Dodaj do ulubionych

Trzeci wypadek w tym samym miejscu

22.09.08, 20:56
Może to teoria spiskowa ale czy GW nie szuka usprawiedliwienia dla Geremka -
winnego tamtego wypadku?
Obserwuj wątek
    • Gość: fred_aster Re: Trzeci wypadek w tym samym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 23:32
      Jeżeli to któryś już wypadek to prawdopodobnie przyczyną jest droga. Jechałem
      tamtą drogą jakieś miesiąc temu i wpatrywaliśmy się ( w trójkę ) by zobaczyć to
      miejsce ale nic nie zauważyliśmy.
      Może kształt drogi ( pochylenia nawierzchni ) jest niewłaściwy ?
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Buhahaha! IP: *.icpnet.pl 23.09.08, 14:34
        Chciałem napisać, że kretyn umieścił pierwszy komentarz, ale patrząc na autora
        się powstrzymam. Rene, wypij sobie mocną kawę, gdyż formę Ci najwyraźniej odebrało.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu mam wrażenie, ze niestety miałem rację, gdy GDDKiA IP: *.icpnet.pl 23.09.08, 15:04
          dwa lata temu zaczęła intensywnie ograniczać możliwości wyprzedzania na drogach
          krajowych. Represja jako recepta na bezpieczeństwo nie jest niestety przy
          polskiej mentalności skuteczna. Jako pierwsze system represyjności (wysepki,
          ciągi linii ciągłych, zwężanie poboczy, krocie ograniczeń prędkości i
          fotoradarów) wprowadzały już w pierwszej połowie dekady dyrekcje regionalne
          Kujawsko-Pomorskie, szczególnie dawne Bydgoskie, a także dawne Katowickie. Efekt
          w postaci zmniejszenia wypadków nastąpił przez pierwsze trzy lata, natomiast
          potem wrócił do poprzedniego poziomu. Wydatki na patrole policji i fotoradary
          wzrosły, przepustowość dróg na moje odczucie spadła. Kierowcy często nie
          wytrzymują i wyprzedzają po wysepkach, po ciągłych.

          Tworząc system przepisów (jakichkolwiek) trzeba brać pod uwagę mentalność, a
          także trzon problemów drogowych. A problemy wynikają z nawyków drogowych (nie
          łudźmy się, że Polacy będą jeździć jak Niemcy na północy karni 90 km/h, gdyż już
          w Badenii, Bawarii, czy Austrii jeździ się na szosach 110-120) oraz ogromnych
          różnic w prędkościach. W Polsce częstym widokiem jest samochód jadący 60-70 km/h
          (stare ciężarówki, Nysy i Źuki, autobusy, samochody z czasów KDL, czy Maluchy),
          o traktorach nie wspominając. Sprawne wyprzedzanie jest w takich warunkach
          niezbędne by uniknąć zagotowania się w głowach kierowców zmęczonych natężeniem
          ruchu. A GDDKiA prowadzi politykę dokładnie odwrotną.
          Na bardzo szerokich drogach, nadmiernie szerokie pobocza się redukuje poprzez
          budowanie na nich wysepek. Zamiast tego można by z powodzeniem pomalować na nich
          cztery pasy z uniemożliwieniem przecięcia drogi na krzyżówkach.
    • Gość: Evander Najpierw syndrom autostradowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 00:58
      Stwierdzono tzw.syndrom autostradowy, a ja twierdzę że problem tkwi w ciekach
      wodnych. Proszę to sprawdzić.
      • powszechna2009 Re: Najpierw syndrom autostradowy? 23.09.08, 02:13
        Uważam, że jednak to kosmici Z Alfa-6X hipnotyzują kierowców...
        więc postawił bym znaki ostrzegawcze A26 - nisko latające obiekty,
        tak aby kierowca wiedział skąd pochodzi niebezpieczeństwo.

        www.ksiazka.edu.pl
    • greene3 Trzeci wypadek w tym samym miejscu 23.09.08, 09:30
      w piątek - jakoś przed 21ą - wyjeżdżałam z Plazy i dokładnie w miejscu, o
      którym piszecie - karetka, policja, samochód służb MPK - sporo gapiów i służb
      - wszyscy wpatrzeni w dół, na tory PST - zastanawiałam się czy samochód czy po
      prostu wykolejony tramwaj.
      Karetek było chyba nawet więcej niż jedna, dlatego, jadąc później samochodem
      dziwiłam się, że ani żadna stacja radiowa o tym nie mówi, ani sobotnie, czy
      choćby poniedziałkowe gazety - wyglądało bowiem poważnie, choć ruch był na
      tyle duży, że nie zatrzymałam się, aby zobaczyć co faktycznie się dzieje.
      Tak czy inaczej - policja na pewno wiedziała o tym zdarzeniu, bo radiowóz
      widziałam na 100 procent - tylko dlaczego zaprzeczają??
      • kein_engel Re: Trzeci wypadek w tym samym miejscu 23.09.08, 12:47
        a wiadomo kto jechał rtym samochodem? moze synuś jakiegos policjanta?
    • pan.nikt Trzeci wypadek w tym samym miejscu 23.09.08, 15:48
      nie róbcie afery, ze śmierci starszego, ze sporą sklerozą specjalisty od francuskich kurtyzan.
    • Gość: Lipix Trzeci wypadek w tym samym miejscu IP: 212.160.172.* 23.09.08, 17:11
      Bardzo mnie ciekawi jak ten samochód sie tam znalazł? Ponieważ w sobotę rano
      wyglądał troszkę inaczej - miał tylko wgniecenie w dolnej części przedniego
      prawego rogu auta. Auto od tamtego czasu stało się zwyczajnie ofiara wandalizmu
      (powybijano szyby itd.
      Kolejna sprawa to wielce widoczne ślady turlania o których pisze GW - ciekawe
      gdzie one są takie widoczne bo ja w wolno jadącym tramwaju codziennie od soboty
      nie widziałem żadnych śladów a reporter je dziś widział hmm...
      • kiks4 Re: Trzeci wypadek w tym samym miejscu 23.09.08, 19:39
        Rene zna z pewnością łuk drogi w Sławie- w tym miejscu w ciągu ostatnich paru
        lat było kilka wypadków śmiertelnych.
        Ale mimo, że w tym miejscu było tyle ofiar- nigdy bym nie twierdził, że jest tam
        coś wadliwego w budowie drogi.
        Najbardziej tragiczny wypadek- kierowca zasnął i pojechał prosto w drzewo. Drugi
        wypadek- zawał serca i czołowe zderzenie- dwa trupy.
        Trzeci wypadek- z bocznej drogi wyjeżdża rowerzystka. Kolejny- niewyjaśniony-
        kierowca zjeżdża na lewą stronę i czołowo zderza się z jadącym z przeciwka.
        Piszę z pamięci- być może wypadków tam było więcej. Ale powtarzam- uważam to za
        zbieg okoliczności, każdy wypadek był inny i nie można się dopatrywać czegoś
        nadzwyczajnego.
        Jestem przekonany, że Gazeta usiłuje dorobić usprawiedliwienie dla oczywistej
        winy profesora.
      • Gość: motorowy Re: Trzeci wypadek w tym samym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 20:27
        Policja nie reagowała na zgłoszenie o niszczeniu tego pojazdu.
        Dzwoniliśmy kilka razy. powiedzieli ze ich to nic nie obchodzi..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka