marcines01
05.08.08, 08:57
bylem na Strzeszynku w czwartek - moj 4-ro letni syn bawil sie przy brzegu a
ja stalem obok - w pewnym momencie mlody po prostu zniknal - wynurzyl sie po
chwili z placzem - oboje z zona zdebielismy - podszedlem do miejsca, w ktorym
mlody zniknal i zapadlem sie po szyje (a mam 180 cm wzrostu). Wszystko dzialo
sie okolo 2-3 metrow od brzegu.