monia_gwiazdeczka
08.03.08, 14:25
Rodziłam pod koniec lutego 2008, z opieki położnych i pielegniarek
jestem zadowolona, nie dają zzo, jedynie mozna liczyc na ketonal,
który nie daje ulgi. Cieszę się, że nie bralam zandego znieczulenia,
bo przynajmniej malenstwo nie dostało żadnych swinstw. Bardzo sie
balam porodu, tego bólu ale jest juz po wszystkim i potwierdzam, że
zapomina sie o bólu kiedy zobaczy sie takie maleństwo. Podczas
samego porodu położna trzymała mnie caly czas za rekę, masowała
plecy i dodawala otuchy :) Mąż mógł byc przy porodzie bez problemu i
pytały go o zgodę na różne rzeczy np. czy studentki mogą byc przy
porodzie. Opieka po porodzie również rewelacja, położne pomagaja
dostawić dzieciątko do piersi, pomagają wstać z łóżka, mozna liczyć
na środki przeciwbólowe (dostałam za każdym razem). Jedyne co można
im zarzucic to bardzo szybko wypuszczaja ze szpitala i moje
maleństwo następnego dnia po wyjściu dostało zółtaczke i teraz
biegamy z nim po lekarzach i dostaje leki. Natomiast ja mialam
komplikacje po porodzie i przetaczali mi krew, ale pomimo tego
ponownie wybralabym ten szpital.