grzeslaw1wielki
10.05.08, 19:35
Od kiedy jeżdżę komunikacją miejską Starsze Panie w tramwajach, autobusach to
jest najgorsze co może być. Chodzi mi o to jak one się zachowują i traktują
współpasażerów.
1. Zawsze siadają (jak są podwójne siedzenia) na tym zewnętrznym żeby się
przypadkiem nikt nie dosiadł. Zresztą to także domena zmanierowanych
Poznanianek, które są zmuszone do poruszania się komunikacją. Wracając do
Starszych Pań, gdy pytam czy tamto miejsce pod oknem jest wolne, najczęściej
udawają że nie słyszą. A gdy już zdecydują sie na to by cię tam wpuścić
nasłuchać się trzeba stękań i cmokań niezadowolenia. Nie jedno krotnie
słyszałem jak mówiły " ja wysiadam zaraz" a wysiadały po 3 może 4 przystankach
zadowolone, że nikt się nie dosiadł.
2. Stoją na przystankach pokazując jakie one są zmęczone życiem i schorowane
podpierając się na kuli lub opierając o cokolwiek, gdy podjeżdża tramwaj to
wstępują w nie nagle super siły i zaczynają się z pełną energią rozpychać.
Byle pierwsza przy drzwiach, pierwsza w środku bo miejsce siedzące jest jej i
tylko jej. Jedna taka mała babcinka może 45 kg żywej masy mnie chłopa 90 kg
potrafiła wepchnąć do 57 na Antoninku. Byłem w szoku.
3. Będąc w tramwaju gdzie nie znajdzie się dla takiej Pani miejsca siedzącego
znowu zaczynają być bardzo chore i utrudzone życiem lub są wręcz chamskie dla
ludzi już siedzących, walając sie na nich, pukajac torebką lub nachalnie
świdrując wzrokiem i komentując. Ostatnio widziałem jak taka jedna wyszarpnęła
matkę z małym dzieckiem z miejsca dla "Matki z dzieckiem" awanturując się że
to miejsce dla niej. Matka z malcem zwolniła miejsce bo bała, się że coś
malcowi zrobi. Babci nie przeszkadzały komentarze pasażerów jeszcze fukała na
wszystkich.
4. Wysiadanie to też niezły cyrk. Potrafią przepychać się przez cały autobus
czy tramwaj się przepchnąć aż do samych drzwi byle być pierwszą która
wysiądzie, mały szczegół że wysiadają też ludzie których przed chwilą
stratowała by być koło tych drzwi. Jedna mnie mało torbą nie pobiła bo
powiedziałem "Ja też teraz wysiadam". Zaczęła mnie wyzywać od chamów i
gó..arzy, że nie mam szacunku dla starszych, że powinienem jej miejsce
ustąpić. Taaaa a potem czekam jak taka z drugą sie gramoli po schodach gdzie
ja już bym był w połowie drogi tam gdzie miałem zamiar iść. :P
Przez to wszystko nie mam szacunku już do Starszych Pań, żadnej miejsca już
nie ustąpię i żadnej uprzejmości, same dały mi przykład jak z nimi postępować.
Czy może ktoś z was ma lepsze pomysły na Nie!