Dodaj do ulubionych

Pomóżmy sobie w korkach

05.09.08, 01:28
brawo... co za odkrycie ameryki... jeśli w takim tempie będziemy przejmować
sprawdzone rozwiązania komunikacyjne z Zachodu to boję się wyjechać na ulice
miasta za parę lat...
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Pomóżmy sobie w korkach IP: 193.93.52.* 05.09.08, 08:04
      Ja proponuję przestrzeganie istniejących przepisów i myślenie na
      skrzyżowaniach, bo jest mnóstwo "baranów" tarasujących skrzyżowania.
      Czasu nie oszczędzą a ruch na poprzecznej jezdni blokują.
      • leftt Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 08:22
        Nie jeździłbym z sąsiadem, bo sąsiad jeździ w innym kierunku. I nie
        ma powodu ,żeby wprowadzać opłaty za wjazd do centrum, bo korki
        zrobią się wtedy poza centrum. We Wrocku jedzie się szybciej? Wolne
        żarty... Znowu ktoś podnieca się tym najbardziej przereklamowanym
        miastem w tej części Europy.
    • Gość: pedro Jazda za suwak IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 08:30
      Pierwszym miejscem, które moim zdaniem kwalifikuje się do postawienia znaku
      "jazda na suwak", jest zwężenie na ul. Obornickiej (za zjazdem z Ronda
      Obornickiego w kierunku północnym). W godzinach szczytu lewy pas jest tam
      wiecznie zapchany i nierzadko pojazdy w nim stojące blokują rondo, zaś prawy pas
      jest niemal zawsze pusty.
      • Gość: Glasgow Kolejna durna akcja Gazety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 08:44
        która i tak nic nie zmieni.... Polak nie zgodzi sie podwozic sasiada
        do pracy, bo to jest JEGO samochod! I nikt inny poza rodzina nie
        moze w nim siedziec! Czy Gazeta nie ma powazniejszych tematow? Moze
        zajelaby sie straza miejska i tym ze nie potrafia oni karac
        mandatami obsrajchodnikarzy?
      • teraz_juz_spokojniej Re: Jazda za suwak 05.09.08, 08:45
        albo al. Wielkopolska centrum -> Sołacz pomiędzy Pułaskiego i Nad Wierzbakiem

        i jeszcze Niestachowska od Woj. Polskiego do Wawrzyńca - środkowy pas zwykle
        stoi wolny, bo buce zatrzymują się na początku korka i próbują zmienić pas na
        samym początku linii przerywanej
      • Gość: mko Re: Jazda za suwak IP: 195.205.147.* 05.09.08, 08:47
        zawsze mnie to dziwiło - lewy cały zajęty, prawy pusty i w dodatku
        żadnego problemu ze zmianą pasa.
        W małopolskim zauważyłem głupi zwyczaj blokowania wolnego pasa
        poprzez jazdę z tą samą prędkością co pas zajęty (najczęściej
        tirowcy mają przed sobą hektar wolnej jezdni, ale jadą z prędkością
        sąsiada na zajętym pasie - pewnie w celu eliminacji "cwaniaków"
        wykorzystujących wolny pas - głupszego zjawiska jeszcze nie
        widziałem).
        pozdr
        mko
        • Gość: pawman <a href="http://ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona" target="_bl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:08
          polecam reportaż z Zakopianki ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona

          Jestem za jak najszybszym wprowadzeniu tego znaku do naszego kodeksu, inaczej
          kierowców "nie bo nie" nie nauczy się kultury na drodze.
        • xaliemorph Re: Jazda za suwak 06.09.08, 15:41
          Bzdury. U nas to wynika z czystego hamstwa kierowców. A co powiedzieć na tych co jadą załóżmy lewym pasem, przeznaczonym do lewoskrętu i w ostatniej chwili tuż przed skrzyżowaniem zmieniający pas na jazdę wprost by się wcisnąć na siłę ?!? I stąd właśnie wynika to blokowanie. Z pierwotnego hamstwa innych a wręcz niebezpiecznych manwerów.
      • Gość: motorniczy Re: Jazda za suwak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:04
        Fakt jest trudne miejsce, niestety problemem nie jest tam
        przewężenie jezdnia a sygnalizacja przy Kurpińskiego. To kolejka
        samochodów oczekujących na tej sygnalizacji powoduje zatory. Jazda
        na zamek ma sens w przypadku gdy może się odbywać nawet wolno ale
        płynnie a kolejka przed sygnalizacją to uniemożliwia.
        • Gość: pedro Re: Jazda za suwak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:46
          Ale tu nie chodzi o poprawienie płynności przejazdu lecz o to, aby samochody
          czekające przed zwężeniem nie blokowały ronda! Lepiej mieć zajęte dwa pasy na
          długości 300 metrów niż jeden na długości 600 metrów.
        • Gość: doogroo Re: Jazda za suwak IP: 150.254.175.* 05.09.08, 10:46
          Ale w ten sposób zwiększa się pojemność "bufora" za rondem. Pomyśl
          raz jeszcze.
      • Gość: gość Re: Jazda za suwak IP: 62.29.165.* 05.09.08, 09:39
        Obornicka przy zjeździe z ronda. Nie rozładuje korka, którego przyczyną jest
        skrzyżowanie z Kurpińskiego, ale chociaż przyczyni się do nieblokowania ronda.

        Zjazd z Wojska Polskiego na Niestachowską - wolny lewy pas to wojna między
        "cwaniakami" a "nauczycielami". Są też wariaci co wyprzedzają po krawężniku i
        potem ładują się do przodu "wysepką".

        Niestachowska przed Wawrzyńca to inny problem - tam nie ma zwężenia, tylko
        "wymiana" między zjeżdżającymi z WP jadącymi prosto (2 lewe pasy) a jadącymi od
        Witosa skręcającymi w prawo w Wawrzyńca. Notorycznie zablokowana przez ludzi,
        którzy muszą za wszelką cenę od razu zmienić pas, przez co wszyscy stoją.

        Co ciekawe, są podobne miejsca, gdzie zachowania są dużo bardziej poprawne - np.
        Słowiańska przy Mieszka w kierunku wschodnim - po zjeździe znad przystanku PST
        wszyscy "suwakują się" aż miło.
    • polly-jean wokół mostu Rocha 05.09.08, 08:59
      Dla mnie opłaty za wjazd do centrum odpadają, bo nie ma obwodnic, którymi
      można by ruch kierować tak, by sprawnie centrum omijały. Wystarczy, że ceny za
      parkowanie w mieście są za wysokie, a dla kogoś kto tam pracuje, stanowią
      niemały wydatek.

      Na pewno warto zwrócić uwagę na niepozorne skrzyżowanie, na którym zawsze
      tworzą się korki wskutek puszczenia tramwaju mostem Rocha. Chodzi o wyjazd z
      ulicy Serafitek (być może na tym odcinku zwie się ona św. Rocha) w lewo, w
      stronę mostu Rocha. Kierowcy chcący jechać w lewo mają bardzo krótkie zielone
      światło. Nie dośc, że muszą przepuszczać jadących na wprost, ktorych jest
      zawsze wielu, to jeszcze tramwaj jadący z obu stron ciągle wzbudza czerwone.
      Efekt - korek na Serafitek i wokół. Może by pomyslec o wprowadzeniu
      kierunkowego zielonego?
      Wiem niestety, że kierunkowe zielone w lewo przy skręcie z mostu Rocha w
      Piotrowo też generuje korki, więc nie ma rozwiązań idealnych. Ale pojawienie
      się tramwaju czyli zmiana cykli świateł i wiekszy ruch mostem Rocha
      doprowadziły do korkowania się wszystkiego wokół niego. Warto zwrócić na to uwagę.
      Dodam jeszcze, że badania ruchu w sierpniu są chyba niemiarodajne. Tylko latem
      jeździ się po mieście względnie normalnie. Jesienią zaczyna się zgroza.
      • Gość: Pomysl POMYSŁ IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 15:44
        Jak najwiecej tego typu rozwiazan - 120 osob w tramwaju nie bedzie
        czekalo, az laskawie przejedzie 5 osob w pieciu autkach. Inaczej
        ludzie nie pojma ze jedynie KOMUNIKACJA MIEJSKA moze nas uratowac
        przed korkami - priorytet tramwajow na krzyzowkach i rondach skroci
        czas podrozy = wiecej pasazerow MPK = wiecej pieniedzy w kasie MPK =
        wiecej linii i wiecej kursow = krotsze czekanie na przystanku i
        szybszy dojazd, bo mniej aut bedzie w miescie. Priorytet MPK to
        podstawa. Powinnismy dojsc do suytuacji gdzie tramwaje jada zawsze,
        bo 300 osob [np trzy - cztery czekajace trawaje na rondzie] to 10x
        wiecej niz 30 samochodow w ktorych jedzie tylko kierowca. Logiczne
        jest, ze tramwaje powinny miec ZAWSZE priorytet, moze jak kierowcy
        staliby w korkach, a tramwaj sunal - ludzie zieniliby zdanie i
        zrozumieli, ze inaczej sie nie da.
        • Gość: popieram Re: POMYSŁ IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 17:27
          tak wlasnie trzeba myslec! szkoda ze decydenci nie maja takiego podejscia.
          bo ktos sobie kupi fure i wozi powietrze to zaraz musi jezdzic na zielonej fali.

          wydzielic torowiska! np. na dabrowskiego, przeciez to skandal by jechac 8 minut
          z petli na zeromskiego!
        • Gość: pomyśl Re: POMYSŁ IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 17:35
          ta dyskusja dotyczy usprawnień w ruchu samochodowym, a nie jego
          likwidacji, bo to utopia. pomyśl co byłoby, gdyby większość kierowcw
          przesiadla się (choćby z musu, a nie przekonania) do MPK. tramwaje
          byłyby tak zatłoczone, że nie dałoby rady wejść. przykład - znajomi
          mieszkający na Winogradach, a pracujący w centrum wrócili do
          samochodów, bo na Słowiańskiej przed ósmą do tramwajów pestki nie
          mogli się wepchnąć. więcej linii, kursów, taboru? - nierealne, na
          pewno zwiększone wpływy z biletów by na to nie starczyły. zresztą
          przystanki tramwajowe są w większości pojedyncze, więc tramwaje
          tłoczyłyby się w korku przed przystankiem.
          coraz więcej ludzi dojeżdża też z okolicznych miejscowości i
          przedmieść. nie ma na pętlach parkingów buforowych, do tego często
          dzieci chodzą do szkół, przedszkoli odległych od miejsca
          zamieszkania i miejsca pracy, i nie dałoby rady w rozsądnym czasie
          tego objechać komunikacją gminną /MPK.
          zresztą zauważ ile samochodów stojących w korkach (zwlaszcza na Jana
          Pawła II) ma odległe rejestracje. jeśli tranzyt idzie przez centrum,
          to korki zawsze będą.
          zaś moje ulubione skrzyżowanie to Kraszewskiego/ Jackowskiego/
          Zwierzyniecka. świateł tam nie ma a Jackowskiego wiecznie
          zakorkowana (Starostwo, dojazd do Polnej). skrzyżowanie blokują
          usiłujący dostać się na Jackowskiego, a tramwaj stoi i stoi. dla
          osób spoza Poznania jest pewnym szokiem, że tramwaje nie mają
          wydzielonych torowisk.
          • Gość: m Re: POMYSŁ IP: *.komster.pl 06.09.08, 09:22
            jestem Poznaniakiem od roku. Zrezygnowałem z MPK na rzecz autka ze
            względu na:
            - niepunktualność
            - brak sensownych korelacji połączeń (czekanie po pół godziny na
            kolejny autobus) - do pracy jeździłem 90 min w jedną stronę -
            autkiem 20 min
            - koszty!!! za benzynę wychodzi prawie tyle samo co za bilet
            miesięczny, ale jakość usług moich a ich?:)
    • shivy79 Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 09:36
      Jak rozładować korki? Proszę bardzo:
      1) budowa ścieżek rowerowych + akcja społeczna na rzecz przekonania
      społeczeństwa do korzystania z rowerów!!! Osobiście sam w okresie
      wiosenno-letnio-jesiennym jeżdżę do pracy rowerem oszczędzając ok 40 min
      dzienne + nie płacę za paliwo i parkingi (200 zł) miesięcznie.
      2) telepraca - osoby, które nie muszą pracować w siedzibie firmy powinny
      wykonywać ją w domu. Np z zaoszczędzonych 4 000 000 000 zł można by
      dofinansowywać tworzenie stanowisk pracy w domach/mieszkaniach.
      • Gość: gość Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: 62.29.165.* 05.09.08, 09:44
        Z telepracą jest jeden poważny problem - nie zawsze jest to możliwe przez 100%
        czasu. Mój pracodawca chętnie by przystał np. na pracę 2 dni w domu, 3 dni w
        biurze. Myślę, że zdałoby to egzamin w wieeeelu firmach. Ale nie ma prawnych
        możliwości skonstruowania takiej "mieszanej" umowy. Z kolei jakieś pokręcone
        umowy mogą być bardzo ryzykowne dla firm (było to konsultowane z kilkoma
        radcami, każdy wskazywał na inne problemy).
        • shivy79 Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 10:39
          W prasie swego czasu czytałem o pomyśle rządowym aby wpierać możliwość
          zatrudniania osób pracujących zdalnie. Nie wiem co się stało z tym pomysłem, ale
          śmiem uważać, że to co zwykle robi się z pomysłami rządowymi. Nie mniej jednak
          założenie, że ludzie będą pracować TYLKO w domu jest z natury rzeczy absurdalne,
          więc dziwie się prawodawcom, że mogli dać tak ciała tworząc takie prawo. Jeżeli
          jest jednak tak jak piszesz to może warto by było Palikota tym pomysłem
          zainteresować :).
        • shivy79 Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 10:41
          Drobne uściślenie
          Założenie, że ludzie będą pracować TYLKO w domu lub TYLKO w siedzibie firmy jest
          z założenia absurdalne.
        • Gość: goblin.girl Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: 213.172.177.* 15.09.08, 09:11
          na szczęscie w mojej firmie nikt niczego nie konsultował, dzieki czemu od dwoch
          lat mogę pracowac w systemie "mieszanym", a od roku 100% w domu, nie liczac
          wizyt w biurze, kiedy to jest potrzebne (nie czesciej niz raz na miesiac). Ale
          teraz mam do biura 5 godzin jazdy, więc nikt nie uwaza, że jest to absurdalne -
          chociaż robię to samo, co robilam, pracując w systemie 2 dni tu, 3 dni tam.
    • Gość: motocyklistajeden Odkorkujmy miasto - 4 pomysły IP: *.man.poznan.pl 05.09.08, 09:52
      1. Gdy jest ciepło to przesiądźcie się na jednoślady - Ci którzy mogą. Nie ważne
      -rower, skuter czy motocykl. Ja zawsze, gdy nie muszę dzieciaka podwozić do
      szkoły to jadę motocyklem do pracy (średnio 3 razy w tygodniu) a czasami
      wypuszczę się rowerem (rzadko, ale się zdarza.
      W związku z tym punktem: pobudujmy więcej LOGICZNYCH ścieżek rowerowych - tak
      żeby tworzyły zwartą sieć a nie krótkie odcinki "z nikąd do nikąd"

      2. Kierowcy - zróbcie miejsce motocyklistom i skuterom pomiędzy sznurami
      samochodów. Nie zajeżdżajcie im drogi. Pomyślcie, że gdyby "Oni" nie jechali
      pomiędzy samochodami mielibyście korek o jeden pojazd dłuższy!

      3. Jazda "na suwak" to dobry pomysł. Do zastosowania:
      - przy skrzyżowaniu Wierzbięcice/towarowa. Jestem jednym z nielicznych który
      jadąc tamtędy na Wildę zajmuje prawy pas. Gdy stoi ogon na lewym to blokuje
      poprzednie światła (wjazd z Niepodległości w stronę Wildy)
      - Księcia Mieszka I koło Plazy jadąc w stronę Piątkowa.
      - Obornicka - wyjazd w stronę Piły przy rondzie

      4. Kto może dojechać do pracy łatwo - bez przesiadek niech jedzie MPK. Ja kilka
      lat jeździłem MPK. Autobus miałem spod bloku i wysiadałem koło pracy po 20 min.
      (Zimą. Latem jeździłem rowerem ;-) ) Teraz wyprowadziłem się pod Poznań i
      dlatego jeżdżę tylko własnym transportem.

    • Gość: grzes Pomóżmy sobie w korkach IP: 213.17.149.* 05.09.08, 10:24
      Kierowcy, przestańcie wreszcie ustawiać się tylko na jednym pasie
      ruchu, nawet kilometr przed zwężeniem drogi z dwóch pasów do
      jednego! Przez takie postępowanie powstają korki i duże zagrożenie
      wypadkami. Na zachodzie postępowanie takie od dawna jest karalne. Co
      więcej niektórzy z was blokują kończący się za kilkaset metrów pas,
      chcąc jakby przekazać: „Nie bądź cwaniakiem, ustaw się w kolejce."
      Kilka przykładów:
      1. Codziennie zjeżdżam z trasy Dąbrowskiego w Lutycką, na której
      zawsze jest korek. Auta ustawiają się zawsze tylko na prawym pasie,
      gdyż lewy po około 200m kończy się. W konsekwencji sznur samochodów
      stojący na środku trasy Dąbrowskiego często blokuje zjazd na dwa
      prawe pasy prowadzące do centrum miasta. Było to już przyczyną paru
      wypadków w tym miejscu. Ja zawsze jadę lewym pasem do końca, a jeśli
      jakiś tir zablokuje ten pas to wyprzedzam go pasem zieleni i na 3
      minuty parkuję przed nim. Nie pozwolę na to aby ktoś blokował mi
      asfaltowy pas ruchu, wylany z naszych pieniędzy i powodował
      niebezpieczeństwo na drodze.
      2. Na zjeździe z ul. Wojska Polskiego na Niestachowską w stronę
      centrum są dwa pasy, ale tu wszyscy ustawiają się tylko na prawym,
      choć na lewym pasie tez jest wylany asfalt! Czy ci kierowcy nie
      zastanawiają się po co tam jest asfalt a nie trawnik? W konsekwencji
      sznur samochodów chcących zjechać z Wojska Polskiego, blokuję tą
      ulice i dwa skrzyżowania.
      3. Wyjeżdżając ulicą Dąbrowskiego w stronę Świecka, przed
      skrzyżowaniem z Przybyszewskiego (Niestachowską) ulica słusznie
      rozdziela się na dwa pasy, a kawałek za skrzyżowaniem zwęża do
      jednego. (Podobnie przy ul. Polskiej.) To idealne rozwiązanie
      sprawia, że na zielonym świetle mogłoby przejechać dwa razy więcej
      pojazdów dzięki czemu Dąbrowskiego nie byłaby tak bardzo
      zakorkowana. Niestety jest zakorkowana, bo prawie nikt z tej
      możliwości nie korzysta. Pozostaje tylko pogratulować kierowcom,
      którzy w tak głupi sposób przyczyniają się do powstawania korków w
      naszym mieście.
      • Gość: sabrossa Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.gprs.plus.pl 05.09.08, 10:39
        niestety, w Polandzie tak jest, że jak staniesz na pasie, który za chwilę się
        kończy to cudu trzeba, żeby Cię ktoś wpuścił. Dlatego niewielu ustawia się na
        tym drugim pasie
      • Gość: adacho Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 15:28
        Co do 1. i 2. - zgoda.
        Pkt 3 to dość durny przykład - na prawym pasie jest zielona strzałka i dość dużo kierowców chce z jej pomocą skręcić w Żeromskiego (to nie jest Niestachowska), w godzinach szczytu zawsze ten pas jest w całości zajęty, więc nie wiem, o co Ci chodzi. Niestety często zdarzy się ktoś, kto za skrzyżowaniem chce wyprzedzić kolumnę lub, co jeszcze rozumiem, zjechać na stację, uniemożliwiając wcześniejszy skręt w prawo.
        Co do skrzyżowania z Polską i wlotem na 2pasmówkę, sam jadę zwężającym się pasem, i raczej dużo osób z tego korzysta, więc nie widzę problemu.
      • p3nisista Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 17:55
        Gość portalu: grzes napisał(a):
        > jakiś tir zablokuje ten pas to wyprzedzam go pasem zieleni i na 3
        > minuty parkuję przed nim. Nie pozwolę na to aby ktoś blokował mi
        > asfaltowy pas ruchu, wylany z naszych pieniędzy i powodował
        > niebezpieczeństwo na drodze.

        czyli jeśli ktoś blokuje pas ruchu to jest chamem, ale ty możesz to robić, bo
        uczysz tego chama. Swoją drogą wyprzedzanie pasem zieleni jest całkowicie
        bezpiecznym manewrem i nie powoduje żadnego zagrożenia na drodze, nie to co ten
        chamski kierowca tira.

        jesteś po prostu żałosnym pieniaczem w tandetnym samochodziku, który uważa się
        za mistrza kierownicy. współczuje ci
    • Gość: pp Pomóżmy sobie w korkach IP: 193.120.116.* 05.09.08, 10:36
      Pomijając fakt, że w Irlandii zasady ruchu drogowego są dziwne (mimo ruchu lewostronnego zasada "prawej ręki" działa tak samo) i panuje ogólny bałagan w oznakowaniu, to jedną rzecz mają tu bardzo fajną - tzw. "yellow box". Na skrzyżowaniach malowane są żółte linie, na których nie można się zatrzymywać (jeśli nie ma wystarczająco miejsca za takim boksem, to trzeba się zatrzymać przed nim). Co prawda w Polsce też nie można wjechać na skrzyżowanie, jeśli nie można z niego zjechać, ale takie yellow boxy bardzo by usprawniły ruch. Tutaj jest przykład: www.rulesoftheroad.ie/rules-for-driving/junctions-roundabouts/yellow-box-junctions.html
    • der-rauber Odpowiedzi: 05.09.08, 11:06
      * Jak jeździć, żeby korki były mniejsze?

      R: przepisowo. A najlepiej przesiąść się na komunikację miejską albo rower.


      * Czy zgodziłbyś się, żeby odkorkować centrum, wprowadzając opłaty za wjazd do
      niego?

      R: Tak. To jest konieczne. Poza tym takie rozwiązanie da więcej miejsca dla
      ludzi i rowerów, mniej smrodu spalin.


      * Czy jeździłbyś jednym autem z sąsiadem?

      R: Czemu nie, ale wolę użyć roweru i/lub komunikacji miejskiej.


      * Co robić w korku?

      Zachowywać się życzliwie, kulturalnie i cierpliwie. Przestrzegać przepisów
      ruchu drogowego. Można słuchać muzyki, coś poczytać, załatwiać sprawy firmowe
      przez telefon. Wolna wola.
      • leftt Re: Odpowiedzi: 05.09.08, 11:34
        der-rauber napisał:

        > * Jak jeździć, żeby korki były mniejsze?
        >
        > R: przepisowo. A najlepiej przesiąść się na komunikację miejską
        albo rower

        Jeżeli MPK doprowadzi wreszcie linie do granic aglomeracji. Roweru
        uzywam w celach rekreacyjnych, nie będę targał teczki na rowerze do
        biura.

        Czy zgodziłbyś się, żeby odkorkować centrum, wprowadzając opłaty za
        wjazd do
        > niego?
        >
        > R: Tak. To jest konieczne. Poza tym takie rozwiązanie da więcej
        miejsca dla
        > ludzi i rowerów, mniej smrodu spalin.

        Jednakże te samochody będą musiały gdzieś się podziać. Obwodnica,
        park&ride - jakoś tego nie widzę. A znając nasze realia najpierw
        wprowadziłoby się opłaty a potem powiedziało, że nie ma pieniędzy.


        Czy jeździłbyś jednym autem z sąsiadem?
        >
        > R: Czemu nie, ale wolę użyć roweru i/lub komunikacji miejskiej.

        Ale ja jeszcze muszę wrócić do domu.Sąsiad pracuje gdzie indziej i
        kończy o innych godzinach.


        Reszta się zgadza.
    • japuzyna Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 13:19
      Pomysł jest bardzo dobry; warto go upowszechnić nie tylko w
      Poznaniu. Do tego dodałbym jeszcze drugi: szybsze ruszanie na
      światłach. Spóżniony refleks kierowców powoduje, że przy zmianie
      świateł przejeżdża mało samochodów i tworzą się korki. Odstęp 3 m
      zupełnie wystarczy przy tej prędkości i jeżeli rusza się płynnie
      więcej samochodów z tyłu zdąży na zielonym.
      • Gość: mm szybsze ruszanie na światłach IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 17:49
        to dobry pomysł - powinni tego uczyć w szkołach nauki jazdy. zresztą
        nie tylko, przydałaby się też dobra kampania informacyjna, również -
        a może zwlaszcza - co do zasady zamka. nie wszystkie zwyczaje
        przecież muszą być ujęte w ramy prawa. zresztą kto ze starych
        kierowcow zagląda do kodeksu drogowego.
    • Gość: KAMIL Pomóżmy sobie w korkach IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 13:27
      WY...LIĆ SAMOCHODY Z CENTRUM TRAMWAJ KOLEJ AUTOBUS NIC WIĘCEJ POWIETRZE CZYSTSZE
      WIECEJ MIEJSCA ZERO KORKÓW
    • dziodu Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 14:53
      Wszystko ładnie, wszystko pięknie z tą jazdą na suwak - ale jest jedno "ale".
      Tego typu pomysły, znając "kulturę" naszych kierowców, sprowokują do jednego -
      wy tu sobie stójcie w kolejce a ja was lewym pasem wyprzedzę, a potem i tak
      ktoś mnie wpuści-inaczej mówiąc do czystego cwaniactwa, co ma miejsce i teraz
      (vide pas dla autobusów i taksówek na ulicy Pułaskiego od wiaduktu w stronę
      Winograd)
      • Gość: Bobu Re: Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 15:54
        hehe - chyba nie pojales o co chodzi :) Wlasnie jazda na zamek
        polega na tym, zeby ZAJAC drugi pas - nie cwaniaczyc, tylko legalnie
        go zajac i legalnie byc wpuszczonym - daje to swego rodzaju
        gwarancje, ze cie wpuszcza na prawy pas. Wtedy zamiast dluugiego
        sznura blokujacego rondo/krzyzowke mamy dwa krotsze, ktore wg
        zalozen sa plynniejsze i nie tamuja tak bardzo ruchu :)
      • man_sapiens Re: Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 16:00
        > Wszystko ładnie, wszystko pięknie z tą jazdą na suwak - ale jest jedno "ale".
        > Tego typu pomysły, znając "kulturę" naszych kierowców, sprowokują do jednego -
        > wy tu sobie stójcie w kolejce a ja was lewym pasem wyprzedzę, a potem i tak
        > ktoś mnie wpuści-inaczej mówiąc do czystego cwaniactwa,

        Ależ właśnie "jazda na zamek błyskawiczny" wyklucza cwaniactwo: _wszyscy_ jadą
        dwoma pasami, przed samą przeszkodą zjeżdżają na wspólny pas, na przemian
        samochód z lewego i z prawego pasa. Nie ma mowy o wyprzedzaniu, bo obydwa pasy
        poruszają się w takim samym tempie. Ruch jest o wiele bardziej płynny, niż przy
        takim bałaganie, jaki panuje zwykle przy obecnym braku systemu. Działa świetnie,
        kto jeździł w Niemczech czy Austrii ten wie. Powinni uczyć tego na kursach prawa
        jazdy (wiem, to marzenie ściętej głowy, poziom naszych "instruktorów" jest
        beznadziejny). A przede wszystkim, niech to pokazuje telewizja, w końcu ma,
        kurczę blade, misje do spełnienia.

    • woytolo Polacy nie rozumieją, co to jest kultura jazdy. 05.09.08, 15:26
      Jazda na suwak ma znaczenie trzecio- czy czwartorzedne> Radaktorzy doskonale o
      tym wiedzą. Potrzebne są NATYCHMIASTOWE inwestycje. Nie ma żadnej koncepcji,
      która by była wdrażana. Brakuje dwupoziomowych skrzyżowań. Można by je pobudować
      w dwa-trzytygodnie choćby ze stalowych elementów. Są miejsca, gdzie wystarczy
      tylko coś małego zmienić w regulacji świateł czy znaków poziomych,
      pierwszeństwa. Najczęściej nie robi się nic. Dodam przykład ronda w Stęszewie i
      gigantyczne korki stojące od Poznania. Typowy przykład skrajnej (powszechnej)
      nieudolności tzw. inżynierów ruchu (z ich manią kreowania wszędzie
      jednokierunkowych ulic).
      Podnoszenie cen parkowania jest wyrazem kompletnej bezradności. Proponuję, by w
      całym Poznaniu była jedna strefa i wszędzie ludzie niech płacą! Ile będzie
      pieniędzy! HO HO!!!
    • billert Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach 06.09.08, 09:10
      Po pierwsze, nie zadawać pytań szczegółowych, bo bałamucą problem.
      Gdyż problem jest generalny. Trzeba po prostu wcielać w życie
      uchwaloną politykę transportu, którą Miasto Poznań a szczególnie
      poznańskie PO poddało dywersji uchwałą o zmianach Studium oraz
      decyzjami o budowie III Ramy. Główną przyczyną korków jest zbyt
      wysoki udział samochodów w drogach pokonywanych przez mieszkańców.
      Jest on znacznie wyższy od tego, który wykazują np. miasta
      niemieckie (patrz. Ekspertyza w sprawie transportu wykonana przez
      niemieckich ekspertów dla Poznania w roku 1999-powinna być w
      internecie wśród materiałów MPU), a trudno twierdzić, że Niemcy mają
      mniej samochodów od Poznaniaków. Przyczyną tego stanu rzeczy jest
      gwałtowna rozbudowa obszarów mieszkaniowych na peryferiach,
      sprzeczna z wieloma dyrektywami Unii Europejskiej (koncentracja
      rozwoju na obszarach już zurbanizowanych, restrukturyzacja i
      zagospoarowywanie nieużytków poprzemysłowych itp., ochrona gleb,
      ochrona środowiska, integracja społeczna w przestrzeni miasta etc).
      Również budowa III Ramy jako faktycznie autostrady miejskiej, jest
      przede wszystkim podporządkowana suburbanizacji miasta Poznania.
      Wystarczy nałożyć trasę III Ramy na wyznaczone w nowym Studium
      obszary nowego budownictwa deweloperskiego,mającego wg. nowego
      Studium pomieścić tam 140.000 mieszkańców. Chodzi więc o
      zabezpieczenie dla tych obszarów dogodnej możliwości wyjazdu i
      wjazdu do miasta. W ten sposób diabeł (suburbanizacja) wywołuje
      Belzebuba (remotoryzacja systemu transport). III Rama jako trasa
      autostadowa, burzy całą uchwaloną politykę transportu, która
      preferowała rozwój systemów transportu publicznego, Coraz więcej
      osób wyprowadzających się na peryferie do nowych zasobów
      deweloperskich musi jechać z różnych powodów do śródmieścia i
      korkuje miasto. Ten kierunek ozwoju miasta pochodzi z archaicznych
      poglądów dr Krycha i poznańskich polityków PO, wywodzących się
      jeszcze z epoki industrialnej.
      W ten sposób nie należy zadawać dyrdymalskich pytań szczegółowych,
      tylko zapytać, w jakim stopniu poznańska polityka transportu jest
      spójne (a nie jest)zarówno z dyrektywami unijnymi i europejską
      filozofią rozwoju współczesnych miasta. Warto sobie zdać sprawę z
      tego, że jedynym miernikiem zrównoważonego rozwoju miasta i jego
      transportu oraz wzorem dla ich rozwoju są współczesne doświadczenia
      europejskie i tych trzeba się trzymać, ale stan świadomości mediów i
      społeczeństwa jest w Polsce w tych sprawach tak niski, że politycy
      bezkarnie mogą realizować swe prodeweloperskie i katastrofalne dla
      przyszłości miast polskich polityki rozwoju miasta i transportu,
      spychając swój kraj do poziomu rozwoju cesarza Bokasy I.
      • Gość: kontemplator07 Re: Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:57
        O ile mi wiadomno, Bokasa nie budował żadnych Ram poza ramami swego
        dworskiego panowania. Ekspertyza ekspertów niemieckich oparta jest
        na źle zdefiniowanych danych. Rozwiązania rodem z epoki
        industrialnej powstają na obrzeżach Poznania. III Rama realizowana w
        założeniach polityki transportowej jest niezbędna dla utrzymania
        struktury zrewitalizowanego miasta kompaktowego o wysokiej gęstosci
        zaludnienia z racjonalnym, zrównowazonym transportem w Śródmieściu.
        Ma Pan odmienny pogląd w tej problematyce, jednak w zasadniczej
        materii (jeżeli pominąc przymiotniki) nie jest on wewnętrznie
        spójny.
        • Gość: sumator Re: Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach IP: *.echostar.pl 08.09.08, 22:54
          Zgadzam się z tym, że ogólnie poglądy pana Billerta na trzecią ramę są nieco
          niespójne. Niemniej jednak trudno się zgodzić ze stwierdzeniem, że dane do
          ekspertyzy niemieckiej są źle zdefiniowane. Danych, proszę pana się nie
          definiuje, tylko się je zbiera. Natomiast to, że rama jest potrzebna dla
          "utrzymania struktury zrewitalizowanego miasta kompaktowego o wysokiej gęstości
          zaludnienia z racjonalnym..." jest klasycznym przykładem para-akademickiego
          bełkotu para-naukowego. Formułując takie stwierdzenia trzeba przynajmniej
          kierować się poprawnością formalno-logiczną wypowiedzi. Z tego bełkotu nie
          wynika, czy to struktura ma być zrewitalizowana, czy miasto ma być kompaktowe,
          czy w końcu miasto ma być kompaktowe i zrewitalizowane. Czy III rama jest tutaj
          warunkiem koniecznym, czy dostatecznym.
          Racjonalność transportu zrównoważonego pozwolę sobie pominąć, a na przyszłość
          bardziej bardziej uważać na poprawność terminologiczną i formalno-logiczną.
    • Gość: Proh Światł naprzeciwko bramy targowej IP: *.gprs.plus.pl 06.09.08, 09:43
      Na lewoskręcie przy głównej bramie Targowej jest wieczny korek, dlaczego?
      Odpowiedź jest banalna pas dojazdowy do świateł jest jeden, a światła zapalają
      się na taki sam okres czasu jak dla jazdy z dworcowego w kierunku zachodniego.
      Jeśli zwiększy się przepustowość głównej arterii wylotowej jednocześnie
      zmniejszy się ilość oczekujących na jazdę samochodów, a tym samym korków.
    • xaliemorph Pomóżmy sobie w korkach 09.09.08, 10:22
      Podnosząc rozmowę o jeździe na suwak zapominacie o najważniejszej rzeczy. Jazda na suwak wg. polskiego kodeksu może być uznana za wymuszanie pierwszeństwa na sąsiednim pasie ruchu za co można dostać mandat !!! Więc zamiast ludzi zachęcać do takiej jazdy lepiej zorganizujcie akcję poparcia by znowelizować kodeks tak by jazda na suwak była obecna w kodeksie a ludzie sami zaczną tak jeździć. W przeciwnym wypadku zachęcacie ludzi do możliwego łamania przepisów.
    • poznan-city Pomóżmy sobie w korkach 12.09.08, 18:20
      Według mnie, żeby chociaż zmniejszyć korki powinniśmy WSZYSCY
      zastosować pewne zasady:

      - jeśli sami jeździmy autem to zabierajmy sąsiada, który ma "po
      drodze"
      - jeśli jest możliwy dojazd komunikacją miejską - naprawdę - nie
      unikajmy tego. tylko jakieś wielkie uzasadnione toboły
      usprawiedliwiają samotnych kierowców w drodze do pracy.
      - nawet dzieci z przedszkola można odebrać i odwozić tramwajem lub
      autobusem - to dla nich nieraz większa frajda (nawet matki z wózkami
      korzystają z MPK, i nie zawsze tych niskopodłogowych)
      - jeżdżąc MPK nie musimy się tak skupiać na kierowaniu jak przy
      prowadzeniu auta (nie męczymy się) i oszczędzamy na paliwie
      - jak już w korku to najlepiej w autobusie/tramwaju
      - nie malować się, nie dłubać w nosie itp w aucie w korku - i tak
      Cię wszyscy widzą (nawet ci z autobusu obok Twojego auta :D
      - przede wszytskim kultura jazdy oraz współpasażerów w MPK !!!

      gdyby nie było żadnego połączenia MPK z domu do pracy wtedy
      jeździłabym z sąsiadem

      a poza tym tego chyba nikt nie przeczyta, kultury nikogo nie nauczy
      więc to na tyle
    • ged4 Jeździmy na suwak: pomóżmy sobie w korkach 15.09.08, 20:20
      Pomysl dobry. Tylko czy naprawde potrzeba to ujac w paragraf aby sie do tego
      stosowac?? Od paru miesiecy jezdze samochodem w Londynie i okolicach i jazda
      "na suwak" to normalne zachowanie wiekszosci kierowcow - zdecydowanej
      wiekszosci kierowcow a zadnego znaku nakazujacego tego typu jazde nie
      widzialem jeszcze nigdzie. Tak samo jak czesto widzi sie ludzi
      przepuszczajacych skrecajacych w prawo (u nas to bedzie w lewo :)). Co prawda
      ja staje na sekunde aby goscia przepuscic ale on nie blokuje przeciwnego
      kierunku przez 15 minut czekajac az zrobi sie luka. Najwazniejsze to kultura
      ludzi a nie dopisywanie kolejnych paragrafow. Bo jesli nie bedzie stal
      mundurowy lub radar to i tak moze sie okazac ze bez kultury a z nowym
      paragrafem w kodeksie daleko nie zajedziemy.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka