Rowery w mieście.

04.12.03, 18:11
Zauważyłem, że całkiem sporo cyklistów jeździ po mieście mimo niskiej
temperatury. Zastanawiam się z czego to wynika? Wybraliśmy zdrowszy tryb
życia , czy też nie stać nas na bilety ?...sam dużo jeżdżę, ale raczej dla
zdrowia:)
    • Gość: Tomek Re: Rowery w mieście. IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 05.12.03, 13:00
      Pewnie coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że ta komunikacja, którą oferują
      Grobelny, Tulibacki i spółka, jest żałosna i woli polegać na swoim sprzęcie!
      Lepiej jechać rowerem i być zdrowym, niż stać kilka godzin w kolejce po
      Kennkartę, a później doświadczyć łaski przewozu zatłoczonym tramwajem wśród
      spoconych pasażerów...
      • Gość: koziarz Re: Rowery w mieście. IP: *.rrze.uni / *.rrze.uni-erlangen.de 05.12.03, 23:35
        fajnie ze posen wreszcie normalnieje przynajmniej pod tym wzgledem,choc
        cyklisci ciagle beda wystepowac w roli kamikaze,bo nikt rozsadny nie liczy juz
        chyba na nowe drogi rowerowe
        • Gość: gość Re: Rowery w mieście. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 00:27
          Rowerzyści to faktycznie samobójcy. Np. w Luboniu poruszają się środkiem ulicy
          jakby to była jakś polna droga na wsi. Fakt - w Luboniu nie ma ścieżek
          rowerowych ale trochę rozsądku by się przydało.
          • mimak Re: Rowery w mieście. 06.12.03, 17:52
            Czasem nie da się jechać przy samym krawężniku-no chyba ,że ktos lubi wpadać
            do studzienek kanalizacyjnych.
            • sledzik4 Re: Rowery w mieście. 06.12.03, 17:58
              Czy u Was wiało dzisiaj niemiłosiernie? Bo we Wrocławiu bardzo. Ledwo się
              utrzymywałem na rowerku. Szczególnie na mostach, kładkach i wzdłuż Odry.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Paweł Re: Rowery w mieście. IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 09.12.03, 13:38
                Witam!
                Często lepiej jechać środkiem pasa ruchu niż przy samym krawężniku. Na poboczu
                czeka wiele pułapek (nie tylko studzienki, ale też inne dziury, śmieci,
                kałuże...). Poza tym często kierowcy wyprzedzają po chamsku, nie zachowując
                przepisowego 1 m odstępu. Często zdarza się to busiarzom Tulibackiego. Czasem
                lepiej kogoś takiego zablokować jadąc środkiem niż zjeżdżać na bok. Poza tym to
                jest argument za budową dróg rowerowych - powinny one m.in. usprawnić ruch
                innych pojazdów (np. MPK) poprzez odciążenie jezdni.
      • Gość: asd Re: Rowery w mieście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 15:50
        Nexus powinien wywalac takich mlotkow jak ty jeszcze zanim usiada do komputera.
    • Gość: jussti Re: Rowery w mieście. IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 10.12.03, 10:53
      Z tego wynika, że wszyscy rowerzyści jeżdżą tylko ulicami, lub drogami
      rowerowymi. Jeśli faktycznie tak czynicie to ogromne brawa dla Was!!! Ja
      wybrałam troszkę inny, ale również bardzo zdrowy środek transportu mianowicie
      własne nogi. Niestety nie mogę czuć się bezpiecznie na chodniku, ze względu na
      ogromną liczbę szarżujących na mnie rowerzystów, bardzo często niecenzuralnie
      reagujących na zwrócenie im uwagi, że od tego jest ulica, lub jeszcze lepiej
      droga rowerowa, która znajduje się np w okolicach pomnika Armi Poznań 2 metry
      od chodnika.
      • Gość: łuki Re: Rowerzysci łamią przepisy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 15:54
        musze stwierdzić, ze rowerzysci bardzo czesto łamią przepisy i nie chodzi tu
        tylko o jazdę po chodniku , co jest zrozumiale. Prawie codziennie widzę
        rowerzystów , którzy zachowują sie jakby na skrzyzowaniach nie było swiateł,
        podjeżdżają do srodka skrzyzowania na czerwonym , przepuszczaja samochody i
        gdy tylko jest wiekszy odstęp jada dalej , dotyczy to często gońcow , ale nie
        tylko . Życzę powodzenia i duzo szczescia , moze sie przydać !
        • mimak Re: Rowerzysci łamią przepisy 10.12.03, 16:35
          Rowerzyści łamią przepisy tak jak wszyscy. Kierowcy samochodów jeżdżą zbyt
          szybko, parkują w wbrew zakazom (często na drogach rowerowych), wymuszają
          pierszeństwo,... . Piesi przechodzą na czerwonym świetle na przejściach,
          skracają sobie drogę idąc trawnikiem lub przez drogę,....
          " Kto jest bez winy nie pierwszy rzuci kamieniem " ;)
          • Gość: Paweł Re: Rowerzysci łamią przepisy IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 12.12.03, 13:40
            Niech miasto zbuduje sieć dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia i umożliwi
            bezpieczną i wygodną jazdę. Wtedy będzie można krytykować tych, którzy jeżdżą
            nielegalnie po chodnikach. Obecnie jest wybór - jechać rowerem po ruchliwej
            jezdni narażając się na potrącenie, ochlapanie, wdychanie tumanów spalin
            (polecam zwłaszcza długie Neoplany!), wyzwiska ze strony kierowców albo
            niekiedy przenieść się na mało uczęszczany chodnik.
            Oczywiście, jeżdżąc po chodniku trzeba zachować ostrożność.
            Z drugiej strony - piesi chodzą czasami jak stado baranów - idą po drodze
            rowerowej blokując ruch, mimo że obok jest chodnik, albo idą obok siebie
            środkiem drogi pieszo-rowerowej, nie reagując nawet na dzwonienie.
            • Gość: piker Re: Rowerzysci łamią przepisy bo czasem trzeba IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 13.12.03, 23:33
              wszyscy macie wiele racji przyznaje ale dla mnie jako codziennego
              rowerzysty i to po wielu latach korzystania z mpk i wielu
              przejazdzkach samochodem przez poznan i inne miasta dochodze do
              wniosku ze na terenie miasta zawsze rower bedzie zwyciezac zwlaszcza
              ekologia i ekonomia co do sposobow poruszania sie to preferuje te
              drogi rowerowe ktore gdzies prowadza bo jest w poznaniu pelno takich
              drog rowerowych co niczego nie wnosza a poza tym nie ma legalnych
              wjazdow i wyjazdow z tych odcinkow drog rowerowych ostatnio sie
              polepszylo na skrzyzowaniu garbary szelagowska i armii poznan pod
              cytadela i mysle ze z tego przykladu moznaby dalej korzystac w
              innych rejonach miasta.
              mysle tez a raczej jestem tego pewny ze zeby miasto dobrze
              wykonywalo drogi dla rowerow musi je koniecznie tak wykonywac aby
              piesi byli od nich jak najdalej bo i rower i samochody to pojazdy
              drogowe kolowe a piesi to ruch pieszy nie wspominając juz o 5
              krotnej roznicy predkosci miedzy pieszym a rowerzystą to w koncu i
              nas rowerzystow i kierowcow obowiazują te same przepisy a pieszych??
              chyba zadne a jesli kilka z nich mialoby obowiązywac to i tak
              pieszy jest od tych przepisow mądrzejszy i i tak zrobi po s wojemu
              miasto musi sie kierowac sugestiami a wrecz debatowac i
              wspolprojektowac drogi rowerowe i uzgadniac co do metra przebieg i
              ksztalt oraz skrzyzowania drog rowerowych z rowerzystami ktorych
              przedstawicielami sa czlonkowie SEKCJI ROWERZYSTOW MIEJSKICH są to w
              tym temacie fachowcy i wcale nie musza oni miec dyplomow czy jakis
              wielkich naukowych osiagniec by urzednicy z nimi sie liczyli
              wystarczy z nimi porozmawiac i konkrety ustalac bo wiekszosc z nich
              na codzien po pozn i okolicach jezdzą rowerami wiec wiedza o co
              chodzi rowerzystom,milo bylo by gdyby tez ludzie tacy jak radni
              miejscy czy pracownicy zdm tez na codzien jezdzili rowerami nie mowie
              z e wszyscy ale jakis procent by tez oni czuli co trzeba gdzie
              zmienic czy poprawic by rowery tez mialy lekkie zycie.

              tu ktos z was pisal ze jest wybor narazac sie na jezdni
              lub...jezdzic wsrod pieszych i miec slalom gigant narazajac sie
              pieszym bo w koncu chodniki to ich teren to nienaruszlana strefa
              piszych .... ja wybralem...dla mnie chodnik to swietosc dla pieszch
              i chce by tylko z tychze chodnikow piesi korzystali ale jak mi
              pieszy drepcze droga rowerową bo drogowcy niczym sensownym nie
              oddielili chodnika od drogi rowerowej to szlag mnie trafia...wiec wole
              jezdnie i jazde z samochodami bo tu mam te same zasady poruszania
              sie co samochody a im blizej centrum jestem tym bardziej sie moja
              predkosc zbliza do predkosci samochodow czyli bezpieczniej...oczywiscie
              jak mam droge rowerowa to z niej korzystam ale jak ja mam nia jechac
              jak mi ktos ja zatarasuje jakims blaszanym gratem na 4 kolach??? w
              tym momencie jesli by sie zastanowic to w kazdym przypadku chcac
              ominac ten samochod musze zlamac przepisy bo gdy wjade na chodnik
              przeszkadzam pieszym a gdy wskocze na jezdnie to wg kodexu
              drogowego nie mam prawa jechac jezdnia samochodowa - tylko droga
              rowerową moge jechac.a odnosnie stada baranow czyli pieszych to
              macie 100% racji powiem tyle ...jesli nawet byl przepis ze gdy
              pieszy idzie droga pieszo - rowerowa to nawet majac pierwszenstwo
              przed rowerami powinien isc tylko prawa strona tejze drogi.....bardzo
              watpie czy ktorykolwiek z pieszych tak sie bedzie zachowywac..a w
              koncu by to i pieszym i rowerzystom jakos to zycie ulatwilo.
              ZAUWAZCIE z e kto jezdzi regularnie rowerem i to nie rekreacyjnie wolno
              po lesie... ale drogami wsrod samochodow powiedzmy jezdzi
              komunikacyjnie , tak po sobie sądze i mysle ze jest tak ze
              rowerzysta taki sam sie wychowuje i sam w sobie wyrabia taka
              samodyscypline jazdy rowerem...a dlatego ze wie ze nie moze sobie
              pozwolic na jakies wybryki na drodze bo albo ktos go z kierowcow
              strąbi albo poprostu go samochodem potrąci,i sie wybryki bardzo
              niemilo skonczą ,ja nawet jak jade szeroka droga pieszo-rowerową
              wzdluz PST to mimo tego ze mam cala droge dla siebie to i tak
              jade tylko prawa stroną a jak widze pieszych to z duzej odleglosci
              dzwonie dzwonkikem zeby mieli czas mnie przepuscic.

              mysle ze jesli sie w pozn uda wygospodarowac miejsce proporcjonalnie
              do potrzeb na kazdych glownych uliacach dla pieszych rowerow
              samochodow i tez tramwajow to sie sytuacja wyklaruje trzymajmy za to
              kciuki i nie bądzmy bierni w tym temacie!!! do dziela poznaniacy
              moze im wiecej nas na rowerach bedzie to szybciej urzednicy przejzą
              na oczy i zaczna w koncu robic a nie deklarowac poparcie.
        • mankut400 Re: Rowerzysci łamią przepisy 15.12.03, 13:25
          Gość portalu: łuki napisał(a):

          > musze stwierdzić, ze rowerzysci bardzo czesto łamią przepisy

          Oj łamią....
          Choćby ulica Fredry i chodnik w podcieniach na skrzyżowaniu z Mielżyńskiego.
          Slalom między pieszymi w wykonaniu rowerzystów to norma. Niedawno widziałem jak
          jakiś rowerowy kurier wleciał w dziewczynę, polała się krew!
          Plac Wolności przy Empiku, 27 Grudnia (naprzeciw "Kasi") - strach nieraz
          przejść.
          Do czerwonego światła rowerzyści mają podejście bardzo "liberalne".
          Jedno trzeba przyznać - rowerzyści "miejscy" na ogół dbają o oświetlenie siebie
          czy swego roweru. Natomiast rowerzyści "wiejscy" bez najmniejszego odblaskowego
          szkiełka to ciągle norma.
          • Gość: nygus Re: Rowerzysci łamią przepisy IP: *.icpnet.pl 28.12.03, 12:47
            to popatrz czasem pod nogi na chodniku na ulicy Fredry, to zoabczysz tam takie
            dziwne pasy i symbol roweru. To wlasnie oznaczenie sciezki rowerowej ktora
            piesi maja w dupie
            • mankut400 Re: Rowerzysci łamią przepisy 30.12.03, 09:53
              Gość portalu: nygus napisał(a):

              > to popatrz czasem pod nogi na chodniku na ulicy Fredry, to zoabczysz tam
              takie
              > dziwne pasy i symbol roweru. To wlasnie oznaczenie sciezki rowerowej ktora
              > piesi maja w dupie

              To zacznij uważnie czytać: wyraźnie pisałem o tym odcinku Fredry gdzie chodnik
              biegnie podcieniami w stronę Mielżyńskiego.

              Co do "ścieżki rowerowej" na Fredry pomiędzy Kościuszki i al. Niepodległości:
              wymyślił to i oznakował jakiś KRETYN !!
              Żeby ścieżkę rowerową poprowadzić środkiem ruchliwego przystanku
              tramwajowego....
              Oznakowanie: dwie równoległe białe linie jeszcze nic nie oznaczają. A symbole
              roweru wymalowane są tylko na krańcach tej "pseudościeżki". Pasażer wysiadający
              z tramwaju trafia tylko na te "kreski" i wcale nie musi się domyślać co one
              oznaczają. Gdyby nasi "spece" byli specjalistami, to (w wersji minimum) na
              całej długości tej ścieżki wymalowaliby znaki rowerowe!
    • Gość: sw Re: Rowery w mieście. IP: *.icpnet.pl 14.12.03, 12:05
      Czy macie pomysł jak wynegocjować zostawianie roweru w szkole???
      albo jak to załatwiliście???
      (trafiłem na ściane niemocy)SP 13
      • Gość: p Re: Rowery w mieście. IP: *.icpnet.pl 15.12.03, 12:53
        zadzwon pod 502 993 051 i sie dowiesz co mozesz zrobic to tel do
        ludzi z sekcji rowerzystow miejskich pomoga tobie i innym z
        podobnymi problemami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja