Dodaj do ulubionych

I jak tu rodzić po ludzku ????

24.07.08, 08:57
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5485789,W_Poznaniu_koniec_porodow_bez_bolu.html

Cofamy się chyba do czaśów średniowiecza
Obserwuj wątek
    • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 09:23
      No, to chyba moja córka będzie jednak jedynaczką.
    • hab_ek Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 10:21
      Hej dziewczyny,
      nie można się nakręcać. Wiem, że każda z nas ma inny próg bólu i inaczej
      przeżywa poród, ale na prawdę jeżeli tylko podejdzie się pozytywnie do porodu,
      zyska opiekę męża/partnera, życzliwe podejście położnej to można urodzić bez
      znieczulenia. Są odpowiednie techniki oddychania, jest masaż, woda... na prawdę
      można.
      Co nie zmienia faktu iż decyzje poznańskich szpitali są skandaliczne.
      pozdrawiam
      • marghot Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 10:53
        Hab_ek, zgadzam sie z Tobą, ale nie o nakręcanie mi chodzi. Wolę
        jednak rodzić w placówce, ktora oferuje mi szerszy wachlarz usług,
        świadczen. Tak abym miala uspokajającą świadomość, iż w razi
        ekonieczności mogę sięgnąć po środki, które pomogą dodatkowo
        zwalczyć ból, gdy techniki - nazwijmy je naturalne - okażą się
        niewystarczające
        • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 11:05
          Jasne, że można. Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która bez
          znieczulenia urodziła dwoje dzieci - pierwsze ważyło 4200, drugie
          4700. Tak rodziły też nasze mamy, babcie, prababcie... Ale
          chciałabym mieć wybór, nie chciałabym, kiedy już nie będę miała sił,
          błagać, żeby dali mi cokolwiek, nie chciałabym dostać dolarganu.
          Rodziłam niedawno z zzo i myśl o porodzie bez niego działa na mnie
          paraliżująco. A wcale nie tak chciałam - chciałam bez znieczulenia,
          naczytałam się o endorfinach itd. Mój poród był bardzo ciężki, długi
          i poprosiłam o zzo. Później wciąż powtarzałam, że na szczęście
          miałam zzo i jakoś dałam radę. Teraz myślałam sobie, że drugi poród
          może być łatwiejszy (przecież zwykle bywa), może bez oksytocyny, a
          jakby co to zawsze jest zzo i chociaż boleć nie będzie. A tu się
          okazuje, że nie ma zzo...
          • suede.shoes Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 13:03
            och, nie ma co, wspaniala wiadomosc dla kogos kto ma termin za 3
            tygodnie:(
      • easyenglishpz Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 12.08.08, 22:04
        moj porod byl dlugi i ciezki, jednak o zzo nie chcialam nawet
        myslec.idzie przezyc moje panie, nie mozna jednak przyjezdzac do
        szpitala z nastawieniem, ze bedziecie rodzily wylacznie po zzo.
        • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 13.08.08, 09:23
          Masz prawo rodzić bez zzo a ja chcę mieć prawo rodzić z zzo. Chcę
          móc wybrać. A do szpitala przyszłam z myślą o porodzie bez
          znieczulenia, potrzeba "urodziła się" w trakcie.
          • easyenglishpz Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 11:30
            inaczej, kiedy potrzeba rodzi sie w trakcie porodu, inaczej, kiedy
            gro moich kolezanek chcac pojsc na latwizne nie chce myslec o innej
            opcji zanim nawet zdaza zajsc w ciaze. to jest troszke smieszne
            uwazam.
        • baranek44 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 14:02
          zgadzam sie, idzie urodzić...! taka natura, "troche bólu" i po bólu i jaka
          cudowna nagroda!

          Ostatnio koleżanka rodziła na Polnej i położna dokladnie powiedziała na temat
          skutków ubocznych zoo - m a s a k r a !
          • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 22:29
            Oczywiście, da się urodzić, ale my tu nie o tym, tylko o tym, że chcemy mieć
            wybór i znając skutki uboczne móc go dokonać. Można też straszyć skutkami
            ubocznymi i mieć zapędy rodzących z głowy. Ja zzo dostałam i żyję, jestem cała,
            zdrowa i nic mi nie dolega. I jeśli kiedykolwiek będę rodziła drugie dziecko to
            też chcę dostać zzo.
    • 1magda79 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 15:57
      Co ja czytam! Jestem przerażona! Dzwoniłam właśnie przed chwilą do
      św. rodziny i oni nic na ten temat nie wiedzą. Ja poród wyobrażam
      sobie tylko z zzo. Jestem już kłębkiem nerwów! Ja mam rodzić za
      niecałe 4 tygodnie a tu takie informacje!
      • zielonarzeka Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 24.07.08, 23:32
        ja już się pogodziłam, że poród będzie na żywca;
        najpierw przez 5 m-cy wszystkich zamęczałam gdzie mam iśc - na ZZO
        do Św Rodziny, czy na Lutycką, gdzie mam zaprzyjaźnioną położną;
        potem, w 31 tc okazało się że Mała siedzi i główkę ma pod moimi
        żebrami i że na 99% CC, więc odpuściłam sobie Św. Rodzinę;
        poćwiczyłam prof. Fijałkowskiego i jakimś cudem (może naturalnie)
        Mala się obrócila, ale teraz to ja już dziękuję, idę na Lutycką,
        stawiam na życzliwość; 24 godziny bólu to tylko doba;
    • baranek44 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 25.07.08, 09:17
      ja rodziłam w Raszei i z tego co mi wiadomo tam nie było ZZO. Nawet nie
      pomyślałam żebym chciała zzo.urodziłam, było naprawde ciężko, skończyło sie na
      vaccum ale co tam,mamy cudownego synka :)
      wytrzymacie, wszystko da sie wytrzymać!

      Kubuś-nasze szczęście :)
      • marghot Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 11:49
        w sobotę opuściłam mury św Rodziny - nadal z zzo można bezproblemowo
        i bezplatnie korzystać. jednak niewiele kobiet, z którymi
        rozmawialam prosilo o zzo. Na 10 rodzących może 2-3.
        • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 13:40
          Ciekawe, dlaczego?
          • marghot Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 15:25
            Niektóre np. dlatego, że będąc podłączoną do rurek, ma się
            ograniczoną możliwośc chodzenia, zmian pozycji itp.
            Wiele kobiet rodzi wogóle bez znieczulenia i wielu udaje się uniknąć
            nacięcia - to informacje z mojego wywiadu środowiskowego ;)
            • 1magda79 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 18:37
              To ale one muszą mieć odwagę i silną wolę. Ja mino wszystko
              pozostaje przy zzo i chylę czoła tym, które chcą urodzić dziecko bez
              znieczulenia.
              • maggi111 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 18:55
                A ja myślę,że kobiety chcą po prostu urodzić aktywnie. Wolą chodzić,brać
                prysznic, ćwiczyć na piłce czy posiedzieć na worku sako. W końcu pozycja pionowa
                jest jak najbardziej fizjologiczna. Zapoznałam się z założeniami Fundacji Rodzić
                po Ludzku i tam właśnie o to chodzi. Fundacja jest przeciwko medykalizacji porodu.
                • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 28.07.08, 22:25
                  A ja myślę, że często po prostu nie wiedzą, ze można dostać znieczulenie.
                  Czasami po prostu się boją uszkodzenia rdzenia kręgowego, a czasami rzeczywiście
                  mają wielkie idee. Ja też chciałam bez znieczulenia, ale jestem już po i już bym
                  nie chciała ;)
                  Ale w ubiegłym tygodniu spotkałam się z moją koleżanką, która urodziła dwoje -
                  jedno 4200, drugie 4700. Siłami natury i bez znieczulenia. Dodam tylko, że
                  zawsze była bardzo szczupła i naprawdę nic nie wskazywało na to, że ma takie
                  możliwości. Dla mnie jest wielka!
                  • papilio.ego Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 29.07.08, 18:23
                    Nie zgodzę się, że kobiety nie proszą o znieczulenie, bo są niedoimformowane. Ja
                    urodziłam dwójkę - 6350 i 3300 natularnie, bez znieczulenia. Ból nie do
                    opisania,ale do przeżycia, ale do przeżycia. Nie róbmy z porodu pobytu na
                    wczasach, wiadomo, że to boli no niestety, taka natura porodu. A waga dziecka
                    nie jest przecież wskaźnikiem bólu. U mnie za drugim razem i przy niższej wadze
                    urodzeniowej rodziło się ciężej, krócej, o wiele, ale ciężej i bardziej
                    boleśnie, także nie ma tu żadnego związku, bo przecież najpierw wchodzi główka,
                    która jest mniej więcej taka sama u wszystkich noworodków.
                    Nie straszcie dziewczyn, które mają poród przed sobą...mimo bólu, warto to
                    przeżyć...ta radość, kiedy maleńka istotka kładzie się na Twoim brzuszku...
                    • maggi111 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 29.07.08, 21:38
                      Zgadzam się. Mój gin opowiadał mi,że są na Polnej anestezjolodzy (
                      tzn.anestezjolożki), które przedstawią takie możliwe powikłania po zzo,że nikt
                      normalny nie godzi się na nie.
                    • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 09:12
                      Nikt nie straszy. I nikt nie robi z porodu wczasów. Wszyscy wiemy,
                      ze to boli, że tak natura, Bóg, czy w co kto wierzy, to stworzyła.
                      Ale to nie znaczy, że mamy rezygnować z możliwości uśmierzenia bólu,
                      czy jego znieczulenia. Powiem szczerze, ze dziwi mnie, ze kobiety na
                      informację o tym, ze odbiera nam się możliwość wyboru mówią:
                      przeżyjecie, dacie radę. Pewnie, ze damy, ale chcemy mieć wybór. Ja
                      nie planowałam zzo, chciałam rodzić bez znieczulenia, tak jak mam
                      zawsze borowane zęby bez znieczulenia (oczywiście bólu porodu i
                      borowania nie da się porównać), w trakcie jednak się na to
                      zdecydowałam. I bardzo się cieszę, ze miałam taką możliwość. Teraz
                      wybierając szpital na pewno ważnym argumentem byłaby dostępność zzo.
                    • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 09:16
                      I jeszcze jedno: nie twierdzę, ze kobiety nie decydują się na zzo bo
                      są niedoinformowane. Mówię, że motywacje są różne: niektóre nie
                      wiedzą, ze można, że jest coś takiego (leżałam trochę w szpitalu
                      przed porodem i po porodzie i rozmawiałam troszkę z paniami), inne
                      się boją, a inne po prostu nie chcą. A bywa i tak, że (jak u mojej
                      siostry) postęp porodu jest tak szybki, że nie ma to sensu.
                      • suede.shoes Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 09:45
                        Podzielam zdanie Toffix. Osobiście będę próbować (już wkrótce!)
                        urodzić bez zzo (a może nawet uda się bez dolarganu, jak mojej
                        koleżance?), ale w rwzie czego chcę mieć możliwość wyboru! Ech, w
                        durnym kraju żyjemy, gdzie każe się kobietom rodzić na żywca
                        równocześnie piejąc na cześć Rodzainy i Macierzyństwa i zachęcając
                        do rozrodu:(...
                        • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 11:52
                          Jak masz rodzić z dolarganem to lepiej z zzo. Ja dostałam również
                          dolargan (jako lek rozkurczowy - nie miałam rozwarcia) i po
                          nim "odleciałam", nie pamiętam co się działo - to narkotyk. Moje
                          dziecko urodziło się pod wpływem dolarganu, miało problem z
                          oddychaniem, wiotkie mięśnie, dostało tylko 7 punktów w 1-szej
                          minucie. Naprawdę nie polecam.
                    • papilio.ego miało być 3650 się rozumie :) 30.07.08, 13:25

                  • easyenglishpz Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 11:33
                    kochana, ja rowniez jestem b.szczupla, a dziecko moje wazylo przy
                    porodzie 4200. poros sn, z nacieciem.
          • easyenglishpz Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 11:31
            a slyszalas o ewentualnych powiklaniach? mam kolezanke, ktora do
            dzisiaj leczy skutki zzo.plus, istnieje szereg przeciwwskazan
            zdrowotnych.
    • 1magda79 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 10:35
      Święta racja toffix i suede.shoes podzielam wasze zdania. A jak tam
      samopoczucie suede.shoes? Maluszek nie wybiera się jeszcze na świat?
      Pozdrawiam wszystkich
      • mell24 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 11:28
        Witam,
        nie jestem w ciąży i nie mam jeszcze dziec - można powiedzieć, że
        jestem jeszcze "przed"... czym różni się zzo ( znieczulenie
        zewnątrz - oponowe?tak?) od dola..hmm...jak to się nazywało?
        dolargen? I jak działa to całe zzo? Napiszecie trochę na tn temat?

        a w temacie NFZ nie liczyłabym na szybkią likwidację możliwości
        bezpłatnego/ płatnego zzo - wszyscy wiemy jak działa NFZ i jak
        szybko zachodzą tam jakiekolwiek zmiany;)
        • 1magda79 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 11:50
          dolargan to znieczulenie w formie zastrzyku podawane dożylnie,
          działa otępiająco jak narkotyk. Z tego co wiem podawane jest w
          pierwszej fazie porodu, nieco żadziej w drugiej a w trzeciej napewno
          nie. Znieczulenie zewnątrzoponowe polega na wstrzyknięciu środka
          znieczulającego do przestrzeni otaczającej rdzeń kręgowy w
          kręgosłupie. Podaje się gdy jest odpowiednie rozwarcie ok 3-4 cm. Po
          podaniu rodząca nie czuje bólu. To znieczulenie jest
          najbezpieczniejszą formą łagodzenia bólu i w żaden sposób nie wpływa
          na dziecko bo nie dostaje się do krwiobiegu. Taka jest mniej więcej
          różnica.
          • mell24 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 12:25
            bardz bardzo dziękuję:)

            Ale skoro rodząca nic nie czuje ( po zzo) to czemu mówi się, że
            poród jest taki bolesny? To dotyczy kobiet bez zzo? No i poza tym,
            skąd kobieta wie, że powinna przeć? Te tematy porodowe są dla mnie
            jak czarna magia:)
            • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 12:30
              Zanim dostałam zzo leżałam na porodówce przynajmniej 8 godzin (nie
              wiem, o której mi podali, ale na pewno po oksytocynie a oksytocynę
              dostałam po 8 godzinach właśnie) więc trochę bolało. No i bóle parte
              bolą. Na nie to nie działa. Każdy zbliżający się skurcz widać na
              zapisie ktg.
              • mell24 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 12:39
                aha...dobrze wiedzieć. A rozumiem, że oksytocynę podaje się dopiero
                w określonym momencie, a nie kiedykolwiek ( np. jak przychodzisz na
                izbę przyjęć?).
                A na izbie przyjęć to kobieta rodząca leży obok innych
                pacjentów "awaryjnych" czy sama? Przepraszam, że tak pytam, ale nie
                mam doświadczenia, za to ciekawość wielka...
                • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 12:42
                  Na izbie przyjęć się nie leży. Tam się wchodzi, zeznaje, przychodzi
                  lekarz, bada i przyjmują - wtedy na porodówkę - lub nie. A
                  oksytocyny normalnie się nie podaje. Ja dostałam bo skurcze zaczęły
                  słabnąć a urodzić musiałam bo wody mi już odeszły.
                  • mell24 Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 30.07.08, 12:44
                    ależ ta moja wiedza jest tragicznie mała:] Coś mi to leżenie na
                    izbie przyjęć nie bardzo pasowało, ale co tam:P Dzięki i życzę
                    powodzenia i w miarę lekkiego porodu ( w miarę możliwości):)
                    • suede.shoes Re:1magda79 30.07.08, 13:07
                      Magdo, to, co, spotykamy sie na porodowce?;)) Termin na polowe
                      sierpnia, ale chcialabym juz, bo mnie upaly mecza...
                      • 1magda79 Re:1magda79 30.07.08, 14:17
                        jasne że się spotkamy - w razie braku miejsc to dzielimy się salą
                        porodową:-) choć ja już bym chciała teraz rodzić. Całymi dniami
                        siedzę przed wentylatowem albo pod prysznicem. Jak tam samopoczucie?
                        Bo u mnie tak różnie: brzuch pobolewa, kłucia w macicy i pochwie,
                        zaczynam się denerwować a wizyta u lekarza dopiero 5 sierpnia.
                        Pozdrawiam
                        • suede.shoes Re:1magda79 30.07.08, 15:50
                          u mnie sie nic nie dzieje, bardzo mnie to dziwi bo od 5 m-ca bylam
                          zagrozona porodem przedwczesnym a teraz ciiiisza... Dokuczaja mi
                          tylko obrzeki i zbyt wysokie cisnienie:( Wizyta u lekarza jutro,
                          zobaczymy co powie..
                          • toffix Re:1magda79 31.07.08, 09:41
                            Życzę szybkiego, łatwego porodu w wybranym przez Was szpitalu.
                            • 1magda79 Re:1magda79 31.07.08, 10:09
                              toffix czy ty też tak denerwowałaś się przed swoim porodem? Po mojej
                              głowie krążą takie myśli, że starch. Wczoraj do sypialni wstawiliśmy
                              z mężem łóżeczko i ogarnęła mnie taka panika, że prawie nie spałam.
                              Chyba jestem panikarą!
                              • toffix Re:1magda79 31.07.08, 13:24
                                Ale boisz się porodu czy macierzyństwa?
                                • 1magda79 Re:1magda79 31.07.08, 22:06
                                  chyba jedno i drugie. Na pierwszym planie jest poród a potem
                                  macierzyństwo. Trochę podłamałam się tym jak napisałaś że te bóle
                                  parte bolą. Chyba niedokładnie doczytałam i myślałam że czuje się
                                  tylko delikatne parcie. Ile kobieta musi przejść... :-(
                                  • toffix Re:1magda79 01.08.08, 08:49
                                    Też się bałam. Pewnie, że tak. Ale nie jest tak źle. Z perspektywy
                                    całej ciąży poród trwa krótko. Pomyśl: po prostu musisz to
                                    zakończyć. Nie ty pierwsza, tyle kobiet to już przeżyło... Trafisz
                                    pod opiekę położnych, lekarzy i oni CIę przez to "przeprowadzą". Ja
                                    tak sobie tłumaczyłam i mi to pomagało. A z tymi bólami partymi nie
                                    jest tak źle - to trwa już krótko (przynajmniej u mnie tak było).
                                    • toffix Re:1magda79 01.08.08, 08:54
                                      A potem jest dzidziuś i sobie radzisz i sama nie wiesz jak, skąd to
                                      wiesz... Dla mnie najbardziej niesamowity był moment kiedy
                                      przynieśli mi małą pierwszy raz do karmienia i ja nie wiedziałam jak
                                      się do tego zabrać, a dziecko wiedziało! Taki mały profesjonalista -
                                      ssak, a mama gapcia. Moja rada: jeśli chcesz karmić piersią to pytaj
                                      położne jak to robić. Nawet jeśli będziesz sobie radziła to zawołaj
                                      kiedyś jakąś, która Ci się spodoba i ją wypytaj, pokaż jak to
                                      robisz, niech sprawdzi, czy dziecko dobrze ssie, czy je dobrze
                                      przystawiasz, czy je itd. One przy tym tłoku na oddziałach mogą same
                                      się nie zainteresować.
                                      Powodzenia
                                      • 1magda79 Re:1magda79 01.08.08, 10:50
                                        Tak właśnie sobie to tłumaczę, że będę pod dobrą opieką i że w razie
                                        co to powiedzą co robić. Nie chodziłam do szkoły rodzenia bo w
                                        miejscowości, w której mieszkam edycja letnia się nie odbyła. Więc
                                        stąd też pewnie te nerwy i ta niepewność co będzie a jeszcze ja
                                        należę do osób, które lubią mieć wszystko poukładane, dogadane itp a
                                        z porodem tak się nie da i dlatego też mam dodatkowy stres. Czasem
                                        zazdroszczę dziewczynom, które mają poród za sobą, a gdy czytam albo
                                        słucham jaki to wspaniały moment to chce już teraz rodzić i tak w
                                        kółko. Ja taka "cwaniara" myślałam że jak dostanę zzo to już nic
                                        mnie nie ruszy... a tu nagle znajoma, która rodziła kilka dni temu
                                        mówi, że dostała to zzo jak miała 5cm rozwarcia, zanim je dostała to
                                        wyła z bólu, od 8 cm miała już bóle parte ( około 3godzin)i bolała
                                        ją jak cholera. I już nie wiem co mam o tym myśleć. A jaka jest
                                        różnica między zzo a podpajęczykowym? Dzięki bardzo za dobre słowa,
                                        jakoś podnoszą człowieka na duchu :-)
    • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 31.07.08, 13:23
      Na pocieszenie:
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,5525318,Czy_maja_prawo_do_znieczulenia_przy_porodzie_.html
      www.nfz-poznan.pl/page.php/1/0/show/5173
      Myślę, że artykuł był przekoloryzowany. Nie będzie tak źle.
      • suede.shoes ZZO nadal dają!! 01.08.08, 09:52
        Słuchajcie dziewczyny, rozmawiałam dwa dni temu z położną ze
        św.Rodziny i ona twierdzi (a w końcu kto ma wiedzieć jak nie
        personel), że zzo nadal dają, a ten artykuł był niepotrzebnie
        przejaskrawiony i miał raczej na celu zwrócenie uwagi na problemy
        polskiego położnictwa. Tak więc SPOKO:)) Ale że porodówki są na
        maksa zatłoczone to już nie zaprzeczyła:(
    • 1magda79 Re: do suede.shoes 06.08.08, 10:45
      Jak tam samopoczucie? Ja po wczorajszej wizycie mam 0,5cm rozwarcia. Skurcze na
      KTG wyczuwalne i niewyczuwalne przeze mnie. Kolejna wizyta 11.08. ZZO na św.
      rodzinie wciąż podają - rozmawiałam z ginekologiem z tej kliniki, a z miejscem
      jest problem nie na salach porodowych tylko już na tych po porodzie i na
      noworodkowym. No i problem jest też z tymi pokojami jednoosobowymi za 120zł.
      Jakbyś chciała pogadać to mój nr gg 2230660. Napisz co u ciebie. Pozdrawiam
    • toffix Re: I jak tu rodzić po ludzku ???? 20.08.08, 22:30
      A tak w ogóle to dają zzo - jak już ktoś tu wcześniej pisała, nic się nie
      zmieniło. Koleżanka rozmawiała ze swoim lekarzem i taką informację otrzymała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka