apaw2 05.04.08, 11:22 Panie Kręglewski !! O największy urbanisto naszych czasów, znawco zagadnień planowania przestrzennego, geniuszu architektury ! Miasto to nie prywatna firma, w której można robić wszystko MY WAY... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
renepoznan Pytanie do P. Kreglewskiego. 05.04.08, 11:39 Mówi Rręglewski o :ponowne zrobienie z Chwaliszewa apartamentowej wyspy Przepraszam panie Kreglewski. A kiedy to Chwaliszewo było apartamentowa wyspą niedostępną dla samochodów? Że mówimy o "ponownym zrobieniu". Bo nie przypominam sobie. Wręcz przeciwnie - można o Chwaliszewie mówić różnie ale o apartamentach??????. I to niezależnie od tego, że przywrócenie całkowitej zabudowy Chwaliszewa jest jak najbardziej słuszne - nawet z częściowym odkopaniem starego koryta. Rzeki tam się już pewno nie przywróci ale coś w rodzaju suchej fosy - parku, zrobić można. Tylko byśmy musieli jakiś ogrodników w Zieleni Miejskiej zatrudnić a nie tych "z klucza" co obecnie o tych sprawach decydują. Popatrzcie sobie na stare zdjęcia zieleni miejskiej. To co teraz jest to żenadna amatorszczyzna. A oni sie dziwią, że ludzie to widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W. Kręglewski Re: Pytanie do P. Kreglewskiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 21:27 Zgadzam się z Pana wypowiedzią. Pan redaktor w sposób bardzo dowolny przytoczył moją wypowiedź, która była zdecydowanie dłuższa i w żaden sposób nie odnosiła się do dawnej ani obecnej zabudowy Chwaliszewa. Wypowiedziałem się natomiast za relizacją koncepcji, która zwyciężyła w konkursie SARPu i Urzędu Miasta rozstrzygniętym w 2006, która zakłada rewitalizację Chwaliszewa,jako wyspy. Zastosowanie przez Pana Redaktora słowa "ponownie" dało zabawny efekt. Znam historię Chwaliszewa. Nigdy nie było "apartamentową wyspą". Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Pytanie do P. Kreglewskiego. 06.04.08, 18:16 Gość portalu: W. Kręglewski napisał(a): > Pan redaktor w sposób bardzo dowolny > przytoczył moją wypowiedź, koncepcji, która > zwyciężyła w konkursie SARPu i Urzędu Miasta rozstrzygniętym w 2006, > która zakłada rewitalizację Chwaliszewa,jako wyspy. Nie znam tej koncepcji. A jeżeli można skorzystać z Pana wiedzy. Czy zakładała ona całkowite odkopanie starego koryta rzeki? Z pozostawieniem czy tez zasypaniem obecnego? Bo obawiam się, że może wody w Warcie zabraknąć by oba koryta - "obsłużyć". Spiętrzania wody jednak bym zbyt poważnie nie brał pod uwagę. Zastosowanie > przez Pana Redaktora słowa "ponownie" dało zabawny efekt. Znam > historię Chwaliszewa. Nigdy nie było "apartamentową wyspą". Zatem mamy sprawę wyjaśnioną. To by sie wiaruchna z Chwaliszewa popularnie zwana juchtami zdziwiła gdyby o ich mieszkaniach ktoś poważnie powiedział "apartamenty". :):) A swoją drogą - czy nie mógłby Pan nacisnąć na większa ochronę pozostałości dawnej wyspy Chwaliszewskiej - w tym te mury przy Czartorii - przeciwpowodziowe. Niszczeją w zastraszającymi tempie. Aż serce ściska miłośników dawnego Poznania. Mnie najbardziej żal tego zejścia do koryta Warty koło krzyża. Jako dzieciaka mnie tam dziadek prowadził. Nie wiem nawet w tej chwili czy ono jest tylko zasypane czy tez rozebrane. Na tylu zdjęciach jest ono uwidocznione a teraz tylko ten prostokącik murów pozostał widoczny :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Poznania Poznań miastem portowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 12:42 Panie Redaktorze, niech Pan sie wstydzi. Marek Ziółkowski to senator i w dodatku wicemarszałek Senatu RP, a nie poseł. Warto to wiedzieć, gdy idzie się na konferencję i później o niej pisze. Nie ma tak wielu poznaniaków na szczytach władzy, żeby nauczenie sie tych kilku nazwisk przekraczało możliwości redaktora GW !