Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują

19.03.08, 23:11
Nie ma większych leserów i łapówkarzy nad polskich lekarzy.
"Obrabiają po 5 etatów w ciągu jednego dnia roboczego i żadnej pracy
nie wykonują rzetelnie (nawet za łapówkę). Jak żyję, nie widziałem,
aby lekarz przebywał na oddziale dłużej niż 2 godziny, w tym 20 min.
obchodu, a reszta to picie kawy z pielęgniarkami i zażeranie się
słodyczami od pacjentów.
    • Gość: gebgrre Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 23:34
      po 13.00 są już w prywatnym gabinecie ...
      • Gość: jacek Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.gprs.plus.pl 20.03.08, 00:58
        Sprawdzioć ilu będzie potrzebnych przy rzetelnym wykonywaniu i
        rozliczaniu pracy. Bardzo dobrze im zapłacić.. A resztę na pysk
        wywalić... Na pewno będzie oszczedniej i skończy się żenujące
        marudzenie o głodowych pensjach lekarzy... Ja z tekstu wynika jest
        ich w szpitalaxch zbyt wielu (dlatego mogą wyłazić w godzinach
        pracy) dpośc tego. W końcu te placówki marnotrawią publiczne
        pieniadze. To chyba jedyny zawod bez bezrobocia - czas nauczyć ich
        szacunku do pracy
      • Gość: Anka Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:16
        Zaden problem. Lista obecności i pilnować godzin. Wtedy mozna lepiej
        przyjrzeć się sytuacji, porozmawiac z chorym, obmyśleć dokladniej
        sposób leczenia. Cały czas czekam na reformę Służby Zdrowia
        przeprowadzonej przez PO
    • sineira Szlag może człowieka trafić! 20.03.08, 08:06
      W każdym szpitalu, w każdej przychodni powinni mieć elektroniczny system
      kontroli czasu pracy i odbijać karty wchodząc i wychodząc! Skończyłyby się
      wreszcie sytuacje, kiedy tłum pacjentów czeka na szanownego pana doktora, który
      pojawia się spóźniony o godzinę i wychodzi o godzinę wcześniej. A argument o
      zarobkach jest żenujący. Niskie zarobki nie zwalniają z solidnego wykonywania
      obowiązków. Tam, gdzie pracuję, czas pracy jest ściśle kontrolowany i
      rozliczany, choć zarobki przeciętnego pracownika (przeciętny oznacza w tym
      przypadku pracownika merytorycznego z wyższym wykształceniem) można porównać w
      wynagrodzeniem kasjerki w supermarkecie.
      • Gość: autor Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 08:23
        Podskakujcie podskakujcie. A jak zachorujecie (czego nikomu nie
        życzę) to i tak na kolanach przyjdziecie. A ten cham Łukomski niech
        sie juz wreszcie przestanie kompromitować. Czas spędzony na dyżurze
        LICZY SIE DO CZASU PRACY!!! I o to teraz chodzi, że doliczając czas
        spedzony na dyżurze lekarz spokojnie wyrabia etat i unijne 48
        godzin, a potem moga nas w d... pocałować. I nagle sie okazuje że
        nie ma lekarzy. I BARDZO DOBRZE!
        • Gość: pi Re: Szlag może człowieka trafić! IP: 83.238.212.* 20.03.08, 08:57
          Oczywiście, że jak zachorujemy to pójdziemy do lekarza, ale skąd ta pewność, do
          którego? I, że w ogóle polskiego? Ja zawsze byłem 'za lekarzami' ale dość tego.
          Przegięliście, no sory. Martyrologia biednego lekarza do mnie nie trafia. Co
          więcej, jest kłamstwem. Co więcej, te prywatne kliniki, które leczą w
          publicznych szpitalach i kasują klientów jak za zboże - te folwarki profesorów,
          prywatne folwarki w publicznych szpitalach... Dość.
          • Gość: julita8888 Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.ip.netia.com.pl 22.08.08, 16:23
            mnie rozwala reklama jakiegoś tam kredytu mieszkaniuowego jak małżenstwo
            rozmawia i narzekają na rachunki i że nowego mieszkania nie mogą kupić nawet na
            raty (czy jakoś tak) a potem żona znajduje ulotke i mówi "oo, na taki kredyt
            będzie stac nas. Nawet z tych marnych lekarskich pensji" <rotfl> padłam... ta
            reklama do mnie nie dociera, nie wiem jak do was...
        • Gość: excalibur Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:39
          Jeżeli dyżury są kontraktowane, to czas pracy na nich nie liczy
          się ... Jest to dobrowolna praca na osobną umowę
          • Gość: autor Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 08:48
            nie sa kontraktowane
        • Gość: p pochwal się, ile zapłaciłeś szpitalowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 14:47
          za wykorzystywanie państwowego sprzętu dla celów swojego prywatnego gabinetu?

          Wy możecie nas w d.. pocałować jeśli chodzi o wykorzystywanie do prywatnych
          celów szpitalnej aparatury medycznej - kupionej za nasze, podatników pieniądze.

          • Gość: Ania Re: pochwal się, ile zapłaciłeś szpitalowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:01
            A może rypniemy po nazwisku kto za co ile brał?
        • Gość: Ania Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:00
          Ten typ co to napisał to prostak bez klasy. Takim trzeba
          podziękować. Wolę lekarzy z Białorusi niz tego pana
          • Gość: autor Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 20:00
            nie wiesz co mówisz szalona babo. Na Białorusi po uściśnieciu ręki
            możesz złapać już Hiv.
            • Gość: Anka Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:22
              Nie strasz nie strasz bo się zes..... Białorusini niech przyjadą tu
              do nas. A nasi lekarze do domciu
        • Gość: Jan Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:59
          Mam zastrzeżenia co do wiedzy wielu lekarzy. Widzą tylko wycinek, a
          nie organizm jako całość. Może niech sobie jadą. Wolę rzetelnych
          lekarzy ze wsch. Europy, bo naszych mam juz dość
        • Gość: Anka Re: Szlag może człowieka trafić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:18
          Jak wreszcie będzie reforma to skonczą się enigmartyczne godziny, 5
          etatów, łączenie prywacizny z państwowym. Po wyborcy to pacjenci. I
          nikogo nie bedziemy całować w d... doktorku
    • Gość: karo Brawo Dyrektorze Łukomski - tak trzymaj, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 08:46
      lekarze Panu nie odejdą, gdyż na szpitalnych oddziałach leczą swoich
      prywatnych pacjentów z tzw. nagonki czyli prywatnych gabinetów i
      dopiero w warunkach szpitala zarabiają krocie - prywatnie. Lekarzom
      się trochę poprzestawiało pod kopułą. Nie zauważają ludzi (a nawet
      nimi gardzą), którzy zarabiają 1.000 zł netto miesięcznie. Oni tyle
      wydają na benzynę do swych luksusowych samochodów i wspaniałe
      kosmetyki. Niech jadą na zachód - tam dostaną w dupę i na kolanach
      wrócą do Polski z błaganiem o pracę.
      • Gość: Ania Re: Brawo Dyrektorze Łukomski - tak trzymaj, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:04
        Gość karo ma rację. Nazwiska kto co i za ile i gdzie
    • Gość: logor Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.08, 09:24
      Rozumując lekarzy jak zrobię swoją robotę to też mogę sobie iść do
      domu kiedy chcę - z to nie jest PARANOJA!!!!!!!!!!!!! Szydera a nie
      służba zdrowia na oddziale są po trzy - cztery godziny a im się
      krzywda widzi -Łapówkarze a nie lekarze. Pozraiam i życzę zdrowia by
      się u tych przepracowanych lekarzyków nie położyć. A tak apropo to z
      jednej penscji w 3-4 lat postawić nowy dom i kupić samochód to
      naprawdę ciężka sprawa żeby zarobić!!!!
    • Gość: jaaaaaaaaa Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.icpnet.pl 20.03.08, 09:36
      Tak 48 godz. a po pracy znowu 48 godz i wszystko ok? Brak kas
      fiskalnych , brak kontroli czasu pracy - nieroby i matacze a nie
      lekarze!!!!
      • Gość: abc elektroniczna ewidencja czasu pracy IP: *.poczta.poznan.pl 20.03.08, 11:42
        Elektroniczna ewidencja czasu pracy w Polsce jest niezbędna.
        Zarówno dla lekarzy (aby sprawdzić, czy pracują tyle, za ile im się płaci), jak
        i dla pracowników marketów (aby sprawdzić, czy nie pracują więcej, niż im prawo
        pozwala).

        A jeśli lekarze chcą się wcześniej urywać z pracy, to niech zostaną zatrudnieni,
        jako zewnętrzna firma i niech świadczą odpowiednie usługi.

        Umowa o pracę jest po to, aby w wyznaczonych godzinach świadczyć pracę... i
        kwestią dyrektorów szpitali oraz ordynatorów jest zapewnienie tej pracy lekarzom.
        Jeśli się to lekarzom nie podoba i chcą pracować po 2-4 godziny dziennie, to
        niech się zatrudnią na umowę o dzieło, albo jako zewnętrzna firma (oczywiście
        zrywając wówczas umowę o pracę).

        I jeszcze jedno - szpitale powinny wymagać od lekarzy podpisania umów o zakazie
        konkurencji!!
        • rcp.1 Re: elektroniczna ewidencja czasu pracy 19.11.13, 20:33
          Lekarze chcą pracować po 2-4 godziny? Zawsze myślałam, że lekarze pracują raczej za dużo niż za mało.
          • Gość: dr Magelę Re: elektroniczna ewidencja czasu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.13, 20:47
            Jestę lekarzę to Wam odpowię. Jeśli zapewnicie nam nasze aktułalne zaropki, to będziemy chcieli pracować 1 - 2 godz. dziennie (bez poniedziałków i piątków).
            Jestę specjalistom II stopnia więc będem żądać i wymagać!
    • Gość: janek Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:08
      Opinie lekarzy w tym tekście najlepiej obrazują hipokryzję tego
      środowiska; z jednej strony posługując się zapisem o tygodniowym
      limicie godzin wymusili wysokie (procentowo) podwyżki wynagrodzeń a
      z drugiej uważają że pracodawca nie powinien sprawdzać ile godzin
      pracują w szpitalach; znam osobiście przypadek lekarza okulisty ze
      szpitala na Ratajach, który w swoim domu na Grunwaldzie bardzo
      często już jest o 11-12!!!; ciekawe czy w tych dniach ma zaliczone
      do tygodniowej normy 7 godzin 35 min; pozdr
    • Gość: lek UK godzina jedenasta czas do miasta IP: *.zen.co.uk 20.03.08, 12:11
      godzina jedenasta czas do miasta :)
    • Gość: poznaniak Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 12:35
      Jeśli wychodzi się z pracy wtedy, kiedy się chce, to oznacza, że
      dana osoba ma nienormowany czas pracy, a to oznacza, iż musi być do
      dyspozycji firmy i jej szefa o każdej porze i nie ma za to praw do
      nadgodzin, co oznacza nienormowany czas pracy. Czyżby tego chcieli
      lekarze sprzeciwiający się kontroli ich czasu pracy?! Dyrektor WSzZ
      ma rację.
    • Gość: smutek Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.icpnet.pl 20.03.08, 12:57
      znałam tylko 1-go biednego lekarza, który naprawdę miał powołanie do tego co
      robił,pracował bardzo dużo i tylko na jednym etacie, sprowadzał z Francji
      lekarstwa i dawał je biednym - taki doktor Judym, ale przeżył wojnę, nie miał
      rodziny i miał inne spojrzenie na świat i ludzi
      już parę lat nie żyje a pacjenci wciąż go wspominają

      obecnie wszystkich lekarzy jakich spotykam można kupić,
      z ich kompetencjami bywa różnie,a żądania mają bardzo często nieadekwatne do
      jakości usług jakie świadczą
      też uważam, że w głowach im się poprzewracało, przykłada się do tego system,
      klanowość zawodu,firmy farmaceutyczne ze swoimi bonusami i my pacjenci
    • Gość: Jurek Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.serv-net.pl 20.03.08, 13:18
      A podobno lekarzy winna cechować uczciwość i wysoka moralność! Gdyby
      rzeczywiście pracowali na etacie 8 godzin to nie byłoby tego całego cyrku z
      kolejkami i trudnościami w ochronie zdrowia. Proponuję aby reszta społeczeństwa
      także pracowała wg uważanie, bo wszyscy za mało zarabiają. Tylko, że nie wszyscy
      mogą robić kasę na prywatnych fuchach.Lekarze a inteligencja, jak to się ma do
      siebie.
      • Gość: Aka Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:25
        Nie rozśmieszaj mnie. Może klilku takich jest. Nawet na pewno. A
        długie kolekji z NFZ to gonienie do swoich prywatnych gabinetów PO
        zrób cos z tym
    • Gość: Ola Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: 217.153.144.* 20.03.08, 13:24
      Lekarze pracują zadaniowo ??? Ciekawe. Zawsze wydawało mi się, że
      lekarz ma w szpitalu lub przychodni być i pomagać, tak po prostu...
      A jeśli akurat chwilowo nikt go nie potrzebuje niech sobie czyta
      kryminały, mnie to nie przeszkadza.
      A propos pracy w kilku miejscach jednocześnie: kiedyś sama dostałam
      w szpitalu na Krysiewicza oficjalną rozpiskę pracy jakiegoś pana
      chirurga, który miał zdjąć szwy mojemu dziecku. W OFICJALNEJ
      informacji dla pacjenta było napisane, że pan doktor do 14.00
      przyjmuje we Wrześni, a od 14.00 w Poznaniu na Kasprzaka. Może i
      pacjenci są mało inteligentni, ale chyba nie aż tak...
      • Gość: julita8888 Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.ip.netia.com.pl 22.08.08, 17:00
        pan doktorek chyba posiadł zdolność teleportacji ;)
    • Gość: Qweta0 Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 20:33
      Jestem studentem medycyny i generalnie jestem za tym kierunkiem
      zmian, związanym np. z ewidencjonowaniem czasu pracy, bo niby
      dlaczego ktoś, kto ma płacone od godziny pracy miałby pracować
      mniej? Ale z drugiej strony sprywatyzujmy służbę zdrowia i takich
      problemów, jako społeczeństwo nie będziemy więcej przeżywać, nie
      będzie nas obchodziło czy lekarz w pracy się obija, bo będzie
      pracował w prywatnej spółce i to ją będziemy rozliczać.
    • v.i.k.k.a max.do 13.00 20.03.08, 20:37
      pozniej to juz tylko mozna spotkac dyzurnego.
    • Gość: stadan Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.08, 17:27
      Wreszcie ktoś wpadł na wspaniały pomysł.Jak do tej pory etat w
      szpitalu,prywatny gabinet i jeszcze przychodnia.Tylko że tam gdzie
      jest zatrudniony na etacie,pracuje góra 2 godz.Koniec pobłażania gdy
      chcą zarabiać po 8tys.niech przestaną traktować pracę na etacie za
      chałturę,bo tak niestety traktują.Koniec żerowania na pacjentach
      którzy na wizytę w przychodniach przyszpitalnych oczekują ponad 6
      miesięcy,mimo że zalecona kontrola zalecana przez lekarzy szpitala w
      którym jest przychodnia jest określona -co miesiąc/skleroza żył
      kończyn dolnych/.Szpital w którym tak postępują to Szpital MSWiA w
      POZNANIU. Zyczę powodzenia dr.ŁUKOMSKIEMU w wprowadzaniu tych
      zmian.
      • Gość: Ania Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:07
        Chciałabym aby Pan dr ŁUKOMSKI został ministrem zdrowia. Bo lekarz
        to nie nadczłowiek tylko taki człowiek jak my co ma solidnie w
        określonym czasie i za pensję wykonywać swoją pracę. To co jest
        teraz to w większości cynizm
    • Gość: kris W Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.nb.aliant.net 25.03.08, 02:34
      I ja tam bylem z chlopcami kawe pilem... ale nawet jak zostawalem
      do 1500 to zarobki byly nizsze niz u sprzataczki, to pozostalosci
      gomolwszczyzny. Obecnie pracuje w Kanadzie w systemie "Fee for
      service" a wiec za kazda czynnosc w pracy jestem placony osobno, im
      szybciej to zrobie i wiecej tym wiecej mam placone. Jak jest wiec z
      jakoscia pracy - do pewnego stopnia panuje wolny rynek tzn jak sie
      pacentom nie podoba to sobie szukaja nowego lekarza, tylko ze na
      nowego lekaza czasami trzeba dlugo czekac, obenie okolo 5 milionow
      Kanadyjczykow nie ma swojego lekarza rodzinnego. Co do pensji to
      tez sa tacy ale szybko sie leseruja, w zaleznosci tez do jakich
      warunkow przywykli za mlodu. Podobne problemy. Ja pracuje na
      zasadzie samozatrudnienia , poza podstawowymi zasadami tj ze obchod
      nalezy zrobic z rana nie ma zadnych regol, jestem pod tzw biperem
      takze musze odpowiadac pielegniarkom ale w szpitalu na dyzurze nikt
      mie siedzi chyba ze na izbie przyjec. Pielegniarze resuscytuja
      calkiem efektywnie a jak potrzeba to jade do szpitala nawet noca.
      Owszem co kraj to obyczj ale wakacji mi nikt nie placi, jak nie
      pracujesz to do kasy nic nie leci. Za skarby bym nie wracal do ZOZ-
      u zeby mi derektorek kartami czy odciskami wywijal. A tak naprawde
      efektywnie pracowac mozna 45-60 godzin tygodniowo ale to wszystko
      zalezy od specjalnosci. Czy ktos liczy liczbe pomylek nawet tych
      najmniejszych...i wiekszych i ... duzych i...tych ...co na cmetarzu
      leza. Kolega zas zycze etyki zawodowej, kto bral brac bedzie kto
      pracowal za Gierka czy Jaruzela i mial swa dume zawodowa to nad
      nieszczesciem umial sie pochylac. A tacy ludzie byli wsrud nas i ich
      praca zawsze zachwycala. Moim wzorem do dzis pozostaje dr.Krzysztof
      Kupczyk- wielki nauczyciel i lekarz nie slowem ale czynem.
    • Gość: wupe Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.kalisz.mm.pl 26.03.08, 03:03
      krew mnie zalewa jak czytam te posty...
      w tym roku kończe medycyne i juz dzisiaj wiem,
      ze jest kwestią 5-10 lat, kiedy nasza ,,służba'' zdrowia
      sie z hukiem rozpie... . i zycze wszystkim czytajacym, aby mieli
      na tyle mocne dodatkowe ubezpieczenia,zeby ich bylo stac na prywatne kliniki i ewentualnie na leczenie za granica. bo za te ladne pare , parenascie lat nie bedzie mial was kto i gdzie leczyc w tym pieknym kraju. a publiczna - państwowa służba zdrowia bedzie przeszloscią.
      proponuje juz dzis rozpoczac zdrowy tryb zycia.
      pzdr
      • Gość: julita8888 Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.ip.netia.com.pl 22.08.08, 16:51
        oo widze potencjalneo łapuwkarza, który bedzie robił łaske swoim pacjentom, że
        wogóle siedzi w gabinecie. Jakby lekarze rzetyelnie pracowali, to nikt by nie
        narzekał!
    • Gość: Salowa Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.173.1.178.tesatnet.pl 26.03.08, 06:56
      Szpital pod Poznaniem. Lekarze przychodzą po 8 , kończą "pracę" przed 14. Na
      dyżurach w nocy śpią, są tacy, co nawet piżamki mają!!!
      • Gość: Anka Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:27
        I za ny ny aaa płacą podatnicy
    • Gość: jojo Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.08, 08:24
      Niedawno oglądałem "Telewizję Objazdową". Red. Wiernikowa objeżdża
      Polske prowincjonalną i tam wypatruje różne ciekawostki , ludzie
      mogą się wypowiedzieć bez cenzury etc. TV była chyba w Grodzisku
      Wielkopolskim i m.in. szpitalu powiatowym. No i wypowiedział sie
      lekarz na pytanie , a jak tam zarobki? Odpowiedx była mniej więcej
      taka: w naszym szpitalu mamy wszystko poukładane tzn. wszystkie
      grupy zawodowe mają swoje stawki do pracy "po godzinach" i kto chce
      pracować i zarobić to tak robi. Zarobienie 10.000 zł. w miesiącu nie
      jest problemem (sic!). To jest chyba dobry przykład! A więc jak to
      jest? Wiem , lekarz chce zarabiać dużo podczas przysłowiowych 8h i
      jeszcze więcej po godzinach. Pazerność i nie liczenie się z innymi
      pracującymi w szpitalu. Dbanie wyłącznie o własną du i tyle. Żaden
      lekarz nie przyzna sie ile zarabia. Dorn to nie mój bohater , ale
      jego sławne powiedzenie :pokaż lekarzu co masz w garażu jest jak
      najbardziej uzasadnione. Nie znam biednego lekarza.
    • tkr1953 Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują 26.03.08, 08:40
      Coś tam się wiedziało, że pracują różnie ale ten artykuł(
      informacja) jest dla mnie szokiem. Jak w takich firmach tak ważnych
      dla społeczeństwa, może panować tak totalny bałagan i dowolność w
      pracy, myślę że tym problemem powinien zająć się rząd i centralnie
      to uregulować. Wypowiedziami ,, autora'' i jemu podobnych z urzędu
      powinny się zająć organy scigania, łącznie z sankacjami do
      pozbawienia możliwości wykonywania zawodu. Myślę, że dyr. z
      Lutyckiej powinien pomóc naszym biednym organom ścigania bo one też
      nie są mobilne, panie dyrektorze czas zgłosić te wypowiedzi i
      postawy do ścigania.
      Ten artykuł jeszcze raz pokazuje jak są słabe struktury naszego
      państwa gdzie podstawowe sprawy nie są uregulowane z powodów dla
      mmnie oczywistych, gdyż z regułu ustawodawstwem w tej dziedzinie
      zajmują się sami zainteresowani więć jak można się spodziewać
      porządku. Dziwię się też że media nie zrobiły z tego problemu sprawy
      ogólnopolskiej, bo jeden artykuł w tej sprawie znająć nasze realia
      niewiele zmieni.
    • Gość: Ania Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 15:53
      Nie zgadzam się z tym. Jak jest więcej czasu, to zadanie może być
      lepiej wykonane. Powinno się bardzo dokladnie sprawdzać czy lekarz
      przebywa wyznaczoną ilość godzin w szpitalu. Wszyscy musimy być w
      pracy określoną ilość czasu. A może jeszcze wtedy wystarczy
      lekarzom czasu na porozmawianie z pacjentem, uśmiech, słowo otuchy
      dla rodziny. Uważam, że lekarze pracujący w panstwowych szpitalach
      nie powinni mieć prywatnych gabinetów. Tak jest w Niemczech, w
      Szwecji nie prywatnych gabinetów. My pacjenci czujemy się coraz
      gorzej, jakbyśmy byli zbędni w tej całej Służbie Zdrowia, a
      szczególnie jeśli ktoś jest biedny. Czekamy na głęboką REFORMĘ
      Służby Zdrowia, bardzo liczymy, że PO ją przeprowadzi.
    • Gość: Ania Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 15:58
      Natomiast wyższa składka, dodatkowe ubezpieczenia to wlewanie
      pieniędzy w beczkę bez dna. Słyszałam, że przybycie lekarza do
      porodu w państwowym szpitalu kosztuje 4.000 zł. Czy to jest w
      porządku? Czy szpital z tego coś ma, czy jest odprowadzany podatek.
      Mam zamiar wśród moich znajomych przeprowadzić wywiad kto gdzie
      rodził i czy jest tak jak mówią. Czy naprawdę lekarz za poród w
      szpitalu utrzymywanym z naszych podatków bierze pieniądze? A jeśli
      to prawda jaki rząd polozy temu kres?
      • Gość: Remiel Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.icpnet.pl 26.03.08, 17:37
        Aniu, lekarze biorą ekstra pieniądze nie tylko za asystowanie przy porodzie. A
        tak przy okazji to z moich źródeł wiadomo, że poród akurat kosztuje tysiąc złotych.
        Biora tez za operacje, które wykonują w czasie swoich godzin pracy na pństwowym
        sprzęcie.
        Biorą za przyjęcie do szpitala. Na innym forum czytałam o pewnej rodzinie,
        której bardzo zależało aby dziadek był trzymany w szpitalu. Nie dziwota, nie
        musieli go pielęgnować. Dzielili się więc emerytura dziadka z ordynatorem. Wilk
        syty i owca cała, a biedota, co nie ma pieniedzy czeka miesiacami na łóżko.
        • Gość: iga Re: Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 22:05
          > tak przy okazji to z moich źródeł wiadomo, że poród akurat kosztuje
          > tysiąc złotych.
          No patrz Pan, a z moich źródeł wiadomo, że 4 tysiące. Tysiąc to możesz dać za
          położną.
    • Gość: Anka Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:02
      PROSZĘ IM SPRAWDZAĆ CZAS PRACY DO BÓŁU
    • Gość: Anka Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:09
      Prywatny gabinet to korytarz do państwowego szpitala
    • Gość: Jan Lekarze nie chcą przyznać się ile pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:57
      Lekarze mają pensje placone z moich podatków więc mają pracować
      zgodnie z grafikiem i mnie to bardzo obchodzi jako pacjenta, aby nie
      wychodzili wcześniej. Mowienie, że mogą wyjść po wykonaniu zadania
      to buta. Może nie byłoby kolejek na miejsce w szpitalu, gdyby
      pracowali przepisową ilość godzin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja