collete
15.10.03, 15:28
poszukuje pomocy, rady...
moja Babcie odwiedzila w tym tygodniu kobieta, wiek ok 30 lat przedstawiajaca
sie jako pracownica ZUSu. Otoz pani ta bez problemu omotala moja Babcie
opowiadajac, ze naleza sie jej pieniadze za niewykorzystane(!!!!) przez
Dziadka (zmarl 11 lat temu )skladki na leczenie. Przy okazji wypytywala o
inne szczegoly a na koncu oznajmila ze jeszcze przyjdzie by przyniesc
osobiscie decyzje i pieniadze.
I tu zaczyna sie problem, bo o ile wszyscy wokolo sa PEWNI ze to OSZUSTWO o
tyle Babcia jest przekonana ze ta pani to wlasnie z ZUSu, bo taka mila,
grzeczna i przeciez nic nie chciala, nic nie zrobila.No wlasnie...
Co chwile prasa donosi o takich przypadkach ale przewaznie oszustwo, kradziez
dokonywane jest na goraco, przy pierwszej wizycie oszusta.
Jak to dalej wyglada? Znacie takie przypadki ? Chce uswiadomic, przygotowac
Babcie na kolejna wizyte, by nie dala sie omotac.
Z checia dorwalabym osobiscie to babsko ale pracuje , zreszta ona juz wie ze
Babcia mieszka sama i pewnie kolejna wizyte /jesli/ zlozy to w godzinach
ranno-poludniowych.