mieć siłę przyciągania. Władze odfajkowały
            obowiązek ochrony dziedzictwa kulturowego i tyle.
            Analogicznie można porównywać obecnie ustalone muzeum przy Głogowskiej z
            lokalizacją przy Gajowej - tramwaj to wielkomiejski środek komunikacji i
            najlepsze muzeum to stara zajezdnia w centrum miasta.
            A kasa - wiadomo, że wszystko kosztuje, tylko że nie musimy mieć wszystkiego od
            razu. To że dzisiaj nie zorganizujemy tego muzeum, nie znaczy że np. za 10 lat
            miasta na to nie będzie stać. W końcu stać nas już na organizację Euro. A na
            Gajowej mamy już grunt miasta (jeszcze), mamy gotowy budynek (!), nic nie
            trzeba budować od podstaw tylko sprzątać, czyścić i powoli organizować
            ekspozycję. Wiadomo, że utrzymanie kosztuje, ale w końcu budżet miasta rośnie
            (mamy rekordowy w tym roku) a przede wszystkim to niech się to również
            utrzymuje z usług towarzyszących - jeżeli turyści mają dotrzeć traktem K-C na
            Języce, to musimy im zaoferować jakieś miejsce gdzie będą mogli zakończyć swoje
            zwiedzanie - innego kompleksu poza Gajową ja tam nie mogę znaleźć (Rynek
            Jeżycki?).
            To że dzisiaj, w tym konkretnym roku, jeszcze nas nie stać, to jeszcze nie
            powód żeby rezygnować z perspektywicznych planów (zwłaszcza, że to wciąż jest
            grunt miejski - nie musimy tego małego kawałka sprzedać). Jak np. za 10 lat
            byłoby nas stać, to będziemy tylko żałować. Bo cóż miałoby znaczyć zachowanie
            zabytkowego charakteru miejsca i zachowanie odniesień do poprzedniego
            przeznaczenia obiektu - może jeżeli trafi na inwestora z wyobraźnią, to byłoby
            ciekawie, ale nie ma takiej gwarancji, inwestor może w ogóle z tego potem
            zrezygnować, albo w ogóle inwestor może się zmienić. Liczenie na inwestora to
            jest właśnie bierna postawa miasta. A jak zrobi tam tylko mieszkania - bo jest
            na nie boom - to na żadne usługi nie ma co liczyć. Osiedle mieszkaniowe,
            obojętnie o jak atrakcyjnej architekturze, służy tylko swoim mieszkańcom i nikt
            z zewnątrz tam za bardzo nie będzie przychodził, turyści już tym bardziej. A co
            jest z portem rzecznym? Zrobiono osiedle (już nieistotne, że zamknięte), a
            mogłaby powstać dzielnica portowa która by przyciągała ludzi (zwykłych
            poznaniaków, którzy chcą pobyć w centrum) - i to też tuż obok traktu królewsko-
            cesarskiego. Oczywiście - kasa, misiu, kasa - teraz nas na to nie stać, a może
            po prostu nie chciało się choć trochę pokierować sprawą (w końcu gmina ma wiele
            instrumentów - od planowania począwszy), ale niedługo będziemy żałować, że ten
            trakt to tylko cienka linia i przy nim nie ma nic ciekawego, same osiedla (bo
            co może powstać na Gajowej). Ale jak się biernie podchodzi do takich spraw...
            Czy nasze miasto musi się od razu, w ciągu roku czy dwóch lat zagospodarować -
            jak my nie umiemy to zostawmy coś następcom a nie puszczajmy wszystko na żywioł.
    • Gość: Morphy A ile kosztowalby Kulczykpark na licytacji? IP: *.karolin.pl 23.06.07, 22:15
      Mysle ze spokojnie 10 razy tyle ile za niego dal Kulczyk. Ale co tam budzet miasta!!! Dla prezydenta Poznania z nadania PO wazniejszy jest jego wlasny budzet!
      • q_vw Re: A ile kosztowalby Kulczykpark na licytacji? 23.06.07, 22:46
        Aktualny prezydent Poznania nie jest z nadania PO, partia ta wystawiła w
        wyborach swojego własnego kandydata, który jednak przegrał. Cena będzie taka,
        jaka zechcą potencjalni kupujący zapłacić. Kulczyk kupował w innych
        okolicznościach, boomu wtedy jeszcze nie było.
    • Gość: Kuba Re: Rekordowa Gajowa IP: *.milczanska.net 24.06.07, 01:05
      Z moich wyliczeń, cena za "Gajową" oscylować będzie w granicach 170 mln zl. Cena
      za m2 PUM podejdzie pod 3000 zl.
      • Gość: 007 >Ratujmy przestrzeń publiczną< IP: *.icpnet.pl 24.06.07, 07:46
        >>Miasto jest dla ludzi<<

        www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4239616.html
    • Gość: zx Nie wolno sprzedawać Gajowej! IP: *.icpnet.pl 24.06.07, 14:36
      ,,Podaż gruntów, gotowych do inwestycji, jest w Poznaniu bardzo mała. Jedną z
      podstawowych przyczyn tej sytuacji jest brak miejscowych planów zagospodarowania
      przestrzennego. Jeżeli miasto Poznań chce coś zrobić dla inwestycji, dla
      rozwoju, dla polepszenia sytuacji na rynku nieruchomości powinno szybko uchwalać
      dobre plany zagospodarowania. Sprzedaż jednej, nawet dość dużej działki nie
      zmieni sytuacji. Zresztą akurat starej zajezdni przy ulicy Gajowej miasto nie
      powinno sprzedawać.



      Bezsilne miasto?



      Pamiętacie Państwo ileż to było wspaniałych pomysłów na zagospodarowanie terenów
      starej rzeźni? Wiele z nich wiązało się z miejskim programem Akademicki Poznań.
      Niestety próby ich przybliżenia do realizacji kończyły się zawsze tym samym –
      stwierdzeniem, że miasto nic nie może zrobić, bo nie jest właścicielem terenu.
      Teraz ten sam błąd może być popełniony w przypadku starej zajezdni. Po sprzedaży
      będzie można mówić, że miasto nic nie może zrobić, bo nie jest już właścicielem
      terenu. A nowy właściciel musi kierować się prawami rynku. Podobną bezsilność
      obserwujemy od wielu lat w sprawie tzw. wolnych torów. Miasto mówi, że nie może
      nic zrobić, bo nie jest właścicielem gruntów.



      A może właśnie o to chodzi, żeby miasto nie mogło nic zrobić? Wtedy nie trzeba
      podejmować żadnych decyzji, nie trzeba konsultować ich z mieszkańcami, nie
      trzeba wydawać budżetowych pieniędzy, nie trzeba dotrzymywać terminów,
      organizować konkursów czy przetargów; rozpatrywać protestów.



      Kiedy bezdomna instytucja prosi Poznań o lokalowe wsparcie, to z reguły okazuje
      się, że miasto nie ma takich możliwości. A gdy nie ma możliwości, to nie może
      pomóc. Proste. Warto zastanowić się, jak to zmienić. Gdyby to miasto kierowało
      lub współkierowało modernizacją starej zajezdni, może znalazłoby się tam miejsce
      dla Polskiego Teatru Tańca czy Teatru Muzycznego. Może miasto mogłoby mieć,
      podobnie jak Bruksela czy Strasburg, dom stowarzyszeń, z którego na
      preferencyjnych zasadach korzystają organizacje pozarządowe. W ubiegłym roku w
      takim domu w Strasburgu Stowarzyszenie Polaków w Alzacji przygotowało wystawę o
      Poznańskim Czerwcu 1956.



      Inwestor walczy o swoje



      Pan Adam Beim pisał na łamach „Głosu Wielkopolskiego", że teren zajezdni ma
      szansę zostać otwarty dla mieszkańców. Jeżeli zostanie sprzedany, to wpływ
      miasta na ową postulowaną otwartość zostanie bardzo ograniczony. Nikt nie kupi
      terenu po to, by zorganizować tam… park. Inwestor będzie walczył o jak
      najbardziej intensywną zabudowę, bo taki jest cel prowadzenia działalności
      gospodarczej. Sama koncepcja muzeum komunikacji nie jest wystarczającym pomysłem
      dla zajezdni. Z kolei nie jest to aż tak duży teren, aby zlokalizować tam
      umieszczenie tylu funkcji, ile postuluje p. Beim (lofty, biura, hotel, handel,
      restauracje, centrum sztuki i kultury, sale spotkań dla dzieci i seniorów,
      galeria, biblioteka, kawiarenka internetowa, sala wielofunkcyjna, inne usługi).
      Wydaje się sensowne, aby na czymś się jednak skoncentrować.



      Dla mieszkańców



      Uważam, że miasto powinno nadać zajezdni nowoczesne funkcje, związane z kulturą
      czasu wolnego. Powinna to być oferta dla mieszkańców, turystów i gości
      targowych. Dzięki temu powstanie miejsce, gdzie każdy z radością spędzi czas.
      Fakt, że Grażyna Kulczyk czy Piotr Voelkel przejmują się poznańską kulturą jest
      wspaniały. Chwała im za to! Czy jednak działania prywatnych animatorów i
      promotorów zwalniają władze miasta z jakiejkolwiek troski o sferę kultury?
      Raczej nie.



      A może muzeum secesji



      W Poznaniu nie ma instytucji kultury, która zapewniałaby mieszkańcom kompleksowy
      dostęp do sztuki współczesnej. W Brukseli są lokale będące połączeniem
      księgarni, winiarni, baru przekąskowego, galerii, sali wykładowej i sali
      koncertowej. Dlaczego nie miałyby powstać podobne miejsca w Poznaniu? Budynki
      zabytkowe można zmodernizować, zachowując funkcje wynikające z tradycji,
      korespondujące z charakterem starych Jeżyc (na przykład muzeum secesji) i z
      potencjałem kulturotwórczym dzielnicy (Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz,
      Mieszkanie-Pracownia Kazimiery Iłłakowiczówny, Międzynarodowe Centrum Sztuki
      przy ul. Jackowskiego). Zabytkowy tramwaj mógłby kursować z zajezdni do Ogrodu
      Botanicznego. Nawiasem mówiąc, Ogród Botaniczny powinien być otwarty dłużej niż
      do godziny 19. Nie znam też powodu, dla którego Ogród nie mógłby być czynny
      przez znacznie dłuższy okres niż obecnie – od maja do października. Jeżeli
      władze miasta poważnie myślą o ubieganiu się o tytuł Europejskiej Stolicy
      Kultury w roku 2016, to zajezdnia przy ul. Gajowej może stać się poważnym atutem
      w tej rywalizacji. Pod warunkiem, że będzie terenem kultury."

      Filip Kaczmarek,
      europoseł z PO i mieszkaniec Jeżyc

      Artykuł z Głosu Wlkp. 18.06.07.
    • Gość: Gość 2 tyśące za metr kwadratowy? nieźle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 21:58
      "To ok. 2 tyś. zł. za m.kw."
    • Gość: Staś Ratujmy Gajową !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 10:33
      Tak najlepiej to sprzedać inne zabytki np. Stary Rynek, ile to milionów złotych
      miasto mogłoby zarobić! Przecież Zajezdnia na ul. Gajowej to taki sam cenny
      zabytek jak Stary Rynek który powinien pozostać w posiadaniu miasta, a nie
      sprzedany komuś obcemu, kto może sobie z tym zrobić co chce!!!
      Tak nie powinno być, ale pan prezydent i jego banda sobie postanowili i koniec,
      nikt nie ma racji tylko oni.
      Aż prosi się o Muzeum Komunikacji w tym miejscu, możnaby przenieść tam jeszcze
      Muzeum Motoryzacji bo to pod kaponierą to obciach,a centrum handlowe chociaż ich
      pełno w Naszym mieście może sobie powstać gdzieś indziej!!
      • doubty Re: Ratujmy Gajową !!! 02.07.07, 12:03
        Jak wczoraj byliśmy na przejażdżce zabytkowym tramwajem to pan przwodnik stwierdził, że "mogło by tu być muzeum komunikacji" ale o tym, kto to miałby kupić to juz nie wspomniał.. Kiepsko to widze, a szkoda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka