Dodaj do ulubionych

Żądam odszkodowania za plemniki w basenie

17.03.08, 21:55
Najlepsze jest to:

"Biuro X: - Pani żądała odszkodowania, bo "przeziębiła się w trakcie lotu do Maroka, ponieważ ktoś złośliwie otworzył okno w samolocie". W efekcie miała zepsute wakacje."

Ja tam jej wierzę:>
Tylko nieodpowiedzialni pasażerowie nie wiedzą, że otwieranie okna na wysokości 8-10 tys m rzeczywiście może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia;) Przecież tam jest minus 30 stopni i niesamowity świst wiatru. Mogło ją niezwykle przewiać a może i wywiać:D:D:D:D:D
Obserwuj wątek
    • lucyferciu Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 17.03.08, 22:03
      Incydent z plemnikami to też jest pierwsza klasa:)))

      "Pani miała pretensje, że jej córka wróciła z Tunezji w ciąży. Pytałyśmy, jaka w tym nasza wina, a ona powiedziała, że to z powodu żywych plemników, które pływały w hotelowym basenie. Tak napisała w piśmie, które wpłynęło do biura. Była oburzona i żądała rekompensaty."

      No cóż? Nie byłbym sobą gdybym się nie zapytał czy biuro szczegółowo przepytało córuchnę czy te plemniki były takie śniade jak Arabowie czy też takie bledziuchne jak białasy z Europy?:))))
      • renepoznan Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 17.03.08, 22:29
        Nie rozumiem. A co miały plemniki do zajścia w ciążę? Przecież zajście w ciążę
        to bocian powoduje????
        ;)
        • Gość: mm jak to jest z tymi plemnikami? ;) IP: *.icpnet.pl 17.03.08, 23:04
          oprócz bociana niezbędna jest kapusta... ale na poważnie - parę lat
          temu rozmawiałam z pewną znajomą pielęgniarką (tak, pielęgniarką!)
          powiedziała mi, że nie chodzi na basen, bo boi się zajść w ciążę. na
          pewno nie żartowała, bo to osoba zupełnie pozbawiona poczucia humoru.
          • lucyferciu Re: jak to jest z tymi plemnikami? ;) 17.03.08, 23:11
            Zagłębiając się w rozważania Freuda, to ta pielęgniarka musiała niecierpieć ratowników;)
            • Gość: rt Klient jedzie z "reklamacją w kieszeni" IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 18.03.08, 18:33
              W branzy tacy są nazywani klientami z reklamacją w kieszeni - są to osoby, ktore nie wiedżą co je spotka na miejscu ale JUZ PRZED wyjazdem maja napisana reklamacje - po co? Wiadomo, chodzi o kase - 30%, 50% zwrotu wartosci wycieczki a najczesciej to 75-90 albo i 100%, czasami jeszcze "szkody moralne". Jako powod zwykle podaja takie własnie duperele jak w artykule.
              Zwykle skargi sa totalnie bezzasadne i nawet "100 instytucji kontrolnych" nie pomaga bo urzednicy - na szczescie - tez maja czasami troche oleju w glowie i potrafia odroznic niewykonanie badz nienalezyte wykonanie usługi od pieniacza. I zwykle wysyłają takiego do sądu: "niestety nie znależlismy podstaw do uwzglednienia Pana roszczenia. Moze Pan jednak sprawe oddać do sądu". I tam jest miejsce dla frustratow
              ps. Czasami roszczenia i reklamacje SĄ JAK NAJBARDZIEJ uzasadnione. Ale w dobrych biurach podrozy jest ich znikoma ilosc, przewazaja pisma od "roszczeniowcow" co to lubią za darmo na wakacje jezdzic.
              • Gość: mm Re: Klient jedzie z "reklamacją w kieszeni" IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 20:31
                zaś w pewnym biurze podróży WSZYSTKIE reklamacje są traktowane jako
                NIEUZASADNIONE. i w sumie racja - klient jest sam sobie winien,
                jeżeli korzysta z usług biura, które jest powszechnie krytykowane na
                forach internetowych. DOBRA RADA - zanim kupicie wycieczkę nie
                polegajcie na katalogach czy rekomendacjach agenta, zajrzyjcie na
                fora, unikniecie rozczarowań, zmarnowanego urlopu i czasu
                poświęconego na pisanie reklamacji.
                • Gość: Bombita Re: Klient jedzie z "reklamacją w kieszeni" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 12:14
                  Oj!! Trzeba też baaaaardzo uważać na te fora internetowe, ponieważ u mnie w biurze podróży zdarzył się klient - pieniacz, który miał do nas pretensję, że w 5-cio gwiazdkowym hotelu z wersją all inclusive musiał stać w kolejce po naleśniki... (!!!) Ludzie czytają te bzdury i potem chcą zmieniać hotele na inne... Po długich namowach dają się jednak przekonać i 98% wraca szczęśliwych. Pozostałe 2%, to klienci nigdy niezadowoleni, bo przecież nie wybudowano jeszcze hotelu, który by odpowiadał wymaganiom Polaków :)))
                  Dlatego proszę nie brać poważnie tego wszystkiego co ludzie tam wypisują...
          • Gość: cyce roni Re: jak to jest z tymi plemnikami? ;) IP: *.sdb.lublin.pl 19.03.08, 05:40
            Ja znam fakt pewnego nowicjusza do zakonu, który bał się usiąść na krześle, na którym przedtem siedziała kobieta. Bał się, że ją zapłodni. Oczywiście odesłali go do domu... Już nie pytajmy, do jakiego.
      • lucyfercia Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 18.03.08, 12:39
        lucyferciu napisał:

        > No cóż? Nie byłbym sobą gdybym się nie zapytał czy biuro
        szczegółowo przepytało córuchnę czy te plemniki były takie śniade
        jak Arabowie czy też takie bledziuchne jak białasy z Europy?:))))

        Zanim biuro przepytało szczegółowo tę panią to najpierw się
        dowiedziało, że:
        "Inna pani była oburzona, że "w Tunezji w basenie pływają Arabowie".
        Uważała, że tubylcy nie powinni być w tym samym hotelu co turyści."
        Akcja się działa na pewno na tym samym basenie;)
    • Gość: Dr hab. Żądam odszkodowania IP: *.echostar.pl 17.03.08, 22:47
      Byłem w Tajlandii i do jedzenia były takie różowe robaki duże i małe
      które nazywali lobster i szrimpy.Ponadto bezprzerwy masowały mnie
      takie małe Panie i to bolalo.
      • lucyferciu Re: Żądam odszkodowania 17.03.08, 23:03
        Gość portalu: Dr hab. napisał(a):

        > Byłem w Tajlandii

        Naprawdę?:P


        > i do jedzenia były takie różowe robaki duże i małe
        > które nazywali lobster i szrimpy.Ponadto bezprzerwy masowały mnie
        > takie małe Panie i to bolalo.

        Noo takie coś to tylko mogłeś mieć w Bangkoku na Patpongu:>>
    • Gość: pilot-rezydent Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.173.20.198.tesatnet.pl 17.03.08, 23:09
      Pracuję od ośmiu lat w turystyce, wierzcie mi takich artykułów można pisać bez
      końca. Reklamacje, że za dużo jest kobiet na wycieczkach i Pani nie mogła nikogo
      poderwać; o brak polskiej telewizji czy znajomości polskiego 2000 km od Polski
      to już klasyka. Albo telefon o północy, kiedy Pan mi tłumaczył prawie godzinę,
      że on sie pakuje i wyprowadza z tego apartamentu, bo tu zamordowano dziecko,
      dlatego jest wymalowany, żeby zakryć ślady na ścianach, meble zmieniono, a na
      łóżku jest narzuta, bo pod spodem są ślady krwi.
      Następnego dnia po wizycie w nieszczęsnym apartamencie, Pan bardzo mnie
      serdecznie przepraszał, że to przez trochę alkoholu i zmęczenie; myślę, że były
      i inne dopalacze. A na pożegnanie powiedział mi: "A swoja drogą nie wydaje się
      Pani dziwne, że ten apartament jest wyremontowany?"
      • lucyferciu Prośba do Redakcji;) 17.03.08, 23:16
        Gość portalu: pilot-rezydent napisał(a):

        > Pracuję od ośmiu lat w turystyce, wierzcie mi takich artykułów
        > można pisać bez końca.

        Jak wprowadzicie stałą rubrykę z takimi "kwiatkami", mniej więcej 3 X w tygodniu, to zapewniam, że zdecydowanie przybędzie wam czytelników.
    • Gość: wszędobylska Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 23:29
      Babki z piasku i plemniki w basenie wymiatają! xD
      Cóż za kreatywność!
    • Gość: mm biura też nie są bez winy IP: *.icpnet.pl 17.03.08, 23:31
      ze skarg wymienionych w artykule możemy się śmiać, ale spotkałam się
      z sytuacją, która śmieszna nie jest. nigdy nie wierzyłam w zasadność
      skarg turystów, biorąc je za narzekania zakompleksionych
      cwaniaczków, dopóki sama nie wybrałam się do Turcji z jednym z
      wiodących w tej destynacji (obrzydliwe słowo) polskich biur podróży.
      wcześniej sporo jeździłam z różnymi biurami, nigdy nie miałam
      zastrzeżeń, natomiast te wakacje były koszmarem (m.in. pleśń w
      pokojach, nie działający prysznic i klimatyzacja - nie naprawione
      mimo interwencji, masowe ciężkie zatrucia pokarmowe). wszystko, z
      wyjątkiem efektów zatruć, udokumentowane zdjęciami i potwierdzone
      protokołem podpisanym przez rezydenta (swoją drogą na forach
      internetowych wyczytałam, że rezydenci tego biura pracują za grosze
      i zabierają im paszporty). reklamacja oczywiście nie uwzględniona w
      minimalnym choćby zakresie. do sądu sprawy prawdopodobnie nie
      skieruję, bo siedziba biura daleko, i nie będę ciągać świadków przez
      pół Polski (marzy mi się, by w sprawach konsumenckich właściwy
      miejscowo był sąd miejsca zamieszkania powoda; tylko nie piszcie mi
      o art. 202 kpc). co zrobię? następnym razem, za te same lub mniejsze
      pieniądze, kupię wycieczkę w niemieckim biurze podróży i polecę z
      Berlina.
      • Gość: katka Re: biura też nie są bez winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:27
        (swoją drogą na forach
        > internetowych wyczytałam, że rezydenci tego biura pracują za grosze
        > i zabierają im paszporty).

        Jet Touristic?
        :D
        Byłam rezydentką tego biura
        • Gość: mm Re: biura też nie są bez winy IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 22:04
          nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam ;) widać to prawda!
          turyści, dawajcie napiwki nie tylko lokalnej obsłudze, ale i polskim
          rezydentom, i nie psioczcie na nich, że wciskają wycieczki
          fakultatywne 30 % droższe od usług lokalnych biur, bo na tym ci
          pracownicy pewnie głównie zarabiają. szacunek dla rezydentów za ich
          uśmiech i cierpliwość.
          dodam, że widziałam w jakich warunkach skoszarowana jest zasuwająca
          od świtu do nocy obsługa hotelowa - była to zagrzybiona piwnica
          (choć chłodniej, standard jednak trochę gorszy od naszego
          zagrzybionego pokoju z zagrzybionym niechłodzącym klimatyzatorem;).
          słyszałam też, czego potwierdzić nie mogę, że zarabiają tylko na
          napiwkach, zaś co do kierowcy autobusu obsługującego transfery na
          lotnisko takiej informacji udzieliła rezydentka. naprawdę,
          świadomość tego, że na nasze wakacje ciężko pracują za półdarmo
          inni, odbiera całą przyjemność (względnie resztę przyjemności, jeśli
          w hotelu są skandaliczne warunki), a z kolei hojne dawanie napiwków
          w zgodzie z własnym sumieniem ostro bije po kieszeni. przy czym
          dodam, że wakacje kosztowały 1700 PLN za 7 dni za osobę, więc nie
          można mi zarzucić, że z powodu wyjątkowo niskiej ceny moje
          zastrzeżenia są śmieszne. jeśli ktoś napisze, że widać, iż powinny
          kosztować 2500 zł, odpowiem - dobrze, niech kosztują, niech cena
          będzie uczciwa, jeśli mnie nie będzie stać - nie pojadę, wolę to niż
          zmarnować urlop i widzieć to co widziałam. tylko, że biura
          konkurując głównie cenami nie zrobią tego; przy czym znaczenie ma
          też polityka lokalnych hoteli i lokalne prawo pracy, na co wpływu
          nie mamy żadnego.
          inna historia - w polskim biurze, rekomendowanym przez izbę
          turystyki, kupiłam pobyt w Chorwacji w apartamentach z dojazdem
          własnym. standard był delikatnie mówiąc średni jak na cenę - mocno
          zużyte skromne pokoje, ale Chorwacja to kraj europejski, więc niby
          zrozumiałe i ok. tyle, że dzień przed wyjazdem pogadaliśmy z
          przesympatyczną babcią - właścicielką. spytała nas ile zapłaciliśmy.
          okazało się, że dostała jedną trzecią z tego. babina rozpłakała się.
          wydaje mi się, że pobieranie 200 % narzutu za pośrednictwo to jednak
          lekka przesada.

          dowcipny artykuł, będący przyczynkiem niniejszej dyskusji, pokazuje
          tylko mały fragment wierzchołka góry lodowej.
          • Gość: katka Re: biura też nie są bez winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 11:32
            zgadza się co do warunków pracy.
            w sezonie, kiedy ja pracowałam, było kilkoro młodych kelnerów z Polski. Kiedyś
            podszedł do mnie jeden z nich i poprosił, żebym wzięła jakąś bułkę na talerz,
            zostawiła i wstała od stołu, kiedy on będzie w pobliżu. Potem za każdym razem
            tak robiłam, bo oni musieli być na nogach od 6.30, a pierwszy posiłek dostawali
            dopiero o 12. I w tym upale o głodzie na nogach. Potem mieli przerwę dwie
            godziny. W czasie tej przerwy nie wolno im było opuścić hotelu (nikomu z nas nie
            było wolno, były za to kary pieniężne albo wylot do domu bez wypłaty). Po
            przerwie kelnerzy musieli być w dyskotece hotelowej do ostatniego gościa.
            Pamiętam sytuację z początku sezonu, kiedy osiem osób z obsługi siedziało w
            hotelowym barze i zabawiło rozmową jednego gościa. Potem szef zdecydował, że
            rezydenci nie będą się tym zajmować. Kelnerzy nadal musieli, a rano pobudka o 6.
            Kelner, o którym pisałam został wyrzucony z pracy po miesiącu za nic.
            Obudziliśmy sie rano i okazało się, że chłopak w nocy wyleciał. Nie dostał
            wypłaty. Szefowa rezydentów uprosiła menadżera, żeby dał chłopakowi jakiekolwiek
            pieniądze na podróż, bo był z Katowic, a wysyłali go do Poznania. Dostał chyba
            ze 20 Euro i to wszystko. Za miesiąc ciężkiej pracy.
            Pozdrawiam Michał, jeśli to czytasz.
            • Gość: mm Re: biura też nie są bez winy IP: *.icpnet.pl 19.03.08, 22:43
              Katka, cóż tu powiedzieć...
              to jest dobry temat dla Gazety, ale pewnie nie ruszą, bo za ciężki.
              po raz kolejny zachęcają do pracy na statkach wycieczkowych:
              praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,4984743.html
              mimo, że pod poprzednim, chyba styczniowym entuzjastycznym
              artykułem, było kilkadziesiąt dramatycznych postów.
          • Gość: nigdy z biurem Re: biura też nie są bez winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 14:52
            " Już kiedy przeglądają ofertę, zastanawiają się, na co będą się
            skarżyć. Mają średnie, a najczęściej wyższe wykształcenie. Czytając
            umowę, poszukują w niej luk. Jadą na wakacje, świetnie się bawią, a
            po powrocie się skarżą. "

            Poplakalem sie ze wspolczucia :-)
            Jakos nie chwala sie, ze najpierw sztab prawnikow biura podrozy
            uklada taka umowe pod katem wydy...ania klienta (drobny druk,
            sztuczki i kruczki itp).

            Raz pojechalem z banda kanciarzy o nazwie Raibow Turs i za 2500
            przed sezonem mialem gowniane wakacje, hotel z brudnym basenem,
            plaza zasyfiona i na sniadanie porcje na talerzykach jak na wczasach
            w PRL. A rezydent byl hamowaty, klamal w zywe oczy ze te sniadanka
            sa super i znika- zasluzyl nie na napiwek a raczej na kopa w morde!

            Wiec niech te biura nie jecza- zapracowaly sobie na to swoimi
            oszustwami.
      • Gość: black samara Re: biura też nie są bez winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 17:17
        pewnie, i biura popełniają błędy, ale standard hoteli (mimo kategoryzacji
        gwiazdkowej) w europie czy w krajach typu Turcja różni się i to nie żadna
        nowość, nie usprawiedliwiam bynajmniej rzeczy typu zepsuty prysznic, ale 3
        gwiazdki w europie to nie to samo co choćby w tej Turcji. A co do zatruć
        pokarmowych, to nie musi być wina kucharza czy niespełnionych standardów
        sanitarnych Kuchnia arabska czy inna wschodnia bardzo różni się od naszej
        typowej i produktami czy sposobem przygotowywania potraw, nie każdy żołądek
        sobie z tym radzi. Przed takim wyjazdem trzeba się przygotować, uważać co się je
        i koniecznie zabrać zwykłe leki na problemy żołądkowe.
        Wystarczy poczytać troszkę w necie czy jakimś przewodniku, często są o tym
        informacje.
        • Gość: mm Re: biura też nie są bez winy IP: *.icpnet.pl 07.07.08, 00:43
          znowu wakacje, temat odżył...

          uwagi na temat odmiennej kuchni trafne, ale nie w tym przypadku - bo
          jakoś podczas innych wyjazdów do tych krajów nieprzyjemności nie
          było, i to nawet po przekąszaniu lokalnych specjałów sprzedawanych
          z gazety leżącej na chodniku ;) tu zawinił hotel - m.in. brudne
          szklanki, niektóre potrawy lekko sfermentowane, a rozłożone ręce
          pani w aptece po wymienieniu nazwy hotelu mówiły same za siebie. co
          do ilości gwiazdek - zgadzam się, i nie gwiazdek oczekuję, ale
          czystości, schludności, itp. co z tego, że wyposażenie bogate, gdy
          zdezelowane, nic nie działa, a wszystko porastają pleśnie licznych
          gatunków. biura powinny informować o stopniu zużycia hotelu, a nie
          odejmować np. jedną gwiazdkę. albo może powinny dodawać grzybki?
    • Gość: wszędobylska Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 23:36
      Jak byłam w Hurghadzie (Egipt), w hotelu trzygwiazdkowym też miałam
      miłą niespodziankę. Wychodząc z domku bungalowego natknęłam się
      na... kury. Na szczęście żywe.
      Na szczęście zmieniłam hotel :).
      Tak to nie mogę narzekać na biura podróży, a jeździłam sporo po
      świecie.
      • Gość: c.k. psycholog A czy ta kura nie przypomina trochę osła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 00:21
        Proszę proszę, bungalowy trzygwiazdkowe... cuda, panie, cuda.
        PS. cóż to za powód do zmiany hotelu? Łaziła po domku?
        • Gość: Pikuś Uwaga na Triadę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 01:21
          Ostrzegam przed biurem Triada! W moim wypadku nie wywiązali się z umowy wożąc
          nas po południowej Tunezji autokarem bez klimatyzacji, chociaż na całej trasie
          miał być z klimą, to niby błahostka, ale naprawdę nas narazili na utratę
          zdrowia. Za klimę w autobusie robiły tylko otwarte okna a było 50 stopni! Ludzie
          dostawali z gorąca szaleństwa, wrzeszczeli, przeklinali, kobiety płakały i
          domagały się zatrzymania i wypuszczenia nas, a kierowca jechał i jechał.... A
          potem Triada nie uwzględniła mi reklamacji mówiąc że kłamię. A mam świadków
          tego zdarzenia.
          • Gość: naiągnięty Re: Uwaga na Triadę! Niestety to prawda IP: 89.174.186.* 18.03.08, 07:12
            Triada w swoim informatorze pisała,że to hotel ****, a Alfa-Star *** Po
            reklamacji napisali, że to ich własna ocena, a nie Ministerstwa Turystyki z Egiptu.
            • beti76 Re: Uwaga na Triadę! Niestety to prawda 18.03.08, 09:39
              Gość portalu: naiągnięty napisał(a):

              > Triada w swoim informatorze pisała,że to hotel ****, a Alfa-Star *** Po
              > reklamacji napisali, że to ich własna ocena, a nie Ministerstwa Turystyki z Egi
              > ptu.



              Jaka cena taki komfort.

              Na czymś muszą oszczędzać żeby skusić naiwnych na wycieczkę samolotową na
              tydzień za 1300 zł.
          • lucyfercia Re: Uwaga na Triadę! 18.03.08, 12:48
            Gość portalu: Pikuś napisał(a):
            > W moim wypadku nie wywiązali się z umowy wożąc nas po południowej
            Tunezji autokarem bez klimatyzacji, chociaż na całej trasie miał być
            z klimą, to niby błahostka, ale naprawdę nas narazili na utratę
            zdrowia. Za klimę w autobusie robiły tylko otwarte okna a było 50
            stopni! Ludzie dostawali z gorąca szaleństwa, wrzeszczeli,
            przeklinali, kobiety płakały i domagały się zatrzymania i
            wypuszczenia nas, a kierowca jechał i jechał....

            Taki sposób podróżowania i takie autobusy to np. w Indiach normalka
            i do tego nazywają się Luxury Bus ;) a aby skutecznie zagłuszyć
            wycie pasażerów i przy okazji odpędzić złe duchy - cały czas na cały
            regulator leci hinduska muzyka lub hinduskie filmy ;)
          • Gość: Garsija Re: Uwaga na Triadę! IP: *.netventure.pl 19.03.08, 12:29
            > to niby błahostka, ale naprawdę nas narazili na utratę zdrowia

            Wlasnie nie narazali was na utrate zdrowia, jaka bardzo czesto powoduje
            klimatyzacja. Straszna tragedia: kobiety plakaly, ludzie szaleli, wrzeszczeli
            :))) Wszyscy zaskoczeni, ze na poludniu Tunezji jest goraco :))) Trzeba bylo
            wycieczke do Norwegii wykupic, albo na Islandie.

        • Gość: Iwona Re: A czy ta kura nie przypomina trochę osła? IP: 62.172.214.* 24.07.08, 15:56
          Swietne..hahahahah naprawde sie usmialam, swoja droga nadete babsko
          strasznie...
      • Gość: naiwna Jezus Maria, KURY! IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.08, 19:10
        Ja to bym chyba od razu zemdlała...
      • Gość: pracownik Ko,ko,ko!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 10:56
        > Jak byłam w Hurghadzie (Egipt), w hotelu trzygwiazdkowym też miałam
        > miłą niespodziankę. Wychodząc z domku bungalowego natknęłam się
        > na... kury. Na szczęście żywe.

        Łojezusicku, to straszne! Ja bym po czymś takim się chyba nie otrząsnął do końca życia. Widziałem kiedyś kurę na wystawie - mimo że była za fosą, kratami i pancerną szybą grubości 20 centymetrów, to i tak było to przerażające doświadczenie.
        • Gość: Iwona Re: Ko,ko,ko!!! IP: 62.172.214.* 24.07.08, 16:03
          Nawet sie nie zorientowalam, ze chihocze jak opetana...wlasnie sie
          mnie kolega spytal czy wzystko w porzadku...
    • Gość: Robert Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: 62.240.63.* 18.03.08, 04:22
      Zastanawiajace jest ze czesc ludzi ktorzy maja pieniadze na wyjazdy
      zagraniczne zachowuje sie jakby miala nierowno pod sufitem co wynika
      z lektury artykulu.A podobno podroze ksztalca.
    • Gość: rozsadna Jesli chodzi o ten ostatni przyklad to calkowicie IP: *.pool.emnet.ne.jp 18.03.08, 07:46
      zgadzam sie z klientem, skoro balkon ma 20 m.2 to dlaczego pisza, ze
      23? Oby wiecej bylo takich skrupulatnych, to biurom przestana
      oplacac sie drobne "niedokladnosci" w ofertach
      • Gość: r Ostatni przyklad racja dla klientow! IP: *.eastwest.com.pl 18.03.08, 11:19
        3 metry to sporo -a poza tym co za niedokladnosc.jak poprosicie 2
        litry coli i dostaniecie w butlece 1,7 to bedziecie zadowoleni? A o
        zwykla cole bedzie chodzic.
        • Gość: karamba Re: Ostatni przyklad racja dla klientow! IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:54
          Znam bardzo dobrego psychiatrę - służę adresem
          • lukask73 psychiatra 18.03.08, 13:42
            > Znam bardzo dobrego psychiatrę - służę adresem

            W sklepie mam zapłacić 63 zł. Daję stówę. Reszta powinna wynieść 37
            zł. Tymczasem kasjerka wydaje mi 32,17.

            I co, też każesz mi iść do psychiatry?


            Gdyby napisali, że jest około 20 m kw. i by było 18, to rozumiem.
            Napisali z zaokrągleniem i można było się spodziewać.

            Ale 23? Przecież te trzy nie wzięły się znikąd. To jest po prostu
            oszustwo. Drobne, ale oszustwo.
            • Gość: myslący Re: psychiatra IP: 217.8.167.* 18.03.08, 15:10
              A jakie znaczenie ma ,że balkon ma 20 m a nie 23m? Myśle, że tu
              chodzi wyłacznie o wyłudzenie odszkodowania.
              • Gość: adam Re: psychiatra IP: *.chello.pl 18.03.08, 21:48
                debilu, tu nie chodzi o 3 mkw, tylko o oszustwo !!!!!!!! Dlaczego
                nie napisali prawdy? Widac bardzo im zalezalo na tym. Moze klient
                nie pojechalby gdyby to wiedzial
              • Gość: mm Re: psychiatra IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 22:52
                no to weź mój przypadek:
                - ma być klimatyzacja, lodówka - nie ma,
                - ma być balkon - jest, owszem 0,5 m2, nie mieści się plastikowe
                krzesło,
                - hotel ma mieć trzy gwiazdki - jest grzyb w pokoju i łazience, nie
                działa prysznic, a wanna jest obleśna i zniszczona, bez korka
                zresztą - w Polsce taki obiekt byłby zamknięty przez SANEPID, i nie
                miał nawet pół gwiazdki,
                - hotel ma być położony w cudownym ogrodzie - owszem, częściowo, ale
                akurat mój wychodzi na zaśmiecone podwórko,
                - ma być bezpłatna hotelowa plaża - owszem jest, ale nie wolno
                wnosić własnego picia, trzeba kupić - mineralna 0,2 l - 1 EUR
                (wersja wakacji - All Inclusive) - i słyszysz "nie lubimy polskich
                turystów, bo niewiele kupują"
                - ma być szeroka plaża (zdjęcie w katalogu) - jest na dwa rzędy
                leżaków,
                - mają być trzy baseny - są dwa
                - jedzenie hotelowe powoduje u kilkudziesięciu osób silne zatrucia,
                brak reakcji na leki, część nic nie je, reszta żywi się w
                restauracjach przy plaży
                o pomniejszych niezgodnościach z ofertą nie wspomnę.
                jedna niezgodność to nie dramat, ale liczne, obejmujące właściwie
                całość oferty - owszem.
                Głupie 3 m2 różnicy z artykułu rzeczywiście są śmieszne, choć
                prawdopodobnie wyrwane z większej zasadnej reklamacji, ale czy w
                moim przypadku - gdy uchybienia są liczne i rażące i uniemożliwiają
                wypoczynek nazwałbyś składanie reklamacji próbą wyłudzenia
                odszkodowania? [dział reklamacji uznał, że tak - reklamacji nie
                uznano] pojechałbyś na takie wakacje nawet za darmo? nie szkoda
                urlopu?
                oferta powinna być UCZCIWA, jak ktoś zauważył, chodzi o ZASADY.
                powinna brzmieć: możemy państwu zaoferować bilet lotniczy i
                maksymalny syf za 1700 zł,jechać czy nie, wybór należy do państwa.
                nie można oferować czegoś, czego nie ma, bo to nieuczciwe. klient
                nie może zakładać, że oferta jest nierzetelna. jakieś zasady i
                zaufanie na rynku usług turystycznych powinny obowiązywać.
                jakiekolwiek Biuro Podróży to nie pan Darek z Hubów, co oferuje
                niebitego golfa trójkę z przebiegiem 10 tys. od dziadka z Niemiec za
                2 tys. złotych.
                • Gość: smierdz.pedalom jakbyśta chlali wódę na All-Incl. jak należy.. IP: *.echostar.pl 20.03.08, 22:45
                  > - jedzenie hotelowe powoduje u kilkudziesięciu osób silne zatrucia,
                  > brak reakcji na leki, część nic nie je, reszta żywi się w
                  > restauracjach przy plaży

                  ... to byś ta nie mieli zatruć ciężkich ani lekkich.A jak się towarzystwo
                  salonowe wybrało do Afryki i nie pije, no to niech siedzi na kiblach i nie narzeka
                  • Gość: mm Re: jakbyśta chlali wódę na All-Incl. jak należy. IP: *.icpnet.pl 21.03.08, 00:49
                    masz rację, ale nie co do tego przypadku. byli tacy doświadczeni
                    zawodnicy co chlali, i nic im nie pomogło. mówili, że z florą
                    bakteryjną Turcji nie mieli jeszcze nigdy takich doświadczeń ;)
                    powodem były chyba m.in. niedomyte naczynia, takich fantazyjnych
                    zacieków na szklankach nigdy przedtem nie widziałam. panie w aptece
                    miały chyba swój ranking hoteli - pytały się o nazwę i klientom z
                    naszego przynosiły coś z zaplecza. ja skorzystałam z ludowej porady
                    handlarza mydłem i powidłem - łyżeczka liści czarnej herbaty na
                    sucho, popić mineralną. była najskuteczniejsza, choć nie do końca.
              • Gość: Pepe Re: psychiatra IP: 82.177.11.* 20.03.08, 13:46
                Jak pracodawca wypłaci Ci pensję np. o 100 PLN mniejszą niż należna,
                to nie będzie problemu ?

                Pzdr,
    • Gość: x Czy dziewica zgwałcona przez plemnika IP: 78.152.31.* 18.03.08, 07:52
      w basenie ma prawo do przerwania ciąży? Albo choćby do alimentów?
      Nie śmiejcie się. To poważny problem. Pływa sobie dziecko w basenie a tu nagle
      taki plemnik. I co potem? Mamusia takiej dobrze wychowanej dzieweczki ma problem.

      :):)
      • Gość: Misty Re: Czy dziewica zgwałcona przez plemnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 08:01
        Dajcie spokój z tymi plemnikami. Ci co mają za sobą gimnazjum czy liceum powinni
        wiedzieć, że chlorowana woda w basenie nie jest środowiskiem w którym mogą żyć
        plemniki. Musiałyby się najpierw przedrzeć, przez strój kąpielowy - no chyba że
        "córunia" pływała nago, ale to i tak mało prawdopodobne.
        • Gość: x Re: Czy dziewica zgwałcona przez plemnika IP: *.eastwest.com.pl 18.03.08, 13:31
          Gość portalu: Misty napisał(a):

          > Dajcie spokój z tymi plemnikami. Ci co mają za sobą gimnazjum czy liceum powinn
          > i
          > wiedzieć, że chlorowana woda w basenie nie jest środowiskiem w którym mogą żyć
          > plemniki. Musiałyby się najpierw przedrzeć, przez strój kąpielowy - no chyba że
          > "córunia" pływała nago, ale to i tak mało prawdopodobne.

          ;)
          Eeee, Nie doceniasz męskiej złośliwości plemnika. Taki to nie tylko chlor
          przeżyje ale nawet przez kostium się wkręci.
          Byle by tylko swoje osiągnąć i dziecko i jego mamusię pokrzywdzić.

          Moim zdaniem należy wprowadzić na basenach segregację płci. Tylko co zrobić jak
          do basenu wejdzie inne dziewczątko bezpośrednio po stosunku? Może być problem.
          :)
      • Gość: dot.com Re: Czy dziewica zgwałcona przez plemnika IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 14:00
        Czy przypadkiem dziewczynka nie miała na imię Maria ?
        Dzieworództwo jak nic !!!!!!!!
    • Gość: MRM Itaka IP: 82.177.11.* 18.03.08, 11:26
      wlaśnie procesuję sie z Itaką - hotel zmienił miejsce polozenia w
      stosunku do plazy - miał być bezpośrednio przy plazy jednak na
      miejscu okazalo się, że do plazy jest 2 km - uwaga! w katalogu na
      ten rok jest nadal nieprawdziwa informacja - Hotel Makedon, Thassos,
      Grecja
      • Gość: Master Podejmowanie decyzji na podstawie katalogu biura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:25
        podróży to jest nieporozumienie. Trzeba mieć swój rozum i sprawdzić w innych źródłach, w tym głównie na forum. Od lat jeżdżę z Triadą i mam świadomość, że za niższą cenę mogą być jakieś niedociągnięcia. Przymykam oko, bo nie ma sensu psuć sobie wakacji.
      • Gość: bohus Re: Itaka IP: *.studby.uio.no 19.03.08, 10:46
        To jeszcze nic! Wybieralem sie do Tajlandii ale tydzien przed
        odlotem Itaka odwolala wylot i zaproponowala Brazylie bo (slowa pani
        z infolini)"to jest to samo". Sprawa z grudnia 2006r do dzisiaj nie
        wyjasniona!
        • Gość: pracownik Itakę stać na duuuużo więcej :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 14:28
          > To jeszcze nic! Wybieralem sie do Tajlandii ale tydzien przed
          > odlotem Itaka odwolala wylot i zaproponowala Brazylie bo (slowa pani
          > z infolini)"to jest to samo". Sprawa z grudnia 2006r do dzisiaj nie
          > wyjasniona!

          Wklep w Google'a "itaka tonnara trabia" - przekonasz się, że być może z
          odwołania wycieczki powinieneś być w gruncie rzeczy zadowolony :-)
    • Gość: marek Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:30
      i to wystarczylo dwa lata rzadow pisu zeby rodacy tak sie skundlili
      • Gość: ... Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.acn.waw.pl 18.03.08, 17:56
        noooo, i żeby wypisywali tak sensowne uwagi, jak twoja
    • Gość: Wilgosiewitch Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: 217.153.107.* 18.03.08, 17:05
      doskonaly artykul "grupa naciągaczy: - Już kiedy przeglądają ofertę,
      zastanawiają się, na co będą się skarżyć....." zupelnie jak nasza
      prezydent przy podpisywaniu ustaw :D
    • Gość: eustachy żadnej pracy z klientem "detalicznym" :/ IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.08, 18:00
      z takich własnie powódów nigdy nie będę szukał pracy typu
      sprzedawca, pracownik biura podróży, itp. Na szczeście ta
      przyjemność mnie omija :)
      Mam alergię na chamstwo i głupotę. Gdyby mi się trafił taki klient,
      to chyba bym mu puścił wiązankę i wykopał za drzwi :/
    • Gość: luxure Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 18:27
      A później sie dziwić że jak świat długi i szeroki śmieją sie z Polaków ile
      wlezie. Jeśli za granicą wątpliwą renomę wyrabiają nam tacy właśnie idioci jak w
      powyższym artykule.
      Uśmiałam się jak rzadko kiedy.
      • Gość: mm Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 22:58
        plemniki w basenie rzeczywiście są żenujące, ale Polacy są idiotami
        w takim samym stopniu jak np. Niemcy. poszperałam na niemieckich
        forach - do hoteli, które Niemcy zjechali kilka lat temu, niemieckie
        biura już nie wysyłają klientów. jeżdżą tam teraz Polacy. skargi
        mniej więcej takie same.
    • Gość: kacper Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.08, 19:16
      nareszcie jakiś fajny tekst w wyborczej :) oby więcej takich! gratulacje! :D
    • Gość: czytelniczka Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.chello.pl 18.03.08, 20:11
      Oj ale się uśmiałam . Pracuję w Biurze Podróży i z takimi przypadkami również
      mam doczynienia. Przykład : skarga klienta na posiłek w greckiej tawernie :
      mieso mialo wymiary 1,5x1,5x1,5 z czego wiekszosc stanowil tłuszcz...

      • the-dubliner Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 18.03.08, 21:55
        najlepszy:
        Biuro Y: - Po powrocie z Grecji jeden z turystów przez półtora roku pisał do
        biura reklamacje, że miał wytarte guziki w pilocie do TV.
        HE HE HE - ale pacan, ze takiemu nie jest wstyd
        A swoja droga NIGDY nie laze po biurach podrozy, znajac angielski i francuski
        mozna samemu sobie poradzic w wiekszosci miejsc. Loty sam organizuje, hotele sam
        wybieram, czesto zanim wynajme pokój ogladam go przez net itd. Jakies wspolne
        zwiedzania nie sa dla mnie gdyz mam zainteresowania bardzo okreslone i
        ukierunkowane, wole pozyczyc samochod, rower i robic co chce i kiedy chce.
        Pozdrawiam i polecam sprobowac wszystkiego na wlasna reke :) moze troche wiecej
        zalatwiania ale czasem taniej, czasem drozej, ale po mojemu.
        • obrazoburca Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 11.10.08, 02:20
          sam jestes pacan.
          spróbuj obsłużyc obcy telewizor pilotem, na którym masz ok 20-30 różnych przycisków na których nie ma napisaów (bo sa wytarte).
          Chyba że se karteczki z oznaczeniami głośnosci, zmiany kanałów i innych takich poprzyczepiasz. Pacanie.
          A moze pójdziesz do recepcji i będziesz sie z autochtonami dogadywac o co Ci chodzi? Cóz, kupując wypoczynek w polskim biurze podróży turysta może oczekiwać tego, że nieznajomość żadnego języka poza polskim nie bedzie dla niego problemem.

          Telewizor z wytartymi przyciskami jest gorszy niz nie działający wogóle - bo wqrwia.

          Prawda jest taka, ze facet zapłacił za pokój z działajacym i sprawnym tv i nalezało mu sie to jak psu zupa.
          Ten przykład pokazuje tylko, jak głęboko w doopie polscy przedsiębiorcy mają swoich klientów.

          I nie ma tu znaczenia czy jest to brak korka w wannie, wytarte przyciski w pilocie, za mały chocby o 1 cm taras czy karaluchy w 'ażurowej' pościeli albo brak klimatyzacji czy wogóle hotelu na miejscu.

          Natomiast arogancja biura podróży, które niewątpliwe zawiniło nie wywyiązując sie rzetelnie ze zobowiązania, którego się samo podjęło i za wywiązanie z którego otrzymalo wynagrodzenie (równiez ustalone przez siebie) w połaczeniu z osmieszaniem i szydzeniem z klienta jest zwykłym chamstwem udowadniajacym, że nie dorośli do tego, zeby cokolwiek sprzedawać.
    • pompompom Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 18.03.08, 21:52
      lucyferciu napisał:

      > Najlepsze jest to:
      >
      > "Biuro X: - Pani żądała odszkodowania, bo "przeziębiła się w
      trakcie lotu do Ma
      > roka, ponieważ ktoś złośliwie otworzył okno w samolocie". W
      efekcie miała zepsu
      > te wakacje."
      >
      > Ja tam jej wierzę:>
      > Tylko nieodpowiedzialni pasażerowie nie wiedzą, że otwieranie okna
      na wysokości
      > 8-10 tys m rzeczywiście może być bardzo niebezpieczne dla
      zdrowia;) Przecież t
      > am jest minus 30 stopni i niesamowity świst wiatru. Mogło ją
      niezwykle przewiać
      > a może i wywiać:D:D:D:D:D

      Kobieta powinna lecieć migiem z kwiatami w podzięce, że doleciała.
      Mogło ją wywiać. Miała mnóstwo szczęścia.
    • Gość: o Losie Wstyd mi być Polakiem. IP: 92.12.23.* 18.03.08, 22:43
      dlaczego polacy wszedzie gdzie pojadą to zawsze muszą wstyd zrobić,
      czy to do pracy w anglii czy na wakacje do grecji??? JEZUS MARIA czy
      wy IGNORACNI wiecie że ta niechlubna opinia polski na świecie jest
      głównie WASZĄ winą a wy tylko narzekacie, że nigdzie nie traktują
      nas poważnie...

      boże, JAK MI JEST WSTYD!!!
      • rooboy Re: Wstyd mi być Polakiem. 19.03.08, 02:05
        o losie, co ty mowisz, jaki wstyd??
        przeciez to skandal, zeby arabowie kapali sie w tym samym basenie co
        polscy wczasowicze....
    • Gość: Nia Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.cdif.cable.ntl.com 18.03.08, 23:22
      A ja pytam - po kiego grzyba korzystać z usług biura podróży? Istnieje coś
      takiego, jak Internet, dzięki któremu można wykupić przelot i zarezerwować
      hotele/kwatery. Oczywiście wymaga to pewnego wysiłku intelektualnego, ale warto.
      I wtedy wspomniana w 1 z postów babina z Chorwacji zarobi na wynajmie swojej
      kwatery 100 %.

      • Gość: mm Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 23:47
        masz oczywiście rację. tylko, że akurat w tym przypadku sytuacja
        wyglądała tak:
        wakacje (dojazd autokarem, zwiedzanie po drodze, hotel 3*, basen,
        atrakcyjna miejscowość - przyznasz, że samemu trudno załapać się na
        hotel z basenem, zwłaszcza w najgorętszym sezonie) były wykupione w
        biurze X. termin urlopu zaakceptowany przez pracodawców, urlop
        udzielony, zastępstwa ustalone, sprawy do załatwienia poruczone
        innym. wyjazd w niedzielę. w piątek w południe dzwoni pani z biura X
        i mówi, że sorry, wyjazd odwołany (nie wnikam w przyczyny, może
        sprzedali za wiele miejsc, kłócić się nie było o co), ale mogą
        zaoferować inny termin :)))) w pracach szefów nie ma, urlop trzeba
        brać, bo nie wiadomo, kiedy będzie możliwy inny termin. telefony do
        kilku pensjonatów, wszystkie kwatery zajęte. znajomi wracają z
        Chorwacji, jechali w ciemno, szukali miejsca dwa dni. w Polsce leje
        i prognozy fatalne. na szczęście znalazła się oferta biura Y...
        • Gość: Nia Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.cdif.cable.ntl.com 20.03.08, 22:49
          > masz oczywiście rację. tylko, że akurat w tym przypadku sytuacja
          > wyglądała tak:

          Oczywiście rozumiem złożoność sytuacji.
          Ale ta historia tym bardziej zniechęca do biur. Co do hotelów z basenami - to
          dla mnie żaden atut, nie bawi mnie liczenie gwiazdek i odległości w cm od plaży,
          wolę kwaterę albo bungalow na kempingu, w końcu na wakacjach 99 % czasu spędza
          się w terenie, nie w jakimś pokoju hotelowym.
          • Gość: mm Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.icpnet.pl 21.03.08, 00:38
            nie chodziło o luksus. basen był ważny ze względu na maniakalne
            upodobanie do pływania, co nie zawsze jest w morzu możliwe
            (Chorwacja bywa wietrzna). tez wolę atmosferę i luz kempingów, te we
            Francji czy Hiszpanii miewają baseny i to jest najlepsza opcja,
            można popluskać się po kolacji albo przed śniadaniem.

            jeśli chodzi o odległość od plaży - zaimponowało mi Biuro Martintour
            z Piły. podczas gdy inne biura piszą w katalogach - 600 m, oni piszą
            coś w rodzaju - 600 m, ale uwaga, miejscowość na stromym zboczu i
            podejście może sprawiać kłopot osobom starszym. szacunek dla Martina
            za uczciwość.
    • guru133 No i znowu mamy polskie piekiełko i pewnego 19.03.08, 02:50
      rodzaju rywalizację;, kto kogo wyjeleni, biuro turystę, czy turysta biuro:))
      • Gość: marcu Prawda, guru, prawda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:58
        Raz oni biuro, dwa razy biuro ich.
    • Gość: Smieszek Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.centertel.pl 19.03.08, 07:46
      Po przeczytaniu tego artykulu wypadalo by jeszcze tylko poczekac tydzien na text
      opisujacy sytuacje wprost odwrotne np takie jakich bylem uczestnikiem. Bedac w
      turcji z portfela w zamknietym pokoju znikaly banknoty :) rozumiem ze moze w
      turcji jest zwyczaj dawania "napiwkow" ale jak mozna podciagnac pod to
      wlasnowolne zabieranie pieniedzy przez sprzataczki (bo kto inny posiada drugi
      klucz do pokoju) ? Najlepsze jest to ze dzialo sie tak w co najmniej 8 pokojach
      . Załatwienie reklamacji w biurze? To prawie jak zart bo mimo protokolu
      policyjnego (z turcji ) i zlozenia zazalenia przez wszystkich poszkodowanych
      wniosek zostal odrzucony, powod : "bo tak,lub po prostu " ;) "biuro za to nie
      odpowiada".
      • Gość: gosc Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 10:35
        a czy przypadkiem kazde biuro podrozy nie ostrzega kazdego zeby wszystkie
        wartosciowe rzeczy chowac do sejfu?
    • Gość: rafu Wiekszosc to pewnie bzdura IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.03.08, 09:47
      typu okna w samolocie. Awionetka ku..a leciala?
      • obrazoburca Re: Wiekszosc to pewnie bzdura 11.10.08, 02:26
        no cóz, może kobita sie nie znała na oknach albo ich braku, ale na 100% klimatyzacja była za bardzo odkręcona i babę faktycznie zawiało.
        Nie ważne skąd jej wiało, wazne, ze zmarzła i sie przeziebiła.
    • Gość: bohus Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.studby.uio.no 19.03.08, 10:41
      Wszystko fajnie! Dlaczego nie napisza o "powaznych" reklamacjach?
    • Gość: gosc albo nawet przedmuchać ;p n/t IP: *.gprs.plus.pl 19.03.08, 10:57
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka