Dodaj do ulubionych

Nowy, prywatny szpital w Poznaniu

02.05.08, 09:33
Bardzo mnie ucieszyła wiadomość o nowej klinice!
Mam nadzieję, że będzie to miejsce, gdzie personel będzie witał
pacjenta z uśmiechem i cierpliwością.
Chyba wszyscy jesteśmy już zmęczeni korupcją i kolejkami.
Jak płacić, to oficjalnie.
Czekam na cennik i dokładny adres !
Obserwuj wątek
    • Gość: wreszcie Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 10:56
      Wybudowany od podstaw,,, tak powinna wyglądać prywatyzacja Słóżby
      Zdrowia.!!! A nie uwłaszczanie się na majątku Państwowym.
      • alfalfa Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu 05.05.09, 13:05
        Gość portalu: wreszcie napisał(a):

        > Wybudowany od podstaw,,, tak powinna wyglądać prywatyzacja Słóżby
        > Zdrowia.!!! A nie uwłaszczanie się na majątku Państwowym.

        Przecież cały czas trwa "uwłaszczanie" (np. prywatnie na konsultacje
        ale zabieg już w szpitalu) więc dlaczego nie sprywatyzować majątku
        Państwowego?
        A.
    • Gość: Żorż Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.cs.put.poznan.pl 05.05.08, 11:19
      > Chyba wszyscy jesteśmy już zmęczeni korupcją i kolejkami.
      > Jak płacić, to oficjalnie.

      Przecież takich "szpitali" jest w Poznaniu już przynajmniej kilka. Może warto
      wyjść z domu zamiast ekscytować się takimi newsami.
      • Gość: Poznańczyk Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 05.05.08, 11:32
        I tak zawiozą do państwowej kliniki gdy będą komplikacje, szpitale
        prywatne najczęściej zajmują się tylko badaniami, a i z tym nie
        zawsze sobie radzą. Na prywatne szpitale a nie "szpitale" przyjdzie
        nam jeszcze długo poczekać.
        • Gość: JAcek Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: 217.168.133.* 07.05.08, 17:06
          Widać że, Pan Poznańczyk jest świetnie zorientowany w realiach
          prywatnej służby zdrowia. Napewno wie że, w tym szpitalu będę mialy
          również miejsce poważne operacje w różnych specjalizacjach i że
          będzie zarówno odpowiedni sprzęt jaki i personel żeby poradzić sobie
          z komplikacjami. Zamiast jak zwykle narzekać myślę że powinniśmy się
          cieszyć że powstają takie inicjatywy w Poznaniu. Ja napewno wraz z
          rodziną sprawdzę jakość usług tego szpitala.
          • Gość: gość Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 08.05.08, 00:51
            Ciekawe, czy będą także świadczyć usługi dla dzieci.
            Jężeli tak to także będę korzystać.
            • Gość: pawel45 Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 20:54
              Hej! Czy ktos byl w tym nowym szpitalu? na stronie www.medpolonia.pl
              wyglada niezle ale chcialbym zasiegnac czyjes opinii zanim rozstane
              sie z pienedzmi.
              • Gość: zdrowa_konkurencja Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.man.poznan.pl 07.10.08, 11:24
                Wszystko fajnie, laboratorium super, rezonans cacy, ale jak sie przy
                zabiegu czy po zabiegu zatrzymasz to i tak trafisz do ościennego
                lazaretu, tj. MSW albo na Lutycką. Jeżeli oczywiście RSPR będzie
                dysponować akurat eRką z lekarzem, aby Cię tam dowieźć.
              • Gość: halinka600 Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 05.05.09, 15:27
                Byłam, wyłudzanie pieniędzy, badania niekompetentne, między innymi w
                usg jamy brzusznej oceniono mój woreczek żółciowy jako idealny, a
                nie mam go od 25 lat
    • Gość: ciekawy Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:11
      niby maja wszystko a na stronie medpolonia ani wspomniane o laboratorium
      czy jak przyjade z zawalem to na troponiny czy CK bede czekac az zawioza
      material do badan do panstwowego szpitala i otrzymaja wynik?
    • Gość: gość Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:32
      Nie wiem czy wogole przyjmuja nagle wypadki tzn zawaly udary itp,
      raczej chyba planowane zabiegi. Laboratorium z tego co wyczytalem
      jest, tzn napewno jest w cenniku.
      • allunia77 Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu 05.10.08, 22:04
        trudno leczyc udar czy zawał serca w szpitalu gdzie KONSULTACJI
        udzielają lekarze przez PIĘĆ dni w tygodniu. Doczytajcie ludzie
        najpierw wszystko.
      • Gość: maciejos Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: 87.204.218.* 31.07.09, 15:45
        Z tego, co ja słyszałem, to jest tylko punkt pobierania materiału, a
        laboratorium mają na zasadzie umowy z którymś ze szpitali publicznych, chyba na
        Mickiewicza.
    • halinka600 Nowy, prywatny szpital w Poznaniu 05.05.09, 08:37
      UWAGA!!!! Jestem fenomenem w medycynie!!!! Woreczek żółciowy,
      który mi wycięto w 1986 roku cudownie odrósł!!!! Tak stwierdził
      wybitny lekarz, w wybitnej prywatnej klinice o super nowoczesnej
      aparaturze!!!
      Ale po kolei. Opiszę przebieg mojego pobytu w prywatnym szpitalu w
      Poznaniu MED-POLONIAi badań ,
      Od dłuższego czasu mam problemy zdrowotne; ostre bóle z lewej strony
      brzucha, krwawienia po każdym wysiłku, okropne bóle i sztywnienie
      kręgosłupa, problemy z oczami. Jestem po kilku operacjach.
      Ponieważ kolejki do lekarzy specjalistów są bardzo długie, a stan
      służby zdrowia jest jaki jest, postanowiłam uciułać trochę pieniędzy
      i przeznaczyć je na solidne badania w dobrej prywatnej klinice.
      Wyszukałam Med.-polonię w ,podobno super nowoczesny, nowy szpital w
      Poznaniu .Skontaktowałam się najpierw telefonicznie potem meilowo i
      uzgodniłam plan pobytu i badań , a ponieważ doba pobytu w szpitalu
      kosztuje 480 zł postanowiłam poświęcić maksymalnie 2 doby. Przyjęto
      mnie 20.04 2009 o 7.00 a wypisano 22.04 2009 o 10.00. Na badania
      musiałam przyjechać na czczo.
      Poprosiłam o pokój jednoosobowy , gdyż badania są niezbyt przyjemne
      i potrzebny jest nieskrępowany dostęp do WC. Niestety klucza do
      pokoju nie otrzymałam podobno był złamany i wychodząc z niego na
      badania musiałam zostawić otwarty co było dość stresujące. Co do
      czystości pokoju nie mam zastrzeżeń, brakowało jedynie małej nocnej
      lampki i stoliczka przy którym można by zjeść ewentualny posiłek.
      Po przyjęciu do szpitala ok.8.00 przyszła do mnie pielęgniarka
      pobrać krew. Nie szło Jej to zbyt dobrze, w jednej ręce przekuła mi
      żyłę, musiała więc zabrać się za drugą, dobrze, że siedziałam na
      łóżku bo robiło mi się słabo. Po badaniu poszłam zapytać o
      śniadanie, ale okazało się, że mi nie przysługuje musiałam więc
      zaczekać na obiad, który ze względu na czekające mnie badania gastro
      i kolonoskopi musiał być bardzo dietetyczny, a więc garstka ryżu i
      gotowana marchewka i to musiało wystarczyć do obiadu dnia następnego.
      Po badaniu krwi, ok.9.30 poszłam na USG jamy brzusznej, to było dla
      mnie bardzo ważne, gdyż liczyłam iż wyjaśni się sprawa bólu i
      krwawień. Przyjął mnie lekarz- Fin słabo mówiący po polsku, kontakt
      więc był kiepski, wprawdzie była tłumaczka ale wyszła gdzieś
      podczas badania.
      O 13.00 miałam mieć konsultację z anastazjologiem, ale nikt nie
      przyszedł, kazano mi jedynie wypełnić ankietę. Żadnej rozmowy,
      kontaktu z lekarzem, rady..
      O 15.00 rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego.
      Osoby badające mnie wykonały swoją pracę rutynowo, bez zbędnych
      pytań cx komentarzy , czułam się jak przedmiot, wypowiedziano
      jedynie kilka słów, rozebrać się, położyć, ubrać, badanie skończone.
      Nawet nie wiem czy byli to lekarze czy tylko technicy. O 17.00
      miałam mieć jeszcze badanie kardiologiczne, odbyło się ono po 21.00.
      W drugim dniu pobytu miałam konsultację okulistyczną, na korytarzu
      gdyż w gabinecie lekarza coś tam naprawiano, trwała może ok. 5 min.
      Mimo wszystko lekarz trafnie zdiagnozował problem, przepisał krople,
      które zadziałały. Pal sześć jakość usługi, ważne że skuteczna.
      Cały czas trwa przygotowanie do gastro i kolonoskopii , więc każde
      wyjście z pokoju wiąże się z ogromnym stresem. O 13.00 idę na zabieg
      którego najbardziej się boję, założono dojście na grzbiecie dłoni,
      boli okropnie, chyba znowu gdzieś przebito się do kości, ale zaraz
      zasypiam i na szczęście niczego nie czuję. Ok. godziny po
      wybudzeniu się z narkozy proszę o cos do zjedzenia, bez skutku.
      Cienką zupkę otrzymuję po 2 godzinach, obiecano za następne 2
      godziny drugie danie ale się go nie doczekałam. Dopiero po 19.30
      jakaś skromna kolacja. Po 20.00 przyszedł lekarz gastrolog i zdał
      szczegółowe relacje z badania a po nim Ortopeda, ale ten żadnych
      konkretów mi nie podał, przeczytał tylko wcześniejsze wyniki badań
      rezonansu z przed 7 lat, które miałam ze sobą, obiecał zalecić
      odpowiednie postępowanie ale dopiero na drugi dzień rano.
      Wypis ze szpitala miałam o 10.00, musiałam trzymać się tego terminu
      bo inaczej musiałabym zapłacić za kolejną dobę 450 zł. Poszłam więc
      po dokumenty i zapewniona o tym że mam komplet zamówiłam taxi i
      pojechałam do domu. Tu spokojnie przejrzałam dokumentację i doznałam
      szoku!!!!
      Wynik badania USG jamy brzusznej:” pęcherzy żółciowy i drogi
      żółciowe prawidłowe, trzustka, śledziona bz, nerki prawidłowej
      wielkości, cortex imedulla prawidłowa, układ kielichowo-miedniczkowy
      i pęcherz moczowy b.z. w lewym dolnym kwadracie ( który pacjent
      wskazuje jako ognisko bólu brak objawów diverticulitis lub absess”
      Woreczka żółciowego nie mam od 25 lat, a wcześniejsze badania z 2000
      i 2001 roku wskazują na zwiększający się złog kamiczny w górnym
      kielichu nerki prawej.
      -Tak więc jestem fenomenem medycznym bo według lekarza woreczek
      żółciowy cudownie mi odrósł!!!!!!
      Wynik rezonansu magnetycznego suchy, lakoniczny, nic z niego nie
      rozumiem i nie wiem co dalej z tym fantem zrobić. Żadnych zaleceń.
      Opinii ortopedycznej i okulistycznej brak. Na moje pytania
      skierowane do szpitala, otrzymałam odpowiedź ,że w godzinach rannych
      lekarza nie było i opinię otrzymam pocztą. Nikt nie informował mnie
      podczas wypisywania, że mam czekać na lekarza , do której godziny i
      gdzie. Miałam czekać na krzesełku aż ktoś się mną zainteresuje?

      Ogólnie organizację pracy w szpitalu, trosk e o pacjenta, opiekę
      lekarską oceniam fatalnie!!!
      Ostrzegam ludzi przed korzystaniem z usług tej placówki, gdyż jak
      widać wyniki są nieadekwatne do rzeczywistości i biada temu kto im
      zaufa, przecież takie pomyłki mogą kosztować życie!!!!
      Zaproponowano mi ponowne badanie USG u innego lekarza, ale ja już
      mam dość tego szpitala, straciłam do Nich zaufanie więc nie
      skorzystam.
      Wypełniłam ankietę szpitalną, ale zabrałam ją ze sobą, w razie czego
      do wglądu, jak i wyniki badań.
      Nadal czekam na resztę ekspertyz, które mają przyjść pocztą; wyniki
      cytologii, oraz pobranych wycinków przy gastro, ale czy mogę im
      ufać???
      Fakturę już otrzymałam, trudno się połapać, nie wiadomo za jakie
      konsultacje lekarskie mi policzono, a są to kwoty niemałe, w sumie
      zapłaciłam 4017 zł.
      Straciłam czas, pieniądze i jestem w punkcie wyjścia. Nadal nie wiem
      skąd krwawienia, jak sobie radzić z bólem, co robić, gdzie szukać
      pomocy. Nie mam już środków na ponowne badania w innym szpitalu, a
      poza tym komu zaufać? Gdzie szukać lekarzy, którzy zajmą się
      pacjentem a nie jedynie kasą.
      Nikomu nie polecam szpitala Med.-Polonia w Poznaniu. Jeśli ktoś
      liczy na pomoc, opiekę czy trafność diagnoz to może się przeliczyć.
      Szkoda czasu i pieniędzy, a żądają ich sporo jak widać! Za co? Ten
      szpital nastawiony jest jedynie na zarabianie a nie na pomoc ludziom.
      Czyżby pora umierać?
      Zawiedziona i rozgoryczona pacjentka

      Wszelka dokumentacja do wglądu dane do wiadomości redakcji.
      Poznań 28.04 2009-04-28

      • Gość: RAF Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 19:21
        halinka600 napisała:
        "... Nikomu nie polecam szpitala Med.-Polonia w Poznaniu. Jeśli ktoś
        liczy na pomoc, opiekę czy trafność diagnoz to może się
        przeliczyć..."


        Cóż - jak widać na przykładzie obszernej relacji halinki600 powstał
        w Poznaniu kolejny (nowo)twór będący sposobem na robienie kasy gł
        poprzez wykorzystanie naiwnosci i determinacji chorych zmeczonych
        walką z publiczną słuzba zdrowia. Takie przedsięwzięcia jak
        ów "szpital" są bardziej nastawione na maksymalizację zysków niż na
        tworzenie renomy i od poczatku dbanie o poziom usług medycznych.
        Kiepskich lekarzy mozna gorzej opłacać, sprzęt - który "widzi"
        usuniety woreczek żółciowy - mozna tanio kupić z zachodniego
        demobilu. Im większy zysk w krótszym czasie tym lepiej dla
        właściciela.

        To wszystko nie dziwi - albowiem przy miałkości i degrengoladzie
        publicznych lecznic nie trzeba się specjalnie starać by
        rzesza "frajerów" masowo pofatygowała się z uciułanymi z rent,
        emerytur czy pensji zasobami finansowymi skuszona czystym i nowym
        wnętrzem oraz mitem co do rzekomej jakości odpłatnych usług
        medycznych.

        Dwadzieścia lat po urynkowieniu gospodarki feudalne układy panujące
        w lecznictwie mają się ciagle świetnie. Kasa płacona każdego
        miesiąca przez wszystkich na ubezpieczenie zdrowotne jest przeżerana
        przez ten niewydolny i nieudolny system. Wzmiankowany tu "szpital"
        to nie żaden objaw zdrowia - to tylko wykwit na chorym ciele,
        pasożytujacy na słabości całego systemu i żerujacy na ludzkiej nędzy.
        • Gość: igema Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.14, 15:33
          spora ciekawostka , ten sam obszerny, bulwersujący tekst umieszczony jest na forum ePoznań, ale tam jest rzekome nazwisko i imię autorki i nawet fikcyjny nr telefonu stacjonarnego , i tam autorka ma wdzięczny nick "ROXI".
          Wygląda na to ,że należy pożegnać się ze złudzeniami o obiektywnej info - na forach bardzo trudno odróżnić ziarno od płatnych plew.
      • Gość: Tom Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: 80.87.38.* 23.07.09, 14:23
        Może to ZM? Obecnie coraz częściej się go diagnozuje, bo i lekarze są bardziej rozgarnięci...
        • Gość: Bua Re: Prywatny szpital rabuje IP: 142.94.86.* 23.07.09, 18:52
          RAF ma rację pisząc:
          Wzmiankowany tu "szpital"
          to nie żaden objaw zdrowia - to tylko wykwit na chorym ciele,
          pasożytujacy na słabości całego systemu i żerujacy na ludzkiej
          nędzy.
          Żerujący nie na nędzy lecz na NAIWNOŚCI.

      • allunia77 Dość już mam Waszego marudzenia !!!!! 23.07.09, 19:21
        Każdemu Polakowi wydaje sie, ze na wyszytkim się zna - więc zaraz czuje
        sie odpowiedzialny do radzenia innym w każdym temacie.
        Dość juz mam nagonki na lekarzy!!!!!.
        Po pierwsze i najważniejsze - to nie oni sa właścicielami państwowej i
        prywatnej słuzby zdrowia - tylko tam pracują i nie sa odpwoiedzialni
        za gładzenie pacjenta po rączce i ocierania jego łez, wysłuchiwania
        baidolenia. Żale więc ze zła organizacje pracy w szpitalach kierujcie
        więc ludzie do NFZ lub dyrektorów prywatnych lecznic, któzy nie sa
        lekarzami !!!!!!!!!!!!! usług, a nie idiotycznie zabierajcie je do
        domu !!!!!!!!!!!!!!!!
        a do Pani: bardzo mnie rozbawiła Pani wypowiedź: m.in. do Pani
        widomosci - badanie MR wykonuje technik, nie lekarz - i nie moze
        udzielić on jakiejkolowiek informacji o wyniku badania (skąd on może
        wiedzieć co wyszło???) - czy oczekuje Pani, ze pacjenta będzie zabawiał
        rozmową??; nie radzę zaraz po jakiejkolwieg operacji opychać się
        jedzeniem (co wydaje się, Ze Pani lubi robić) - no chyba, że chce
        zafuundowac sobie wymioty :-).A co miał Pani doradzic anestezjolog????-
        czy wie Pani jaka to jest specjalizacja?
        Przestańcie wreszcie zwalac całej winy na lekarzy.
        Nigdzie na swiecie nie działa dobrze państwowa służba zdrowia - ale
        tak to jest jak sie wierzy w populistyczne kwakanie
        • Gość: maciejos Re: Dość już mam Waszego marudzenia !!!!! IP: 87.204.218.* 31.07.09, 15:49
          tak się zastanawiam - czy ty nie pracujesz w tym szpitalu? bo jak na razie, to w
          tej dyskusji tylko atakujesz wszystkich, którzy ośmielą się stwierdzić, że w
          prywatnej placówce medycznej też może coś być nie tak... w prywatnych placówkach
          w większości leczą ci sami lekarze, którzy pracują w szpitalach publicznych, ale
          tutaj za lepsze pieniądze. bo cena - ustalona na zasadzie rzeczywistych kosztów
          - jest uiszczana przez pacjenta prywatnego, a nie jak w szpitalu publicznym
          przez monopolistyczny NFZ, który narzuca swoje wyceny nie mające czesto wiele
          wspólnego z tym, co muszą zapewnić pacjentowi placówki...
          • allunia77 Re: Dość już mam Waszego marudzenia !!!!! 03.08.09, 15:01
            nie - nie pracuję w tym szpitalu :-).
            Mam tylko dość zwalania wszelkiej winy działania całej służby zdrowia na
            lekarzy. tylko tyle.
            pozdrawiam
        • Gość: RAF Re: Dość już mam Waszego marudzenia !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 22:17
          allunia77 napisała:
          "....Dość juz mam nagonki na lekarzy!!!!!. Po pierwsze i
          najważniejsze - to nie oni sa właścicielami państwowej i
          prywatnej słuzby zdrowia - tylko tam pracują..."
          Doprawdy?

          A jak droga Alluniu wytłumaczysz taki obrazeczek? Moja matka miała
          mieć operację trzustki. Znajomy chirurg - sąsiad podjął się jej
          wykonania. Rzecz miała się się odbyc w renomowanym poznańskim
          szpitalu. Ów znajomy chirurg z góry zaznaczył że kasy ode mnie nie
          chce ale aby matkę umieścić na oddziale trzeba dać ordynatorowi bo
          on zawiaduje miejscami a konkretnie tzw łóżkiem. Inaczej trzeba
          będzie czekać, Bóg wie ile.
          Ordynator dostał swoją dolę, moja mama jest pół roku po operacji i
          czuje się świetnie, a ja jestem szczerze wdzięczny mojemu sąsiadowi
          chirurgowi. Wzmiankowany ordynator - władca oddziału znany jest z
          powiedzenia, które sam usłyszałem: - wie Pan, łóżko ma cztery nogi a
          każda warta jest... i tu padła kwota. Taki mały sprawdzian z
          tabliczki mnozenia.
          • Gość: Bua Re:Ordynator lapownik IP: *.ed.shawcable.net 16.08.09, 15:54
            Nie ma co narzekac.
            Pora wreszcie przerwac to bledne kolo.
            Poinformowac kogo trzeba ze ordynator bierze lapowki.
            Tacy kryminalisci powinni siedziec za kratkami.
          • allunia77 Re: Dość już mam Waszego marudzenia !!!!! 17.08.09, 21:53
            Pora przerwać łapówkarstwo. Tylko, że wszyscy o tym mówią, ale nikt tego nie
            robi. Za to głośno jest czasem w telewizji o lekarzu, który przyjął od pacjentki
            kilogram mięsa :-)
      • Gość: gość Re: Nowy, prywatny szpital w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 31.07.09, 21:43
        halinka600 dobrze, że opisalaś stosunek personelu do pacjenta.
        Moja corka miała być tam operowana,a jak wiadomo dzieci potrzebują
        wyjątkowego podejścia personelu, chocby usmiech, czego jak widać tam
        brakuje.
        Dlatego nie zdecyduję się na zabieg corki w tej placowce.
        Skoro tak oschle potraktowano ciebie, to wiadomo już co będzie czuło
        dziecko.
        Dobrze, że opisalam podejście do pacjenta, bo to jest bardzo wazne.
        • Gość: 111 Re:krwiste siusiania IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.08.09, 01:18
          Takie rozbieżne opinie są na temat lecznic,że trudno wyrobić sobie zdanie
          Mam na myśli urologię i prostatę.
          Dwóch moich znajomych miało zabiegi biopsji i dwóch miało poważne powikłania
          zapalne.Dziwi mnie, że zabiegi wykonywano w największe upały i że nie robiono
          tego pod osłoną antybiotyku.
          Dopiero gdy wystapiły powikłania, to podawano dożylnie ciprinol,a pomyslałam,czy
          nie lepiej byłoby podać przed zabiegiem?
          Zaznaczam, ze nie było to w omawianym nowym szpitalu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka