Dodaj do ulubionych

W sobotę darmowe tramwaje dla kierowców

14.09.07, 08:54
Z pielęgnowaniem wyceny mogę się zgodzić, ale że czas przejazdu jest
krótszy niż samochodem to lekkie nadużycie. Owszem, rzeczywiście
mógłby być znacząco krótszy, gdyby tramwaje nie stały ciągle
na "czerwonych" światłach.

Priorytet dla komunikacji miejskiej to hasło bez pokrycia.
Każdego, kto się z tym nie zgadza, mogę zabrać do tramwaju i
udowodnić.
Obserwuj wątek
    • Gość: jac Wcale nie jest tańsza IP: 217.168.129.* 14.09.07, 09:54
      Załóżmy że jedzie matka, ojciec i dziecko. Jadą 20 min (w 10 i tak nie da się
      nigdzie dojechać.
      Koszt wynosi 2x(2,6 + 2,6 + 1,3) = 13 zł.
      No za tyle to możesz samochodem w Poznaniu dojechać gdziekolwiek.
      Gdy taka mała rodzina miałaby jechać więcej niż 30 min. to lepiej już tego nie
      liczyć.
      • l.george.l Re: Wcale nie jest tańsza 14.09.07, 10:10
        Wszystko się zgadza, ale żeby policzyć uczciwie trzeba dodać, ile kosztuje nas
        samochód dziennie biorąc pod uwagę koszt zakupu, ubezpieczenia, przeglądy i
        ewentualne naprawy. Mi wychodzi, że przy zakupie fury za 40.000 i używaniu jej
        przez 5 lat każdego dnia przyjemność nas ta kosztuje ok. 30 zł i to w momencie
        gdy samochód stoi w garażu.
        • lukask73 W garażu 14.09.07, 10:29
          Jeśli w garażu, to jeszcze drożej, bo garaż też kosztuje.

          W przeciwieństwie do tramwaju, którego garażowanie, jeśli się nim
          nie jeździ, nic nie kosztuje.
        • Gość: baf Re: Wcale nie jest tańsza IP: 217.168.129.* 19.09.07, 10:17
          Ale jeżeli już masz ten samochód, który jak z niego nie korzystasz to i tak
          kosztuje?
          Odpowiedź jest prosta. Jest taniej autem.
      • brunon.4 Re: Wcale nie jest tańsza 14.09.07, 10:18
        Gość portalu: jac napisał(a):

        > Załóżmy że jedzie matka, ojciec i dziecko. Jadą 20 min (w 10 i tak
        nie da się
        > nigdzie dojechać.
        > Koszt wynosi 2x(2,6 + 2,6 + 1,3) = 13 zł.

        Ja mam dwójkę dzieci. Nawet taksówką jest taniej, door-to-door i
        odpada szukanie i płacenie za miejsce parkingowe...
      • Gość: Marcin Zabicki Re: Wcale nie jest tańsza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 10:03
        Znajduję tu lekko demagogiczne wpisy, że rzekomo jeżdżenie samochodem jest
        tańsze. Tak - za to można przyznać Nobla w dziedzinie ekonomii. Nie słyszeliście
        o biletach miesięcznych? W Warszawie są nawet bilety kwartalne w cenie 166
        złotych. Wychodzi dziennie 5 razy taniej niż za paliwo na trasie ok. 15 km w
        jedna stronę. Ktoś napisał o kosztach amortyzacji zakupu samochodu i jego
        napraw, ja jeszcze dorzucę koszty ubezpieczenia, przeglądy, szarpanie sie zimą z
        akumulatorem, wymiany opon i tysiące innych spraw, które związane są z moim
        samochodem. Co mam w zamian: stoję w korku i widzę, jak mijają mnie tramwaje, a
        czasem nawet autobusy prawym pasem! Tak jest w czasie szczytu.
        Co do wożenia dzieci: kto zabiera codziennie dzieci do pracy??? (moje dzieci
        chodzą do przedszkola, tam ,gdzie mieszkamy).85% samochodów osobowych w ruchu
        miejskim wiezie jedynie swojego szofera (dlatego też mamy korki).
        I na koniec: nie jestem oszołomem - jak muszę przewieźć lodówkę, nie jadę z nią
        tramwajem. Wtedy właśnie stoję w korku i klnę, że muszę jechać samochodem...
    • lukask73 Pielęgnowaniem więzi, oczywiście 14.09.07, 10:25
      Jak mogłem się tak pomylić...
    • mankut400 Re: W sobotę darmowe tramwaje dla kierowców 14.09.07, 14:34
      Wszyscy się "zachwycacie" sprawnością komunikacji miejskiej. Ale
      patrzycie wyłącznie przez pryzmat tramwajów!
      Skorzystajcie z jakiejś linii autobusowej (wcale nie aż tak
      peryferyjnej) i zobaczycie, że komunikacja miejska jest NIEPRZYJAZNA
      zwykłemu śmiertelnikowi!
      Brak węzłów przesiadkowych z prawdziwego zdarzenia, brak sensownej
      oferty rozkładowej (potrafią jechać dwa autobusy dwóch linii jeden
      za drugim, a potem dłuuuuuga dziura)
      • Gość: Gall Anonim Re: W sobotę darmowe tramwaje dla kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 16:04
        Spod klawiatury mi to wyjąłeś. Przykład z autopsji, z wczoraj - przejazd ze Strzeszyna Greckiego do Komputronika na Grochowskiej (odbiór obudowy, pozdrawiam pana Andrzeja z "kąta sali"). Zaczynam podróż o 17.34 na ul. Literackiej, u celu jestem po ponad godzinie (tuz przed zamknieciem sklepu). Jazda kombinowana autobusami linii 64, 91 i 82 - ponieważ nic nie jechało to na zasadzie "byle do przodu". Cena za przejazd - 6.50 (dwa bilety a 2,60 i jeden 1,30). W drugą stronę na telefon zamówiłem taksówką, bo za przewóz obudowy w kartonie też musiałbym zapłacić (czyli to co powyżej razy dwa). Za przejazd od drzwi do drzwi zapłaciłem 14 złotych (pozdrawiam panią taksówkarkę z Forda Scorpio z radio taxi M1!).

        Ja nie czekam kiedy MPK się zmieni, bo prędzej osiwieję niż ten beton pęknie. To instytucja tak reformowalne jak politbiuro KPZR za Breżniewa (i równie "innowacyjne"). Czekam na zupełnie coś innego, a co miałem okazję wypróbować kiedyś w Budapeszcie tj. "abonament na taksówkę" - po prostu wpłaca się z góry jakąś sumę pieniędzy i podczas korzystania środki są odciągane, jak w prepaidzie czy kartach telefonicznych. W zamian były naprawdę spore upusty i priorytet w dostępie do taksówki gdy był tłok (np. na nowy rok).
    • spinaker206 Metro zamiast III Ramy za 6,5 mld zł. i korków 15.09.07, 11:58
      Linie autobusowe nawet przy wydzieleniu osobnych dla nich pasów ruchu nie
      przyspieszy ich przejazdu. Poszerzenie jezdni wymaga dużych nakładów
      finansowych, lecz nie rozwiązuje problemu korków. Bezczelnością są BILETY
      CZASOWE - wolniej jedzie więcej płacisz. Trzeba pomyśleć o METRZE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka