Gość: Martyna
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.09.07, 21:04
Zieliniec , Kobylepole , Antoninek pamiętają jak Ganowicz nazwał mieszkańców
tych rejonów działkowiczami. Jak poparł łapownictwo w sprawie budowy
miejscowej fabryki. Jak pyszny urządził się w 250 metrowym gabinecie w
Urzędzie Miejskim.
Poznań potrzebuje , pysznego ,przemądrzałego , obdartego z uczuć i chciwego
polityka.
Spójrzcie realnie na rozwój Miasta i zastanówcie się.