Gość: padre Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: 81.219.188.* 19.03.08, 11:43 Przeciez nie od dzis wiadomo, że istnieja takie grupy "turystów" którzy chcą tylko i wyłacznie wyłudzić odszkodowanie od biura za jakieś totalne pierdoly na które normalny człowiek by machnął ręką. Ale nie, zawsze musi się znaleźć jakaś gromadka ciulów, którzy za wszelką cenę chcą pod byle pretekstem odzyskać te parę stów. A najpierw płacą 1200pln za tydzień "all inclusive" w jednym z arabskich krajów polskiej turystyki masowej i później sie dziwią, że "przecież miało być jak w raju?!?" Oczywiście w większości przypadków świetnie sie bawią. Rozumiem tych, którzy rzeczywiście się nacięli, bo sam syfu w pokoju nie znoszę ale żeby o trzy m2 balkonu robiś aferę? Zmiataj ciulu jeden na plażę, od tego ona jest, na chorobę ci na balkonie siedzieć!!! A za odszkodowania dla tych oszustów w większości płacimy my, czyli kolejni klienci, bo biura odbijają sobie straty nieco wyższymi cenami! I nie ma co usprawiedliwiać się, że miało być tak a jest inaczej. Przeczytaj jeden z drugim regulamin trzy razy zanim podpiszesz umowę a dopiero potem narzekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śniadek Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 20:49 Płacąc 1200 PLN za tydzień gdzies tam w wersji "all inclusive" wraz z przelotem to powinni spać pod namiotem 5 km od plaży i jeść tylko konserwy zabrane z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 11.10.08, 02:30 Dzięki takim 'naciagaczom' wogóle cos sie od tych złodzieji w biurach podróży dostaje, bo jakby tak każdy 'normalny człowiek' machał ręką, to po dwóch latach takiego zaniżania poziomu dostałbyś wiązke słomy do spania i dwie turystyczne na cały turnus. Jeszcze otwieracz musiałbyś mieć swój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Oskar- Poznan IP: 40.0.96.* 19.03.08, 12:11 Nie wiem jak teraz sytuacja wyglada, bo dawno nie korzystalem z biur w Polsce. Ale jak o Poznaniu mowa, to tez mialem przeboje z firma Oskar- najpierw kolorowy folder- piekne hotele w Hiszpanii itp/itd. W rzeczywistosci - okazalo sie, ze hotel jest jakies 400m od morza, a nie przy promenadzie, nie ma rezydenta, a kierowcy lamali wszelkie mozliwe zasady bezpiecznej jazdy. "Mykiem" na jaki sie nabieraly osoby, to "oferta" last minute, ktora niemal zwalniala organizatora od odpowiedzialnosci. Ja jako nieliczny z grupy nie wykupilem tej "okazji". Dostalem jakis rabat na nastepne wyjazdy- ale po co mi rabat (nawet 90%) jak nie sa zachowane podstawowe warunki bezpieczenstwa (o warunkach "wypoczynku" nie wspomne). Dzis z perspektywy czasu wiem, ze to w duzej czesci nasza wina- rzucamy sie, zeby bylo jak najtaniej - czyli zwiekszamy popyt na tanie wyjazdy. To zwieksza konkurencje i dobre biura staja sie drogie (bo musza sie utrzymac z mniejszej liczby klientow), a tanie jada najnizszym kosztem - nie patrzac na warunki - oplaca im sie wyslac jednorazowo duzo osob i zmienic nazwe, zamiast budowac renome. Wine za to ponosza rowniez organizacje zrzeszajace biura, ktore za skladke przyjuja wszystkich a w razie reklamacji - boja sie interwencji. Zycze wszystkim dobrych wyborow i wypoczynku, a Oskar- jezeli jeszcze istnieje - 2 razy przeczytajcie umowe i na pewno nie wybierajcie Last minute Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julita8888 Re: Oskar- Poznan IP: *.ip.netia.com.pl 20.08.08, 18:17 w roli ścisłości... wiem to z pewnego źródla... oferty Last Minute również obowiązuje coś takiego jak zgodność z katalogiem. Czyli jadąc na taką wycieczkę i zamiast ekskluzywnego hotelu z widokiem na plaże zastajemy jakąś ruderę w widokiem na śmietnik, to mamy jak największe prawo taki wyjazd zareklamować. Bo to, że oferta jest last Minute czy nie, to o niczym nie świadczy, no może o tym, że wyjazd niedługo... nic więcej. Wiec gadanie, że wtedy nie można sie ubiegac o odszkodowanie to głupota, wyjazd jak każdy inny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Oskar- Poznan IP: 212.126.10.* 12.08.10, 15:05 1. Do Hiszpanii jechaliśmy dużo dłużej niż mówiło nam biuro. Jechaliśmy z Poznania. W autokarze okazało się, że mamy przesiadać się do innego autokaru we Wrocławiu o czym również biuro się nie zająknęło. 2. Na miejscu (już w Lloret) rezydentka, Pani Agnieszka Sobolewska oświadczyła, że nie bedziemy w hotelu za który zaplaciliśmy (Mercedes) tylko w Guitar (w regulaminie biura jak byk napisane, że o zmianach organizator ma obowiązek powiadomić na 7 dni przed wyjazdem - a my dowiedzieliśmy sie o tym już na miejscu...) Ciekawe co by Panna rezydentka zrobiła, gdybyśmy sie nie zgodzili... odwiozła by nas do Polski? hmm... 3. Pobyt w samej Hiszpanii super. Bez zastrzeżeń, pogoda fatastiko, opieka rezydentki też ok. 4. W dzień wyjazdu wymeldowanie do 10.00, podróż powrotna miała być o 22.00. Okazało się, że autokar ma na trasie jakieś problemy i wyjedziemy o godz. 1. Nikt nie chciał nam nic powiedzieć a wycieczki na wymianę nie było widu ani słychu.... Dojechali ok godz. 23. Z opowiadań ludzi wysiadających dowiedzieliśmy się, że na trasie strzeliły dwie opony (były totalnie łyse), na potęgę cieknie z klimatyzacji, wc zamknięte na cztery spusty i wieje i cieknie z okienka w dachu (nie dało się go zamknąć...), typowy piętrowy stary grat. 5. Kierowcy bez odpoczynku wymaganego przepisami prawa (a jechali ok 40 godzin) chcieli wsiadać i jechać z nami spowrotem. Na bunt grupy, że powinni mieć przerwę i żeby poszli się wyspać, rezydentka, Pani Agnieszka Sobolewska wraz z pilotką, okłamała grupę, że pojedzie z nami świeży wyspany kierowca, który niby przyjechał do Lloret dzień wcześniej z kolonią. Daliśmy się jak małe dzieci przekonać a na trasie Pan "świeży wyspany" kierowca opowaiadał jak to zmieniał walnięte opony w pierwszą stronę. Brak słów. 6. Po postraszeniu kierowców że wezwiemy w Polsce policję, tuż po przekroczeniu granicy polsko niemieckiej czekał nowy kierowca z czystymi papierami. Oto jak działa firma Oskar. NIGDY WIĘCEJ> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackpotek Moje doświadczenia IP: *.man.poznan.pl 19.03.08, 13:30 Witam, byłem w swoim niedługim życiu (25 lat) na 3 wycieczkach zagranicznych. 1. Koniec liceum - wycieczka młodzieżowa, biuro Rainbow Tours, Chorwacja. 2. Początek studiów - wycieczka młodzieżowa, biuro Juventur Konin, Bułgaria. 3. Koniec studiów - wycieczka, biuro Jet Touristic, Turcja. 1. Cena niska, niecałe 1000 zł za tydzień, mieszkanie pod namiotami. W sumie wszystko zgodnie z ofertą, męcząca podróż autobusowa do Chorwacji, warunki jak na młodzież znośne. Ogólnie brak większych niedociągnięć. 2. Cena w miarę standardowa jak na podróż autobusową, za tydzień ok. 1500 zł. Już w autobusie dowiadujemy się, że zamiast do złotych piasków będziemy zakwaterowani w innym hotelu w innej miejscowości (ok 4 km dalej). Przyczyną jest to, że ruscy wywołują tam zadymy. Zamiast do dosyć dobrego hotelu przy plaży z basenem i restauracją, lądujemy w ruskim hotelu 800 m od plaży (od plaży całość pod górkę) bez basenu. Dowiedziałem się później że to typowa zagrywka biura. Wykorzystuje to, że klientami są młodzi ludzie w wieku szkolnym lub studenckim, którym zmiana warunków niewiele zaszkodzi i którzy najprawdopodobniej nie będą wyciągać armat prawnych na biuro. Wszyscy są zadowoleni a biuro obniżyło sobie koszty o jakieś powiedzmy 100zł * 60 uczestników i ma za darmo opłatę za rezydenta + coś tam jeszcze. Napisałem wniosek (reklamację) o zwrot 50% kwoty podróży (licząc na choćby 20%) w związku z rażącą niezgodnością oferty ze stanem faktycznym, dostając w zamian standardową odpowiedź że mogę się pocałować w trąbkę lub oddać sprawę do sądu. 3. Ostatnia wycieczka sprzed roku do Turcji cena ok. 1500 zł za osobę, bardzo udana mimo niedociągnięć. Plaża hotelowa zamykana ze względu na ścieki (prosto do morza wcześniej pewnie oczyszczone), jedzenie monotonne dzień w dzień to samo, co 2 dni jakieś małe urozmaicenie. All-inclusiv czyli lokalny browar i wino (rozcieńczone jakieś 50/50 z wodą). Jednym słowem poziom ceny do jakości zachowany. Razem z narzeczoną mieliśmy dobry odpoczynek, ponieważ większość czasu albo siedzieliśmy w basenie, albo zwiedzaliśmy okoliczne miejscowości turystyczne. Współpodróżni narzekali dość ostro na łazienki (grzyb), którego my nie mieliśmy na szczęście. W tym roku mamy ślub i podróż poślubną wybraliśmy na Kanary z niemieckiego biura podróży. Wierząc opinii przyszłych teściów, powinniśmy doświadczyć wielkiego skoku poziomu naszego zadowolenia mimo że nie będziemy mieli kontaktu z polakami. Podsumowując zachęcam do omijania wszelkich biur podróży z hasłem "Juventur" w nazwie ... to tak na przyszłość. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek.es Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 00:14 Niemieckie biura podróży mają tabele określające, o zwrot jakiego procenta ceny wycieczki klient może się ubiegać z powodu niedotrzymania warunków umowy. Wyłudzacze są wszędzie.Ponoć zdarzali się klienci, którzy mrówki i inne żyjątka wozili aby uwiarygodnić swoją reklamację.Tylko naiwnym może się wydawać, że za 700 zł pojedziemy na tydzień do kraju śródziemnomorskiego (z przelotem). Owszem, są takie okazje, pod warunkiem że siedzimy z walizką na berlińskim lotnisku i jesteśmy uzbrojeni w kasę. Turyści wybierający się w jakikolwiek zakątek świata powinni (muszą) wbić sobie do głowy, że ich kultura będzie się różnić od zastanej. Parę lat temu, byłem w Egipcie. Trafiłem lepiej, niż dobrze. Nasz przewodnik mówił po arabsku i po polsku (matka jest Polką).Od początku przyjąłem prostą taktykę.Egipcjanie są moimi przyjaciółmi.I to się sprawdziło! Dlaczego spieszymy się? W pogoni za kasą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JBG LOL IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.03.08, 03:07 LUDZIE TO MAJA NA..E W CZAHACH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coroner.pl Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:04 Wszystkimi opiniami można podzielić się również na stronie www.coroner.pl Wszystko o nieuczciwych (i uczciwych) biurach podróży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim zaplacil za namiot a chce MarioTT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.08, 11:59 sam jestem rezydentem w Bulgarii, powiem o tym artykule ze mnie nic nie zdziwi, bo niektorych turystow mam po dziurki w nosie, na ich kaprysy.i jak bym nie byl teraz w pracy dopiero bym napisal ja opowiesci. Powiem tylko tyle ,jak w Polsce jest tak super, to prosze jechac nad poslkie morze i tam wymagac zeby sie niezdziwic,a nie popisywac sie zagranica. wychodziac na lotnisku w sandalach i skarpetach, noszac wlasne kanapki w barach fast food, i wnosizac wlasne piwo do baru, a gdzy sie zwroci wam uwage to o co chodzi. zapomnialem ze jezyk polski to jezyk swiatowy i wszyscy maja biegle mowic, bo niepotrafia sie niektore osoby nauczyc 5 zdan po angielsku. a jedza na stolowce to jak swinie nakladaja, niemcy z nas smieja, tak jak my z rosjan, bo to niby ruski a tak naprawde to rosja na pol swiata kraj i wstydzic sie nie maja czym, bo tak naprawde mamy full kompleksow i tolerancji nam brakuje. Pozdrawiam wszystkich turystow ktorzy godnie reprezentuja ten kraj na plus, a reszta .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyś Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 09:07 Ja wierzę tej pani ze samolotu, mnie kiedyś wyrzucili z "marynarki wojennej" z okrętów podwodnych ,bo lubiłem spać przy otwartym oknie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikkii tak naprawde to mają racje,bo WsZyStKo powinno być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 17:58 zapewnieone tak jak jest w ofercie.takie są zasady.jak ma taras 20 metrów to siępisze 20 a nie zachęca 23-ma których nie ma.tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chlor Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 12:43 Te plemniki w basenie to musiały być jakieś nieprzyjacielskie. Biedna mała córeczka:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DdruMmer Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.chello.pl 23.03.08, 08:13 No i mamy potwierdzenie żałosnej natury obywateli Poznania. Prawdę mówiąc nigdy nie pałałem do nich sympatią i chyba przyjaciół w ich kręgu szukać nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g.<3 Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.acn.waw.pl 23.03.08, 21:28 co do 23 metrów to zgadzam się całkowicie. nie jest to wielka szkoda, ale po co oszukiwać? jakby napisali ok. 20 metrów byłoby dobrze. to tak jakby napisali 'pokój z 2 umywalkami' a była jedna. co za różnica w sumie? nikt od tego nie zginie. a co do rezydentów, to ja dziękuję za rezydenta w Bułgarii, który nie mówi po bułgarsku a i z angielskiego jestem lepsza od niego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a I dobrze IP: *.icpnet.pl 12.06.08, 10:39 Od tego są klienci, żeby składać reklamacje. Dlaczego nie, takie mają prawo i w końcu uczą się z niego korzystać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emil Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.irs.gov 23.07.08, 19:50 Mam bardzo zle wspomnienia z wakcji w Turcji organizownej przez biuro podrozy Triada. Przez tydzien zwiedzalismy Turcje autobusem. Ja z zona i synem zostlismy usadzeni przez przewodnika z tylu autobusu. Grzalo nas w siedzenie od silnika, kurczowo musialem trzymac syna zeby mi sie nie spadl jak przysypial ( nie bylo zadnej barierki od dzielacych nas dwoch stopni od podlogi), klimatyzator nie dochodzil do nas a dodatkowo wszystkie widoki z autobusu byly nie dla nas(przy naszych siedzeniach nie bylo szyb tylko obudowa autokaru). Rezydent w Turcji nas ignorowal podobnie jak panie z biura Triady po powrocie. Nikt nas nie uprzedzil o tym ze bedziemy mieli miejsca w autokarze nie w pelni wartosciowe. Tlumaczono nam ze "usadzili nas" tam dlatego ze kupilismy te wycieczke jako jedni z ostatnich. Po tych wakacjach bylismy wymeczeni i czulismy ze zrobiono nas w konia. Odpowiedz Link Zgłoś
leito170 Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie 16.08.08, 15:11 radze skorzystać z pomocy Europejskiego Centrum Odszkodowan, gdyż sami niestety nic Państwo nie zdziałają. Oto link do ich strony www.euco.pl Są to eksperci, którzy mieli już podobne sprawy także prosze się nie martwić z nimi się uda :) Odpowiedz Link Zgłoś
chipsof64 spoko : Rosjanie są ponoć jeszcze gorsi 24.07.08, 20:48 tak mi mówią koledzy z różnych krajów europejskich (w tym i Polacy !!!) mnie tam nie zobaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.09, 16:32 Witam, A ja dzięki Itace spędziłąm najpiekniejsze wakacje mojego zycia-była to moja podróż poślubna na Teneryfę-Hotel Barcelo Santiago-pieknie połozony, dobre jedzenie, dziekuję bardzo Pani Anicie z Itaki na ul Mielzyńskiego za obsługę i dobre rady. Na pewno wrócę Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nusa Dua Teneryfa? IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.09, 17:42 To chyba jest jakiś wariant emerytalny?;) Proponuję pojechać za siódmą górę i za siódmą rzekę a zobaczysz wtedy jak ci "kopara" opadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Żądam odszkodowania za plemniki w basenie IP: *.piastlan.net 25.03.09, 21:04 Witam, ja też kupowałm 2 raz moje wakacje w Itace na Mielżyńskiego. Za każdym razem było super: Turcja i Kreta. Polecam itakę z Mielżyńskiego 100% profesjonalizmu i super atmosfera w biurze.Szczególne podziękowania dla Pani Karoliny. Odpowiedz Link Zgłoś