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: key Re: Poznań miastem portowym? IP: 217.153.53.* 05.04.08, 13:51 "Moim ulubionym projektem jest ponowne zrobienie z Chwaliszewa apartamentowej wyspy, niedostępnej dla ruchu samochodów - zakłada Wojciech Kręglewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej rady miasta Poznania." Nie będzie pan parkował pod domem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
es_zet_pe Re: Poznań miastem portowym? 05.04.08, 14:20 Wszystko pięknie, ale to Chwaliszewo jako apartamentowa wyspa to jakiś ponury żart... Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: Poznań miastem portowym? 05.04.08, 22:00 Czy została wykonana jakaś rzeczowa analiza skutków (i to bynajmniej nie widokowych tudzież estetycznych) odkopania starego koryta? Wiem, że to ulubiona wizja większości naszych poznańskich architektów, bo woda zawsze ładnie wygląda na rysunkach i wizualizacjach, ale przecież PO COŚ to koryto zakopano, niemałym nakładem sił i kosztów. Czy odkopywanie go (sił i kosztów niemałym nakładem) naprawdę ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wobbler Re: Poznań miastem portowym? IP: *.173.22.111.tesatnet.pl 06.04.08, 18:40 Żadne po coś.Tylko w ramach bezsensownego prostowania koryta. Z tego co pamiętam,to zasypanie Starego Koryta spowodowało w okolicach Starego Rynku jakieś kłopoty z wodami podskórnymi. Typowo komunistyczna inwestycja-robić coś po to,zeby się nazywało,że się robi,nie bacząc na późniejsze skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
grendelek Re: Poznań miastem portowym? 07.04.08, 11:02 Gość portalu: wobbler napisał(a): > Żadne po coś.Tylko w ramach bezsensownego prostowania koryta. > Z tego co pamiętam,to zasypanie Starego Koryta spowodowało w okolicach Starego > Rynku jakieś kłopoty z wodami podskórnymi. Rzecz w tym, ze przystepujac radosnie do odbudowy bardzo zniszczonego Starego Miasta dosc niefarsobliwie postapiono z licznymi ciekami wodnymi oraz zniszczoną infrastruktura wodno - kanalizacyjna. Przykładami tej niemal "zbrodniczej" bylo zasypanie stawow rybnych przy ul Stawnej, zakopanie starego koryta Warty. OIDP, to do dzis nie widadomo co sie stalo z rzeczka Seganka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Anonim Re: Poznań miastem portowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 11:33 Nie jakieś a bardzo poważne podniesienie poziomu wód podskórnych na znacznym obszarze śródmieścia. Jest tajemnicą poliszynela, że to jest powodem kłopotów z przechowywaniem książek na niższych poziomach Biblioteki Uniwersyteckiej na Ratajczaka, a więc w dosyć dużym oddaleniu od Warty. Działa to na zasadzie trochę podobnej do naczyń połączonych, tylko że połączenie jest zrobione poprzez kapilarę. Ponadto obecnie Warta jest właściwie taką betonową rynną, więc właściwie nie spełnia roli retencyjnej, a woda płynie szybciej jej korytem. Notabene jestem ciekaw co za matoł wpadł na pomysł zalepikowania i zabetonowania stawów w Parku Wilsona i na Sołaczu. Chciałbym aby ta osoba pochwaliła się swoim dziełem. Już na początku czerwca będzie można podziwiać rezultaty tego genialnego pomysłu - radzę każdemu przejść się nad stawy na Golęcinie i na Sołaczu (spacer niezbyt długi a bardzo pouczający). Te drugie będą z pięknym zakwitem i śmierdzące, te pierwsze nie. Oczywiście ani sanepid, ani władze miasta, ani ekolodzy nic nie widzą, nic nie słyszą, ani nic nie mówią. "Najzabawniejsze" jest to, że dzięki temu posunięciu na Sołaczu wybito wszelkie życie wodne (czy ktoś pamięta, że kiedyś żyły tam traszki?? ja jeszcze pamiętam wiewiórki...) a procesy litoralizacji zostały przyspieszone a nie zwolnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Poznań miastem portowym? IP: *.poz.zigzag.pl 07.04.08, 12:56 Gość portalu: Gall Anonim napisał(a): > Nie jakieś a bardzo poważne podniesienie poziomu wód podskórnych na znacznym > obszarze śródmieścia. Jest tajemnicą poliszynela, że to jest powodem kłopotów z > przechowywaniem książek na niższych poziomach Biblioteki Uniwersyteckiej na > Ratajczaka, Zapomniałeś tylko o różnicy poziomów miedzy Wartą a Ratajczaka. Aż takiego podsiąkania wody to nie ma. To był problem na Starym Mieście - ale gdzieś czytałem, że w tej chwili juz nie jest. Jeśli to prawda to zasypanie Warty nie było przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Anonim Re: Poznań miastem portowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 13:51 Ja niczego nie wymyślam - znam osobiście osoby które od lat pracują w bibliotekach kórnickiej i uniwersyteckiej oraz mogą co nieco na ten temat powiedzieć. Z autopsji. Poziom "minus dwa" w uniwersyteckiej jest nie do użytku a gumiaki i książki słabo sie komponują. Jasne, że koryto jest wyżej, ale chodzi o odprowadzenie wód - obecnie ziemia podsiąka. Zresztą wylazło to w okolicach Placu Wolności - z jednej strony budowlańcy byli zadowoleni przy budowie parkingu (brak kurzawki na którą narzekali Prusacy) ale z drugiej przed paroma tygodniami był też artykuł co zrobić z jednym z budynków na placu bo fundamenty "wymiękają" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=76516563&a=76523089 Ot, właśnie to pokłosie "regulacji". Odpowiedz Link Zgłoś
pyrlander a co na to motorowodniacy? 07.04.08, 17:25 -Żeby popłynąć sobie w rejs Wodną Pętlą Wielkopolski, trzeba mieć -dwa lata doświadczenia żeglarskiego. - deklaruje pilski senator Piotr Głowski. ma racje ten Pan? Odpowiedz Link Zgłoś
grendelek Re: a co na to motorowodniacy? 07.04.08, 19:57 pyrlander napisał: > -Żeby popłynąć sobie w rejs Wodną Pętlą Wielkopolski, trzeba mieć > -dwa lata doświadczenia żeglarskiego. - deklaruje pilski senator > Piotr Głowski. Wypowiem sie za obie grupy - jestem zeglarzem i motorowodniakiem. Plywalem praktycznie tylko po jeziorach i kanalach, czyli po wodzie stojacej, ktora jest dosc "stala" jesli chodzi o warunki wodne. Plywanie po rzekach, szczegolnie nieuregulowanych rozni sie radykalnie - rzeka "zyje" - zmienia sie uksztaltowanie dna, pojawiaja sie przeszkody (mielizny, zwalone pnie drzew) a przez to zmienia sie prad wody. Rzeki skanalizowane (jak Warta od ul. Hetmanskiej do EC1) maja bardziej przewidywalny prad... ale dla odmiany bardzo szybki. Przyznam, ze Petla Wielkopolska to od lat moje marzenie, ale raczej do pokonania czyms na ksztalt hausboot'a (stateczek przypominajacy klasyczna barke motorowa, ale mniejszy). Dotychczas przeplynalaem jedynie od Patnowa do Kruszwicy... i to wiele lat temu. > ma racje ten Pan? Pewnie tak... ale wszystko jest dla ludzi i przy dobrym przygotowaniu, aktualnej locji (opisie szlaku wodnego) i umiejetnosci jej czytania szlak jest do przejscia. Brakuje jedynie infrastruktury brzegowej - portow lub marin. Oile wiem, to hr. Chlapowski szykowal cos w swojej stadninie, ale w Poznaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
pyrlander Re: a co na to motorowodniacy? 07.04.08, 23:22 Kolega żle mnie zrozumiał. W artykule jest coś o zmianie prawa - "Zespół Ziółkowskiego chce najpierw zmienić prawo wodne. " i w kontekście tego zapytywałem. Choć zdanie kolegi było pouczające w zakresie ewentualnych umiejętności żeglarza/motorowodniaka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś